sir Bazyl
14-05-2023, 18:39
Nie co dzień taki dzień.
Wczoraj, jadąc w Bieszczady, najpierw wypatrzyłem lisa popylającego za zającem
49032
później boćka przyczajonego na żabę
49033
by w końcu przydybać niedźwiedzie na włamie do pasieki
49034
To misterium przyrody odgrywało się nieopodal ukrytej wśród drzew cerkwi:
49035
Drzewa, czy te pełne życia
49036
czy też te niepełne
49037 49038
prezentowały się wspaniale.
Droga umykała prędko i w końcu na widnokręgu zamajaczył cel wyjazdu
49039
Wczoraj, jadąc w Bieszczady, najpierw wypatrzyłem lisa popylającego za zającem
49032
później boćka przyczajonego na żabę
49033
by w końcu przydybać niedźwiedzie na włamie do pasieki
49034
To misterium przyrody odgrywało się nieopodal ukrytej wśród drzew cerkwi:
49035
Drzewa, czy te pełne życia
49036
czy też te niepełne
49037 49038
prezentowały się wspaniale.
Droga umykała prędko i w końcu na widnokręgu zamajaczył cel wyjazdu
49039