Zaloguj się

Zobacz pełną wersję : Czy to byl niedzwiedz?



szymon okrutnik
29-11-2004, 01:31
jest koniec sierpnia godz 21.30.juz ciemno.idziemy w trójke, ja i ewela i jaga z jaworca do cisnej przez falowa.
jeszcze 1/2 godz do drogi asfalttowej.

w krzakach obok nas nagle wielki halas, lamanie galezi. my ucieklismy w gore pare metrow i stoimy w kupie- bo tak chyba lepiej,.
po chwili juz nic sie nie dzialo.ani szelestu.

to musialo byc jakies zwierze. duze. pare metrow obok nas.
czlowiek na pewno nie bo wtedy na szlaku zadnego nawet nie spotkalismy.
Ogolnie: strach i przygoda.

ps.widzial ktos ostatnio niedzwiedzia?gdzie i z jak bliska?

Lupino
29-11-2004, 14:15
Witaj!

Miałem trzy takie przygody. Za pierwszym razem to jeleń za drugim razem dzik a trzeci raz to było w okolicy Kuźni Raciborskiej i był to tubylec wysypujący po ciemku śmieci z furmanki do lasu :)

W okolicy o której mówisz dawno nikt nie widział niedźwiedzia. Ale może to była niedźwiedzica z Otrytu idąc przez Łopienkę na spotkanie do Jabłonek, którą na przeszpiegi wysłał Stały Bywalec ? ? ?

pozdrawiam

J. Lupino

T.B.
29-11-2004, 22:01
A jeśli nie dźwiedź, to co? :?

ebik
29-11-2004, 22:31
Toperz....tylko przerośnięty...

Ponticello
30-11-2004, 00:43
Tak sie sklada, ze bralam w tym wydarzeniu czynny udzial :) i o ile dobrze pamietam, to "cos" nie od razu sobie poszlo. Nie jestem pewna, czy nie slyszelismy jeszcze jakichs szelestow. W kazdym razie chyba nie bylo slychac odglosow typowych dla sploszonego zwierzecia w rodzaju jelenia. Cokolwiek to bylo - jest co wspominac... :wink:

P.S.
Szymek, dzieki za mail, wkrotce odpisze.

leszczu
30-11-2004, 13:25
Witaj!

Miałem trzy takie przygody. Za pierwszym razem to jeleń za drugim razem dzik a trzeci raz to było w okolicy Kuźni Raciborskiej i był to tubylec wysypujący po ciemku śmieci z furmanki do lasu :)

W okolicy o której mówisz dawno nikt nie widział niedźwiedzia. Ale może to była niedźwiedzica z Otrytu idąc przez Łopienkę na spotkanie do Jabłonek, którą na przeszpiegi wysłał Stały Bywalec ? ? ?

pozdrawiam

J. Lupino

Kto się wybiera na otryt niech uważa na samicę która chodzi z dwoma młodymi jakiś niecały miesiąc temu moja koleżanka przy krzyżówce górne zatwarnica widziała idącą samicę z młodymi :shock: Ludziska uważajcie :)

długi
30-11-2004, 18:40
JEJKU, JEJKU
ZNOWU NIEDŹWIEDZICA Z OTRYTU NA OTRYCIE !!!!!!!!
Zaczynamy od nowa?? :lol:
Długi

sprzysiezony
30-11-2004, 19:02
[quote="długi"]JEJKU, JEJKU
ZNOWU NIEDŹWIEDZICA Z OTRYTU NA OTRYCIE !!!!!!!!
Zaczynamy od nowa?? :lol:

Ciekawe gdzie jest szczęśliwy "tatuś" dwójki smyków i kto to jest :D ?

Jaro
30-11-2004, 22:29
Ciekawe gdzie jest szczęśliwy "tatuś" dwójki smyków i kto to jest :D ?

Ja wiem, ale nie powiem zeby sie przypadkiem nie narazac ;)

długi
01-12-2004, 10:44
Czyżby Druh Jastrzębiowatych?? :shock: :? :roll: :?:
Długi

sprzysiezony
01-12-2004, 11:01
Czyżby Druh Jastrzębiowatych?? :shock: :? :roll: :?:
Długi

Jeśli tak,to mamy "ojca sukcesu" :D

Stały Bywalec
03-12-2004, 19:16
A może to był Misio "Patelacha", który powędrował tam aż z Dwernika Kamienia ?
:lol:

długi
04-12-2004, 13:16
Misio ! Patelacha ! z misiaczkami ! :shock: :?
Nie wierzę.
To ta baba, co wyżarła Tosi jabłka w sadzie.
(patrz wcześniejsze, bo już nie powtórzę).
Ale gdzie ten mąż, sprawca tych ciąż???? :roll:
Podejrzenie padło na bywalców na Otrycie :wink:
Długi

Stały Bywalec
04-12-2004, 21:01
Długi:

To ta baba, co wyżarła Tosi jabłka w sadzie.

To ta, co lubi seks, jak koń owies ?
Podobno zostało jej trochę owsa po omłotach.
Widać trafiła na Ałganowa.

worph
05-12-2004, 14:18
a może to był atak mega stonki??

Stały Bywalec
05-12-2004, 16:40
Dla ustalenia ojcostwa owych misiaczków wnoszę formalnie o powołanie "forumowej" komisjii śledczej.

Jednocześnie oznajmiam, iż sugestie wskazujące na "druha jastrzębiowatych" są tu całkowicie bezpodstawne.

Natomiast trzeba być ślepym, aby nie zauważyć, iż jedna osoba z naszego forum z podejrzanym upodobaniem używa wizerunku (zdjęcia) niedźwiedzia zamieszczonego przy swoim pseudonimie. Sprawdzenie tego tropu leży jednak już w gestii sejmowej, tfu, przepraszam za przejęzyczenie, "forumowej" komisji śledczej.

ebik
05-12-2004, 20:06
Dla ustalenia ojcostwa owych misiaczków wnoszę formalnie o powołanie "forumowej" komisjii śledczej.


Osoby, które kiedykolwiek, gdziekolwiek widziały jakiegokolwiek misia (no może z wyłączeniem własnego brzuszka) powinny zostać z definicji niedopuszczone do prac komisji celem wykluczenia matactw wczelakiej maści.


Ebik.

długi
06-12-2004, 12:22
jest koniec sierpnia godz 21.30.juz ciemno.idziemy w trójke, ja i ewela i jaga z jaworca do cisnej przez falowa.
jeszcze 1/2 godz do drogi asfalttowej.

w krzakach obok nas nagle wielki halas, lamanie galezi. my ucieklismy w gore pare metrow i stoimy w kupie- bo tak chyba lepiej,.

"Ursus arctos jest autentycznym władcą wschodniokarpackiej puszczy. Długośc jego ciała wynosi 170-250 cm, waga 150 do 400kg.(Czy którys z Panów moze sie pochwalić takimi gabarytami: - Zosia Samosia"

Rysopis (wzrost, waga), miejsce zdarzenia i towarzyszące mu odgłosy .... pasuje na Rysia D. :lol:

Długi

Stały Bywalec
06-12-2004, 16:50
Michał:

Jeżeli mało Ci jeszcze tub idiotyzmów w polskich mediach, to proponuję Ci wyprawę do Kijowa.
A poza tym fora polityczne namnożyły się ostatnio w necie.
P.s.
Muszę pogadać z tą niedźwiedzicą otrycką - może jakoś Ci pomoże?


Ty nie odwracaj uwagi naszej społeczności od zasadniczego problemu.
Bedziesz Ty jeszcze bulił alimenty na te dwa niedźwiadki, oj będziesz ! Już teraz zacznij miód zbierać. Na wiosnę będą miały apetyt.

DO LESZCZA:
Leszczu, Ty jesteś miejscowy. Prawda, że te dwa małe misie są bardzo podobne do avatara (wcielenia) Michała ?

Michał
07-12-2004, 12:49
są bardzo podobne do avatara (wcielenia) Michała ?

O zesz Ty... !!!
Poczekaj no aż dojdę do siebie. Oj opowiem kto napuszczał tę nieszczęsną niedzwiedzicę na biednych (durnowatych?) myśliwych.
Jak otrzymam fotkę to te niby moje/Twoje dzieciątka upublicznię!
Zobaczymy kogo bardziej przypominają.

pozdrawiam

Stały Bywalec
07-12-2004, 14:26
Do wszystkich uczestników Naszego Forum.

Proszę, spójrzcie na to zdjęcie powyżej. Przecież te misiaczki, o których pisał Leszczu, to wykapane Michałki ! :lol:

Co o tym sądzicie ?

kobieta_bieszczadzka
07-12-2004, 14:36
No nie wiem nie wiem, musiałabym spojrzeć głęboko w oczy , ewentualnemu domniemanemu tatuśkowi :D..............:) ale tak ogólnie to podobieństwo uderzające :twisted: :*

tidżej
20-10-2011, 01:29
Wątek stary i trochę wyśmiany, ale od piątku 7.10. i ja mam podobny dylemacik.
Na zejściu z Rawki w stronę Krzemieńca, jakieś 200m za pierwszym słupkiem granicznym... ok. 20m przed nami...
Najpierw usłyszeliśmy ryk, potem odwrót jakiegoś zwierza... Widoczność była słaba, mgła i sporo krzaków. Ze strachu i z okoliczności przyrody zobaczyłem jedynie zarys ciemnej plamy wielkości dużego dzika oddalającej się od nas... Uchwyciłem się myśli, że to dzik (choć wspomniany ryk nie pasował...). Myśl ta, pozwoliła nam w miarę spokojnie dojść na Krzemieniec i wrócić...
Wieczorem o zdarzeniu opowiedzieliśmy Kasi - dawnej znajomej z Opola - u której mieszkaliśmy...
Posłuchała i stwierdziła, że to raczej nie dzik, bo dla niego tam i za wyskoko i jeść nie ma co.
Więc zadaję sobie pytanie: czy to był niedźwiedź?

Basia Z.
20-10-2011, 08:43
Niedźwiedź, którego ja spotkałam (w innych górach, na Słowacji) był wielkości dużego psa, tylko bardziej krępy, a kiedy stanął na dwóch łapach był wzrostu wysokiego człowieka. Prawdopodobnie był to 3-latek, wiec jeszcze nie całkiem dorosły.
Mój syn już kilka razy spotkał niedźwiedzia w Beskidzie Żywieckim (szeroko pojęte okolice Wielkiej Raczy, Wielkiej Rycerzowej).
Niedźwiedź za żadnym razem nie ryczał.

Za mną po prostu szedł, trzymając się odległości kilkunastu metrów, przed synem za każdym razem uciekł (byli w większej grupie).

Pozdrowienia

Basia

krzychuprorok
20-10-2011, 09:02
Czyli samotne wędrówki sprzyjają integracji z niedźwiedziem:-)

Basia Z.
20-10-2011, 10:23
Czyli samotne wędrówki sprzyjają integracji z niedźwiedziem:-)

Nie byłam sama, byłyśmy we dwie z koleżanką

tidżej
20-10-2011, 10:34
Nie byłam sama, byłyśmy we dwie z koleżanką
My też wędrowaliśmy we dwoje, na szlaku było ogólnie niewiele osób, ale jednak trochę ludzi wędrowało. Tym bardziej zdziwiła mnie obecność 'osobnika' tak blisko.

beatawyrwas
20-10-2011, 12:33
z misiami miałem parokrotnie spotkania :mrgreen:......raz było to pod .....samiuśkim Giewontem !!!!! tu się przewalały tłumy stonki ceprowskiej, a z 50-80 m dalej przyglądała się temu niedżwiedzia rodzinka :wink:
/ tomas pablo - chwilowo korzystający z kompa bw /

Browar
20-10-2011, 16:26
Czyli samotne wędrówki sprzyjają integracji z niedźwiedziem:-)

Jak najbardziej sprzyjają :)
Ostatnio za Kiczerą Sokolicką sparło mnie troszkę,podczas próby skorzystania z młodnika miś zgłosił pretensję no i dzielnie dałem nogę :twisted:
Ale nie ryczał tylko burczał-mruczał,coś tak jak ten włochaty z Gwiezdnych Wojen.Ważne jest to,że człek od razu wie że to wyraźna pretensja,a ryczeć miś zaczyna jak się tą pretensję zignoruje - kiedyś tak zrobiłem,to i wiem ;)

kasiek
12-11-2011, 01:42
No uklony dla wszystkich. A w tym roku mogl przebywac ktorys z osobnikow przy drodze z Orlowicza do Zatwarnicy?
Wracalismy juz pozno w sierpniu po cmoku i to juz bylo jakies pol godziny drogi do Zatwarnicy i po prawej stronie na stoku cosik zaszuralo zaryczalo i zatrzaskalo. Mialam "migac" komorka jakby co:-) ale zamigaly mi tylko komory:-)
Pokonalismy chyba wtedy predkosc siwatla...ale do dzisiaj sie zastanawiamy czy to byl un czy moze tylko jakis nieprzymierzajac jelen.Miejscowi byli w ocenach podzieleni:-)
pozdrawiam

kasiek
12-11-2011, 01:44
No oczywiscie po lewej stronie na stoku w kierunku Zatwarnicy, bo po prawej ino ruczaj. Czyli do dzisiaj mi na sama mysl zaciemnia umysl

Piskal
12-11-2011, 07:45
W zeszłym roku, owszem, był.