Zobacz pełną wersję : Majowa pańska dolina 05.2024
Tęsknota z opuszczonymi Górkami w UA się wzmagała, więc postanowiliśmy z Wojtkiem w majowy łykend uderzyć za granicę na Połoninkę.
Ponieważ czasu niewiele to najbliżej Bieszczady Wschodnie.
Wyjazd z Głogowa Młp. w piątek późno po południu. Samochód prywatny. Przejście graniczne Krościenko-Smolnica. Granicę przekroczyliśmy bardzo szybko. Tak około 15-20 minut !!! :smile::-):lol:
Hriwny - wymiana po dobrym kursie na pierwszej stacji po lewej po przekroczeniu granicy. Najlepiej mieć PLN.
Kurs aktualnie fajny bo potem dobrze się liczy ile za co się płaci. Za 100 PLN dostajemy prawie równowartość 1000 UAH.
Do Chyrowa droga nawet niezła choć kawałki z "fajnymi" głębokimi dziurami. Prawdziwe ćwiczenia są aktualnie pomiędzy Chyrowem a Starym Samborem. Tam się jedzie już jak za starych dobrych czasów - jak po bombardowaniu.
Ale za to w nagrodę już od Starego Sambora w stronę Turki asfalcik jak w UE. Spaliśmy w Rozłuczu w Hotelu SIBIN. Ok. 30 PLN za twarz.
Ważne: trzeba się "zalogować" przez 23 czasu UA bo potem jest godzina policyjna. Sztraf za poruszanie się po tej godzinie wynosi podobno 20.000 Hriwien. To trochę dużo bo np. emerytury na Ukrainie aktualnie wynoszą "nawet" 3.000 Hriwien/miesięcznie.
Tego dnia nie robiłem fotek - to nie wklejam
Taki krótki wstęp a jaki miód na serce - czekamy na ciąg dalszy... i fotki.
Wczesnym rankiem w sobotę opuszczamy Rozłucz i jedziemy do Turki odwiedzić Naszego znajomego Bacę Tureckiego Bojka Romana.
Romek ma pilną robotę i tym razem z nami nie może pojechać.
I tym razem nikt nie nakręci profesjonalnego filmu z wycieczki w góry, bo nie ma Romana.
Po śniadanku u Romana jedziemy przez Borynię, blisko Libuchory i Husnego do Żdieniewa i dalej w stronę Użoka.
A tam gdzieś w okolicy Żdieniewa jak za starych dobrych czasów spotykamy niedźwiedzia i sympatyczny magazin z lanym piwkiem.
49421
Potem jedziemy do największego dworca autobusowego w okolicy.
49422
Pusto , nie ma autobusów :) no to jedziemy w stronę połonin:
49424
w stronę grani Bieszczadów
49423
w stronę Ostrej Hory
Powyżej Bukowca na łąkach zostawiamy maszynu pakujemy i startujemy
49425 49426
No a potem jest jak dla mnie bardzo ostro .....
.49427 49428
Ale w nagrodę jest Nasza Połonina http://forum.bieszczady.info.pl/images/icons/icon11.png
49431
I Nasza Pańska Dolina http://forum.bieszczady.info.pl/images/icons/icon11.pnghttp://forum.bieszczady.info.pl/images/icons/icon11.pnghttp://forum.bieszczady.info.pl/images/icons/icon11.png
49432
.........
don Enrico
06-06-2024, 23:18
Brak informacji czy pod krzyżem na Ruskim Pucie był obowiązkowy odpoczynek po stromym podejściu
Zawsze tam bywał taki
(...)
I Nasza Pańska Dolina http://forum.bieszczady.info.pl/images/icons/icon11.pnghttp://forum.bieszczady.info.pl/images/icons/icon11.pnghttp://forum.bieszczady.info.pl/images/icons/icon11.png
49432
.........
O tej porze na połoninie Pikuja kwitnące żółte pełniki mają swój najlepszy okres
Brak informacji czy pod krzyżem na Ruskim Pucie był obowiązkowy odpoczynek po stromym podejściu
Zawsze tam bywał taki
Heniu, nie ma braku informacji gdyż/ponieważ nie wchodziliśmy na Ruski Put. Wybraliśmy wariant bardziej ekstremalny prosto na grań pomiędzy Wielkim Wierchem a Ostrym Wierchem. Zdjęcie powyżej z Wojtkiem i gotowaniem wody na kawkę jest właśnie tym miejscem odpoczynku po "zdobyciu" grani.
No i dlatego właśnie nie ma w relacji informacji o obowiązkowym odpoczynku pod krzyżem. http://forum.bieszczady.info.pl/images/icons/icon11.png
Ale dzięki wielkie za post bo już się bałem, że nikt nie czyta tych moich wypocin .....http://forum.bieszczady.info.pl/images/icons/icon11.png
Oczywiście ze czytamy i czekamy na kolejne wpisy i zdjęcia
don Enrico
10-06-2024, 21:09
(...)nie wchodziliśmy na Ruski Put. Wybraliśmy wariant bardziej ekstremalny prosto na grań pomiędzy Wielkim Wierchem a Ostrym Wierchem. Zdjęcie powyżej z Wojtkiem i gotowaniem wody na kawkę jest właśnie tym miejscem odpoczynku po "zdobyciu" grani.
No i dlatego właśnie nie ma w relacji informacji o obowiązkowym odpoczynku pod krzyżem. http://forum.bieszczady.info.pl/images/icons/icon11.png
(...)
Swoją drogą dobrze wiedzieć że jest taka opcja. Ja zawsze wychodziłem z Bukowca prosto (stromo) na Ruski Put.
Sprawdziłem też mapy, papierowa wersja Bieszczady Wschodnie nie pokazuje , nie ma też tej wersji na cyfrowej Użański Park, ale pojawia się na mapy.cz
Ciekawi mnie , czy wiedzieliście o tej wersji ścieżki ? czy to był prosty przypadek.
p.s. na wszystkich mapach jest tylko wyraźna trawersówka nad Bukowcem prowadząca do przekaźnika.
Swoją drogą dobrze wiedzieć że jest taka opcja. Ja zawsze wychodziłem z Bukowca prosto (stromo) na Ruski Put.
Sprawdziłem też mapy, papierowa wersja Bieszczady Wschodnie nie pokazuje , nie ma też tej wersji na cyfrowej Użański Park, ale pojawia się na mapy.cz
Ciekawi mnie , czy wiedzieliście o tej wersji ścieżki ? czy to był prosty przypadek.
p.s. na wszystkich mapach jest tylko wyraźna trawersówka nad Bukowcem prowadząca do przekaźnika.
Heniu to są bardzo fajne Twoje pytania.
Odpowiedź: 1. tak widziałem tą wersję ścieżki na mapy.cz , a jak słusznie zauważyłeś na mapach papierowych jej nie ma albo się urywa w środku lasu. 2. znalezienie tej ścieżki to był w sumie trochę przypadek, bo natrafił na nią Wojtek, ale już pod samą granią już na otwartym terenie a my "rypaliśmy" do góry trochę strumieniem a potem przez karpacki las (kto tak kiedyś szedł to wie o czym piszę :-P) i trawersem na polanę widoczną na też na Mapy.cz schodzącą na południe od głównego grzbietu.
Ale ścieżka jest fajna - schodziliśmy nią następnego dnia. Jest bardzo stroma ale dość wyraźna. Ale wbić się na nią "od dołu" nie jest łatwo.
Instrukcja: jak się od Bukowca z łąk wchodzi do lasu wyraźną drogą, nie wolno iść tą drogą w głąb lasu tylko wyraźnie odbić w lewo na skraju lasu i szukać ścieżki podążającej bukowym lasem dość ostro do góry . Ścieżka rzeczywiście w terenie idzie tak mniej więcej jak jest pokazana na Mapy.CZ.
W sumie to nie weszliśmy na tą ścieżkę, bo nie używaliśmy wtedy żadnych tam Mapy.cz.i innych tam "pomocy".
Ale to chyba też o to chodzi w tych naszych wycieczkach żeby się cieszyć nawet tym, że się troszkę zgubiliśmy .......:grin:
Po kawce idziemy sobie na wschód zdobyć :grin: Ostry Wierch
49433 49435 49434
Na Ostrym Wierchu Wojtek zrealizował to co zawsze chciał zrobić w Bieszczadach Wschodnich ... :-D, ale sobie zawsze zapominał o tym.
A tym razem mieliśmy baaarddzzo dużo czasu, tak żeby sobie tak po prostu pobyć w Naszych pustych górach.
49436
Na pierwszym planie Wojtek , a w tle majaczy Psi..... znaczy się PIKUJ :-D. Najwyższy Szczyt w Bieszczadach.
bartolomeo
12-06-2024, 09:21
Ale narobiłeś smaka...
Napis coś proszę o tym jak się czułeś na Ukrainie - nie w górach, ale na dole wśród ludzi. W magazinie, we wsi, w drodze.
Ale narobiłeś smaka...
Napis coś proszę o tym jak się czułeś na Ukrainie - nie w górach, ale na dole wśród ludzi. W magazinie, we wsi, w drodze.
Bartek, też się zastanawiałem jak wyjeżdżałem jak to teraz tam jest i czy dobrze jechać jak jest wojna. Na Zachodniej Ukrainie jest podobnie jak było przed wojną. Tylko: mniej jeździ samochodów, mniej jeździ "PKS_ów", mniej jeździ elektriczek (np. tylko po 3 z Sianek do Lwowa i Użgorodu), mniej widać ludzi na ulicach, mniej jest otwartych restauracji i mniej otwartych miejsc noclegowych/hoteli.
Ale tam gdzie byliśmy: w hotelu, knajpkach czy sklepach miałem wrażenie że miejscowi się Cieszą że przyjechaliśmy. Zwłaszcza w miejscach gdzie zawsze było więcej turystów, widać że jest oczekiwanie żeby wszystko wróciło do stanu takiego jak przed wojną.
W sklepach można kupić praktycznie wszystko. Ale jednocześnie widać że jest biedniej. Podowoziliśmy do Żdieniewa starszego Pana i trochę nam poopowiadał. Miał 2,6 tys. Hriwien emerytury ( ok. 260 złotych) na miesiąc. Jak ma się jakiś ogródek, kury, kaczki, czy prosiaka albo krowę to jakoś tam da się wiązać koniec z końcem. Lub dzieci pracujące za granicą - bardzo pomagają.
Jest spokojnie, żadnych bomb i zagrożeń, jest trochę kontroli przez wojsko- ale to tylko pokazanie paszportów i odpowiedź gdzie jedziemy.
No i jak się jedzie koło cmentarzy to widać nowe pomniki chłopców którzy zginęli i flagi - najczęściej błękitno-żółte i też czerwono-czarne.
Schodzimy z Ostrego Wierchu i idziemy w kierunku Pańskiej Doliny na nocleg.
49437 49438 49439
nasza baza:
49440 49444
Dla rozrywki idziemy jeszcze na spacer po drewno, wodę i do pobliskich ruin przedwojennego schroniska.
49448 49449
Ależ narobiłeś ochoty na wyjazd.
Chciałbym też, ale trochę stresu jednak jest - w końcu tam jest wojna.
Ale pisz pisz dalej...
Przerwa w relacji. Ale też w temacie. Wojtek poprosił mnie, żeby podać "jak jeździ" elektriczka z Sianek na Lwów i z Sianek na Użgorod/Mukaczewo. Wklejam poniżej fotki z dworców. Mogą się przydać zamierzającym podróżować elektriczkami w tym rejonie.
49450
z dworca w Siankach (listopad 2023r.)
49451
z Dworca w Starym Samborze (marzec 2024r.)
49452
Z Dworca w Wielkim Bereznym (maj 2024r.)
komisaRz von Ryba
28-06-2024, 14:53
Tylko aby przerwa w relacji nie była za długa ... ciekaw jestem ciągu dalszego ...
don Enrico
28-06-2024, 21:10
Tylko aby przerwa w relacji nie była za długa ... ciekaw jestem ciągu dalszego ...
poczekaj, aż napięcie wzrośnie , wtedy autor ruszy dalej z relacją
poczekaj, aż napięcie wzrośnie , wtedy autor ruszy dalej z relacją
O kurcze. Ruch na Forum jak na Krupówkach. Myślałem że mi się upiecze. Ale Ataman i Ryba motywuje - no to pasuje dokończyć te wypociny
z wycieczki pod Psi...j.
PO wycieczce do Ruin Schroniska zrobił się baaarddzo dłuuugi i romantyczny wieczór na połoninie.
I to jest to co Tygrysy lubią najbardziej :-D
49460 49461
49462 49463
Pęcherz się odezwał u staruszka i dzięki niemu trafiłem na świt na Naszej Pańskiej Połonince.
49464 49465
Śniadanko/prawie szwedzki stół
49471
I turlamy się dalej
49472
Wojtek znowu "wykonał plan" - tym razem na Wielkim Wierchu.
49470
I jeszcze grań i połoniny
49473 49474
I spadamy w dół do samochodu nad Bukowcem
49475 49476
Jedziemy na Użok. Jak widać na poniższym "znaku drogowym" ograniczenie prędkości jest do 40 km/h.
Chyba nie udało mi się za bardzo przekroczyć 25 km/h.
Wg "znaku drogowego" do Użoka jest 9 km. Jechaliśmy chyba z godzinę.
49477
Pod Starostyną posterunek wojskowych (standardowo: miło i przyjemnie: co robimy, gdzie jedziemy i paszporty)
i ostatni rzut oka na Naszą Grań i inne takie tam górki :cry:
49478
Obiad
49479
Sprawdzenie w Wielkim Bereznym jak jeździ elektriczka na Zakarpaciu .
I jedziemy na granicę w UBLI.
Jesteśmy pierwsi i jedyni. Pani sympatyczna słowacka celnik oglądnęła wszystko co w samochodzie (łącznie z kołem zapasowym)
i w plecakach (łącznie ze "schodzonymi" gaciami i skarpetkami).
Ale było i tak expresowo - tak chyba z 20 minut.
Jak sobie przypomniałem jak tam stałem kiedyś z dziećmi małymi ponad 9 godzin - to byłem jeszcze bardziej zadowolony.
49480
KUNIEC
P.S. Nie wiem czy zrobiliśmy "na butach" przez te 2 dni z 10 kilometrów.
Ale wiem że tęsknota żeby TAM znowu wrócić wzmaga się z każdym tygodniem :cry:
don Enrico
30-06-2024, 22:02
(...)
Ale wiem że tęsknota żeby TAM znowu wrócić wzmaga się z każdym tygodniem :cry:
Musisz włączyć sobie piosenkę wykonywaną przez Grzegorz Tomczaka
..
https://www.youtube.com/watch?v=rgeAMbasKTg
...ale ja nadal mam wątpliwości, zupełnie prywatne, bo córka wracając ostatnio samolotem z Paryża zauważyła że połowa klientów samolotu mówiła po ukraińsku
Więc jak to jest z tą wojną ? niby wojujemy a tu podróżujemy sobie po Europie, nie żadną biedną klass
A ostatnio wykonałem zlecenie wędrówki z wnukiem po Bieszczadach i miałem zakwaterowanie na obrzeżach Ustrzyk D., gdzie nie wyrzucali wnuków,
co mnie bardzo ucieszyło po wspomnieniach z obiektem "przystanek smerek"
Kwaterę na parterze z tarasem zajmowała para Ukraińców , nazwijmy to w wieku poborowym , i przebywali dłużej.
Pierwszy raz spotkałem się z sytuacją że nasi sąsiedzi wypoczywają w czasie wojny w agro-turystyce w Ustrzykach.
Przecież to nic złego.
Ale , jak ktoś następnym razem poprosi mnie o wsparcie walczących na wschodzie ... to się zastanowię
Heniu
Mnie generalnie jeżeli chodzi o tęsknotę to chodzi o Karpaty Wschodnie i góry.
Też mam trochę podobnych.spstrzeżeń jak Ty.
Ale też i innych.
A co do piosenki. To zgadzam się że Ukraina jest zielona - zwłaszcza w Karpatach. Niekoniecznie chciałbym poznać przemyślenia Brunona. :-|
Ale , jak ktoś następnym razem poprosi mnie o wsparcie walczących na wschodzie ... to się zastanowię
Cóż, ja się nie zastanowię. Pomogę w każdym razie każdemu proszącemu o wsparcie.
bartolomeo
26-08-2024, 18:57
Ale , jak ktoś następnym razem poprosi mnie o wsparcie walczących na wschodzie ... to się zastanowię
Cóż, ja się nie zastanowię. Pomogę w każdym razie każdemu proszącemu o wsparcie.
W innym wątku (http://forum.bieszczady.info.pl/showthread.php/10628-z-Prze%C5%82%C4%99czy-do-Butelki) można przeczytać naszą relację z wyjazdu na Ukrainę. W ramach tamtego wyjazdu przeszliśmy piechotą m.in. przez dwie rozległe wsie, rozmawialiśmy z ludźmi w magazinach, na drodze, na kwaterze. I ja też wyciągnę swoje prywatne wnioski: tak jak długi pomogę w każdym razie każdemu proszącemu o wsparcie.
Powered by vBulletin® Version 4.2.1 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.