Zobacz pełną wersję : BIESY w marcu?
Hej!
Planuję wykorzystać zaległy urlop w marcu na Bieszczady.
Wybrałem dla siebie trasę 5 dniową:
1.Komańcza-Cisna (czerwony szlak ok 10/11h)
2.Cisna-Okrąglik-Rabia Skała (ta wiata za Rabią działa?)
3.Rabia Skała-Kremenaros-Ustrzyki Górne
4.Wołosate-Rozsypaniec-Halicz-Tarnica-Ustrzyki Górne
5.Ustrzyki Górne-dwie połoniny-Wetlina
Czy ktoś z Was był w marcu na szlaku? Ja dotychczas byłem w lipcu 02, sylwek 04/05, maj 06..
Jakie w marcu warunki mnie czekają? Mniej więcej jaka pogoda? oczywiście pytam o dane historyczne, bo nigdy nie wiadomo co BEDZIE w przyszłości.
Czytałem w postach, że na Szlaku Granicznym w maju śnieg po pas można napotkać.. Na Okrągliku byłem w 02 ale to lato :P z kolei szedłem trasą z Komańczy an Chryszczatą w sylwka 04/05 i śnieg gdzieniegdzie był - po kolana lub więcej, ale raczej zmarznięty..:smile:
Pozdr z Pozka:lol:
wojtekbieszczad
09-01-2007, 22:48
zwykle - śnieg twardy, dobry do chodzenia, przy wejściu na połoniny na południowych stokach może być ślisko, pogoda zmienna, ale w nocy może być minus 20, w dzień około zera lub nawet na plusie, czasem na zboczach jest bardzo ciepło, ludzi zero, uważaj na niedźwiedzie w marcu, nie podchodź jak zobaczysz ślady itd. powodzenia.
Witam,
szedłem w lecie szlakiem granicznym. Wiata jest na przełęczy między Riabą Skałą a Czołem ok. 30 m od szlaku na granicy lasu. W sierpniu była w bardzo dobrym stanie. Nie wiem jak tam jest z wodą, dziką zwierzyną i Strażą Graniczną. Ja tam nie nocowałem.
Wiata jak wiata- moment i może jej nie być, tak czy owak dobrze by było jak byś wziął jakies coś ciepłego do spania. I obudził się rychło co by z SG się nie użerać....
Jedziesz PKP? czy automobilem?
Wiata stoi tak jakby u Słowaków.
Okrąglik w zimie od północnej strony to średni pomysł. Z tego co piszesz będziesz miał spory garb - to spowoduje zapadanie się.
Mnie ta górka pokonała zimą 2x - co prawda bez szlaku. 1x schodziłem z bratem potokiem po kostki w wodzie, bo topniejacy śnieg przy schodzeniu to makabra.
I oczywiście nie zapomnij dużej piersiówki, a najlepiej 2.
powodzenia
Wiata stoi tak jakby u Słowaków.
I oczywiście nie zapomnij dużej piersiówki,
powodzenia
No podstawowe wyposażenie to już nie wspominam.... grzybki jakieś (jak zimą w lesie nie ma, to trzeba zanieść hihi)
W marcu jak w garncu. Nie ugadniesz.
Ze dwa lata temu podchodziliśmy po koniec marca na Caryńską od strony północnej tonąc miejscami w mokrym śniegu po pas. Po wyjściu na grań słoneczko tak cudnie dogrzewało że postanowiłem się poopalać. Rozłożyłem karimatę na trawie (tam nie było już śniegu) , rozebrałem się i zażywając złocistego napoju patrzyłem na świat z góry mając wszystko gdzieś.
No więc jak jest w marcu - jak w garncu.
Wiata stoi tak jakby u Słowaków.
Okrąglik w zimie od północnej strony to średni pomysł. Z tego co piszesz będziesz miał spory garb - to spowoduje zapadanie się.
Mnie ta górka pokonała zimą 2x - co prawda bez szlaku. 1x schodziłem z bratem potokiem po kostki w wodzie, bo topniejacy śnieg przy schodzeniu to makabra.
I oczywiście nie zapomnij dużej piersiówki, a najlepiej 2.
powodzenia
hehe nie piję :P
a wg mapki są jakieś 2 wiaty. jedna za Rabią Skałą na wschód (ponoć kiepska, parterowa, zaśmiecona przez "turystów" ) i druga na pd od Kremenarosa - u Słowaków - i ta ponoć ładna.
RE Barnaba: jadę pkp, moje auto za dużo pali.
hehe nie piję :P
a wg mapki są jakieś 2 wiaty. jedna za Rabią Skałą na wschód (ponoć kiepska, parterowa, zaśmiecona przez "turystów" ) i druga na pd od Kremenarosa - u Słowaków - i ta ponoć ładna.
Rzeczywiście są dwie wiaty. Pierwsza ta na przełęczy za Rabią Skałą ( opisałem ją kilka postów wyżej i w sierpniu była w bardzo dobrym stanie) i druga na Przeł. Pod Czerteżem po stronie słowackiej, też w porządku, z małym pięterkiem do spania. O niej nie pisałem wcześniej gdyż jest za granicą, więc teoretycznie nie można do niej wejść (chyba że się udowodni, że się przeszło granicę w Roztokach i dalej szło wzdłuz granicy, ale szlakiem słowackim (czerwonym)
Rzeczywiście są dwie wiaty. Pierwsza ta na przełęczy za Rabią Skałą ( opisałem ją kilka postów wyżej i w sierpniu była w bardzo dobrym stanie) i druga na Przeł. Pod Czerteżem po stronie słowackiej, też w porządku, z małym pięterkiem do spania. O niej nie pisałem wcześniej gdyż jest za granicą, więc teoretycznie nie można do niej wejść (chyba że się udowodni, że się przeszło granicę w Roztokach i dalej szło wzdłuz granicy, ale szlakiem słowackim (czerwonym)
wlaśnie! a co jeśli im nie udowodnię któredy doszedłem? jeśli będą pewni, że zszedł z PL na nocleg tylko? to przecież nie daleko od granicy, no nie? jakie są konsekwencje?
Pytam o to, bo myślałem także, by przejść z ziel szlaku UA przez Połoninę Bukowską na czerwony szlak z Wołosatego (piszę bez mapy, mam nadzieję, że dobrze). tu granice PL-UA przekraczałbym legalnie, ale spowrotem już nie. Domyślam,się ze UA->PL SG traktuje poważniej niż PL->Slov? (ale to już Maj, Lipiec/Sierpień lub Wrzesien - kolejne urlopy:P)
Anyczka20
11-01-2007, 00:01
Jak Cie Ukraińcy po swojej stronie puszczą na ten szlak to będzie dobrze, bo w tej kwesti są raczej oporni:wink: A granicy Polsko - Ukraińskiej przekraczać nielegalnie nie radzę... chyba że lubisz adrenalinke :wink: Drugi raz na Ukraine nie będziesz mógł pojechać, bo w ich komputerach ciągle będzie figurowało, że nie wróciłeś...a spróbuj im to wytłumaczyć...moze zrozumieją:wink:
Kiedyś przekroczyłam granice Pl -Sł w Barwinku, potem szliśmy szlakiem granicznym i na Baranim (w Beskidzie Niskim) zeszliśmy do Olchowca. Kilka dni później Polska SG kontrolowała moje dokumenty i ponad godzine im zeszło dociekanie jakim cudem jestem w Polse, skoro powinnam być na Słowacji. Ale oni byli wyrozumiali i nie robili z tego problemu, bo podobno w Unii jesteśmy. Z Ukraińcami tak łatwo by Ci nie poszło...:twisted:
Kilka dni później Polska SG kontrolowała moje dokumenty i ponad godzine im zeszło dociekanie jakim cudem jestem w Polse, skoro powinnam być na Słowacji. Ale oni byli wyrozumiali i nie robili z tego problemu, bo podobno w Unii jesteśmy. Z Ukraińcami tak łatwo by Ci nie poszło...:twisted:
Anyczka z pewnością ma rację , tylko tak się zastanawiam : w maju wjechaliśmy na Słowację samochodem- przy wjeżdzie całkiem normalna procedura graniczna, natomiast przy wyjedzie zupelny brak jakiejkolwiek kontroli ( a było to już inne przejście ). Znaczy wygląda na to że nadal jestem na Słowacji ?
Anyczka20
11-01-2007, 00:42
Nie wiem Iza. To było zaraz po wejsciu do Unii, gdzie jeszcze kontrolowali paszporty. No w każdym bądź razie na granicy Ukraińskiej by to nie przeszło.
Nie wiem Iza. To było zaraz po wejsciu do Unii, gdzie jeszcze kontrolowali paszporty. No w każdym bądź razie na granicy Ukraińskiej by to nie przeszło.
Ala ma rację. Nie wiem skąd tu na forum od pewnego czasu pojawiają się sugestie, że można przekraczać nielegalnie granice z Ukrainą i nie ponieść konsekwencji. To jedna z opowieści bieszczadzkich stworzonych dla turystów. Nie przeczę, że takie wypadki się zdarają ale najczęściej to jest robione " w ramamch wymiany ludności azjatycko-europejskiej". Wprawdzie nam wczoraj jeden z Bieszczadników w ramach współpracy chciał zafundować szkolenie przemytnicze ale nawet on podkreślał, że obejmie ono tylko granicę ze Słowacją.:wink:
Anyczka z pewnością ma rację , tylko tak się zastanawiam : w maju wjechaliśmy na Słowację samochodem- przy wjeżdzie całkiem normalna procedura graniczna, natomiast przy wyjedzie zupelny brak jakiejkolwiek kontroli ( a było to już inne przejście ). Znaczy wygląda na to że nadal jestem na Słowacji ?
Słowcja jest w UE, jak i PL, zupełnie inne zasady przekraczania granicy. Natomiast UA nie, i jeszcze długo nie, o ile w ogóle ;). Dla tych na granicy liczy się czy jesteś w UE, czy może poza nią. 8-)
Chris dziekuje za obszerne wyjaśnienie , jak to sie stało że do dziś nie wiedziałam że jesteśmy w UE ??????? .
Przed moim postem jest post Anyczki , tenże post powinieneś przeczytać jako pierwszy , następnie mój... i nikomu nie będziesz musiał wyjaśniać spraw jasnych i oczywistych , czytaj ze zrozumieniem !
Tak, czy siak, jeśli TQT chce wykazać w marcu legalność swego przekroczenia granicy w Roztokach G. na słowacką stronę, to łatwiej Mu będzie wykazać, że potrafi np. pocałować się w łokieć swój :lol: - przejście jest nieczynne o tej porze roku :-( ...
Drodzy bieszczadnicy czy aby przypadkiem na dniach nie ma wejsc uklad w szengen u nas ??
Powered by vBulletin® Version 4.2.1 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.