Zobacz pełną wersję : Wycieczka klasowa w Bieszczady
kasiulla
12-02-2005, 13:25
Witam serdecznie! Jesteśmy znad morza:) Ale wraz z klasą (ok. 40 osób) mamy zamiar w kwietniu wybrać się na wycieczkę klasową w Bieszczady. Około 4 dni. Dojazd: własny autokar, bo pociągiem to trudno przedostać się z Zagórza do Wetliny ;)
Błagam o jakieś propozycje, polecanie, porady...
Jestem gospodarzem klasy i to właściwie ja organizuję tą wycieczkę i wszystko na mojej głowie- wychowawca nie interesuje się tym za bardzo. Więc proszę Was o pomoc- jakieś numery telefonów noclegowni (najlepiej tanich z wyżywieniem).
Proszę także o propozycje, co, gdzie i jak warto ujrzeć, przejść, gdzie pojechać...
Byłam tylko raz w życiu w Bieszczadach (oczywiście zakochałam się... :oops: ) i niestety nie znam wszystkich zakątków ;)
Czekam z niecierpliwością,
Kasia
P.S. Może nawet będziemy potrzebowali "przewodnika". Czy ktos jest chętny? Ktos, kto ciekawie opowiada, sporo wie i potrafi zainteresować 18latków z miasta pięknem bieszczadzkich gór...?
Witaj
Zajrzyj tutaj
http://schronisko.ptsm.com.pl/jablonki/index_pl.html
Wszystkie dane schroniska są aktualne.
Tylko jedna rada - rezerwację należy dokonać jak najszybciej, gdyż wycieczek jest tam sporo w tym czasie.
Pozdrawiam
kasiulla
12-02-2005, 14:00
dzięki ;) Już napisałam maila do nich, a dzisiaj to jeszcze chyba będę dzwonić ;)
dzięki ;) Już napisałam maila do nich, a dzisiaj to jeszcze chyba będę dzwonić ;)
Propozycja zła nie jest, ale:
-nie bądź kapana w gorącej wodzie,
-odpowiedz sobie co chcecie na tej wycieczce robić (ma to wplyw na lokalizacje)
-czy bedziecie głównie chodzić po górach czy zwiedzac knajpy/inne
-czy bedziecie miec autokar non-stop czy tylko was zawozi i przywozi (szalenie istotne w doborze lokalizacji)
-czy masz mozliwość podziału grupy (istotna ilośc opiekunów)
-nie bierz słowa "przewodnik" w cudzysłów, bo o ile sie nie mylę to przynajmniej powyżej 1000m n.p.m przewodnik musi byc obowiązkowo (a jak sie myle to niech mnie ktoś poprawi, tyle o tym 1000m sie juz naczytałem że sam sie zgubiłem)
-zorientuj sie co gdzie, gdzie, jak - zastanów sie gdzie chcesz z nimi iść, a dopiero potem pod tym kątem znajdź noclegi. Inaczej moze sie okazac, że połowe wycieczki stracicie na dojścia/dojazdy, albo wcale sie nie ruszycie z miejsca.
Propozycja zła nie jest, ale
Ciekawe Piotrze, co masz na myśli?
Podając taką a nie inną propozycję wziąłem pod uwagę i swoje doświadczenia i te z obserwacji wycieczek.
Zakładam, że Kasiulla zacznie zadawać konkretne pytania, na które jej odpowiemy. A fakt, że od razu bukuje miejsca o niczym jeszcze nie świadczy.
Kasiulla
Oczywiście na pytania Piotra musicie sobie odpowiedzieć (i na wiele innych).
Jedzenie, spanie, przewodnik, pogadanki połączone z pokazem slajdów i wiele innych w tym miejscu są. Zapewne w innych także, ale ja osobiście będę wypowiadał się tylko co do tej lokalizacji, gdyż znam tamte rejony w miarę dokładnie.
Fachowców na forum jest sporo i zapewne otrzymasz wyczerpijące informacje dotyczące innych rejonów Bieszczadów.
Szkoda tylko, że Wasz opiekun nie chce się w to zaangażować.
Pozdrawiam
kasiulla
12-02-2005, 17:59
Ok to konkrety:
- Nie chcemy zwiedzać knajp, chcemy sporo chodzić, ale także przejechać się np. do Sanoka i zwiedzić skansen i inne atrakcje rejonu bieszczadzkiego
- Będziemy mieli autokar non-stop- do naszej dyspozycji 24 godziny na dobę
-Ilość opiekunów na 40 osób będzie wynosiła bodajże 3 lub 4 ( w tym mój chłopak, który dość dobrze zna Bieszczady (sporo razy był oraz objechał kilka rayz na rowerze, mój nauczyciel hiszpańskiego- który od miesiąca mieszka nad morzem, a wcześniej w Bieszczadach, nasza wychowawczyni, nie mająca pojecia o Bieszczadach oraz ktos jeszcze... nie wiemy jeszcze kto;))
- przewodnika na pewno będziemi musieli mieć- ale szukamy takiego 'z iskrą'
-myślałam o noclegu w Wetlinie... Ale jeśli Jabłonki są oddalone od Wetliny jedynie o 19 km- to ta odległość nie jest problemem dla autokaru.
Reasumując, chcielibyśmy sporo chodzić po górach, troszkę pozwiedzać ciekawych miejsc, pobyć w fajnym miejscu (noclegownia), gdzie będzie można rozpalić ognicho wieczorkiem i pośpiewać no i gdzie będzie można posmakować specyficznych potraw :)
P.S. Co myślicie np. o jednodniowym wypadzie do Słowacji? Jak by to wyglądało? Jak przejście granicznce? czy w ogóle warto...?
Nie chcemy zwiedzać knajp, chcemy sporo chodzić, ale także przejechać się np. do Sanoka i zwiedzić skansen i inne atrakcje rejonu bieszczadzkiego
W takim razie Jabłonki nadają się... Bardzo spokojne miejsce z kilkoma możliwościami spacerów po okolicy... Jeżeli chodzi o Wetlinę to polecam schronisko PTSM... Moim zdaniem jednak najlepiej by było gdybyście zatrzymali się w Ustrzykach Górnych np..: w Kremenarosie... To miejsce najlepsze na pierwsze zetknięcie z Bieszczadami w waszym przedziale wiekowym gdyż
- najwięcej wariantów wycieczek w wyższe partie Bieszczadów jest właśnie z Ustrzyk Górnych,
- w miarę dobre zaplecze gastronomiczne,
- sklep jest otwarty do 20.00, a czasami nawet dłużej,
przewodnika na pewno będziemi musieli mieć- ale szukamy takiego 'z iskrą'
wprawdzie „iskier” mi nie brakuje :), ale kwiecień mam zajęty... pod tym adresem możesz znaleźć przyzwoitych lokalnych przewodników: http://www.bieszczady24.pl/pl/38/38/kategorie:16
możesz wybierać wg różnych kryteriów :)...
Co myślicie np. o jednodniowym wypadzie do Słowacji? Jak by to wyglądało? Jak przejście granicznce? czy w ogóle warto...?
Naprawde warto... ostatnio otworzyli granice w Radoszycach (w sumie niedaleko)... polecam muzeum poświęcone Andy Warcholowi w Medżilaborcach... No i obowiązkowo musicie zwiedzić skansen sanocki jak chcecie się dowiedzieć czegoś więcej o naszym pięknym regionie, a najlepiej by było gdybyście poświęcili jeden dzień na Sanok bo naprawdę warto... oprócz skansenu (największego w Polsce) warto odwiedzic ekspozycje ikon (również jedną z największych i najcenniejszych w Polsce) w sanockim zamku oraz wystawę Z. Beksińskiego (wobec jego twórczości nie można przejść obojętnie). Oto link: http://www.muzeum.sanok.pl/
Przewodnik, którego wynajmiecie będzie miał zapewne kilka asów w rękawie... jednak warto się wcześniej rozejrzeć poczytać strony internetowe lub zakupić sobie przewodnik np.: Rewasza... Ta wycieczka może być dla was wspaniałą przygodą jeżeli odpowiednio do niej podejdziecie...
Oto kilka linków do stron poświęconym Bieszczadom:
www.bieszczady.pl
www.bieszczady.info.pl
www.bieszczady-s.fr.pl
www.bieszczady24.pl
www.bieszczady.prv.pl
www.bieszczady.net.pl
(kolejność linków przypadkowa :) )
Ciekawe Piotrze, co masz na myśli?
Nie irytuj się :)
Miałem na myśli głównie autokar. Poniewaz mają swój przez cały czas - Jabłonki są ok. Gdyby nie mieli - napisałbym że Jabłonki sa do bani :lol: :lol:
- Nie chcemy zwiedzać knajp, chcemy sporo chodzić, ale także przejechać się np. do Sanoka i zwiedzić skansen i inne atrakcje rejonu bieszczadzkiego
Warto, jak już wspomniano wyżej. To wycieczka w zasadzie na jeden dzień. Skansen + zamek (+Beksiński, warto zobaczyć , łatwo trafia do młodzieży - zawsze mówię, że powinien robić okladki do heavy-metalowych płyt ;) W drodze powrotnej można zahaczyć o ruiny klasztoru w Zagórzu,dużo czasu nie zajmuje,a skoro już macie je po drodze, to wstapić mozna.
-
- Będziemy mieli autokar non-stop- do naszej dyspozycji 24 godziny na dobę
No to miejsce w sumie dowolne.
-
-myślałam o noclegu w Wetlinie... Ale jeśli Jabłonki są oddalone od Wetliny jedynie o 19 km- to ta odległość nie jest problemem dla autokaru.
O 29km. 19 jest z Cisnej do Wetliny.
-
P.S. Co myślicie np. o jednodniowym wypadzie do Słowacji? Jak by to wyglądało? Jak przejście granicznce? czy w ogóle warto...?
Zły pomysł to nie jest. Docelowo Medzilaborce lub Medzilaborce - Monastyr (ruiny monastyru, cudowna ikona Przeświętej Bogurodzicy) - Krasny Brod. Ale same Medzilaborce tez ok. Jedziecie przez Palotę (2 cerkwie + pominkowy T-34 zaraz na początku wsi), potem przed samymi Medzilaborcami dawny cmentarz zydowski (jest tabliczka: jewish cementary), potem Medzilaborce-Vydran - ciekawa cerkiewka + kolejny czołg i wreszcie w samych Medzilaborcach (Mesto) Muzeum sztuki Współczesnej o którym wspominał Marcin oraz niezbyt zabytkowa, ale za to bardzo ładna cerkiew prawosławna (Pravoslávny chrám sv. Ducha), a także kilkaset metrów za muzeum (główną ulica wzdłuż torów) kolejny ciekawy obiekt: Gréckokatolícky kostol sv. Bazila Veľkého. Skoro tak blisko to też warto zobaczyć. Z Radoszyc do Medzilaborców jest niecałe 20km.
Ale to jest wszystko teoria, bo wg mnie autobusem przez Radoszyce nie da się przejechać, trzeba przez Barwinek - a to juz bez sensu. Radoszyce to przejście do 7,5t - zatem ten punkt wycieczki możesz skreslić.
kasiulla
12-02-2005, 20:42
do 7,5 t?
Ile w takim razie ma taki statystyczny autokar z 40 osobami :shock: ?
Kurcze, już się napaliłam na wycieczkę do Słowacji też :)
A Barwinek to jak daleko od np. Jabłonek?
I jak daleko jest od granicy do obiektów przez was opisywanych?
Tzn- czy jeden dzień starczyłby nam na objechanie i pozachwycanie sie nimi?
zbyszekj
12-02-2005, 20:42
Kilka uwag na temat wycieczki wycieczka czterodniowa to tak naprawdę jesteście w Bieszczadach dwa dni, więc trzeba dobrze zaplanować co chcecie zwiedzać i co zobaczyć, bo tak naprawdę macie bardzo mało czasu, dlatego jak chcecie iść w góry to proponuję szczyty najłatwiej dostępne: Połoninę Wetlińską lub Tarnicę, niestety są oblegane, może w kwietniu będzie mniej ludzi, poza tym jak chcecie iść w góry to całkiem możliwe że na połoninach będzie jeszcze śnieg, tak więc musicie pomysleć o odpowiednim ubiorze i obuwiu, macie do przejechania około 1000 kilometrów w Bieszczady więc dzień pierwszy to przyjazd i ewentualnie ognisko, dzień drugi to mogą być góry, a trzeci warto przejechać dużą obwodnicę bieszczadzką np. z pokazem slajdów w ośrodku edukacyjnym BdPN w Lutowiskach, można też skansen w Sanoku i muzeum gdzie jest zawsze stała wystawa ikon, z Leska to tylko 14 kilometrów więc zwiedzając duzą obwodnice można odskoczyć, a dzień czwarty niestety to powrót to tak pokrótce, macie daleko ale można się także pokusić przy dojeździe zwiedzić zamek w Łańcucie, co do przewodnika to Piotr ma rację młodzież szkolna musi mieć przewodnika powyżej 1000 metrów w parkach narodowych i rezerwatach, jak chcesz wiecej informacji to poslij wiadomość na zbyszekj@bieszczady-s.fr.pl
do 7,5 t?
Ile w takim razie ma taki statystyczny autokar z 40 osobami :shock: ?
Ma niestety "nieco" więcej :) Zwykły Jelcz z MPK wazy 8,3t.
Kurcze, już się napaliłam na wycieczkę do Słowacji też :)
A Barwinek to jak daleko od np. Jabłonek?
Istotne jest ile macie czasu - Zbyszek słuznie zauważył, że jesli 4 dni razem z dojazdem (mam nadzieje ze nie) to wcale nie zobaczylibyście Bieszczadów: 1 dzień Sanok lub przejażdzka obwodnicą, 2 dzień Słowacja.
I jak daleko jest od granicy do obiektów przez was opisywanych?
Medzilaborce są ok.15km od przejścia granicznego na Przełeczy nad Radoszycami. Palota - 2km. IMHO przez Barwinek nie warto - to jest mniej więcej tak, jakbys jechala z Gdańska do Malborka przez Olsztyn. A jesli juz to obrać sobie inny cel - nie Medzilaborce. Z Cisnej do Komańczy jest na okrągło 33km, z Komańczy do Barwinka ok. 41km. To by dawało z Wetliny tylko do granicy: 93km.
Tzn- czy jeden dzień starczyłby nam na objechanie i pozachwycanie sie nimi?
Wystraczyc to wystarczy.
kasiulla
12-02-2005, 22:52
mamy 4 dni do dyspozycji ale zawsze przecież możemy wyjechać w sobotę i liczyć jako 6 dni razem z dojazdem!
Zbyszku, dzięki, odezwę się niedługo, jak zaklepiemy terminy ;)
Aleksandra
13-02-2005, 23:48
Witam,
z mojego skromnego doświadczenia wyjazdów z grupami, to polecałabym spotkanie z rzeźbiarzem Zdzisławem Pękalskim (zaliczanym do grupy tzw zakapiorów bieszczadzkich :wink: ) w Hoczwi (po drodze miedzy Leskiem a Jabłonkami) jeszcze nie spotkałam grupy, niezależnie od wieku (szkoła podstawowa, gimnazjum, średnia czy tez seniorów), którzy nie zachwycili się spotkaniem z tym człowiekiem w jego małej galerii. Do tego nawet najmniej zainteresowanych, nawet takich co to z musu pojechali w ten "zapyziały rejon" z klasą - potrafi zainteresować. Sprawdzane na własnej skórze i na własne oczy widziane!!!
Miłego organizowania.
kasiulla
14-02-2005, 15:41
a to koniecznie- klasa humanistyczna musi być 'na ty' ze sztuką ;)
Cztery dni to bardzo mało.Ale jak dobrze to wszystko zaplanujecie to myślę że sporo zdążycie zobaczyć.Proponuję abyście na swojej drodze nie ominęli także.
http://www.etramp.republika.pl/album/jeziorka.htm
http://serwisy.gazeta.pl/turystyka/1,50362,1586670.html
Zawsze można powrócić tutaj z plecakiem i przyjaciółmi i na spokojnie przejść po tych niesamowitych szlakach.
powodzenia
no hej bardzo serdecznie i goraco pozdrawiam bieszczadzkie dusze. jesli ja moge cos zaproponowac to polecam schronisko w woli michowej (ceny ok, wyzywienie też, a obsługa i atrakcje tez nie gorsze) mozna wykorzystac fakt że KIJU - właściciel schroniska moze wiele zaproponowac a sam bedąc zrzeszony w bieszczadzkiej grupie GOPR moze rónie dobrze słuzyc za przewodnika (ozywiscie po wcześniejszym ustaleniu) okolica tez przepiekna. poprostu trzeba jechac, zobaczyc, przezyc a nie bedzie sie zawiedzionym. do kontaktu.
PS. strona nie jest zbyt aktualna ale najwazniejsze rzeczy mozna zobaczyc -polecam
http://www.latarnia.pl/
A propos "Latarni Wagabundy"
to wieczorem w sali dużej sali kominkowej , po całym dniu oglądania Bieszczadu gospodarz schroniska (Kiju) wyciągnie gitarę i usłyszycie autentyczne melodie (dumki) łemkowskie.
Klimaty niezapomniane i prawdziwie bieszczadzkie.
Klimaty które mówią więcej niż spowite chmurami połoniny.
Ezechiel
19-02-2005, 15:12
Jeśli chodzi o trasy to polecam Połoninę Wetlińską od Wetliny (zółty na Orłowicza) do Berehów. Absolutny "everred" bieszczadzki.
Jeśli chodzi o inne sprawy to na stronie
www.gopr.com.pl znajduje się szkolenie netowe dla ludzików chodzących po górach . Polecam skończenie go, albo chociaż przeglądnięcie.
Jeśli macie zamiar chodzić to proponuję wybrać się na spacer po Trójmiejskim Parku Krjobrazowym, w ramach weekendu, cobu nogi rozruszać i sprawdzić czy wszyscy lubią rzeczywiście chodzić.
Powered by vBulletin® Version 4.2.1 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.