PDA

Zobacz pełną wersję : Prośba o poradę - NOWICJUSZ



lori meyers
28-02-2006, 22:44
Witam
Wybieram się na wakacje w Bieszczady z kilkoma znajomymi. Proszę doradźcie, jakie miejsce wybrać, żeby można było popływać (choćby w rzece) a jednocześnie żeby byo niedaleko do tych miejsc, które w Bieszczadach zobaczyć trzeba.
Będę wdzięczna za wszelkie wskazówki, gdyż w Bieszczady wybieram się pierwszy raz.
Z góry dziękuję.

Ps. A może ktoś z Was może polecić jakąś taniutka chatkę nieopodal lasu??

długi
01-03-2006, 08:59
Kąpielisko znajdziesz nad zalewem lub w basenie. Są miejsca na Sanie i innych rzekach, gdzie można popływać. Są to wypłukane w piaskowcu rynny długości kilku metrów, gdzie płynąc pod prąd nie posuwasz się do przodu.
Polecam dolinę Sanu, od Rajskiego do Smolnika. Domki tam też są, prześledź reklamy bieszczadzkich portalach. Oferta jest bardzo urozmaicona.
Długi

lori meyers
01-03-2006, 09:25
W takim razie poszukam czegoś w tych okolicach.

Znalazłam na razie dwie bardzo kuszące propozycje w Wetlinie i w Zawozie. Kuszące - czyli na studencką kieszeń. Z tych dwóch miejsc które jest ciekawsze?

hmm a jak daleko jest z okolic Jeziora Solińskiego do Wetliny?

robines
01-03-2006, 09:45
Znalazłam na razie dwie bardzo kuszące propozycje w Wetlinie i w Zawozie. Kuszące - czyli na studencką kieszeń. Z tych dwóch miejsc które jest ciekawsze?

Zależy czy więcej chcesz wędrowac po górach,czy leżec nad wodą... :?:
Wetlina to miejscowośc w 100% wypadowa w Bieszczady(dużo pensjonatów,fajnych knajpek,węzeł szlaków) zaś Zawóz to bliskośc zalewu(kąpiel,ryby,byczenie sie na słońcu).


hmm a jak daleko jest z okolic Jeziora Solińskiego do Wetliny?
W Bukowcu skręcasz (jeżeli wybierasz się samochodem) w prawo na Terkę i masz do Wetliny trochę ponad 20 km.Droga ta od dwóch lat jest sukcesywnie remontowana.Jeszcze jakieś 6 km środkowego odcinka i będzie naprawdę super. Na pierwszy raz i Wetlina,i Zawóz będzie więc dobrym miejscem na zapoznanie się z Bieszczadem :wink:

lori meyers
01-03-2006, 09:58
Zależy czy więcej chcesz wędrowac po górach,czy leżec nad wodą... Question
I właśnie chodzi o to, żeby i wędrować, i popływać troszkę, pobyczyć się nad wodą. Dlatego mam taki problem z wyborem miejsca
:cry:

robines
01-03-2006, 10:06
właśnie chodzi o to, żeby i wędrować, i popływać troszkę, pobyczyć się nad wodą. Dlatego mam taki problem z wyborem miejsca
Sam sobie odpowiedziałeś: Zawóz. Też tam kiedyś bywałem i jest całkiem o.k. :wink:

lucyna
01-03-2006, 10:16
Zawóz jest przepięknie połóżony. Zresztą to nieprawda, że można powedrować tylko po połoninach. Całe Bieszczady są do tego stworzone. Dobry też byłby też Bukowiec.


Kąpielisko znajdziesz nad zalewem lub w basenie. Są miejsca na Sanie i innych rzekach, gdzie można popływać. Są to wypłukane w piaskowcu rynny długości kilku metrów, gdzie płynąc pod prąd nie posuwasz się do przodu.
To jest cos fantastycznego pipływać w takich rzecznych rynnach. Nie można tego porównać do niczego.

irekr
01-03-2006, 21:21
Niewątpliwie fajnie sie pływa w wielkie upały: woda jest najczesciej bardzo zimna, czasami ma tylko kilka stopni....
W Solinie nie radze sie kapać w innych miejscach niz wyznaczone. Specyfiką takich zbiorników jest ciepła i cienka warstwa wody na powierzchni i bardzo zimna woda na stosunkowo niewielkich głebokościach.
Pare lat temu udało mi się odratowac pewnego chłopaka co poszedł pod wodę niedaleko Zawozu wlasnie. Chłopak za nisko opuscił nogi, złapał go skurcz i poszedl na dno - w tym miejscu było około 4 metry. Pod wodą był w sumie prawie 20 minut. Na jego szczęście niedaleko byl obóz płetwonurków, dwóch z nich piorunem przybyło na miejsce i wyciagnelismy go na brzeg. Reanimacja trwała prawie poł godziny ... ale chłopak przezył i do tego bez żadnych komplikacji naczyniowych. Uratowała go wlasnie zimna woda przy dnie, gdyby to było na jeziorze mazurskim lub gdzieś na nizinach to juz by było po nim.

lori meyers
01-03-2006, 21:39
ojej :(
no to niezbyt ciekawie.
Ja w sumie nie myslę raczej o wielkich kąpielach,ale czasem trzeba się ochłodzić (popluskać). A jakie są fajne miejsca do ciaptania w wodzie??

długi
01-03-2006, 22:18
Osława, od Prełuk do Smolnika. Ciepła woda, po kolana w głębszych miejscach, kilka rynien do pływania. Tylko te rynny co roku są w innym miejscu :?
I jak już wcześniej pisałem San. Rynien więcej, głębsze i nurt bardziej wartki.
Długi

lori meyers
01-03-2006, 22:27
a w okolicach Wetliny?
Tam nie ma gdzie sie popultać?

irekr
01-03-2006, 23:00
W samej Wetlinie jest kilka miejsc gdzie woda jest nieco głebsza - obok PTTK-u, przy mostku za nadleśnictwem czy za Straznicą SG. Ale to dopiero początek biegu, dlatego moze lepiej podejśc do Smereka lub Kalnicy.

Osłąwa w Prełukach to juz spora rzeka i woda jest juz dośc ciepła w pogodne dni.
San w pogodne dni jest szeroki ale płytki, głebsze miejsca sa w okolicach mostu w Zatwarbicy. Ale uwaga: San jest bardzo kaprysną rzeką, miejscami prąd moze być naprawde bardzo silny i przy zniesieniu na licznie wystające z dna (przy niskim stanie wody) kamienie moga powaznie zranić. Brzegi Sanu sa w wielu miejscach bardzo grząskie i strome, jeżeli woda zniesie to moga być czasami problemy z wyjściem z wody.

lori meyers
01-03-2006, 23:15
hmm obok PTTKu? nie wiem za bardzo gdzie to jest, ale mam chrapkę na domek http://www.bieszczady.net.pl/wetlina10/
Biorę pod uwagę też http://www.bieszczady.net.pl/zawoz19/
Ale chyba te wyższe szczyty to lepsejsze bedą

irekr
01-03-2006, 23:28
Zalezy co kto lubi. Po pierwsze okolice Soliny to nie Bieszczady.
PTTK w Wetlinie jest tam gdzie jest od "zawsze" czyli od przystanku Stare Siło drogowskazy zaprowadzą, zresztą napisy sa tak słoniowe że tylko ślepy nie zauważy. Teren PTTK dochodzi do rzeki i tam w zakolach , nieco pod drzewami, jest kilka głebszych miejsc z równym dnem. Przy samej sdrodze stoja domki typu Brda które też są PTTK-owskie, jaki jest ich obecny standard to nie wiem bo nie korzystam, ale luksusów nie ma czego oczekiwać. Jako miejsce wypadowe to się nadaje...

lori meyers
01-03-2006, 23:40
PTTK w Wetlinie jest tam gdzie jest od "zawsze"
- nie przeczę, ale jak już pisałam, to moja pierwsza wyprawa w Bieszczady, więc się nie orientuje.
Dlatego tak bardzo cenie Wasze uwagi i proszę o więcej :D
Ja nie oczekuje luksusów, ma być taniutko, bo studenci to biedny naród

Jeśli macie jakieś sprawdzone noclegi to piszcie.
Z góry dziękuję

lucyna
02-03-2006, 10:20
Jeżeli taniutko to gospodarstwa agroturystyczne położone zdala od tych najpopularniejszych miejscowości. Ceny o 30-50 proc niższe.
Co do kąpieli w jeziorze potwierdzam słowa Irka. Trzy razy topiłam się w jeziorze ale ani razu w rzece Wychowywałam się wśród starszych chłopców. Gdy miałam 4 lata chcieli sprawdzić czy się nadaję do grupy. Wrzucili mnie do rzeki i patrzyli czy wyplynę. Troche stresujący sposób nauki pływania ale skuteczny. Pływanie z nurtem to fantastyczna przygoda.

lori meyers
02-03-2006, 10:28
no to nieźle.
Ja właśnie studiuję posty na tym forum i chyba się zdecydujemy na Piotrową Polanę, bo tyle osób zachwalało, że warto chyba spróbować:) są i domki i namioty, więc super
Tylko szczegółowego cennika to nie uraczę chyba w sieci :(

Dziękuję wszystkim za odpowiedzi na mój post.
Jeśli znacie jakieś super pola namiotowe to też poroszę.

Ps. Dobrze by było, żeby w pobliżu jakaś fajna knajpa była, gdzie bedzie można posłuchać fajnej muzyki

irekr
02-03-2006, 11:04
Piotrowa Polana to rzeczywiście dobre miejsce. W miarę blisko jest wszędzie, kiedys był tam bufet ale nie wiem jak to jest teraz.Główna jadłodajnia turystyczna jest obok koscioła w "śródmieściu" Wetliny, żarcie srednie ale tanie. Warunki sanitarne sa takie sobie. Przy drodze pomiędzy sklepem (przy przystanku Stare Sioło) a Piotrowa Polaną jest jedyny prawdziwy i naturalny wodospad, wysokości jakieś 3 - 4 metry. Bywałem tam wielokrotnie jeszcze jak sie to nazywało OW Dźwig (miejscowi jeszcze tak to nazywają), jak jest dobra pogoda to w sierpniu a newet w lipcu jest tam zatrzęsienie grzybów. Żółty szlak przechodzi obok, słowem oki...

lori meyers
02-03-2006, 11:15
no to super.
Ale co oznacza, że warunki sanitarne takie sobie??
Bo żarcie zawsze się jakoś wykombinuje, samemu nawet zrobi, dwa tyg na konserwach i piwie da się przeżyć, ale kibelek i prysznic to przydałby się fajny .....

domina
02-03-2006, 17:21
...Najlepiej zabierz własny :)
"Student biedak ale pan", co? A miało być bez luksusów :).

Gar
02-03-2006, 22:46
Domina ma rację. Prysznic to masz w rzece. Cały czas bieżąca woda w odpowiedniej ilości. :D

lori meyers
03-03-2006, 08:35
:roll: no chyba nie bardzo mi się to podoba.

Czysta toaleta i prysznic bez grzyba to chyba nie jest luksus... zwłaszcza, że za coś chyba płacę

lucyna
03-03-2006, 10:59
Nie obawiaj się. Wybór bardzo dobry.Toalety o standardzie europejskim i ciepły prysznic zagwarantowany. Piotrową Polanę prowadzi Niedźwiedź i jak rzeczywiście kochasz łażenie pom górach to przyjnmie Cie jak syna.

joorg
03-03-2006, 12:11
ale jak już pisałam
:)


to przyjnmie Cie jak syna.
chyba jak córkę :wink:

kobieta_bieszczadzka
03-03-2006, 17:03
no nie moge nie dorzucić dwóch słów, bo jak Wetlina to "Spanko u Stacha" http://www.wetlina-spanko.szewczyki.com/

ostrzegam!!! tanio, klimatycznie i survivalovo :P :) Niby warunki typowo studenckie i w szczególności dobrze się czują duże grupki :) Z Bacą ostrożnie :) materiał wybuchowy :twisted:

kobita

lori meyers
04-03-2006, 18:48
no właśnie:)

lori meyers
04-03-2006, 18:53
Dziękuję za linka, wziełabym pod uwagę, ale hmm na tyle osób dwa prysznice? i ta wygódka na polu :(
Chyba za stara jestem na takie warunki

kobieta_bieszczadzka
04-03-2006, 21:17
Wybór nalezy do Was.............jeśli szukacie warunków studenckich......... to o takich mówimy.......... odrazu mówię, że to survival ...:P Ale lepiej miec pełnie obrazu :P

lori meyers
04-03-2006, 21:24
nio mnie ta pełnia przeraża :/

długi
05-03-2006, 13:28
No to odwiedź Dom pod Berdem w Starym Siole. Nie będzie najtaniej, ale będzie z natryskami i komfortem. Ile zapłacisz - tyle otrzymasz, jak mówią Anglicy :twisted:
Długi

lori meyers
05-03-2006, 17:07
kurcze, czemu wiekszość z osób wypowiadających sie tu uważa, że czyste toalety, w których nie trzeba zatykać nosa już w trakcie otwierania drzwi i natryski bez grzyba to KOMFORT??

Gar
05-03-2006, 17:52
Napisz dokładnie ile chcecie wydać na nocleg za osobę, a wtedy sytuacja nieco się rozjaśni. Tylko nie pisz że tanio, w miarę tanio, średnio czy coś takiego ale dokładnie czyli np. 15 zł i basta.
J.P

Browar
05-03-2006, 19:57
kurcze, czemu wiekszość z osób wypowiadających sie tu uważa, że czyste toalety, w których nie trzeba zatykać nosa już w trakcie otwierania drzwi i natryski bez grzyba to KOMFORT??

Bo w Bieszczadzie się TO robi w chaszczach :D
Pozdrav

kobieta_bieszczadzka
06-03-2006, 09:25
Bo w Bieszczadzie się TO robi w chaszczach


Właśnie ..... :mrgreen: , więc dwuosobowy Imagineskop z widokiem na Smerek i Przełęcz, mozna powiedzieć, że jest luksusem ;) :twisted:

lori meyers
07-03-2006, 09:08
hmm ile chcę wydać? myślę, że za osobę na polu namiotowym to chyba ok 13 zł starczy.
No i mam na myśli wliczone koszty za wodę i opłate klimatyczną.

Wszystko zależy od tego czy ktoś chce jak najwięcej zarobić olewając turystów czy nie. W nadmorskich miejscowościach są pola, gdzie opłata wynosi 7,5 zł + 0,65 opłaty klimatycznej dla studentów, a toalety i prysznice są czyszczone co kwadranas.

kobieta_bieszczadzka
07-03-2006, 10:37
Wcześniej wymieniona Piotrowa Polana będzie odpowiednia.... warunki jak warunki, ale toalety czyste, coprawda jak jade w góry to nie sprawdzam co 15 minut czyszczenia, ale z ogólej informacji wzrokowo - nosowej >> czysto :P no i jeszcze Ustrzyki Górne > Camping PTTK >> też kibelkówmoc, co wcale nie zmienia kwestii, że stoi sie godzinami w kolejce :P .....

Pozdrawiam i życze powodzenia....

PS. Bo Bieszczady to nie są z calą pewnością nadmorskie miejscowości....!!!!!!!!!!!!!! Kategoryczne i zdecydowane raczej "NIE" :twisted:

Szczerze, jak tyle lat tam jeżdzę pierwszy raz roztrząsam kwestie ilości kibli :shock: :? :roll:

lori meyers
07-03-2006, 10:50
PS. Bo Bieszczady to nie są z calą pewnością nadmorskie miejscowości....!!!!!!!!!!!!!! Kategoryczne i zdecydowane raczej "NIE" Twisted Evil
sprawa raczej oczywista, ale to dla porównania :|



nie sprawdzam co 15 minut czyszczenia,
ja też nie, ale czasem pewne rzeczy widać


ilości kibli
niekoniecznie ilość, a ich czystość mnie interesuje

irekr
11-03-2006, 23:31
Kobieto Piękna Bieszczadzka: nowicjusz jest zawsze nowicjuszem i nie wie jak wygladały Bieszczady przed 10cioma latami. Klasycznym przykładem jest kibel na stacji w Zagórzu, który przecież nie tak dawno był zwykła kloaką gdzie załatwiało sie potrzeby jak najszybciej by nie paść ze smrodu. Do tego trzeba było załatwiac to wszystko "w locie". czego nie lubię......
Nowicjusz pojedzie - popatrzy - i sam oceni. Młode pokolenie nie zna tego co było przed kilku lub kilkunastu laty, nie mówiąc o tak kopalnych czasach jak piersza połowa lat siedemdziesiątych, kiedy pierwszy raz pojechałem w Bieszczady, specjalnie nie wiedząc nawet gdzie one są..... Młode pokolenie naoglada się reklam biur turystycznych, folderów z plaż na Bermudach czy Azorach i uważa że tak powinno byc wszędzie.... Mam dokładnie ten sam problem ze swoja 25cio lelnia córką (do wydania!! oddam tanio!!!), jest tak rozkapryszona że bez kija nie podchodź. Ale dzięki Bogu wchodzi w zycie własnie, magistra zrobiła to teraz dostanie w D....
:-)

Anyczka20
11-03-2006, 23:40
Młode pokolenie naoglada się reklam biur turystycznych, folderów z plaż na Bermudach czy Azorach i uważa że tak powinno byc wszędzie....
hmmm...cóż..... :roll: chyba troche przesadzasz....nie można uogólniać..wśród młodego pokolenia są wyjątki...ale również wsród"starego pokolenia" są tacy którym te tzw. ''bieszczadzkie klimaty'' raczej nie w smak. Domagam się przeprosin jako przedstawicielka tego rozkapryszonego młodego pokolenia :lol:

lori meyers
11-03-2006, 23:43
hmmm mi do magistra zostało jeszcze kilka miesięcy, ale to nie zmienia faktu, że...
reklamy reklamami, ale płacąc 15 zł za nocleg to chyba nie płacę za powietrze
poza tym dobre warunki sanitarne można znaleźć u nas w kraju nawet.
Kurcze, czy czyste prysznice i kible to dla ludzi starszego pokolenia na prawde jest luksus???

andrzej627
12-03-2006, 09:54
Kurcze, czy czyste prysznice i kible to dla ludzi starszego pokolenia na prawde jest luksus???
Odpowiadam jako przedstawiciel "starszego pokolenia".

Pokój powinien być z łazienką i kibelkiem. Najlepiej jednoosobowy, abym chrapaniem nie zakłócał drugiej osobie snu. Do tego restauracja na miejcu, aby nie trzeba było samemu przygotowywać posiłków. To jest minimum i wegług tych kryteriów wybieram miejsce zakwaterowania.

Inne rzeczy, jak telewizor, telefon czy lodówka w pokoju należą do luksusów, bez których osobiście mogę się obejść.

W przyszłości niezbędny będzie jeszcze dostęp do Internetu.

lori meyers
12-03-2006, 10:01
wow, no to jest przynajmniej jedna osoba, która ma większe wymagania ode mnie :)
Bo mnie wystarczy swój namiocik, a kibelki i prysznice ogólnodostępne, ale CZYSTE

długi
12-03-2006, 10:31
:oops: :oops: :oops: :oops:
Mnie wystarczy Osława i Olchowaty. Woda zdatna do picia wprost z potoku. Wanna i natrysk czysty jak łza, przy progach skalnych obok zwiezła. Kibelek typu "sławojka" sam myję, więc jest czysty. Dla wrażliwszych nosów pozostaje saperka :lol:
Długi

lori meyers
12-03-2006, 10:39
:shock:

andrzej627
12-03-2006, 10:47
Bo mnie wystarczy swój namiocik
Moje rozumowanie jest takie:

Namiot jest tylko potrzebny wtedy, jeżeli wędrujemy w takich miejscach, z dala od "cywilizacji", gdzie mozemy zjeść tylko to i przespać się w tym, co mamy na plecach.

Jeżeli jest to możliwe, to wolę wieczorem wrócić do "cywilizacji" na dobrą kolację i spanie w łóżku.

lori meyers
12-03-2006, 12:25
namioty też mają swój urok.
nie przeczę, że mały kilkuosobowy domek z toaletą byłby świetny i to kusząca propozycja, ale ceny nie są zbyt małe:(

irekr
12-03-2006, 13:14
1. Do Anyczki; jako przedstawicielka młodego pokolenia wychowanego jednak w zgodzie z naturą nie powinnas czyc sie obrazona. Powyzsze określenie doczyczyło niestety wiekszości młodego pokolenia z wielkich miast, wychowywanego na barach KFC i Pizza Hut. Dla nich natura jest czyms tak odległym ze aż stresującym. Poza tym dochodzi zwykłe wygodnictwo i fakt ze rodzice - w tym także piszący te słowa - postawiaja pod nos wszystko jak na talerzu a młodzi jakos nie potrafia tego docenić: przynajmniej jak nie pójda na "swoje". Potem jest płacz, zgrzytanie zebów i myslenie o emigracji jak najdalej.....
Anyczka; jestes z pokolenia tej zdrowszej nie zdemoralizowanej cywilizacją konsumencką cześci młodego pokolenia i pozostań taka aż do starości.....
2. Wielokrotnie jeździłem pod namiot w Bieszczady i teraz te noce wychodza w plecach. To sa góry i zawsze w nocy bedzie zimno.
3. Jeżeli jedziemy gdzieś na wypoczynek, to liczmy się z tym że za darmo nic nie ma. Ktoś ta baze turystyczna musiał zbudować, dla kogos jest to źródło utrzymania a sezon jest naprawde krótki i do tego kaprysny, bo na stabilna pogode w Bieszczadach nie ma co liczyć. Dlatego lepiej jest nieco dorobić gdzie się da by potem zaznac chociaz troche przyzwoitego standardu pobytu by nie męczyc się warunkami i nie tracic czasu i sił na zaopatrzenie, poszukiwanie wyzywienia czy noclegu. Wiem że młode pokolenia nie szanuje czasu ale jest to jedyny towar który nie ma swojej ceny. A im człowiek jest starszy tym czas jest coraz droższy. Dlatego trzeba go bardzo szanować....

andrzej627
12-03-2006, 13:59
namioty też mają swój urok.
Oczywiście.

Kiedyś tylko w ten sposób spędzałem wakacje, ale wtedy jeździłem nad morze, do Chałup, albo później na Mazury. Bieszczady odkryłem dopiero niedawno, a dzisiaj namiot dla mnie już raczej nie wchodzi w rachubę.

lori meyers
12-03-2006, 14:10
ja dotychczas pod namiotami też tylko nad morzem. W górach jakoś się udawało domek wynająć.