PDA

Zobacz pełną wersję : Poza BPN..zamkniete drogi..strefa przygraniczna



fidelli
12-03-2006, 17:08
Witam
Mam prośbę o rozwianie moich wątpliwości. Zamierzam w tym roku zakwaterowac sie w Lutowiskach. Z tego co widziałem na mapie (turystycznej) nie ma tam za dużo szlaków a tereny położone są daleko poza BPN. Mam takie pytanie jak jest z możliwościa poruszania się po takich terenach..chodzi mi o zamkniete drogi ( na mapach turystycznych i topograficznych jest zakaz wjazdu), czy one są zamknięte tylko dla samochodów czy w ogóle są to jakieś drogi np należące do nadleśnictwa , czy mogę sie po nich swobodnie przemieszczac?? I drugia wątpliwośc: jak jest w terenach przygranicznych..powiedzmy 1 km od granicy.raczej odludzie...czy mogą byc jakieś problemy z pogranicznikami? Są to dla mnie wazne kwestie, byłem w Bieszczadach dwukrotnie ale jestem zdecydowanym nowicjuszem jeżeli chodzi o te tereny. Z góry dziękuję za odpowiedź.

Browar
12-03-2006, 18:30
Z pogranicznikami nie ma żadnych kłopotów,drogi są zamknięte(szlabany) dla samochodów.Rower i buty dozwolone.Po zmroku lepiej się nie plątać,można czasem za dużo zobaczyć(przemyt)...
Pozdrav

irekr
14-03-2006, 21:55
Po zmroku to lepiej nie wchodzic do lasu by przypadkiem nie zostać onaleziony przez jakieś czworonozne zwierzę. Niby nic specjalnego nie grozi - z wyjątkiem niedźwiedzia i wilka - ale lepiej nie kusic losu. To ich matecznik a nie nasz. Lepiej po prostu nie niepokoić zwierzyny dzikiej, wówczas ona nie będzie niepokoiła nas.
Jeżeli jednak na jakiejs drodze znajdziesz tablice pt " Wstep wzbroniony' to lepiej w pasie przy samej granicy tego nie bagatelizować.
Podobnie przemytnicy nie przebieraja w srodkach. Dla nich jakikolwiek nieznany człowiek w zasiegu karabinu to wróg i strzelają bez ostrzeżenia. W ten sposób zginał mój kolega lesnik, postrzelony przez kłusowników albo przemytników w Puszczy Białowieskiej.

lucyna
17-03-2006, 12:36
Koledzy mają rację. Ja poruszając się w okolicy pasa granicznego zgłaszam to straży granicznej na wszelki wypadek.

fidelli
18-03-2006, 13:01
Mam takie pytanie gdzie , komu zgłaszasz to straży granicznej (szczegóły), jak to zgłaszasz? Po prostu zgłasza sie datę i rejon planowanej "wycieczki" i straż nic się nie czepia tylko przyjmuje do wiadomości?

Polej
18-03-2006, 13:25
To zależy w rejonie jakiej strażnicy chcesz się poruszać. Poniżej wykaz strażnic BOSG.
Ja np w strażnicy w Stuposianach zgłaszałem ustnie oficerowi dyżurnemu chęć poruszania się w okolicach Sianek. Można i pisemnie.
http://www.strazgraniczna.pl/oddzialy/oddzial_bieszczadzki

fidelli
19-03-2006, 19:54
Dzięki za info i linka..przydadza się...mam jeszcze jedno pytanko...czy leśnicy czy pogranicznicy będą sie burzyc spotykając turystę z rzadko spotykanym ekwipunkiem tzn. z łopatą? Nie ukrywam że z racju kierunku studiów i zainteresowań (geologia, geomorfologia) lubięsobie tu i tam coś pokopac...nie bedzie to siechyab źle kojarzy i chyba nie narażę sie na jakies nieoperzyjemności??

irekr
19-03-2006, 20:27
Łopata nie jest zabronionym narzędziem tak długo jak nie bedziesz dewastował roslinności i zanieczyszczał środowiska.
Natomiast jeżeli jesteś studentem geologii i rajcuje Ciebie takie kopanie to dlaczego nie robic tego oficjalnie? Jeżeli Twoja Uczelnia wystawi Ci stosowny kwit że jako student geologii wykonujesz na własny koszt i dla własnej wiedzy badania geologiczne i geomorfologiczne (wiem co to jest poniewaz geomorfologia jest jednym ze składników zagadnień propagacji energii elektromagnetycznej) a zapewniem Ciebie że geomorfologia Bieszczadów jest szczegónie ciekawa w zakresie stopnia zakwaszenia, termiki warst przypowierzchniowych i przewodności gruntu, to nie sądzę abys nie otrzymał oficjalnego zezolenia na wstep do wszelkich rewirów leśnych łącznie z niektórytmi rezerwatami.
Podobnie BdPB a dokładniej jego Rada Naukowa prezychylnie patrzy na takie badania, tym bardziej ze nigdy nie były przeprowadzane ne szerszą skalę. Tym bardzie jak sa prowadzone na wniosek uczelni akademickich i nie na koszt BdPN. Powiem więcej: umozliwienie takich badań jest zadaniem statutowym Parku Narodowego, jeżeli wyniki badań będą dostepne dla celów naukowych.

fidelli
20-03-2006, 20:45
Na pewno będedziałał poza BPN. Co do kwitu to oczywiscie mógł bym go uzyskac ale jednoczesnie było by to zobowiązaniem do przedstawienia wyników a ja chcę raczej połaczyc przyjemne z pozytecznym tzn. jak najbardziej wyjazd wakacyjny, wypoczynkowy a pod względem naukowym to raczej na razie tylko rekonesans, rozpoznanie

WojtekR
22-03-2006, 00:39
przemytnicy nie przebieraja w srodkach. Dla nich jakikolwiek nieznany człowiek w zasiegu karabinu to wróg i strzelają bez ostrzeżenia.
...i tym sposobem wyginęli strażnicy graniczni... :wink:


poruszając się w okolicy pasa granicznego zgłaszam to straży granicznej
... czy wychodząc na szlak graniczny też :?: :?

Nie przesadzajmy! Należy zachować jedynie zdrowy rozsądek i minimum logicznego myślenia. Czasy "systiemy" mamy, dzięki Bogu, za sobą...
(chyba, że "nowi włodarze" coś pokombinowali by "bronić interesu narodowego", ale o tym nic mi nie wiadomo :wink: )

lucyna
22-03-2006, 10:46
Jakby to powiedzieć. Po szlaku granicznym chodzę tylko i wylącznie służbowo. Reszta to włóczęga po bezdrożach z kolegami. Chodzimy tam gdzie nas jeszcze nie było. Zgłaszam przejscia też czasami i do GOPR ze względu na bezpieczeństwo. Mam na tym punkcie bzika.