kulczyk1
02-08-2020, 22:19
Tytułowe 24 godziny to czas mojego pobytu w górach (nie licząc dojazdu). Przez splot różnych okoliczności tylko tyle mogłem wygospodarować.
Pewnie normalnie nie zdecydowałbym sie na wyjazd ale coś mnie tak przycisnęło , że nie ma zmiłuj - jadę. I to nie mają być jakieś krzaczory , łaczki tylko połonina - przestrzeń i widoki. Tak se umyśliłem i już.
Kłody pod nogi padały do samego końca:
1. Małżonka szanowna:"że też chce Ci się jechać na tak krótko"
2. Radio Rzeszów przy śniadaniu "codzienna frekwencja na Tarnicy to 2,5 tys turystów"
do przejachania niespełna 200km
3. Na 10 km remont drogi (cały rok nic nie robili aż dzisiaj!!)
4.Na 20 km patrol ruchu drogowego nieopodal w nieoznakowanym (miesiąc wczesniej tacy panowie w Rogach znacząco podnieśli koszty wyjazdu w Niski w ramach ogólnopolskiej akcji prędkość)
5. Na 30 km zaczyna padać.
Dalsza podróż bez sensacji.W Ustrzykach G. rozbijam namiot u znajomych i idę na rynek. Busiarze korzystają z wolnego czasu czekając na schodzących turystów. Trudno zawsze jest stop. I tu coś sie zmieniło mija mnie z 40 aut i nic , nikt nie zauważa mojej wyciągnietej łapki .
W końcu lituje się miejscowy ( "to tylko ze wzgledu na pana siwą brodę" powiada:-D) i podwozi mnie na )( Wyżniańską.
A parking wygląda tak:
47728
A to nie wszystko auta stoją do znaku a za krzaczkami drugi parking to powyżej tej ławki ze stolikiem.
47729
dzisiaj jest słaby frekwencyjnie dzień bo po śladach na łakach chronionych przez Park widać . że parkowano nieomal do stacji meteo.
Przypominam sobie pogróżki Derekcji o ograniczeniu ruchu , limitach na trasach turystycznych itd.:roll:
47730
Na górze juz było lepiej , pogoda się klaruje , chmury ustępują , bedzie dobrze.
477314773247733
Łapczywie lukam na wschód wszak za tydzień jadę tam pobujać sie po większych połoninach - jeszcze nie wiem , że jutro plany można bedzie zawiesic w sławojce - kwarantanna dla przyjeżdżających z Polski.
47734
Pewnie normalnie nie zdecydowałbym sie na wyjazd ale coś mnie tak przycisnęło , że nie ma zmiłuj - jadę. I to nie mają być jakieś krzaczory , łaczki tylko połonina - przestrzeń i widoki. Tak se umyśliłem i już.
Kłody pod nogi padały do samego końca:
1. Małżonka szanowna:"że też chce Ci się jechać na tak krótko"
2. Radio Rzeszów przy śniadaniu "codzienna frekwencja na Tarnicy to 2,5 tys turystów"
do przejachania niespełna 200km
3. Na 10 km remont drogi (cały rok nic nie robili aż dzisiaj!!)
4.Na 20 km patrol ruchu drogowego nieopodal w nieoznakowanym (miesiąc wczesniej tacy panowie w Rogach znacząco podnieśli koszty wyjazdu w Niski w ramach ogólnopolskiej akcji prędkość)
5. Na 30 km zaczyna padać.
Dalsza podróż bez sensacji.W Ustrzykach G. rozbijam namiot u znajomych i idę na rynek. Busiarze korzystają z wolnego czasu czekając na schodzących turystów. Trudno zawsze jest stop. I tu coś sie zmieniło mija mnie z 40 aut i nic , nikt nie zauważa mojej wyciągnietej łapki .
W końcu lituje się miejscowy ( "to tylko ze wzgledu na pana siwą brodę" powiada:-D) i podwozi mnie na )( Wyżniańską.
A parking wygląda tak:
47728
A to nie wszystko auta stoją do znaku a za krzaczkami drugi parking to powyżej tej ławki ze stolikiem.
47729
dzisiaj jest słaby frekwencyjnie dzień bo po śladach na łakach chronionych przez Park widać . że parkowano nieomal do stacji meteo.
Przypominam sobie pogróżki Derekcji o ograniczeniu ruchu , limitach na trasach turystycznych itd.:roll:
47730
Na górze juz było lepiej , pogoda się klaruje , chmury ustępują , bedzie dobrze.
477314773247733
Łapczywie lukam na wschód wszak za tydzień jadę tam pobujać sie po większych połoninach - jeszcze nie wiem , że jutro plany można bedzie zawiesic w sławojce - kwarantanna dla przyjeżdżających z Polski.
47734