Zaloguj się

Zobacz pełną wersję : Cisna, tanie zaopatrzenie, schronisko pod honem



amelka
27-06-2005, 12:47
nie bylam jeszcze w bieszczadach, dlatego zadaje irytujace niektorych pytania :lol:ale znudzily mi sie juz tatry i klimat w srodku sezonu :twisted:
wybieram sie do cisnej, poniewaz poczytalam ze to swietna baza wypadowa dla poczatkujacych.
jesli ktos bedzie mial ochote podzielic sie info o tej miejscowosci, to bede wdzieczna. interesuje mnie przede wszystkim: kwestia taniego zaopatrzenie, tzn gdzie znajduje sie najblizszy sklep z przystepnymi cenami zywnosci, czy lepiej zrobic zakupy w sanoku?
jak daleko jest od przystanku pks w cisnej do schroniska pod honem, tak jak do pieciu :D ?
czy nalezy bac sie zwierzat na szlakach
dzieki
pozdrawiam

krzysiek
27-06-2005, 13:08
nie żartuj, że będziesz jeździła na zakupy do Sanoka - sklepów w Cisnej jest kilka - z głodu nie umrzesz - ceny we wszystkich zbliżone - co do schroniska pod Honem - niedługi spacer - ok.20min lekko pod górę - zwierzęta - miejscowi w knajpach będą Ci pokazywać dłonie bez palców - że niby niedźwiedź im odgryzł - ale wierz mi - poobcinali sobie piłami i siekierami przy drewnie... słyszałem, że koło Lutowisk ktoś trafił na wilka z wścieklizną - był ponoć agresywny - ale było to z pół roku temu... żmije - naprawdę groźne tylko dla alergików...

bertrand236
27-06-2005, 13:40
żmije - naprawdę groźne tylko dla alergików...

Nie przeginaj. Sam widziałem jak śmigłowiec przyleciał po chłopca ukąszonego przez "teściową". Co prawda nie było to w okolicy Cisnej.

Pozdrowienia

Jabol
27-06-2005, 13:56
Sklepów w cisnej i okolicy bedziesz miec pod dostatkiem :) Baza wypadowa rzeczywiscie niezła...A co do zwierzątek bieszczadzkich...To przeżywalnośc turystów na szlakach jest dośc wysoka :lol: Nie ma obaw...Choć beztroska tez nie jest wskazana...

krzysiek
27-06-2005, 14:59
Bertrand - co do żmij - może rzeczywiście troche lekceważąco napisałem - prawda jest taka, że oczywiście po ukąszeniu trzeba pójśc do lekarza po surowicę - ale śmiertelnie groźne żmije są dla małych dzieci i ludzi uczulonych na jad... nie przypominam sobie przynajmniej z ostatnich lat śmiertelnych przypadków...
pozdrawiam

bertrand236
27-06-2005, 15:20
śmigłowiec przyleciał po chłopca

O.K. Ale napisałem "chłopca" Nie wiem z kim Amelka ma zamiar przyjechać.
Pozdrawiam

robines
27-06-2005, 18:31
Żmijki są przeurocze,zwłaszcze te młode...Kilka dni temu spotkałem w okolicy Łopienki 3 młode żmijki(w jednym miejscu)Wygrzewały się grzecznie na słonku i "olewały" całkowicie moją osobę :lol: One nie są dla nas grozne.To mu jesteśmy dla nich zagrożeniem :!:

Pozdrówka :wink:

irekr
27-06-2005, 20:51
1. Aby wpakować się na żmije trzeba byc skończonym idiotą i skradać się w wysokiej trawie. Jak robisz sporo hałasu i idziesz ściażka to nie sposób na nią się natknąc.
2. W Cisnej jest całe centrum handlowe, główna ulica od słynnej krzyzówki co usiadł ptak w piosence Krystyny Prońko "Deszcz w Cisnej" w kierunku Szkoły to same sklepy a do Sanoka nie ma co dymac, kawał drogi i wcale nie taniej (bardzo)...
3. Dzika zwierzyna po lesie chodzi, ale bez obaw, jak się nie zapedzisz na Hyrlatą lub na stoki Wołosania to na niedźwiedzia się raczej nie natkniesz. Poza tym trudno niedżwiedzia nie zauważyć czy nie poczuc, jak idzie po lesie to tak jakby walec drogowy przejechał a śmierdzi na odległość...
4. Nie łaź po lesie po zmroku a nie będzie problemu.
5. Całą Cisna przejdziesz na piechotę w czasie do max 20 minut zaliczając dwa piwa po drodze.....

amelka
30-06-2005, 10:29
serdeczne dzieki za wszystkie rady, nie to zebym byla strachliwa, ale jak na pierwszy raz to chcialam wiedziec na czym stoje :D

barszczu
30-06-2005, 10:33
jak jest w w drugiej polowie sierpnie w bieszczadach?

jak to jak? głupie pytanie!!! JEST CUDNIE JAK ZAWSZE!!!!

irekr
01-07-2005, 22:14
I powiedzmy wprost; przymrozki w sierpniu nie sa niczym niezwykłym. Pamiętam koniec sierpnia w 1977 roku w Polankach, kiedy przy pięknym porannym słońcu odkuwałem ze szronu zamek w namiocie a potem szczegółowo przygladałem się zamarznietej kałuży przed namiotem.... Lampa gazowa w namiocie chodziła cała noc....