PDA

Zobacz pełną wersję : Kilka słów o języku polskim...



WojtekR
20-12-2006, 01:33
Czytam na forum różne wypowiedzi. Niektórzy z góry zastrzegają, że mają problemy z ortografią, inni zaś (pisząc) rozmijają się z zasadami obowiazującymi w języku polskim nic z tego sobie nie robiąc (nie mówię już o treści tych wypowiedzi!). Zarówno jedni i drudzy "idą na łatwiznę" i nie starają się poprawić swój językowy wizerunek.
Język polski, zwłaszcza zasady pisowni (i nie tylko) nie jest łatwym językiem. Obwarowany jest wieloma regułami, które trudno zapamietać, a co dopiero stosować. Zdaję sobie z tego sprawę, gdyż i ja mam kłopoty zwłaszcza z interpunkcją...
Mierzi mnie jednak nagminne już ignorowanie wielkich liter w pisowni, tam gdzie one powinny być stosowane (jakże często spotykane w wypowiedziach "bieszczady" zamiast Bieszczady nie mówiąc już o rozpoczynaniu zdań i innych błędach). Wydaje mi się, że nie wynika to z dysortografii lecz jest zwykłym niechlujstwem i brakiem szacunku do innych uczestników forum. Tak, to ostre słowa, ale czy tak doprawdy trudno jest otworzyć słownik ortograficzny i sprawdzić (nawet jeżeli potrzeba!) wszystkie napisane przez siebie wyrazy? Nie sprowadzajmy siebie do językowego dna...
Sądzę, że nastał najwyższy czas by wreszcie zacząć głośno o tym mówić, bo przecież oprócz zasad ortografii, które należy i wypada w tak zacnym gronie respektować, jest jeszcze nakaz prawny o ochronie języka polskiego.
A może 2007 rok uczynić rokiem poprawności językowej na naszym forum lub przynajmniej starać się tej poprawności przestrzegać...? Przecież tak miło jest przeczytać nie tylko mądry tekst, ale też i starannie napisany, nieprawdaż?

lucyna
20-12-2006, 05:59
:oops: Hmm, poczuwam się do winy. Nagminnie zdarzają mi się błędy. W realu zawodowe maszynistki przepisyją mi teksty. Pora więc pójść do Canossy. No i czegoś się nauczyć. W jaki sposób można poprawiać tekst? Proszę o taką instrukcję, krok po kroku co mam robić?

WUKA
20-12-2006, 07:19
Popieram Cię,Wojtku R i podpisuję się pod Twoim "apelem"obiema rękami.Zapanowała chyba moda na językową nonszalancję,niechlujstwo i lenistwo językowe(wyrażające się nie tylko błędami-karygodnymi,ale jakimś skracaniem wyrazów)Jako byłego belfra i filologa,razi mnie to szczególnie.Mimo,że raczej nie mam z ortografią kłopotu,słownik poprawnej pisowni leży zawsze obok.Szczególnie drażnią błędy "łatwe"np.wymienne itp.Zaginęło zupełnie stosowanie wielkich liter w wyrażaniu szacunku dla odbiorcy.Osobiście staram się uparcie stosować tę zasadę także w sms(interpunkję,wielkie litery!)Szanujmy swój ojczysty język i ludzi,do których się zwracamy.Pozdrawiam serdecznie!

Piotr
20-12-2006, 07:44
Sądzę, że nastał najwyższy czas by wreszcie zacząć głośno o tym mówić
Też popieram taką inicjatywę i rzeczywiście wszystko wskazuje na to, że wiele błędów wynika z lenistwa.
Osobnym problemem jest to że zwracanie uwagi na błędy, często bywa odbierane jako złośliwość, wymądrzanie się, itp., choć intencje są zazwyczaj inne.
Lucyna -> Przeglądarka FireFox w wersji 2.0 posiada coś a'la autokorektę. Bardzo ułatwia to pisanie np. na forum - nie wymaga pisania w edytorach (Word, Open Office, itp) - błędy są podkreślane bezpośrednio w oknie przeglądarki, tzn. np. w przypadku forum, piszesz posta i od razu podkreśla Ci błędy w tym polu gdzie wprowadzasz jego treść.

lucyna
20-12-2006, 07:57
Dziękuję. Proszę zwróćcie uwagę na jedno. Wiele osób tu na forum ma problemy zaczynające się na dys... Znam ten ból, nie odróżniam strony prawej od lewej, mam problemy z prostymi działaniami artmetycznymi, nie mogę wkuć tabliczki mnożenia, nie odróżniam głosek dźwięcznych i bezdźwięcznych. Dla mnie szafa, czy szawa tak samo brzmi. Do 10 roku życia nie wymawiałam kilku dźwięcznych głosek. W żadnym wypadku nie usprawiedliwiam się. Proszę tylko nie wściekajcie się, gdy często widzicie błędy. Nie zdajecie sobie sprawy jakie to jest upokarzające tak ciągle się mylić. Bardzo często poprostu to jest coś w rodzaju kalectwa.

Polej
20-12-2006, 08:42
Proszę tylko nie wściekajcie się, gdy często widzicie błędy. Nie zdajecie sobie sprawy jakie to jest upokarzające tak ciągle się mylić. Bardzo często poprostu to jest coś w rodzaju kalectwa.
Wiem coś na ten temat - mam w rodzinie dyslektyka, chłopak studiuje i jakoś sobie z tym radzi. Jest to jednak strasznie kłopotliwe i pewnie czasami nawet upokarzające.
Są jednak sposoby na poprawienie pisowni, choćby tak jak pisze Piotr. Można też napisany tekst posta wkleić do Worda, który też wskaże popełnione błędy.
Warto dbać o nasz język ojczysty, jest to jedno z dóbr narodowych, których coraz mniej niestety !

natasha
20-12-2006, 10:03
A może 2007 rok uczynić rokiem poprawności językowej na naszym forum lub przynajmniej starać się tej poprawności przestrzegać...? Przecież tak miło jest przeczytać nie tylko mądry tekst, ale też i starannie napisany, nieprawdaż?

Prawdaż,jednakowoż śmiem wątpić,czy Twój apel odniesie zamierzony skutek-zainteresują się nim li i jedynie Ci,którzy problemu z językiem polskim nie mają bądź mają niewielki (vide:dotychczasowe posty) i będą martwić się jak poprawić to,co wcale nie kwalifikuje się do korekty a niechluje pozostaną niechlujami w dalszym ciągu :-P
Ale odrobina działania warta jest tony abstrakcji,więc winszuję wątku :idea: ;-)

jeden z Pulpitów
20-12-2006, 13:35
BRAWO WojtkuR !!! Popieram całkowicie !
Jesteś pierwszym odważnym, który tak otwarcie poruszył ten wstydliwy problem. Sądząc po pierwszych reakcjach doskwierało to wielu forumowiczom, jednak obawa przed posądzeniem o "czepianie się" do drobiazgów nie pozwalała im napisać o tym wprost.

Do listy typowych grzechów - które świadczą o braku szacunku do języka ojczystego - dorzuciłbym coraz bardziej nagminny zwyczaj nieużywania polskich znaków. Wiem, że tak jest łatwiej, a poza tym wygląda bardziej "europejsko" - lecz dla mnie jest wyłącznie wyrazem braku wspomnianego szacunku dla języka a przede wszystkim zwyczajnego lenistwa.

Sam mam ogromne kłopoty z interpunkcją, do tego dochodzą zwykłe kłopoty z literówkami, wynikające z braku biegłości posługiwania się klawiaturą - lecz przynajmniej STARAJMY się !

Pozdrawiam ortodoksów językowych.

Derty
20-12-2006, 13:46
Hej :)
Jestem za, a nawet podam taki prosty sposób tym, którzy go nie znają, a miewają kłopoty z poprawną polszczyzną: edytujcie tekst w Wordzie z włączonym sprawdzaniem pisowni, a następnie przenieście go do okna edycji na Forum. Sam tego nie robię, bowiem pisując często różne pisma, sprawozdania i tp arcydzieła, nauczyłem się samokontroli. Czasem puszczę jakąś literówkę, nie wpiszę polskiego znaku itd, a o interpunkcji wolę nie myśleć - to istny dreszczowiec. Ale staram się, staram bardzo...:) I tego życzę wszystkim piszącym - starania :razz:
Ogólny poziom polszczyzny na tym Forum jest wysoki. Ale starań o poprawę nie lekceważmy, skoro nawet na forach różnych gier internetowych dba się o to zaskakująco często.

WojtekR
20-12-2006, 19:34
Nie myślcie, że urodziłem się znając reguły i zasady pisowni języka polskiego (zresztą do dziś niektóre są mi obce :oops: ). Ja również miałem kłopoty a "pani od polskiego" za każdy błąd ortograficzny nakazywała mi przepisywanie poprawnie wyrazu po 100 razy w specjalnym zeszycie, który każdy z uczniów musiał mieć; również a może przede wszystkim każdy z nas musiał dużo czytać. To wyrabiało nawyki i mechanizmy na tyle, że można było pisać z minimalną liczbą błędów.
Dziś w szkołach żaden chyba nauczyciel języka polskiego nie odważyłby się takich metod stosować, gdyż "prawa ucznia", przepisywanie to "ogłupianie" etc. Może to prawda, ale skoro młodzi ludzie nie czytają książek (lektur), w księgarniach dostępne są ich opracowania, a w wypożyczalniach wideo ich ekranizacje, a skutki tego widać na każdym kroku, może jednak warto byłoby wrócić do starych sprawdzonych metod.
Podobnie jak WUKA na moim biurku leży zawsze "Słownik ortograficzny i prawidła pisowni polskiej" S. Jodłowskiego i W. Taszyckiego. Gdy zaistnieje potrzeba, po prostu sprawdzam wyraz i tyle... A, wierzcie, zdarzało mi się zaglądać do niego co drugi wyraz, kiedy przyszło mi sprawdzać dyktanda moich wychowanków! :razz:
"Ćwiczenie czyni mistrzem" - tak mawiał mój niezapomniany profesor języka polskiego z liceum ... i zadawał mnóstwo ćwiczeń. Dziś są komputerowi korektorzy, ale lepiej, myślę, wyrobić w sobie nawyk ciągłego sprawdzania tego co napisaliśmy. Dłużej trochę potrwa, ale więcej się można nauczyć. Także zwracanie uwagi na błędy (nie tylko ortograficzne :razz: ) innym i przez innych na pewno nikomu nie zaszkodzi a może pomóc. I naprawdę (podobnie myślę jak Piotr) nie chodzi o wymądrzanie się lub jakieś złośliwości...
Zachęcam, naprawdę będą sukcesy, czego wszystkim serdecznie życzę.

WUKA
20-12-2006, 19:48
Wybacz Wojtku maleńką poprawkę stylistyczną(wywołała mój uśmiech-nie złośliwy!).Napisałeś:cyt"Podobnie jak Wuka na moim biurku leży zawsze "Słownik ortogr..."Z tego wynika,ze leżę na Twoim biurku na podobieństwo "Słownika.."
Winno być "Podobnie JAK U WUKI",na moim biurku...."
Zawsze mi takie przejęzyczenia przypominają wywieszkę "Z powodu choroby sklep zamknięty".Pozdrawiam bardzo serdecznie.WUKA

WojtekR
20-12-2006, 20:12
Wybacz Wojtku maleńką poprawkę stylistyczną(wywołała mój uśmiech-nie złośliwy!).Napisałeś:cyt"Podobnie jak Wuka na moim biurku leży zawsze "Słownik ortogr..."Z tego wynika,ze leżę na Twoim biurku na podobieństwo "Słownika.."
Winno być "Podobnie JAK U WUKI",na moim biurku...."
Zawsze mi takie przejęzyczenia przypominają wywieszkę "Z powodu choroby sklep zamknięty".Pozdrawiam bardzo serdecznie.WUKA

No i już wpadka...:oops: Ale wstyd... Przepraszam, nie miałem żadnych ukrytych intencji :oops: miało być, "że podobnie jak u WUKI"... itd.
Ale, z drugiej strony, właśnie o to mi chodziło, by nie przechodzić nad takimi "wypowiedzeniami" do porządku dziennego. Dzięki, WUKA, i jeszcze raz przepraszam... (Pisałem o niechlujstwie a sam takowym niechlujem się stałem...)

chris
20-12-2006, 21:45
Proponuję za byczki usuwać byczkoczyńców z forummmm ;);););)

bertrand236
20-12-2006, 22:14
A to dlaczego? Czy dyslektycy albo inni dys.. musza cierpieć za swoją ułomność. Pozdrawiam

DUCHPRZESZŁOŚCI
20-12-2006, 22:15
To ja już z forum spadam bo sadzę byka na byku. A Państwo belfrzy co to każą dużo czytać, by pisać bez błędów, przesadzają. Bo ja naprawdę dużo przeczytałem i nic z tego nie wynikło. Ja widzę treść, nie widzę liter. Tak mnie nauczono czytać.

iza
20-12-2006, 22:54
Trudno sie z Duchem nie zgodzić . Podzielam zdanie przedmówcy , aby pamiętać trzeba być wzrokowcem nie każdy nim jest .

chris
20-12-2006, 23:06
Proponuję za byczki usuwać byczkoczyńców z forummmm ;);););)

ależ ja żartuję, spooko :razz: pozdrowionka dla wszystkich dys... coś tammmmm.

WUKA
21-12-2006, 00:33
Lepiej zwyczajnie chwycić byka za rogi!Chociaż..sama jestem majowym Byczkiem i nie będę kopać do własnej bramki.Też żartuję!
Zawsze warto dawać szansę !

Jaro
21-12-2006, 00:42
Nie o ortografach, ale o literówkach (ale żeby nie było, że to mi w niczym nie przeszkadza:))

Nie młgoem urzyiweć, że mgoę zumierzoć to co wśłaine cztyam.
Foennmnelaa moc lgudzikeo ułmsyu! Włudeg bdaań ppodzrzeynorwach na Usrniweciytee Cmabrigde, nie ma zinnaczea w jekaij keolśjcnoi lteriy unomcziesze są w swiłoe, jyeinde iottnse jset, aby piszwera i onisatta lteria błyy na wyśłaiwcm miscjeu. Rtszea mżoe być caicikłowie pnarzeszmiea, a i tak jset się w sintae pyrzatczeć tsket bez pmelrobu. Dzjiee się tak paoinweż ldzkui usmył nie cztya kdaeżj lriety po keoli lecz słwoa jkao cśłaoć. Nmietiswoae, co? No cóż, a ja zwasze małelyśem, że ogrifrtoaa jset wnżaa.

mAAtylda
21-12-2006, 08:23
Bez trudu odczytałam to co napisał Jaro, aczkolwiek nie praktykujmy takiego języka.

lucyna
21-12-2006, 09:31
Bez problemu odczytałam tekst. Ciekawe.Co na to ortodokści językowi? Tak się zastanawiam. Miałabym prawdopodobnie problem z pisaniem. Jednak przyzwyczajenie jest drugą naturą człowieka.

WojtekR
21-12-2006, 10:08
Co na to ortodokści językowi?

I jak to zwykle bywa, dyskusja poszła nie w tym kierunku...
A tak na marginesie, rozpoczynając ten wątek, ja terz rzartowałem...:wink:

WUKA
21-12-2006, 10:24
Zarty żartami(choćby z tym wyrzucaniem z forum).Reszta,jak najbardziej poważnie.Popieram ortodoksów."Wszak Polacy nie gęsi"!

mAAtylda
21-12-2006, 10:27
Zawsze się znajdzie jakieś ale....niekoniecznie na temat, niktórzy to mają w naturze.

DUCHPRZESZŁOŚCI
21-12-2006, 14:45
Jaro ja w okresie szkoły średniej w podobnym stylu robiłem notatki.

natasha
21-12-2006, 14:53
Jaro ja w okresie szkoły średniej w podobnym stylu robiłem notatki.

No to pozdrawiamy wszyscy Twoją nauczycielkę języka polskiego :mrgreen:

DUCHPRZESZŁOŚCI
21-12-2006, 19:50
Pani profesor stawiała mi skrajne oceny. Niedostateczny za pisownię i b.dobry za wypowiedzi ustne. Nie dość żem dysortograf to jeszcze mańkut, i to wyprowadzało moją polonistkę z równowagi. Niepotrafiła zrozumieć że taki "niedostosowaniec" chodzi po ziemi. Oj miałem kłopoty.

WUKA
21-12-2006, 21:34
Nie dziw się Jej DUCHU.Niezły orzech do zgryzienia miała z Tobą.Wiem to z mojej praktyki zawodowej,nijak nie można wiedzy i umiejętności zważyć,żeby sprawiedliwie ocenić.Liczą się też wysiłki włożone w pracę.
A jak patrzę na mój kajecik z drugiej klasy.....pominę to gustownym milczeniem!

Marcowy
22-12-2006, 12:40
Jako filolog-praktyk nie będę z wami polimeryzował...

Polej
22-12-2006, 12:54
"Są takie rzeczy na tym świecie, które fizjologom się nie śniły" - F. Kiepski :lol:

WUKA
22-12-2006, 13:23
Jasne.Nawet kiedys "temu misiu oko wypadło"
Pozdrawiam.WUKA

chris
28-12-2006, 01:21
Koniec końców - wszyscy wylądowali na bieszczadzkim forum ;)))):mrgreen:

WojtekR
30-12-2006, 18:33
No i ..."pies zdechł...."

chris
02-01-2007, 21:03
No jasne, skoro większość społeczności świata, w tym kraiku naszego, to analfabeci . Większość ma zawsze rację, pewnie w sferze pisowni też, pozdro gorące.

Ewa_natta
13-01-2007, 13:16
Dla podtrzymania formy od Ewy i Dertego .."Zemsta Logopedy" :twisted:

Spadł bąk na strąk a strąk mu pękł.
Pękł pęk, pękł strąk a bąk się zląkł.

W trzęsawisku trzeszczą trzciny,
trzmiel trze w Trzciance trzy trzmieliny
a trzy byczki znad Trzebyczki
z trzaskiem trzepią trzy trzewiczki.


Bzyczy bzyk znad Bzury zbzikowane bzdury,
bzyczy bzdury,bzdurstwa bzdurzy
i nad Bzurą w bzach bajdurzy,
bzyczy bzdury, bzdurnie bzyka,
bo zbzikował i ma bzika.


Turlał goryl po Urlach kolorowe korale,
rudy góral kartofle tarł na tarce wytrwale.
Gdy spotkali się w Urlach góral tarł, goryl turlał
chociaż sensu nie było w tym wcale.


W gąszczu szczawiu we Wrzeszczu
klaszczą kleszcze na deszczu,
szepcze szczygieł w szczelinie,
szczeka szczeniak w Szczuczynie,
piszczy pszczoła pod Pszczyną,
świszcze świerszcz pod leszczyną,
a trzy pliszki i liszka
taszczą płaszcze w Szypliszkach.

Trzódka piegży drży na wietrze,
chrzęszczą w zbożu skrzydła chrząszczy,
wrzeszczy w deszczu cietrzew w swetrze drepcząc
w kółko pośród gąszczy.


Trzynastego, w Szczebrzeszynie chrząszcz się zaczął tarzać w trzcinie.
Wszczęli wrzask Szczebrzeszynianie:
Cóż ma znaczyć to tarzanie?! Wezwać trzeba by lekarza, zamiast
brzmieć, ten chrząszcz się tarza! Wszak Szczebrzeszyn z tego słynie,
że w nim zawsze chrząszcz brzmi w trzcinie!
A chrząszcz odrzekł niezmieszany :
Przyszedł wreszcie czas na zmiany!
Drzewiej chrząszcze w trzcinie brzmiały, teraz będą się tarzały!


Czesał czyżyk czarny koczek,
czyszcząc w koczku każdy loczek,
po czym przykrył koczek toczkiem,
lecz część loczków wyszła boczkiem.


Hasał huczek z tłuczkiem wnuczka
i niechcący huknął żuczka.
Ale heca – wnuczek mruknął
i z hurkotem w hełm się stuknął.
Leży żuczek, leży wnuczek, a pomiędzy nimi tłuczek.
Stąd dla huczka jest nauczka
by nie hasać z tłuczkiem wnuczka.


W grząskich trzcinach i szuwarach
kroczy jamnik w szarawarach,
szarpie kłącza oczeretu i przytracza do beretu,
ważkom pęki skrzypu wręcza,
traszkom suchych trzcin naręcza,
a gdy zmierzchać się zaczyna
z jaszczurkami sprzeczkę wszczyna,
po czym znika w oczerecie w szarawarach i w berecie...


Kurkiem kranu kręci kruk,
kroplą tranu brudząc bruk,
a przy kranie, robiąc pranie,
królik gra na fortepianie.


Mała muszka spod Łopuszki chciała mieć różowe nóżki,
różdżką nóżki czarowała, lecz wciąż nóżki czarne miała.
– Po cóż czary, moja muszko?
Ruszże móżdżkiem, a nie różdżką!
Wyrzuć wreszcie różdżkę wróżki i unurzaj w różu nóżki!

W krzakach rzekł do trznadla trznadel:
Możesz mi pożyczyć szpadel?
Muszę nim przetrzebić chaszcze,
bo w nich straszne straszą paszcze.
Odrzekł na to drugi trznadel:
Niepotrzebny, trznadlu, szpadel!
Gdy wytrzeszczysz oczy w chaszczach,
z krzykiem pierzchnie każda paszcza!


Warzy żaba smar, pełen smaru gar,
z wnętrza gara bucha para,
z pieca bucha żar,
smar jest w garze,
gar na żarze,
wrze na żarze smar.

chris
13-01-2007, 13:33
DZIĘCIOŁ
Czarny dzięcioł z chęcią pień ciął. :)))

Czarek pl
14-01-2007, 17:27
:oops: .Mam podobnie jak Lucyna,ale się staram.Czasami jednak trzeba coś szybko wysłac bez sprawdzenia i wtedy są jaja.Wstydzę się bardzo.

chris
14-01-2007, 20:20
A co masz podobnie, jak Pani Lucyna? Jeśli kłopot z ortografią, to dokonaj zakupu Worda, niestety z netu ściągnąć się nie da, za "free" nie ma. Chyba, że znasz kogoś, kto ma płytkę instalacyjną z kodem ;-))).I po kłopocie, przynajmniej na forummmm. Pozdro.

bartolomeo
14-01-2007, 22:31
dokonaj zakupu Worda, niestety z netu ściągnąć się nie da, za "free" nie ma.

Worda za darmo może i nie ma, ale jest OpenOffice.org Writer (http://www.ux.pl/openoffice/?page=download). Do sprawdzania pisowni listów wysyłanych na forum równie niewygodny ;-) Znacznie sprawniej robi to na przykład Firefox 2.0 (http://www.firefox.pl), sprawdza pisownię na bieżąco podczas pisania listu w przeglądarce (podkreśla nieznane słowa i proponuje zamianę na poprawne). Da się ściągnąć z netu, za "free" jest :-D

Pozdrawiam
Bartek

chris
15-01-2007, 08:54
Jasne, jednak od znajomej, mającej niejakie kłopoty z pisownią wiem, że Word w praktyce sprawdza się najlepiej... Może tylko w jej praktyce ;), a skopiować i wkleić, to żaden problem. Nadto Thunderbird także sprawdza pisownię, o ile zaznaczy się w nim taką opcję. Ileż zatem możliwości :):):)

bartolomeo
15-01-2007, 14:54
Ileż zatem możliwości :):):)
Od groma :-) Trzeba tylko chcieć.

Pozdrawiam
Bartek

Barnaba
16-01-2007, 01:46
Już każdy powiedział to co wiedział, (...)
Wszyscy zgadzają się ze sobą,
A będzie nadal tak jak jest.


Czyli innymi słowy wielcy ortografowie, gramatycy i im podobni będą sobie pisać i pieścić kulturę słowa..... Niechluje pozostaną niechlujami.....

Ja tam się nie zaliczam do żadnych z powyższych, ale z utęsknieniem będę czekał na koniec 2007 roku (języka polskiego).

A tak swoją drogą, to czy ktokolwiek zastanawiał się nad inną stroną medalu: czas. Moim zdaniem fora internetowe, to nie jest jakieś dzieło literackie, a redagowanie tekstu powinno służyć jedynie przejrzystości, jednoznaczności oraz klarowności tekstu. Chyba w Wielkim Internecie są fora wielbicieli języka.... Nie da się uczynić internetu zbiorem jedynie poprawnych tekstów.... myślę że to powinno być jasne, że internet jako taki w założeniu miał być szybki i czytelny, w odróżnieniu od prasy czy książek.

Podejmowanie walki z wiatrakami może być szlachetne....

Czarek pl
16-01-2007, 19:17
Masz rację Chris,programy komputerowe są bardzo pomocne,ale myślę,że każdy dla siebie powinien co jakiś czas zerknąc do słownika i poczytac o zasadach pisowni i interpunkcji.Chociażby ze zwykłego szacunku dla osób,do których się pisze.No i oczywiscie dla siebie.Ja niestety robie błędy,ale przynajmniej staram sie z tym walczyc.
Odpozdrawiam serdecznie.

chris
18-01-2007, 12:38
Mein Herr Barnaba...:) co nieco racji masz, jednak przejrzystości wypowiedzi, jak piszesz, etc, jak piszesz, służy chyba pisanie, w miarę możliwości indywidualnych, bez byczków. Przecież nawet źle, w niewłaściwym miejscu postawiony przecinek potrafi wypaczyć sens wypowiedzi. Powiadasz ; czas... wszystkim go brakuje, choć myślę, że to kwestia jego właściwego zorganizowania raczej. Oby redaktorzy czasopism, twórcy, szefowie wydawnictw itp. nie zaczęli tłumaczyć się jego brakiem, wszak terminy napięte, umowy... Forum to forum, jasne, rodzaj czata. Jednak myślę, że staranność językowa nikomu tu nie zaszkodzi. Schone grusse ! ;-))

Barnaba
18-01-2007, 19:31
Kilka słów o języku polskim...


Mein Herr Barnaba

..... a ja tam swoje wiem:) No nie pogadasz....

WojtekR
18-01-2007, 23:09
Ja tam się nie zaliczam do żadnych z powyższych, ale z utęsknieniem będę czekał na koniec 2007 roku (języka polskiego).

A tak swoją drogą, to czy ktokolwiek zastanawiał się nad inną stroną medalu: czas. Moim zdaniem fora internetowe, to nie jest jakieś dzieło literackie, a redagowanie tekstu powinno służyć jedynie przejrzystości, jednoznaczności oraz klarowności tekstu. Chyba w Wielkim Internecie są fora wielbicieli języka.... Nie da się uczynić internetu zbiorem jedynie poprawnych tekstów.... myślę że to powinno być jasne, że internet jako taki w założeniu miał być szybki i czytelny, w odróżnieniu od prasy czy książek.

Podejmowanie walki z wiatrakami może być szlachetne....

Pies już zdechł był... Drugi raz już nie da rady...:grin:

chris
22-01-2007, 12:35
Napisał Chris
Mein Herr Barnaba

...............aus Festung Posen ;)))