Zobacz pełną wersję : Bieszczadzkie Anioły
__andzia
28-06-2006, 13:49
Festiwal 2006 rozpoczyna sie jak już pewnie większosć wie 10.08 i trwa 4 dni do 14 sierpnia :)
Mam nadzieję że pogoda dopiszę i bedziemy wszyscy razem jak co roku :D
Pozdrowienia gorące jak słońce
Jak zobatrzyłem to myślałem że padne!!! W efeckie skrajnego znudzenia totalną nudą w pracy zajrzałem na stronę festiwalu. No tak, żeby ci czy owi grali.... ale ciągnąć w góry kolesi co śpiewają o szumiących falach, o rekinach i innych wodnych atrakcjach? Ja nie podważam renomy EKT Gdynia bo grają fajno, ale...... Tylko się przekonałem że wielkość imprezy oraz (nazwijmy to umownie) pomysłowość organizatorów przechodzi najśmielsze oczekiwania.
Czy nie lepiej byłoby zorganizować to w Solinie? Niechby sobie tam stonka siedziała ....
Taka jeszcze jedna myśl.... Załóżmy że nagle las staje w ogniu. Wyobraźcie sobie tę panikę- tych zadeptujących się ludzi, tych strażaków stojących w Wetlinie - w ostatnim miejscu gdzie można dojechać samochodem.... I wyobraźcie sobie że organizatorzy zaczną mądrze organizować coś dopiero jak się coś stanie.... jak im sumienie nie pozwoli zasnąć ....
No i na koniec.... podejmę temat samej Fundacji "Bieszczadzkie Anioły"... z pomorza... Nie jestem prawnikiem ani innym znawcą, ale jak słysze "fundacja" to rozumiem: organizacja zbierająca środki na jakiś cel". Co jest celem działania tej fundacji? Bo działają już pare lat i w moich oczach zrobili 2 sprawy
1: Strona internetowa- w chwili pisania postu nie działa :)
2: syf i tłok w sierpniu w rejonie Wetliny i Cisnej. Zastanawia mnie czy ktoś pofatygował się wykonać jakieś badanie oceny oddziaływania na środowisko tejże farsy? Taki tłok pojawiający się tak nagle na tak małym terenie nie może pozostać bez wpływu na środowisko. Mam tu na myśli odpady- nie tylko te w koszach, ale tez w rowie, w lesie, dosłownie wszędzie, ścieki - oczyszczalnie mają jakąś wydajność... Co jeśłi nagle obciążenie w ciągu weekendu (10 tys osób na BA) przekracza 25x zakładane obciążenie - średnio roczne? (400 mieszkańców Wetliny)
Hehe buhahaha ROTFL zauważyłem też że nie ma już możliwości wpisów i dodawania opinii o tej imprezie na stronie BA.... Normalnie o renomie imprezy świadczą przedewszystkim opinie imprezowiczów.... o jakiej renomie mowa skoro Fundacja się wypiera tychże opinii? Uczestników opiniowiczów? Czyż to nie jest tak że "prawdziwa cnota krytyk się nie boi?"
witam
Barnaba, BA to już jest komercja przez DUZE "K". I tu nie o krytykę cnót chodzi tylko ,o wszechwładną mamonę idzie gra. A to co po tym pozostanie może się "gumką myszką" uda sie k i e d y ś wymazać. Oby????
Niby tak, sprawa jest jasna jak słońce- złotówka...
Mimo wszystko drzaźni mnie to... W jednym wątku krytykuje sie że Parkowcy zburzą chatkę- niby dla dobra parku, gdzie indziej czyta się, że są problemy żeby wyjść po za Sianki bo szlaku nie robią- z ostrożności dla dobra przyrody, i co chwile widać na forum jakich to mamy pilnych, uważnych i w ogóle wzorowych strażników. Wszędzie, dosłownie wszędzie widać jak Parkowcy stają ością w gardle turystom, skutecznie utrudniając im zycie. Aż tu nagle zrobiły się BA... i co? Ciekawe co takiego przesłoniło im oczy że nagle tak zaniewidzieli ci oni jedni. Ciekawe jak by przeszedł pomysł zorganizowania takiej imprezy w schronisku w Murowańcu, albo na Kasprowym- i nie mówicie mi że to nie przejdzie "bo to nie jest ośrodek dydaktyczny"
Swoją drogą jaki paradoks... Pan Krzysztof jeździ ze swoją świtą (bo nie tylko z zespołem) po świecie, koncertuje... śpiewa jakie to Bieszczady są zielone.... ciche i spokojne.... Czy on pomyślał o czym będzie śpiewał za pare lat?
To już największa podłość srać we własne gniazdo! Ja nie mówie tu o tych co nie szanują domu, miejsca urodzenia, wychowania- mówię tu o tych co nie szanują miejsca gdzie jadą wypoczywać, gdzie na nowo odnajdują piękno świata... Może kolejnym celem będzie rynek w Tymbarku......
widze ze impreza BA tez juz wymknela sie spod kontroli. Tak jak np. lemkowska watra w zdyni. Znajomy opowiadal mi ze wiele lat temu jak powstawala watra, gdy jeszcze odbywala sie w bartnym nie w zdyni, to kilkanascie osob siedzialo przy ognisku, spiewalo, wspominalo czasy lemkowskie, stary dziadek opowiadal o przesiedleniach itp. i to mialo urok, ponoc niezapomniany...
a co do dzialalnosci parku i innych tym podobnym to jak zwykle koscia w gardle im stoi to co kasy nie przynosi.. ci co spia w chatkach lub w namiotach na dziko mamony w bieszczadzie nie zostawiaja... a czyms zaslonic sie musza wiec sobie wybrali przyrode...jak zaczyna chodzic o hotel, wyciag, przejscie graniczne, nowa droge czy mega festiwal pzyroda schodzi ma dalszy plan.. :(
I takie to są te nasze Bieszczady " - porąbane" przez różnej maści "nawiedzonych", za którymi w tle bliższym lub dalszym stoi mamona [lub jak kto woli komercja]
Nie będę się rozpisywał... taka impreza prędzej czy później musiała w biesy zawitać...nic tam po nas, zresztą w Wetlinie już i tak dawno nie byłem,bo po co?
nasze gadki nic nie zmienią, rzeczywiście szkoda tylko przyrody, ciszy i bieszczadów...
taka impreza prędzej czy później musiała w biesy zawitać
nie pierwsza i zapewne nie ostatnia, szczęście tylko w tym, iż się one nie zazębiają , lub nie będą się zazębiać. A czas miedzy nimi będzie wykorzystany na sprzątanie bałaganu.
A ja i tak lubie Wetlinę, tylko przed i po sezonie wakacyjnym,cicho, pusto, rzekłbym nawet sennie, i wszędzie blisko jak na bieszczadzkie warunki.
po sezonie marku to wszędzie jest cicho :-) ale cóż, jam belfer więc po sezonie to prace studentom poprawiam :-(
nie że Wetliny nie lubię... nie cierpię być tam w sezonie, wolę chyba nawet Cisną...
Ale z miłych niespodzianek, to zagra na tej 'megaimprezie' kilka zespołów z dawnych lat... których nie słyszałem na żywo od bardzo bardzo dawna... A Słodki Całus od Buby to nie wiedzialem że jeszcze istnieje :-)
Tak czy owak nie wybieram się
a ja mam dziwny sentyment do "Bazy.." wiem ze tam glosno, halasliwie i wogole , ale zawsze spotkam tam jakis dawno nie widzianych znajomych :D wiec i wetlina ma swoje plusy :)
Może faktycznie warto choć raz spróbować. Do tej pory zawsze unikałam tego typu imprez. Wolę ciszę i spokój.... Dawno nie byłam w Biesach... już 4 lata.... tęsknię za tymi górami. Hej buba Robert Frost jest spoko. Ja też go lubię.
sauronet
25-07-2006, 16:03
Ja nie byłem 5, ale jadę w sierpniu. No już sie doczekać nie mogę. A moja CÓRCIA BEDZIE PIERWSZY RAZ
Czekajcie. Nie wiem co dzieje się w Bieszczadach. Słyszałam, że Bieszczadzkie Anioły są w Dołżycy w Cieniu PRL. Mówiąc wprost zadzwoniłam do Mirka i się zapytałam. słowa krytyki wobec parku są chyba nie na miejscu.
Czekajcie. Nie wiem co dzieje się w Bieszczadach. Słyszałam, że Bieszczadzkie Anioły są w Dołżycy w Cieniu PRL. Mówiąc wprost zadzwoniłam do Mirka i się zapytałam. słowa krytyki wobec parku są chyba nie na miejscu.
Nie rozumiem?Jeżeli BA przeniesione zostały z powodu przyrody to chyba dobrze.
bertrand236
26-07-2006, 09:32
Bieszczadzkie Anioły są w Dołżycy w Cieniu PRL. Oficjalny ponoć powód to ten, że Camping Górna Wetlinka nie posiada badań wytrzymałości dachu, pod którym odbywały się poprzednie imprezy. Byłem 1,5 dnia w Bieszczadzie i tak się dowiedziałem.
Pozdrawiam
__andzia
26-07-2006, 21:16
Tak tak dokładnie. BA zostały "przeniesione" z Grn Wetlinki do Cieniu PRL.
Pani inspektor miała zrobić ekspertyzę dachu i .. nie zrobiła.
Tak to z tymi inspektorami :-?
Pozdrawiam
Pani inspektor miała zrobić ekspertyzę dachu i .. nie zrobiła.
Wychodzi na to że zostały przeniesionie bo własnie zrobiła:
Za stroną BdPN:
Oświadczenie dyrekcji BdPN
W roku 2006 Bieszczadzki park Narodowy nie jest współorganizatorem imprezy „Bieszczadzkie Anioły – Festiwal Sztuk Różnych”.
Według ekspertyzy budowlanej obiekt kempingu Górna Wetlinka, w którym impreza odbywała się w latach poprzednich, nie spełnia pełnych wymogów bezpieczeństwa umożliwiających organizowanie imprez masowych.
Konstrukcja zadaszenia nad sceną może nie wytrzymać naporu silnego wiatru. Mimo tego dyrekcja BdPN wyraziła zgodę na organizację w 2006 roku imprezy na terenie kempingu BdPN, zobowiązując organizatorów do nawiązania kontaktu z GOPR w celu monitorowania warunków atmosferycznych, aby w razie zagrożenia huraganowym wiatrem przerwać koncert i wyprowadzić ludzi poza zadaszenie amfiteatru.
Zaproponowano również możliwość organizacji sceny poza wiatą w obrębie kempingu.
Bieszczadzki Park Narodowy chciał utrzymać imprezę w Górnej Wetlince, zapewniając równocześnie bezpieczeństwo uczestników. Organizatorzy początkowo byli zainteresowani takim rozwiązaniem, ostatecznie jednak podjęli decyzję o przeniesieniu imprezy w inne miejsce.
P.O. Dyrektor
Dr Tomasz Winnicki
jeden z Pulpitów
27-07-2006, 00:57
Lubię "Cień PRL-u, lubię Mirka ..... ALE ....
Zobaczycie jaki będzie bajzel w Dołżycy podczas koncertu, poniewaz:
- jest tam zdecydowanie za mało miejsca, żeby pomieścić ok. 6.000 widzów ( tyle na pewno było w zeszłym roku), jak będzie 4.000 (w tymr roku o wiele słabszy ruch turystyczn) to też tego nie da się "umiejscowić";
- a gdzie baza logistyczna ??? parkingi, na pewno brak miejsc siedzących, sraczyki, towarzyszące zawsze galerie itp.;
- i jeszcze prawie pewne (jak co roku ) burze w okolicy połowy sierpnia, czyli podmokły grunt;
Obym się mylił !!!
Pozdrawiam fanów BA ( do których należę również,chociaż raczej w pierwszej, nie tak 'rozbuchanej" formule jak ostatnio)
a ja mam dziwny sentyment do "Bazy.." wiem ze tam glosno, halasliwie i wogole , ale zawsze spotkam tam jakis dawno nie widzianych znajomych :D wiec i wetlina ma swoje plusy :)
Masz świętą rację. A tak wogóle to Bieski były są i bedą. Czy komuś to sie podoba czy nie. A jakie bedą zależy tylko od nas samych.
stefankmiot
07-08-2006, 12:20
No, a ja szukam noclegow od poczatku czerwca i nic niestety nie mam. nie mam tez zadnych informacji o tym, zeby cos sie zwolnilo. kiedy festiwal mial byc kolo Wetliny, to wlasnie tam czegos szukalem. teraz tez by sie przydal nocleg w Wetlinie, bo na koncerty dojechac mozna, a dobra baza wypadowa w gory. do tego wieczory w Bazie. :) no, ale niestety. dwu-osobowego pokoju za nic nie moge znalezc (znalazlem, ale tylko jeden - 130zl os./doba - troszeczke za duzo jak na mnie), wiec pozostanie namiot w taka pogode. :/
13gawronów
29-09-2006, 13:00
Byłem w tym roku na "gwoździu programu",czyli koncercie przy "Cieniu PRL-u".Skojarzenie mam z Jarocinem,w połowie lat 80-tych.Wiem,że ta impreza jest dla niektórych kultowa-ja patrzę na to przez pryzmat syfu i pijaństwa bardzo młodych ludzi,wręcz dzieci.Trochę interesuję się fotografią,starałem się nie robić fotek tym dzieciakom...jednak sam klimat chyba uchwyciłem.Jak wrzuce fotki na moją stronę,to zamieszczę link-do pooglądania.
15/04/2009
ANIELSKO I SIELSKO BĘDZIE NAM POD BIESZCZADZKIM NIEBEM!
Witajcie Kochani,
Myślę, że nadszedł najwyższy czas na uchylenie rąbka tajemnicy związanej z tegorocznymi Bieszczadzkimi Aniołami. Z wielkim poczuciem wyróżnienia, ale i odpowiedzialności, pragnę przywitać się z Wami w roli osoby odpowiedzialnej za sferę artystyczną festiwalu.
Już za cztery miesiące spotkamy się pod tym samym sierpniowym niebem, pełni radości, serdeczności, spragnieni klimatu, który tak bardzo kochamy, klimatu naszego Bieszczadu.
Zewsząd docierają do mnie zapytania, jak będą wyglądały tegoroczne Aniołki, cóż będzie w programie, ile będzie trwał Festiwal, czy aby na pewno sobie poradzimy?
Zacznijmy więc od początku... Bieszczadzkie Anioły odbędą się w dniach 12-16 sierpnia 2009. Artyści jakich zaprosiliśmy do anielskich koncertów to: Stanisław Sojka, Carrantuohill, Robert Kasprzycki Band, Bisquit, Wolna Grupa Bukowina, Bez Jacka, Słodki Całus od Buby, Małżeństwo z Rozsądku, Marek Andrzejewski i Grupa Niesfornych, Asia Kondrat, Ewelina Marciniak, Krzysztof Napiórkowski, Sergiusz Stańczuk, Tolek Muracki, Piotr Lubertowicz, Piotr Kędziora, Grupa Bohema.
Przygotowaliśmy dla Was dwa dni koncertów w Gminnym Centrum Kultury i Ekologii (środa i czwartek), oraz kolejne dwa dni koncertów plenerowych (piątek i sobota) i to wszystko w Cisnej. Niedziela zaś jawi się jako zwieńczenie imprezy podczas Mszy i koncertu w Łopience. Podczas Bieszczadzkich Aniołów nie zabraknie również przeglądu piosenki bieszczadzkiej, turnieju poetyckiego czyli "Bieszczadzkich Dusiołów", targów rękodzieła artystycznego, maratonu filmów bieszczadzkich, wernisażu malarskiego... i wielu innych atrakcji, które banalnie nazwę niespodzianką.
Szczegółowy program podamy wraz z opublikowaniem plakatu festiwalowego.
Zapraszamy więc w ten sierpniowy czas do obcowania z dźwiękiem, słowem i Bieszczadem.
Anielsko i sielsko pozdrawiam.
Rafał Nosal
Dyrektor Artystyczny Bieszczadzkich Aniołów 2009
http://www.bieszczadzkieanioly.art.pl/news.html
Tzn. że w Cisnej będzie to... Na stadionie :razz:
Śpieszcie się robić zdjęcia kościołku w Cisnej... tak szybko odejdzie...
http://www.bieszczadzkieanioly.art.pl/news.html
offtopowo dosyć :-D
Powered by vBulletin® Version 4.2.1 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.