Zobacz pełną wersję : A moze jakies aktualne fotki?
Strony :
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
[
11]
12
13
14
machoney
21-04-2014, 14:15
Fajna widoczność.
Widoczność bardzo dobra w kierunku UA.
No przecież to pielgrzymka, Droga Krzyżowa na Tarnicę, im więcej ludzi tym lepiej, bywało po kilkaset osób...
Po kilkaset ? Chyba po kilka tysięcy...
Widoczność bardzo dobra w kierunku UA.
Nie tylko.
http://www.turystycznie-forum.pl/viewtopic.php?f=225&t=2454
uszatek_mis
22-04-2014, 08:23
No przecież to pielgrzymka, Droga Krzyżowa na Tarnicę, im więcej ludzi tym lepiej, bywało po kilkaset osób...
Wiem, ze pielgrzymka, niemniej taka ilość ludzi w jednym miejscu w górach jest dla mnie nieporozumieniem :-) Ale jak kto lubi, tak wędruje. Jeden "w kupie", drugi samotnie.
machoney
22-04-2014, 11:48
Nie tylko.
http://www.turystycznie-forum.pl/viewtopic.php?f=225&t=2454
Proponuję tu załączyć fotki...
Proponuję tu załączyć fotki...
A, proszę cię bardzo.
Reszta zdjęć: "tam". ;)
3424834249
cierpliwy
22-04-2014, 15:34
smigusowo-dingusowy poniedzialek na szlaku od wolosatego-przelecz buk.-halicz-tarnica
342563425734258342593426034261
uszatek_mis
25-04-2014, 08:57
No przecież to pielgrzymka, Droga Krzyżowa na Tarnicę, im więcej ludzi tym lepiej, bywało po kilkaset osób...
Ja tak tylko statystycznie.
Ogółem w kierunku Tarnicy do godz. 13.00 udało się 4180 osób, w tym: z Wołosatego 2614 (z czego przez Rozsypaniec 520), z Ustrzyk Górnych 1076, z Mucznego i Pszczelin Widełek 490. Prawie 200 osób poszło w kierunku krzyża na górę Smerek.
Źródło BdPN (http://www.bdpn.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=1484&Itemid=1)
machoney
25-04-2014, 14:35
Ja tak tylko statystycznie.
Ogółem w kierunku Tarnicy do godz. 13.00 udało się 4180 osób, w tym: z Wołosatego 2614 (z czego przez Rozsypaniec 520), z Ustrzyk Górnych 1076, z Mucznego i Pszczelin Widełek 490. Prawie 200 osób poszło w kierunku krzyża na górę Smerek.
Źródło BdPN (http://www.bdpn.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=1484&Itemid=1)
Dzięki za info. Radio Rzeszów podawało, że pielgrzymów było około 5 tys. więc w sumie jakoś strasznie się nie pomylili.
Jak zwykle po powrocie. Kilka fotek tu: https://picasaweb.google.com/106103988449320435284/BieszczadyMaj2014
Ależ fajne miejsca odwiedziłeś. Śliczności. Tylko sensu tej wiaty nad jeziorem nie rozumiem za bardzo.
haha - no takie warunki oświetleniowe ;-) Jak się dobrze przyjrzeć to i Chryszczatą widać ;-). A tak poważnie to tylko dokument, że tam byłem.
oj - ale numer - przeczytałem, że nie widzisz sensu waty nad jeziorem. Oj okulary czas czy co?. To nie wiata tylko platforma widokowa taka. Co z niej widać nie wiem bo mgła była sakramencka :-)
Z weekendu.Cudnie było.Słońce,chmury,burze,deszcz i tęcze.Niesamowicie pięknie.
34666
34667
34668
34669
misiekjakub
30-05-2014, 09:34
Śliczne...
Bez mgły - szczyt Chryszczatej.
oj narobiłeś mi apetytu... bardzo lubię tę górę... -jedna z moich ulubionych w Bieszczadach. W zasadzie do wędrowania chyba najbardziej ulubiona. A z wyglądu mam inną ale nigdy na niej nie byłam... bo nie wolno :(
oj narobiłeś mi apetytu... bardzo lubię tę górę... -jedna z moich ulubionych w Bieszczadach. W zasadzie do wędrowania chyba najbardziej ulubiona. A z wyglądu mam inną ale nigdy na niej nie byłam... bo nie wolno :(
Czy aby nie Kińczyk ?
Cała Połonina Bukowska a konkretnie faktycznie - Kińczyk Bukowski, miłość od pierwszego wejrzenia w dodatku niespełniona :D :D :D A Ty dawaj tą Chryszczatą bez mgieł
Tęsknota mi się włączyła na ten widok...
Cała Połonina Bukowska a konkretnie faktycznie - Kińczyk Bukowski, miłość od pierwszego wejrzenia w dodatku niespełniona :D :D :D A Ty dawaj tą Chryszczatą bez mgieł
Chryszczata póżną jesienią 20133468234683
Miejscowy
09-06-2014, 22:05
enklawa w Strubowiskach:
3475534754
różne są gusta; jedni, jak gorąco, lubią ganiać po połoninach, inni trenują do rzeźnika (podwoziłem chłopaków, którzy zafundowali sobie blisko 60-kilometrowy "spacerek") i jest to dla mnie w pełni zrozumiałe
i ja lubię jakąś aktywność podczas gorących dni, tyle że relatywnie, to taka rachityczna ta moja aktywność
no bo w niedzielę postanowiłem sprawdzić jak smakuje luksemburskie piwo w miejscu, gdzie też widać połoniny - tyle że z drugiej strony niż ze Strzebowisk
34756
uwielbiam w takie gorące letnie dni zalegać na takich łąkach
347583475734759
i jeszcze aktualne/opłakane ze Studennego
3476034761
Choć jestem budowlańcem, pierwszy raz mogę docenić piękno betoniarki na bieszczadzkim krajobrazie
misiekjakub
11-06-2014, 13:30
O widzę jakieś lokowanie produktu :-P
Parę zdjęć z Połoniny Wetlińskiej z dziś, do dyspozycji było: słońce, mgła, deszcz, błoto i takie tam smakowitości bieszczadzkie
350713507635072350733507435075
Dzisiaj z Okrąglika.
35096350973509835099
don Enrico
10-07-2014, 22:22
Wygląda na to że kręciło pogodą.
p.s. dla niewtajemniczonych możesz umieścić skrócony opis zdjęć np widok na słowacką stronę.
Bywalcy widzą i wiedzą a pozostali patrzą jak na malowane wrota, bo pięknie malowało
zbyszek1509
11-07-2014, 00:57
p.s. dla niewtajemniczonych możesz umieścić skrócony opis zdjęć np widok na słowacką stronę.Bywalcy widzą i wiedzą a pozostali patrzą jak na malowane wrota, bo pięknie malowało
Tak sobie myślę, że jest to bardzo dobry pomysł i dobrze by było, aby został wprowadzony w życie. Suche cyferki czasami nic nie mówią, a podpisane zdjęcie z ładnym widokiem, może być mobilizacją dla niewtajemniczonych, do odwiedzenia danego miejsca widokowego. Akurat, w tym przypadku, Pyra.57 zamieścił lokalizację zrobionych zdjęć, ale przyznaję, że wielokrotnie oglądając zamieszczane zdjęcia, mam problem z ich lokalizacją. Oczywiście ta sugestia, nie dotyczy różnych zagadek i wcześniejszego opisu w relacjach z różnych wycieczek.
Zdjęcia robione są z trasy niebieskim szlakiem od przełęczy nad Roztokami do Okrąglika. Miejsc widokowych nie sposób pominąć idąc tą trasą. A pogoda faktycznie kręci wczoraj tak jak na zdjęciach można powiedzieć piękna a dzisiaj cały dzień leje z małymi przerwami.
partyzant
11-07-2014, 22:08
35101
Samotnie po niebieskim z rzutem oka(obiektywu)na słowacką stronę, tak jak na pierwszym Pyry ale chyba jesienią, dwa lata temu.
zbyszek1509
14-07-2014, 23:01
35099
To samo, tylko z mniejszej odległości
35116
Hej, wpadłem się nasycić trochę widokiem Bieszczadu... Upust tęsknocie dam dopiero w październiku.
uszatek_mis
24-07-2014, 15:03
Bukowe Berdo, 13.07 wściekłym rańcem.
Pierwszy raz odkąd się szlajam po górach kilkukrotnie stawałem aby wylewać wodę z butów i wykręcać skarpetki :-)
Jednak mokra trawa po pas to jest to co tygrysy lubią :-)
Pierwsi turyści napotkani dopiero na przełęczy pod Tarnicą (schodziłem do Wołosatego ze względu na widoki a raczej ich brak).
machoney
26-07-2014, 01:05
Szkoła przetrwania :)
Pierwszy raz odkąd się szlajam po górach kilkukrotnie stawałem aby wylewać wodę z butów i wykręcać skarpetki :-)
Ale jakie foty wychodzą w takim gnoju...:D
uszatek_mis
12-08-2014, 00:32
Nie mogłem się powstrzymac żeby pokazac jakie foty nieba wychodzą w Bieszczadach...
Coś jakby Droga Mleczna...
Szkutawy
12-08-2014, 00:55
Nie mogłem się powstrzymac żeby pokazac jakie foty nieba wychodzą w Bieszczadach...
Coś jakby Droga Mleczna...
.... świetne zdjęcia... gratuluję....
Super! Jeśli masz możliwość zobacz w niebo dziś w nocy. Będą latały perseidy. Na takim niebie, to powinien być rewelacyjny widok :)
U mnie jak zwykle po powrocie kilka fotek tu: https://picasaweb.google.com/106103988449320435284/BieszczadySierpien2014
Takie Bieszczady wakacyjne typowo, ale lubię te miejsca i po raz kolejny je odwiedziłem. Jeśli ktoś ma ochotę popatrzeć na moje wypociny fotograficzne to zapraszam ;-)
Za Sianki Ukraińskie masz przewielkiego plusa :) Nie tak dawno siedziałam na tym dworcu oraz w barze na lewo od tej cerkwi a także jechałam tym pociągiem... Wspaniałe miejsce, mam ochotę wrócić tam znów! Żal, że to jest tak blisko -ot spacerek, jednak by się tam dostać trzeba jechać tak daleko..
Miałem ochotę i ... podobało mi się. Też mam takie miejsca, gdzie wracam. Teraz pozwoliłeś mi na chwilę zapomnieć o odległości
white_coffee
17-08-2014, 11:08
I ja miałam ochotę obejrzeć Twoje "fotograficzne wypociny" i bardzo jestem kontenta. ;-) A serio... Dzięki Twoim zdjęciom miałam powrót do przeszłości. Nie tak odległa ta przeszłość, ale jednak "to se ne wrati". ;-)
Dziękuję za podróż sentymentalną. :-)
tolek banan
18-08-2014, 23:08
Witam
Z Mucznego na Halicz potem Wołosate .
Miejscami wiało jak w kieleckim ale widoki super.35320 35321 3532235323 35325
uszatek_mis
19-08-2014, 15:36
Parę zdjęć z 13.08 Cisna-Jasła-Okrąglik-Płasza-Dziurkowiec-Rabia Skała-Wetlina
misiekjakub
25-08-2014, 15:05
Zdjęcia z 13 i 15 sierpnia. Nie piszę skąd, bo widać :smile:
353363533735338353393534035341353423534335344
Zdjęcia z 13 i 15 sierpnia. Nie piszę skąd, bo widać :smile:
Nic nie widzę, nie znam się ;) - Korbania?
Tak mi się skojarzyła nieprzyjemnie.
Dawno temu dojechalismy z rodzicami maluszkiem do Bukowca - kierowałem ja, jako od niedawna właściciel PJ. Zaparkowałem, kawałek szliśmy razem aż do momentu, gdzie z mapy mi wyszło że na krechę będzie bliżej. Zaliczyliśmy w końcu Korbanię, zeszliśmy w dół do "samochodu" i okazało się, że kluczyk od odtwierania owszem jest, natomiast brak kluczyka do stacyjki - podejrzenia były, że podczas zdobywania szczytu na krechę został gdzieś po drodze.
Rozebrałem połowę kolumny kierowniczej by dorwać się do przewodów ale poddałem się na blokadzie kierownicy. Ustaliliśmy, że wrócę autostopem do domu i przywiozę motorem zapasowe kluczyki.
Łapiąc stopa na małej obwodnicy drugim łapanym autem okazał się maluch ojca - okazało się, że przy zamykaniu samochodu kluczyk od zapłonu wypiął się i leżało pod drzwiami :-)
misiekjakub
27-08-2014, 23:38
No, te okopiki to na Woronikówce. A poza tym, owszem Korbania :smile:
Historia o kluczyku - O Madre de Dios :-o Masz co wnukom opowiadać
Czarek pl
07-10-2014, 11:09
360103601136012360133601436015
Tak mnie Bieszczady czarowały 4.10.14 w drodze z Duszatyna na Chryszczatą.
I za parę dni i mnie oczarują... ślicznie jest
Pierwszy śnieg tego roku: 24 X 2014.
Na poniższych zdjęciach już dwudniowy, więc resztki.
36302 36303
Miejscami na zboczach Hyrlatej
uszatek_mis
11-11-2014, 18:04
Spacerek na Smerek, 9.11.2014.
Sugerując się pogodą w życiu bym nie powiedział, że mamy listopad.
Zgadza się Uszatku!! Ja w ten weekend pomykałam po bieszczadzkich lasach w krótkim rękawku! W listopadzie!
Poniżej trochę lasu, retortów, widoku na połoniny, pięknej dawnej wsi, skałek do wspinania i zimnych jaskiń z nietoperkami.
36513365143651536516365173651836519
A no pogoda łaskawa w Bieszczadach. Prawie połowa listopada i krótkie rękawki. Grzech nie skorzystać ;) Okolice okołokimbowe z 10 listopada. Poza pierwszym gdzieś znad Sanu.
sir Bazyl
26-11-2014, 19:48
A no pogoda łaskawa w Bieszczadach. Prawie połowa listopada i krótkie rękawki. Grzech nie skorzystać ;) (...)
A w ostatni łikend, czyli dwa tygodnie później, trzeba już było przywdziać rękawki dłuższe:
36651 36652 36653 36654
Wojtek Pysz
26-11-2014, 20:54
A w ostatni łikend, czyli dwa tygodnie później, trzeba już było przywdziać rękawki dłuższe:
36652
A ci dwaj faceci oprócz długich rękawków mają także czarne mordy:-) To też tak trzeba?
sir Bazyl
26-11-2014, 21:04
A ci dwaj faceci oprócz długich rękawków mają także czarne mordy:-) To też tak trzeba?
Ja tam nie wiem, ale wyszli z krzaków, więc musi to nielegalni imigranci prosto z czarnego lądu :)
sir Bazyl
21-12-2014, 21:32
Wczoraj:
36752
Dziś:
36753
Nawet nie wiesz jak mnie przybiłeś tymi zdjęciami! :D Ale to dobrze, bardzo dobrze, motywująco! Też miałam chrapkę na ten weekend ale nie mogłam buuu (znów delikatna kontuzja kostki i inne).
sir Bazyl
22-12-2014, 18:38
...Też miałam chrapkę na ten weekend....
Ostatni łikend podzielił się po równo, jeden dzień jesieni i jeden zimy. W sobotę ostatni dzień jesieni pożegnał się pięknie, słońcem i ciepłymi barwami:
36754 36755
W niedzielę, pierwszy dzień zimy też przywitał się pięknie, zadymkami i świeżutką bielą:
36756 36757
uszatek_mis
31-12-2014, 01:31
W zasadzie nie wiem dlaczego nie tu ich dałem... Chyba w miarę aktualne (fotki)...
http://forum.bieszczady.info.pl/showthread.php/3073-Jak-tam-kolorki?p=158333&viewfull=1#post158333
krzychuprorok
31-12-2014, 09:45
Już ładnie zimowo, miejmy nadzieje, że śniegu dopada.
slawek71
31-12-2014, 23:55
Śniegu nie dopadało ale i tak jest pięknie , chyba tak specjalnie na koniec roku i choinka jeszcze ubrana!3678336784367853678636787
Slawek, pewnie gdzieś mijaliśmy się na szlaku :)
36794 36795 36796 36797 36798 36799 36800 36801 36802 36803
Jeszcze jedno z zachodu bo się nie zmieściło
36804
I szczęśliwy poranek:
36805
Na powyższych zdjęciach nie było nawet ciut ciut wiaterku, pogoda ot jak z obrazka, bezchmurne, lazurowe niebo do południa. Następnego dnia pogoda już się całkowicie zamieniła w mleko, wiatrzysko, śniegi a na ubraniach skorupa lodu nabyta na Szerokim. Na połoninach śniegu po kolana a gdzie indziej podobno też po tyłek.
Dnia 30.12 była najmroźniejsza noc. W Ustrzykach Górnych -25. W Stuposianach -30. Ale komu tam straszne takie mrozy :)
Jak się spało w nowym śpiworku?dał radę?
Generalnie bardzo dobrze, jestem coraz bardziej z niego zadowolona. Największe mrozy były 30.12 czyli na moim "starcie". Tylko w okolicy zamka przechodziło zimno (przy temp -20) ale wystarczyło podłożyć tam ubrania do środka wzdłuż by wyeliminować problem i spać w cieple. Wiele rzeczy musiałam pochować na noc do śpiwora, oczywiście buty. Z wilgocią nie miałam większego problemu, gdyż swoimi metodami starałam się jej pozbyć. Jeżeli coś się zebrało to nie przeciekało do wewnątrz. No ale kładłam się spać "na lajcie" gdzie właściwie jedyną wilgotną rzeczą były buty -więc na temat wilgotności w namiocie nie mogę się wypowiadać. Gdy po jednej wędrówce byłam cała w skorupie lodu i gdy ten lód stopniał i ciuchy miałam mokre to na trzecią noc zdecydowałam się spać w pokoju (ciepły prysznic itp), więc w zasadzie dalej nie mam jako tako doświadczenia jak to jest spać po typowej wędrówce zimą w namiocie:). Czwartą noc spędziłam znów w namiocie (wieczorem padało, lekka odwilż) a piątą w chatce (nieogrzewanej) w Jaworcu.
slawek71
07-01-2015, 22:25
Jimi , pewnie faktycznie się mineliśmy , kojarzę tylko jedną osobę z większym plecakiem tak około 14 na zejściu w leśie ale głównie to patrzyłem pod nogi co by się nie wyłożyć. Na Hyrlatej byłem dzień po Tobie , na Tarnicy tego samego także trzeba uważać co by nie doszło do czołowej kolizji.:mrgreen:
slawek71
07-01-2015, 22:42
To jeszcze fotki z wczoraj czyli 06.01. z Wetlinskiej. Pogoda taka bardziej zimowa , słonca prawie zero , trochę wiało a śniegu zgodnie z życzeniami niektórych coraz więcej.368143681536816368173681836819
slawek71
07-01-2015, 22:49
Jako że to Trzech Króli to jeszcze taka fotka: "orszak" w drodze powrotnej.:grin:36820
Sławek -super zdjęcia! Patrząc na ten puch tylko przebieram w domu nogami :) Chciałoby się, żeby napadało go jeszcze więcej ale teraz w Bieszczadach deszcz padał, odwilż więc obawiam się, że to była kulminacja tej zimy i teraz będzie tylko gorzej :< Miśki znów mają przewalone, bo jednak sporo z nich nie zasnęło (w tamtym roku także więc już druga zima bez snu!) a te co zasnęły mogą się obudzić. ps. to na pewno byłam ja, bo o 14 właśnie jeszcze wchodziłam lasem ale już powoli zbliżałam się do połonin:) W zasadzie jak spotkasz jakąś idiotkę w górach z plecakiem (kamuflaż wojskowy na odzieży lub wyposażeniu) to możesz w ciemno powiedzieć do niej -"cześć Jimi :D". Spotkałam się już po drodze z komentarzem od wytrawnego turysty, że goprowcy ściągają właśnie takich zielonych (czyt. głupich) ludzi jak ja. Pomyślałam sobie tylko -"zielonych powiadasz:)".
misiekjakub
12-01-2015, 01:51
Nno, na idiotkę to ty nie wyglądasz. Ale za to na różnych "mądrych" można trafić, samemu udając prostaczka ;)
uszatek_mis
20-01-2015, 13:54
Spacerek skiturowy na Kremenaros w sobotę 17.01.
Na Rawce zwiewało z grani.
Widoczność dość dobra, bo nawet Gorganów się można było (przez teleobiektyw) dopatrzyć (6 zdjęcie - Jajko Ilemskie 1668m odległe ok 102km).
Straż Graniczna pięknie wyratrakowała szlak :-)
slawek71
21-01-2015, 14:23
Super zdjęcia , coś mi się zdaje że trzeba będzie w lutym zorganizować jakiś wypad bo jak na nie patrzę to mi normalnie żal ściska wiadomo co.
uszatek_mis
21-01-2015, 15:37
:-) wiem co.
Może za 2tyg powtórka będzie :-)
misiekjakub
22-01-2015, 16:07
nawet Gorganów się można było (przez teleobiektyw) dopatrzyć (6 zdjęcie - Jajko Ilemskie 1668m odległe ok 102km).
Yyyyy....:shock: A nie czwarte?
Yyyyy....:shock: A nie czwarte?
Na czwartym to Pikuj po lewej i i Połonina Borżawa z prawej
uszatek_mis
23-01-2015, 08:05
Na czwartym to Pikuj po lewej i i Połonina Borżawa z prawej
I Ostra Hora całkiem po prawej...
misiekjakub
23-01-2015, 13:04
Toć wiem, widok z Rawki znam. Ale to co na 6 strasznie bliskie mi się wydało. Jak po drugiej stronie doliny, a nie o 102 km
uszatek_mis
24-01-2015, 20:13
Toć wiem, widok z Rawki znam. Ale to co na 6 strasznie bliskie mi się wydało. Jak po drugiej stronie doliny, a nie o 102 km
Teleobiektyw 300mm x1,5 + kadrowanie...
sir Bazyl
25-01-2015, 23:51
Dziś troszkę wiało, troszkę padało, troszkę było widać ale przez większość trasy było nawet świetnie widać, że nic nie widać, szlak pojawiał się i znikał, oblodzony trawers Krzemienia wykręcał nogi we wszystkie niewidoczne strony świata, mimo licznych pokładów źródeł wody mineralnej, transformatorów i linii wysokiego napięcia mapa działała prawidłowo, kompas pokazywał północ całkiem po przeciwnej stronie niż południe a na dodatek nie pokazywał gdzie jest wschód i zachód!!! W każdym razie było fantastycznie!:
36909 36910 36911
36912 36913
Dziś troszkę wiało, troszkę padało, troszkę było widać ale ..... gdzie jest wschód i zachód!!! W każdym razie było fantastycznie!:
36909 36910 36911...
Czy "zielone ludziki" są już po tej stronie granicy?uuuu Ale chyba nie ma jeszcze tyle śniegu co by na rakietach "przylecieli". Więcej mgły było dzisiaj niż śniegu :(
slawek71
26-01-2015, 09:43
To są chyba te "zielone ludziki" co to błądzą po granicach i pewnikiem szykują się do abordażu;) , a zdjęcia faktycznie takie mleczne ale fajne.
sir Bazyl
26-01-2015, 21:52
...Ale chyba nie ma jeszcze tyle śniegu co by na rakietach "przylecieli". Więcej mgły było dzisiaj niż śniegu :(
No nie było może wielkiego, śnieżnego szaleństwa ale też nie ma co narzekać, mi się całkiem podobało :)
Traska zajęła nam po odjęciu przerw około dwie godziny więcej niż czas "mapowy". Myślę, że bez rakiet trzeba by doliczyć jeszcze godzinkę lub dwie w zależności od wagi i kondycji wędrowca. Te dwie godzinki to na odcinku Przełęcz 1286 - Przełęcz Bukowska, reszta zgodnie z mapą. Śniegu wiele nie ma, ale bez rakiet zapadaliśmy się co chwilkę w borowiny pokryte skorupką zlodowaciałego sniegu a w rakietach szło się "górą". Od Wołosatego do Tarnicy szlak jak autostrada, z tym, że cielętniki i ścieżka mocno oblodzone ale do góry szło się z "buta" bez problemu. Za przełęczą szlak zniknął i pojawiał się w miejscach mocno przewianych, za Kopą Bukowską i pomiędzy Haliczem i Rozsypańcem. Jedyny zauważony przez nas znak szlaku na tym odcinku jest na zdjęciu powyżej, udało nam się trafić na słupki ze szlakowskazami na przełęczy Rowiń Jackowa i pod Kopą Bukowską. Oba zaatakowaliśmy troszkę z innych stron niż gdyby iść do nich po szlaku mając widoczność :)
Kusicie, kusicie. Aż właśnie sprawdziłam autobusy na weekend -a może ktoś jeszcze ma ochotę na mleko? Zerknęłam na prognozy, niby mają dosypać śniegu przez najbliższe dni!
sir Bazyl
26-01-2015, 23:21
Wracamy do zdjęć:
36923 36924 36925 36926
No...... nie ma co narzekać, mi się całkiem podobało :)... ale bez rakiet zapadaliśmy się co chwilkę w borowiny pokryte skorupką zlodowaciałego sniegu a w rakietach szło się "górą". Od Wołosatego do Tarnicy szlak jak autostrada, z tym, że cielętniki i ścieżka mocno oblodzone ale do góry szło się z "buta" bez problemu....... Oba zaatakowaliśmy troszkę z innych stron niż gdyby iść do nich po szlaku mając widoczność :)
Dzięki Bazylu za opis Waszej trasy ...ja też lubię taką zimę i pogodę ...no od czasu do czasu, może być też inwersja ;)
A z Tarnicy do Wołosatego w zimie tak już chyba zawsze jest ...to jest jak "rynna bobslejowa" :)
Pozdrowienia Janusz
ps. co do oblodzenia , to niedawno szliśmy na Grzesia , a idąc Dolininą Chochołowską raki mało ... przydały by się łyżwy ;)
misiekjakub
27-01-2015, 14:48
Ale to do schroniska. A w górę na Grzesia pewnie nawet raki nie były za bardzo potrzebne. Byłem na Grzesiu parę razy w zimie i zawsze było tak samo - w dolinie na drodze ślizgawica, a w górę na szlaku nieubity śnieg.
slawek71
01-02-2015, 23:55
Pozazdrościłem Uszatkowi tego "rawkowania" i zorganizowałem sobie dzisiaj podobną wyprawę na Rawki tyle że bez desek.Pogoda mi się łysła, było w miarę słonecznie, bezwietrznie i lekki minus czyli super warunki, widocznosc też dobra, zarówno na kierunku Ukrainskim jak i Tatry, aż nie chciało się schodzić. Tłumów nie było ale szlak przetarty , na grzbiecie wywiane i dosyć twardo także miło się wędrowało. Ogólnie mimo feri tłoku nie ma ,chyba wszyscy wybyli w Tatry czy inne Alpy;)36973369743697536976369773697836979369803698 1
uszatek_mis
02-02-2015, 08:24
Kurcze, nie zrobiłeś zdjęcia na Jasła... A ja tam stałem i ci machałem :-) (znaczy w niedzielę).. Zdjęcia.. bedą...
krzychuprorok
02-02-2015, 09:57
Ja byłem zły, że jakiś narciarz był przede mną na Jaśle, więc to musiałeś być Ty:-) no chyba, że byłeś po południu i to był jeszcze ktoś inny.
uszatek_mis
02-02-2015, 10:17
Ja byłem zły, że jakiś narciarz był przede mną na Jaśle, więc to musiałeś być Ty:-) no chyba, że byłeś po południu i to był jeszcze ktoś inny.
W niedzielę na Jaśle (Wielkim) około 13 było nas pięciu (na nartach), a przed nami dwie osoby z buta (jeden rakieciarz + jeden bez rakiet - spotkaliśmy w drodze powrotnej na stokówce koło Przysłupia). Ale na samym szczycie Jasła były już ślady narciarzy. Ale tylko na szczycie - bez zjazdu połoninką.
Od Małego Jasła - tylko ślady rakiet.
Aha, śniegu na Małym Jaśle, jak i w lesie powyżej 900m npm - 90cm. Ale miejscami sonda długości 2,4m wchodziła cała...
misiekjakub
02-02-2015, 11:19
Sławek, super zdjęcia! Aż miło popatrzeć siedząc w szarym i ponurym Kraku
krzychuprorok
02-02-2015, 11:29
O 11ej w takim razie byłem drugi, ja szedłem od Okrąglika a ktoś przede mną od Przysłupia. Poza tym śnieg przeryli okropnie skuterowcy, przyjechali od strony Małego Jasła. Jeden nawet robił wokół mnie jakieś piruety, przechylając skuter i jadąc na jednej płozie. Nie wiem czy chciał mnie wpienić czy oczekiwał oklasków.
Wyżej śniegu faktycznie dużo, czego nie można powiedzieć o dolinach. Rano przejeżdżałem przez Cisną pełen obaw czy będzie wystarczająco śniegu.
uszatek_mis
02-02-2015, 15:14
W niedzielę na Jaśle (Wielkim) około 13 było nas pięciu (na nartach), a przed nami dwie osoby z buta (jeden rakieciarz + jeden bez rakiet - spotkaliśmy w drodze powrotnej na stokówce koło Przysłupia). Ale na samym szczycie Jasła były już ślady narciarzy. Ale tylko na szczycie - bez zjazdu połoninką.
Od Małego Jasła - tylko ślady rakiet.
Aha, śniegu na Małym Jaśle, jak i w lesie powyżej 900m npm - 90cm. Ale miejscami sonda długości 2,4m wchodziła cała...
Bez ostatniego zdjęcia - reszta między Małym a Wielkim Jasłem.
Ostatnie z przełęczy Wyżniańskiej.
...Rano przejeżdżałem przez Cisną pełen obaw czy będzie wystarczająco śniegu.
W sobotę jechałem pod Rawki od strony Ustrzyk Górnych PRZED pługiem. Chwilę mi to zeszło :-) 3km na jedynce i łańcuchach. Pług przejechał 10min po tym jak dotarłem na przełęcz.
...podobną wyprawę na Rawki...
Na drugim zdjęciu może się zobaczysz ;-)
.... "rawkowania" ...... widocznosc też dobra, zarówno na kierunku Ukrainskim jak i Tatry, aż nie chciało się schodzić. Tłumów nie było ale szlak przetarty.....
To ja też z Rawek :-D. z wczoraj. Widoczność na Tatry po 13-tej pogorszyła się , lekka mgła , ale na wschód to dopiero widoki.
ps. ale po 13-tej chyba "uchwyciłem" Uszatka na Jasłach ;)
Janusz zazdroszczę pięknych zimowych klimatów bo u nas w pyrlandii w pełni wiosna. A o 13 tylko szukałeś Uszatka? :grin:
Super zdjęcia!! A powiedzcie jak szlaki wyglądają? Dużo śniegu,przetarte? Da radę bez rakiet lub nart?
jorg: "ja też lubię taką zimę i pogodę ...no od czasu do czasu, może być też inwersja"
-No dokładnie, ja oczekiwałam mleka a zastała mnie w niedzielę bajeczna pogoda, co z resztą znakomicie przedstawiliście na powyższych zdjęciach (kapitalne ujęcia Tatr!) -co za pech. Widzę, że całkiem spora część naszego forum w ten weekend przebywała w Bieszczadach! Ja w bajeczną niedzielę machałam Wam z Wetlińskiej :) Śniegu było dużo, dwie grupy aż zazdrościły mi rakiet. Taka dziwna pogoda jak na zimę (ale narzekam) -ani podmuchu wiaterku na całej rozciągłości Wetlińskiej, słoneczko przygrzewało znakomicie -więc ani nie było zimno, ani nie wiało, szło się znakomicie -w zasadzie gdyby nie ten śnieg to prawie bym nie odczuła, że jest zima. W cieniu termometr na Chatce Puchatka pokazywał -5. Odczuwalna w południe to chyba z +10 ;p Ale śnieg był puszysty, w wielu miejscach mocno przymrożony. Na Wetlińskiej szlak przetarty, ludzi dosyć dużo (jak na zimę oczywiście), ale bywało wiele momentów że w rakietach zapadałam się do łydek/kolan. Na Osadzkim byłam jakoś po 13 i faktycznie te Tatry to podobno były ale wrażenia na mnie nie robiły bo aż tak dobrze nie było widać, wolałam spoglądać na Ukrainę.
Na drugi dzień czyli dziś zaserwowałam sobie inny krótki szlak, który już nie był w ogóle przetarty przy schodzeniu (przy podchodzeniu był) więc zanurzony kijek cały czas chował się średnio 60 cm pod mocno zmrożonym śniegiem. W jakiejś odległości za mną jednak podążała grupa turystów.
ale wracając do Wetlińskiej:
37010 37011 37012 37013 37014 37015
uszatek_mis
02-02-2015, 23:45
jorg: "ja też lubię taką zimę i pogodę ...no od czasu do czasu, może być też inwersja"
... Na Osadzkim byłam jakoś po 13 i faktycznie te Tatry to podobno były ale wrażenia na mnie nie robiły bo aż tak dobrze nie było widać, wolałam spoglądać na Ukrainę.
A widziałaś być może w okolicach schroniska kogoś z latawcem? Bo na dwóch swoich zdjęciach, przy kadrowaniu, ewidentnie wypatrzyłem latawiec. Na pewno to nie ptak.
o tu jedno -> https://picasaweb.google.com/lh/photo/nZ6ANFZdHDQUJXQ0YrxoIdMTjNZETYmyPJy0liipFm0?feat=d irectlink
Na tych Jasłach byłem 13:40-14:10 gwoli ścisłości.. bo coś czytam że więcej luda mnie wypatrywało :-)
Super zdjęcia!! A powiedzcie jak szlaki wyglądają? Dużo śniegu,przetarte? Da radę bez rakiet lub nart?
Zależy które :-) Te na popularne szczyty (Rawki, Wetlińska do schroniska, myślę że Tarnica) to przetarte. Na Caryńską wchodziłem w sobotę po południu szlakując (dziewiczy śnieg - nawiasem mówiąc super sprawa - lubię tak). Na Jasła w niedzielę już ktoś przeszedł (byłem drugi).
Radę da, ale na pewno będą dużym ułatwieniem. Na Jasłach, jak pisałem, zmierzone 90cm śniegu.
No ciekawe, ja o tej godzinie byłam w okolicy hnatowego, więc nie miałam już Chatki w zasięgu wzroku. Gdy ja byłam przy Chatce to był tylko jeden człowiek, gdy przychodziła trójka następnych to się zmyłam. Ciężko powiedzieć, raczej poza samym kształtem, nie wygląda jakby ktoś go puszczał a od tej strony raczej nie widziałam kogoś z latawcem ale mógł też sobie jechać dołem pod Osadzkim przez srebrną przełęcz . Może to ptak.
krzychuprorok
03-02-2015, 08:36
A widziałaś być może w okolicach schroniska kogoś z latawcem? Bo na dwóch swoich zdjęciach, przy kadrowaniu, ewidentnie wypatrzyłem latawiec. Na pewno to nie ptak.
o tu jedno -> https://picasaweb.google.com/lh/photo/nZ6ANFZdHDQUJXQ0YrxoIdMTjNZETYmyPJy0liipFm0?feat=d irectlink
Z innego forum wiem, że w niedziele latali z Tarnicy.
uszatek_mis
03-02-2015, 09:01
No ciekawe, ja o tej godzinie byłam w okolicy hnatowego, więc nie miałam już Chatki w zasięgu wzroku. Gdy ja byłam przy Chatce to był tylko jeden człowiek, gdy przychodziła trójka następnych to się zmyłam. Ciężko powiedzieć, raczej poza samym kształtem, nie wygląda jakby ktoś go puszczał a od tej strony raczej nie widziałam kogoś z latawcem ale mógł też sobie jechać dołem pod Osadzkim przez srebrną przełęcz . Może to ptak.
Na pewno nie ptak, bo na dwóch zdjęciach był mniej więcej w tym samym miejscu. A ptaki tak wolno raczej nie latają :-)
"Wypreparowany" latawiec - na fotce.
slawek71
03-02-2015, 21:43
Na pewno nie ptak, bo na dwóch zdjęciach był mniej więcej w tym samym miejscu. A ptaki tak wolno raczej nie latają :-)
"Wypreparowany" latawiec - na fotce.
Potwierdzam przypuszczenia Uszatka , tak po 14 widziałem ten sam "obiekt latający" nad chatką z P. Wyżnianskiej.
uszatek_mis
10-02-2015, 08:52
Parę fotek z ostatniego weekendu.
Piątek Caryńska, a raczej bajkowy las na Caryńskiej (bo na górze nic nie było widać i zrezygnowałem z wyjścia wyżej).
Sobota okolice Małej Rawki. Pogoda rewelacyjna. Dlatego dwukrotnie.
slawek71
10-02-2015, 12:23
Ładnie, super zdjęcia! Uszatku Twoje zdjęcia mnie rozbrajają , dobrze że niedziela wolna także już ostrzę sobie no nie wiem co?, chyba buty. Pozdrawiam!
peruwianka
10-02-2015, 15:25
u mnie szaro, buro i odwilż a tu takie cudowności!!!
uszatek_mis
10-02-2015, 20:29
Ładnie, super zdjęcia! Uszatku Twoje zdjęcia mnie rozbrajają , dobrze że niedziela wolna także już ostrzę sobie no nie wiem co?, chyba buty. Pozdrawiam!
Dziś popadał.. deszcz, ale od czwartku ma być słonecznie (podobno). Więc i zimno. Co za tym idzie - dość twado, więc buty powinny być ok na przedeptane szlaki.
Wrzuciłbym więcej, ale jest limit 10 zdjęć/post. A nie chcę się narażać moderatorom :-) Więcej - link do galerii w mojej sygnaturce.
slawek71
17-02-2015, 20:25
Jak zaplanowałem tak i zrobiłem , ale po kolei: niedziela godz. 6 rano wyjazd ,o 9:30 parkuje pod ABC we Wetlinie i hajda na Przełęcz O., następnie w lewo na Smerek.Siedzę sobie na mojej ulubionej górce, słoneczko przygrzewa, popijam kawke i dumam co dalej.Pogoda mega ładna widoki jeszcze ładniejsze, gapię się na tatry, na graniczny a że pora jeszcze młoda to wymyśliłem coby przejść Wetlinską bo nie pamiętam kiedy ostatnio całą przeszedłem.Plan był taki coby z chatki zejść na Wyżną i coś łapać albo butem ale siedząc pod chatką i gapiąc się tym razem na stronę wschodnią gdzie pięknie było widać P. Równą ,Ostrą H., Borżawe ,Pikuja a chen daleko chyba Gorgany z P.Piszkonia i Negrowcem pomyślałem no i po co , taka pogoda to sobie wrócę grzbietem ,no i tak zrobiłem. Luda pod chatką sporo ale na Smereku spotkałem raptem cztery osoby , temp. na chatkowym termometrze +1 , na południowych stokach normalnie upał można się było opalać:lol:,śniegu sporo także chyba do kolejnej niedzieli dla Uszatka wydoli.Troszkę się rozpisałem ale jeszcze dzisiaj mnie trzyma ,aż żal było schodzić na dół i jeszcze zdjęcia:37128371293713037131371323713337134371353 713637137
bartolomeo
17-02-2015, 20:51
37129Wiosna :mrgreen:
W piątek było tak:
http://www.bmiller.pl/forum/2015/piatek.jpg
slawek71
17-02-2015, 21:51
Wiosna :mrgreen:
W piątek było tak:
http://www.bmiller.pl/forum/2015/piatek.jpg
E tam , "prawie" to samo;)
Troszkę się rozpisałem ale jeszcze dzisiaj mnie trzyma ,aż żal było schodzić na dół
Nie dziwię się. :)) Błękitno-biała sielanka. :))
uszatek_mis
23-02-2015, 15:30
Parę fotek z ostatniego weekendu 21-22.02.
W sobotę urywało głowę (na grani Wetlińskiej GOPR podawał prędkość powyżej 150km/h w porywach) więc nie łaziłem wysoko (bo i po co - czymś w łeb można w lesie dostać ...).
W niedzielę lajtowy spacerek na Rawkę. Widoczność średnia (bo oprócz polskich Bieszczadów dało się zauważyć Ostrą Horę (zdjecie 10) i wiedząc gdzie i czego szukać nawet Pikuja). Rano wyjście na Wyżniański wierch na wschód Słońca (zdj 5,6).. No jakoś wyglądał :-)
Taki jeden biały gościu na zdjęciu 2, co w tle ma Wielką Rawkę, to sobie stał pod lasem na Caryńskiej....
Czy ktoś mi może napisać co to jest na 7 zdjęciu takie w tle daleko? Zdjęcie wykonane z Małej Rawki w kierunku południowym, widać zachodnie stoki Wielkiej Rawki.
krzychuprorok
23-02-2015, 15:55
Czy ktoś mi może napisać co to jest na 7 zdjęciu takie w tle daleko? Zdjęcie wykonane z Małej Rawki w kierunku południowym, widać zachodnie stoki Wielkiej Rawki.
Nie widać dokładnie, może to Vyhorlat a może Slańskie Wierchy.
slawek71
10-03-2015, 00:10
Jako że zasłyszałem w ubiegłym tygodniu medialną info. odnośnie rychłego nadejścia wiosny i postępującego w zawrotnym tempie odwrotu źimy postanowiłem udać się wczoraj w ulubione rejony coby powyższe info. naocznie i namacalnie zweryfikować. Okazało się że to tylko pogłoski , że z zimą nie jest jeszcze tak źle , obsypała się śniegiem i w strategicznych miejscach jeszcze utrzymuje pozycje. W ubiegłym roku o tej samej porze było zdecydowanie mniej śniegu tzn. był tylko na północnych stokach a teraz i na południowych jeszcze sporo. Pogoda ładna , słoneczna , prawie bez wiatru , widoczność niezła ale z racji temp. powyżej zera nie powalała. Luda na szlaku o dziwo nie za wiele , ogólnie bardzo miła niedzielna wędrówka. Oczywiście opisane warunki zastałem tak trochę wyżej bo w dolinach to już robi się szarawo ale czy to ostatnie słowo pani źimy zobaczymy , różnie jeszcze może być bo jak mówi przysłowie "w marcu jak w garncu".3724337244372453724637247372483724937250372513725 3
Albertina
12-03-2015, 09:49
Czy dołem gór widać już coś intensywnie,wiosennie zielonego?
Jeśli ktoś z Was widział już w Bieszczadach jakieś oznaki wiosny to podłączcie fotki, proszę, ku uciesze oka :)
don Enrico
12-03-2015, 12:50
Jeśli ktoś z Was widział już w Bieszczadach jakieś oznaki wiosny to podłączcie fotki, proszę, ku uciesze oka :)
Wystarczy wskoczyć do Dwerniczka,
jak znam życie tam już wiosna na całego.
krzychuprorok
12-03-2015, 15:02
W Dwerniczku nie byłem, w niedzielę poza wyższymi partiami śniegu już nie było, ale z drogi Ustrzyki Dolne - Muczne zieleni nie było widać. Dzisiaj wróciła zima, na kamerze z Wetliny widać, że sypie śnieg.
Rankiem ze Słonnego widok na rozlane mleko w Bieszczadach
stasiuvino
15-03-2015, 21:46
Świat jest niesprawiedliwy. Wy tam a ja w blokach w Kaliszu...
Ale jeszcze 17 dni i bedę czuł moje góry...
slawek71
26-03-2015, 10:23
Jako że niespodziewanie trafił mi się dzień wolny w pracy postanowiłem sprawdzić a co tam słychać w leśnych ostępach tudzież na połoninach. A słychać niewiele , no może trochę ptaszki radzą , na Przysłupiu jakoś tak spokojnie i leniwie , takie zawieszenie między tym co mija a tym co nadchodzi. Śniegu na górze na północnych stokach całkiem sporo w przeciwienstwie do południowych gdzie już nieźle wytopiony , takie oby dwa klimatyczne światy.373363733737338373393734037341373423734337 34437345
spokojny
27-03-2015, 08:32
A tak chciałem w zimie w końcu wylądować. Nie dało się, a teraz zapewne śnieg z błotem na górze. Planowałem wyskoczyć za tydzień, ale może dopada?
Edit: zdjęcia powodują, że już tam jestem ; ).
Wybierając się w górki pamiętajmy by nakremować twarz kremem z wysokim filtrem UV. Chyba że chcemy opalić się ekspresowo i paradować z czerwoną gębą jak ja ;) Wczoraj spotkałam dwie czerwone twarze. Wyglądali jakby opalali się w 40 stopniowym słońcu w samo południe. Powiedzieli że chodzili po Wetlińskiej. Duże słońce odbijające się od wciąż dużych ilości śniegu. Uśmiechnęłam się myśląc że mi to nie grozi. Idę przecież na Hyrlatą, gdzie nie ma aż takich otwartych przestrzeni jak na Wetlińskiej. Nawet nie czułam na sobie tego słońca na twarzy. Rezultat był podobny jednak ciut delikatniejszy niż u nich. A dzisiaj spotkałam kolejną czerwoną twarz -także była na Wetlińskiej. Więc ostrzegam!!
A tu foty z wczoraj z Hyrlatej:
37444 37445 37446 37447 37448 37449
wybaczcie ale selfi nie będzie...
misiekjakub
13-04-2015, 21:37
Jakoś mniejsze te polany zapamiętałem. I tego krzyża nie było za moich czasów. Masz może zdjęcie tabliczki?
Witam :)
Skoro maja byc aktualne.... to spróbuje wrzucić kilka z minionej soboty (chyba jedno z ostatnich tchnien zimy w Bieszczadach):
37484374833748537486374873748837489
ps. i rzeczywiscie warto sie nakremowac... mocno nakremowac ;)
uszatek_mis
14-04-2015, 08:56
Widzę, że zdjęciami obrodziło.
To i ja dołożę parę swoich z soboty i niedzieli.
Na pierwszym granica wiosny i zimy - przebiegała przez Wyżniański Wierch. W niedzielę śniegu było co najmniej 15 cm mniej.
Widoki z Rawki Pikuj, Borżawa, Ostra Hora, Równa, Gorgany etc. W drugą stronę Tatr nie było widać.
Wodospad koło kamieniołomu przy Nasiczniańskim potoku. Wody dużo, to i widokowy.
A śnieżyce w Dwerniczku nadal kwitną. Do kompletu z przebiśniegami, zawilcami i pierwiosnkami i inną roślinną bracią.
slawek71
14-04-2015, 21:35
Jakoś mniejsze te polany zapamiętałem. I tego krzyża nie było za moich czasów. Masz może zdjęcie tabliczki?
Pytanie nie do mnie ale Jimi chyba się nie obrazi , jest i tabliczka37499
misiekjakub
15-04-2015, 12:32
Ooo, a to ciekawe - kto ten krzyż tam postawił i na jaką pamiątkę. Żeby była jasność - nie jestem przecie krzyżom na górach i w górach, jestem po prostu ciekaw. Bo myślałem, że to pamiątka jakichś wydarzeń wojennych.
sir Bazyl
25-05-2015, 20:13
Kilka zdjęć z dnia wczorajszego, zimnego, szarego, mokrego i jakże pięknego. Dodam troszkę opisu i nawet zagadkę, żeby nie pozwolić na zanudzenie odbiorców samymi obrazkami. A zamieszczam tu, gdyż na relację za mało treści, na zagadkę za dużo zdjęć ale za to wszystkie aktualne, więc jak znalazł pasują do tematu :)
Zaraz po wyjściu z autobusu ukazała mi się ta piękna ściana:
37722
Chwilkę później porzuciłem asfalt i pognałem taką oto drogą,
37718
z której mogłem podziwiać wznoszącą się w znacznej odległości wieżę
37721
Sfotografowałem ją używając pełnej mocy mojego zaczarowanego szkiełka, a bez tych mocy to ona (ta wieża) jest gdzieś tam na linii horyzontu mniej więcej po środku:
37725
Cały czas obserwowałem bacznie otoczenie a ono obserwowało Bazyla:
37719
Tuż obok mojego traktu wznosiła się inna wieża
37720
I nie była to ostatnia, jaką dojrzałem na tym etapie wędrówki, gdyż wypatrzyłem jeszcze dwie, ale troszkę innego rodzaju:
37717 37724
A teraz obiecana zagadka: skąd Bazyl wyruszył i co to za wieże wypatrzył?
sir Bazyl
25-05-2015, 22:10
Rosnące przy drodze sosny kusiły kwiatostanami
37726
Ale tak ze dwa metry wzrostu mi brakło żeby przekuć chęci na żucie :)
Nawierzchnia drogi stawała się coraz bardziej bieszczadzka
37727
i po chwili, żegnając się z szerszymi widokami
37728
dałem nura w las zanurzony w chmurach
37729 37730 37731 37732 37733
minąłem zaczajonego w gąszczu smoka
37734
i dotarłem do końca wędrówki, do miejscowości z kolejną wieżą (czyli...?):
37735
zbyszek1509
26-05-2015, 00:34
Hoczew, rzut okiem na Czekaj i dalej :-( ???? - tak sobie myślę, kierunek na Berezkę.
sir Bazyl
26-05-2015, 18:10
Zgadza się, że wyruszyłem z Hoczwi, a dotarłem do...miejscowości z ostatnią wieżą.
Ja nie wiem, którędy sir Bazyl przez gęstwiny się przedzierał ale jak zwykle miał piękną wędrówkę a wędrując przez wsie małe i całkiem Średnie szedł, szedł i doszedł...do Pięknej Miłości :)
sir Bazyl
26-05-2015, 22:37
Ja nie wiem, którędy sir Bazyl przez gęstwiny się przedzierał ale jak zwykle miał piękną wędrówkę a wędrując przez wsie małe i całkiem Średnie szedł, szedł i doszedł...do Pięknej Miłości :)
Wspaniale Asiu rozszyfrowałaś widoczne wieże! Po minięciu konstrukcji Wisielniczej wieży mogłem nacieszyć oczy widokiem na wieże we wsi całkiem Średniej i poprzez Pańskie Horbki, Czołniska, Patrolę, Banię, Trzy Kopce, Biały Wierch, Jastrabny, Wierchy i Kabajkę dotarłem do Pięknej Miłości :)
A ci, którzy w tym samym czasie podążali asfaltem nr 894 pewnie nawet nie pamiętają już, że jechali...a tak całkiem niedaleko asfaltu takie zielone górki o pięknych nazwach :)
Szkutawy
26-05-2015, 23:34
oj, oj, oj .... kiedyś nim jechałem.... pamiętam czarny był.... i smołą zalatywało, bo gorąco było :mrgreen:
zbyszek1509
26-05-2015, 23:55
Wspaniale Asiu rozszyfrowałaś widoczne wieże! Po minięciu konstrukcji Wisielniczej wieży mogłem nacieszyć oczy widokiem na wieże we wsi całkiem Średniej i poprzez Pańskie Horbki, Czołniska, Patrolę, Banię, Trzy Kopce, Biały Wierch, Jastrabny, Wierchy i Kabajkę dotarłem do Pięknej Miłości :)
Piękna trasa, a widoki z okolic Kabajki na zalew i okoliczne pasma, wręcz wspaniałe. Ostatnia wieża na trasie, była mi tak jakoś znajoma. Ile to naszukałem się w swoich zasobach zdjęciowych, a o Polańczyku nie pomyślałem :-(.
37755
Witam,
A teraz tak dla kontrastu tej 'pięknej trasy' i widoków:
http://rzeszow.gazeta.pl/rzeszow/1,34962,17989615,Schodami_na_Tarnice___Wchodzi_sie _jak_w_bloku_na_4_.html#BoxLokRzeImg
http://rzeszow.gazeta.pl/rzeszow/1,34962,17989615,Schodami_na_Tarnice___Wchodzi_sie _jak_w_bloku_na_4_.html#BoxLokRzeImg
:)
uszatek_mis
28-05-2015, 09:16
Witam,
A teraz tak dla kontrastu tej 'pięknej trasy' i widoków:
http://rzeszow.gazeta.pl/rzeszow/1,34962,17989615,Schodami_na_Tarnice___Wchodzi_sie _jak_w_bloku_na_4_.html#BoxLokRzeImg
:)
W zasadzie po schodach to można sobie pochodzić bez wyjeżdżania z miasta...
Ale to nie koniec.
Będą jeszcze tyczki po bokach i taśma ograniczająca...
https://www.bdpn.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=1696&Itemid=1
przetarg cz.I (https://www.bdpn.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=1493&Itemid=198)
przetarg cz.II (https://www.bdpn.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=1574&Itemid=198)
Ponadto - to nie koniec - podobnie ma być na szlaku miedzy )( goprowską a Krzemieniem -> link do przetargu (https://www.bdpn.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=1655&Itemid=198)
Czasem czuję się jak, za przeproszeniem, bydło prowadzone jedynie słuszną drogą...
Nie rozumiem po co mają być te taśmy... W innych parkach, chociażby w Tatrzańskim, gdzie na niektórych szlakach jest wielokrotnie większy ruch, jakoś nikomu podobna (nazwę rzecz po imieniu) durnota do głowy nie wpadła. A w BdPN od lat z coraz większym zaangażowaniem stawia się "cielętniki" po lasach, a teraz - jak widać, także po połoninach.
Jedynym plusem tych taśm dla turystów jaki mi przychodzi do głowy to to, że będzie się trudniej zgubić.
Co będzie dalej? Betonowe chodniki wyłożone trylinką, jak w Karkonoszach? A może asfalt?
Jak to się ma do ochrony krajobrazu, która jest jednym z celów utworzenia parku? Czy naprawdę nie ma innych sposobów jego "upiększania"?
Kurdybanek
30-05-2015, 20:13
Z przed tygodnia, trasa Smerek-Cisna i punkty widokowe tylko dla mnie :)
37777
Z Fereczatej
37778
Z Okrąglika
37779
Z Jasła
377803778137782
Z Małego Jasła
37783
I przez las:
3778437785
peruwianka
01-06-2015, 11:41
ech, dobrze tak nacieszyć oczy
slawek71
09-06-2015, 23:25
No i znowu naszło mnie na mały wyjazd w bieszczady i tym razem umyślałem sobie taką niezadługą trasę okrężną z Tarnawy. Początek przy cerkwi , następnie kosciół w którym trwa jakiś remont i kolejny przystanek przed mostem na Kalniczce gdzie po prawej stronie na skarpie stoi na straży św. Nepomucen .Zresztą całą trasę tak sobie ustawiłem właśnie pod kątem kapliczek ale widoczkami też nie pogardzę.Za mostem skręcam w lewo na Lesko , po chwili kolejna kapliczka i znowu następna po prawej na końcu Tarnawy przed którą kierunek w prawo w boczną drogę. Na koncu dróżki odbijam w lewo i po sforsowaniu pastucha lekko wspinam się pod górke w poszukiwaniu następnej kapliczki , teren z racji tego że idę zarastającym pastwiskiem mocno zaminowany , po kilkunastu minutach docieram do poszukiwanej kapliczki , chwila na obejrzenie i polną ścieżką docieram znowu do asfaltu przy serpentynie przy której stoi oczywiście kaplica tyle że bardziej współczesna ,świetne miejsce na podziwianie widoków.
slawek71
10-06-2015, 00:10
Kolej na dalszą częśc wycieczki , od kaplicy na serpentynie asfaltem na przeł. pod Gruszką gdzie znajduje się następna kapliczka , później po kilku minutach skręcam w prawo do mogiły pomordowanych w 1940 przez Niemców. Następnie zielonym szlakiem przez Gruszkę dochodzę na Czekaj nad Dziurdziowem , dwa samotne niezamieszkałe gospodarstwa , świetne widoczki i mała nadrzewna kapliczka.Podążam dalej kapliczkowym szlakiem na Miarki nad Olchową gdzie dobrą chwilę się wyleguje bo niestety niechybnie zbliżam się do końca wyprawy. Pozostaje mi obejrzeć cerkiew gdzie prace remontowe chyba zamarły , nieopodal cerkwi chyba współczesna kapliczka , kaplica Schrammów rozbudowana w kościół , jeszcze cmentarz z grobami tychże Schrammów i na koniec a jakże kapliczka no i spacerek asfaltem do Tarnawy.
Rzeczywiście niezły "połów" kapliczkowy :)
Dla mnie najpiękniejsze są właśnie takie śliczne, niewielkie kapliczki "unurzane" w totalnej wiosennej zieloności.
Piękna wycieczka, dziękuję.
Dzięki Twojej relacji podreptałem w słońcu, w zieloności,
niespiesznie,
To lubię najbardziej
Powiadają że to jest droga na Dydiową...
37906 fot. Jacek Bis
W tym momencie otwiera mi się nóż w kieszeni ale cóż poradzić. A pamiętam gdy sama pierwszy raz szłam do chatki -spoglądałam uważnie na kompas a wcześniej dokładnie wypytałam o jej lokalizację. Po jakimś czasie nocą nawigowałam znajomych przez telefon, gdyż nie wiedzieli jak iść (oczywiście dotarli a przywitały ich wilcy). A teraz? Oczywista oczywistość...
Rzeczywiście nóż się otwiera. Jedno z najbardziej magicznych miejsc w Bieszczadach.. Magia rozjeżdżana przez gąsienice DeTa, czy innego ustrojstwa.
Cały końcowy i mniej zalesiony "przylądek" Dydiowa jest podzielony na działki, które mają konkretnych właścicieli. Ci nie kupowali tych działek tylko po to by łamać sobie osie swoich terenowych samochodów a jak mają tam dojechać ciężarówki z materiałami do ewentualnych przyszłych budów. Sam na własne oczy widziałem jak "towar" został dowieziony tam gdzie kończy się asfalt a dalej jeden z właścicieli po trochu go dowoził na działkę. Kiedy tam ostatni raz byłem, co w innym miejscu opisałem, to już jedna działka była niedostępna. Trzeba się będzie liczyć z tym, że cała Dydiowa będzie z czasem niedostępna po ogrodzeniu każdej własności. Dotyczy to także chatki, która stoi na czyjeś własności ziemskiej. Odwiedzajcie więc jeszcze zanim spotkacie szlaban! Czy się mylę?
ps. zakopałem tam kiedyś flaszeczkę i jakoś nikt nie dał cynku, że ją odkopał.
sir Bazyl
16-06-2015, 14:36
(...) Czy się mylę?...
Jeśli to pytanie dotyczy przeznaczenia drogi to myślę, że się jednak mylisz. Co do działek i ich przeznaczenia – pewnie masz rację. Prawda jest taka, że tego typu dróg powstaje setki i nie chodzi o dojazd do jakiś tam kilku działek a o wskaźniki wzrostu pozyskiwania drewna, słupki muszą piąć się do góry, coraz wyżej i coraz szybciej. Prawdziwy problem został przedstawiony przez Czternastaka tutaj:
http://forum.bieszczady.info.pl/showthread.php/4597-Bieszczady-wytn%C4%85-w-pie%C5%84?p=158834&viewfull=1#post158834
Ciekawe ilu z nas zareagowało na umieszczony tam apel, skoro jesteśmy tak bardzo przejęci zmianami zachodzącymi w bieszczadzkich lasach?
Droga tzw. górna była już od lat dobrze czytelna i przejście nią na polanę nie stanowiło żadnego problemu. Za to droga „dolna” była pięknie zarośnięta i poprzegradzana wiatrołomami, aż miło. Ale do czasu, w ubiegłym roku, jesienią, dolną też przetarto odpowiednio Detami i już wygląda całkiem inaczej.
Dlatego dziwi mnie to biadolenie i jojczenie na forum bo akurat tu powstaje droga (na Dydiową) a przecież to jest jedna z setek tego typu dróg powstających ostatnio w Bieszczadach.
A co do miejsc „magicznych” to jeszcze ich troszkę zostało, ale pisanie o nich w internecie na pewno nie doda im ani uroku, ani dzikości, ani magii, a z pewnością z czasem zamieni je w kolejny deptak jak powyższą drogę.
Bazylu masz 100% racji.
"Dlatego dziwi mnie to biadolenie i jojczenie na forum bo akurat tu powstaje droga (na Dydiową) a przecież to jest jedna z setek tego typu dróg powstających ostatnio w Bieszczadach."
-Moje jojczenie właśnie było skierowane (w myślach) ku tym setkom dróg a Dydiowa tylko się nawinęła przy okazji. Właśnie taką miałam refleksję i z takich powodów Bieszczady wydają mi się coraz mniej atrakcyjne. Coś podobnego chciałam odpisać Przemolli w ostatnim poście gdy napisał, że "czas wyrobić paszport" -tak, wyrabiaj i ruszaj w Karpaty na Ukrainę.
Recon: "Ci nie kupowali tych działek tylko po to by łamać sobie osie swoich terenowych samochodów a jak mają tam dojechać ciężarówki z materiałami do ewentualnych przyszłych budów"
-I właśnie dlatego też jojczę, z powodu tych przyszłych budów z drogami dojazdowymi. Jak ktoś bardzo chce wybudować dom to niech się buduje w osadach ludzkich gdzie ma drogę, jeśli chce gdzieś dalej na uboczu to wolałabym by takowej (wielkiej, dla ciężarówek z materiałłami) nie miał. Ale to moje egoistyczne myślenie, tak samo jak jego i każdy ma do niego prawo :)
sir Bazyl
19-06-2015, 23:33
Kilka fotek ze spaceru. Widoczek na Beskid:
38009
W Bieszczadach trwają poziomkowe żniwa:
38015
Mamy cię!:
38010
W drodze do więzienia w Łupkowie:
38012
Tam w tych trawskach siedzą i skrzeczą derkacze:
38011
Krzywe łąki na Krywem:
38013
Tarnica i Rawka:
38014
Jeszcze tylko trzy tygodnie i nareszcie znowu "aktualne fotki" zobaczę na własne oczy! A tymczasem pozostaje wlepiać się z zazdrością w ekran ;)
sir Bazyl
21-06-2015, 22:34
Jeszcze tylko trzy tygodnie i nareszcie znowu "aktualne fotki" zobaczę na własne oczy! A tymczasem pozostaje wlepiać się z zazdrością w ekran ;)
A czy można liczyć na choćby małą relację z Bieszczadów widzianych własnymi oczami Asi?
misiekjakub
22-06-2015, 16:21
Szczęściara. W moim przypadku to jeszcze ponad miesiąc.
A czy można liczyć na choćby małą relację z Bieszczadów widzianych własnymi oczami Asi?
Mnie zwykle po powrocie taka niemoc ogarnia z tego nieszczęścia zakończenia urlopu, że pisana relacja byłaby rozdrapywaniem świeżej rany:mrgreen:
Ale mam nadzieję, że na wstawienie "aktualnych fotek" sił mi wystarczy ;)
don Enrico
25-06-2015, 13:59
Mnie zwykle po powrocie taka niemoc ogarnia z tego nieszczęścia zakończenia urlopu, że pisana relacja byłaby rozdrapywaniem świeżej rany:mrgreen:
Ale mam nadzieję, że na wstawienie "aktualnych fotek" sił mi wystarczy ;)
Są tacy co poczekają nawet dwa miesiące , co by nie rozdrapywać
misiekjakub
27-06-2015, 22:41
Mnie zwykle po powrocie taka niemoc ogarnia z tego nieszczęścia zakończenia urlopu, że pisana relacja byłaby rozdrapywaniem świeżej rany:mrgreen:
Ale mam nadzieję, że na wstawienie "aktualnych fotek" sił mi wystarczy ;)
Je to tak, jak mawiają bracia Czesi. Też mam ten problem.
Kilka fotek z wczoraj. Wędrówka do źródeł Sanu
3828838289382903829138292382933829438295
bartolomeo
10-07-2015, 19:11
38291Od kiedy takie cudo stoi?
Od kiedy takie cudo stoi?
no fakt ...jakiś "wybitny architekt-konserwator zabytków" to zrobił ,totalne badziewie i niszczenie historii.
ps. zapewne z finansów Uni Europejskiej...takich "pomysłodawców" powinni zamykać za marnotrawienie środków finansowych.
bartolomeo
10-07-2015, 21:00
Czy on wybitny czy nie ja się nie podejmuję oceniać :smile: Ciekaw po prostu jestem kiedy zadaszono ruiny kaplicy.
peruwianka
14-07-2015, 13:49
Ech, uwielbiam ten bezkres...
Ostatni Mohikanin
15-07-2015, 09:13
:razz:
Ostatni Mohikanin
15-07-2015, 09:18
Nie wiecie czyja to zasługa, że takie cuda powstają w Biesach ? schody, kapliczki, kibelki, pryszniczki, więc nie rozumiem tego oburzenia, trzeba raczej piać z zachwytu.
Wiem, że nie ten wątek, ale…
Cudo czy nie, jednak trudno powiedzieć, że gryzie w oczy.
Ot drewniana nienachalna konstrukcyjka chroniąca rozsypujące się kamienne ściany kaplicy.
Klinkieru, luksferów czy innych wynalazków współczesności nie dostrzegam.
Gont, proste niemalowane belki, w porządku, zdaje się.
Rzekłbym nawet, że w klimacie i stylu.
Każdy pewnie to miejsce widział i nie wiem, czy zachwycało go coraz większe popadanie w ruinę w końcu również miejsca pochówku, zatem, według naszej tradycji, wymagające szacunku i dbałości.
A turyści, jak to turyści – różni są – jeden westchnie i pójdzie, a inny ruszy kamień na kamieniu osadzony, jeszcze inny wetknie pustą butelkę plastikową w rozpadlinę muru.
Czy kogoś smuci fakt odrestaurowania cerkwi w Łopience?
Skoro już tam chodzimy, to wydaje się, że trudniej będzie rozdeptać zadaszoną kupkę gruzu niż taką bez dachu.
Pierwotne Bieszczady to takie, w których nie ma ludzi, ale skoro już jesteśmy, to…
Płaczemy, że coś odeszło, płaczemy, że coś powstało.
Nie płaczmy, Bieszczady są zbyt piękne, by się smucić :razz:.
partyzant
16-07-2015, 09:06
Faktem jest, że budowle takie jak te poniżej powstają jak grzyby po deszczu. Trudno mi się odnieść jakoś konstruktywnie. Zapewne niejednemu turyście dały schronienie ale mają coś w stylu takiego niebieszczadzkiego, może się mylę?38307
38308 38309
Mnie zwykle po powrocie taka niemoc ogarnia z tego nieszczęścia zakończenia urlopu, że pisana relacja byłaby rozdrapywaniem świeżej rany:mrgreen:
Ale mam nadzieję, że na wstawienie "aktualnych fotek" sił mi wystarczy ;)
No to taką prawie aktualną wstawię, bo z tego miejsca to chyba jeszcze tu fotki nie było :mrgreen:
zbyszek1509
05-08-2015, 01:23
No to taką prawie aktualną wstawię, bo z tego miejsca to chyba jeszcze tu fotki nie było :mrgreen:
Piękna fotka i piękne miejsce :-). Uwielbiam takie klimaty. A co do powrotów z tej cudownej krainy, to mam to samo.
uszatek_mis
05-08-2015, 08:48
Aaa wstawię. W sumie to też Bieszczady.... A i polskie czasem było widać :-)
Pasmo Pikuja, Ukraina, ostatni weekend.
Na drugim zdjęciu Tarnica, przełęcz Goprowska, Krzemień, Halicz i Kińczyk Bukowski. Chyba nawet Caryńska się załapała...
Na pierwszym widok z Wielkiego Wierchu w kierunku Polski - ten szczyt z polaną w cieniu chmury to Starostyna.
Trzecie zdjęcie - z Pikuja widok na połoninę Borżawę.
don Enrico
05-08-2015, 11:22
(..)
Na pierwszym widok z Wielkiego Wierchu w kierunku Polski - ten szczyt z polaną w cieniu chmury to Starostyna.
(..).
I co ?
Doszliście do Starostyny ?
uszatek_mis
05-08-2015, 12:21
I co ?
Doszliście do Starostyny ?
No tak, nawet do samego Użoka :-)
Tutaj trochę więcej zdjęć -> https://picasaweb.google.com/107850677994075469785/201508BieszczadyUkrainaPikuj
don Enrico
05-08-2015, 12:55
A !
...na drugi dzień, to już jasne.
Którą ścieżką schodziliście do Użoka ?
z Mostka na Husnyj ? z Kińczyka H. niebieskim, czy też tym ostatnim gdzie odkrytymi płajami biegnie bodajże żółty ?
uszatek_mis
05-08-2015, 14:04
A !
...na drugi dzień, to już jasne.
Którą ścieżką schodziliście do Użoka ?
z Mostka na Husnyj ? z Kińczyka H. niebieskim, czy też tym ostatnim gdzie odkrytymi płajami biegnie bodajże żółty ?
Generalnie ile się dało to granią, a dopiero na ostatnim odkrytym płaju ostro w lewo i drogą przez las kilka km do Użoka. Czy tam był jakiś szlak to trudno mi się wypowiadać... raczej nie zauważyłem.
Ślad tutaj -> https://www.endomondo.com/workouts/573776047/19980412
(https://www.endomondo.com/workouts/573776047/19980412)
don Enrico
05-08-2015, 18:22
To już wszystko jasne - to ta trzecia wersja z żółtym szlakiem (znaków trudno odnaleźć , ale trasa bardzo fajna)
Dzięki za zdjęcia.
Kurdybanek
15-08-2015, 19:12
Z Terki do Studennego, czyli wędrując "kwitnącymi tunelami":
Widok na Terkę spod Korba:
38535
Widok na dolinę Sanu przed zejściem do Studennego:
38530
"Kwitnące tunele:"
38533
Cerkwisko w Studennym:
38531
Widok spod cerkwiska w kierunku doliny Sanu:
38532
Zejście do głównej części Studennego:
38534
I jak zwykle po powrocie.....niestety w tym roku dopiero pierwszy raz.....Jeśli ktoś ma ochotę to moje foty można zobaczyć tu: https://picasaweb.google.com/106103988449320435284/BieszczadySierpien2015?feat=directlink
Dzięki za aktualne fotki.
Wojtek z Zielonki
20-08-2015, 11:58
Co zrobić, żeby szybko zamieścić fotkę ?
zbyszek1509
20-08-2015, 12:35
Co zrobić, żeby szybko zamieścić fotkę ?
Kliknąć i wybrać odpowiednie zdjęcie o "wadze" do ok. 200 kB
38540
Wojtek z Zielonki
20-08-2015, 14:21
38542 Dzięki, a pytanie: co to jest ?
Wojtek z Zielonki
20-08-2015, 15:18
Podpowiedź. Te deski były kiedyś na wodzie ;)
Szkutawy
20-08-2015, 16:05
resztki tratwy Giercuszkiewicza?;)
Wojtek z Zielonki
20-08-2015, 16:15
Tak wygląda, a szkoda.
Fotki z cyklu "podróż sentymentalna" -ostatni weekend:
Kumańcza -pociąg był zapełniony po brzegi. Podobno w poprzednim weekendzie wcale nie mniej -jak widać, cieszy się powodzeniem. Kto jeszcze nie jechał ma okazję do 7 października -warto!
38645
Osława była tak przeraźliwie mała. Poniżej jej zdjęcie w Prełukach. Mieszkańcy od ponad miesiąca nie mają wody w studni (w kranach także) -jak więc żyją? Ano łatwo nie jest, trzeba się trochę onosić... Tutejsi mówią, że aby woda wróciła do studni to musiałoby lać nieustannie przez 2 miesiące...
38646 38647
Droga ... dokąd? Nie szłam tą ścieżką już niecałe 2 lata (a dokładniej rok i 9 miesięcy). I... zauważyłam każdą zmianę, każdy nowy krzaczek, każde nowe drzewko. I tak jakoś miło, tak swojsko... jak u siebie :)
38648
A na górce trochę się działo przez chwilę.
38649
Ale po chwili zapanowała sielanka. To tylko 2 dni a miało się wrażenie jakby wieczność. Odjeżdżając zapomniałam... butów trekkingowych (jak to możliwe?!) -więc pojawię się tam szybciej niż sądziłam -za tydzień :D A może po prostu nie tylko buty tam zostawiłam??
Gdzieś na granicznym - inaczej być nie mogło (13 !!!), choć też było pięknie ;)
A na górce trochę się działo przez chwilę.
38649
Ale po chwili zapanowała sielanka. To tylko 2 dni a miało się wrażenie jakby wieczność. Odjeżdżając zapomniałam... butów trekkingowych (jak to możliwe?!) -więc pojawię się tam szybciej niż sądziłam -za tydzień :D A może po prostu nie tylko buty tam zostawiłam??
Niestety trafili na nocleg do Duszatyna. Koszmar. Całą noc pijaństwo.
don Enrico
14-09-2015, 14:52
Gdzieś na granicznym - inaczej być nie mogło (13 !!!), choć też było pięknie ;)
To już pierwsze zwiastuny jesienne widać na zdjęciach. Czyżby nadchodziła otulona mgiełkami ?
Szkutawy
14-09-2015, 20:27
... jesień już jest ... czy komuś się podoba, czy też nie...od ostatniej dekady sierpnia nieśmiało zagląda;)
Donie, nie miałem czasu na dostęp do zdjęć z wycieczki. Mgliście mocno było prawie do południa - jak dla mnie akurat do początku spadania z granicznego do Runiny. Swoją drogą - jakoś na myśl mi nie przychodzi podobny przypadek, abym się pocił schodząc w dół. Odpoczynki trzeba było robić podobnie jak przy wychodzeniu a aby uspokoić drżące mięśnie nóg najlepiej było zrobić parę kroków pod górę. Chyba jednak wchodzenie było by lżejsze? ;)
Opowieści Twoje (jak Wam się udało wbrew zakazom przejść z Novej Sedlicy do Runiny? ;) ) jak i Zbyszka zachęciły mnie do tego spaceru, przy okazji odwiedziłem cmentarze z WW w Runinie jak i wreszcie kwaterę wojenną na cmentarzu grzebalnym w Ruskim. Dziwiła tylko w Ruskim ta pustka w tak piękną pogodę...
Przy okazji-ten drewniany krzyż w Ruskiem stał przy chacie - http://www.ruske.sk/pv/data1/images/017_obec_ruske_vychodoslovensky_kraj_cssr_26_08_19 86.jpg
Na ostatnim zdjęciu - towarzysz. Też pozwoliłem sobie lekko nagiąć przepisy NPP - jakoś nie polubił się z kagańcem ;)
Szkutawy
18-09-2015, 22:48
Donie, nie miałem czasu na dostęp do zdjęć z wycieczki. Mgliście mocno było prawie do południa - jak dla mnie akurat do początku spadania z granicznego do Runiny. Swoją drogą - jakoś na myśl mi nie przychodzi podobny przypadek, abym się pocił schodząc w dół. Odpoczynki trzeba było robić podobnie jak przy wychodzeniu a aby uspokoić drżące mięśnie nóg najlepiej było zrobić parę kroków pod górę. Chyba jednak wchodzenie było by lżejsze? ;)
Opowieści Twoje (jak Wam się udało wbrew zakazom przejść z Novej Sedlicy do Runiny? ;) ) jak i Zbyszka zachęciły mnie do tego spaceru, przy okazji odwiedziłem cmentarze z WW w Runinie jak i wreszcie kwaterę wojenną na cmentarzu grzebalnym w Ruskim. Dziwiła tylko w Ruskim ta pustka w tak piękną pogodę...
Przy okazji-ten drewniany krzyż w Ruskiem stał przy chacie - http://www.ruske.sk/pv/data1/images/017_obec_ruske_vychodoslovensky_kraj_cssr_26_08_19 86.jpg
Na ostatnim zdjęciu - towarzysz. Też pozwoliłem sobie lekko nagiąć przepisy NPP - jakoś nie polubił się z kagańcem ;)
... a kto lubi kaganiec?
slawek71
18-09-2015, 22:53
Ciekawa historia z tym krzyżem , zdjęcie pewnie pochodzi z okresu rozbierania zabudowy wioski czyli lata osiemdziesiąte ? Być może obecnie krzyż stoi prawie w tym samym miejscu albo w pobliżu pierwotnego miejsca a dom to już przeszłość. Co do tego "bezruchu" to faktycznie Runina jakaś taka senna , zero ludzi i cisza a w Ruskiem spotkałem dwie osoby jadące samochodem i tyle (czerwcowa niedziela), może na Twojego towarzysza chociaż ktoś zareagował jakimś cichym chałknięciem;)
don Enrico
19-09-2015, 17:13
(...). Odpoczynki trzeba było robić podobnie jak przy wychodzeniu a aby uspokoić drżące mięśnie nóg najlepiej było zrobić parę kroków pod górę. Chyba jednak wchodzenie było by lżejsze? ;)
(...)
Przyznasz , że tereny piękne, mimo, że wymagają sporo wysiłku aby tam dotrzeć.
A może tak właśnie powinno być ?
... a kto lubi kaganiec?
No, ciężko znosić jakiekolwiek pęta :-) Ale dla mnie dziwne jest to, że w tym parku zezwala się na wprowadzanie psów, co już jest niedopuszczalne w sąsiednim BdPN (sporo hejtu ostatnio przeczytałem na onecie, jak ktoś w komentarzach do artykułu o schodach napisał, że dostał mandat za psa w parku).
Ciekawa historia z tym krzyżem , zdjęcie pewnie pochodzi z okresu rozbierania zabudowy wioski czyli lata osiemdziesiąte ? Być może obecnie krzyż stoi prawie w tym samym miejscu albo w pobliżu pierwotnego miejsca a dom to już przeszłość. Co do tego "bezruchu" to faktycznie Runina jakaś taka senna , zero ludzi i cisza a w Ruskiem spotkałem dwie osoby jadące samochodem i tyle (czerwcowa niedziela), może na Twojego towarzysza chociaż ktoś zareagował jakimś cichym chałknięciem;)
Tak, zdjęcia z 1986r - http://www.ruske.sk/pv/ruske_1986_pv.htm
Więcej zdjęć http://www.ruske.sk/obsah/obsah.php?lng=sk - piszą tam również o monastyrze, ze zdjęć wynika, że chodzą na to miejsce czyli regulamin parku nie jest bezwzględnie przestrzegany... ;)
Przyznasz , że tereny piękne, mimo, że wymagają sporo wysiłku aby tam dotrzeć.
A może tak właśnie powinno być ?
I może to sprawiło, że w sumie podczas całej wycieczki na trasie widziałem 5-cioro ludzi :-)
uszatek_mis
25-09-2015, 01:40
Z sobotniego (19.09) spacerku: przełęcz Wyżnianska-połonina Caryńska-U.Górne-Rawki.
Jesień nadciąga, i coś czuję, że będzie kolorowo szybciej niż nam się wydaje.
A to ostatnie to Solina rzecz jasna. Dokładnie mural na zaporze, zdjęcie z drogi na Łobozew (jakieś 1,5-2km).
bertrand236
27-09-2015, 21:25
Dzisiaj
Robert
Duszatyńskie mają w sobie to coś są piękne i magiczne bez względu na porę roku. I żałuję że mnie tam nie ma.
bertrand236
27-09-2015, 21:59
Żałujcie z żonką! A ja myślałem, że nikt nie rozpozna :-)
Nasza szóstka i dodatkowo 6 osób na szlaku. Na górze tylko my, cisza i woda. Zimno było...
Pozdrawiam
Wstaje nowy dzień...Połonina Wetlińska
38770387713877238773387743877538776
bertrand236
28-09-2015, 21:42
A dzień rozwinął się tak
bertrand236
29-09-2015, 22:11
Dzisiaj
Pozdrawiam
ech, ... i mnie tam niema ...
Basia Z.
30-09-2015, 01:44
Oj, a czemu w sobotę było tak paskudnie ?
Jechać na 1 dzień 400 km, żeby przejść się na Tarnicę w padającym poziomo deszczu - to już jest chyba zboczenie.
uszatek_mis
30-09-2015, 08:36
Oj, a czemu w sobotę było tak paskudnie ?
Jechać na 1 dzień 400 km, żeby przejść się na Tarnicę w padającym poziomo deszczu - to już jest chyba zboczenie.
:-) bo to nie dla pogody się TAM jedzie ;-)
bertrand236
02-10-2015, 18:04
A dzisiaj jest pięknie... Te fory, to wczorajsze są.
Pozdrawiam
z wiatru i deszczu
06-10-2015, 21:50
ten wątek jest moim ulubionym podobnie jak kamerki online w Bieszczadach szkoda że teraz jest już ciemno sprawdziłabym jakie chmury są nad cerkwią w Równi z niecierpliwością czekam na kolejny news jak tam... kolorki :)
slawek71
20-10-2015, 10:58
Kilka zdjęć z niedzielnej wycieczki , trasa : Mików-Chryszczata-Duszatyn-Mików.Dobrze że nie posłuchałem przepowiadaczy pogody i pojechałem , wbrew temu co zapowiadali było całkiem przyjemnie a i słoneczka dosyć sporo . Tłoku raczej nie było , na Chryszczatej zero , na jeziorkach siedziałem sam nie licząc pływających kaczek , dopiero pod Duszatynem zrobiło się trochę ruchu ale tak z umiarem , także duszę i oczy nasyciłem i bóla załagodziłem.
zbyszek1509
20-10-2015, 14:33
... także duszę i oczy nasyciłem i bóla załagodziłem.
Oj, Tobie to dobrze, zaliczyłeś piękne miejsca dodatkowo w bajecznych kolorach. Nie miałem takiego szczęścia w tym roku, aby nacieszyć oko bieszczadzkimi barwami. Przyczyny są dwie, jesień lekko się opóźniła, a ja musiałem zbyt wcześnie wyjechać :-(.
slawek71
20-10-2015, 22:58
Oj, Tobie to dobrze, zaliczyłeś piękne miejsca dodatkowo w bajecznych kolorach. Nie miałem takiego szczęścia w tym roku, aby nacieszyć oko bieszczadzkimi barwami. Przyczyny są dwie, jesień lekko się opóźniła, a ja musiałem zbyt wcześnie wyjechać :-(.
Jeżeli nie będzie przymrozków to być może kolorki utrzymają się do listopada , choć dzisiaj przy opadach deszczu trochę liście lecą , także jeszcze trochę czasu jest. Pozdrawiam!
slawek71
26-10-2015, 20:39
Wolna niedziela czyli kolejny wypad w Bieszczady , jak zwykle nie mogłem się zdecydować gdzie konkretnie bo zawsze jest milion pomysłów ale ostatecznie padło na Balnicę. Start z Maniowa , następnie Balnica , stacja kolejki i do Osadnego gdzie trochę się pokręciłem. W Osadnem parę ciekawych punktów do obejrzenia , jedna cerkiew z kwaterą z I wś. na cmentarzu , druga z kryptą w podziemiu , jest także bar czynny od 14 gdyby to kogoś interesowało. Słoneczka tym razem nie było ale pogoda ogólnie bardzo przyjemna do spacerowania.
uszatek_mis
12-11-2015, 09:15
Trzy listopadowe dni w Bieszczadach.
Plan był na dwa zachody słońca (piątek 7.11 - Wetlińska, sobota 8.11 - Tarnica - po trasie Wołosate-Rozsypaniec-Tarnica).
W niedzielę 9.11 pogoda się skiepściła, więc tylko wylazłem przed schronisko na Przysłupiu Caryńskim, gdzie oprócz drzew zasadniczo gór nie zarejestrowałem (ale to w niczym nie przeszkadza, bo wiem że tam są)...
peruwianka
12-11-2015, 13:05
piękną mamy jesień w tym roku
slawek71
01-12-2015, 11:07
Takie tam niedzielne plątanie się dolinami w sceneri podobnej do tej z wątku Bartolomeo czyli trochę na biało a i terytorialnie też podobnie. Najpierw Bereźnica W. gdzie obejrzałem sobie cerkiewkę i murowaną kaplicę od której polną drogą jednym susem no może dwoma przesadziłem grzbiecik Horbem zwany i zanurzyłem się w chaszcze tarninowo-leszczynowo jakieś tam ,te rozlewiska na potoku o których wspominał Recon to oczywiście bobrza robota ale udało się je sforsować. Począłem bacznie się rozglądać czy aby najbardziej zaginiona kapliczka jak o niej pisał Bazyl nie wychynęła z czeluści na powierzchnie ale ku mojemu rozczarowaniu niestety ani śladu. Niepocieszony takim obrotem sprawy polazłem dalej w dolinę potoku Ruchlin czego o mało nie przepłaciłem żywotem , co chwilę słychać było pif-paf a cała dolina obstawiona była przez myśliwych ale jakoś udało mi się przedostać do cerkwi. Nie będę ukrywał że schodki też miały u mnie wzięcie tyle że nie była to buła a batonik i ciepła kawa , trochę pomarudziłem koło cerkwi i hajda z powrotem na Bereźnicę. Kawałek przed szlabanem odbiłem sobie w lewo na północ coby obejść te bobrze roboty i trafiłem na polankę z której widok na całą dolinę Żernicy i to by było chyba tyle , no jeszcze powrót do domu nową obwodnicą Brzozowa ale to raczej mało interesujące.
Rozpoczęłam sezon górski zimowy 2015! Połonina Caryńska 05.12.2015. Na połoninie prędkość wiatru kosmiczna -momentami wiatr nas mocno spychał . Widoczność 30 metrów. Były momenty, że można było zapadać się w śniegu po kolana. Uwierzycie, że na tym zdjęciu jestem w tej chwili najszczęśliwszym człowiekiem na świecie? Czekałam na zimę!
A w plecaku niosę słoiki sałatek dla znajomych ;D
39561 39562 39563 39564
aha, na dole we wsi (np. Ustrzyki Górne) to właściwie wcale śniegu prawie nie było ;>
hłe, hłe, hłe... zaczęły się poziome sople.
Moje ulubione.
kiedyś na Smereku, na krzyżu wisiały (?) tak ponad metrowe
ech, a ja urlopu nie mam
uszatek_mis
07-12-2015, 08:57
Rozpoczęłam sezon górski zimowy 2015! Połonina Caryńska 05.12.2015. Na połoninie prędkość wiatru kosmiczna -momentami wiatr nas mocno spychał . Widoczność 30 metrów. Były momenty, że można było zapadać się w śniegu po kolana. Uwierzycie, że na tym zdjęciu jestem w tej chwili najszczęśliwszym człowiekiem na świecie? Czekałam na zimę!
A w plecaku niosę słoiki sałatek dla znajomych ;D
39561 39562 39563 39564
aha, na dole we wsi (np. Ustrzyki Górne) to właściwie wcale śniegu prawie nie było ;>
Dzięki za pogląd :-) Na skitury jeszcze za wcześnie, choć jaskółki mi donoszą, że nie dla wszystkich :-)
partyzant
07-12-2015, 09:41
Kto to widział tak po śniegu
w przedwieczornym mrozie biegać?!
Jimia! Noś przynajmniej ciepłe palto bo zobaczysz, że jutro będziesz przeziębiona.
Uszatek, znajomi (zaawansowani narciarze) w niedzielę wybrali się na narty na Rawkę (pierwszy raz w tym sezonie!) i wrócili bardzo zadowoleni :) :) Po samej połoninie przydałyby się rakiety śnieżne bo co chwile zapadałyśmy się po kolana (i wywracały na boki) , choć nie wiedzieć czemu -bawiłyśmy się z koleżanką dobrze przy tym :P Ot radocha -mamy w końcu prawdziwą zimę w górach!
Przedwieczornym? Haha. Było dokładnie samiutkie południe. Byłam dobrze przygotowana :) Tak 100 metrów poniżej głównego grzbietu połoniny -cisza zupełna, ani podmuchu wiaterku. Spotkałyśmy dwójkę schodzących turystów, którzy zawrócili z powodu trudnych warunków i wiatru -więc nas ostrzegli wcześniej jak jest. Z tego powodu na granicy lasu zdążyłyśmy się odpowiednio przygotować do sieczki -poubieranie wszystkich swetrów z plecaka, sprawdzenie azymutu na kompasie (w razie czego by wiedzieć jak iść), ustalenie wariantu zejścia awaryjnego (w razie pogubienia) i sprawdzenie na mapie w którym kierunku można awaryjnie schodzić a którego absolutnie unikać (potoki), no i przygotowanie na wierzchu rzeczy awaryjnych (apteczka). Generalnie odcinek miałyśmy krótki i prosty (od Górnych do zejścia w połowie Caryńskiej - do schroniska), samą sieczką szłyśmy ponad godzinę. Na jednym odcinku wiatr mógł sięgać setki.)
uszatek_mis
08-12-2015, 08:12
Uszatek, znajomi (zaawansowani narciarze) w niedzielę wybrali się na narty na Rawkę (pierwszy raz w tym sezonie!) i wrócili bardzo zadowoleni :) :)
Jeśli z samego schroniska jest jeden z nich, to pewnie mamy to samo źródło informacji :-) Aczkolwiek może sprawdzę organoleptycznie sam w najbliższym czasie.
No dokładnie ;D Zatem może .. do zobaczenia? Bo ja też się zastanawiam czy by nie odwiedzić znów schroniska w ten (ew. kolejny) weekend -mam na myśli trening namiotowy (przed większym wypadem za kilka tyg.) i jeśli śnieg dopisze -rakietowy :}}
Rozpoczęłam sezon górski zimowy 2015! Połonina Caryńska 05.12.2015. Na połoninie prędkość wiatru kosmiczna -momentami wiatr nas mocno spychał . Widoczność 30 metrów. Były momenty, że można było zapadać się w śniegu po kolana. Uwierzycie, że na tym zdjęciu jestem w tej chwili najszczęśliwszym człowiekiem na świecie? Czekałam na zimę!
A w plecaku niosę słoiki sałatek dla znajomych ;D
39561 39562 39563 39564
aha, na dole we wsi (np. Ustrzyki Górne) to właściwie wcale śniegu prawie nie było ;>
Re-we-la-cja! Pięknie się zapowiada ten sezon zimowy! ;)
uszatek_mis
08-12-2015, 15:46
No dokładnie ;D Zatem może .. do zobaczenia? Bo ja też się zastanawiam czy by nie odwiedzić znów schroniska w ten (ew. kolejny) weekend -mam na myśli trening namiotowy (przed większym wypadem za kilka tyg.) i jeśli śnieg dopisze -rakietowy :}}
Będę tam w tą niedzielę po południu (ale tylko na chwilę). Ale będę tam także od drugiego dnia świąt do poniedziałku 26-28.12 :-) Mam nadzieję, że będzie śnieg. Znaczy, że będzie więcej.
12.12.2015 -ponad granicą lasu widoczność 10-15 metrów, wiatr dość silny (na szczytach silny):
Na granicy lasu idąc z Ustrzyk na Wielką Rawkę:
39583 39584
Wielka Rawka i ławeczka na niej:
39585 39586
Idąc na Kremenaros (przywitałam się z dwoma strażnikami granicznymi z Ukrainy):
39587
Na Małej Rawce:
39588 39589
Biwak:
39590
Zdjęć z dzisiaj (13.12.2015) nie będzie. Poszłam na Caryńską ale warunki były iście samobójcze. Wiało już na dole. Jakieś 50-80 metrów za mną szło trzech komandosów. Gdy weszłam na grzbiet Caryńskiej -wiatr powalił mnie na kolana. Ciężko było wstać. Podparłam się kijami. Stałam tak 10 sekund. Wiatr tak silny, że problemem było utrzymanie równowagi. Nie jestem w stanie powiedzieć jaka to była prędkość -po prostu przewracało człowieka :) Zawróciłam. Komandosi zawrócili także :) Było ich trzech bo czwarty komandos atakował Caryńską od drugiej strony. Udało mu się nawet wytrwać 15 minut na grzbiecie! Czwartym komandosem okazał się niejaki sir Bazyl.
uszatek_mis
14-12-2015, 09:59
12.12.2015 -ponad granicą lasu widoczność 10-15 metrów, wiatr dość silny (na szczytach silny):
Na granicy lasu idąc z Ustrzyk na Wielką Rawkę:
39583 39584
Wielka Rawka i ławeczka na niej:
39585 39586
Idąc na Kremenaros (przywitałam się z dwoma strażnikami granicznymi z Ukrainy):
39587
Na Małej Rawce:
39588 39589
Biwak:
39590
Zdjęć z dzisiaj (13.12.2015) nie będzie. Poszłam na Caryńską ale warunki były iście samobójcze. Wiało już na dole. Jakieś 50-80 metrów za mną szło trzech komandosów. Gdy weszłam na grzbiet Caryńskiej -wiatr powalił mnie na kolana. Ciężko było wstać. Podparłam się kijami. Stałam tak 10 sekund. Wiatr tak silny, że problemem było utrzymanie równowagi. Nie jestem w stanie powiedzieć jaka to była prędkość -po prostu przewracało człowieka :) Zawróciłam. Komandosi zawrócili także :) Było ich trzech bo czwarty komandos atakował Caryńską od drugiej strony. Udało mu się nawet wytrwać 15 minut na grzbiecie! Czwartym komandosem okazał się niejaki sir Bazyl.
No mi wczoraj było dane tylko przemierzyć drogę z parkingu do schroniska i z powrotem i to po ciemku. Ale fakt - łeb urywało.
sir Bazyl
14-12-2015, 23:04
Zdjęć z dzisiaj (13.12.2015) nie będzie. Poszłam na Caryńską ale warunki były iście samobójcze. Wiało już na dole.
Od razu samobójcze! Mi się tam całkiem podobało:grin: W lesie co prawda trzeszczało, stukało i skrzypiało ale z korzeniami nie wyrywało. Cztery kilometry lasem i 500 metrów podejścia zajęło 2,5 godziny ale zabawa zaczęła się po wyjściu z lasu. Tam podejście 50 metrów w pionie i przejście około 500 metrów po grani zajęło 45 minut. Jimi jest deko lżejsza ode mnie więc pewnie było jej trudniej ustać, mnie wichura wywróciła tylko dwa razy, więc nie było tak źle :) W sumie to leżałem trzy razy, ale za trzecim razem sam się położyłem na ścieżce, żeby schować głowę w jej zagłębieniu bo chciałem zdzwonić się ze znajomymi, którzy mieli nadejść z naprzeciwka, a inaczej nie dało się nic usłyszeć. Najgorzej jednak dawał się we znaki brak gogli. Wicher smagał śnieżnymi igłami po gałkach ocznych, wyciskając łzy, które zamarzając sklejały powieki więc ze wspomnianych 20 metrów widoczności pozostawały dwa i to rozmyte :) Ale i tak było super!
No dokładnie! Mi też się podobało, więc gnałam do góry! Ja po ostatnich wypadach jestem tak zadowolona, że doszłam do wniosku, że kocham zimę i zima to najwspanialsza pora roku na wędrówki górskie. Dziś w sklepach przymierzałam google i te maski neo-cośtam, kominiarki bo sezon zimowy dopiero się rozkręca. Więc w masce neo (i nie daj boże googlach) dam radę next time.
Zgadza się -w ten weekend las niesamowicie skrzypiał -także zwróciłam na to uwagę.
bieszczadzka kuna
14-12-2015, 23:19
Ale i tak było super!
Znam jak smakuje to twoje super. Chciałoby się napisać rzeźnik bez odrobiny współczucia :smile:
spokojny
15-12-2015, 09:24
Zazdraszczam takich ekstremów : ). Sam muszę w końcu spróbować Bieszczadów zimą. Zanim całkiem się rozleniwię ; ).
(...)
Wielka Rawka i ławeczka na niej:
39586
Odpoczywałem na tej ławeczce chwilkę wcześniej :) i muszę się bez bicia przyznać, że ja tą brzydką dziurę z odciskiem tyłka w śniegu zrobiłem...
39609
Końcówka listopada w Komańczy i okolicach.39613396143961539616396173961839619
pozdrawiam wszickych..piszem jak wiem..jestem ze slowacie.
dzisaj ja prelecel na rowerze przesz komanczu...zdalo mi sie ze robia drogu na duzatyn...jak by byla vyfrezovana od glownej po ten domek na gorke..
.
plan byl jasliska zawadka rymanowska przesz las..ale od certizneho do jaslisk lod na droge..nedalo sie na rowerze..musel isc peszo wszicko :)
.
partyzant
19-12-2015, 19:02
Ahoj! Zabawa pisat', pochopil som.
Dajte mnoho obrazkow.
Pozdravy.
Szkutawy
19-12-2015, 22:55
pozdrawiam wszickych..piszem jak wiem..jestem ze slowacie.
dzisaj ja prelecel na rowerze przesz komanczu...zdalo mi sie ze robia drogu na duzatyn...jak by byla vyfrezovana od glownej po ten domek na gorke..
.
plan byl jasliska zawadka rymanowska przesz las..ale od certizneho do jaslisk lod na droge..nedalo sie na rowerze..musel isc peszo wszicko :)
.
39620
moze i dzisiaj pojade do komanczi...jeszcze newiem na pewno bo ma byc silny wiater..
.
zdejsca moje jest slabe..nema slonca..ale tutaj zo wczoraj jasliska: album-"optoclen"
http://pokec.azet.sk/polanczyk/fotoalbumy
.
no i jak ja uz tutaj ta mam i zdejsca co ja byl w lato...moszcaniec-darow-wislok wielki...lubie take drogy asfaltowe po lase ..album: "interkom" i dalej mam fotki krolik polski-jaga kora-wisloczek..kochane drogy..album: "dialnopis"
http://pokec.azet.sk/baligrod/fotoalbumy
..
Mój górsko zimowy sezon turystyczny w pełni. Tym razem najwyższy szczyt Bieszczadów czyli Pikuj. Ponad granicą lasu na podejściu śniegu przynajmniej po kolana. Pogoda nas nie rozpieszczała, choć w zasadzie... co kto lubi -ja właściwie bawiłam się na śniegu przy wietrze wspaniale (ah te teraz siniaki na nogach od zlodowaciałego śniegu).
39644
fotografia autorstwa Marka Sokolowskiego.
uszatek_mis
23-12-2015, 14:13
Mój górsko zimowy sezon turystyczny w pełni.
Ale wiesz, że de facto zima (kalendarzowa) zaczęła się dopiero wczoraj :-)
Ach te piękne panoramy za Waszymi plecami :-) Ale nic to, kto był, ten wie co widać (tam gdzieś powinna być Borżawa).
Skąd podchodziliście?
Zima jest gdy jest śniegu co najmniej do łydek :D Podchodziliśmy z Husnego ale nie szlakiem, tak że szliśmy mniej więcej na północ od szlaku. W lesie śniegu było normalnie. Ale ponad granicą lasu śniegu cały czas do kolan lub wyżej (były i miejsca gdzie kijek zapadał się do 3/4) a na grzbiecie wiadomo -wywiane.
Fot. Marek Kusiak:
39655 39656 39657
A już równo za tydzień ... kilkudniowy wypad biwakowy w Bieszczadki polskie :D :D
bogdan64
24-12-2015, 09:35
Super
sir Bazyl
27-12-2015, 22:56
Kilka godzin temu, na paśmie granicznym z okolicami:
39663 39664 39665
39666 39667 39668
39669
zbyszek1509
27-12-2015, 23:38
Kilka godzin temu, na paśmie granicznym z okolicami:
39663
Pierwsze zdjęcie konkursowe !!!. Gratuluję.
A mi coś tu nie gra kolego! ;) Gdzie zdjęcia z mega-kapitalnego zachodu słońca jaki dziś można było zaobserwować w Bieszczadach? Właśnie oglądam fotki jakie kolega ustrzelił z dzisiejszego zachodu słońca na Jaśle (może żeście się nawet spotkali?) -po prostu ogień (jak w wielu miejscach na Podkarpaciu dziś o zachodzie). A wędrówki zazdrościm :>>>
sir Bazyl
28-12-2015, 19:39
Pierwsze zdjęcie konkursowe !!!. Gratuluję.
Oj tam, oj tam, z zachodu słońca to by dopiero było :mrgreen:
A mi coś tu nie gra kolego! ;) Gdzie zdjęcia z mega-kapitalnego zachodu słońca jaki dziś można było zaobserwować w Bieszczadach? Właśnie oglądam fotki jakie kolega ustrzelił z dzisiejszego zachodu słońca na Jaśle (może żeście się nawet spotkali?) -po prostu ogień (jak w wielu miejscach na Podkarpaciu dziś o zachodzie). A wędrówki zazdrościm :>>>
Koleżanko, jakby Ci się z tego wytłumaczyć?:wink:
Może zacznę od początku! Kiedyś, dawno, dawno temu, jeszcze zanim pojawił się facebook a nawet telefonia komórkowa :mrgreen: - ziemia była płynną masą, która powstała z wirującej chmury gazu, pyłu i skał (skąd one się wzięły to nie tyle nie pamiętam, co nie mam pojęcia :oops:). Sobie tak to wszystko krzepło i krzepło a temu krzepnięciu towarzyszyło powstanie atmosfery. I tu już prawie jesteśmy w domu! Jak już było po czym stąpać to na świecie pojawiły się dinozaury a trochę później Bazyl. Aha, jeszcze wcześniej się wypiętrzyło i powstały Karpaty. Dinozaury zostawmy w spokoju, bo nie wiadomo czy lubiły wdrapywać się pod górę i kontemplować zachód słońca z Jasła a weźmy się za Bazyla. Lezie toto pod górę, pod górę Jasło i zaczyna się pocić, dyszeć i parować. Wilgoć pod postacią pary tworzy widoczne w atmosferze chmury a te to kłębią się, to snują, czy też płyną raz wyżej, raz niżej, a bywa, że i o szczyt Jasła zahaczą. Jak już zahaczą to i spowić mogą. A jakże! Spowicie może trwać chwilkę, chwilę, dzień, dwa i dłużej. Wczorajsze trwało krócej niż dzień a dłużej niż chwilkę i stąd moje zdjęcia mogą różnic się od zamieszczonych przez Twojego kolegę. Wniosek z tego jest taki, że ja się chyba za bardzo spociłem a on nie, więc mieliśmy całkiem inną widoczność w tym samym dniu, z tej samej góry ale o innych porach, gdyż o zachodzie to wyruszają ostatnie autobusy w kierunku Sanoka :twisted:. Każdy ma to, na co sobie zasłużył – jeden kiczowaty zachód słońca :wink:, drugi 20 metrów widoczności :cry:. Ten drugi często tak ma, gdyż zachowuje się wybitnie nieprofesjonalnie! Dyletanctwo jego obnażył pewien ekspert od zimowych wędrówek, pisząc w swoim artykule, że podczas zimowych wypraw w góry, najważniejszą rzeczą jest by się nie spocić! Dobrej rady nie posłuchałem i widoki miałem jak na zdjęciach. Najgorsze, że chyba jest więcej takich jak ja, gdyż schodząc zauważyłem, że w tej samej nawet minucie, nie z całych Bieszczadów były takie same widoki. Inne mieli wędrujący Połoniną Wetlińską i Caryńską, czy z Rawek
39690
a inne z polanek na Dziale
39691
Czy moje wyjaśnienia można uznać za przekonywające?
Yhy to zmyliła mnie ta pogoda -myślałam, że te Twoje zdjęcia zrobione są w okolicy zachodu oraz po zmroku bo są ciemne i że kilka godzin temu zrobione. A u koleżki niebo przejrzyste, błękitne (był jeszcze sporo przed zachodem) i obłoczki na ognistym tle -szooook jak zupełnie inny dzień. Górska pogoda i te chmury szybko się zmieniają. No to może być takie wyjaśnienie!! Coś na połoninach śniegu nie ma za wiele ale za kilka dni idzie wielkie ochłodzenie i na sylwestra zapowiadana jest pogoda żyleta -świetna przejrzystość, mało wiatru ale za to duuużo mrozu (-17, -20).
Gdyby sir Bazyl nie był spocony i zasapany i gdyby przyniósł w prezencie zamiast mglistego światełka jakąś ognistą feerię barw to może i warto byłoby tu coś napisać w komentarzu. :mrgreen:
a tak to chyba tylko jedno można rzeczywiście...
...ołjee...OŁJEEEE... 8-)
uszatek_mis
28-12-2015, 23:40
Parę na szybko z wczorajszej niedzieli. Dwa z Małej Rawki i dwa z Caryńskiej.
Będzie jeszcze (z zachodu słońca z Caryńskiej) ale najwcześniej 30.12 :-)
te cztery już powodują błogi zachwyt a co dopiero zachód... :)) (dziś 30-ty!!!!)
uszatek_mis
31-12-2015, 11:30
te cztery już powodują błogi zachwyt a co dopiero zachód... :)) (dziś 30-ty!!!!)
:-) A Ty mnie z rana wprawiłaś tym mailem w dobry humor. Już zamieszczam.
A tu link do następnych czterdziestu -> https://picasaweb.google.com/107850677994075469785/201512Bieszczady
Do Siego Roku :-)
rolson49
01-01-2016, 15:45
Zimowa Tarnica, warunki były kiepskie.. ale wyprawa i tak mi się podobała :)
http://i67.tinypic.com/14skuw8.jpg
http://i67.tinypic.com/33v2p01.jpg
Nie wiem, czy to właściwe miejsce, ale proponuję kliknąć w link i zdecydować. ;-)
http://www.dalekieobserwacje.eu/rumunia-widziana-z-tarnicy-most-wanted/
Powered by vBulletin® Version 4.2.1 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.