Zaloguj się

Zobacz pełną wersję : Krywka



vito
23-07-2007, 00:50
Na Krywce (na wschód od Lutowisk) jest brama z wysokimi drewnianymi słupami, prowadzi do niej droga z betonowych płyt. Wie ktoś może co to było/jest?

naja naja
23-07-2007, 01:03
Krywka własność prywatna.

bertrand236
23-07-2007, 09:12
Byłem tam 2-3 lata temu. Miejsce ciekawe aczkolwiek trochę ponure. Są tam pozostałości dużych obór.
Pozdrawiam

leszczu
28-07-2007, 15:16
Na Krywce (na wschód od Lutowisk) jest brama z wysokimi drewnianymi słupami, prowadzi do niej droga z betonowych płyt. Wie ktoś może co to było/jest?
Pozostałość po dzierżawionym polu przez Pana J. słynnego z afery przewozu do polski alkoholu bez akcyzy. Kiedyś miał tam wypas bydła limuse i charolais czy jakoś tak to się pisze. Teraz już nic tam nie ma zostały tylko ogrodzenia i brama.:sad:

Ps. Krywka to najlepsze miejsce na grzybobranie :grin:

piotrek86
12-03-2008, 22:29
Ktoś wie może jaki jest aktualny statut Krywki?? Ktoś oprócz SG i leśników tam zagląda??

bertrand236
12-03-2008, 22:33
Witaj na forum piotrek86

dorota z krakowa
02-09-2015, 19:14
Kilka dni temu odwiedziłam Krywkę. Samochód pozostawiłam na płytach (dojechałam jak najdalej się dało) a potem na butach; pozostałości bramy do dawnego PGR-u potem ścieżką w kierunku zabudowań na mapie. Szukałam cmentarza i miejsca po cerkwi, ale niestety wszystko kompletnie zarośnięte, żadnych oznaczeń... Długo błąkaliśmy się wokół opuszczonych obór i strumyków, gdzie według mapy miały być jakieś pozostałości wsi. Widoki cudowne, cisza i kompletna pustka. Kiedy wracaliśmy nadjechał patrol straży granicznej i mili panowie poinformowali nas, że naruszyliśmy nie tylko obszar nadgraniczny, ale też włości prywatne pani J. To ona jest właścicielką całej Krywki i bardzo nie lubi, jeśli ktoś wkracza na jej tereny - nawet SG.
Nie mogę zrozumieć jak to jest, że ktoś kupuje kawałek Bieszczadów (spory) i nikt nie ma tam wstępu. Coś chyba jest nie tak, skoro na tym terenie są zabytki naszej wspólnej historii, naszej kultury. Coś jest nie tak, skoro na przykład jakiś potomek dawnych mieszkańców nie może zapalić świeczki na grobie przodków...
Pojechałam też boczną drogą tuż przed Czarną Górną - tam gdzie obecnie jest hodowla daniela. Piękne miejsce, dzika przyroda, jakieś pozostałości PGR-u, potem ogrodzony teren z danielami, a po przeciwnej stronie dwie wypasione wille. Dalej wszystkie łąki, lasy ogrodzone i opatrzone tabliczką "teren prywatny"...
Przecież Bieszczady to nie tylko Solina, Wetlina, Połoniny i Tarnica. Po wielu latach odwiedzania tej piękne krainy chciałoby się trochę zwiedzić mniej znane miejsca; pobyć po prostu pobyć w w jakiejś magicznej ciszy bieszczadzkiej...

leszczu
03-09-2015, 13:51
Kilka dni temu odwiedziłam Krywkę. Samochód pozostawiłam na płytach (dojechałam jak najdalej się dało) a potem na butach; pozostałości bramy do dawnego PGR-u potem ścieżką w kierunku zabudowań na mapie. Szukałam cmentarza i miejsca po cerkwi, ale niestety wszystko kompletnie zarośnięte, żadnych oznaczeń... Długo błąkaliśmy się wokół opuszczonych obór i strumyków, gdzie według mapy miały być jakieś pozostałości wsi. Widoki cudowne, cisza i kompletna pustka. Kiedy wracaliśmy nadjechał patrol straży granicznej i mili panowie poinformowali nas, że naruszyliśmy nie tylko obszar nadgraniczny, ale też włości prywatne pani J. To ona jest właścicielką całej Krywki i bardzo nie lubi, jeśli ktoś wkracza na jej tereny - nawet SG.
Nie mogę zrozumieć jak to jest, że ktoś kupuje kawałek Bieszczadów (spory) i nikt nie ma tam wstępu. Coś chyba jest nie tak, skoro na tym terenie są zabytki naszej wspólnej historii, naszej kultury. Coś jest nie tak, skoro na przykład jakiś potomek dawnych mieszkańców nie może zapalić świeczki na grobie przodków...
Pojechałam też boczną drogą tuż przed Czarną Górną - tam gdzie obecnie jest hodowla daniela. Piękne miejsce, dzika przyroda, jakieś pozostałości PGR-u, potem ogrodzony teren z danielami, a po przeciwnej stronie dwie wypasione wille. Dalej wszystkie łąki, lasy ogrodzone i opatrzone tabliczką "teren prywatny"...
Przecież Bieszczady to nie tylko Solina, Wetlina, Połoniny i Tarnica. Po wielu latach odwiedzania tej piękne krainy chciałoby się trochę zwiedzić mniej znane miejsca; pobyć po prostu pobyć w w jakiejś magicznej ciszy bieszczadzkiej...

Czy przechodziliście poza ogrodzony teren w kierunku granicy ? (Jeżeli tak to mogliście przekroczyć granicę).

Z tego co się orientuje to oni dzierżawią ten cały teren, ale nigdy nie było problemu że się tam chodzi :))

dorota z krakowa
08-09-2015, 18:21
Czy przechodziliście poza ogrodzony teren w kierunku granicy ? (Jeżeli tak to mogliście przekroczyć granicę).

Z tego co się orientuje to oni dzierżawią ten cały teren, ale nigdy nie było problemu że się tam chodzi :))

Już za stodoły nie poszliśmy. Okropne chaszczowisko... O tym, że nie należy naruszać własności prywatnej dowiedzieliśmy się dopiero od strażników SG.
A płoty, które grodzą ów teren są w stanie opłakanym.