PDA

Zobacz pełną wersję : Urlop w Bieszczadach



duszek
25-02-2007, 15:21
witam! planuje w kwietniu urlop w Bieszczadach to bedzie moj pierwszy raz :oops: i mam pytanie jaka moze mnie spotkać pogoda jak sie przygotować i co warot zwiedzic. Dziekuje za wszelka podpowiedz :grin:

lucyna
25-02-2007, 15:35
Hmm mamy przewidzieć pogodę:grin: ? Nie jestem w stanie. Kwiecień w Bieszczadach? Bajka, najpiękniejsza pora roku, wszystko kwitnie, czuć budzące się życie nawet wtedy, gdy gruba poducha sniegu leży na połoninach.
Na dwoje babka wróży więc spodziewałabym się zarówno upału jak i mrozu.
Co zobaczyć? Bieszczady, Góry Sanocko-Turczańskie, Pogórze Przemyskie, beskid Niski i okolice:mrgreen: .
Wejdź na www.twojebieszczady.pl (http://www.twojebieszczady.pl) , a zobaczysz atrakcje, wejdź na www.bieszczady.net.pl (http://www.bieszczady.net.pl) a będziesz miała przed oczyma komercyjne Bieszczady.

jastrzab
25-02-2007, 17:32
idz w doline sanu:hulskie,krywe,tworylne,
albo przejdz se z beskidu niskiego np.czerwonym z iwonicza przez odludne cudowne okolice,zajrzyj na polany surowiczne,zobaczysz dosc dobrze zachowane ruiny(dobrze to brzmi hehe)dzwonnicy z 18 wieku,a potem komancza i jestes w bieszczadach.mozliwosci jest wiele...pzdrw.

Stały Bywalec
25-02-2007, 20:42
To bieszczadzkie zwierzątko:

http://www.oftm.com/chupamex.jpg

szczególnie upodobało sobie bieszczadzkich nowicjuszy.

kobieta_bieszczadzka
25-02-2007, 20:48
hehehe mi nawet kogos przypomina.... ale o tym sza... :-)

Myślę, że jak troszeczkę pogrzebiesz na tym forum, odnajdziesz wiele ciekawych propozycji z dokładniejszym opisem co warto i gdzie warto.... rzucanie samych haseł nie każdemu się zda na wiele.... Może któras z relacji Cię natchnie... :-), w każdym bądź razie życzę pogody / jaka by nie była / i spokoju.....

pozdrav kobita

DUCHPRZESZŁOŚCI
25-02-2007, 21:17
To bieszczadzkie zwierzątko:

http://www.oftm.com/chupamex.jpg

szczególnie upodobało sobie bieszczadzkich nowicjuszy.
Stały Bywalcze nie jestem nowicjuszem, a może jeszcze jestem tylko sam o tym nie wiem? :shock: Tym samym zwierzakiem mnie straszyłeś podając że "To Coś" łaziło jesienią ubiegłego roku w okolicach "Hoteliku Białego". A więc pytam czy ten stwór dybie tylko na nowicjuszy, czy też na Tych wszystkich którzy za kołnież nie wylewają? I zamiast grzecznie spać gwiazdozbiory po nocach, na niebie liczą. ;-) :lol:

chris
25-02-2007, 21:20
Widać Stałemu ;-)) się ono wryło w pamięć . Pozdro

Stały Bywalec
27-02-2007, 20:45
Proponuję, aby kwestię występowania w Bieszczadach owej chupamacabry definitywnie (raz na zawsze) wyjaśnił VI KIMB.

Duchu, to tak jak ze słynną Miśką z Otrytu. Nie uwierzysz, dopóki Ci ona nie zrobi [ingerencja cenzury].:grin:

Marcowy
28-02-2007, 11:42
Duchu, to tak jak ze słynną Miśką z Otrytu. Nie uwierzysz, dopóki Ci ona nie zrobi [ingerencja cenzury].:grin:

Czy we fragmencie wyciętym przez cenzurę było coś o późnej jesieni średniowiecza? :lol:

Stały Bywalec
28-02-2007, 20:49
Do Marcowego:
Przykro mi, ale jakoś nie kojarzę tego odesłania do "późnej jesieni średniowiecza".
Chociaż w XV w. też kręcono lody, ale chyba latem. :grin:
Chodziło Ci o tortury Św. Inkwizycji ?

Do Ducha:
Chupamacabra tylko dlatego Cię nie tknęła, ponieważ wywęszyła, że Ty jesteś starym bieszczadzkim wyrypiarzem, a nie żadnym nowicjuszem. A ona atakuje tylko tych, którzy są po raz pierwszy w Bieszczadach.

Do Duszka:
Poszperaj trochę po Naszym Forum i poczytaj o Miśce z Otrytu i jej specjalizacji. Gdybyś miał pecha spotkać się z Miśką, to zaraz potem załatw sobie obdukcję lekarską i odpowiednie zaświadczenie z Urzędu Gminy w Lutowiskach. Bo bez tych kwitów posądzą Cię o [ingerencja cenzury] i nie przyjmą do LPR-u.

DUCHPRZESZŁOŚCI
28-02-2007, 23:03
Do Ducha:
Chupamacabra tylko dlatego Cię nie tknęła, ponieważ wywęszyła, że Ty jesteś starym bieszczadzkim wyrypiarzem, a nie żadnym nowicjuszem. A ona atakuje tylko tych, którzy są po raz pierwszy w Bieszczadach.
Jak czytam posty forumowiczów, to ze mnie żaden wyrypiarz. Ani Miśka z Otrytu minie nie tkneła. Chociaż gdzieś koło jej gawry przełaziłem. Ani chupamacabra, ani żaden prosty wilczek nie zechciał mi się pokazać. Jeno kocisko w okolicach Łopienki mi sprzed nóg dało drapaka. A i do dzisiaj nie mam pewności czy to kot czy żbik? A jeszcze czasami meszka, lub inne robactwo dawało mi się we znaki.;-) Ale skoro twierdzisz żem wyrypiarz to poczytuję to za zaszczyt.:grin:

Marcowy
01-03-2007, 18:56
Przykro mi, ale jakoś nie kojarzę tego odesłania do "późnej jesieni średniowiecza". (...)Chodziło Ci o tortury Św. Inkwizycji ?


Na zasadzie luźnego skojarzenia przyszedł mi do głowy cytat z "Pulp fiction" - "zrobić komuś z d... późną jesień średniowiecza".
Stwierdzenie dość absurdalne, ale w przypadku Miśki niekoniecznie :grin:

chris
01-03-2007, 21:32
... a ta "Jesień średniowiecza" ;-) w "Pulp Fiction" wzięła się z tytułu książki Johana Huizingi, wydanej w wielu językach i sławnej, pt" Jesień średniowiecza" właśnie. Pozdro.

Stały Bywalec
02-03-2007, 18:14
No to ja już wiem.
Ale kto Miśkę o tym poinformuje ?

Duszku - wypadło na Ciebie. To jest Twoje pierwsze bieszczadzkie zadanie. :-x