Zaloguj się

Zobacz pełną wersję : Pikuj majowy.



kazikc
27-07-2019, 19:17
Witam wszystkich Bieszczadników!
Głos na forum zabieram pierwszy raz. W Bieszczadach byłem dwa razy, teraz jestem trzeci. Chciałem znaleźć relację z wyprawy na Pikuj z Szerbowca, nie znalazłem lub słabo szukałem. Co nie zniechęciło mnie do zdobycia tej góry właśnie z Szerbowca. Zamieszkałem jak zawsze w Hoteliku Górskim PPTK w Ustrzykach Górnych, pierwsza połowa maja br. Na Pikuj wyruszyłem ósmego maja. Na granicy w Krościenku zjawiłem się około piątej godziny, byłem sam. Granicę przekroczyłem bez problemów. Trasa: Krościenko – Chyrów - Stary Sambor – Jawora - Borynia - Matków – Latorka – Biłasowica – Niżne Worota – Pidpolozzja – Szerbowiec. Droga odcinkami podła, dużo dziur i trzeba bardzo uważać. Są też odcinki normalne na poziomie europejskim. Do Szerbowca dojechałem około ósmej godziny. Samochód zostawiłem na końcu wsi, tam gdzie droga przecina rzeczkę a właściwie to się kończy dla zwykłych samochodów. Dojazd jak i przejechanie przez wieś to też wyzwanie, kilka razy musiałem się zatrzymać by pomyśleć w jaki sposób ominąć dziury w jezdni, po deszczach jedna wielka niewiadoma. Miałem strach, żeby czegoś nie urwać. Na powitanie wyszedł starszy pan, poprosiłem o pozwolenie na pozostawienie i o „baczenie” na mój samochód. Zgodził się, na zachętę dałem mu sto hrywien.
46270462714626846272

Wyruszyłem kierując się na Pikuj. Drogi były rozmokłe i rozjeżdżone przez pojazdy leśne, podejście łagodne. Na załączonej mapce na niebiesko szlak, którym powinienem iść. Wybierając lepszą drogę zboczyłem znacznie na prawo, trasa na czerwono.
4626946273
Idąc widziałem przez gałęzie od czasu do czasu szczyt Pikuja. Zauważyłem, że jakoś za bardzo zostaje z lewej strony. Zorientowałem się, że nie idę planowaną trasą. Postanowiłem odbić w lewo idąc przez las do momentu przecięcia właściwego szlaku. Pomysł ryzykowny. Oznaczenia szlaku na trasie trudno spotkać, widziałem sporadycznie niebieskie lub żółte. Szlak właściwy jest najmniej wyeksploatowany, mało kto tam chodzi. Przez całą wyprawę nie spotkałem nikogo, nawet ludzkich śladów. Idąc przez las, kierując się na północny zachód dotarłem wreszcie do właściwego szlaku. Poniżej kilka zdjęć z trasy.
462744627546276

Cdn.

kazikc
30-07-2019, 18:18
CD.
Teraz byłem już spokojny. Droga była już stroma, szło się coraz ciężej.
46289
Pojawił się też zmarznięty śnieg.
46290
Na szczęście trafiłem na bardzo dobrą pogodę.
46291
Po niecałej godzinie marszu moim oczom ukazała się połonina i sam Pikuj.
46292
Połonina jaki i sam szczyt pokryte były zmarzniętym śniegiem. Piękny widok, inny od tych, które do tej pory widzianych w naszych Bieszczadach.
46294
Minęło zmęczenie, kierowałem się na sam szczyt. Poniżej widoki samego szczytu.
4629346295462964629746298
CDN.

bartolomeo
30-07-2019, 20:08
[...] na Pikuj z Szerbowca [...]Przekornie zapytam: dlaczego od południa? Dojazd autem od Krościenka miałeś krótszy i wygodniejszy od północy.

kazikc
30-07-2019, 20:35
Pomyślałem, że będzie to łatwe wejście. Nie brałem pod uwagę złej drogi. Drugi raz spróbuję z Husne Wyżne.

Gipsar
30-07-2019, 22:52
Do Husnego jest bardzo dobry dojazd. Choć ostatnie 8 km po kamienistej ale nie dziurawej drodze.
I gospodarz w Bojkowskiej chacie gościnny. Bania też ma swoje uroki. Polecam.
Ale też trzeba uważać bo można zboczyć ze szlaku na samym początku.

kazikc
31-07-2019, 19:02
We wrześniu 2020r. planuję wejść jeszcze raz z Husnego, jak dożyję:-).

kazikc
31-07-2019, 19:31
CD.
Iść musiałem ostrożnie, droga była śliska i mokra od topniejącego w słońcu lodu. Widoki, które zastałem na szczycie są przepiękne.
4630046301463024630746308
Widoki ze szczytu na Szerbowiec i okolicę.
4629946303463044630546306
Po krótkiej "sesji fotograficznej" przyszedł czas na zejście. Szedłem szlakiem, kierowałem się na wioskę położoną w dole. Kilka razy napotkałem oznaczenia szlaku, czasami były niejednoznaczne, szedłem na wyczucie. Po trzech godzinach marszu, wychodząc z lasu ujrzałem wioskę. W strumyku umyłem buty i udałem się w drogę powrotną.
Uważam, że miałem dużo szczęścia trafiając na taką pogodę.

Kazik.

długi
31-07-2019, 20:51
Piękne widoki, dreszczyk chłodu w ten letni dzień pozazdrościć... ślicznie miałeś

coshoo
01-08-2019, 08:03
Eh, dawno mnie tam nie było. Chyba trzeba sobie przypomnieć Pikuja i okolice...