Zobacz pełną wersję : Dzika solina
chcialam zapytac czy jakies rejony soliny sa jeszcze w miare dzikie?? bo moje wiadomosci sa juz chyba troche przestarzale bo maja jakies 4-5 lat. Wtedy mozna bylo siedziec w dzikich zatoczkach w rejonie telesnicy sannej czy horodka i przez kilka dni nie spotkac nikogo , biwakowac na brzegu, zbierac korzenie, nocami plywac nago w jeziorze bez strachu ze ci ktos ubranko z plazy zakosi czy czasem zlapac rybke i upiec na ognisku. Jest ktos, komu chcialabym pokazac ten klimat bo sie tak duzo nasluchal o tym jak w ksiezycowe noce slychac z wody dzwony zatopionych cerkwi :) a topielce lapia w nocy plywaka za noge- a potem okazuje sie ze to wieeeeelki glon ;)
Jak teraz tam wyglada?? czy wszedzie stoja juz tabliczki "private", buduja sie nowe dacze a osiedlency szczuja psami jak pan V.??
e-bieszczady.pl
17-02-2007, 14:03
Witaj
Wschodnia część jeziora jeszcze bez zmian, od wyjścia z Zatoki Teleśnickiej w kierunku Brossa są 4 domki więc w sumie bez zmian. Za Brossem do Victoriniego dalej pusto więc wpadaj bez obaw:)
jastrzab
17-02-2007, 18:32
a Giera ktos zna? chce go odwiedzic i pogadac,przyniose jakies fajki,swieczki,baterie,karte tak tak czy inna,no i piwko sie znajdzie...
jego obecnosc na solinie to dowod na dzikosc :)
e-bieszczady.pl
17-02-2007, 19:03
Michał to w sumie po sezonie najbliższy mój sąsiad. Żyje sobie dobrze i raczej nie powinien mieć problemów jeśli go odwiedzisz, choć już ma dość robienia " za małpę" jak on to nazywa :). Dobrze by było dowiedzieć się czy jest na tratwie bo często wyjeżdża na kilka dni.
chcialam zapytac czy jakies rejony soliny sa jeszcze w miare dzikie?? moim zdaniem jest kilka dzikich miejsc nad Soliną... Musisz niestety jeszcze poczekać do pełni sezonu. W/g mnie najbardziej jest wtedy dziko w okolicach zapory i w Polańczyku podczas imprez plenerowych... Na szczęście odgłosy dziczy nie docierają do zat Baranie Rogi, Horodka i Rajskiego... Chyba że nie zrozumiałem pytania?8-)
Z uporem maniaka będę zawsze twierdził że to reszta świata jest dzika... Tu sie ostały resztki normalnosci...Pozdrawiam
Z uporem maniaka będę zawsze twierdził że to reszta świata jest dzika... Tu sie ostały resztki normalnosci...Pozdrawiam
Święte słowa Jabol :razz:
Co do "dzikości Soliny": nie wiem, czy miejsce stworzone ręką człowieka można nazwać "dzikim"... i czy to w ogóle są jeszcze Bieszczady. Dzikość jedyną zauważyłem - kieszonkowcy, złodzieje sprzętu, tudzież aut. Pozdro.
e-bieszczady.pl
18-02-2007, 17:41
Wszystko fajnie tylko zalew ma 160 km linii brzegowej a Państwo krytykują niespełna może 10 %. Solina i Polańczyk to rzeczywiście tłok i komercha ale w sezonie w Cisnej, Wetlinie czy UG jest pusto?? Tam kieszonkowcy i złodzieje nie zaglądają?? No oczywiście teren zalewu, geograficznie nie leży w Bieszczadach ale chyba bliżej z Rajskiego czy Wołkowyji w "prawdziwe Bieszczady" niż z Tyrawy, Brzozowa czy Arłamowa bo słyszałem że to też Bieszczady
A ja bym poprosił przeczytac mne jeszcze raz na spokojnie i ze zrozumieniem... Pozdrawiam
Ja może skromnie poprosiłbym, choć może nie ten wątek całkiem, by pows3mać się od określania Bieszczadów jako miejsca dzikiego - wszak to śmieszne. Wszędzie szlaki, ścieżki, drogi, nawet oświetlone (prąd jest!), łączność, sklepy, knajpy, noclegi, apteki, poczta,urzędy, straż graniczna, policja, nawet bankomaty. No chyba że mamy na myśli tych cholernych "zakapiorów" ;-). Troszku wyluzujmy. To nie Kanada, Azja ani pustki Australii. To prawie środekkk Europy. :-). Pozdro.
"dziki" niekoniecznie musi znaczyc 'nietkniety stopa ludzka od tysiacleci' ;) moze oznaczac "bardziej dziki od czegos innego" np. rejony telesnicy sannej sa wedlug mnie bardziej dzikie od polanczyka, a rozne miejsca w bieszczadach sa bardziej dzikie niz np. w beskidzie slaskim. Tzn. dla mnie "dziki" jest troche synonimem "pusty", "niezagospodarowany". no bo po wypowiedzi jabola wida ze to slowo mozna roznie zrozumiec :D
Dla mnie dzikie, to coś nietknięte ludzką stopką od roku choć, baaa, od miesiąca nawet. ;-). Oczywiście chodzi o Bieszczady. Może ustalmy jakieś stopnie "dzikości", jakąś jej paletę, jakieś miejsca "bardzo dzikie", "mniej dzikie", "dzikie wcale", "niedzikie" nawet, czy tak jakoś...
Anyczka20
04-04-2007, 11:27
A propos "dzikiej Soliny" :|
http://www.gcnowiny.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20070404/BIESZCZADY/70403023
Zwróć uwagę na optymistyczną końcówkę(wkrótce tu nikt nie przyjedzie) :twisted: Może to jakiś pomysł, te śmieci...
Kiedyś miałem...Cos takiego: grupa skinów ekologicznych, cecha wyrózniająca: zielone sznurówki przy glanach. Plan działania: dajemy wybór: sprzątasz albo wstrząsy. Nie do każdych trafiaja piękne słowa i argumenty...Poszłaby fama że warto miec czysto wokół siebie bo zbóje grasują...
Może i, Jabol, masz rację... Chama żadnymi innymi argumentami nie nauczysz sprzątać po sobie - ot, taka mentalność. Tylko biorąc pod uwagę skalę zjawiska, należałoby lać w mordę znaczną część polskiej populacji. Nie wiem, czy by skinów wystarczyło.
Widziałem już grupę młodzieży szkolnej, z opiekunem, rzucającą puste butelki, woreczki, papierki obok szlaku, oczywiście zero reakcji nauczyciela. Jak się odezwałem, to jeszcze był ochrzan, że się wpieprzam w nie swoje sprawy. Pyskówka była długa i bez efektu ani zrozumienia, ręce opadają. Więc do niektórych chyba rzeczywiście tylko kij dociera.
trzeba było udać przy wychowawcy że robisz im zdjecia i powiedzieć że trafią do prasy
HEJ:)
Pojęcie dzikości jest dla mnie równie płynne i nieokreślone jak pojęcie 'stan równowagi ekosystemu' albo zupełnie fatalne określenie 'stan naturalności ekosystemu'.
Okazuje się całkowicie subiektywne, gdy definiują je różni ludzie. I tyle... dla mnie 'dzikie' zaczyna się tam, gdzie akurat w danym momencie obecność ludzi jest tylko na tyle zaznaczona, że chętne do życia w tym miejscu stwory i rośliny są tam nadal. Czyli że Solina jest nadal dzika, a na pewno bardziej dzika niż powiedzmy Kanał Żerański:D Bo w końcu można wokół Zalewu poślizgnąć się na wilczym odchodzie, zostać dziabniętym przez żmiję albo zachwycić się pięknym fruczakiem gołąbkiem lub nawet przerazić się widokiem straszliwej zmierzchnicy trupiej główki, a nad wymienionym wcześniej kanałem już nie:D Tam straszy półtrzeźwy menel-wędkarz i ekipy demontujące części z kradzionych aut:D A może to oni tworzą nowy poziom dzikości?:O
Pozdrawiam,
Derty
->Derty
W dawnych czasach z kumplem zrobiliśmy piwko nad Żerańskim i podobało mi się tam.Nie wiem jak teraz,ale wtedy były tam fajne chaszczorki.Gołąbki też tam były :twisted:
Hej:)
Miałem nie czytać GC Nowiny ale się złamałem:D No i powiem tak: bdb, że tam jest jak jest. Smród wypłoszy gęstniejące tłumy turystów, spadnie produkcja śmieci, miejscowe szkoły zrobią akcję 'czysty brzeg' i oczyszczą Solinę z 'petów'. Tambylcy znów nawalą śmieci, dołożą się gęstniejące tłumy powracających turystów i cykl będzie się powtarzał przez pokolenia. Po pewnym czasie wytworzy się zespół gatunków stowarzyszonych z cyklicznymi pojawami śmieci:D Różnorodność biologiczna wzrośnie i teren zostanie zamieniony w PN albo co najmniej rezerwat:D
Zostanie włączony do Natury 2000 jako szczególnie cenny z uwagi na występowanie sikorki grzebiuszkowatej albo piżmowydry foliowanej albo może nawet cudnego motyla niepylaka frytkarza. Kto tam wie, czym zaskoczy nas Przyroda:D
Pozdrawiam,
Derty
->Derty
W dawnych czasach z kumplem zrobiliśmy piwko nad Żerańskim i podobało mi się tam.Nie wiem jak teraz,ale wtedy były tam fajne chaszczorki.Gołąbki też tam były :twisted:
hehe...a gdy zawiało od cementowni, wszystko robiło się srebrzyste jak w bajce o Królowej Zimy:D Pewnie byłeś po deszczu to nie widziałeś:)
D.
trzeba było udać przy wychowawcy że robisz im zdjecia i powiedzieć że trafią do prasy
Niezła myśl.
A poważnie to odkrywam okolice zalewów i jestem pod wrażeniem. Szczególnie tereny Jeziora Myczkowieckiego. Berdo, Grodzisko, dolina Bereźniczki to cud malina. Polecam.
popieram browara!!! koncowka artykulu jest optymistyczna! :) smieci mozna pozbierac i wyrzucic, zakopac, spalic itp-duzo gorzej wyploszyc tlumy turystow ;)
;-)
popieram browara!!! koncowka artykulu jest optymistyczna! :) smieci mozna pozbierac i wyrzucic, zakopac, spalic itp-duzo gorzej wyploszyc tlumy turystow ;)
Buba przypominam Ci, że ty także jesteś turystką. Chcesz sama siebie wypłoszyć?
W dzisiejszych czasach ciężko było by odciągnąć turystów od Bieszczad. Ludzie tam mieszający musieli by się pogodzidź z upadkiem przemysłu turystycznego a co za tym idzie sporym zmniejszeniem zarobków i zapewne opuszczeniem gór, a to jest praktycznie nie możliwe. :P
mnie przede wszystkim wyplaszaja tlumy turystow.. choc smieci tez nie lubie.. ;)
mnie przede wszystkim wyplaszaja tlumy turystow.. choc smieci tez nie lubie.. ;)
Jest taki jeden szkopuł w tym wszystkim - gdy się zabierze te śmieci z Soliny, to się je walnie na pryzmę gdzieś tam. Pryzmy rosną i niepostrzeżenie środowisko zdegenerowane powiększa swój areał. Może by tak pokombinować coś i zacząć walkę z potrójnymi opakowaniami ciasteczek, butlami z plastiku itd, itp? Może już dość jednorazowego wszystkiego? Przyglądaliście się ile przeciętny bar bieszczadzki wywala zużytych plastikowych talerzy i sztućców? Całe kosze... Upaćkane 'keciupem', 'musztardą' itd...A może tak wręcz zażądać, aby zaczęli używać garów wielokrotnego użycia?
Co nie zmienia faktu, że brudasom STOP!
Pozdrawiam Zabieszczadzonych,
Derty
może Sokole..tam powinno być pusto...chyba:)
Co do barów, to chyba im nie wolno używać wielorazowych - wydaje mi się, że sanepid by to zakwestionował, problem oddzielnego pomieszczenia do mycia czy cóś. Z podobnych powodów są hotele i hoteliki.
W kwestii zakupów - to naprawde nie trudne by podziękowac za dodatkową reklamówkę - niektórzy myślą, że to jakis gratis zachęcający do zakupów hehehe. Robie tak i często ludzie sie dziwią, że wolę dwie butelki wody + sok wziąć pod pachę.
A jak jeszcze wspomnę cos o ekologii, to już w ogóle jajcarz jestem i śmiech na cały sklep.:-?
Pozdrawiam:grin:
Być może w teorii. W praktyce większość barów i teorytycznie tanich punktów podaje jedzenie w naczyniach jednorazowych. Co najdziwniejsze ceny w tego rodzaju punktach są porównywalne z cenami w restauracjach. Standard obsługi kiepski, jedzenie kiepskie ale ceny dobre. Ostatnio pewien punkt gastronomiczny zaproponował mi wspólpracę 15 zł za obiad dla grupy zorganizowanej, a jak grupa będzie liczna to dostanę obiad ...gratis. Myślałam, że padnę ze śmiechu. 15 zł płacą moje grupy w lukusowych rwestauracjach. Niestety, ta Solina powoli staje się pośmiewiskiem okolicy. Drożyzna i syf.
Zgodnie z sugestia Chrisa wklejam pewien link
http://solina.swiat24.com/koncepcja.php
Przeczytajcie te założenia.
Powered by vBulletin® Version 4.2.1 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.