Zobacz pełną wersję : Bieszczadzkie...
Ewa_natta
31-07-2004, 15:47
Witam wszystkich :)
Że tak zapytam szanowne grono Forumowiczów..czy wybieracie się na Bieszczadzkie Anioły? Może ktoś z Krakowa jedzie? Chętnie bym się dołączyła:)
A moze na jakimś piwku w Bieszczadach by si ę spotkać?
pozdrawiam Ewa
:) Bardzo możliwe, że w końcu uda mi się w Biesy w tym roku dojechać...
Gdybym zdążył na 13-go, to nie ma problemu, żeby zatoczyć łuk nad Krakowem.
Dam znać odpowiednio wcześniej.
Pozdrawiam
Ewa_natta
02-08-2004, 12:41
Hej Kriss:)
Byłby to co nieco szeroki łuk...:D
Ale mam nadzieje że w Biesy pojedziesz..trzymam kciuki
pozdrawiam Ewa
Ja tez mam nadzieje zjechac w Bieszczady kolo 12, nie przez Krakow co prawda, ale spotkanko gdzies przy piwku fajnie brzmi...
Pozdrawiam
Ja tez mam nadzieje zjechac w Bieszczady kolo 12, nie przez Krakow co prawda, ale spotkanko gdzies przy piwku fajnie brzmi...
Pozdrawiam
a danka jedzie moze autem i by miała 1 wolne miesce bo tez bym chciał bardzo pojechac!!!! a kasy na bilety mało bo bez znizek!!! prosze o odpowiedz!!!!
Niestety mimo szczerych checi, nie moge Ci pomoc, wybieram sie autobusikiem...
Pozdrawiam
Niestety mimo szczerych checi, nie moge Ci pomoc, wybieram sie autobusikiem...
Pozdrawiam
ooo o autobusie nie pomyslałem moze sie spotkamy!!!
Autobusik PKS z Gdanska do Sanoka przez Torun, Lodz odjezdza o 16.30 (mam nadzieje, ze rozklad w internecie jest aktualny), nie wiem jaka jest cena biletow..
Witam.
Ja też się wybieram 12 w czwartek. ale PKP z opoczna przez Skarżysko.
Danka skąd masz taki autobus do sanoka i ktorędy on jedzie z Łodzi. Ja jeżdże już pięć lat i pierwsze słyszę.
http://www.pks.gdansk.pl/rozklad.html
SANOK 16:30c P
przez TORUŃ,ŁÓDŹ
Reszta danych w informacji PKS. Autobus kursuje do końca sierpnia
Długi
O! Dlugi juz za mnie odpowiedzial - dziekuje, jak widac przez piec lat wiele moze sie zmienic, a fakt ze czegos nie bylo nie oznacza ze tego nie ma :wink: Autobus jest w Sanoku o 7 rano, dla zainteresowanych cena blietu z Gdanska 76 zl.
Pozdrawiam
Danka
O! Dlugi juz za mnie odpowiedzial - dziekuje, jak widac przez piec lat wiele moze sie zmienic, a fakt ze czegos nie bylo nie oznacza ze tego nie ma :wink: Autobus jest w Sanoku o 7 rano, dla zainteresowanych cena blietu z Gdanska 76 zl.
Pozdrawiam
Danka
Danka to nie taniej by było jechac pkp nie rozumiem czemu jedziesz droższym pks do sanoka skoro możesz jechac tańszym pkp do zagóża????????????
Ale komunikacyjny watek sie zobil, nocny pospiech - hmmm zycie mi jeszcze mile :wink:
Pozdrawiam
Ale komunikacyjny watek sie zobil, nocny pospiech - hmmm zycie mi jeszcze mile :wink:
Pozdrawiam
Ja zawsze zamykam dzwi od przedziału i otwieram tylko gdy konduktor puka!!! :D
Ja też zawsze zamykam drzwi. Otwieram tylko tym ktorych znam. Mundur konduktora łatwo zdobyć.
Autobus jest nawet tańszy niż PKP. Jeżdzi tylko do konca sierpnia. Jedzie przez Kielce czyli mi pasuje .Dzieki Danka i przepraszam.
Do zobaczyska. Myslę, że w sobotę będę na G. Wetlince
Ha!!
Widze, ze ekipa z 3miasta jest coraz liczniejsza!
Kiedy jedziecie? Ja też zastanawiam się nad tym autobusem, rozważam wyjazd w środę. Na 100% jeszcze nie jestem przekonana, biję się z myślami...
W grupie zawsze byloby raźniej. :)
Pozdrawiam
Szaszka (też gdańszczanka)
Ha!!
Widze, ze ekipa z 3miasta jest coraz liczniejsza!
Kiedy jedziecie? Ja też zastanawiam się nad tym autobusem, rozważam wyjazd w środę. Na 100% jeszcze nie jestem przekonana, biję się z myślami...
W grupie zawsze byloby raźniej. :)
Pozdrawiam
Szaszka (też gdańszczanka)
ja jade w czwartek albo w piątek ale jeszcze podrodze zachaczam o łódz!!!!!!!!
mysle ze pkp jest o wiele bardziej konfortowy !!!!!
Tym bardizej PKP bedzie tansze-gdy podroz wykonasz tylko w weckend (od piatku od 18 do niedzieli do 24) - wtedy taka imprezkakosztuje 50 zl. - w obie strony
Hehehe, Kaha, ale Gdansk jest daleko od Biesów, zmieszczeniee się w weekendzie to niezla gimnastyka:
Owszem, jest pociag w piątek o 18:00 - 2 przesiadki i jestes w Zagorzu o 9:49...
ale żeby zdążyc wrocic, trzeba wsiąść w pociąg powrotny w niedziele o 3:50 rano - po drodze "tylko" 4 przesiadki, wtedy jestes w Gdansku o 20:22 i dostajesz bilet weekendowy.
Jednym slowem - prosto z koncertu na pociąg!
Dla pragnących uniknąć przesiadek jest polączenie bezpośrednie z Gdanska - podstawiają jeden wagon. Wyjazd o 17:05 , na miejscu o 9:49.
Bilet kosztuje 66 zl.
Wezcie pod uwage, ze nie wszyscy sa już studentami - dla mnie realny jest wybor pomiędzy pociągiem za 66 zl a PKS za 75 zl.
Cena i wygoda przemawiają za pociagiem. Ale ważniejsze jest bezpieczeństwo.
Będę podróżować sama i wolę uniknąc ograbienia w pociągu, albo jeszcze czegoś gorszego...
No chyba że zglosi sie ktoś chętny do wspolnej podrozy pociągiem w środę. Fotooferty (z oczu musi dobrze patrzeć :P ) proszę kierować na adres... :lol:
Szaszka-a moze namowisz cala tą reszte z okolicy na jazde twoim autkiem... wtedy bedzie dla wszystkich taniej i pewnie przyjemniej :)
Pozdrawiam i zycze przyjemnej, bezpiecznej i taniej jazdy ;)
K.
Tez to rozwazalam, ale co najmniej jedna z tych osob musiala by być kierowcą, i to z doświadczeniem - a tego nie da sie sprawdzić. Sama nie przezyje za kierownicą non-stop 12 godzin...
No chyba że... dobra, jesli ktos jeżdzi na codzień autem i chce jechać moim w Biesy i z powrotem jako zmiennik kierowcy albo ew. pasażer - fotooferty proszę kierować na adres...
Tez to rozwazalam, ale co najmniej jedna z tych osob musiala by być kierowcą, i to z doświadczeniem - a tego nie da sie sprawdzić. Sama nie przezyje za kierownicą non-stop 12 godzin...
No chyba że... dobra, jesli ktos jeżdzi na codzień autem i chce jechać moim w Biesy i z powrotem jako zmiennik kierowcy albo ew. pasażer - fotooferty proszę kierować na adres...
w czwartek wróciłem z biesów i byłem tam samochodem od roku jezdze autem codziennie przez 6 miesiecy pracowałem jako kierowca a foto to pozniej!!!!!!!
A ha i jeszcze jedno!!!!! kiedy masz zamiar wrócić????
i jaki masz somochód bo do malucha to ja sie boje wsiadać :lol:
z tego co pamietam to byla skoda :)
Dobra, Hodor, przekonales mnie. ;)
Samochod to skoda felicja. Wracac chcę w niedziele, w poniedzialek musze byc w pracy. Ewentualny wyjazd - w czwartek...? Srodę wieczorem?
Tak czy owak, potrzeba jeszcze przynajmniej jednej chętnej osoby - skoda nie jest zla, ale duzo pali - kosz benzyny na trasie Gdansk- Lesko-Gdansk wynosi 450 zl. :?
kosz benzyny na trasie Gdansk- Lesko-Gdansk wynosi 450 zl. :?[/quote]
O motyla noga!!! 450 PLN!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! toz to majątek ja mam gaz w aucie i w 2 strony 128 pln ale zachorował przepraszam za zamieszanie ale to jest dla mnie za duzo!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1
Nie co by zaraz motyla noga - na Pb faktycznie tyle wychodzi .
Potwierdzam iż Szaszka ma racje .
No..... jak mi sie uda ( obecnie 98% ) to także sie biesach melduje .
Pozdrawiam z gorącego brzegu morskiego
A ja juz mam bilecik na srode, rozpoczynam pakowanko i pojutrze juz tam bede :D jak nie wyjdzie Wam z tymi samochodami to moze jednak autobusik? w grupie fajniej
Pozdrawiam
Danka
Danka, ja tez jade jutro tym pksem, rozpoznasz mnie po zielonym kowbojskim kapeluszu jaki bede miala ze sobą. :)
Witam . Ja wyjeżdżam z Opoczna w czwartek PKP o 20.18 a ze Skarżyska o 22.46. Na G. Wetlince planuje być w sobotę po południu.
Tym czasem.
Lech Rybienik
10-08-2004, 22:54
Witam
Będę na koncercie w sobote na "Górnej Wetlince" w sobotę,
raczej koło 11 (interesuje mnie konkurs).
Na koncercie nocnym też będę (najprawdopodobniej)
Poznacie mnie:
Plecak alpinus K-2 60
niebiesko-biała husta na szyi albo głowie
koszulka z napisem "Studencka baza namiotowa w Łopience"
ewentualnie czarno-czerwony swetr z polaru
Jak mnie kto zobaczy, to może wspólne piwko?
Lech
Witam
Będę na koncercie w sobote na "Górnej Wetlince" w sobotę,
raczej koło 11 (interesuje mnie konkurs).
Na koncercie nocnym też będę (najprawdopodobniej)
Poznacie mnie:
Plecak alpinus K-2 60
niebiesko-biała husta na szyi albo głowie
koszulka z napisem "Studencka baza namiotowa w Łopience"
ewentualnie czarno-czerwony swetr z polaru
Jak mnie kto zobaczy, to może wspólne piwko?
Lech
hmmm ten opis mi kogoś przypomina :shock:
Nie opiekowałeś się Łopienką ok 18 lipca (nie sprzedawałeś tam cegiełek cerkiewnych ??)
Wszystkim, którzy tam będziecie, cudownych wrażeń, uroczych spotkań niezapomnianych widoków życzę. Nie napiszę, że Wam zazdroszczę bo i po co, to jasne (chyba płakać mi się chce).
Pozdrawiam
Ewa
Lech Rybienik
12-08-2004, 00:05
Witam
Owszem zdarzyło mi się w połowie lipca popełnić jakieś cegiełki, tylko nie pamiętam czy to był dokładnie 18, ale wtedy rzeczywiście byłem w terenie :))))))
Aha - i jeszcze jedno drodzy forumowicze:)
Ponieważ jutro są moje imieniny, więc na BA stawiam 2 litry ORYGINALNEGO Tokaju,
przywiezionego z miejscowości TOKAJ - bez konserwantów, swierzo odlane z beczki,
piwniczka LEBUJ, białe półwytrawne, 4 lata leżakowało :) 0% siary 100% wina hehe:)
warunek - musi się zebrać 4 forumowiczów - bieszczadników i jakoś się znaleźć,
jeśli będzie więcej - cóż będzie symbolicznie. Konsumpcę z własnymi kubkami planuję jak zjawi się pierwsze 4 osoby:))
Lech
Witam
Będę na koncercie w sobote na "Górnej Wetlince" w sobotę,
raczej koło 11 (interesuje mnie konkurs).
Na koncercie nocnym też będę (najprawdopodobniej)
Poznacie mnie:
Plecak alpinus K-2 60
niebiesko-biała husta na szyi albo głowie
koszulka z napisem "Studencka baza namiotowa w Łopience"
ewentualnie czarno-czerwony swetr z polaru
Jak mnie kto zobaczy, to może wspólne piwko?
Lech
hmmm ten opis mi kogoś przypomina :shock:
Nie opiekowałeś się Łopienką ok 18 lipca (nie sprzedawałeś tam cegiełek cerkiewnych ??)
Brzdąkając przy tym na gitarce :wink: ???
A mnie niestety nie uda się przybyć na jubileusz SDMu - a takie plany miałam... :cry:
Bawcie się makatkowo, bluesowo, a przede wszystkim BIESZCZADZKO :twisted:
Lech Rybienik
13-08-2004, 22:03
Tak...na gitarce.
L.
Tak...na gitarce.
L.
ha no to jesli to Ty to ja jestem ten który wyjawił się się wieczorem z lasu przy bazie namiotowej i pomógł Ci nieść wiadro z wodą ze strumyka
:twisted:
Lech Rybienik
13-08-2004, 22:10
Ech no to miło...miło :)))
Możesz zweryfikować moją facjatę na www jak nie jesteś pewny :D
Ale to chyba nie będzie konieczne.
Chwilę nie będzie mnie na tym szacownym forum, jako że udaję się w teren.
Zatem do miłego za czas jakiś
Lech
ha czyli dobrze poznałem po jednym elemencie ubioru :P
Mam zatem wielką prośbę czy istniałaby jakakolwiek możliwość dostania tej całej historii Łopienki co wisi w wiacie w bazie >???<
z góry dzięki i pozdrawiam
Lech Rybienik
15-08-2004, 20:40
Owszem, ale w październiku.
Nie mam swojego egzemplarza w Przemyślu, natomiast jak zwiniemy bazę zabiorę
ten zeszyt do domu, zeskanuję albo sxeruję. Tylko się przypomniij na priv.
A co do Bieszczadzkich Aniołów..
Byłem na komkursie, na koncert już mi nie wystarczyło samozaparcia.
Większość publiczności przyjechała się chyba tylko napić, w każdym razie wczoraj w nocy jadąc drogą Górne - Cisna odniosłem wrażenie, że całe Bieszczady są pijane.
Ja tam nie lubię jak muzyków przekrzykują chłopaki z ferajny :(
Jeden SKP-bol przedstawił mi fajny podział "Piosenki Turystycznej"
Wyróżnił krainy: " Disko-folku" oraz "Smętu"
Po koncercie z krainy smętu wyodrębnił podkrainę "Syfu"
Ech... ja się z tym zgadzam.
A może jestem za wymagający?
Tak swoją drogą, to podobał mi się wykonawca, który przerobił tren Kochanowskiego na wersję destrukcyjną:
"Wielkieś mi uczyniła pustki w domu moim
Moja roga Orszulo tym moździerzem swoim...."
W ten deseń byłą cała piosenka. :))))
Pozdrawiam
Lech
No i po co to Bieszczadom?
Owszem, ale w październiku.
Nie mam swojego egzemplarza w Przemyślu, natomiast jak zwiniemy bazę zabiorę
ten zeszyt do domu, zeskanuję albo sxeruję. Tylko się przypomniij na priv.
super na bank w październiku się przypomnę
i już przepraszam, więcej nie rozmywam
Smutne to co napisał Lech o BA. Zdaje się, że to nie tak miało być. Wydaje mi się, że gdzieś po drodze zagubił się sens Festiwalu, za bardzo został rozpropagowany w nieodpowiednich kręgach. Zgadzam się z T.B., że koncerty z taką publicznością na pewno nie są potrzebne Bieszczadom. Szkoda tylko, że cierpią na tym prawdziwi miłośnicy Biesów i piosenki z krainy łagodności. A mogłoby być tak pięknie.
Pozdrawiam
Ewa
No i po co to Bieszczadom?
Bieszczadom pewnie na Nic, ale ludziom dudki pewnie sie przydadzą
No i po co to Bieszczadom?
sorki, że tak na raty, ale zastanawiam się nad tym czy to już jest komercja czy jeszcze nie??
sprzysiezony
16-08-2004, 00:41
Niestety,Marku-wiele wskazuje na komercjalizację :(
Na pocieszenie "zdradzę",że został jeszcz nieskomrecjalizowany "Gorcstok"....
Imprezy masowego rażenia widać już muszą tak kończyć....a szkoda.,bo pomoć BA były fajną imprezą....:(
Lech Rybienik
16-08-2004, 13:04
Witam
Chyba nie ma się co przejmować rzeczami na które nie mamy wpływu.
Taki jest znak czasu i już, a nasze marzenia o tymjak powinny wyglądać Bieszczady
są marzeniami, i jako takie warto je w sobie pielęgnować. Albowiem miło je mieć :)
Koncert jest jaki jest - nie komentuję czy dobrze czy źle, każdy robi co lubi.
Ja wiem, że więcej tam nie pojadę.
Ktoś już tu chyba napisał, że teraźniejszy bieszczadzki pseudo - folklor to sztuczna łatka, nie zaś prawdziwa kultura tego regionu. Ale aby ją poznać trzeba trochę czasu, wysiłku i przede wszystkim chęci. Pytanie tylko PO CO? I komu to jest potrzebne?
Lech
Zosia samosia
16-08-2004, 15:49
No to niech mi ktos poda przykład masowej imprezy, która nie jest komercyjna. Niekomercyjny dzis jest moze odpust parafialny, ale i to nie, bo parafia tez ma potrzeby, a to dach gdzies przecieka, a to na cos innego pieniążków brak i za tym ida loteryjki, gry, itp. Trudno więc się domagac aby impreza promujaca Bieszczady była niekomercyjna i kameralna. Pojawiają sie sponsorzy, piwo leje sie strumieniami, składa sie podziękowania itd. itp. Promuje sie tez tak ukochany przez wszystkich zespól. I nie ma chyba w tym nic złego ani dziwnego. Nie ma dzis innych imprez. Byłam na Cyplu 2004 (shanty). Było identycznie. Zapraszam do skansenu w Sanoku. (Eurofolk na pograniczach - juz nie w tym roku, niestety). Komercja jest wszechobecna. A trudno Bieszczady trzymac tylko dla siebie i wracac do klimatu sprzed lat. Wydaje mi sie że wszystkie bieszczadzkie strony www, a i to forum także promuja Bieszczady. A jak promują to po co? Czy po to żeby wiara sobie foty poogladała? raczej chyba nie. Po to zeby tu przyjechało więcej ludzi, wiecej dostrzegało piekno tego zakątka, atrakcyjność aktywnego spedzania wolnego czasu. Czy po to organizuje się różne folkowe jarmarki, stoiska żeby sobie prace twórców tam poleżały? Otóż nie - twórca swoje dzieło chce sprzedać bo musi z czegos żyć. W ogóle ludzie w Biesach musza z czegos żyć, przyjmijcie to do wiadomości. Jak tu jest z pracą to ja wiem najlepiej. Więc chcialoby sie żyć z turystyki, dlatego region trzeba promować. Nie chciałabym, aby ktos mnie uznał za obrońce komercji bo tez jestem przeciw, ale staram sie wytłumaczyć, ze inaczej sie raczej nie da. Co do koncertu sobotniego, to uważam, że naprawde był super. Stare Dobre Małżeństwo dało z siebie maxa i nie ma co narzekac. Usłyszelismy utwory z nowej płyty, zabawa była przednia, o co więc chodzi? A tak od siebie dodam, ze bardzo mało turystów odwiedza worek bieszcadzki, mało ich jest na szlaku granicznym, polecam Masyw Chryszczatej i Wołosania i niższe partie. Moze tam odnajdziecie troszeczke tego klimatu. Pozdrawiam
I ja tam bylam, nie powiem co pilam....
Ufff... Jak dla mnie - bomba. Caly czas jestem pod wrazeniem... Co za atmosfera! Cudowna!
Z pewnością parę osób impreza rozczarowala, ale większość przybylych bawila się doskonale.
Ludzie! Czego wy oczekiwaliście? Tam poszlo 11 tys biletów! To oczywiste, ze przy tej liczbie uczestnikow to nie jest juz impreza polegająca na kontemplacji cichego bieszczadzkiego klimatu, ale komercja. No i co z tego? Nie wszyscy oglądali występy, rzeczywście, mnostwo osób potraktowalo BA jako okazję do wypicia piwa z przyjaciólmi, z milą uchu myzuką w tle.
Ale nikt nikomu nie przeszkadzal, wszyscy robili to, na co mieli ochotę - obylo się jednak bez jakichkolwiek burd czy awantur, pelna kultura.
Wiadomo, że im bardziej reklamuje się taką imprezę, tym więcej ludzi z roku na rok będzie na nią przybywać. Tym więcej trzeba sponsorów, którzy zapewnią ustawienie odpowiedniej liczby ubikacji, zapewnią ochronę i opiekę medyczną. I sfinansują uprzątniecie ton śmieci. To jest już samonapędzająca się machina... "Niestety" - powiedzą milośnicy ciszy i spokoju. "Świetnie" - ucieszą się mieszkańcy. "No i co z tego" - powiedzą milośnicy dobrej zabawy. I tak to wlaśnie wygląda....
Ja wlaśnie siedzę i wybieram fotki do fotoreportażu. :)
A, i tym co nie byli i nie slyszeli - przekazuję pozdrowienia od prowadzącego koncert Darka "Łosia" Podbereskiego - pozdrowienia dla wszystkich bieszczadnikow internautów!!! :D
Szaszka
Stały Bywalec
17-08-2004, 10:30
Bardzo mi się te dwa posty, tj. Zosi Samosi (Martyny ?) i Szaszki spodobały.
Masowa impreza niekomercyjna to faktycznie w normalnych warunkach utopia. A w warunkach nienormalnych - proszę bardzo: urodziny Kim Dzong Ila, rocznica "rewolucji" Fidela Castro ... (coraz mniej przykładów).
Przy okazji może trochę stonki wzięło dobry przykład i się ucywilizowało (w znaczeniu: zaniechało dewastacji i śmiecenia).
Ps. Nawet nasze dyżury w Dwerniku (nie wspominając o KIMB) też posiadają aspekt komercyjny, którym jest większa sprzedaż piwa i pierogów oraz reklama "Piekiełka" (nieskromnie proponuję zmianę nazwy na "Gospoda Stałego Bywalca").
Co anioły, to anioły. Nawet z SB zrobią miłośnika stonki.
Naukowo, to się nazywa relatywizm, mniej naukowo - punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, a po naszemu - patrzenie na koniec własnego nosa (i nie dalej).
Zosia samosia
17-08-2004, 21:00
hmmmm...... co On chciał przez to powiedzieć? bo moze ja....za głupiutka jestem?
Zosia samosia
17-08-2004, 21:08
dobra, chyba jednak sie domyślam
Stały Bywalec
17-08-2004, 22:01
Co anioły, to anioły. Nawet z SB zrobią miłośnika stonki.
Naukowo, to się nazywa relatywizm, mniej naukowo - punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, a po naszemu - patrzenie na koniec własnego nosa (i nie dalej).
Święta prawda, T.B.
Takie dwie bieszczadzkie anielice, jak Martyna i Szaszka (wg kolejności alfabetycznej) z Ciebie też zrobiłyby wroga stonki.
Nie wierzysz ? O co zakład ?
A jak się założy, to co ? Dziewczyny, pomożecie ?
Witajcie!
Stonka nie dopisała w tym roku w Bieszczadach bo przeniosła się w okolice Wrocławia i w biały dzień wciska się drzwiami i oknami do domów a na dodatek robi to na wyścigi.
Mam nadzieję że nie wróci za mną :)
pozdrawiam
J. Lupino
Ja tam jestem berdzo zadowolona z KONCERTU, oraz z dnia poprzedzajacego koncert, ktory spędzilam w Trolu w Cisnej. Może ktoś tez tam bawl? Na koncerty jeddzilam jeszce gdy odbywaly sie w malutkim harcerskim gronie w Wolosatem - jedna i druga impreza podobala mi sie tak samo. SDM to SDM. I tyle.
Zosia samosia
18-08-2004, 11:44
No ja postaram sie, postaram. Nie wiem co na to Szaszka, myślę że tez pomoże. To zaczynamy?
Zapraszam na fotorelacje z BA na strone www.bieszczady.net.pl :)
A co do stonki - pożyjemy, zobaczymy...
Ja w sprawie tych zdjęć:
Tak zwiewały przed aniołami, że się dopiero we Wrocławiu zatrzymały?
:mrgreen:
Zosia samosia
19-08-2004, 22:22
No jasne T.B. Bo one takie są że gryzą!!! ona takie gryźliwe są!!!!! Ani nawet!!!!cud że we Wrocku sie zatrzymały!!! a gdzies TY lulał zamiast na anioły polować? (lub na Anielice?) Wielkie masz straty!!! Ale ja jedno skrzydło mam da Ciebie bo upoloałam w sobote.
Zosia samosia
19-08-2004, 22:27
No jasne T.B. Bo one takie są że gryzą!!! ona takie gryźliwe są!!!!! Ani nawet!!!!cud że we Wrocku sie zatrzymały!!! a gdzies TY lulał zamiast na anioły polować? (lub na Anielice?) Wielkie masz straty!!! Ale ja jedno skrzydło mam da Ciebie bo upolowałam w sobote.
I my tam byliśmy i piwo piliśmy!!!!!! Jednak upoiła nas muzyka i atmosfera miejsca i ludzi. Szaszka dzięki za, jak zwykle, piękne słowo i foto! Komercja? Stonka? Na pohybel wszystkim, którzy mówią tylko o tym. Wśród tłumu ciszę usłyszeć. Tak jest i będzie z Bieszczadami. Cały ten chaos cywilizacyjny jest nie do uniknięcia. W Bieszczadach też są ludzie , którzy pragną „godnie” żyć-dostąpić szczęścia bycia, tonąć w dobrach tego świata. Czy można im mieć to za złe? Wszyscy ci, którzy naprawdę kochają Bieszczady na pewno znajdą dla siebie miejsce. Wszystkie te ostępy leśne, trawy zielone, ranne mgły i szlaki dzikie jeszcze długo nie będą dostępne dla tzw. Stonki - za duży wysiłek. Myślę, że dzięki takim ludziom, jak Ty, Asiczka, Iras, i wielu miłośnikom Tej CUDNEJ KRAINY Bieszczady nigdy nie stracą na swej tajemniczości i tym czymś, co czyni je obiektem podziwu i tęsknoty!
Wiolka i Zbyszek.
I ja tam byłem i spotkałem się z aniołami ... i jeszcze jestem w Biesach ale już muszę wracać. Ale niebawem znów tu będę.
I ja bylam, ale niestety juz wrocilam :( a atmosfera na koncercie SDM byla rewelacyjna
Teraz wychodzi, że się pomyliłem. Tych spotkanych przeze mnie aniołów było więcej niż dwóch.
pozdrawiam serdecznie wszystnie anioły i czarciki też :lol:
Eeeee.... chyba tak jakoś malo anielsko wyglądam na tym zdjęciu... :P
To pewnie dlatego, że gorąco mi bylo jak w piekle...
Tak wyglądają zapracowane anioły dbające o dusze śmiertelników ktorzy nie wiedzą po co w Biesy jadą.
pozdrawiam :roll:
Kolejne Bieszczadzkie Anioły spotkane przez nas na szlaku. Tym razem mimo padającego deszczu niezwykle wesołe i rozśpiewane aniołki.
Ezechiel
03-09-2004, 19:13
Aż czasem żałuję, że jestem początkującym socjopatą.
Powered by vBulletin® Version 4.2.1 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.