PDA

Zobacz pełną wersję : Pokucie



Wojtek Pysz
09-08-2021, 21:29
https://ciekawe.tematy.net/2021/pokucie/900/WP_20210806_132737_DSC00477.JPG

Zaczynam tradycyjnie od teoretyzowania i statystyk.

Terenem wędrówki była zachodnia część Beskidów Pokucko-Bukowińskich. W literaturze oraz opracowaniach turystycznych obszar ten nazywany jest Beskidem Huculskim, Beskidami Pokuckimi lub Górami Pokuckimi (a czasem jeszcze inaczej).
Kraina historyczna, w której położone są te tereny zwana jest Pokuciem. Nazwa pochodzi od stolicy regionu – miasteczka Kuty nad Czeremoszem.
Pokucie to w przybliżeniu teren między Prutem a Czeremoszem, na południe od Kołymyi, na północ od Żabiego (Werchowyny). Pokucie zamieszkuje grupa etniczna górali - Huculi. Mieszkają oni nie tylko na Pokuciu, bo także w innych rejonach, np. Czarnohora, Gorgany, Świdowiec, Połoniny Hryniawskie, Góry Marmaroskie.


Termin: 3 – 8 sierpnia 2021 r.
Skład ekipy: 4 osoby w wieku od 18 do 68 lat
Dojazd: samochodem osobowym przez Medykę (ok. 1,5 godz. na granicy), Rohatyn, Stanisławów do Jaremcza; potem pociągiem do Worochty
Powrót: z Jaremcza również przez Medykę (ok. 4 godz. na granicy)
Noclegi: w namiotach
Wyżywienie: zapasy własne z kraju + ser z miejscowych połonin + obiad w Kosmaczu
Długość trasy: 95 km, 5000 m podejść
Przebieg trasy: Worochta, Kukul, Kostrzyca, przeł. Krzywopolska, Wołowa, Rotyło, Grehit, Kosmacz, Rokita Wielka, Smericzok, Stajki, Jaremcze.
Tutaj realny ślad z wędrówki: https://ciekawe.tematy.net/gpx/mapka.php?id=bba76cadc404b2ba057f

Wojtek Pysz
10-08-2021, 08:11
Zgodnie z informacja wstępną, z Jaremcza do Worochty jedziemy koleją. Dworzec kolejowy z zewnątrz jest elegancki. W środku jest smutny: pusta poczekalnia, zamknięte okienko kasowe i камера зберігання (przechowalnia bagażu). Pociąg (Stanisławów - Rachów) jedzie malowniczą dolina Prutu przez Mikulczyn i Tatarów. Po prawej mamy Gorgany a po lewej "nasz" Beskid Huculski.

https://ciekawe.tematy.net/2021/pokucie/900/WP_20210803_090257_DSC00269.JPG

https://ciekawe.tematy.net/2021/pokucie/900/WP_20210803_090358_DSC00270.JPG

https://ciekawe.tematy.net/2021/pokucie/900/WP_20210803_092702_DSC00271.JPG

Wojtek Pysz
10-08-2021, 08:59
W Worochcie zjadamy małe Conieco oraz podchodzimy do starej huculskiej cerkwi. W Karpatach Wschodnich siano jest bardzo cenione i nigdy nie jest marnowane. Trawa nie może zostać skoszona np. kosiarką ogrodową i tak pozostawiona lub złożona na kompost.

https://ciekawe.tematy.net/2021/pokucie/900/WP_20210803_113235_DSC00278.JPG

Po odwiedzeniu cerkwi wracamy na tory kolejowe. Idziemy w kierunku wsi Woronienka, dawniej ostatniej stacji kolejowej po polskiej stronie. Przez Prut można tutaj przejść mostem drogowym oraz dwoma mostami kolejowymi: starym, kamiennym i nowym, stalowym. Ciężkie pojazdy kołowe przejeżdżają rzekę przez bród.

https://ciekawe.tematy.net/2021/pokucie/900/IMG_6229.JPG

Wojtek Pysz
10-08-2021, 09:20
Jeszcze kilka lat temu mosty kolejowe były pilnie strzeżone przez uzbrojonego strażnika. Dzisiaj i po starym i po nowym chodzi mnóstwo ludzi. Budki strażnicze są opuszczone i pomalowane sprayem. Na nowym moście trzeba uważać, bo często przejeżdża tędy pociąg. Na starym moście trzeba uważać, bo ktoś odciął stalowe poręcze po obydwu stronach.

https://ciekawe.tematy.net/2021/pokucie/900/WP_20210803_114434_DSC00279.JPG

https://ciekawe.tematy.net/2021/pokucie/900/WP_20210803_114734_DSC00281.JPG

Zakaz wstępu na stary most umieszczony jest od strony Woronienki, więc zobaczyliśmy go dopiero przy opuszczaniu mostu.

https://ciekawe.tematy.net/2021/pokucie/900/235298148_6230979600260379_5102931050115955234_n.j pg

Kończymy cześć kolejową i kamiennymi dróżkami idziemy w górę przez wysoko położone przysiółki Worochty.

https://ciekawe.tematy.net/2021/pokucie/900/WP_20210803_120220_DSC00285.JPG

https://ciekawe.tematy.net/2021/pokucie/900/WP_20210803_122213_DSC00286.JPG

bartolomeo
10-08-2021, 09:37
Co ciekawe przez Prut można dosłownie przejść każdym z trzech mostów. My wybraliśmy zabytkowy wiadukt kamienny, ale ludzie wędrowali także nowym wiaduktem (podobnie było na drugim końcu wycieczki, tam także widzieliśmy turystów przekraczających Prut czynnym mostem kolejowym). Zdjęcia Wojtka są najpewniej z wcześniejszej wizyty w tej okolicy, wiadukt kamienny nie ma już bowiem obecnie nawet kawałka barierki:

https://podkarpacia.pl/forum/2021/pokucie_01.jpg

Dopiero na drugim końcu wiaduktu resztki drutu kolczastego przypominają, że to obiekt strategiczny, niedawno jeszcze uważnie pilnowany:

https://podkarpacia.pl/forum/2021/pokucie_02.jpg

Podobnie z nowym wiaduktem, budki strażnicze opuszczone, zaśmiecone i zapaćkane napisami.

A zaraz za wiaduktami objawił się nam na horyzoncie Chomiak, jedna z tych kilku gór, które potem oglądaliśmy przez całą wycieczkę:

https://podkarpacia.pl/forum/2021/pokucie_03.jpg

Wojtek Pysz
10-08-2021, 10:12
Zdjęcia Wojtka są najpewniej z wcześniejszej wizyty w tej okolicy, wiadukt kamienny nie ma już bowiem obecnie nawet kawałka barierki:

Sprzed 10 lat pochodzi tylko jedno ze zdjęć, powtórzone poniżej. Posłużyłem się nim, gdyż widać tam kolejno: bród, most drogowy, stary kolejowy i nowy kolejowy. Takiego zdjęcia nie dało się zrobić tym razem, przechodząc przez Prut po "starym kolejowym". Wtedy na starym były jeszcze barierki a przy nowym - strażnik.

https://ciekawe.tematy.net/2021/pokucie/900/IMG_6229.JPG

bartolomeo
10-08-2021, 11:18
Po przewędrowaniu przez niezliczoną :wink: liczbę przysiółków opuściliśmy Worochtę i wkroczyliśmy w las.

https://podkarpacia.pl/forum/2021/pokucie_04.jpg

A za lasem to, na co czekałem prawie dwa lata!

https://podkarpacia.pl/forum/2021/pokucie_05.jpg

https://podkarpacia.pl/forum/2021/pokucie_06.jpg

Pierwszy postój z widokami, kręcenie głową z prawej na lewą i przyzwyczajanie się do tych gór, które są wszędzie... Brakowało mi Ukrainy w zeszłym roku, bardzo mi brakowało.

A nie wyszliśmy jeszcze na grzbiet, jeszcze nie osiągnęliśmy przedwojennej granicy przed Kukułem, głównego grzbietu Czarnohory jeszcze nie widać. Howerlę, Pietrosa czy Pop Iwana zobaczymy dopiero za chwilę :smile:

bartolomeo
10-08-2021, 12:49
I wreszcie, po 5.5 godzinach wspinaczki i pokonaniu ok. 770 m w górę, osiągamy przedwojenną grań graniczną PL-CS. Jest pierwszy słupek:

https://podkarpacia.pl/forum/2021/pokucie_07.jpg

jest drugi:

https://podkarpacia.pl/forum/2021/pokucie_09.jpg

ale przede wszystkim są widoki:

https://podkarpacia.pl/forum/2021/pokucie_08.jpg

Wojtek Pysz
10-08-2021, 15:37
Po przejściu grzbietu Kukula pojawiła się Połonina Zakukul z wysokim krzyżem w siodle. Przed nami po prawej Kostrzyca, na którą jutro pójdziemy a po lewej, na odległym planie nasz docelowy teren - Góry Pokuckie.

https://ciekawe.tematy.net/2021/pokucie/900/WP_20210803_174516_DSC00302.JPG

Tu postanowiliśmy zanocować. Miejsce na biwak było typu trzy w jednym: płasko pod namiot - miejsce i drewno na ognisko - rozległe widoki.

https://ciekawe.tematy.net/2021/pokucie/900/WP_20210803_182434_DSC00306.JPG

bartolomeo
10-08-2021, 19:01
Tak, były rozległe widoki. Bardzo rozległe!

https://podkarpacia.pl/forum/2021/pokucie_10_1000.jpg (https://podkarpacia.pl/forum/2021/pokucie_10_1920.jpg)
Po kliknięciu większa wersja.

I tak jak Wojtek napisał: było miejsce pod namiot, było drewno na ognisko, było widokowo. I wszystko jest na tym zdjęciu (namioty też):

https://podkarpacia.pl/forum/2021/pokucie_11.jpg

Wojtek Pysz
10-08-2021, 20:14
Opowiadamy cały czas o pięknych widokach. Spróbujmy zacząć je rozpoznawać. Na początek - elementy najłatwiejsze. Nad czarną krową widzimy Howerlę, nad brązową krową Petros a po prawej stronie za skraj zdjęcia chowa się Świdowiec.

https://ciekawe.tematy.net/2021/pokucie/900/WP_20210804_073043_DSC00318.JPG

Z Kukula schodzimy do przysiółka Zawojela. To miejsce, w którym jadący na Zaroślak pod Howerlą kupują bilety wstępu do Karpackiego Parku Narodowego. Nasza trasa nie przechodziła obok budki z biletami, nie szliśmy też na teren parku, więc się na bilety nie załapaliśmy. Na drodze wyprzedził nas wóz trzykonny. Dwa konie ciągnęły wóz a trzeci, przywiązany z tyłu wyglądał jak koń zapasowy. Liczba pasażerów wozu równa była liczbie koni. Z całą ta załogą jeszcze się dzisiaj spotkamy w górach.

https://ciekawe.tematy.net/2021/pokucie/900/WP_20210804_083501_DSC00321.JPG

Zawojela leży w dolinie Prutu. Prut, wypływający spod Howerli jest tutaj jeszcze niewielką rzeczką.

https://ciekawe.tematy.net/2021/pokucie/900/WP_20210804_084839_DSC00324.JPG

bartolomeo
10-08-2021, 21:00
Skoro mamy nazywać to pokażmy jeszcze Pop Iwana, już z drugiego dnia ale jeszcze z miejsca noclegowego. Lewa strzałka wskazuje Pop Iwana, prawa Howerlę.

https://podkarpacia.pl/forum/2021/pokucie_12_1000.jpg (https://podkarpacia.pl/forum/2021/pokucie_12_1920.jpg)
Po kliknięciu większa wersja.

A z odrobinę trudniejszych do rozpoznania szczytów udało się wypatrzeć wspomniany przez Wojtka Świdowiec (ostatnia z prawej Wielka Bliźnica):

https://podkarpacia.pl/forum/2021/pokucie_13.jpg

a nawet "przepiękny" Dragobrat, ozdobę tego pasma :wink: (pierwsza z lewej Wielka Bliźnica, na prawo od niej Żandarm):

https://podkarpacia.pl/forum/2021/pokucie_14.jpg

Wojtek Pysz
10-08-2021, 22:17
Lewa strzałka wskazuje Pop Iwana, prawa Howerlę.
No tak, nie zawsze na zdjęciu są krowy i trzeba szczyty wskazywać strzałkami:-)
Z Zawojeli idziemy w górę doliny potoku Ozirnyj. Mostów tutaj nie ma; na szczęście poziom wody pozwala przejść spacerkiem po kamieniach.

https://ciekawe.tematy.net/2021/pokucie/900/WP_20210804_092920_DSC00327.JPG

Wspinamy się po zboczu na połoninę Wesnarka. Napotkany na dole zaprzęg został rozprzęgniety. Zadaniem ludzi i koni jest ściąganie z trudnodostępnych terenów ściętych drzew. Pnie są ogromne i mogą ważyć nawet kilka ton. Załoga szykuje się do podjazdu stromym żlebem do miejsca wyrębu. Trzymane w ręku przez jeźdźców kije nie wróżą nic dobrego dla koni.

https://ciekawe.tematy.net/2021/pokucie/900/WP_20210804_095604_DSC00329.JPG

https://ciekawe.tematy.net/2021/pokucie/900/WP_20210804_095620_DSC00330.JPG

bartolomeo
11-08-2021, 08:38
Mostów tutaj nie ma; na szczęście poziom wody pozwala przejść spacerkiem po kamieniach.Techniki były różne, na wprost, bokiem, lewą, prawą, po kłodzie lub po wodzie - pełna demokracja! :wink:

https://podkarpacia.pl/forum/2021/pokucie_15.jpg


Wspinamy się po zboczu na połoninę Wesnarka
Chwilę po minięciu konnych okazało się, że nasza równa, szeroka droga najpierw przestała być równa a potem dość gwałtownie szerokość zredukowała się do... zera :sad:

https://podkarpacia.pl/forum/2021/pokucie_16.jpg

Nie było wyjścia, trzeba było dać się wpuścić w maliny! Niestety tylko kuły i szarpały, podjadać nie było czego :-?

https://podkarpacia.pl/forum/2021/pokucie_17.jpg

Na szczęście szybko odnaleźliśmy właściwą drogę, która pewnie doprowadziła nas na Wesnarkę.

Wojtek Pysz
11-08-2021, 10:04
Na szczęście szybko odnaleźliśmy właściwą drogę, która pewnie doprowadziła nas na Wesnarkę.

A na Wesnarce znów widoki. Na zdjęciu: 1 i 2 to Pożyżewska i Breskuł. H, P i Ś to prezentowane już Howerla, Pietros i Świdowiec.
Poniżej nas staja pasterska i ujadający pies. Tu kupujemy lekko podwędzony ser - dzisiejszy obiad.

https://ciekawe.tematy.net/2021/pokucie/900/WP_20210804_121405_DSC00339.JPG

Przed zakupem robimy lustrację warunków sanitarnych produkcji. Wypada pozytywnie. Wiaderka do dojenia, puciery do podgrzewania mleka i szmaty do wyciskania sera schną na słońcu.

https://ciekawe.tematy.net/2021/pokucie/900/WP_20210804_120940_DSC00337.JPG

https://ciekawe.tematy.net/2021/pokucie/900/WP_20210804_120712_DSC00336.JPG

Zostajemy zaproszeni do środka. Tutaj jest salon, sypialnia i sklep.

https://ciekawe.tematy.net/2021/pokucie/900/WP_20210804_120503_DSC00335.JPG

bartolomeo
11-08-2021, 12:29
Potem było już tylko pod górę i pod górę. W końcu osiągnęliśmy polany szczytowe, z widokiem m.in. na wczorajszy Kukul i na polanę pod nim, gdzie nocowaliśmy:

https://podkarpacia.pl/forum/2021/pokucie_18.jpg

Zachmurzyło się mocno i groziło zlewką, ale nie padało:

https://podkarpacia.pl/forum/2021/pokucie_19.jpg

Z samego szczytu Kostrzycy mieliśmy ostatni raz tak dobry widok na Pop Iwana (na zdjeciu załapał się po lewej jeszcze charakterystyczny Smotrycz z grupą skałek na szczycie):

https://podkarpacia.pl/forum/2021/pokucie_20.jpg

A potem było trudne, strome i długie, zejście. Tego dnia mieliśmy łącznie ponad 1200m zejścia, moje kolana ledwo to wytrzymały.

Wojtek Pysz
11-08-2021, 13:15
Zachmurzyło się mocno i groziło zlewką, ale nie padało
A nawet całkiem się rozpogodziło. Prognozy, studiowane przed wyjazdem, przewidujące burze i ulewy na razie się nie sprawdziły. A potrzebną wodę znajdowaliśmy w przyjaznej postaci.

https://ciekawe.tematy.net/2021/pokucie/900/WP_20210804_145135_DSC00350.JPG

Po zejściu z Kostrzycy zaczęły górskie się przysiółki i ogrodzone polany kośne i pastwiska. Takie ogrodzenie nie oznacza zakazu wstępu. Odsuwane worynie w perełazie pozwalają na komfortowe przejście. Tutaj wystarczyło wysunąć tylko górną belkę. Obowiązuje zasada: zamknij po sobie, żeby krowy nie uciekły.

https://ciekawe.tematy.net/2021/pokucie/900/WP_20210804_164704_DSC00360.JPG

Zbliżamy się do Przełęczy Krzywopolskiej.

https://ciekawe.tematy.net/2021/pokucie/900/WP_20210804_170022_DSC00362.JPG

Pod wzniesieniem Makowica 1161 trafiamy na przygotowanie ciekawej konstrukcji. Zgadujemy, że ma związek ze ślubem.

https://ciekawe.tematy.net/2021/pokucie/900/WP_20210804_170241_DSC00363.JPG

Przypuszczenia sprawdzają się. Wkrótce spotykamy wspinającą się pod górę Młodą Parę.

https://ciekawe.tematy.net/2021/pokucie/900/WP_20210804_170307_DSC00364.JPG

W życiu też jeszcze długo będzie pod górę :-) A te szczyty, do których trzeba dotrzeć daleko, daleko, ledwie widoczne ...

https://ciekawe.tematy.net/2021/pokucie/900/WP_20210804_170322_DSC00365.JPG

sir Bazyl
11-08-2021, 18:11
Przestrzenie, widoki, namioty, ognisko - pięknie mieliście!

bartolomeo
11-08-2021, 20:09
No brzydko nie było :wink:

Drugą noc spędziliśmy co prawda na polu namiotowym przy samej drodze, prawie na Przełęczy Krzywopolskiej, ale mogliśmy za to przez chwilę posiedzieć na wygodnych ławach :smile: Bez widoków niestety, rano nawet jeden z nas sprawdzał czy ze zjeżdżalni nie widać lepiej:

https://podkarpacia.pl/forum/2021/pokucie_21.jpg

Ten nocleg był trochę z mojej winy, zejścia z poprzedniego dnia mnie wykończyły. Mieliśmy przekroczyć drogę i wyjść za wieś, ale zostaliśmy niżej. Liczyliśmy za to na jakiś magazin, ale ostatni na przełęczy już dawno zbankrutował. Na szczęście drobne zakupy udało się zrobić u obwoźnego sprzedawcy ze starej Łady. A rano... rano się zaczęło!

Najpierw na podejściu pod Dił, oddzielający nas od Wołowej, delikatnie - fajnie poukładane drewno opałowe:

https://podkarpacia.pl/forum/2021/pokucie_22.jpg

a potem, jeszcze przed wejściem do lasu, już na ostro (lewa strzałka wskazuje Wielką Bratkowską, prawa Czerną Klewę, po lewej od nich niewidoczna Przełęcz Okole a dalej stoki Świdowca):

https://podkarpacia.pl/forum/2021/pokucie_23.jpg

i piękna panorama całej pierwszej części naszej wycieczki:

https://podkarpacia.pl/forum/2021/pokucie_24_1000.jpg (https://podkarpacia.pl/forum/2021/pokucie_24_1920.jpg)
Po kliknięciu większa wersja.

Od prawej mamy Kukula (pierwszy dzień), Petrosa, Howerlę i kolejne szczyty głównego grzbietu Czarnohory, potem grzbiet Kostrzycy (drugi dzień).

don Enrico
11-08-2021, 21:11
To są właśnie te klimaty , które misie lubią najbardziej :lol:

Wojtek Pysz
11-08-2021, 21:57
Na szczęście drobne zakupy udało się zrobić u obwoźnego sprzedawcy ze starej Łady.
Łada rzeczywiście nowa nie była, gdyż był to jeszcze Żiguli, więc mógł mieć ponad 40 lat! A zakupy były całkiem poważne - dwie butelki piwa (tyle było na składzie), butelka mineralnej i butelka ziołowego środka leczniczego домашнього приготування.

https://ciekawe.tematy.net/2021/pokucie/900/WP_20210804_172816_DSC00367.JPG

Przełęcz Krzywopolska (Кривопільський перевал) oddziela Czarnohorę (którą opuszczamy) od Beskidu Huculskiego, w który wejdziemy. Równocześnie leży na dziale wodnym miedzy dorzeczami Prutu i Czeremoszu. Według OSM przełęcz ma wysokość 970 m n.p.m., według ukraińskich map jest to 961 m a tablica ustawiona na przełęczy informuje o wysokości 1013 m.

Na zdjęciu zajmowany przez nas kącik na polu namiotowym.

https://ciekawe.tematy.net/2021/pokucie/900/WP_20210804_180730_DSC00369.JPG

Wojtek Pysz
11-08-2021, 22:09
A rano... rano się zaczęło!

Z przełęczy w kierunku góry Dział (Dił) idziemy przez przysiółek Krzywopola położony na dziale wodnym między Prutem a Czeremoszem.
Spodziewałem się, że spotkamy tutaj tradycyjną, huculską zabudowę. Okazało się, że stoją tu - i budowane są wciąż nowe - pensjonaty i hotele w stylu nie-do-nazwania. Kilka budowli tradycyjnych udało się jednak znaleźć.

https://ciekawe.tematy.net/2021/pokucie/900/WP_20210805_083622_DSC00382.JPG

https://ciekawe.tematy.net/2021/pokucie/900/WP_20210805_085859_DSC00384.JPG

https://ciekawe.tematy.net/2021/pokucie/900/WP_20210805_090000_DSC00385.JPG

Wojtek Pysz
11-08-2021, 22:19
Nie wychodząc na szczyt Działu skręcamy na wschód, by zejść do wsi Wołowa, leżącej w dolinie potoku Ilcza. Pokazana na niektórych mapach droga nie była możliwa do znalezienia w terenie, więc dzisiaj mieliśmy okazję zmierzenia się z tutejszymi wiatrołomami i krzakami.

Bliżej wsi udało się trafić na ścieżkę, która zeszła wprost do położonego wysoko gospodarstwa.

https://ciekawe.tematy.net/2021/pokucie/900/WP_20210805_110416_DSC00397.JPG

Tutaj już nie próbowaliśmy otwierać perełazu i iść przez podwórze, gdyż miejscowe psy czasem tego nie lubią. Psa nie było widać, więc nie wiedzieliśmy jaki on jest duży i w jakim nastroju. Gospodarzy chyba nie było w domu, obeszliśmy gazdostwo skrajem lasu.

https://ciekawe.tematy.net/2021/pokucie/900/WP_20210805_110731_DSC00399.JPG

Niżej spotkaliśmy oryginalną, huculską budowlę, ale w niezbyt dobrym stanie.

https://ciekawe.tematy.net/2021/pokucie/900/WP_20210805_111850_DSC00402.JPG

Terenu najniższego gazdostwa nie dało się obejść, więc perełaz został otwarty a potem zamknięty. Tutaj piesek był mały a młodzi mieszkańcy, którzy kosili trawę i przewracali siano wskazali nam najwygodniejsze zejście w dolinę.

https://ciekawe.tematy.net/2021/pokucie/900/WP_20210805_112337_DSC00404.JPG

bartolomeo
12-08-2021, 07:49
Ja cofnę się jeszcze pod Diła - po przejściu grzbietu porzuciliśmy ścieżkę (szła w złym kierunku) i po intensywnym chaszczowaniu odnaleźliśmy taką:

https://podkarpacia.pl/forum/2021/pokucie_25.jpg

Chwilami ginęła, najwyraźniej od dawna nie jest wykorzystywana, ale wyprowadziła nas tam, gdzie chcieliśmy - nad wioskę Wołowa:

https://podkarpacia.pl/forum/2021/pokucie_26.jpg

Na powyższym zdjęciu już prawie na wyciągnięcie ręki mamy Rotyło (1483m), to ten szczyt w tle w środku kadru. Na lewo od niego, ledwo wystający zza wcześniejszych wzgórz, sąsiedni szczyt 1482m (na mojej mapie bezimienny, być może traktowany jako drugi szczyt Rotyła).

Po zejściu w dolinę wyszukaliśmy fantastyczną "głębinkę" na potoku Ilcia i wzięliśmy iście królewską kąpiel :smile:

https://podkarpacia.pl/forum/2021/pokucie_27.jpg

Po kąpieli i odpoczynku znów przyszło nam iść pod górę, w coraz większym skwarze. Po drodze mieliśmy kilka razy okazję obejrzeć konstrukcje służące "ręcznemu" ładowaniu ściętych bali na samochody:

https://podkarpacia.pl/forum/2021/pokucie_27a.jpg

Raz nawet, na podejściu pod Kostrzycę, widzieliśmy takie ładowanie na żywo.

I tak powoli. krok za krokiem, wyspinaliśmy się na Połoninę Rotundul:

https://podkarpacia.pl/forum/2021/pokucie_28.jpg

Na zdjęciu oba szczyty Rotyła, z lewej 1482m, z prawej 1483m.

Na Połoninie Rotundul już wcześniej zaplanowaliśmy krótki odpoczynek i popas.

Wojtek Pysz
12-08-2021, 09:41
Po zejściu w dolinę wyszukaliśmy fantastyczną "głębinkę" na potoku Ilcia i wzięliśmy iście królewską kąpiel :smile:
Pod warunkiem, że jest się miłośnikiem kąpieli;-)


Raz nawet, na podejściu pod Kostrzycę, widzieliśmy takie ładowanie na żywo.
Na pierwszym zdjęciu - jazda po drzewo, na drugim - ręczne spychanie pni na samochód.

https://ciekawe.tematy.net/2021/pokucie/900/WP_20210805_131445_DSC00407.JPG

https://ciekawe.tematy.net/2021/pokucie/900/WP_20210805_134709_DSC00410.JPG


Na Połoninie Rotundul już wcześniej zaplanowaliśmy krótki odpoczynek i popas.
Odpoczynek był nawet trochę dłuższy, niż krótki, bo złapał nas deszcz. Tutaj mieliśmy ciepły posiłek pod maleńkim daszkiem szopy pełnej siana i pod pelerynami. Każdy deszcz kiedyś się kończy i właśnie wtedy zrobiłem to zdjęcie (a potem trochę wyretuszowałem:).

https://ciekawe.tematy.net/2021/pokucie/900/WP_20210805_144528_DSC00413.JPG

Z Połoniny Rotundul wyszliśmy na główny grzbiet Beskidu Huculskiego na przełęczy między Rotyłem i szczytem Wersalem 1407. Poniżej przełęczy jest ładne źródło i duża staja, od kilku lat opuszczona, zabrudzona przez konie i z dziurawym dachem.

https://ciekawe.tematy.net/2021/pokucie/900/WP_20210805_164516_DSC00414.JPG

Na połoninach pod Rotyłem pasło się bez nadzoru kilkanaście koni.

https://ciekawe.tematy.net/2021/pokucie/900/WP_20210805_164853_DSC00416.JPG

Zbliżamy się pod szczyt Rotyły a do nas zbliżają się chmury.

https://ciekawe.tematy.net/2021/pokucie/900/WP_20210805_165325_DSC00417.JPG

Namioty udało się ustawić na sucho i schować się do nich, gdy spadały pierwsze krople deszczu.

https://ciekawe.tematy.net/2021/pokucie/900/WP_20210805_172420_DSC00421.JPG

Potem przez ok. 2 godziny lało i wiało. Ale na zakończenie dnia znów nas wysuszyło:-)

https://ciekawe.tematy.net/2021/pokucie/900/WP_20210805_184626_DSC00426.JPG

bartolomeo
12-08-2021, 17:20
Po zejściu w dolinę wyszukaliśmy fantastyczną "głębinkę" na potoku Ilcia i wzięliśmy iście królewską kąpiel :smile:
Pod warunkiem, że jest się miłośnikiem kąpieli;-)
Zawsze mi się wydawało, że nawet najbardziej zatwardzali twardziele raz na tydzień biorą kąpiel z przyjemnością :wink:


Z Połoniny Rotundul wyszliśmy na główny grzbiet Beskidu Huculskiego na przełęczy między Rotyłem i szczytem Wersalem 1407. Poniżej przełęczy jest ładne źródło [...]

https://podkarpacia.pl/forum/2021/pokucie_29a.jpg


[...] i duża staja, od kilku lat opuszczona, zabrudzona przez konie i z dziurawym dachem.

https://podkarpacia.pl/forum/2021/pokucie_29.jpg


Zbliżamy się pod szczyt Rotyły a do nas zbliżają się chmury.

https://podkarpacia.pl/forum/2021/pokucie_31_1000.jpg (https://podkarpacia.pl/forum/2021/pokucie_31_1920.jpg)
Po kliknięciu większa wersja.

Wojtek Pysz
12-08-2021, 18:07
Nadszedł czas wejścia na górę Rotyło 1483 m. Wprawdzie wczoraj byliśmy na trochę wyższej Kostrzycy ale Rotyło to najwyższy szczyt Beskidów Pokuckich, czyli nasza najważniejsza góra. Dwójka zwiadowców poszła tam jeszcze wieczorem w czwartek i stwierdziła, że są tam okazałe skały i jest szansa na ładne widoki.

https://ciekawe.tematy.net/2021/pokucie/900/WP_20210805_200320_DSC00427.JPG

W piątek rano załogi poszczególnych namiotów podchodziły na górę parami na zmianę. Było to przed śniadaniem i jeszcze trochę ciemno.

https://ciekawe.tematy.net/2021/pokucie/900/WP_20210806_063335_DSC00435.JPG

Podczas śniadania słońce trochę wysuszyło namioty. Następnym nazwanym miejscem na trasie była Połonina Kramy z zadbaną kapliczką i czynnym wypasem.

https://ciekawe.tematy.net/2021/pokucie/900/WP_20210806_084523_DSC00449.JPG

Teraz przyszła pora na drugą ważna górę - Grehit 1472 m. Zgodnie z nazwą, pod szczytem są połacie pokryte grehitem, czyli gorganem - takimi wielkimi kamieniami, klekoczącymi przy stąpaniu po nich.

https://ciekawe.tematy.net/2021/pokucie/900/WP_20210806_101514_DSC00462.JPG

Grehit ma dwa wierzchołki - jeden z nich jest wyższy a drugi ładniejszy. Tutaj jest ten drugi. Mogą być jeszcze inne, ale weszliśmy tylko na dwa.

https://ciekawe.tematy.net/2021/pokucie/900/WP_20210806_095232_DSC00453.JPG

bartolomeo
12-08-2021, 19:52
Na Rotyle widoczność była słabiutka, w dodatku popadywał deszczyk:

https://podkarpacia.pl/forum/2021/pokucie_32.jpg

Na Grehicie było lepiej:

https://podkarpacia.pl/forum/2021/pokucie_33.jpg

Najpiękniej jednak było w lesie za Grehitem. Miękko i bajkowo:

https://podkarpacia.pl/forum/2021/pokucie_34.jpg

https://podkarpacia.pl/forum/2021/pokucie_35.jpg

A "polany" grechotu pozwalały porozglądać się po okolicy:

https://podkarpacia.pl/forum/2021/pokucie_36_1000.jpg (https://podkarpacia.pl/forum/2021/pokucie_36_1920.jpg)
Po kliknięciu większa wersja.

Na jednym z powyższych zdjęć widać oznaczenia szlaku. Był! Ale skąd, dokąd i którędy nie byliśmy pewni - to z resztą tradycyjna uwaga dotycząca wędrówek po Ukrainie. Szlaków teraz jest zatrzęsienie, ale nie ma ich na mapach albo są z innym kolorem lub prowadzą do innego celu niż zaznaczono na mapie. Ich przydatność jest jednak olbrzymia: upewniają, że dana ścieżka dokądś prowadzi :wink:

Wojtek Pysz
12-08-2021, 20:54
Ich [szlaków] przydatność jest jednak olbrzymia: upewniają, że dana ścieżka dokądś prowadzi :wink:
Trzeba jednak utrzymywać czujność, bo nie zawsze to "dokądś" jest zgodne z planami wędrującego. Tutaj dużego niebezpieczeństwa nie było, gdyż odtąd wszystkie drogi w dół prowadziły do położonej w dolinie Pistynki wioski Kosmacz.

Drugie śniadanie zjedliśmy na komfortowym miejscu wypoczynkowym na grzbiecie Prełuka.

https://ciekawe.tematy.net/2021/pokucie/900/WP_20210806_112406_DSC00470.JPG

Przy okazji dosuszył się namiot. Widoczne w dole po prawej domy to już przysiółek Kosmacza - Zawojeli.

https://ciekawe.tematy.net/2021/pokucie/900/WP_20210806_112704_DSC00471.JPG

Na teren miejsca odpoczynku wchodzi się przez perełaz "ludzki" - po pieńkach nad woryniami. Krowy tędy nie przejdą:-)

https://ciekawe.tematy.net/2021/pokucie/900/WP_20210806_111559_DSC00466.JPG

Na dole pojawiają się kolejne przysiółki Kosmacza a przy drodze liczne budowle pasterskie.

https://ciekawe.tematy.net/2021/pokucie/900/WP_20210806_131557_DSC00473.JPG

Na północnym-wschodzie widać ostatnie, niewysokie pasma Beskidu Huculskiego a dalej już jest płasko, płasko.

https://ciekawe.tematy.net/2021/pokucie/900/WP_20210806_131746_DSC00474.JPG

Z tego miejsca na trasie pochodzi obrazek, którym rozpocząłem relację. Huculskie pięć w jednym: góry, polany, siano, drewniane staje i drewniane worynie.

https://ciekawe.tematy.net/2021/pokucie/900/WP_20210806_132719_DSC00476.JPG

Rozpoczyna się zabudowa mieszkalna. Ciekawym elementem jest tu brama weselna z wiszącą pełną butelką u góry.

https://ciekawe.tematy.net/2021/pokucie/900/WP_20210806_132947_DSC00479.JPG

bartolomeo
13-08-2021, 09:10
Jeszcze dodam widoczek na miejsce drugiego śniadania, ale już z drugiej strony (śniadanie jedliśmy tak, gdzie świeci się ten jasny punkt na końcu polany). Trochę nas wtedy straszyło deszczem, nawet coś pokropiło, ale szybko przeszło :smile:

https://podkarpacia.pl/forum/2021/pokucie_37.jpg

Najciekawszy chyba krzyż przydrożny, który ukryty był tak głęboko w cieniu, że zdjęcie wymagało pewnych... oszustw :wink: przy obróbce:

https://podkarpacia.pl/forum/2021/pokucie_38.jpg

I jeden detal architektoniczny z Kosmacza:

https://podkarpacia.pl/forum/2021/pokucie_39.jpg

Wojtek Pysz
13-08-2021, 10:19
Kosmacz ze swoją powierzchnią ponad 84 km2 to obecnie największa wieś na Ukrainie. Ma 32 przysiółki. Mieszka tu ponad 6 tys. osób. - więcej, niż w sąsiednim miasteczku Kuty (pochodzi od niego nazwa Pokucie), które liczy niecałe 5 tys. mieszkańców. We wsi są trzy cerkwie: dwie prawosławne i greckokatolicka. Opracowania krajoznawcze opisują Kosmacz jako ośrodek wielu rzemiosł ludowych, zachowanych zwyczajów huculskich oraz starej architektury. Ale nas jakoś bardziej ciągnie do "magazinu" i na pierogi. Poniżej kilka zdjęć z Kosmacza.

https://ciekawe.tematy.net/2021/pokucie/900/WP_20210806_142322_DSC00482.JPG

https://ciekawe.tematy.net/2021/pokucie/900/WP_20210806_142513_DSC00484.JPG

https://ciekawe.tematy.net/2021/pokucie/900/WP_20210806_145234_DSC00486.JPG

https://ciekawe.tematy.net/2021/pokucie/900/WP_20210806_163939_DSC00490.JPG

bartolomeo
13-08-2021, 10:44
Pierogi? Raczej kotlet z kurczaka :wink:

Zjedliśmy syty i smaczny obiad, zrobiliśmy zakupy i trzeba było iść dalej. Przy wyjściu z centrum wsi stylowy drogowskaz wskazał nam drogę na Wielką Rokitę zwaną tu Rakietą (szlak żółty, który miał do niej prowadzić, w terenie pojawiał się dość sporadycznie).

https://podkarpacia.pl/forum/2021/pokucie_40.jpg

Po męczącym i monotonnym podejściu (ok. 500m) zabiwakowaliśmy ostatecznie pod Makowicą z pięknymi widokami i wygodną ławą oraz miejscem na ognisko.

https://podkarpacia.pl/forum/2021/pokucie_41.jpg

https://podkarpacia.pl/forum/2021/pokucie_42.jpg

Z dołu przytargaliśmy dwa pęta kiełbasy, siedzieliśmy przy ognisku długo po zmroku. Nawet deszczyk nas nie przepędził :smile:

Wojtek Pysz
13-08-2021, 11:15
Pierogi? Raczej kotlet z kurczaka :wink:
A tak, pierogi będą jutro u gazowników.


.... zabiwakowaliśmy ostatecznie pod Makowicą z pięknymi widokami i wygodną ławą oraz miejscem na ognisko.

To jest ta wygodna ława i nasze domki.

https://ciekawe.tematy.net/2021/pokucie/900/WP_20210806_191727_DSC00510.JPG

https://ciekawe.tematy.net/2021/pokucie/900/WP_20210807_074002_DSC00515.JPG

Pod Makowicę podchodziliśmy doliną potoku Kosmacz.

https://ciekawe.tematy.net/2021/pokucie/900/WP_20210806_164937_DSC00494.JPG

Bez rozpisywania się dorzucę jeszcze kilka obrazków regionalnych z przysiółków Kosmacza.

https://ciekawe.tematy.net/2021/pokucie/900/WP_20210806_173255_DSC00496.JPG

https://ciekawe.tematy.net/2021/pokucie/900/WP_20210806_173413_DSC00497.JPG

https://ciekawe.tematy.net/2021/pokucie/900/WP_20210806_173939_DSC00500.JPG

https://ciekawe.tematy.net/2021/pokucie/900/WP_20210806_180454_DSC00504.JPG

bartolomeo
13-08-2021, 18:36
A to już poranna Makowica:

https://podkarpacia.pl/forum/2021/pokucie_43_1000.jpg (https://podkarpacia.pl/forum/2021/pokucie_43_1920.jpg)
Po kliknięciu większa wersja.

Dzień wstał piękny, nic tylko wędrować. Niestety dość szybko trafiliśmy na... to:

https://podkarpacia.pl/forum/2021/pokucie_44.jpg

Przez chwilę było jeszcze znośnie, potem jednak minęło nas z 50 quadów (a może 40 lub 60? nie liczyłem), do tego auta terenowe i ciężarówki. Ominę ten fragment w relacji bo nie mam ani jednego zdjęcia, włączę się ponownie dopiero na Wielkiej Rokicie.

Wojtek Pysz
13-08-2021, 19:34
. Ominę ten fragment w relacji bo nie mam ani jednego zdjęcia, włączę się ponownie dopiero na Wielkiej Rokicie.
Dobrze, na mnie kolej, więc zabieram się do roboty. Kronikarz nie może obrażać się na rzeczywistość, która mu się nie podoba;-)
Przed połoniną Capul droga rozszerzyła się nawet do kilkunastu metrów a przy drodze pojawiły się urządzenia do wydobycia gazu ziemnego ...

https://ciekawe.tematy.net/2021/pokucie/900/WP_20210807_092931_DSC00524.JPG

... oraz eleganckie zbiorniki na ropę naftową.

https://ciekawe.tematy.net/2021/pokucie/900/IMG_20210807_102842.jpg

Przypominam, że idziemy cały czas grzbietem głównego pasma Beskidu Huculskiego. Teraz zobaczymy, co tutaj jeździło.
A jeździły quady, ...

https://ciekawe.tematy.net/2021/pokucie/900/WP_20210807_103409_DSC00533.JPG

... turystyczne samochody terenowe (wszyscy nam machali, więc trzeba było "odmachać"), ...

https://ciekawe.tematy.net/2021/pokucie/900/IMG_20210807_120110.jpg

... służbowe pojazdy do przewozu pracowników-gazowników, ...

https://ciekawe.tematy.net/2021/pokucie/900/WP_20210807_102420_DSC00529.JPG

... ciągniki gąsienicowe, ...

https://ciekawe.tematy.net/2021/pokucie/900/WP_20210807_100425_DSC00527.JPG

... oraz wszelakie silnikowe pojazdy jednośladowe oprócz rowerów.

I tak było aż do szczytu Mała Rokita.

https://ciekawe.tematy.net/2021/pokucie/900/WP_20210807_114132_DSC00544.JPG

Był jednak po drodze jeden przyjemny akcent: wizyta w tym budynku:

https://ciekawe.tematy.net/2021/pokucie/900/IMG_20210807_113606.jpg

bartolomeo
14-08-2021, 10:00
Kronikarz nie może obrażać się na rzeczywistość, która mu się nie podoba;-)Ja nie jestem kronikarzem, opisuję z wyjazdów to co mi się podobało. Złe chcę jak najszybciej zapomnieć :wink:

Na szczęście to złe trwało ok. 2,5h a potem się skończyło. Już trawers Małej Rokity był balsamem dla zmysłów, jedynie w oddali coś huczało, pierdziało i smrodziło. Na trawersie było spokojnie i można by rzec nawet przytulnie :mrgreen:

Na podejściu pod Wielką Rokitę widoczne jeszcze rany po terenówkach, chyba nawet coś nas na podejściu mijało, ale to już były drobiazgi:

https://podkarpacia.pl/forum/2021/pokucie_45.jpg

Nawet widok wstecz, na Małą Rokitę, nie był niebezpieczny :wink:

https://podkarpacia.pl/forum/2021/pokucie_46.jpg

Pasące się pod szczytem krówki miały jeszcze z jednej strony wspaniałe, górskie widoki (z lewej Chomiak)

https://podkarpacia.pl/forum/2021/pokucie_47.jpg

ale z drogiej oglądały już nieuchronny koniec Karpat:

https://podkarpacia.pl/forum/2021/pokucie_48.jpg

bartolomeo
14-08-2021, 11:29
I jeszcze panorama spod szczytu Wielkiej Rokity. W nagrodę dla tych, którzy w czytaniu relacji dotarli aż tutaj, w większej rozdzielczości :wink:

https://podkarpacia.pl/forum/2021/pokucie_49_1000.jpg (https://podkarpacia.pl/forum/2021/pokucie_49_3840.jpg)
Po kliknięciu większa wersja.

Po kliknięciu i otwarciu w nowym oknie proszę kliknąć jeszcze raz aby zdjęcie powiększyło się do oryginalnych rozmiarów.

Wojtek Pysz
14-08-2021, 12:18
Wrócę jeszcze do przyjemnego - moim zdaniem - momentu na odcinku szerokiej drogi z huczącymi pojazdami. Spotkaliśmy tam pracownika zakładu gazowniczego, który szedł z nami przez kilka kilometrów. Opowiadał, że ostatnio pracował w Polsce i nawet nauczył się kilku słów (to takie, które automaty na forum wycinają). Zaprosił na na obiad do swojej stołówki. Stołówka wydaje obiady od 13:00 ale dla zaproszonych gości znalazło się jedzenie już o 11. Załoga była bardzo sympatyczna. Na obiad dostaliśmy barszcz ukraiński, pielemieni (pierogi z mięsem) i pyszny kompot z suszonych owoców. Kosztowało nas to ok. 5 zł na osobę.

Za Wielką Rokitą nie było już przykrych niespodzianek. Długi popas z uzupełnieniem zapasów wody odbył się na rozległej Połoninie Tołsytyj.

https://ciekawe.tematy.net/2021/pokucie/900/IMG_20210807_161953.jpg

Ostatni górski odcinek prowadził na górę Smericzok, gdzie rozgałęzia się główny grzbiet Beskidu Huculskiego. Tu skręciliśmy w lewo, na zachód i nieodwracalnie opuściliśmy tereny powyżej 1000 m n.p.m. Jako miejsce noclegowe spodobało nam się wzgórze Stajki 951, gdzie stanął ostatni obóz.

https://ciekawe.tematy.net/2021/pokucie/900/WP_20210807_175826_DSC00571.JPG

W pobliżu starsza pani zbierała borówki. Z tyłu Chomiak w Gorganach.

https://ciekawe.tematy.net/2021/pokucie/900/WP_20210807_172125_DSC00563.JPG

Potem zapłonęło ognisko ...

https://ciekawe.tematy.net/2021/pokucie/900/WP_20210807_193533_DSC00574.JPG

... i zaszło słoneczko.

https://ciekawe.tematy.net/2021/pokucie/900/IMG_20210807_203518.jpg

bartolomeo
14-08-2021, 13:22
Wrócę jeszcze do przyjemnego - moim zdaniem - momentu na odcinku szerokiej drogi z huczącymi pojazdami. Spotkaliśmy tam pracownika zakładu gazowniczego, który szedł z nami przez kilka kilometrów. Opowiadał, że ostatnio pracował w Polsce i nawet nauczył się kilku słów (to takie, które automaty na forum wycinają). Zaprosił na na obiad do swojej stołówki. Stołówka wydaje obiady od 13:00 ale dla zaproszonych gości znalazło się jedzenie już o 11. Załoga była bardzo sympatyczna. Na obiad dostaliśmy barszcz ukraiński, pielemieni (pierogi z mięsem) i pyszny kompot z suszonych owoców. Kosztowało nas to ok. 5 zł na osobę.
Tak, Wojtek ma rację: obiad w stołówce pracowniczej był bardzo miłym zaskoczeniem. A i rozmowa ze wspomnianym Ukraińcem była ciekawa. Ale poza obiadem, rozmową, porządkiem, medycyną, edukacją i winem (*) - absolutnie nic :wink:

(*) "Żywot Briana (https://www.youtube.com/watch?v=v9cMeSgHn9k)", Monty Python

Wojtek Pysz
14-08-2021, 14:00
Niedzielny poranek. Po ostatnim noclegu trzepanie namiotów. To ostatnie miejsce, w którym mamy "wokół góry, góry i góry".

https://ciekawe.tematy.net/2021/pokucie/900/WP_20210808_062745_DSC00588.JPG

Zaraz po wyjściu na drogę okazało się, że spaliśmy tuż obok tego gazdostwa. Żegnamy się z woryniami i stogami siana.

https://ciekawe.tematy.net/2021/pokucie/900/WP_20210808_065332_DSC00591.JPG

Po lewej ostatnia na naszej drodze staja pasterska. Widoczna droga grzbietowa prowadzi na ostatnią górę na trasie - Makowicę 984 m. To już trzecia Makowica na naszej wycieczce.

https://ciekawe.tematy.net/2021/pokucie/900/WP_20210808_071634_DSC00597.JPG

Niedyskretny teleobiektyw. Co robił dawniej w niedzielę baca, gdy nie było telefonów komórkowych?

https://ciekawe.tematy.net/2021/pokucie/900/WP_20210808_071713_DSC00599.JPG

Wędrowców z namiotami widziało się tutaj rzadko. Spotkani pod Makowicą wyszli prawdopodobnie tylko z Jaremcza lub Dory na biwak w ładne miejsce i wkrótce wrócą, skąd przyszli.

https://ciekawe.tematy.net/2021/pokucie/900/WP_20210808_073527_DSC00602.JPG

Pod nami dolina Prutu.

https://ciekawe.tematy.net/2021/pokucie/900/WP_20210808_073836_DSC00603.JPG

Na ostatniej mili trochę głazów na pożegnanie.

https://ciekawe.tematy.net/2021/pokucie/900/WP_20210808_082052_DSC00605.JPG

Zostawiona na przypadkowym parkingu w centrum Jaremcza Skoda stała nienaruszona na swoim miejscu. Być może pilnował jej taki wielki żołnierz z karabinem z sąsiedniego pomnika.

https://ciekawe.tematy.net/2021/pokucie/900/WP_20210808_093058_DSC00619.JPG

bartolomeo
14-08-2021, 20:05
Niedzielny poranek

Ja wrócę jeszcze na chwilę do sobotniego, ostatniego wieczora w górach. Ładny był:

https://podkarpacia.pl/forum/2021/pokucie_50_1000.jpg (https://podkarpacia.pl/forum/2021/pokucie_50_3840.jpg)
Po kliknięciu większa wersja.

A i poranek niebrzydki :smile:

https://podkarpacia.pl/forum/2021/pokucie_51.jpg

Jeszcze pomnikowy koń...

https://podkarpacia.pl/forum/2021/pokucie_52.jpg

...i jedyny z terenowych samochodów, który mi się spodobał :wink:

https://podkarpacia.pl/forum/2021/pokucie_53.jpg

A potem już tylko...


taki wielki żołnierz z karabinem z sąsiedniego pomnika.

https://podkarpacia.pl/forum/2021/pokucie_54.jpg

... auto, granica, dom.

Wojtek Pysz
19-08-2021, 17:13
Kolega andkoz (http://forum.bieszczady.info.pl/member.php/10002-andkoz) podsunął pomysł, żeby rozszyfrowywać panoramki ulepione przez bartolomeo: z Wielkiej Rokity i ze Stajek. No to spróbujmy. Oto z Wielkiej Rokity część lewa. Poproszę o typowanie szczytów - najpierw tych oznaczonych numerkami.

https://ciekawe.tematy.net/2021/pokucie/panoramy/z%20Wielkiej%20Rokity%20lewa.jpg

Tu jest całość na dużym zdjęciu: https://podkarpacia.pl/forum/2021/pokucie_49_3840.jpg

bartolomeo
19-08-2021, 21:50
Wojtku, w dzisiejszych czasach "rozszyfrowywanie" panoramki to niestety czynność mechaniczna :sad:

https://podkarpacia.pl/forum/2021/pokucie_55.jpg

Na załączonym rysunku nie ma odpowiedzi na wszystkie pytania, ale to tylko kwestia paru kliknięć i będzie wiadomo i to.

Wojtek Pysz
19-08-2021, 23:02
Wojtku, w dzisiejszych czasach "rozszyfrowywanie" panoramki to niestety czynność mechaniczna :sad:
Oj, taka przykrość:-)
Jeszcze parę lat temu rozgryzanie takiej panoramki trwało dwa dni. A teraz samo się rozgryza.
A czym się to robi???

Edit: Już sam sobie odpowiedziałem: to był https://www.peakfinder.org/

kulczyk1
22-08-2021, 22:38
Piękna opowieść. Podziękowania dla piszących (i wstawiajacych fotki)j. Jeszcze raz dziękuję bo już niewielu (ze mną włącznie) chce się pisać.