PDA

Zobacz pełną wersję : Ambony mysliwskie



buba
08-05-2006, 14:56
bardzo mnie ciekawi jak wyglada problem spania w ambonach mysliwskich na terenie parku narodowego i w najblizszym otoczeniu granicy (oczywiscie jak nie ma w srodku mysliwego ;) ) czy to jest tez zabronione, bo spiworek iles metrow nad ziemia chyba nie podpada pod "zakaz biwakowania" ;) spalam pare dni temu w takiej jednej i byla totalna rewelacja :D :D :D sucho, widoki, bezpiecznie od misia i te promienie sloneczka nad ranem miedzy dechami!!! :D czy SG podczas patrolu wylazi na ambony, czy raczej mysliwi najpierw strzelaja a potem wchodza jak wyczuja kogos w swojej ambonie... wiem ze noca ktos lazil u podnoza , ale gora sie nie interesowal- totalnie nie mam pojecia kto to byl, dwoch facetow, wiec pewnie jakies mundurowce;) na trasie spotkalam strasznie duzo ambon (jakos dopiero teraz zaczelam na nie zwracac uwage ;) moze ktos mial jakies mile lub nie mile doswiadczenia w tej kwestii.

malo
08-05-2006, 15:16
a ambony tu są naprawdę dobrze wykończone jak mało gdzie w kraju - dla dewizowców,
a co się pytasz jak już przetestowałaś, teraz to juz raczej zachwalać

czy raczej mysliwi najpierw strzelaja a potem wchodza jak wyczuja
tak myślę że już będąc w tej ambonie na górze to masz przewagę, ponoć atakujący zawsze ponosi większe straty niż broniący się, zwłaszcza na tak dobrej pozycji

długi
08-05-2006, 18:43
Strona prawna jest jasna: nie wolno.
Myśliwi nie strzelają :lol:
Przynajmniej nie od razu.
Część ambon jest zamknięta na kłódkę, jak ją zdejmiesz, mogą mieć pretensję. Na Pomorzu spotkałem się z myśliwymi, którzy donieśli do leśnictwa, że biwakuję tam, gdzie nie trzeba. Musiałem się wynosić przed samym zmrokiem. Nie płaciłem, bo leśniczy też nie lubi myśliwych, ale zareagować musiał.
Życzę szczęścia i życzliwości leśników
Długi

Browar
08-05-2006, 19:32
W strefie przygranicznej w ogóle nie wolno się plątać (i biwaczyć)po zmroku :twisted:

buba
08-05-2006, 20:31
nie no klodek zdejmowac na pewno nie bede. Ale napotkalam duza czesc otwartych. W jednej byl nawet list od poprzednika ktory tam spedzal noc na poczatku marca :D fajna taka korespondencja- oczywiscie zostawilam dla nastepnych i z pozdrowieniami dla mysliwych ;)

Barnaba
15-05-2006, 11:47
a ja jeszcze nie mialem okazji, ale cos czuję, że niebawem..... A widzi mi się, że jak człowiek do człowieka wilkiem nie bedzie, to w tych gorach duuużo mozna. Ostatecznie jak się nie pali ogniska to i niewiele osób wyczai takie nocowanie.... No chyba że mi się źle wydaje to będę miał nową przygodę......

Viperaberus
15-05-2006, 12:34
Heheh ja to bym się bał podchodzić do tych ambon a co dopiero w nich spać. Chodzi mi o to, że te co widziałem w okolicach Wetliny to po prostu taka ruina, że jeżeli nie wyłamiesz szczebli wchodząc na góre, to bankowo spadniesz z deskami na glebe.
No ale swoją drogą, jeśli się jakaś dobrze utrzymana znajdzie, to lepiej nie chować aparatu do plecaka, bo zdjęcie jakiegoś zwierzaka raczej murowane.. :D
Pozdrawiam!

Barnaba
16-05-2006, 00:51
Wszyscy się palą na te zwierzęta, żeby obczaić jakiegoś w obiektywie, a gdzie smak przygody, a gdzie widoki- jako takie?

buba
16-05-2006, 10:59
akurat te ambony ktore spotykalam byly w rewelacyjnym stanie- nie jak ambona tylko raczej domek. Minusem jest to ze w niektorych pokoik jest zaklodkowany- zostaje tylko maly balkonik- ale stamtad widok lepszy! zwierzaki noca podchodza to fakt, ale w ciemnosci i tak zdjecie nie wyjdzie... w takiej jednej ambonie w drodze do chatki nad sanem to wogole spac nie moglam bo caly czas cos sie krecilo u podnoza, szelescilo i chrumkalo (moze wopista? ;) ale przygoda murowana- rozgwiezdzone niebo, a w razie deszczu mily daszek nad glowa :D najbardziej jest ciekawie gdy sie schodzi w nocy do kibelka :D w ostatni weekend spalam w ambonie w sudetach- ale to juz zupelnie nie to samo... :(

LoneCavalier
01-07-2015, 06:57
Strona prawna jest jasna: nie wolno.

Byłbym wdzięczny gdybyś wskazał podstawę prawną, jeżeli jeszcze dziś - po dekadzie - nadal istnieje.


Czy stan ambon przez te 10 lat poprawił się?
Jeżeli przychodzi łowczy, to generalnie o jakiej porze dnia zaczyna on "zasiadywać" na zwierza?

adaśko
01-11-2015, 18:13
no cóż, jak polować, to o zmroku lub o świcie.

A o istnieniu odpowiedniego paragrafu tego "wykroczenia" informują zamieszczone gdzieniegdzie przyklejone przez koło łowieckie karteczki.

Czasami wyglądają jak przestrzelone :mrgreen: