Zaloguj się

Zobacz pełną wersję : Na Halicz. A co!



bartolomeo
26-01-2020, 20:55
Od mojej poprzedniej wycieczki na Tarnicę (http://forum.bieszczady.info.pl/showthread.php/9986-Pozazdro%C5%9Bci%C5%82em-Bazylowi-Tarnicy!) minął niecały rok. Wtedy miałem iść na Halicz, ale nie miałem ochoty wkraczać w mglisty kocioł. Tym razem prognozy zapowiadały pełne słońce, lekki zefirek i temperaturę leciutko poniżej zera. W zasadzie nie sprawdziło się nic, ale o tym potem.

Auto rozpędziłem wczesnym rankiem (znaczy, bardzo wczesnym, bardzo bardzo wczesnym) i przed 7oo byłem już w Wołosatem. Na parkingu pod pizzerią stało pięć czy sześć aut (i to bez szronu na szybach, znaczy wstali jeszcze wcześniej i są już w górach), zostawiłem tam i moje i ruszyłem w drogę. Widno już było, ale słońce zobaczyłem już na połoninie.

https://podkarpacia.pl/forum/2020/tarnica_halicz_01.jpg

Rzut oka w tył studził jednak emocje, z tym słońcem to jeszcze różnie mogło być.

https://podkarpacia.pl/forum/2020/tarnica_halicz_02.jpg

Na razie jednak trzeba ciągnąć pod górę, szerokim i przedeptanym traktem. Dobrze choć, że schody znikły pod śniegiem :smile:

https://podkarpacia.pl/forum/2020/tarnica_halicz_03.jpg

A na górze ja, słońce i krzyż.

https://podkarpacia.pl/forum/2020/tarnica_halicz_04.jpg

Po drodze, niedaleko wiaty, minąłem czterech ludzi schodzących do Wołosatego. Za 15-20 min miałem minąć jeszcze czterech i na długie godziny nikogo więcej. Na razie stałem jednak na szczycie i zastanawiałem się czy iść w to kłębowisko:

https://podkarpacia.pl/forum/2020/tarnica_halicz_05.jpg

czy schodzić jak rok temu Szerokim Wierchem, z nadzieją na słońce. Po długich 17 sek zadumy zdecydowałem: na Halicz. A co! :wink:

bartolomeo
27-01-2020, 09:27
Ścieżka w momencie traci szerokość, na szczęście przez całą wycieczkę była czytelna i prowadziła pewnie.

https://podkarpacia.pl/forum/2020/tarnica_halicz_06.jpg

Jeszcze rzut oka za siebie na rozświetloną Tarnicę:

https://podkarpacia.pl/forum/2020/tarnica_halicz_07.jpg

i zanurkowałem w białym,

https://podkarpacia.pl/forum/2020/tarnica_halicz_08.jpg

bo białe jest piękne :smile:

https://podkarpacia.pl/forum/2020/tarnica_halicz_09.jpg

bartolomeo
27-01-2020, 19:01
Szedłem w tej białości i od czasu do czasu spoglądałem na zegarek, aby samemu sobie udowodnić, że czas jednak mija. Szliście kiedyś w białej bańce zimą? Samotnie? Miesza się wtedy śnieg nogami a dookoła ciągle ta sama biel. Na górze, z boków, pod nogami - biel. Tylko wskazówki wędrujące po cyferblacie dowodziły, że skoro zawzięcie mieszam śnieg butami a czas mija to muszę zmieniać swoje położenie nie tylko w czasie ale także w przestrzeni :wink:

W końcu miałem niezbity dowód, z tej okazji nawet "zaświeciło" słońce. Przede mną Halicz!

https://podkarpacia.pl/forum/2020/tarnica_halicz_10.jpg

Nawet na tabliczce mi to napisali, szkoda, że nie napisali co widać dookoła :mrgreen:

https://podkarpacia.pl/forum/2020/tarnica_halicz_11.jpg

Za Haliczem zaczęły się troszkę bardziej cywilizowane "widoki".

https://podkarpacia.pl/forum/2020/tarnica_halicz_12.jpg

Nad którymś z Rozsypańców znów słońce do mnie zamrugało...

https://podkarpacia.pl/forum/2020/tarnica_halicz_13.jpg

i już ze mną zostało. Dalej było biało dookoła ale jakby ktoś powolutku podkręcał kontrast...

https://podkarpacia.pl/forum/2020/tarnica_halicz_14.jpg

mocniej i mocniej.

https://podkarpacia.pl/forum/2020/tarnica_halicz_15.jpg

Przed Przełęczą Bukowską nagle zrobiło się ludno. Dwóch ludzi, potem dwoje, znów dwóch, jeden, dwoje, jedna... Gdzieś koło dwunastu się pogubiłem i przestałem liczyć. Oni przed sobą mieli jeszcze ciągle to co najpiękniejsze. Ja już tylko drogę do Wołosatego...

https://podkarpacia.pl/forum/2020/tarnica_halicz_16.jpg

... i pizzę! :mrgreen:

długi
28-01-2020, 08:25
Najpierw bita śmietana na gęsto.... potem pizza.... lubię to ;)

_PrEzY_
29-01-2020, 13:15
Szedłem w tej białości i od czasu do czasu spoglądałem na zegarek, aby samemu sobie udowodnić, że czas jednak mija. Szliście kiedyś w białej bańce zimą? Samotnie? Miesza się wtedy śnieg nogami a dookoła ciągle ta sama biel. Na górze, z boków, pod nogami - biel. Tylko wskazówki wędrujące po cyferblacie dowodziły, że skoro zawzięcie mieszam śnieg butami a czas mija to muszę zmieniać swoje położenie nie tylko w czasie ale także w przestrzeni :wink:

... i pizzę! :mrgreen:

Ciekawa relacja, trochę mi się przypomniała moja wyprawa na Tarnicę pod koniec zeszłego roku:

https://connect.garmin.com/modern/activity/4379451299

Pizza też była :mrgreen:

Pozdrawiam !

bartolomeo
29-01-2020, 16:03
Dzięki! Miło przeczytać, że ktoś tu zaglądnął :smile:

kazikc
29-01-2020, 18:11
Zaglądają, czytają i podziwiają. Widoki piękne. Sroga zima jaką pamiętam z dzieciństwa. U mnie nawet śniegu jeszcze nie było. Dziękuję za relację.

don Enrico
29-01-2020, 22:00
Dzięki! Miło przeczytać, że ktoś tu zaglądnął :smile:
..a po co zaglądać ? jak tam nic nie widać, tylko biało , pochmurno i nudno.
Gdyby coś się działo , to co innego , na przykład autor wędrówki mógłby zbłądzić i przeszedł w tumanie na ukraińską stronę ... no to można by zrobić fajny reportaż w super stacji TV ... albo itp..
Dałbym wtedy lajka, a może nawet kolejnego smile ...
a tak ...?

bartolomeo
29-01-2020, 22:58
E tam, biało nie znaczy nudno! :smile:

jojo
29-01-2020, 23:21
E tam, biało nie znaczy nudno! :smile:

Prawie jak Kukuczka samotnie w Himalajach przed laty......
A nie bałeś się Bartek tej bieli i mgły .... ?
Dzięki za relację i fotki jak zwykle ładne (chociaż w ogóle nie kolorowehttp://forum.bieszczady.info.pl/images/smilies/icon_smile.gif) .

bartolomeo
30-01-2020, 07:22
Prawie :mrgreen:

Co do lęków :wink: to mam szacunek dla takich warunków ale tym razem nie było najmniejszych nawet kłopotów orientacyjnych - ścieżka była przedeptana i prowadziła jak po sznurku.

peruwianka
30-01-2020, 09:10
Zgadzam się z Tobą - białe jest piękne!!!! I fascynujące zarazem.
Szłam kiedyś zimą samotnie z Przełęczy Orłowicza na Smerek - też tylko zegarek wskazywał że czas mija... (Smerek był jakoś dziwnie daleko w tej otaczającej białości) - zabawne jak człowiek "zapada się" w tym białym wokół i zmienia się perspektywa czasu, przestrzeni...

sir Bazyl
30-01-2020, 18:24
Pięknie Panie, pięknie! Nie dziękuję za tą relację-prowokację, bo przez Ciebie już mnie nosi a później to nogi bolą, łeb przewiany i efekt gorejącej twarzy dokucza :shock: . Przypomniało mi się jak razem kilka lat temu szliśmy tą trasą, tyle że od Przełęczy pod Tarnicą do Przełęczy Bukowskiej nie było żadnej ścieżki i widoczność sięgała zaledwie kilku metrów.
Cholera, znów człowiek na głodzie i trzeba się będzie sztachnąć :twisted:

bartolomeo
30-01-2020, 20:07
A wiesz, że teraz widoczność była gorsza? Porównywałem zdjęcia. Ale ta wydeptana ścieżka robiła tę moją wycieczkę leciutką w porównaniu do tamtej. Raz, że prowadziła jak po sznurku a dwa, że rakiet nie musiałem zakładać.

PaweleS
02-02-2020, 13:48
Wydeptana ścieżka w takich biało-mgłowych warunkach robi robotę. Miałem okazję iść z Zatwarnicy (właściwie to z Rajskiego przez Tworylne) gdy sporo przed Przełęczą Orłowicza wydeptana ścieżka się skończyła. Powrotu nie było. Szedłem tamtędy bodajże drugi raz i trochę strachu się najadłem. No i miałem sporo szczęścia bo jakimś cudem udało się dojść zbytnio nie błądząc.
47111

bartolomeo
02-02-2020, 16:20
Gdyby w tamtą sobotę moja ścieżka wyglądała tak jak na Twoim zdjęciu być może bym zawrócił i poszedł Szerokim Wierchem.