PDA

Zobacz pełną wersję : Śladami bieszczadzkich żubrów



CIUSIEK_TiR
19-02-2008, 22:47
Witajcie forumowicze,

mam pytanko odnośnie żubrów. Gatunek ten w latach 1963-66 został introdukowany w Bieszczady. Czy ktoś je spotkał? Jeśli tak to gdzie i w jakiej ilości:)

Ja osobiście spotkałem 2 dorosłe żubry na polanie w lesie jakieś 2km od drogi w okolicach wsi Smolnik. Niedaleko granicy BPN

lucyna
19-02-2008, 22:54
Ja i to kilka razy. Niedługo powstanie koło Nowosiółek ścieżka nazwa robocza śladem żubrzych kup. Albo już powstała. Sama nie wiem. Szkolą nas na niej w marcu.

CIUSIEK_TiR
19-02-2008, 22:57
Kup?:D o a to ciekawy wątek... możesz mi przybliżyć ten temat? Jeśli wiesz coś więcej:) A Gdzie spotkałaś najwięcej?

lucyna
20-02-2008, 06:45
Temat kup? Miejże litość nad czytelnikami.
Najczęściej spotykasz ślady bytowania zwierząt. Przeważnie są to tropy, odchody. W przypadku żubrów są to także dobrze widoczne miejsca po żerowaniu i ślady po wycieraniu się, czochraniu na drzewach. Często także dobrze widoczne są "legowiska".
Nasza bieszczadzka, do niedawna jedyna na świecie populacja żubra linii nizinno-górskiej (spotkałam sie także z określeniem populacja karpacka) jest podzielona na dwie części. Jedna z nich nazywana jest bereżańską (od nadleśnictwa Brzegi Dolne), a druga baligrodzką. Oba stada nie łaczą się.
Mamy wiosnę więc tereny, gdzie można spotkać żubra zmienią się. Zimą schodzi w doliny za pożywieniem.
Gdzie konkretnie można spotkać żubra? Wiemy ale nie powiemy. Jest taki niepisany regulamin tego forum, że nie podajemy miejsc, gdzie są ostoje zwierząt oraz nie reklamujemy atrakcji przyrodniczych o ile sądzimy, że może im coś ze strony turystów grozić. Tu zagrożenie jest obustronne. Niepokojenie żubrów oraz to, ze żubry potrafią być groźne. Już nie jeden naukowiec siedział na drzewie lub salwował się ucieczką przed stadem.

Polecam broszurkę: "Był, jest czy będzie Żubr w masywie Chryszczatej i Krąglicy" Paszkiewicza i Rybki

klopsik
20-02-2008, 11:21
Wow Lucyno zaimponowalas mi ,jestes wielka8-)

CIUSIEK_TiR
20-02-2008, 15:48
Po to są fora przyrodnicze żeby się dowiadywać ciekawych rzeczy:) Dziękują za wyczerpującą odpowiedz... teraz ja bede mógł opowiedziec o tym innym;]

Ja mieszkam w Ustrzykach często jeżdzę w góry , a w okolice Baligrodu z reguły na rower... nie ma wycieczki zebym nie spotkał jakiś "leśnych " lokatorów ale od czasu do czasu zdarzają sie i żubry... piękne zwierzęta...

żubr
24-02-2008, 16:49
Lucyno...zanim napiszesz cokolwiek w tym temacie zaczerpnij najpierw wiedzy...bieszczadzką populację żubra można podzielić na dwie subpopulacje: wschodnią i zachodnią...a całość tak by było śmiecznie jest częścią metapopulacji karpackiej...w Nadl. Brzegi Dolne od dobrych 8 lat nie ma żubrów...i prosił bym o nie powtarzanie bzdurek o tym, że żubr może być groźny dla człowieka...a co do tego gdzie go można spotkać to: "żubr występuje w puszczy"

lucyna
24-02-2008, 17:30
Żubrze po pierwsze to Ty jesteś z PAN, a nie ja. Po drugie mnie szkoli w tym temacie także pracownik PAN. Wiesz kto. Po trzecie 2 marca mam szkolenie na temat żubrów. Po czwarte nim ten sezon skończy się z racji komercyjnych warsztatów organizowanych dla dzieciaków moja wiedza na temat żubrów jeszcze zwiększy się. Po piąte kilka osob opowiadało mi, w tym naukowiec o salwowaniu się ucieczką przed żubrami. Po szóste w historii zdarzały się przypadki zaatakowania człowieka przez żubry. Po siódme dziękuję za informacje odnośnie subpopulacji. Nie znałam tego określenia. Po ósme jestem przewodnikiem, a nie naukowcem i mogę powiedzieć coś niezgodnego ze stanem faktycznym.

irek
24-02-2008, 20:51
I dobrze przy nim posiedzieć

żubr
24-02-2008, 20:56
...po pierwsze i ostatnie...to że jest to żubr nie ma tutaj najmniejszego znaczenia...równie dobrze może być to krowa czy żyrafa...każde zwierze jest niebezpieczne...a nie jest niebezpieczne bo jest żubrem...

klopsik
24-02-2008, 21:24
Co to jest duze brazowe kudlate i ma 4 nogi i rogi i goni turystow po Yelowstone ? --------BIZON--------

Co to jest male zielone i ma slodka mordke wazy 500 g plus opakowanie -----ZUBR----- :-)

lucyna
24-02-2008, 22:38
...po pierwsze i ostatnie...to że jest to żubr nie ma tutaj najmniejszego znaczenia...równie dobrze może być to krowa czy żyrafa...każde zwierze jest niebezpieczne...a nie jest niebezpieczne bo jest żubrem...
Z tego co slyszałam największe zagrożenie dla nas stanowią szerszenie, żmije i niedźwiedzie.
Porównanie z krową jest chyba adekwatne. Nie raz i nie dwa doszło do wypadku. Nawet u nas na Podkarpaciu śmiertelnego. To, że byk atakuje to każdy z nas wie.
Wybacz mimo Twoich zapewnień nie odważę się zbliżać się zbytnio do stada ani ich w żaden inny sposób prowokować.

Piotr
24-02-2008, 22:44
Wybacz mimo Twoich zapewnień nie odważę się zbliżać się zbytnio do stada ani ich w żaden inny sposób prowokować.
A najlepiej zacznij od przeczytania jeszcze raz posta żubra, ze szczególnym uwzględnieniem ostatniego zdania od słowa "każde" - tym razem ze zrozumieniem...

lucyna
24-02-2008, 22:50
A najlepiej zacznij od przeczytania jeszcze raz posta żubra, ze szczególnym uwzględnieniem ostatniego zdania od słowa "każde" - tym razem ze zrozumieniem...
Każde zwierze potrafi być niebezpieczne. Szczególnie gdy broni siebie albo swoich młodych.
Zwróć uwagę na wielkość i masę żubra oraz jego sposób atakowania: uderza bokiem głowy zadając cios rogiem od dołu do góry. Taki atak dla człowieka kończy się tragicznie. sarna nawet broniąca się nie wyrządzi takiej szkody.
Wybacz Piotrze ale dwóch naukowców pracujących w PAN-ie, zajmujących się zubrami udziela mi sprzecznych informacji. Dlaczego mam uwierzyć żubrowi, a nie Koleżance, która już od roku nas szkoli? Ona musiała salwować się ucieczką przed stadem. W niedzielę postaram się potwierdzić tę informację.

żubr
25-02-2008, 08:16
miało być ostatnie ale widzę, że trzeba jeszcze postawić kropkę...
http://www.youtube.com/watch?v=Yul9fXbqjog ...tak ku przestrodze wszystkim...i jeszcze raz powtórze KAŻDE zwierze jest niebezpieczne...KAŻDE...a nie dlatego że nazywa się tak czy inaczej...powie Ci to samo Ola... a powyższa sytuacja jak i wiele podobnych z innymi zwierzakami [ta w linku} wynika tylko z czystej i bezdennej głupoty ludzkiej...patrz przykład z Pubalem i turystami...THE END w tym temacie...

lucyna
25-02-2008, 08:23
Z tym muszę zgodzić się.
Mimo wszystko nie cofnę swoich poprzednich słów. Nadal będę mówiła, że żubry są groźne. Choćby z tego powodu aby przeciętny turysta widząc takiego fajnego żubrzyka nie chciał go pogłaskać. Poza tym ludzie przeświadczeni, ze żubry bywają groźne nie będą ich niepokoić, zanadto zbliżać się czy iść ich śladem.

PS.
Ta rozmowa przypomin mi rozmowę z panem Wojciechem Śmietaną o niedźwiedziach. On tekże twierdzi, że zwierzęta nie są groźne dla człowieka. Nawet misie. Tylko niestety ludzie często sami proszą się o kłopoty vide włożenie głowy do gawry nieźwiedziej przez pewnego turysę. Nikt wtedy nie mówił, że to człowiek zachował się skrajnie nieodpowiedzialnie ale każdy podkreślał iż ów drapieżnik jest niebezpieczny. Nie muszę chyba Wam przypominać, że były postulaty zabicia tego niedźwiedzia.

klopsik
25-02-2008, 11:03
Piwem tez sie mozna spic a potem miec kaca , Zubry to duze krowy i tyle. Na idiotyzm i glupote ludzka nie ma rady tylko teoria darwina dziala w tej materi skutecznie eliminujac osobnik najglupsze.

lucyna
25-02-2008, 11:20
Piwem tez sie mozna spic a potem miec kaca , Zubry to duze krowy i tyle. Na idiotyzm i glupote ludzka nie ma rady tylko teoria darwina dziala w tej materi skutecznie eliminujac osobnik najglupsze.

Teoria Darwina sprawdza się do pewnego momentu. Jaki jest los zwierząt, które zaatakowały człowieka nawet w obronie własnej. Są zabijane.
W niektórych amerykańskich parkach narodowych niedźwiedź, który żebrze o pokarm jest odławiany i przenoszony w inne miejsce. Gdy powtórzy ten proceder jest zabijany.

huzelanka
25-02-2008, 20:16
Jest taki niepisany regulamin tego forum, że nie podajemy miejsc, gdzie są ostoje zwierząt oraz nie reklamujemy atrakcji przyrodniczych o ile sądzimy, że może im coś ze strony turystów grozić.


Na początek się przedstawię....jestem tą drugą osoba od żubrów z PAN.
Dzieki, ze nie mówisz o tym miejscu o którym wiesz, bo las jest juz i tak mocno penetrowany. NIe podajemy tych miejsc do ogólnej widomości z kilku powodów m.in, z powodu który wymieniłaś-czyli lepiej niech nie chodzą tam "tabuny" turystów, bo i tak mogą nic nie zobaczyc, a ucierpi na tym zwierzyna, ciągle niepokojona obecnoscią człowieka.Trochę szacunku dla przyrody!!!

huzelanka
25-02-2008, 20:29
Tu zagrożenie jest obustronne. Niepokojenie żubrów oraz to, ze żubry potrafią być groźne. Już nie jeden naukowiec siedział na drzewie lub salwował się ucieczką przed stadem.

hmmmmmmm.......wyglada to tak.........niech nikt nie odbiera tego w ten sposób,że ż€br jest groźny bo jest żubrem i gdy tylko zobaczy człowieka to na niego szarżuje, bo to bzdura!!!generalnie są płochliwe i podejscie stada w lesie nie jest takie proste (wybaczcie że nie podam na to recepty, ale generalnie zadowolic turystę powinny ślady bytowania ). Zdażyć się jednak moze że człowiek popełni błąd i będzie zbyt bezczelny-np podejdzie za blisko (tu też nie podam raecepty co znaczy blisko, bo żubr to nie maszyna). W takiej sytuacji w której to my ewidentnie zawinimy żubr może na nas zaszarżować....wszystkie przypadki "pogonienia" ludzi przez zubra, a jest ich dosłownie kilka, są wynikiem naszej bezczelności wobec tych zwierząt.Reasumują -nalezy mu się respekt i najlepiej tej wersji się trzymajmy. Nie mówmy że jakie kolwiek zwierzę samo z siebie jest groźne dla człowieka-zawsze na drodze do ataku jest gdzieś błąd człowieka i tak nalezy to rozumieć. Jeśli nie stworzymy sytuacji konfliktowej, nic złego się nie stanie.

huzelanka
25-02-2008, 20:38
Wybacz Piotrze ale dwóch naukowców pracujących w PAN-ie, zajmujących się zubrami udziela mi sprzecznych informacji.
Możę się źle zrozumiałysmy, ale obydwooje z Żubrem mówimy to samo....
ja gdy rozmawiam z kimś z zewnątrz czyli tkzw "turystom" to mówię o tym, że żubr może być niebezpieczny, bo ludzie mają różne głupie pomysła, a konsekewncje ponosi zwierzę. Nie oznacza to jednka, że stanowi zagrożenie dla człowieka....i to jest zdanie i moje i Żubra-Maćka i każdego kto ma z tymi zwierzętami trochę kontaktu.
Mam nadzieje, ze ta polemika była wynikiem jedynie "błędnego przekazu informacji" i wszyscy widzą różnice pomiędzy "może być groźny" a "jest grożny". To drugie to stan pernamętny i gdyby był prawdą, to wogóle nie wchodzilibysmy do lasu....bo by nas dzikie zwierzęta z premedytacja atakowały.

huzelanka
25-02-2008, 20:43
, Ona musiała salwować się ucieczką przed stadem. W niedzielę postaram się potwierdzić tę informację.

ok, zgadza się, zdazyło mi "bardzo szybko opuscić "miejsce gdzie było stado, bo stado ewidentnie pokazało mi że jest na mnie wściekłe i jeśli sobie nie pójde, to zmusze go do zaszarżowania. ...ale wczesniej "dałam im się we znaki"i miały prawo tak na mnie zaregowac. Nauczyły mnie jeszcze większego szacunku niż miałam wcześnej.
W pozostałych przypadkach musiałam starć się by nie uciekł.....bo generalnie to płochliwe stworzonka.

huzelanka
25-02-2008, 20:46
Z tym muszę zgodzić się.
Choćby z tego powodu aby przeciętny turysta widząc takiego fajnego żubrzyka nie chciał go pogłaskać. Poza tym ludzie przeświadczeni, ze żubry bywają groźne nie będą ich niepokoić, zanadto zbliżać się czy iść ich śladem.

to rozumowanie jest akurat słuszne, bo jak mowiłam ludize maja dziwne pomysły-tylko nie przeginajmy w jedną stronę. Osobiście wolałabym mowic że "mogą być groźne gdy...." a nie "są groźne...."...trochę inna treśc jest zawarta w obydwu przekazach a ja nie lubię bardzo "demonizowania"...

huzelanka
25-02-2008, 20:49
Co to jest male zielone i ma slodka mordke wazy 500 g plus opakowanie -----ZUBR----- :-)

Klopsik a to dla Ciebie zagadka............co to jest...średnich rozmiarów, nowe, pomarańczowe, z kieszonką i pełne suchych liści?
Serdecznie pozdrawiam:-D

huzelanka
25-02-2008, 20:52
...po pierwsze i ostatnie...to że jest to żubr nie ma tutaj najmniejszego znaczenia...równie dobrze może być to krowa czy żyrafa...każde zwierze jest niebezpieczne...a nie jest niebezpieczne bo jest żubrem...

Cześć Maćku!ty krótko, zwięźle i na temat, a ja spróbowałam to rozwinąć, bo jak ci widomo krótko mówic to ja nie potrafię....:-D....ale co tam, babab jestem to sobie pogadałam....

lucyna
25-02-2008, 21:29
[quote=lucyna;56765]Z tym muszę zgodzić się.
Choćby z tego powodu aby przeciętny turysta widząc takiego fajnego żubrzyka nie chciał go pogłaskać. Poza tym ludzie przeświadczeni, ze żubry bywają groźne nie będą ich niepokoić, zanadto zbliżać się czy iść ich śladem.

to rozumowanie jest akurat słuszne, bo jak mowiłam ludize maja dziwne pomysły-tylko nie przeginajmy w jedną stronę. Osobiście wolałabym mowic że "mogą być groźne gdy...." a nie "są groźne...."...trochę inna treśc jest zawarta w obydwu przekazach a ja nie lubię bardzo "demonizowania"...
Ludzie mają dziwne pomysły. Do spotkań z żubrami czasami dochodzi. Sama kilkakrotnie natknęłam się na stado. Widziałam je nawet z wielkiej obwodnicy spasajace siano. Rozumiem te niuanse. Jest róznica pomiędzy mogą być groźne, a są groźne. Tylko czy zrozumie je przeciętny turysta.

huzelanka
25-02-2008, 21:44
miało być ostatnie ale widzę, że trzeba jeszcze postawić kropkę...
http://www.youtube.com/watch?v=Yul9fXbqjog ...tak ku przestrodze wszystkim...i jeszcze raz powtórze KAŻDE zwierze jest niebezpieczne...KAŻDE...a nie dlatego że nazywa się tak czy inaczej...powie Ci to samo Ola...

....no ja to ujełam "może być niebezpieczne gdy..." ale chodziło nam o to samo....

huzelanka
25-02-2008, 21:48
[quote=huzelanka;56799]
Jest róznica pomiędzy mogą być groźne, a są groźne. Tylko czy zrozumie je przeciętny turysta.


..i właśnie ot o mi chodzi, by rozróżnić tęs ubtelną różnicę i turyście przedstawic to tak, by miał respekt przed KAŻDYM dzikim zwierzęciem ale nie mówił potem że np żubry atakują ludzi, bo to już brzmi jak dobry horror.

lucyna
25-02-2008, 21:51
Cześć Maćku!ty krótko, zwięźle i na temat, a ja spróbowałam to rozwinąć, bo jak ci widomo krótko mówic to ja nie potrafię....:-D....ale co tam, babab jestem to sobie pogadałam....

Przeczytałam jeszcze raz tę dyskusję. Nie chcę zamykać się w oblężonej twierdzy ale nie zgodzę się z Wami. Lubię zwierzęta i raczej je nie demonizuje.
Każde zwierzę w określonej sytuacji może stać się niebezpieczne. Jest jednak mała różnica. Skutki ataku. W tym wypadku konfrontacja pomiędzy człowiekim, a żubrem dla człowieka może stać się szalenie niebezpieczna. Nie ważne czy sprowokował atak czy też nie. Laik nie potrafi przewidzieć zachowania zwierzęcia. Mówiąc wprost jestem Wam wdzięczna. Chciałam wprowadzić, a raczej zaczęłam wprowadzać programy z obserwacją miejsc bytowania zwierząt do programów zielonych szkół. Podobają się. To jednak niezbyt dobry pomysł. Niech żubry żyją sobie spokojnie w Bieszczadach bez turystów.

huzelanka
25-02-2008, 21:56
a tak na koniec....to moim zdaniem lepiej dyskutowac gdy się widzimy, bo słowo pisane ma tę włściwość że czasami jak napiszemy, to czytajacy odbierze to inaczej niż mielismy w zamiarze....więc trzeba być bardzo precyzyjnym.
Co zaś do mojej "ewakuacji"to zawsze zanim o tym komukolwiek opowiem, mówię jak do tego doszło, czyli czym mogła żubra do tego sprowokować i nie mam do nich żalu....jest to integralną częścią opowieści i niech nikt nie myśli że ustawiałam zubra do zdjecia....po prostu do moich obowiązków nalezy też ocena struktury stada a że się spłoszyło to za nim pobiegłam...resztę znacie, widocznie wzieły mnie za drapieżnika....ot i tyle, trzeba zachować czujność owsika!!!

huzelanka
25-02-2008, 22:05
Lubię zwierzęta i raczej je nie demonizuje.
ok to jeszcze raz.....ja wiem ze bardzo lubisz np kotki i chwał ci za to. Ja się tylko po prostu obawiam tego, aby nikt nie odebrał opacznie słów o groźnych zubrach, bo jak pójdzie to w tkzw "eter" czyli w świat to już klops...
co do zielonych szkół..........to pamiętam jak ja byłam jeszcze mała i brałam udział w czyms podobnym. Myślę że niezależnie od tematu jakiego dotyczą mogą nauczyć dziciaki właśnie tego o czym piszemy-szacunku dla zwierzat i chyba o to w tym m.in. chodzi. Jeśli by np dotyczyły ptaków to przeciez żaden ornitolok nie zaprowadzi dzieci do miejsc lęgowych, bo to szkodzi gatunkowi. Opowie o ptakach, zaprowadzi w teren by pokazać siedliska, pokaze wyplówki itp i to jest jak najbardziej ok....przynajmniej według mnie. Chyba nikt z Nas nie chce prowadzić dziciaków do gawry zeby misia pokazac czy do lasu by pokazac koniecznie zubra-dzieci maja się o nimczegoś dowiedzieć, a na 100% pooglądać go będą mogła w zagrodach pokazowych...Generalnie edukowanie dzieciaków ma sens, bo to kiedyś zaprocentuje.

huzelanka
25-02-2008, 22:10
Laik nie potrafi przewidzieć zachowania zwierzęcia.

zgadza się. Dlatego właśnie ja zawsze mówię że żubr może bycć niebezpieczny, zeby się komuś nie zechciało go pogłasakać...i to samo dotyczy innych gatunków zwierzaków w lesie...


Na koniec........jak juz pisała, nie lubię dyskusji "pisanej" bo mam wrazenie że co zdanie to kolejna nie rozstrzygnięta kwestia. Widzimy się 2 marca, to pogadamy :grin:, ustalimy fakty i nie będziemy się narażać na promieniowanie od komputera o 22 w nocy, bo to pora na paciorek:grin:

huzelanka
25-02-2008, 22:13
Oj żuberki moje kochane!!!zmusiłyście mnie dziś do zarejestrowania się a unikałam tego jak ognia od bardzo dawna..........to się nazywa siła natury!!!

lucyna
25-02-2008, 22:13
Na mnie zrobił piorunujące wrażenie filmik. Nie spodziewałam się takiego zachowania po ludziach. Boję się nie tego, że Wy Naukowcy przekażecie wiedzę ale tego co z tą wiedzą goście zrobią. Czy takie wprowadzenie w temat nie spowoduje, że turyści będą chcieli pójść zobaczyć i przekonać się czy te żubry czy inne ssaki są takie jak opowiadaliście.

lucyna
25-02-2008, 22:15
Oj żuberki moje kochane!!!zmusiłyście mnie dziś do zarejestrowania się a unikałam tego jak ognia od bardzo dawna..........to się nazywa siła natury!!!
Witaj na forum. Koniec z podczytywaniem. Teraz pora na pisanie. Zobacz jakie otworzyły się przed Tobą możliwości. Możesz nas edukowac do woli. I masz tu przed monitorowaniem ludzi, którzy mają szanse spotkać i żubra i niedżwiedzia.

klopsik
25-02-2008, 23:57
Generalnie edukowanie dzieciaków ma sens, bo to kiedyś zaprocentuje.

Zwiekszeniem sprzedazy wolowiny ?:mrgreen:

Basia Z.
26-02-2008, 08:11
Całkiem OT ale moja uprzejma prośba do wszystkich w tym wątku aby poprawili cytowanie.

Duży kłopot sprawia mi rozpoznanie co kto napisał.

huzelanka
26-02-2008, 09:51
Boję się nie tego, że Wy Naukowcy przekażecie wiedzę ale tego co z tą wiedzą goście zrobią. Czy takie wprowadzenie w temat nie spowoduje, że turyści będą chcieli pójść zobaczyć i przekonać się czy te żubry czy inne ssaki są takie jak opowiadaliście.

no i wreszcie się dogadałysmy.....włąsnie cały czas o tym mówię. Można opowiadać o wilku, niedxweidzi, zubrze, bo krążą o nich często stereotypy, które psują im opinię. Musimy jednak-i tu głównie ku przewodnikom, bo to wy opowiadacie o Bieszczadach-opwiedzieć o nich w taki sposób, by ludzie wiedzeli że są gośćmi w lesie i mają zachować dystans do WSZYSTKICH DZIKICH ZWIERZĄT!!..innymi słowy, nie traktowac tych gatunków jak misia na Krupuwkach ale też nimi nie straszyć, bo ludzie szybko wpadaja w fobie i lubia sensacje, a potem dzici straszy się wilkiem który zjadł babcię.

czyli "każde dzikie zwerzę może być niebezpieczne gdy...np zwejdziemy w jego rewir itp.", nie wolno nam mówić tylko"[B]tanowią zagrożenia......"bo to skrót myślowy, który może zaszkodzić, bo sugeruje że żucają się na człowieka jak na zdobycz...

Co zaś do samej edukacji dotyczącej zubra, to nie dotyczy się ona jedynie tego że są takie fajne i puchate....ma o wiele więcej komponentów:historia reintrodukcji, problemy związane z hodowla, horoby,zagadnienia genetyczne i populacyjne, czyli rzeczy o których w gazetach się nie przeczyta itp a żeby o tym usłyszeć, to nie koniecznie trzeba zubra widzieć i nie zrobi mu się żadnej krzywdy. Historia uratowania gatunku od kompletnej zagłady naprawdę budzi ciekawośc, bo nie każdy wie, że ostatni wolny żubra padł początkiem XX....a te o których teraz mówimy na powrót zdziczały.....moim zdaniem sukces, bo o to w reintrodukcji chodzi.....

Co zaś do twoich obaw-no może byc taka ewntualność i też się nad tym zastanawiała...dlatego uczmy przyjezdnych respektu i szacunku....a to już głównie zadanie przewodników.Ja mam z turystami mam mimo wszystko mały kontakt-większy z żubrami.....


a teraz już zmykam.....

Basia Z.
26-02-2008, 10:14
a teraz już zmykam.....

Nie zmykaj - mam pytanie (nigdy nie tracę okazji, aby się nauczyć czegoś nowego od osób kompetentnych :-) ) :

Czy to że te obecnie dziko żyjące żubry zostały wyhodowane z bardzo małej puli genów (chyba pochodziły od dosłownie jednej pary, jeśli coś przekręcam - to proszę popraw mnie) nie powoduje ich słabszej odporności, większej podatności na pewne choroby itd.

Jednym słowem czy ten gatunek nie jest nadal zagrożony ?

Poza tym - gdzieś czytałam że sporo wśród bieszczadzkich żubrów choruje na gruźlicę. Wiadomo jak to wygląda w prasie (mógł to być news z sezonu ogórkowego) , wiec chciałam się zapytać u źródła, jak jest z zagrożeniem chorobami bieszczadzkiego stada żubrów ?

I jeszcze jedno - czy żubry przechodzą na Słowację i na Ukrainę ?

lucyna
26-02-2008, 10:40
no i wreszcie się dogadałysmy.....włąsnie cały czas o tym mówię. Można opowiadać o wilku, niedxweidzi, zubrze, bo krążą o nich często stereotypy, które psują im opinię.
Mea culpa, mea maxima culpa. Żubrze przebacz.
Rozumiem. Niestety to jest najprawdziwsza z prawd. Stereoptypy,szukanie na siłę przez dziennikarzy sensacji, mity, które podem obracają się przeciw zwierzętom. Najlepszy przykład to wilki.

huzelanka
26-02-2008, 11:16
trochę teorii o żubrze....

Cała populacja światowa lini nizinno-kaukaskiej wywodzi się od 12 założycieli, w tym jednego byka podgatunku Kaukskiego, reszta należała do podgatunku nizinnego. Oznacza to żę są zinbredowane (blisko spokrewnione). Gdy reintrodukowano żubry w Bieszczady w latach 70-tych nie patrzono na ich rodowód a tylko na wiek i płeć (genetyka nie była wówczas jeszcze tak bardzo rozwiniętą dziedziną), zatem popełnono trochę błędów. Wynikiem tego jest większy współczynnik inbredu w populacji bieszczadzkiej niż średnia dla lini nizinno-kaukaskiej. Polecam Roczniki Bieszczadzkie tom 11.

Co do gruźlicy to sprawa delikatna....pod koniec lat 90-tych faktycznie wyizolowano u zubra pratek gruźlicy "odbydlęcej"(mówiąc językiem potocznym mamy kilka rodzajów pratków gruźliczych, a tu mówimy cały czas o odbudlęcym i o tym musimy pamietać)i. Stado krótko mówiąc miało pójśc do kasacji....z danych oficjalnych wynika że z 13 osobnków (po odstrzale) wyizolowano pratka, ale w stadzie były tez osobniki zdrowe.

Od paru lat do zubra się w Bieszczadach nie strzela, więc jedyny materiał jakim dysponujemy to pochodzący od zwierząt które znjadziemy juz martwe lub nadajace do "skrócenia cierpienia". Z kilku takich zubrów pobralismy próbki i zostały one zanalizowane (my nie analizujemy, wysyłamy próbki do fachowców). W jednym przypadku na kilka został wyizolowany prątek. Zubr na gruźlicę nie umarł ale teraz nie widomo ile osobników z populacji jest noscielem..Jest to pwnien problem, jeszcze nie rostrzygniety, bo nie mozna wysnuć pochopnych wniosków.Dodam, że stado o którym tak głosno bytowało na ZUPEŁNIE innym terenie niż zubr o którym piszę później.Ja bym nie panikowała....ufam że będzie dobrze.

huzelanka
26-02-2008, 13:11
[QUOTE=huzelanka;56849]trochę teorii o żubrze....





W jednym przypadku na kilka został wyizolowany prątek.


hmmmmm...aby nikt nie odczytał tego w ten sposób, że ja twierdzę że mamy obecnie żubry zagrożenie tą chorobą. Populcja zubrów jest stale monitorowana i nie zarejestrowaliśmy upadków śmiertelnych będących wynikiem zachorowania na gruźlicę. Więc dla opini publicznej-na dzień dzisiejszy nie możemy powiedzieć, że mamy żubry z gruźlicą i tego się trzymajmy.

Marcowy
26-02-2008, 13:41
Ostatnia prośba o pisanie na temat i w ograniczonej liczbie postów.

Basia Z.
26-02-2008, 14:14
hmmmmm...aby nikt nie odczytał tego w ten sposób, że ja twierdzę że mamy obecnie żubry zagrożenie tą chorobą. Populcja zubrów jest stale monitorowana i nie zarejestrowaliśmy upadków śmiertelnych będących wynikiem zachorowania na gruźlicę. Więc dla opini publicznej-na dzień dzisiejszy nie możemy powiedzieć, że mamy żubry z gruźlicą i tego się trzymajmy.


Dziękuję za informacje.

Swoje info o gruźlicy u żubrów mam z prasy (było o tym kilka ładnych lat temu).

A że się tak jak zupełny laik zapytam :

Nie można badać żywych żubrów ?
Da się badać tylko nieżywe ?

bertrand236
26-02-2008, 14:31
Za www.bieszczady.pl
'Rogate Wikingi' już w Bieszczadach
2001-12-10 · 11:57
Liczebność bieszczadzkich żubrów zwiększyła się o cztery, młode nowe żubry ze Skandynawii. Po podróży w specjalnie przystosowanym do tego samochodzie, zostały przetransportowane w miejsce, gdzie przejdą obowiązkową kwarantannę, a następnie opatrzone w radionadajniki dołączą do bieszczadzkiego stada. Wprowadzenie nowych, "obcych" osobników jest elementem programu ratowania żubrów żyjących na tych terenach. Jak już pisaliśmy, u wielu osobników wykryto gruźlicę oraz inne schorzenia będące następstwem spadku odporności tych zwierząt na choroby. Jednym z powodów braku odporności jest rozmnażanie się tych zwierząt w stadzie blisko spokrewnionych genetycznie osobników. Wprowadzenie nowych osobników do stada ma genetyczne "odnowić" bieszczadzką populację żubrów.

więcej też poszukacie tutaj:
http://www.bieszczady.pl/?catID=741&ftsearch=%BFubry&pageNo=1
Pozdrawiam

Barnaba
26-02-2008, 20:14
najpierw się strzela na potęgę, a jak już w lesie nic nie ma, to nagle z paru osobników tworzy się stada w całym kraju... Z jednej strony dobrze że poza pilarzami coś po lesie łazi, ale jak człowiek poprawia naturę to jakoś nie budzi to mojego zaufania

huzelanka
26-02-2008, 20:18
Dziękuję za informacje.

Nie można badać żywych żubrów ?
Da się badać tylko nieżywe ?


Przyżyciowo można pobrać np krew ale nie do wszystkich analiz się ten materiał nadaje (często chodzi po prostu o to że jesteśmy na końcu polski a niektóre analizy można dokonać tylko do paru godzin po pobraniu materiału).
Zaś co do literatury na temat żubra to polecam materiały : Roczniki Bieszczadzkie (9 o ile dobrze pamiętam i 11), oraz publikacje dotyczące najnowszych badań dotyczące żubrów (zarówno bieszczadzkich jak i tych np z Białowieży). Są to np "materiały konferencyjne" z konferencji naukowych które odbyły się m.in.w Pszczynie i Gołuchowie. Napisane w j. polski, zatem każdy może je bezproblemu przeczytać.:smile: Jest tam zawsze opisana tkzw metodyka, co wiele wyjaśnia w kwesti "w jaki sposób prowadzi się badania".

Dane oficjalne dotyczące liczebności posiadają Nadleśnictwa. Wskazują one na stały wzrost liczebności.

Przyjęty został do druku w tym roku mały artykuł, (bardzie miał raczej charakter popularno-naukowy), dotyczący populacji żubrów w Bieszczadach, więc też będzie można poczytać.

Basia Z.
27-02-2008, 07:38
najpierw się strzela na potęgę, a jak już w lesie nic nie ma, to nagle z paru osobników tworzy się stada w całym kraju... Z jednej strony dobrze że poza pilarzami coś po lesie łazi, ale jak człowiek poprawia naturę to jakoś nie budzi to mojego zaufania

Strzelali na potęgę nasi przodkowie, my - staramy się naprawić.

lucyna
28-02-2008, 06:43
@ Huzelanka
Przeczytałam wszystko co znalazłam o żubrach w Rocznikach Bieszczadzkich i artykuł w Monografii Bieszczadzkiej nr IX.
Mam kilka pytań.
1. W pracach naukowych i popularnonaukowych można wyczytać bardzo wiele o reintrodukcji tego gatunku, chorobach, bazie pokarmowej, nawet o zarządzaniu stadem. Nie można jednak poznać żubrów. Widziałam je kilkakrotnie. Zawsze stały spokojnie lub pasły się. Widziałam krowy, które najprawdopodobniej strzegły stada. Nigdy, nie uciekały przede mną. Stąd pytanie. Jakie one są?
2. Na Ukrainie prowadzona była w trzech obwodach reintrodukcja żubra. Czy ona powiodła się?
3. Przeczytałam też o pewnych obawach towarzysząch hodowli żubra na Słowacji. Chodzi mi o pasożyty, które tam występują, a konkretnie o nicienie którymi zaraziły się słowackie jelenie od sprowadzonych do hodowli w tym kraju jeleni sika. Czy nowe choroby, pasożyty moga nagrażać metapopulacji?
4. Jak oceniasz eksperyment z Pubalem? Z tego co wiem nie powiódł się, ten żubr nie zaasymilował się. Czy w takiej sytuacji będą ratowane inne młode porzucone przez matki?

CIUSIEK_TiR
03-03-2008, 19:27
Witaj Lucynko,

Przez pewien czas z przyczyn technicznych nie było mnie na forum przychodze a tu takie konwersacje... bardzo zresztą konstruktywne można się weliu ciekawych rzeczy dowiedziec..

Bedąc teraz w Bieszczadach w okolicy Baligrodu spotkałem dwa żubry ... nie były to wielkie okazy więc do najstarszych nie należały ale było to bardzo ciekawe przeżycie bo śladów nie widziałem ... wyszedłem do nich z naprzeciwka i sie kurcze troche przestraszyłem... ale widok przepiękny :):-D

CIUSIEK_TiR
03-03-2008, 19:32
I tak od strony naukowej delikatnie dla zainteresowanych, ponieważ jest to topic i żubrach więc mały schemat ich systematyki:)

Królestwo: ZWIERZĘTA - Animalia
Typ: STRUNOWCE - Chordata
Gromada: SSAKI - Mammalia
Rząd: PARZYSTOKOPYTNE - Artiodactyla
Podrząd: PRZEŻUWACZE - Ruminantia
Rodzina: KRĘTOROGIE - Bovidae
Podrodzina: BYKI, ANTYLOPY - Bovinae
Plemię: BYKI - Bovini
Rodzaj: Bison
Gatunek: ŻUBR - Bison bonasus
Podgatunek: ŻUBR BIAŁOWIESKI - Bison bonasus bonasus
Podgatunek: ŻUBR KAUKASKI - Bison bonasus caucasus
Podgatunek: Bison bonasus hungarorum

Żubr nizinny zamieszkiwał tereny nizinne (puszcze) całej Europy, natomiast żubr górski zamieszkiwał Kaukaz.

Obecnie nie ma już żubrów czystej krwi kaukaskiej, ostatni okaz na wolności zginął w 1927 roku. Przeżył tylko jeden samiec (trzymany w zoo), który z samicami podgatunku białowieskiego dał liczne potomstwo wyróżnione w linię nizinno-kaukaską.

Opisano jeszcze trzeci podgatunek żubra - Bison bonasus hungarorum żyjącego na terenie transylwańsko-karpackim. Wyginął ok. roku 1790. Jedyny, wypchany okaz znajdował się w muzeum w Budapeszcie, gdzie uległ zniszczeniu w 1956 roku. Istnienie tego podgatunku jest często kwestionowane.

lucyna
03-03-2008, 19:48
Bedąc teraz w Bieszczadach w okolicy Baligrodu spotkałem dwa żubry ... nie były to wielkie okazy więc do najstarszych nie należały ale było to bardzo ciekawe przeżycie bo śladów nie widziałem ... wyszedłem do nich z naprzeciwka i sie kurcze troche przestraszyłem... ale widok przepiękny :):-D
To jesteś szczęściarzem i to wielkim. Myśmy na szkoleniu nie mieli farta. Prawdę powiedziawszy nie jest mi żal, że ich nie spotkaliśmy. Wczorajszy chaszczor uświadomił mi, że one są szczęśliwsze beze mnie. Niech tam sobie spokojnie żyją. Bez ingerencji przewodników, turystów, gapowiczów. Mnie już spotkało szczęście. Mogłam je kilkakrotnie widzieć na otwartej przestrzeni. Mi to wystarczy.:-D

CIUSIEK_TiR
03-03-2008, 19:53
Masz zdecydowaną rację... Im rzadziej je spotykamy tym lepiej... ( z założeniem ze wiemy, że nie są na wymarciu:P) .... Ingerencja człowieka dużo nie pomoże, a zepsuć może bardzo wiele:)

Tak jestem szczęściarzem... właśnie nie wiem jak to się dzieje ale dość często udaje mi się je spotykać... może mnie lubią:lol::lol:8-)

klopsik
04-03-2008, 19:51
Jak ktos chce zobaczyc zubra to w sobote o 11 h pod centrum w Lesku maja byc

wojtek legionowo
04-03-2008, 23:41
Jak ktos chce zobaczyc zubra to w sobote o 11 h pod centrum w Lesku maja byc

może i można tylko po co jechać do Leska,bardzo dużą ilość żubrów widujemy w każdym przydrożnym sklepie.
Atak na poważnie to przecież my wiemy doskonale gdzie one przebywają i są,tylko nie wszystkim chce się iść po błotku i stokówkach,bo przecież samochodem tam się nie dojedzie a jak już to jakże czyściteńki samochód ciągać po błocie a myjni nie ma ,a i pks też nie dojeżdza,dupy za przeproszeniem nie chce się ruszyć lepiej objechać Bieszczady po obwodnicach,ale to lepiej i dla przyrody i dla nas

vm2301
05-03-2008, 12:46
Lepiej, lepiej.

Kiedyś, byłem jednym z pasażerów, przepłoszyliśmy stado. Widok był piękny - kilkanaście sztuk w galopie (one galopują, czy robią cóś innego?).

Ale trauma pozostała równiez u mnie. Od tamtego lata nie wjeźdżam sprzętem motorowym do żadnego lasu.
Do czego również zachęcam:)

Pozdrawiam:)

Basia Z.
05-03-2008, 15:15
Lepiej, lepiej.

Kiedyś, byłem jednym z pasażerów, przepłoszyliśmy stado. Widok był piękny - kilkanaście sztuk w galopie (one galopują, czy robią cóś innego?).

Ale trauma pozostała równiez u mnie. Od tamtego lata nie wjeźdżam sprzętem motorowym do żadnego lasu.
Do czego również zachęcam:)

Pozdrawiam:)

Mój syn też miał w zeszłym roku spotkanie z żubrem. Jechał samotnie rowerem, tą drogą wzdłuż Sanu o której było 2 dni temu w innym wątku :mrgreen: (w górę Sanu).

Było już pod wieczór, zapadał zmrok - no i właśnie na drogę wylazł mu pojedynczy żubr.
Obaj sie przestraszyli. Zdążył pstryknąć mu zdjęcie, ale wyszło bardzo marnie, bo było ciemnawo.

Jak znajdę w czeluściach swojego dysku - to wstawię.

Pozdrowienia

Basia

vm2301
05-03-2008, 21:30
Chciałbym coś tego lata "upolować". Mam chętke na kilka ładnych fotek.

I mam nadzieję, że zrobie to bez stresowania tej rogacizny;)

Na pewno pójdę, nie pojadę.

Tamten przypadek był na szutrówce używanej przez lesników, pewnie żubry i tak zdążyły sie przyzwyczaić do hałasu, ale wyrzutów sumienia nie potrafiłem sie pozbyć długo.
Po galopie pasły sie pod lasem, widok przepiękny, szkoda nie miałem wtedy aparatu.


Pozdrawiam:)

trzykropkiinicwiecej
06-03-2008, 09:52
..najgorsze są popielice..mówię Wam...

..póki co ładne stadko wylajzło mi wczoraj w okolicach Krąglicy.. żuberów oczywiście, nie popielic... ;-)

Recon
07-03-2008, 00:03
link do "troche o żubrach bieszczadzkich"
http://www.travelpolska.serwery.pl/temat-miesi-ca/ubry-w-bieszczadach-3.html

Pozdrawiam

trzykropkiinicwiecej
07-03-2008, 11:59
..kiedyś na łące w Maniowie pomyliłem stado z kopkami siana.. ech.. tylko mi się zdarzają takie jazdy... zorientowałem się jak ziemia zaczęła drżeć a kopki wstały i uciekły...

CIUSIEK_TiR
10-03-2008, 19:48
A odnośnie naszych wspaniałych bieszczadzkich żubrów... nie wiem czy zauważyliście żę w zimie w miejscach przeznaczonych na dokarmianie zwierzyny leśnej bardzo rzadko możemy ujrzeć żubry... pytanie dlaczego?

Odpowiedz jest prosta... choć jeśli ktoś zna inne przyczyny to chętnie sie dowiem czegoś nowego... ale z tego co ja sie orientuje to winowajcą tego stanu są jeżyny!!

Ogólnie żubry w swoim menu uwzględniają aż sto kilkadziesiąt, prawie 200 gatunków roślin. To zasługa ich przodków, którzy w pradawnych czasach żyli na ogromnym, bardzo zróżnicowanym obszarze całej Europy i części Azji.

Ale bieszczadzkie żubry mają prawdziwe szczęście – na ich terytorium w wielkiej obfitości rosną jeżyny. Sekret leży nie tyle w ich soczystych, smakowitych owocach, co …w liściach! To niezwykle kaloryczny pokarm. Żaden więc bieszczadzki żubr nie padł z głodu czy niedożywienia nawet przy rekordowych opadach śniegu, które tutaj należą do normy.

Nawet przy największej zamieci, podczas obfitych opadów i przy pokrywie sięgającej grubości półtora metra każdy żubr jest w stanie dostać się do tej spiżarni (kilkaset kg na hektar) i przetrwać najsroższe mrozy oraz najdłuższą nawet zimę. To „pasza bliska ideałowi” , jak twierdzą specjaliści. Dlatego bieszczadzkie żubry w minimalnym stopniu korzystają z zimowego dokarmiania. Radzą sobie same i to bardzo dobrze!

Ktoś zna jakies specyficzne zachowania bieszczadzkich żubrów?? Lucynka co powiesz na ten temat jako mój autorytet w tej dziedzinie:)

lucyna
10-03-2008, 19:53
8)Co powiem i to jako "autorytet w tej dziedzinie". Czytałam na ten temat ciekawą pracę w Rocznikach Bieszczadzkich. Były nawet porównania kaloryczności ostrężyny i innych bieszczadzkich roślin oraz obliczono "przyswajalność "jeżyny" przrez organizm żubra.

marcins
10-03-2008, 20:15
Jesionek też jest smakowity, a jeszcze bardziej dwa albo i trzy...

CIUSIEK_TiR
10-03-2008, 20:34
o widzisz:) Lucynko pamiętasz może jak się plasowała ostrężyna w tej klasyfikacji?? Tak chociaz mniej więcej?

żubr
11-03-2008, 08:07
jesionek a i owszem ...tak samo jak wiele innych gatunków drzew (np: jodła, świerk, iwa.....)...nie zapominajmy o tym, że największe "szkody od żubrów" powstają wokół sztucznych miejsc koncentracji czyli tzw. miejsc dokarmiania...w momencie gdy nie koncentruje się żubrów w jednym miejscu poprzez zimowe dokarmianie to takie kwiatki jak ten jesion są w skali całego obszaru wystepowania populacji minimalne...

marcins
11-03-2008, 17:08
Czasem mniejsze, czasem większe. Z tym koncentracjami wokół miejsc dokarmiania to nie jest tak do końca. W tym roku żubry spokojnie mogłyby się obejść bez sianokiszonki, ale mimo wszystko to tu, to tam rozwieziono baloty i straszą...

marcins
11-03-2008, 17:11
A propo szkód w lasach to największe są w uprawach modrzewia i świerka - tratuje, łamie i czochra się o drzewka, a ściślej kikuty po drzewkach. Z drzew zjadanych nabardziej niszczy jodłę i jesiona do 25 - 30 lat. Widziałem też na Gabrowym wierchu zimowe spałowanie buka przez żubry, ale to raczej ciekawostka.

CIUSIEK_TiR
12-03-2008, 23:32
A tu kilka cech które moga być ciekawostką

Pierwsza dotyczy zdolności rozróżniania rodzaju podłoża twardego (umożliwiającego bezpieczne przejście) od mokrego, bagiennego (grożącego zapadnięciem się).
Przednie kończyny stawiane są dwuetapowo: pierwszy etap to lekkie oparcie racic o podłoże, w trakcie którego następuje badanie twardości podłoża, a gdy jest ono wystarczające, to następuje drugi etap - pełnego oparcia i przeniesienia całego ciężaru ciała na tę kończynę. Cały ten proces odbywa się w ułamkach sekund. Najprawdopodobniej w przednich racicach żubra znajdują się specjalne receptory umożliwiające odbieranie i przesyłanie informacji o rodzaju podłoża.


Druga cecha dotyczy proporcji tułowia.

Żubry odkładają tkankę tłuszczową w okolicach kłębu i w tylnych partiach tułowia. Główną rolę ogrywają w tym procesie rogi, w których znajdują się receptory odbierające informacje o wielkości przestrzeni pomiędzy drzewami. Szerokość ciała żubra wyznaczona rozstawem rogów umożliwia bezproblemowe przeciskanie się przez gąszcz leśny.

Trzecia to brunatno-szara barwa sierści żubra. Jest to barwa nizinnego lasu mieszanego w zimie. Dzięki temu żubry mogą być niezauważone pomiędzy drzewami. W lecie wystarczającą ochronę przed niepożądanym wzrokiem stanowią liście krzewów i drzew


<<< A taka propo ... czy ktoś może mi napisać jak skutecznie tropić żubra... jakies wskazówki na co zwracać uwagę w lesie żeby trafić w miejsce gdzie przebywa... czasami nie po to żeby go zobaczyć ale żeby sie z nim nie spotkać warto wiedzieć takie szczegóły:) >>>

marcins
13-03-2008, 22:28
Dziś miałem farta w czasie wykonywania pochłaniających obowiazków służbowych w trakcie obchodu granic leśnictwa spotkałem trzydziesci żubrów...

trzykropkiinicwiecej
14-03-2008, 09:22
..szczęściarz....
ja w trakcie sprzątania komórki znalazłem ze 40 , ale pustych... ;-(

CIUSIEK_TiR
16-03-2008, 17:33
Lucynko ... a posiadasz może jakiekolwiek materiały, jakąś plansze występowania żubrów w Bieszczadach? Jakies skupiska, czy cos w tym rodzaju?? Prowadzono pewno badania odnośnie ich wystepowania....

marcins
16-03-2008, 17:46
Monitoring prowadzony jest na bieżąco. Co roku powstają opracowania na temat zimowego i letniego występowania oraz liczebności.

Browar
16-03-2008, 19:54
A`propos żubrów - ktoś w coś wdepnął :twisted: (wczorajsze)

Browar
17-03-2008, 19:42
Ten odbity trop w żubrzym g. to prawdopodobnie trop kuny.

Recon
17-03-2008, 22:48
chyba wdepnęła na szczęście.... będzie dlugo żyła :) Pozdrawiam

Browar
20-03-2008, 20:10
http://www.nowiny24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20080320/BIESZCZADY/866877131

20 marca 2008 - 0:01

Ukraińcy poluja na żubry
W okolicy Łokcia nad Sanem znowu ktoś urządził polowanie na żubry. Tym razem żadne zwierzę nie zginęło, ale próby nielegalnych odstrzałów są ponawiane.

Rocznie po ukraińskiej stronie może tracić życie nawet do 10 bieszczadzkich żubrów.

Kilka dni temu przez San przeszło na Ukrainę stadko bytujące w Nadleśnictwie Stuposiany. Żubry w poszukiwaniu pożywienia zimą i na przedwiośniu schodzą niżej z wyższych partii gór. Strzały słyszeli pogranicznicy oraz polski leśnik.

- Jakimś cudem nie padła ani jedna sztuka, sprawdziliśmy to dokładnie - mówi Jan Mazur, nadleśniczy ze Stuposian.

My chronimy, oni zabijają

Spłoszone zwierzęta, jakby wiedzione instynktem samozachowawczym, przekroczyły z powrotem San i znowu są bezpieczne. Stadko 24 żubrów to oczko w głowie leśników i przyrodników ze Stacji Badawczej Fauny Karpat PAN w Ustrzykach Dolnych. Dzięki ich staraniom z roku na rok przybywa tych królewskich zwierząt. Podczas niedawnej inwentaryzacji naliczono ich w Bieszczadach 270.

- To efekt wielu lat naszej ciężkiej pracy. Niestety, coraz częściej niszczony przez kłusowników ze Wschodu, którzy przy każdej nadarzającej się okazji strzelają do żubrów - mówi doc. dr hab. Kajetan Perzanowski, szef SBFK PAN.
promocja

Niewyjaśnione śledztwo

O nielegalnym polowaniu Polacy powiadomili ukraińskich przyrodników. Sprawa zabijania bieszczadzkich żubrów bulwersuje także pracowników Instytutu Ekologii Karpat we Lwowie. To właśnie oni, a zwłaszcza dr Oksana Maryskewycz próbowali wyjaśnić, kto zastrzelił w 2006 r. trzy żubry, które przeszły na Ukrainę w okolicach Łokcia. Sprawę próbowała rozwikłać lwowska prokuratura, ale sprawców nie złapano.

Strefa dla wybranych

Wiadomo, że przy granicy dzikie polowania na żubry (ale też jelenie i wilki) urządzają ukraińscy notable, nierzadko po suto zakrapianych imprezach. Oni polują dla trofeów. Inaczej tamtejsi strażnicy graniczni lub kłusownicy z okolicznych wiosek, których nie obchodzą trofea, lecz mięso.

Jak zapobiec zabijaniu bieszczadzkich żubrów?

- Na Ukrainie z nikim nie można się w tej sprawie porozumieć - twierdzi anonimowo leśnik z Lutowisk. - Strefa przygraniczna dostępna jest tylko dla wybranych, w jej obrębie nie działa żadne koło łowieckie, a polowania odbywają się na podobnych zasadach jak za PRL-u. Wówczas w okolicach Arłamowa czy Mucznego, gdzie wstęp miała tylko partyjna elita, do zwierząt strzelano z broni maszynowej.

Krzysztof Potaczała

bertrand236
20-03-2008, 21:23
Smutne i wkurzające...

Browar
20-03-2008, 21:49
Smutne i wkurzające...

Z tego co wiem,to oni tak od zawsze.

lucyna
20-03-2008, 22:23
A od zawsze. Być może wreszcie ten temat zostanie nagłośniony. Kiedyś u e-górzystów zaczęłam mówić o problemie kłusownictwa na Ukrainie. Nikt mi nie chciał uwierzyć, że żubry są po drugiej stronie, tuż przy granicy zabijane.
Czyżby nasz Ulubiony Dziennikarz stał się proekologiczny? Już nie żubry ups wilki polują na ludzi i psy ale ludzie na żubry.

Browar
20-03-2008, 22:39
Nikt mi nie chciał uwierzyć, że żubry są po drugiej stronie, tuż przy granicy zabijane.

Nie po drugiej stronie,tylko po naszej.Oni walą na naszą stronę,a potem przeciągają na swoją.

Barnaba
20-03-2008, 23:22
a ja się nie dziwię. Przypuszczam że na Ukrainie strzela się dla mięsa. I trudno to zwalczać skoro ludzie nie mają co do gara włożyć. Tępić się powinno takich co strzelą i wsiadają do auta, a kto inny sie opiekuje trofeum i odkurza w salonie.

Las od zawsze żywił ludzi i tego się nie zmieni. Jak kto potrzebuje jeść- niech je, a na pohybel tym co chcą zaimponować jakimś futrem

Browar
21-03-2008, 07:21
a ja się nie dziwię. Przypuszczam że na Ukrainie strzela się dla mięsa. I trudno to zwalczać skoro ludzie nie mają co do gara włożyć. Tępić się powinno takich co strzelą i wsiadają do auta, a kto inny sie opiekuje trofeum i odkurza w salonie.
Las od zawsze żywił ludzi i tego się nie zmieni. Jak kto potrzebuje jeść- niech je, a na pohybel tym co chcą zaimponować jakimś futrem

Szczerze mówiąc jest mi obojętne dlaczego strzela się na Ukrainie-czy dla mięsa,czy dla trofeum.Ale niech sobie strzelają na Ukrainie.Tymczasem często jest tak że strzela się zza rzeki do zwierza na naszym terytorium.Potem zapina się linkę do UAZ-a i przeciąga na drugą stronę rzeki.Ten proceder miał miejsce dawniej,zwłaszcza w zimie i z jeleniami,nie wiem jak teraz.

lucyna
21-03-2008, 07:43
a ja się nie dziwię. Przypuszczam że na Ukrainie strzela się dla mięsa.

Las od zawsze żywił ludzi i tego się nie zmieni. Jak kto potrzebuje jeść- niech je, a na pohybel tym co chcą zaimponować jakimś futrem
U nas kłusuję się także dla mięsa, dla zdobycia forsy. Po co pracować skoro opieka społeczna ofiaruje zasiłek, las wyżywi, a państwo w swoim majestacie da rozgrzeszenie. Niska szkodliwość społeczna.
Wiem, że na Ukrainie sytuacja często gęsto w niektórych domach jest dramatyczna ale wątpię aby ci głodujący kłusowali. Skąd wezmą na broń, terenówkę, a nade wszystko w jaki sposób znajdą się w zonie? Panowie dygnitarze mają przednią zabawę. Są bezkarni, bo przecież oni są służbami porządkowymi. Sami prowadzą śledztwo w swojej sprawie. Nawet u nas to się zdarza. Ale miałam na ten temat nie gadać.

CIUSIEK_TiR
21-03-2008, 10:04
Ale taka prawda... Czesto się słyszy że przy granicy słychać strzały ... defakto na początku jak zwykle mówiono że to zwykłe polowania... i oczywiscie po stronie polskiej... A jednak okazało się że strzały padają z naszej wschodniej granicy...

I dobrze mówi lucynka że mało prawdopodobne żeby Ci najbiedniejsi strzelali...też uważam że są to wysoko postawieni dygnitarze... polują dla przyjemności oczywiście dla trofeum...

To woła o pomstę do nieba a schwytanie takiego "kłusownika" to już ni ejest sprawa tak prosta...

Browar
21-03-2008, 10:12
Głównie strzelają ukraińscy "WOP-iści"

żubr
25-03-2008, 14:04
...topił tropił i wytropił...

Jadja
25-03-2008, 14:38
super :)

CIUSIEK_TiR
26-03-2008, 20:40
Uwielbiam ten widok:) cOś pięknego.. a gdzie dosżło do tak miłego spotkania?:)

marcins
26-03-2008, 20:42
A ja dziś zaliczyłem tylko świeży trop trzech żubrów nad Sukowatym.

CIUSIEK_TiR
26-03-2008, 21:03
O tak a propo:) Posiadacie jakieś (moze nawet własnie fotki) żubrzych tropów?? Fajnie by było mieć taki pogląd na tropy na różnym podłożu:)

marcins
26-03-2008, 21:20
Coś tam sie ma! Może jutro pogrzebię w kompie to zapodam...

żubr
27-03-2008, 07:54
hmmm...żubr występuje w puszczy i tam go uchwyciłem...a to kilka przykładowych tropów...

CIUSIEK_TiR
30-03-2008, 22:12
Super... zapisuje sobie... przyda się w odkrywaniu kolejnych nieznanych części lasów:) Tak a propo do Bieszczadników:) znane są jakieś informacje na temat lidera jeśli chodzi o wagę? Mowa rzecz jasna o bohaterach tego topicu czyli bieszczadzkich żubrach:)

CIUSIEK_TiR
06-04-2008, 22:49
Hejka,

mam takie małe pytanko bo na wielu filmikach możemy zobaczyć jak żubr zachowuje się gdy podejdzie do niego za blisko człowiek.

Czy możecie mi napisać co się dzieje w przypadku gdy robią to zwierzęta? Czy żubr wogóle jest w stanie przestraszyć się jakiegokolwiek mieszkańca lasu?

vm2301
11-04-2008, 22:18
Być może link na temat jesli bieszczadzka krew tam dotrze:

http://turystyka.interia.pl/news/zubry-domowe,1089472

Pozdrawiam:)

CIUSIEK_TiR
12-04-2008, 12:15
Właśnie niedawno widzialem w telewizji relacje jak żubr spokojnie sobie radzi między krowami...


Mam także małe pytanie do Bieszczadników... chcialbym się dowiedzieć jak żubr sobie radzi np gdy w polsce mamy upały w lato dochodziące do 30 stopni. Bo patrząc na jego futro to zdaje się że chłodno to mu nim nie jest...

Pyra.57
12-04-2008, 19:04
Wielbłąd też ma niezłe futro a po pustyni śmiga. Natura wie co robi i dała mu to futro nie bez powodu?
Pozdrawiam
Marek

marcins
14-04-2008, 21:04
Idziemy sobie dziś z kolegą przez las wykonując obowiązki służbowe, i idziemy...aż tu nagle u podnóża stromego zbocza porosniętego buczyną widzimy stadko wygrzewających się w wiosennym słonku żubrów. Można było sobie tylko usiąść i popatrzeć. Jeno szkoda, że żubra my nie mieli jakiego, bo w gardle zaschło z wrażenia...I jak tu pracować, kiedy nam tu ze trzydzieści żubrów się wyleguje w lesie?

Barnaba
14-04-2008, 21:07
oj tak, dobrze posiedzieć przy żubrze!!! Ja dzisiaj spotkałem koziołka. Co biorąc pod uwagę, że w środku miasta... jest nie lada spotkaniem.

Browar
26-04-2008, 15:43
http://www.nowiny24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20080425/BIESZCZADY/29674990

25 kwietnia 2008 - 18:00

Żubry z Irlandii w Bieszczadach
Dziś rano w Bieszczady przywieziono cztery żubry z Irlandii. Trafiły do zagrody aklimatyzacyjnej w Woli Michowej. Wolność odzyskają latem.

Byk Bo oraz krowy: Loes, Lynda i Evelijin pochodzą z hodowli w Fota Wildlife Park w Irlandii. W zagrodzie w Woli Michowej będą najpóźniej do końca lata. Potem zostaną wypuszczone.

- Chodzi nam o to, by zwierzęta mogły przyłączyć się do dziko żyjących żubrzych stad jeszcze przed zimową migracją na teren Nadleśnictw Baligród i Lesko - mówi doc. dr hab. Kajetan Perzanowski, szef Stacji Badawczej Fauny Karpat PAN w Ustrzykach Dolnych.

Osobniki z Irlandii sprowadzono w celu poprawy struktury genetycznej bieszczadzkiego "króla puszczy”. Podobnie było w poprzednich latach, kiedy trafiały tu żubry z ogrodów zoologicznych Skandynawii. Obecnie na obszarze RDLP w Krośnie żyje 270 tych zwierząt.

Anyczka20
27-04-2008, 13:52
No popatrz.. :) Szkoda, że nie wiedziałam, bym się z nimi transportem zabrała w Bieszczady:lol:

Już wiem, gdzie pojadę w najbliższy weekend: http://piotrslotwinski.blogspot.com/2006/08/fota-wildlife-park-jedna-z-atrakcji.html

Browar
28-04-2008, 22:08
http://www.nowiny24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20080428/BIESZCZADY/927239031

28 kwietnia 2008 - 18:28

Ministerstwo Środowiska: żubry wystarczająco chronione
Ministerstwo Środowiska na razie nie będzie interweniować na Ukrainie w sprawie nielegalnego zabijania żubrów na granicy w Bieszczadach.

Według szacunków leśników na polsko-ukraińskiej granicy w Bieszczadach kłusownicy zabijają rocznie nawet 10 żubrów. (GRZEGORZ SITKO)

Według resortu, Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Krośnie, Stacja Badawcza Fauny Karpat PAN w Ustrzykach Dolnych oraz Lwowski Instytut Ekologii Karpat wypracowały sposób postępowania w razie zagrożenie życia żubrów ze strony ukraińskich kłusowników.

- Polega na natychmiastowym telefonicznym informowaniu odpowiedniej komórki służb ochrony przyrody we Lwowie - mówi Michał Milewski, naczelnik wydziału prasowego w MŚ. - Takie postępowanie pomogło udaremnić ostatnią próbę zabicia żubrów w marcu tego roku.

Według Milewskiego, jeśli ministerstwo otrzyma z RDLP w Krośnie sygnały, że metoda się nie sprawdza, wystąpi do odpowiedników na Ukrainie o podjęcie działań w sprawie ukrócenia kłusownictwa.

Przypomnijmy, że kilkakrotnie w ciągu roku granicę na Sanie przechodzą żubry żyjące na co dzień w Nadleśnictwach Stuposiany i Lutowiska. Część nich już do Polski nie wraca - są zabijane przez chłopów z ukraińskich wiosek, tamtejszych pograniczników, a nawet, jak się przypuszcza, wysoko postawionych urzędników z resortów siłowych, którzy polują w nadgranicznej strefie.

Browar
04-05-2008, 20:08
http://www.nowiny24.pl/apps/pbcs.dll/gallery?Avis=NW&Dato=20080502&Kategori=FOTREPORTAZE&Lopenr=778918043&Ref=PH

Recon
04-05-2008, 23:37
irlandzkie szybko znajdą wspólny język z polskimi... dobrze, że już po św. Patryku ;)

Browar
26-06-2008, 21:10
http://www.nowiny24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20080626/AKTUALNOSCI/393053788

26 czerwca 2008 - 8:45

Bieszczady > Zabite żubry przy granicy
Trzy zastrzelone nielegalnie żubry znalazł w pobliżu polsko-ukraińskiej granicy Witold Polechoński, leśniczy Bieszczadzkiego Parku Narodowego. Zwierzęta skłusowano w okresie od zimy do maja tego roku.

PRZECZYTAJ WIĘCEJ

* Ministerstwo Środowiska: żubry są chronione28-04-2008
* Ukraińcy poluja na żubry20-03-2008

Na szczątki żubrów natrafiono przypadkiem podczas wykonywania prac leśnych. Leżały w odległości 800, 1100 i 1500 metrów od granicy w pobliżu wsi Sianki.

– Z całą pewnością zostały zastrzelone z broni myśliwskiej – mówi Krzysztof Krysta, strażnik Parku, który zawiadomił o znalezisku policję. – W resztkach zwierząt odnaleźliśmy naboje, a w pobliżu również łuski i opakowanie po ukraińskim jogurcie.

Zabite żubry to dwa byki w wieku 8-10 lat i 5-letnia krowa. Sprawcy wycięli z nich szynki, samicę pozbawili też łba odrąbując go siekierą.

– Wszystkie zebrane dowody świadczą o tym, że zrobili to Ukraińcy – uważa Krysta. – Polowali dla mięsa, a nie dla trofeów.


Okoliczności zabicia chronionych prawnie zwierząt wyjaśnia Komenda Powiatowa Policji w Ustrzykach Dolnych. O znalezisku zostanie też powiadomiony Instytut Ekologii Karpat we Lwowie, który przed dwoma laty naciskał na ukraińską prokuraturę, by ścigała grasujących w pasie granicznym kłusowników.

KP

Browar
03-07-2008, 06:31
http://www.nowiny24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20080702/AKTUALNOSCI/385952976


2 lipca 2008 - 12:26

Bieszczady > Wątpliwości w sprawie zabitych żubrów
Leśnicy i naukowcy z Ukrainy mają wątpliwości, czy sprawcami zabicia trzech żubrów z Bieszczadzkiego Parku Narodowego są ukraińscy kłusownicy.

– Dowody przedstawione przez Polaków nie przekonują – mówi dr Oksana Maryskewycz z Instytutu Ekologii Karpat we Lwowie.

Uczona wysnuwa taki wniosek po przeczytaniu artykułów z polskiej prasy.

– To, że do zastrzelenia żubrów wykorzystano pociski, które są w Polsce zabronione (tzw. loftki kalibru 8 mm) o niczym nie świadczy, zwłaszcza w tak niewielkiej odległości od pasa granicznego – ocenia Maryskewycz. – Również inny dowód, opakowanie po jogurcie, jest śmieszny. Przecież nikt z kłusowników nie będzie jadł śniadania 800-1100 m od granicy w czasie, kiedy trzeba uciekać, żeby nie dać się złapać straży granicznej.

Oksana Maryskewycz zwraca uwagę, że takie podejście do sprawy nie pomaga wspólnej walce z nielegalnymi odstrzałami na polsko-ukraińskiej granicy. Zarzucanie każdego przypadku kłusownictwa Ukraińcom jest nadużyciem.


Mimo że o zabitych żubrach media informują od zeszłego tygodnia, informacje na ten temat dotarły na Ukrainę dopiero wczoraj. Wśród leśników i przyrodników zawrzało, tym bardziej, że starają się oni chronić dziką zwierzynę, której liczebność w ostatnich latach poważnie się zmniejszyła. Współpracują od kilku lat m.in. z Polską Akademią Nauk, również pod kątem wprowadzenia żubrów do lasów zachodniej Ukrainy.

KP

marti
23-08-2008, 13:28
Lucyno...zanim napiszesz cokolwiek w tym temacie zaczerpnij najpierw wiedzy...bieszczadzką populację żubra można podzielić na dwie subpopulacje: wschodnią i zachodnią...a całość tak by było śmiecznie jest częścią metapopulacji karpackiej...w Nadl. Brzegi Dolne od dobrych 8 lat nie ma żubrów...i prosił bym o nie powtarzanie bzdurek o tym, że żubr może być groźny dla człowieka...a co do tego gdzie go można spotkać to: "żubr występuje w puszczy"

Tylko z opowisci wiem, ze Zubr zaatakowal mojego kolege w bieszczadach. byl to pojedynczy osobnik, ktory zablokowal przejscie mojemu koledze, niechcial go przepuscic by mogl isc dalej, ale wszystko skonczylo sie dobrze:)

vm2301
23-08-2008, 16:29
zaatakowal mojego kolege w bieszczadach. byl to pojedynczy osobnik, ktory zablokowal przejscie mojemu koledze, niechcial go przepuscic by mogl isc dalej, ale wszystko skonczylo sie dobrze:)

:mrgreen::twisted:

Zarąbista historia.

Napisz więcej szczegółów koniecznie.

A gdzie mu to przejście zablokował? I dlaczego nie mógł żubra ominąć?
A jakich argumentów kolega używał, by ten go jednak puścił?
A co oznacza, że go zaatakował?
I co oznacza ten happy end? Kolega go przekonał/pokonał?

Pozdrawiam i czekam na szczegóły:)

Jabol
23-08-2008, 17:00
Oj VM...Z historii tej można łatwo wydedukować, że incydent ten miał miejsce na terenie BPN. Żuber zajmował cała szerokość szlaku a kolega był świadom że złamałby prawo i stworzyłby ogromna presję antropogeniczną na lokalne ekosystemy. Myślę że za pomocą sapnięć parsknięć i mowy ciała jakoś sie dogadali i żuber zrobił zgrabny unik biodrem robiąc wystarczająco duzy przesmyk dla wędrowca...

vm2301
23-08-2008, 17:27
Unikam dedukowania, bo się jeszcze okaże, że wyniki mojej dedukcji nijak się mają do typowych zachowań głoszonych przez autorytety...a wtedy ...wstyd;)

A może trza sparafrazować to magiczne zaklęcie na psy pasterskie i krzyknąć "ku krzakom ku*** ku krzakom", a one, znaczy te żubry, odchodzą?

No i to nie wyjaśnia wcale dlaczego ten żuber nie chciał go puścić.
Ten kolega tak źle wyglądał, czy jak? Może ta krowa, czy ten krów był wredny?

Pozdrawiam:)

PS Marti, Ty się tylko nie denerwuj, jeno pisz;)

marti
24-08-2008, 10:15
:mrgreen::twisted:

Zarąbista historia.

Napisz więcej szczegółów koniecznie.

A gdzie mu to przejście zablokował? I dlaczego nie mógł żubra ominąć?
A jakich argumentów kolega używał, by ten go jednak puścił?
A co oznacza, że go zaatakował?
I co oznacza ten happy end? Kolega go przekonał/pokonał?

Pozdrawiam i czekam na szczegóły:)

Tak, napewno duzo w tym prawdy co mowi Jabol.Prawdopodobnie byl to rewir Zubra i nie chcial mojego kolegi przepuscic. z tego co pamietam jak kolega mi opowiadal, to Żuber i kolega stali naprzeciw siebie jakies 50m.Kolega, zalozmy, chcial Żubera obejsc w prawo, a Żuber szedl w swoje lewo, czyli nie chcial dopuscic do przepuszczenia kolegi. Skonczylo sie tak, ze Żuber zblizyl sie do kolegi na wyciagniecie reki, ale dzielilo ich podobno drzewo. No i wtedy bylo krucho, bo ani w w tą ani w tamtą:) Rozrzucil mu kolega wkoncu jakies resztki chleba, i Żuber sie tym zajal, a kolega powolnym krokiem sie oddalil:) Byc moze byl to ktorys z tych Żuberow sprowadzonych z jakiegos ogrodu zoologicznego w Bieszczady, dla wzmocnienia populacji. Pozdrawiam

WUKA
24-08-2008, 11:53
ŻUBR i ŻUBRÓW-na litość boską!Co to za NOWOMOWA!

lucyna
24-08-2008, 12:18
Witaj Marti na forum. Ciekawa, niecodzienna historia przydażyła się Twojemu koledze. Chyba miał okazję spotkać niepospolitego żubera czyli Pubala vel Ciulika.

Coś mi się zdaje, że powstaje nowa legenda bieszczadzka. Ja i Żuber.

Jabol
24-08-2008, 12:18
Ja litości nie mam i mówię jak mi ochota przyjdzie, najwyżej ktos nie zrozumie ;-0

WUKA
24-08-2008, 14:25
No to mówta jak chceta!

marti
26-08-2008, 21:29
Jutro ruszam w Bieszczady:) Moze przywioze jakies nowiny:)!!!Pozdrawiam wszystkich!!!!

WUKA
26-08-2008, 22:07
Rozumiem,że "śladami bieszczadzkich żubrów"????

Browar
14-09-2008, 19:56
http://www.nowiny24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20080914/AKTUALNOSCI/421469070

AKTUALNOŚCI
14 września 2008 - 13:45
Cisna > Naukowcy i leśnicy o żubrach
Ponad stu specjalistów z Europy weźmie udział w międzynarodowej konferencji „Żubr w sieci natura 2000”. Rozpocznie się w poniedziałek w Cisnej.

Przyjazd potwierdziły przyrodnicze sławy z Czech, Niemiec, Słowacji, Rosji, Rumunii, Ukrainy i Szwecji.

Sesję otworzy Stanisław Kowalewski, były szef Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Krośnie. Oprócz niego wystąpienia będą mieć specjaliści badający żubry: Kajetan Perzanowski, Wanda Olech, Jan Raczyński, Małgorzata Krasińska, Zbigniew Krasiński (Polska), Stefan Pćola i Josef Gurecka (Słowacja), Ivan Mizin (Rosja), Ivan Parnikoza (Ukraina), Rainer Glunz (Niemcy) oraz Tommy Svensson (Szwecja).

- Te obrady będą najważniejszym akcentem obchodzonego właśnie Roku Żubra w Bieszczadach – mówi Edward Marszałek, rzecznik RDLP w Krośnie.

W Cisnej odbędzie się promocja książki Kajetana Perzanowskiego i Edwarda Marszałka „Żubr przywrócony górom”. Drugiego dnia konferencji (16 września), będzie wycieczka do zagrody kwarantannowej dla żubrów, gdzie przebywają zwierzęta przywiezione ze Szwecji, Irlandii i Niemiec. Jeszcze w tym roku wyjdą na wolność.

KP

Browar
13-10-2008, 22:26
http://www.nowiny24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20081013/AKTUALNOSCI/628548131

AKTUALNOŚCI
13 października 2008 - 17:07
Bieszczady > Żubry po aklimatyzacji wyszły na wolność
Osiem żubrów przebywających w zagrodzie adaptacyjnej w Nadleśnictwie Komańcza wypuszczono na wolność. Dołączą do stada swoich dzikich pobratymców bytujących w masywie Chryszczatej i Wołosani.

Tuż po opuszczeniu zagrody adaptacyjnej żubry pogalopowały w las.
Młode żubry (mają od 2 do 4 lat) przywieziono latem w Bieszczady z Irlandii, Niemiec i Szwecji. Mają wzbogacić wciąż ubogą pulę genetyczną bieszczadzkich żubrów.

Krowy Loes, Linda, Evelijin i Valballa oraz byki Bo, Wampir, a także młode byczki bez imion, lecz oznaczone numerami wyszły z zagrody 10 października.

Akcję koordynowali leśnicy, lekarz weterynarii oraz naukowcy ze Stacji Badawczej Fauny Karpat PAN.

- Wiemy, że w pobliżu znalazło się duże stado dzikich żubrów, dlatego uznaliśmy, że to najlepszy moment, by przybysze z Zachodu do niego dołączyli - mówi Wojciech Szepieciński, pełniący obowiązki szefa Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Krośnie. - To już kolejne wysiedlenia dokonywane w ramach programu restytucji tego gatunku prowadzonego od 2002 r.
promocja

Jesienią żubry zaczynają gromadzić się w większe stada i schodzić w niższe partie gór. Wraz z nastaniem zimy częściej będą odwiedzać miejsca, w których leśnicy przygotowali dla nich zapasy karmy.

Obecnie w Bieszczadach żyje ok. 280 tych królewskich zwierząt. Są pod ochroną.

KP

Zefir
12-12-2008, 20:12
Taki mały off top...
http://forum.bocian.org.pl/viewtopic.php?p=56015#56015

Źródło pierwotne:
http://www.bialystok.lasy.gov.pl/suprasl/index.php?pid=nadle_supra__gospo_lowie&np=2

Symbol ochrony przyrody za 30.000 zł....odstrzelony...
Nie ważne czy stanowił "element re produkcyjnie bezwartościowy". Jeśli tak - odstrzelić za darmo i przekazać do jakiegoś uniwersytetu , stacji badawczej, itp.
A tak odstrzelił go mysliwy.
Zresztą proszę zobaczyć zdjęcie...przypominają mi się "safari" rodem z XIX wieku.

Teraz każdy pretekst bedzie dobry do "komercyjnego odstrzału" ???

vm2301
12-12-2008, 21:29
Ustrzelić takiego wielkiego zwierzaka, co to się ludzi nie boi,a wręcz przeciwnie lgnie do nich, z pomocą odpowiedniego sprzętu z którym to można i pincet dioptrii mieć w plecy - ale radość...i jeszcze płacić 30k,,,hehehe biedny ten gość, co to satysfakcję musi za taka cenę kupować...szkoda mi go

Zefir
13-12-2008, 09:32
Idea to idea. Wiem,że biznes rządzi wszystkim a kasa to kasa, ale żubr co jak co to symbol ochrony przyrody w Polsce. Podarowaliby sobie chociaż prezentowanie tego zdjęcia na stronie www.
Bo to gorszy dzieci ;) i nie tylko...

Zefir
13-12-2008, 13:40
A czasami do zwierząt na terenach chronionych można postrzelać sobie za darmochę:
http://www.wspolczesna.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20081208/REG05/161635358



-----------------------------

Browar
02-07-2009, 18:43
http://www.nowiny24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20090702/BIESZCZADY/154266668

Przybywa żubrów w Karpatach. O kolejne sześć wzbogaciła się Ukraina
Krzysztof Potaczała

Dzięki polskim przyrodnikom na Ukrainę przywieziono z Niemiec sześć żubrów. To kolejny etap realizacji międzynarodowego projektu ochrony tego gatunku w Europie Środkowo-Wschodniej.

Żubry trafiły do zagrody aklimatyzacyjnej w Beskidzie Skoliwskim. Będą tam przebywać najpewniej pół roku, później wyjdą na wolność.

- Spełniły się nasze marzenia, bo o żubry staraliśmy się od dłuższego czasu - mówi dr Oksana Maryskewycz z Akademii Nauk Ukrainy we Lwowie. - Plan ochrony króla puszczy w naszym kraju realizowany jest przy pomocy polskich leśników i przyrodników. Obecnie na całej Ukrainie żyje około 300 żubrów, jednak w karpackiej części zaledwie kilka.


W minioną środę w Krośnie spotkali się przedstawiciele międzynarodowej komisji hodowlanej do spraw żubra. Ma ona opracowywać propozycje działań dla większej ochrony żubrów w Karpatach. Poszczególne stada będą m.in. monitorowane pod względem liczebnym i zdrowotnym.

- To bardzo istotne z uwagi na planowane tworzenie korytarzy ekologicznych, którymi zwierzęta będą się przemieszczać, oczywiście także przez granice państw - tłumaczy doc. dr hab. Kajetan Perzanowski, szef Instytutu Zoologii Karpat PAN w Ustrzykach Dolnych.


Projekt restytucji żubra w Karpatach obejmuje Polskę, Ukrainę, Słowację i Rumunię. W polskich Karpatach żubry żyją obecnie tylko w Bieszczadach (ok. 300 osobników), ale niewykluczone, że kolejne sztuki będą zasiedlane również w Beskidzie Niskim.

rafcinek
14-07-2009, 21:53
Widziałem takiego pana Żubra z rodzinką jak wywala świerki z korzeniami .

żubr
20-07-2009, 08:36
Widziałem takiego pana Żubra z rodzinką jak wywala świerki z korzeniami .

Kolejna bajeczka.
Te "świerki z korzeniami" to zaledwie drągowina, bądź zwykły podrost czy jak je tam zwał te "samozjebki" (czyt. samosiejki) czy sadzonki.

żubr
03-08-2009, 10:19
A takie małe uaktualnienie tych śladów...

marcins
05-08-2009, 22:12
Obce? Ciekawe jacy znawcy? Bo ja twierdze,że raczej przywrócone...temat do dyskusji kieruje do wątku o żubrach.

No niby przywrócone, ale to już nie te bieszczadzkie żubry, tylko mieszańce białowiesko-kaukaskie, co chyba wszyscy znawcy przyjmują. Więc nie wiem czy są jacyś znawcy co twierdzą, że rodzime bieszczadzkie żubry mamy ;) Zwierz ładny i uroku dodający, ale czy rodzimy? Oczywiście nie traktujcie tego jako krytyki programu wprowadzenia-restytucji żubrów tylko raczej jako ogólnozoologiczne rozważania na temat rodzimości fauny Bieszczadów. To trochę tak jak z rysiem w Kampinosie - tyle tylko, że w przypadku żubra nie było innego wyjścia, a w przypadku rysia w Kampinosie po prostu zaszalano. No i tu jest problem, co jeszcze jest ochroną in situ, a co już ochroną ex situ. Restytucja to przywrócenie czegoś, co było, a żubr w takiej postaci jakiego mamy w Bieszczadach to nie ten żubr, który kiedyś tu występował. Co podkreślam nie oznacza, że być go tu nie powinno. Zresztą tak przyglądając się naszym polskim stadkom to te bieszczadzkie najdziksze wrażenie robią i nie ma to jak z rana robotę zacząć od posiedzenia w lesie z widokiem na żubry.

żubr
06-08-2009, 08:31
Genetycznie Marcinie, genetycznie...

marcins
06-08-2009, 16:55
Jasna rzecz, że genetycznie.

Browar
22-09-2009, 16:19
http://www.nowiny24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20090922/BIESZCZADY/786337128

Bieszczadzkie żubry już czują nadchodzące zimno
Krzysztof Potaczała

Jutro (23 września), zaczyna się astronomiczna jesień. Zmiany dobrze wyczuwają bieszczadzkie żubry – zachowują się tak, jakby wkrótce miały nadejść mrozy.

– Można już zaobserwować przymiarki do zimowych migracji – mówi przyrodnik Maciej Januszczak.

Prowadzi on badania żubrów w Bieszczadach. Kilka dni temu podglądał te zwierzęta w okolicach Baligrodu.

– Zauważyłem, że powoli zaczynają schodzić w niżej położone partie gór, ale nie jest to jeszcze główna migracja – relacjonuje Januszczak. – Ta każdego roku następuje zwykle dopiero po dwóch gwałtownych spadkach temperatury. Czasem do żubrzych wędrówek wystarczy mróz, a czasem dopiero śnieg. Tu nie ma reguły.


Jesienią i początkiem zimy w niższe rejony schodzą także żubry bytujące na co dzień w Nadleśnictwie Stuposiany i Bieszczadzkim Parku Narodowym.

Nie migruje natomiast stado z okolic Tworylnego w Nadleśnictwie Lutowiska, które znajduje w tej dzikiej dolinie dostatecznie dobre warunki do przetrwania zimnych miesięcy. W dużej mierze dzięki leśnikom, którzy regularnie każdej zimy dokarmiają wszystkie bieszczadzkie żubry.


We wrześniu u żubrów występuje jeszcze rozpoczęta w sierpniu ruja. Zwierzęta łączą się w tym czasie w większe stada niż zwykle. Młode przyjdą na świat po 265 dniach.
W Bieszczadach żyje obecnie blisko 300 żubrów.

Browar
18-10-2009, 22:31
http://www.nowiny24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20091018/BIESZCZADY/959881985

Żubry wędrują z południa Bieszczadów w okolice Czarnej i Ustrzyk
Krzysztof Potaczała

Po sześciu latach nieobecności, na teren Nadleśnictwa Ustrzyki Dolne wracają żubry. Pojedyncze młode byki obserwowali już leśnicy i przyrodnicy z Polskiej Akademii Nauk.


- To ważna wiadomość, bo tych królewskich zwierząt nie było w tym rejonie od 2003 r. – cieszą się w PAN.


Wcześniej żyło tu stadko 15 żubrów. Bytowały głównie w masywie Żukowa i w okolicach Paniszczewa w gminie Czarna, gdzie miały doskonałe warunki do życia. Pojawiła się jednak gruźlica – żubry zaraziły się od bydła domowego, korzystającego z tych samych pastwisk. Kilka szybko padło, inne trzeba było odstrzelić, by nie zainfekowały żubrów z sąsiedniego Nadleśnictwa Lutowiska.


- Od tego czasu zagruźliczony teren był regularnie badany – mówi doc. dr hab. Kajetan Perzanowski, szef Stacji Badawczej Fauny Karpat PAN w Ustrzykach Dolnych. – Przez kilka lat stwierdzaliśmy tam ogniska gruźlicy, nawet trzy lata temu u bydła domowego w Daszówce. Obecnie, według najnowszych danych weterynaryjnych, obszar jest "czysty”.


Perzanowski ma nadzieję, że z gruźlicą wreszcie udało się wygrać. – To bardzo istotne w kontekście pojawienia się w Nadleśnictwie Ustrzyki Dolne kilku młodych byczków. One przywędrowały z południa Bieszczadów i niewykluczone, że za nimi pójdą pojedyncze samice – tłumaczy.

Jeśli tak by się stało, zaistniałaby szansa na odbudowę stada w tym rejonie. To również jeden z elementów budowy karpackiej populacji żubra na polsko-ukraińsko-słowackim pograniczu. Niedawno, dzięki dużej pomocy Polskiego Stowarzyszenia Miłośników Żubrów, do Beskidu Skoliwskiego na Ukrainie przywieziono z Niemiec 6 żubrów. To nie dalej jak 30 km od polskiej granicy.


- Zwierzęta trafiły do zagrody aklimatyzacyjnej, mniej więcej za pół roku wyjdą na wolność i rozpoczną życie w dzikim środowisku – opowiada doc. Perzanowski.

Recon
25-10-2009, 19:54
Bieszczadzkie żubry zaczęły schodzić do zimowych ostoi

Krzysztof Potaczała
Po niedawnych gwałtownych opadach śniegu żubry zaczęły wędrówkę do niżej położonych terenów. Tam łatwiej o pokarm, więc zwierzęta spędzą w dolinach nad Sanem całą zimę.
http://www.nowiny24.pl/apps/pbcsi.dll/bilde?Site=NW&Date=20091025&Category=BIESZCZADY&ArtNo=893501086&Ref=AR&border=0&MaxW=280 (http://www.nowiny24.pl/apps/pbcs.dll/misc?url=/templates/zoom.pbs&Site=NW&Date=20091025&Category=BIESZCZADY&ArtNo=893501086&Ref=AR) (Fot. Grzegorz Sitko)

Przemieszczanie się stad żubrów potrwa nawet kilka tygodni. W tym czasie będą korzystać z naturalnego pokarmu, którego w lesie wciąż pod dostatkiem.

– Szczególnie cenią sobie owoce buka – mówi Edward Marszałek, rzecznik Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Krośnie.

Gdy znowu spadnie śnieg i ściśnie mróz, leśnicy zaczną dokarmiać żubry, podobnie jak inne dzikie zwierzęta. Przygotowano już wiele ton siana, marchwi, buraków i kukurydzy. Żubry to wytrwałe zwierzęta, jednak kiedy pokrywa śniegu jest bardzo wysoka, również im trudno wygrzebywać naturalny pokarm.

W Bieszczadach żyje obecnie około 300 żubrów, głównie w Nadleśnictwach Komańcza, Baligród, Lutowiska, Stuposiany oraz w Bieszczadzkim Parku Narodowym.

http://www.nowiny24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20091025/BIESZCZADY/893501086

marcins
04-11-2009, 20:29
Kilka ujęć kolegi na bieszczadzkie żubry:

http://www.karpaty.travel.pl/galeria/thumbnails.php?album=36

Misieg
12-01-2010, 08:40
W Bieszczadach powstanie pokazowa zagroda z żubrami

Krzysztof Potaczała
W Mucznem w Bieszczadach zbudowana zostanie pokazowa zagroda z żubrami. Turyści będą mogli podziwiać królewskie zwierzęta ze specjalnych balkonów być może jeszcze w tym roku.
http://www.nowiny24.pl/apps/pbcsi.dll/bilde?Site=NW&Date=20100111&Category=BIESZCZADY&ArtNo=872676257&Ref=AR&border=0&MaxW=500 (http://www.nowiny24.pl/apps/pbcs.dll/misc?url=/templates/zoom.pbs&Site=NW&Date=20100111&Category=BIESZCZADY&ArtNo=872676257&Ref=AR) (FOT. KRZYSZTOF POTACZAŁA)

Budowa rozpocznie się wiosną lub latem. Są już zagwarantowane pieniądze. Unia Europejska dała ok. 700 tys. zł, ale to nie jedyne źródło finansowania.

W utworzenie zagrody zaangażowane są m.in. Lasy Państwowe, Bieszczadzki Park Narodowy oraz naukowcy na czele z prof. Wandą Olech ze Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie. Kluczową postacią jest również doc. dr hab. Kajetan Perzanowski, szef Instytutu Zoologii PAN w Ustrzykach Dolnych, koordynator międzynarodowego programu restytucji żubra w Karpatach.

- Chcemy zrobić cos naprawdę ekstra – mówi Jan Mazur, szef Nadleśnictwa Stuposiany, na którego terenie znajdzie się pokazowa zagroda. – Bo to nie chodzi o samą zagrodę, o pstrykanie zdjęć żubrom, ale o projekt mający szersze znaczenie edukacyjne.

Na czym ma polegać? Otóż w Mucznem, w hotelu nadleśnictwa (obecnie dzierżawionym przez prywatnego przedsiębiorcę) powstanie Centrum Dydaktyki Przyrodniczo-Leśnej. To tutaj turyści będą zdobywać wiedzę o przyrodzie Bieszczadów uczestnicząc w zajęciach teoretycznych i praktycznych w terenie.

- Dzisiaj rola leśników w ochronie przyrody jest tak duża, że nie sposób jej pomijać – tłumaczy Mazur. – Ludzie powinni wiedzieć, że nie zajmujemy się jedynie wycinką drzew i ich sadzeniem, jak wciąż powszechnie się uważa, ale robimy też wiele innych rzeczy. Warto też zwrócić uwagę, że w tym kontekście ściśle współpracujemy z samorządami i sołectwami.

Zagroda ma mieć 4 ha powierzchni. Żubry (3 lub 4) będą przebywać w warunkach jak najbardziej zbliżonych do naturalnych. Nie zabraknie im ani miejsca, ani drzew, ani wodopoju, bo zagroda zostanie usytuowana obok potoku. Turyści będą mogli podziwiać królewskie zwierzęta ze specjalnych balkonów.

Na tyłach zagrody pokazowej powstanie także zagroda aklimatyzacyjna dla żubrów sprowadzonych w Bieszczady celem zasilenia miejscowego stada wolnościowego. Po kilkumiesięcznej kwarantannie takie osobniki (samce) będą wypuszczane do lasu. To zresztą nic nowego – leśnicy i przyrodnicy zajmują się tym od kilku lat. Dzięki ich pracy w Bieszczadach żyje dziś na wolności blisko 300 żubrów.

Nadleśnictwo Stuposiany ma też inne plany, na przykład budowę trasy do biegów narciarskich. Spacery na nartach po tak wyjątkowej okolicy to marzenie wielu przyjezdnych, ale i miejscowych. Żeby zatrzymać turystów na dłużej trzeba też wyremontować hotel w Mucznem. Ten sam, w którym w latach 70. sypiali przyjeżdżający tu na polowania Piotr Jaroszewicz i Edward Gierek. – Wymaga wielu nakładów, ale to musi się udać – podkreśla Jan Mazur.


nowiny24.pl

vm2301
12-01-2010, 14:22
Muczne Safari Park...światowo się robi coraz bardziej;) Znak czasów...

Marcin
19-03-2010, 20:10
Gruźlica zaatakowała bieszczadzkie żubry. Trzeba będzie je zabić!

Krzysztof Potaczała

Bieszczadzkie żubry ze stada bytującego w dolinie Sanu zapadły na gruźlicę. Na razie chorobę potwierdzono u siedmioletniej samicy, ale zapewne to nie ostatni przypadek.

(FOT. ARCHIWUM)

Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Krośnie już podjęła odpowiednie kroki, by szczegółowo zbadać sytuację żubrów i nie dopuścić do rozprzestrzenienia się ogniska epidemii na inne części bieszczadzkich lasów.

- Stado, z którego pochodziła padła sztuka zostało poddane obserwacji – mówi Edward Marszałek, rzecznik RDLP w Krośnie. – Na wniosek leśników, uzgodniony z naukowcami, Generalny Dyrektor Ochrony Środowiska wydał zgodę na odstrzał sześciu żubrów z doliny Sanu. W pierwszej kolejności będą odstrzeliwane te, które wykazują objawy choroby. Zwierzęta zostaną zbadane właśnie pod kątem gruźlicy.

Zdaniem Edwarda Balwierczaka, dyrektora RDLP w Krośnie, eliminacja sześciu żubrów nie wpłynie na stan populacji. Rokrocznie w Bieszczadach przychodzi na świat 30 młodych.

Gruźlica już raz zaatakowała króla puszczy w Bieszczadach. Było to w latach 1996-2001. Wówczas w Nadleśnictwie Brzegi Dolne (dzisiaj Ustrzyki Dolne) trzeba było zabić 15 żubrów.

http://www.nowiny24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20100319/BIESZCZADY/900869415

Marcin
04-04-2010, 13:17
W Bieszczadach zastrzelono trzy żubry. Najpewniej były zdrowe

Krzysztof Potaczała

Myśliwi odstrzelili już trzy spośród sześciu przeznaczonych do eliminacji bieszczadzkich żubrów. Najpewniej nie były zarażone gruźlicą.

(Fot. Archiwum RDLP Krosno)

Zabito żubry w wieku 4, 10 i 20 lat bytujące na terenie Nadleśnictwa Lutowiska. Wstępne oględziny przeprowadzone przez powiatowego lekarza weterynarii w Ustrzykach Dolnych nie wykazały, by zwierzęta chorowały.

- To bardzo dobra informacja – mówi Marek Marecki, zastępca dyrektora Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Krośnie. – Pozwala nam ona wierzyć, że zagrożenie epidemią wśród rozpraszających się obecnie stad będzie maleć. Nie możemy jednak na razie nic powiedzieć o stanie zdrowotnym żubrów z Nadleśnictwa Stuposiany, gdzie dotąd nie udało się odstrzelić ani jednej sztuki.

To właśnie w tym nadleśnictwie, w okolicach Tarnawy Niżnej, znaleziono niedawno padłą samicę żubra. Badania weterynaryjne wykazały, że cierpiała na gruźlicę. Eliminacja sześciu żubrów ma pomóc w ustaleniu, czy choroba trawi także inne osobniki tego gatunku.

Próbki pobrane z tusz trzech zabitych żubrów zostaną poddane badaniom laboratoryjnym w Instytucie Weterynarii w Puławach. Posłużą one także do analiz genetycznych, by poszerzyć wiedzę o strukturze genetycznej bieszczadzkiej populacji króla puszczy.

W Bieszczadach żyje 300 żubrów.

Jeszcze nigdy porażka nie była tak spektakularnym sukcesem...

http://www.nowiny24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20100403/BIESZCZADY/486146577

joorg
04-04-2010, 18:04
Jeszcze nigdy porażka nie była tak spektakularnym sukcesem...

http://www.nowiny24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20100403/BIESZCZADY/486146577
Marcin, czy jesteś tak bardzo biegły w tej dziedzinie, że tak sądzisz?
Jeżeli nie,... to nie foruj osądzających opinii, łatwo jest krytykować tak sobie dla zasady, nie znając się na tym.
ps. lepiej odstrzelić trzy,(jeżeli człowiek już raz w przyrodę się "wmieszał') niż miało by się zarazić 100 ..nie myślisz?

Marcin
07-04-2010, 20:25
Marcin, czy jesteś tak bardzo biegły w tej dziedzinie, że tak sądzisz?
Jeżeli nie,... to nie foruj osądzających opinii, łatwo jest krytykować tak sobie dla zasady, nie znając się na tym.
ps. lepiej odstrzelić trzy,(jeżeli człowiek już raz w przyrodę się "wmieszał') niż miało by się zarazić 100 ..nie myślisz?

Fakt... nie jestem specjalistą w tej dziedzinie... Dlatego zadaje pytanie do specjalistów: czy tych żubrów nie można było po prostu uśpić i sprawdzić na żywym organizmie czy nie są chore?

bertrand236
07-04-2010, 21:42
Fakt... nie jestem specjalistą w tej dziedzinie... Dlatego zadaje pytanie do specjalistów: czy tych żubrów nie można było po prostu uśpić i sprawdzić na żywym organizmie czy nie są chore?

Dokładnie to samo sobie pomyślałem... Obym się mylił, ale mi wygląda na to, że bardziej niż o żubry o kasę chodziło...Jeżeli nie mam racji to z radością i wstydem odszczekam.
Pozdrawiam

taxus10
08-04-2010, 17:45
badanie na gruźlicę nie jest takie proste i nie da się tego zrobić w 5 minut, nie wystarczy pobranie krwi i już "po robocie " gdyby to było takie proste to na pewno by tak zrobili

Marcin
08-04-2010, 17:55
badanie na gruźlicę nie jest takie proste i nie da się tego zrobić w 5 minut, nie wystarczy pobranie krwi i już "po robocie " gdyby to było takie proste to na pewno by tak zrobili

To co trzeba w takim razie zrobić żeby tą grypę wykryć?
Odpowiedzi na to pytanie zabrakło w artykule i po całym necie szerzą się wątpliwości co do zasadności tego odstrzału.

bartolomeo
08-04-2010, 18:34
Szukałem troszkę tej zażartej dyskusji w całym necie i zauważyłem inne intrygujące zjawisko. Niech przykładem będzie artykuł pt. "Rzeszów: Odstrzelono trzy żubry. U zwierząt stwierdzono gruźlicę", w treści którego pojawia się m.in. taki fragment: "Wstępne oględziny [...] wykazały, że zwierzęta były zdrowe". Ciekawe tym bardziej, że większość internautów czyta w sieci wyłącznie nagłówki i wytłuszczone streszczenia. Ja chyba zacznę czytać artykuły z sieci w całości :mrgreen:

PS. Nie podaję linka, bo znalazłem kilka w ten sposób skonstruowanych notek.

Marcin
08-04-2010, 19:07
Szukałem troszkę tej zażartej dyskusji w całym necie i zauważyłem inne intrygujące zjawisko. Niech przykładem będzie artykuł pt. "Rzeszów: Odstrzelono trzy żubry. U zwierząt stwierdzono gruźlicę", w treści którego pojawia się m.in. taki fragment: "Wstępne oględziny [...] wykazały, że zwierzęta były zdrowe". Ciekawe tym bardziej, że większość internautów czyta w sieci wyłącznie nagłówki i wytłuszczone streszczenia. Ja chyba zacznę czytać artykuły z sieci w całości :mrgreen:

PS. Nie podaję linka, bo znalazłem kilka w ten sposób skonstruowanych notek.



gazeta z twojego rodzinnego miasta ma forum:
http://forum.nowiny24.pl/W-Bieszczadach-zastrzelono-trzy-zubry-Najpewniej-byly-zdrowe-t30313.html

a z mojego sąsiedniego miasta takie bluzgi:
http://esanok.pl/?ak=news_c&pan=n&dod=artykul&var_id=9090&wroc=index

prawdę mówiąc tzw.: poziom onetu..., ale czemu nie ma jakiegoś sprostowania...?

Jankiel
13-04-2010, 18:01
Jak mnie badali na gruźlicę to mnie prześwietlali... Skoro nie ma informacji w Internecie to należy porozmawiać z lekarzem weterynarii (i to nie od zwierząt małych). Badanie krwi nie jest, oględnie mówiąc, podstawą przy stwierdzaniu gruźlicy.

Szczepan Ł.
13-04-2010, 18:29
Pod tym linkiem możecie sobie przeczytać o zasadach postępowania w przypadku podejrzenia gruźlicy u bydła:
http://lex.pl/serwis/du/2004/2585.htm
Żubry to praktycznie "to samo" - niewielkie różnice anatomiczne nie mają w tym przypadku większego znaczenia.

Marcin
13-04-2010, 19:29
Pod tym linkiem możecie sobie przeczytać o zasadach postępowania w przypadku podejrzenia gruźlicy u bydła:
http://lex.pl/serwis/du/2004/2585.htm
Żubry to praktycznie "to samo" - niewielkie różnice anatomiczne nie mają w tym przypadku większego znaczenia.

dzięki


RODZAJE PRÓB ORAZ SPOSÓB ICH POBIERANIA I WYSYŁANIA DO BADAŃ DIAGNOSTYCZNYCH

1. Do badań diagnostycznych pobiera się:
1) wycinki chorobowo zmienionych narządów i organów miąższowych, takich jak: płuca, wątroba, śledziona wraz z okolicznymi węzłami chłonnymi - w przypadku uboju, padnięcia lub zabicia bydła, które wykazywało dodatni wynik w teście tuberkulinowym;
2) węzły chłonne: okołogardzielowe, oskrzelowe, śródpiersiowe, nadwymieniowe, kąta żuchwy, krezkowe oraz wnęki wątroby - w przypadku braku zmian chorobowych oraz w przypadku zabicia bydła, które wykazywało dodatni wynik w teście tuberkulinowym.
2. Każdą próbę pobranego materiału pakuje się i transportuje z zachowaniem szczególnych środków ostrożności.
3. Do badań diagnostycznych pobiera się próby tkanek bydła zabitego, poddanego ubojowi lub padłego. Podczas pobierania prób należy zachować szczególne środki ostrożności oraz stosować ogólne przepisy bezpieczeństwa i higieny pracy.
4. Miejsca, z których są pobierane próby:
1) nie powinny być odkażane, ze względu na możliwość inaktywowania czynnika zakaźnego nawet przez nieznaczną ilość produktu biobójczego;
2) oczyszcza się lub płucze wodą bez detergentów i produktów biobójczych.
5. Próby pobiera się czystymi, jałowymi narzędziami, najlepiej jednorazowego użytku.
6. Każdą próbę umieszcza się w mocnym, sterylnym, szklanym lub plastikowym pojemniku, zamykanym szczelnym przykryciem zabezpieczającym przed wyciekiem zawartości. Przykrycie okleja się dookoła wodoodporną taśmą samoprzylepną.
7. Powierzchnię zewnętrzną pojemnika po jego zamknięciu odkaża się, a następnie płucze się czystą wodą i osusza.
8. Każdy pojemnik zaopatruje się w etykietę zawierającą opis zwierzęcia i jego numer identyfikacyjny, rodzaj próby, datę i miejsce jej pobrania, imię i nazwisko oraz adres posiadacza zwierzęcia.
9. Miejsce, w którym pobierano materiał zakaźny, po zakończeniu tych czynności oczyszcza się i odkaża, a pozostałe części zwłok bydła usuwa się w sposób uniemożliwiający szerzenie się choroby.
10. Próby zapakowane w sposób określony w ust. 6 umieszcza się w kontenerze, mocnym kartonie lub drewnianym pudełku i transportuje do laboratorium w temperaturze 4 °C. Dopuszcza się transport zamrożonych prób.
11. Do każdej przesyłanej próby dołącza się dokument, w formie pisma przewodniego, w którym podaje się w szczególności:
1) imię i nazwisko oraz adres posiadacza zwierzęcia;
2) imię i nazwisko oraz adres i numer telefonu powiatowego lekarza weterynarii;
3) zakres i kierunek badań diagnostycznych;
4) gatunek zwierzęcia;
5) datę wystąpienia objawów klinicznych i ich opis;
6) opis stwierdzonych zmian sekcyjnych lub pośmiertnych.
12. Na opakowaniu, o którym mowa w ust. 10, umieszcza się następujące napisy ostrzegawcze i informacje: Materiał zakaźny! Nie otwierać podczas transportu! W sytuacjach szczególnych kontaktować się z (podać imię i nazwisko, adres i telefon nadawcy lub wysyłającego powiatowego lekarza weterynarii oraz nazwę i adres laboratorium referencyjnego).
13. Próby przesyła się bezpośrednio do laboratorium, w możliwie najkrótszym terminie. O przewidywanym terminie dostarczenia przesyłki powiadamia się to laboratorium.

No i o to mi chodziło. Niewiedzę daje się wyleczyć. Moje insynuacje i ironiczne wstawki są bezpodstawne. Przepraszam.

bertrand236
13-04-2010, 21:35
Hau! Hau! Hau! :oops:

czternastak
16-04-2010, 14:39
No i co z tego ze aby przebadac trzeba zabic. Pytanie ktore osobniki odstrzelic i dlaczego akurat te...kto strzela?...... odstrzal sanitarny hehehehe.....pomyslcie ludzie zanim poodszczekujecie pytanko do lazikow lesnych a ten duzy byk co we sniegi na Tworylnem siedzial zyje czy nie? Inne pytanko ile wart jest badz byl jego leb. Ksiaze Karol zubry glaszcze a inne szychy pukaja do nich jest podobno lista osob ktore dostapily tego zaszczytu pomyslicie pozyskiwali sztuki chore? nie wiem moze niektore z nich owszem ale tu raczej chodzi o trofea grubych bykow warte sroga kase tego juz nikt nie ujawnia. Ja nie chce tu wskazywac winnych ale chcialbym wiedziec. Prosze poujawniac co strzelano co sie strzela i do czego ma sie zamiar strzelic (przeciez ta zwierzyna jest panstwowa nas wszystkich a nie nalezy do LP...eeehhh) juz nie tylko o zubry chodzi....Nikt tego nie zrobi za brudno w tym zakamarku, za duzo nieprawidlowosci. W poscie tym pokazuje tylko jak szukac dziury w calym nie wskazuje winnych moze akurat ten odstrzal byl przeprowadzony prawidlowo kto wie....moze

trzykropkiinicwiecej
16-04-2010, 15:32
Zaprezentowany link do badań nie rozwiewa wątpliwości, wręcz dokłada...odnośnie biopsji, jest przecież najpierw wizualne badanie diagnostyczne i mowa o teście tuberkulinowym, nie przeprowadza się go na zwierzętach martwych , tylko żywych.
Badanie krwi jak ktoś wcześniej wspomniał nie jest podstawą ale jednym z wielu elementów, tak więc nadal intryguje mnie fakt odstrzałów.


Prosze poujawniac co strzelano co sie strzela i do czego ma sie zamiar strzelic (przeciez ta zwierzyna jest panstwowa nas wszystkich a nie nalezy do LP...eeehhh
otóż to!

taxus10
16-04-2010, 16:46
hm a ja wczoraj widziałem kilka sztuk w okolicy woli michowej i chyba nie były świadome całej tej gadaniny :)

trzykropkiinicwiecej
16-04-2010, 17:21
hm a ja wczoraj widziałem kilka sztuk w okolicy woli michowej i chyba nie były świadome całej tej gadaniny :)

To stado akurat silne jest i rzadko choruje :)

Szczepan Ł.
19-04-2010, 12:24
Nie jestem specjalistą ds. poskramiania zwierząt :wink:, ale tzw. próbę tuberkulinową wykonuje się na zwierzętach, które są unieruchomione...
Nie jestem również specjalistą ds. balistyki, ale wydaje mi się, że "fuzja" ze środkiem usypiającym ma raczej ograniczony zasięg - tym bardziej, że żubry są raczej "gruboskórne", oraz posiadają dosyć gęste futro (chyba trudno to przebić igłą ze strzykawką, wystrzeloną z kilkunastu metrów ?).
Ale co do podejrzeń, jakie sztuki odstrzelono, to również mam małe "ALE" - o gruźlice można podejrzewać raczej sztuki osłabione, z matową sierścią itp. - ciekawi mnie, czy ktoś (kto ?) typował sztuki przeznaczone do odstrzału ?...

sir Bazyl
19-04-2010, 18:24
... - ciekawi mnie, czy ktoś (kto ?) typował sztuki przeznaczone do odstrzału ?...
Mnie tez to nurtuje i jeszcze jakie są zasady takiego a nie innego typowania, tym bardziej, że dokonano odstrzału nie z tego stada, z którego pochodziła chora samica żubra:
"Zabito żubry w wieku 4, 10 i 20 lat bytujące na terenie Nadleśnictwa Lutowiska. Wstępne oględziny przeprowadzone przez powiatowego lekarza weterynarii w Ustrzykach Dolnych nie wykazały, by zwierzęta chorowały.

(...)- Nie możemy jednak na razie nic powiedzieć o stanie zdrowotnym żubrów z Nadleśnictwa Stuposiany, gdzie dotąd nie udało się odstrzelić ani jednej sztuki.

To właśnie w tym nadleśnictwie, w okolicach Tarnawy Niżnej, znaleziono niedawno padłą samicę żubra. Badania weterynaryjne wykazały, że cierpiała na gruźlicę. Eliminacja sześciu żubrów ma pomóc w ustaleniu, czy choroba trawi także inne osobniki tego gatunku.''
Jeśli dobrze kombinuję to następne trzy powinni odstrzelić w Nadleśnictwie Baligród i wtedy może uda się stwierdzić jak bardzo rozprzestrzeniła się gruźlica w stadzie na terenie nadleśnictwa Stuposiany.
Chyba że to się tylko doliny myśliwym pomyliły - bo dzikie te Bieszczady, oj dzikie.

Jankiel
20-04-2010, 08:35
A dlaczego atak na "myśliwych"? Informacja ze strony RDLP Krosno, którą chyba wszyscy zainteresowani tym wątkiem brzmi przecież: "W związku ze stwierdzonym przypadkiem gruźlicy u jednego z bieszczadzkich żubrów Generalny Dyrektor Ochrony Środowiska podjął decyzję odstrzale sześciu osobników w celu dokonania szczegółowych badań i oceny stopnia zagrożenia epidemią dla wszystkich bieszczadzkich stad, liczących dziś około 300 osobników."

sir Bazyl
20-04-2010, 16:49
A dlaczego atak na "myśliwych"? ...

A gdzie tu atak na myśliwych? Czyżby odstrzału dokonali nie myśliwi tylko Dyrektor Ochrony Środowiska? Nie chodzi zresztą o to kto strzelał, lecz na jakich to się odbywa zasadach tzn. dlaczego najpierw nie odstrzelono żubrów ze stada, z którego pochodziła chora samica tylko z całkiem innego. Może np. dlatego, że gdyby się okazało, że właśnie z tego stada byłyby odstrzelone zdrowe żubry to już nie bardzo można by strzelać do żubrów z innych stad, a tak te zdrowe są już odstrzelone (więc mówi się trudno), a ze stada „Stuposiańskiego” pewnie jeszcze trzeba będzie odstrzelić żeby sprawdzić. Ja tego nie wiem i w związku z tym pytam dlaczego zrobiono to tak a nie inaczej? Czy taka zgoda "W związku ze stwierdzonym przypadkiem gruźlicy u jednego z bieszczadzkich żubrów Generalny Dyrektor Ochrony Środowiska podjął decyzję odstrzale sześciu osobników w celu dokonania szczegółowych badań i oceny stopnia zagrożenia epidemią dla wszystkich bieszczadzkich stad, liczących dziś około 300 osobników." oznacza, iż można odstrzelić dowolne sześć żubrów żyjących na terenie Bieszczadów, czy jednak są jakieś bardziej szczegółowe wytyczne? Może ktoś wie, może zechce rozjaśnić – do takich celów m. in. służy Nam to forum.

WUKA
03-05-2010, 21:58
http://www.nowiny24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20100503/BIESZCZADY/960347860

Marcin
04-05-2010, 10:21
Myśliwi zabili tylko połowę z zaplanowanych od odstrzału żubrów w Bieszczadach

Krzysztof Potaczała

Zabito tylko trzy spośród sześciu żubrów przeznaczonych do eliminacji. Były zdrowe. Termin odstrzałów minął. Kolejne – najwcześniej jesienią.


Wtedy leśnicy znowu wystąpią o pozwolenie na odstrzał przynajmniej jednego żubra z Nadleśnictwa Stuposiany, gdzie zimą znaleziono martwą samicę żubra i stwierdzono u niej gruźlicę. Po tym wydarzeniu Generalny Dyrektor Ochrony Środowiska wydał zgodę na zabicie w Bieszczadach sześciu osobników w celu ich dokładnego przebadania pod kątem gruźlicy.

- Zgodnie z pozwoleniem wyznaczeni myśliwi obserwowali żubry i wybierali do odstrzału w pierwszej kolejności te, które nietypowo się zachowywały lub były osłabione – tłumaczy Edward Marszałek, rzecznik Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Krośnie.

U trzech zabitych żubrów nie stwierdzono gruźlicy. To jednak nie oznacza, że bieszczadzkie stado jest zupełnie zdrowe. Przykładowo w okolicach Lutowisk zwierzęta mogą być wolne od choroby, a kilkadziesiąt kilometrów dalej, w okolicach Mucznego, mogą wystąpić przypadki zagruźliczenia.

- Chcieliśmy to zbadać, ale nie udało się nam odstrzelić ani jednego żubra – mówi Jan Mazur, nadleśniczy ze Stuposian. – Stado z naszego terenu przemieściło się wiosną w kierunku Bieszczadzkiego Parku Narodowego, a tu nie ma mowy o odstrzałach. Udało nam się trochę wcześniej wytropić dwie krowy i cielę, ale ze względów etycznych zrezygnowaliśmy z ich eliminacji.

W Bieszczadach żyje 300 żubrów.

do linka WUKI

Viwaldi68
08-06-2010, 16:57
3-letnia żubrzyca w Bieszczadach padła ofiarą kłusownika. Zwierzę udusiło się we wnykach

Ewa Gorczyca
Martwą żubrzycę znaleziono w masywie Chryszczatej w Bieszczadach. Zwierzę padło ofiarą kłusownika.
http://www.nowiny24.pl/apps/pbcsi.dll/bilde?Site=NW&Date=20100608&Category=BIESZCZADY&ArtNo=147121144&Ref=AR&border=0&MaxW=500 (http://www.nowiny24.pl/apps/pbcs.dll/misc?url=/templates/zoom.pbs&Site=NW&Date=20100608&Category=BIESZCZADY&ArtNo=147121144&Ref=AR) (Fot. Tomasz Bełz/Nadleśnictwo Komańcza)

Martwą żubrzycę znaleziono w masywie Chryszczatej, koło Smolnika nad Osławą, na terenie Nadleśnictwa Komańcza.

- Schwytana na wnyk z liny stalowej długo walczyła o życie, o czym świadczy mocno stratowany wokół teren – relacjonuje Edward Marszałek, z Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Krośnie. - Gdy linka okręcona wokół drzewa zabrała jej możliwość manewru, żubrzyca padła uduszona.

Dochodzenie w tej sprawie prowadzą policjanci z Komańczy, we współpracy ze Strażą Leśną z nadleśnictw: Baligród i Komańcza.

Sprawcy przestępstwa grozi do 5 lat więzienia.

Wiadomość pochodzi z http://www.nowiny24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20100608/BIESZCZADY/147121144

Wędrowiec
08-06-2010, 16:59
Z tego co wiem, jeden z ww. żubrów trafił na stoły do Lublina. Do kogo i skąd - nie mam pojęcia, ale wiem, że na 100% był to jeden z nich.

Przykra nowina:

W masywie Chryszczatej nad Osławą koło Smolnika w Bieszczadach znaleziono martwą 3-letnią żubrzycę - poinformował rzecznik Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Krośnie Edward Marszałek. Zwierzę zabili kłusownicy. Trwa śledztwo w tej sprawie.



więcej pod linkiem: http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,7988640,W_Bieszczadach_z_rak_klusownikow_z ginela_zubrzyca.html?skad=rss

Derty
09-06-2010, 11:00
Historia tych zgruźliczałych żubrów da się opisać jednym starym powiedzonkiem - operacja się udała, pacjent umarł. Że też Dyrektor Generalny 'Ochrony' Przyrody może spać spokojnie...
Można zapytac, czy żubra nie można zbadać na obecność suchot w stanie uśpionym? Ciekawe, że żadna organizacja 'obrony' zwierząt jeszcze nie rozpętała piekła.

Pzdr,
Derty

Browar
20-07-2010, 20:09
http://www.nowiny24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20100720/BIESZCZADY06/314401713

Rozmawiamy ze zwierzętami. Dziś pogawędka z żubrem
Krzysztof Potaczała

Nie lubimy wilków, bezmyślnie zapuszczamy się w pobliże ostoi niedźwiedzi, zagarniamy ostatnie naturalne siedliska rysi. Zawsze mamy dużo do powiedzenia. A co zwierzęta chciałyby nam powiedzieć?

W zeszłym roku w pobliżu granicy z Ukrainą znaleziono resztki dwóch żubrów. Śledztwo wykazało, że zostały zastrzelone. Nikt nie miał wątpliwości, iż sprawcami byli Ukraińcy. Nie po raz pierwszy zapędzali się kłusować na polską stronę, a król puszczy interesował ich szczególnie.

Zresztą nie musieli przekradać się przez zieloną granicę, żeby móc strzelać do żubrów. One same wielokrotnie przechodziły przez San wprost pod lufy tamtejszych "myśliwych”. O procederze pisaliśmy na łamach Nowin kilkakrotnie.

Żyję w strachu. Niemal codziennie słyszę po ukraińskiej stronie strzelaninę. To bardzo blisko moich miejsc bytowania. Nigdy nie można być pewnym, czy kłusownicy nie przedrą się do Polski. Na własną rękę, bo chcą mojego mięsa, i przekupywani przez bogaczy, którzy pragną moich rogów i skór.

Szczęśliwie ten rejon jest coraz lepiej strzeżony, zawiązała się też bliższa współpraca między polskimi a ukraińskimi przyrodnikami, którym leży na sercu odbudowa żubrzej populacji w Karpatach. Są już pierwsze efekty. Niedawno do Beskidu Skoliwskiego, 30 kilometrów od Polski, przywieziono sześć żubrów z ogrodów zoologicznych zachodniej Europy. Trafiły do zagrody aklimatyzacyjnej. Po półrocznej kwarantannie zostaną wypuszczone na wolność i rozpoczną żmudny proces zasiedlania tego obszaru.

Polskie dokonania na polu restytucji żubra w Bieszczadach pokazują, że przy systematycznej pracy jest to możliwe. I przy założeniu, że zmieni się mentalność dużej części ukraińskiego społeczeństwa.

Życzę naszym krewniakom z Ukrainy, by mogli się w spokoju rozmnażać. A potem, jak przyjdzie im ochota, wędrować przez knieję bez lęku, że mogą zostać zabici. Dobrze byłoby dożyć czasów, kiedy ludzie widzący w żubrach jedynie kawał smakowitego mięsa zmienią się i dostrzegą warte podziwu oraz troski królewskie zwierzęta.


Im dalej od wschodniej granicy, tym żubrom lepiej. Pod dostatkiem jedzenia, zapewniona opieka leśników i przyrodników, a nawet dwa poświęcone żubrom pomniki – w Woli Michowej i Pszczelinach. Obecnie w Bieszczadach żyje już ponad 300 tych dumnych zwierząt, głównie w nadleśnictwach Lutowiska, Stuposiany, Baligród i Komańcza, a także w Bieszczadzkim Parku Narodowym.

Niewykluczone, że stadko żubrów zadomowi się także na powrót w Nadleśnictwie Ustrzyki Dolne. Wiosną tego roku pracownicy Instytutu Zoologii PAN zaobserwowali na tym obszarze pojedyncze byczki. Za nimi być może ruszą krowy. Byłby to niebywały sukces – właśnie w okolicy Ustrzyk przed sześciu laty z powodu istniejącej wśród żubrów gruźlicy musiano zlikwidować liczące 15 sztuk stado.

Jestem wdzięczny ludziom, którym mój los nie jest obojętny. Widzę, jak się starają, pilnują naszego zdrowia. Wszystkie poświęcone nam konferencje, książki, filmy i konkursy wiedzy powodują, że czuję się wyróżniony. I podobnie jak wilk czy niedźwiedź staję się symbolem bieszczadzkiej krainy.


Na koniec niespodzianka – w okolicy Mucznego w Nadleśnictwie Stuposiany jesienią tego roku rozpocznie się budowa pokazowej zagrody dla żubrów. Turyści będą mogli podziwiać i fotografować zwierzęta ze specjalnych pomostów, usytuowanych tak, by nie powodować u żubrów stresu.

Zagroda ma służyć przede wszystkim edukacji i popularyzacji tego gatunku wśród dorosłych oraz młodzieży. Bo jak dotąd przeciętnemu Polakowi żubry kojarzą się jedynie z Puszczą Białowieską.

Aleksandra
06-12-2010, 15:13
http://www.nowiny24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20101206/BIESZCZADY/117679834

Kolejne nowiny ;)


W Bieszczadach przybędzie żubrów, być może trafią też do Beskidu Niskiego

Krzysztof Potaczała

Czy oprócz Bieszczadów żubrze stada będą żyć wkrótce także w okolicach Magurskiego Parku Narodowego? Niewykluczone. Przyrodnicy badają właśnie możliwości zasiedlenia tego obszaru przez króla puszczy.

Żubry w Bieszczadach.

(Fot. Archiwum RDLP Krosno)

Ale to niejedyne działania dla rozwoju populacji żubrów na Podkarpaciu.

– Chcemy powiększyć bieszczadzkie stada żyjące w lasach kilku nadleśnictw – mówi doc. dr hab. Kajetan Perzanowski, szef Instytutu Zoologii PAN w Ustrzykach Dolnych. – Być może jeszcze w grudniu ruszy duży program obejmujący monitoring i wsparcie obecnej populacji, a także ocenę szans rozszerzenia jej na zachód od Bieszczadów.
reklama

W ślad za nowym projektem Nadleśnictwo Stuposiany przystąpi do budowy zagrody pokazowo-aklimatyzacyjnej koło Mucznego, a Nadleśnictwo Komańcza wyremontuje istniejącą zagrodę. Leśnicy i przyrodnicy pragną w ten sposób umożliwić wszystkim chętnym podglądanie żubrów, oczywiście z takiej odległości i wysokości (przewidziane są naziemne platformy widokowe), by nie powodować u zwierząt stresu.

- Wszelkie działania dotyczące żubrów będą koordynowane przez komisję hodowlaną przy Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Krośnie – mówi doc. Perzanowski.

Większą troską zamierza objąć żubry także Bieszczadzki Park Narodowy. Na ukończeniu jest budowa zagrody, do której trafią osobniki przywiezione najpewniej z zagranicy. Po kilku miesiącach zostaną wyposażone w obroże telemetryczne i wypuszczone na wolność. Dzięki temu przyrodnicy z BdPN będą mogli śledzić ruchy żubrów.

- Staramy się poświęcać żubrom coraz więcej uwagi, chcemy, by ten gatunek stał się bliski przeciętnemu człowiekowi –tłumaczy doc. Perzanowski – Niebawem widzowie w Polsce będą mieli szansę obejrzeć film o bieszczadzkich żubrach. Zdjęcia kręcone przez TV Dzika Polska są na ukończeniu.

Żubry zasiedlane są też na Ukrainie. – Do Beskidu Skolivskiego trafiła niedawno druga tura żubrów, które w zagrodzie aklimatyzacyjnej przygotowują się do życia w dzikim środowisku – mówi szef ustrzyckiego Instytutu Zoologii PAN. – Tym samym niebawem blisko naszej granicy wschodniej będzie żyć pierwsze od wielu lat wolnościowe stado żubrów. Ukraiński projekt koordynuje Instytut Ekologii Karpat we Lwowie, a przewodzi mu prof. Oksana Maryskewycz.

Żyjące na wolności żubry, zarówno te w Polsce, jak i na Ukrainie, zagrożone są jednak zapadnięciem na gruźlicę Według naukowców, to zagrożenie wynika z istniejącego lokalnie w środowisku źródła prątków, którym mogą być inne dzikie kopytne, borsuki lub gryzonie. Żubry będą pod tym kątem przez leśników i przyrodników monitorowane.

Aleksandra
06-12-2010, 17:47
Na koniec niespodzianka – w okolicy Mucznego w Nadleśnictwie Stuposiany jesienią tego roku rozpocznie się budowa pokazowej zagrody dla żubrów. Turyści będą mogli podziwiać i fotografować zwierzęta ze specjalnych pomostów, usytuowanych tak, by nie powodować u żubrów stresu.


W ślad za nowym projektem Nadleśnictwo Stuposiany przystąpi do budowy zagrody pokazowo-aklimatyzacyjnej koło Mucznego, a Nadleśnictwo Komańcza wyremontuje istniejącą zagrodę. Leśnicy i przyrodnicy pragną w ten sposób umożliwić wszystkim chętnym podglądanie żubrów, oczywiście z takiej odległości i wysokości (przewidziane są naziemne platformy widokowe), by nie powodować u zwierząt stresu.


Jakoś to się zrobi do zoo podobne. Przynajmniej w moim odczuciu.

tomas pablo
06-12-2010, 18:16
albo jak w Białowieży....., biedne zwierzaki

Browar
10-12-2010, 20:48
http://www.krosno.lasy.gov.pl/web/rdlp_krosno/aktualnosci?p_p_id=101a_INSTANCE_uHYP&p_p_lifecycle=0&p_p_state=normal&p_p_mode=view&p_p_col_id=column-2&p_p_col_pos=1&p_p_col_count=3&_101a_INSTANCE_uHYP_struts_action=/tagged_content/view_content&_101a_INSTANCE_uHYP_redirect=/web/rdlp_krosno/aktualnosci&_101a_INSTANCE_uHYP_assetId=16661463&#p_101a_INSTANCE_uHYP

Żubr padł od ciosu niedźwiedzia
Bieszczadzkie żubry, mimo że słusznie noszą tytuł „puszcz imperatorów”, padają czasami ofiarami drapieżników. Zdarzało się, że młode żubrzyki odłączone od stada zagryzane były przez watahy wilków. Tym razem, na terenie Nadleśnictwa Baligród łupem niedźwiedzi padła kilkuletnia żubrzyca.
Martwe zwierzę, częściowo już zjedzone, znalazł w sobotę 4 grudnia na terenie leśnictwa Roztoki leśniczy Jan Duell, który wraz z synem Kajetanem wyszedł na leśny spacer. Liczne ślady wokół wskazywały na żerowanie niedźwiedzi. Leśnik zamontował na jednym z pobliskich drzew kamerę z fotokomórką, która kolejnej nocy utrwaliła widok potwierdzający przypuszczenia. W mroźną noc z soboty na niedzielę do padliny przyszły trzy niedźwiedzie; najprawdopodobniej matka z dwójką niemal rocznych młodych. W poniedziałek 6 grudnia dokonano sekcji i szczegółowych oględzin martwego żubra, które również wskazały, że sprawcą był niedźwiedź.
- Świadczył o tym rozległy wylew wewnętrzny w okolicach kręgosłupa, będący śladem po potężnym uderzeniu niedźwiedziej łapy – opowiada uczestniczący w oględzinach leśniczy Marcin Scelina. - Duża ilość odchodów i liczne legowiska w okolicy padliny wskazują, że niedźwiedzie żerowały tu już wiele dni. Stwierdzono też ślady przeciągania żubra na odległość kilkunastu metrów, świadczące o ogromnej sile drapieżników.
Prócz niedźwiedzi na padlinie żerują też kruki, myszołowy, jastrzębie oraz drobne ptaki leśne.

Edward Marszałek
rzecznik prasowy RDLP w Krośnie

10.12.10


Widziałem krowę załatwioną w ten sam sposób przez niedźwiedzicę w Duszatynie.

joorg
10-12-2010, 21:21
....Widziałem krowę załatwioną w ten sam sposób przez niedźwiedzicę w Duszatynie.
To jest chyba naturalne, taki "łańcuch pokarmowy" , a jak człowiek ubija wołu to normalne...to jest potrzeba przeżycia, a niedżwiedż nie może ?
Zawsze tak było , a teraz robi się sensacje z tego.

laszlo
10-12-2010, 21:42
Nie chodzi chyba o robienie sensacji tylko przekazanie ciekawostki. Żubr to zwierz potężny i rzadko zdarza się żeby nawet misiek go atakował

Browar
10-12-2010, 21:55
To jest chyba naturalne, taki "łańcuch pokarmowy" , a jak człowiek ubija wołu to normalne...to jest potrzeba przeżycia, a niedżwiedż nie może ?
Zawsze tak było , a teraz robi się sensacje z tego.

Jakbyś Ty widział jak miśka jednym strzałem łapy zabija krowę i próbuje spieprzać z tą "krową w zębach" przez Osławę pewnie nie uznałbyś tego za sensację.Jednak wtedy byłem już od pół roku bez radia nawet i się na ten widok lekko wzruszyłem ;)

krakowianin26
11-12-2010, 23:05
Masakra, nie przypuszczałem, ze nasze miśki są aż tak potężne, ale dobrze w sumie, że żubry zyskują naturalnego selekcjonera.

michalN
25-12-2010, 11:49
U Mariana Hessa w "Kim ja jestem" natrafiłem na taki fragment:
"Jeden z naszych byków, ważący około czterystu kilogramów, został zabity na Chrewcie przez niedźwiedzia. Gdy go znaleźliśmy, miał tylko jeden ślad po uderzeniu - na grzbiecie. Jak gdyby go miś pogłaskał."

klopsik
25-12-2010, 12:55
baju baj na bal , z tych opowiedzi zrobi sie niezly album dla pisarzy bieszczadzkich opowiesci z dzikiego wschodu:), chetnie poczytam epilog

Pawel
03-01-2011, 17:05
http://www.krosno.lasy.gov.pl/web/rdlp_krosno/aktualnosci?p_p_id=101a_INSTANCE_uHYP&p_p_lifecycle=0&p_p_state=normal&p_p_mode=view&p_p_col_id=column-2&p_p_col_pos=1&p_p_col_count=3&_101a_INSTANCE_uHYP_struts_action=/tagged_content/view_content&_101a_INSTANCE_uHYP_redirect=/web/rdlp_krosno/aktualnosci&_101a_INSTANCE_uHYP_assetId=16661463&#p_101a_INSTANCE_uHYP


Widziałem krowę załatwioną w ten sam sposób przez niedźwiedzicę w Duszatynie.
Interesujące.
Czy ktos z szanownych forumowiczów zna leśniczego Duella lub Marcin Scelinę ?Na stronie lasów państwowych widzę ,że podane są tylko numery telefonów ,a ja potrzebuje emaila.

http://www.krosno.lasy.gov.pl/web/baligrod/151256

"Widziałem krowę załatwioną w ten sam sposób przez niedźwiedzicę w Duszatynie"
Udało sie jej przeciagnać ta krowę przez Osławę ?

Tak przy okazji mnie to nie dziwi.W innym wątku pisałem :"Na terenech gdzie czlowiek żyje z niedźwiedziem takie sytuacje KONFLIKTOWE
sa nieuniknione."
O tu na przykład piszą ,ze ten sam "problemowy" niedźwiedź zabił trzy krowy.Z opisu wynika ,że jedna załatwił ciosem w szyję


http://svenska.yle.fi/nyheter/sok.php?id=134165&sokvariant=arkivet&lookfor=Fyll i ett sökord här&advanced=&starttid=&sluttid=&antal=10 (http://svenska.yle.fi/nyheter/sok.php?id=134165&sokvariant=arkivet&lookfor=Fyll%20i%20ett%20s%C3%83%C2%B6kord%20h%C3% 83%C2%A4r&advanced=&starttid=&sluttid=&antal=10)
http://translate.google.pl/#fi|pl|
Tak przy okazji,warto poczytać :
Obecność niedźwiedzia w Puszczy Białowieskiej w tym okresie potwierdza także spis zwierzyny przeprowadzony w 1830 roku.

"... W 1844 roku odnotowano pojedynek dużego niedźwiedzia z żubrem. Działo się to przy drodze z Białowieży (http://www.encyklopedia.puszcza-bialowieska.eu/index.php?dzial=haslo&id=188) do Rudni. Walczące ze sobą zwierzęta połamały i wydeptały wokół potężnego drzewa wszystkie krzewy na powierzchni około 100 sążni kwadratowych. Zwyciężył niedźwiedź. Eugeniusz Wiszniakow w swojej książce-albumie „Biełowieżskaja Puszcza. Nabroski pierom i fotografieju” (S.-Peterburg 1894), opierając się na relacji naocznego świadka, podaje, iż żubr ciągnął niedźwiedzia na swych plecach. Nie da się wykluczyć, że to żubr napadł na niedźwiedzia, gdyż chodzące pojedynczo osobniki nie znoszą obecności innych zwierząt.

Do walk pomiędzy niedźwiedziami a żubrami dochodziło częściej. Z urzędowych wykazów wynika, że niedźwiedzie zabijały pojedyncze żubry także w latach 1832, 1841, 1869 (2 sztuki), 1870 i 1873. Natomiast w 1846 roku straż leśna zastrzeliła w Puszczy niedźwiedzia, który tylko w ciągu jednego lata zabił 5 żubrów.

Informację o jeszcze jednym agresywnym niedźwiedziu z okolic Białowieży znajdujemy w głównym dziele Alfreda Brehma - „Życiu zwierząt” (1864-1869). Autor w tomie „Ssaki” podaje, że osobnik ten, przechodząc z pastwiska na pastwisko, zabił 23 sztuki bydła, lecz żadnej z nich nie napoczął."
http://www.encyklopedia.puszcza-bialowieska.eu/index.php?dzial=haslo&id=339

Piskal
03-01-2011, 17:13
Interesujące.
Czy ktos z szanownych forumowiczów zna leśniczego Duella lub Marcin Scelinę ?Na stronie lasów państwowych widzę ,że podane są tylko numery telefonów ,a ja potrzebuje emaila.


Ja znam leśniczego Marcina Scelinę, maila też mam, ale nie jestem upoważniony8-)

marcins
03-01-2011, 17:43
Interesujące.
Czy ktos z szanownych forumowiczów zna leśniczego Duella lub Marcin Scelinę ?Na stronie lasów państwowych widzę ,że podane są tylko numery telefonów ,a ja potrzebuje emaila.

Wyjątkowo niesympatyczne kreatury z nich.

Pawel
03-01-2011, 17:45
Ja znam leśniczego Marcina Scelinę, maila też mam, ale nie jestem upoważniony8-)
Rozumiem .
Nie ma sprawy.

Pawel
03-01-2011, 18:08
Wyjątkowo niesympatyczne kreatury z nich.
Hmmm
Marcin Scelina?

Pawel
03-01-2011, 18:15
Mam kilka pytań odnosnie tego artykułu:

http://rzeszow.gazeta.pl/rzeszow/1,34975,8801946,Niedzwiedzie_mialy_uczte__Zjadly_m loda_zubrzyce.html

klopsik
03-01-2011, 18:34
czyzby zle misie , staly sie nagle zle bardziej niz zwykle ,ze nagle zaczely zabijac kochane pluszowe zubry ?a moze taka jest natura rzeczy?

Pawel
03-01-2011, 19:14
czyzby zle misie , staly sie nagle zle bardziej niz zwykle ,ze nagle zaczely zabijac kochane pluszowe zubry ?a moze taka jest natura rzeczy?
A co w tym dziwnego ,matka musiała nakarmić młode.Może ktos ich wybudził,i próbowały zmienic miejsce "leżakowania", a przy okazji...

"...Niedźwiedzie w naszym klimacie zapadają w sen, gdy temperatura spada poniżej zera, najczęściej w listopadzie. Budzą się wówczas, gdy zaczyna być ciepło – w Polsce zatem śpią do marca, czasem kwietnia. Samice niedźwiedzia brunatnego do snu przygotowują się wcześniej. Jest to związane z tym, że w czasie zimy rodzą młode. Sen niedźwiedzia może być przerwany także z innych powodów, niż macierzyństwo – na początku niedźwiedzie obojga płci budzą się wielokrotnie po to, aby defekować, później zdarza się także, że pod wpływem wahań temperatury wybudzają się ze snu, ale najczęściej zasypiają ponownie, gdy tylko zaczyna być chłodniej. Tym ssakom w spaniu przeszkadza także hałas..."
http://expertia.pl/strefa/material/bagam-o-pomoc-w-sprawie-niedzwiedzia

Pawel
03-01-2011, 20:05
Czemu nie mogę edytować swoich wcześniejszych postów?

Browar
03-01-2011, 20:26
"Widziałem krowę załatwioną w ten sam sposób przez niedźwiedzicę w Duszatynie"
Udało sie jej przeciagnać ta krowę przez Osławę ?


Nie udało się,leśniczy Pengryn pogonił ją strzałami (w powietrze) z dubeltówki.
A na edycję swoich postów masz 15 minut.

klopsik
03-01-2011, 22:03
eee a skad takie dokladne dane o dlugosci hibernacji ?Kto to wybadal populacje misia karpackiego z taka dokladanoscia sypiania ??, mnie bardziej interesuje czego konkretne mis szuka w jodle ze tak ciagle je musturbuje, notabene zubry takze ryja co nieco w poblizu...

Pawel
04-01-2011, 14:19
Nie udało się,leśniczy Pengryn pogonił ją strzałami (w powietrze) z dubeltówki.
A na edycję swoich postów masz 15 minut.
Dzięki za info.

Pawel
25-01-2011, 21:35
Kronika ośrodka hodowli żubrów
w Nadleśnictwie Stuposiany
'...Jednym z najciekawszych, a nieznanych niemal zupełnie źródeł wiedzy na
temat bieszczadzkiej populacji żubrów, jest Kronika ośrodka hodowli żubrów
w Nadleśnictwie Stuposiany. Dokument, sporządzony odręcznie w latach
1963–1964, pozwala odtworzyć nie tylko interesujące fakty, ale i klimat czasów
sprzed 45 lat. Niniejszy referat ma za zadanie zaprezentować najciekawsze jego
fragmenty. Kronika zaczyna się słowami:
„Zgodnie z wytycznymi OZLP Przemyśl odnośnie zlokalizowania Ośrodka Hodowli
Żubrów w Bieszczadach i ostateczną decyzją, że projektowana uprzednio lokalizacja
w Nadleśnictwie Baligród jest nieaktualna, Nadleśnictwo Stuposiany zgłosiło, że
posiada na swym terenie obszar leśny gdzie ewentualnie można by założyć ośrodek
hodowli żubrów, gdyż odpowiada on wymogom stawianym przy wprowadzeniu żubra..."
"...W dniu 6 października 1963 roku wszelkie prace budowlane były ukończone,
pasza zgromadzona, a nadleśnictwo gotowe do przyjęcia żubrów. Ich przyjazd
z Pszczyny i Niepołomic awizowano na 30 października 1963 roku.
„Nadleśnictwo przygotowało do dalszego transportu żubrów trzy sanie żelazne wraz
z ciągnikami gąsienicowymi do zrywki drewna, które oczekiwały w przewidywanym
miejscu przeładunku w Bereżkach k. szosy asfaltowej, po drugiej stronie Wołosatego.
W dniu 30 października 1963 roku, o godzinie 5,00 przybyły samochody i skrzynie
z żubrami – z Pszczyny 2 sztuki i z Niepołomic 3 sztuki. Przeładowanie nastąpiło
dość sprawnie, jak i sam transport do zagrody ciągnikami gąsienicowymi również.”
– zapisano skrupulatnie w kronice. W samym akcie wpuszczenia żubrów do
zagrody brał również udział przedstawiciel Ministerstwa Leśnictwa, lekarz
weterynarii oraz leśnicy.
Prasa regionalna nagłośniła fakt przybycia „króla puszczy” w Bieszczady,
a w okolicy zagrody zaczęły się pojawiać wycieczki niepokojące zwierzęta.
Dlatego zatrudniono specjalnego strażnika, którego zadaniem było zawracanie
ciekawskich, a przy drodze w dolinę potoku Zwór stanęła tablica ostrzegawcza,
zabraniająca wstępu do „żubrowiska”.
Aklimatyzacja żubrów do górskich warunków bytowych przebiegała zimą,
która w Bieszczadach bywa zazwyczaj ciężka. Tak było też w roku 1963, gdy
spadły półtorametrowe śniegi, a przez długie tygodnie utrzymywały się
temperatury poniżej –20°C. Strażnicy dokarmiali żubry, wykładając im siano
bez ograniczeń oraz po 4 kilogramy żołędzi na głowę. Bieszczadzkie menu
wyraźnie im służyło, na co wskazuje zapis kroniki: „…przez okres trzech
miesięcy stały przy paśniku i po prostu opychały się sianem. Kondycyjnie wyraźnie
poprawiły się a szczególnie jaskrawie widoczne to było na „Pulonie”. Byk „Pulpit”
był w dość słabej kondycji, którą to utrzymał do końca grudnia. W tym czasie
obserwowano u niego zmianę futra – po prostu liniał płatami. Początkiem stycznia
linienie ustało, byk pokrył się równym włosem i zaczął wyraźnie poprawiać się
kondycyjnie…”
W okresie silnych mrozów podawano też owies i brukiew. Mimo dostatku
pożywienia „Pulon”, jak zapisano w kronice, „odżerał” pozostałe sztuki,
a młodsze byki i cielęta „brał na rogi” i kaleczył. Konieczne stało się.
wykonanie „cielętnika” i oddzielenie młodzieży od agresywnego przewodnika
stada, który w swym otoczeniu tolerował jedynie krowy.
Początkiem grudnia 1963 roku przeprowadzono eksperyment, pozwalający
sprawdzić, jak zareagują żubry na ewentualny atak wilków, z którymi dotąd
nie miały do czynienia. W tym celu na leżące żubry poszczuto potężnego psa.
Reakcja zwierząt była błyskawiczna, najpierw do ataku ruszyły krowy, potem
byki, a i cielęta nie miały zamiaru uciekać. Szarża żubrów była tak gwałtowna,
że pies ledwo uszedł z życiem, skacząc między żerdzie zagrody. Rozwiało to
wszelkie obawy o bezpieczeństwo „puszcz imperatora” w bieszczadzkim lesie.
Równie agresywnie potrafiły zareagować na widok człowieka. Kronika podaje
dramatyczny opis sytuacji, gdy: „…podczas silnego mrozu w styczniu 1964 roku
do zagrody wszedł strażnik, aby poszerzyć przeręble na potoku, z którego piły wodę.
Stado w tym czasie było w odległości 60 metrów od przerębli, ta zaś 6–8 metrów od
płotu. Z chwilą, gdy strażnik wszedł przez płot, żubry stały spokojnie i obserwowały,
gdy uderzył siekierą w lód, wypadły krowy: Puleśna i Pujanka i z brawurą
zaatakowały. Czujny strażnik ledwie zdążył wskoczyć na żerdzie ogrodzenia…”
"...W okresie zimy zaobserwowano, że pod zagrodę podeszły wilki, jednak
„odeszły bez większych kombinacji”. Wkrótce stwierdzono też tropy niedźwiedzia,
który zbliżywszy się do ogrodzenia, wycofał się. W połowie marca u żubrów
rozpoczęło się linienie, zauważono też, że żubrzyca „Puleśna” jest cielna. Przez
całą zimę obserwowano zachowanie zwierząt, które świetnie radziły sobie przy
pokrywie śniegu dochodzącej do 1,5 metra..."
"...Ciekawostką były przeprowadzane eksperymenty, mające na celu ziden-
tyfikowanie zachowań żubrzych w kontakcie z drapieżnikami.
„W początkach miesiąca grudnia 1963 r. dokonał Nadleśniczy wraz ze strażnikiem
łowieckim próby, jak reagować będą ewentualnie żubry w wypadku nagłego
zaskoczenia ich przez wilki. W tym celu do zagrody, na leżące stado żubrów
wpuszczono silnego psa. Natychmiast został on zaatakowany. Na czoło ataku
wysunęły się krowy, następnie byki i cielęta z tyłu. Szarża żubrów była bardzo
gwałtowna i pies z ataku przejść musiał do szybkiej ucieczki na zewnątrz zagrody.
Wspomniany eksperyment wykazał, że raczej ewentualny atak ze strony wilków nie
powinien wilkom tak łatwo przynieść sukcesu.”
Wszystkie żubry przebywające w zagrodzie kwarantannowej były w doskona-
łej kondycji, dlatego zdecydowano, że z nastaniem bieszczadzkiej wiosny
zostaną wypuszczone na wolność. Stało się to 4 maja 1964 roku. Jednak po
rozgrodzeniu około 20 metrów żerdziowego płotu okazało się, że zwierzęta wcale
nie mają zamiaru opuszczać zagrody. „Wyszły z niej dopiero w nocy z 4 na 5 maja i,
klucząc swobodnie na lewo i prawo, skierowały się na wschód, gdzie przewidywana
była ich ostoja. Nie zalegając przez cały dzień, penetrowały teren doliny. Były dość
podniecone, gdyż mało żerowały, nie kładły się, lecz szły przed siebie, ciągle klucząc.
W pierwszym dniu wolności podeszły pod szczyt Kiczerki, następnie wieczorem tego
samego dnia były obserwowane na granicy lasu i połonin Bukowego Berda. (…)
http://www.smz.waw.pl/images/wydawnictwa/11_Marszalek.pdf

michalN
25-01-2011, 21:48
kawał fajnego czytania

Pawel
26-01-2011, 12:02
"...W okresie zimy zaobserwowano, że pod zagrodę podeszły wilki, jednak
„odeszły bez większych kombinacji...”
W zakresie "kombinacji" nic się nie zmieniło?

McMichael
14-05-2011, 13:41
Z czystej ciekawości chciałbym zapytać kogoś kompetentnego czy są znane przypadki powędrowania żubrów do Beskidu Niskiego?

żubr
19-07-2011, 08:28
Był jeden przypadek odnalezienia czaszki żubra w okolicach Dukli. Ale kiedy dokładnie to nie pomne.

żubr
19-07-2011, 08:29
Na dzień dzisiejszy nic w zakresie tej kombinacji się nie zmieniło.

diabel-1410
20-02-2012, 13:53
http://www.nowiny24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=%2F20120216%2FBIESZCZADY%2F489937469 ciekawe gdzie się zadomowią:-)

coshoo
20-02-2012, 14:16
"...ciekawe gdzie się zadomowią:-)

No przecież jest napisane że będą siedzieć w zagrodzie :)

Zygmunt Skibicki
20-02-2012, 15:03
Szwajcarskie żubry dotarły w Bieszczady
źródło - http://ulubiency.wp.pl/kat,1012259,title,Szwajcarskie-zubry-dotarly-w-Bieszczady,wid,14261205,wiadomosc.html

Trzy żubry ze Szwajcarii dotarły do nadleśnictwa Stuposiany w Bieszczadach. Zamieszkały w zagrodzie pokazowej w Mucznem - poinformował w piątek rzecznik Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Krośnie (Podkarpackie) Edward Marszałek.

W Mucznem od wiosny z tarasów widokowych turyści będą mogli oglądać te największe ssaki w Europie.

"Przybysze to dwie 3-letnie krowy oraz 2-letni byk, pochodzą z ogrodów zoologicznych w Bernie i Goldau. Trwającą ponad 30 godzin podróż ze Szwajcarii do Polski zniosły znakomicie" - powiedział Marszałek.

Według nadleśniczego nadleśnictwa w Stuposianach, Jana Mazura, "przemieszczanie żubrów po Europie ma na celu zachowanie mocno zawężającej się puli genetycznej u tych zwierząt, a właśnie problemy natury genetycznej stanowią największe zagrożenie dla trwałości gatunku". "Przywiezione osobniki zostały dobrane z uwagi na relatywnie dalekie pokrewieństwo z bieszczadzkimi pobratymcami. Docelowo w Mucznem zamieszka 5-7 żubrów. Wkrótce spodziewamy się przybycia kilku osobników z Francji i Austrii" - powiedział Mazur.

Zagroda żubrów w Mucznem powstała w ramach programu ochrony tego gatunku w Karpatach, prowadzonego przez Regionalną Dyrekcję Lasów Państwowych w Krośnie. Obiekt, który zajmuje 9 ha, będzie miał punkty edukacyjne przybliżające historię i problematykę ochrony bieszczadzkich żubrów. Z platform widokowych będzie można oglądać żubry przebywające w części pokazowej zagrody.

"Wybieg jest bardzo urozmaicony, przez jego środek przepływa strumyk, a stok, na którym stado ma paśnik, porośnięty jest wiekowymi jodłami. Drzewa są zabezpieczone siatką, by żubry nie odzierały ich z kory" - zaznaczył rzecznik.

Koszt przedsięwzięcia wynosi prawie 1 mln zł, z czego 85 proc. pochodzi ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego. Resztę przekazał Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Otwarcie obiektu przewidywane jest na koniec kwietnia, przed rozpoczęciem nowego sezonu turystycznego.

Po ponad dwóch stuleciach nieobecności, w 1963 r. w Bieszczady sprowadzono pierwsze żubry. Należą one do linii białowiesko-kaukaskiej. Są potomkami żubra z Kaukazu i samic bytujących w ogrodach zoologicznych i zwierzyńcach prywatnych. Aktualnie bytują one w polskich, słowackich, ukraińskich i rumuńskich Karpatach. Obecnie w Bieszczadach żyje ponad 300 żubrów.
No i bardzo dobrze!

Browar
20-02-2012, 15:12
No przecież jest napisane że będą siedzieć w zagrodzie :)

Błazenada i jasełka,tak jakby nie można ich było zobaczyć na wolności.Jakoś się specjalnie nie chowają przed ludźmi.

buba
20-02-2012, 23:11
Błazenada i jasełka,tak jakby nie można ich było zobaczyć na wolności.Jakoś się specjalnie nie chowają przed ludźmi.

ach Browar, ty nic nie rozumiesz! nie po te wszystkie gładziutkie drogi zaasfaltowali zeby turysta musial w lesie zubra szukac! no i co za atrakcja na wolnosci? niebezpiecznie, brudno, niewygodnie... na tarasie widokowym na pewno beda ławeczki, tablice pogladowo-edukacyjne jak wyglada żubr a obok stoisko z hamburgerami i pamiatkowa ciupaga z napisem "żubr w dzikich bieszczadach". Nie po to mamy wspaniale Europejskie Fundusze zeby spragnieni niezwyklych wrazen turysci brudzili sobie buty w chaszczach..

A moze makiety żubrow wyszly by taniej? Na zdjeciach by sie nie rozmazywaly, za drzewa (te zabezpieczone siatką) by sie nie chowaly... I mozna by im jeszcze na zadzie umiescic jakas reklame! troche kasy by sie zwrocilo i mozna by za to w innej bieszczadzkiej dolinie zrobic zagrode dla tygrysów! to by dopiero sie nazywal rozwoj regionu, a nie ciagle zubry i zubry...

tomas pablo
20-02-2012, 23:31
...A ja proponuję wybić gadziny ...wypchać, zaimpregnować...byłby na lata, zawsze uśmiechnięte do zdjęć , żreć ani wody nie będą chciały.
A tak, to to się pałęta np. po Tworylnym i ludzi tylko straszy

buba
20-02-2012, 23:36
...A ja proponuję wybić gadziny ...wypchać, zaimpregnować...byłby na lata, zawsze uśmiechnięte do zdjęć , żreć ani wody nie będą chciały.


drzew by nie trzeba w siatki zawijać ;)

długi
21-02-2012, 07:11
Jasne, niech te tłumy wezmą te puszki z 'żubrem', kanapkami i batonikami wpakują do plecaka, pociągną do Tworylnego, tam zobaczą żubra w naturze, zostawią puste puszki, sreberka po batonikach i jak "prawdziwi" traperzy na tarasie nad Zalewem będą do wieczora opowiadać jak ich żubr oglądał

tomas pablo
21-02-2012, 09:37
ale po co tam leżć ???... taki kawał drogi ??? ....tam NIC nie ma, jeno jakieś zielsko, błoto.....jakby jakaś choć buda /np. w krypcie/ z frytkami i owym ''żubrem ''

asia999
21-02-2012, 19:09
pociągną do Tworylnego, tam zobaczą żubra w naturze,(...)i jak "prawdziwi" traperzy na tarasie nad Zalewem będą do wieczora opowiadać jak ich żubr oglądał
PRAWDZIWIE PRAWDZIWI traperzy takiemu "oglądniętemu" w naturze żubrowi wypalą gorącym żelazem na lewym lub prawym boku wieeeelki napis "JA widziałem(łam) tego żubra!" i jeszcze data i podpis imienny...taki mały ślad dla potomnych...:wink:

tomas pablo
22-02-2012, 00:35
:lol:

marmota_m
23-04-2012, 11:52
"Gruźlica wśród bieszczadzkich żubrów"

http://polskalokalna.pl/wiadomosci/podkarpackie/sanok/news/gruzlica-wsrod-bieszczadzkich-zubrow,1788021,4446

Jabol
23-04-2012, 18:03
"Gruźlica wśród bieszczadzkich żubrów"

http://polskalokalna.pl/wiadomosci/podkarpackie/sanok/news/gruzlica-wsrod-bieszczadzkich-zubrow,1788021,4446

zaleca się aby mysliwi podczas "zabiegu sanitarnego" posiadali maseczki, bo w przypadku kiedy konający żubr zakaszle któremuś w twarz trzeba będzie odstrzelić całe koło łowieckie...

sir Bazyl
23-04-2012, 20:15
Jabol, weź nie strasz! Ja w ubiegłym roku leżałem na tej trawie, na którą one m.in. kaszlały. Zdejmę awatara, zgolę wąsa, zrzucę swoje ciuchy i ubiorę się w końcu ładnie - może myśliwi mnie nie rozpoznają i oszczędzą :)

diabel-1410
23-04-2012, 21:56
Nie chcę w błąd wprowadzać ale chyba za czasów poprzedniego systemu taki odstrzał stada miejsce już miał.Powód też był ten sam(gruźlica)strzelali ludzie z taką czerwoną legitymacją o ile się nie mylę

Zygmunt Skibicki
24-04-2012, 08:40
http://skibicki.pl/08/images/Techniczne/big117.jpg

bieszczaadynka
24-04-2012, 23:45
Jaki piekny ;-)

Sylwek
26-05-2012, 18:14
Chciałem poruszyć temat znacznego wzrostu populacji bieszczadzkich żubrów,czy tez to zaobserwowaliście lub oszacowaliście?
Na ostatnie 3 lata przypada raptowny wzrost tej populacji...według moich ostrożnych szacunków jest bieszczadzkich żubrów około 300 - 400 sztuk to bardzo dużo!! można rzec ,ze w Bieszczadach należy się natrudzić by nie spotkać Żubra!
Ten rok chce w całości poświecić badaniom liczebności puchacza,szczególnie w rejonie granicznym ze Słowacją

apacz
26-05-2012, 22:36
Dwa dni temu idąc do schroniska w Smolniku (tego obok Komańczy) natknąłem się na stadko sześciu żubrów z tego trzy albo cztery były stosunkowo młode i o wiele mniejsze w porównaniu ze swoimi towarzyszami.
Kilka miesięcy wcześniej będąc na grzybobraniu natknąłem się na samotnika, ten to dopiero był wielki.
Naprawdę bardzo fajne zwierzaki, mają w sobie coś co sprawia, że bardzo je lubię.

Corka_Browara
27-05-2012, 12:03
Sylwku, a dla potwierdzenia Twoich słów mógłbyś wymienić gdzie znajdują się chociaż 3 wolne stada żubrów w Bieszczadach?

żubr
28-05-2012, 08:32
Chciałem poruszyć temat znacznego wzrostu populacji bieszczadzkich żubrów,czy tez to zaobserwowaliście lub oszacowaliście?
Na ostatnie 3 lata przypada raptowny wzrost tej populacji...według moich ostrożnych szacunków jest bieszczadzkich żubrów około 300 - 400 sztuk to bardzo dużo!! można rzec ,ze w Bieszczadach należy się natrudzić by nie spotkać Żubra!
Ten rok chce w całości poświecić badaniom liczebności puchacza,szczególnie w rejonie granicznym ze Słowacją

Ty to lepiej się nie bierz za to liczenie, bo jak naliczysz tak jak tych żubrów, to będzie Puchacz na Puchaczu siedział i jeszcze do ogona się jakiś trzeci przyczepi.

Żubrów aktualnie w Bieszczadach mamy ok. 277 osobników.

Jabol
28-05-2012, 11:32
Sylwku, a dla potwierdzenia Twoich słów mógłbyś wymienić gdzie znajdują się chociaż 3 wolne stada żubrów w Bieszczadach?
ja stwierdziłem kilka stad wolnych, dwa stada stojące, i jedno całkiem szybkie ;)))

Chciałem poruszyć temat znacznego wzrostu populacji bieszczadzkich żubrów,czy tez to zaobserwowaliście lub oszacowaliście?
Ja stwierdzam lawinowy wzrost populacji turystów... I conajmniej kilku z nich kaszlało... boję się wyciągac wnioski

można rzec ,ze w Bieszczadach należy się natrudzić by nie spotkać Żubra!
To prawda! wszędzie go pełno, jak nie będę chciał go spotkac to poprostu zadzwonię do niego że pałętam się tu i tu i on zrozumie, bo Żuber to inteligentna bestia:)

Ten rok chce w całości poświecić badaniom liczebności puchacza,szczególnie w rejonie granicznym ze Słowacją
Sprytne podejście do sprawy, puchacze nie majace pozwolenia na wejście w przestrzeń powietrzną Słowacji gromadzą sie w pasie granicznym i łatwo je zliczyc na gałęziach:)

A teraz jak juz sobie podokazywałem:) spytam na powaznie: Twoje szacunki i badania... czy robisz je na czyjes zlecenie, gdzies je na poważnie publikujesz? Jeśli tak to przyłóż sie sumiennie do sprawy, bo jak ktoś stwierdzi podpierając się Twoimi badaniami żeby zredukować liczebność żubrów o połowę czyli o 200 sztuk... to druga połowa będzie miała liczebność 77...

marmota_m
28-05-2012, 11:53
To prawda! wszędzie go pełno

No w każdym sklepie pewnie... oj dużo ich... i te nie kaszlą ;)



A teraz jak juz sobie podokazywałem:) spytam na powaznie: Twoje szacunki i badania... czy robisz je na czyjes zlecenie, gdzies je na poważnie publikujesz? Jeśli tak to przyłóż sie sumiennie do sprawy, bo jak ktoś stwierdzi podpierając się Twoimi badaniami żeby zredukować liczebność żubrów o połowę czyli o 200 sztuk... to druga połowa będzie miała liczebność 77...

Oj tam - nie wiedziałeś, że połowy są mniejsze i większe? :twisted: Jak się pozbędzie 200szt małych i zostawi 77 największych to może w kg będzie pół. A poważnie - niecałe 300szt żubrów to taka duża pula genetyczna? Nie znam się ile ich trzeba, żeby sensownie się rozmnażały, ale biorąc pod uwagę, że nie padają tylko ze starości, ale też choroby i różne ja wiem wypadki to wydaje się te 300 to nie za wiele.
A mnie się chyba boją, bo żadnego nie spotkałam - więc nie stoją na każdym zakręcie ścieżki.

A puchacza liczy od zeszłego roku - widać na razie uczy się rozpoznawać :twisted:

marmota_m
28-05-2012, 16:05
Sylwku - praca domowa http://www.projektexsitu.sggw.pl/wp-content/uploads/2012/02/zubr_ex_situ.pdf poczytaj sobie...

Począwszy od stada białowieskiego utworzonego w 1952 roku, żubry są reintrodukowane, ale nadal liczebność gatunku nie jest wystarczająca.

michalN
04-06-2012, 12:05
hardkor
http://www.rmf24.pl/fakty/polska/news-zubry-z-mucznego-robia-furore-w-ciagu-miesiaca-zobaczylo-je,nId,610111
"Żubry z Mucznego robią furorę. W ciągu miesiąca zobaczyło je 6 tysięcy turystów
Ponad 6 tys. osób odwiedziło otwartą miesiąc temu pokazową zagrodę żubrów w Mucznem w Bieszczadach. "Tylko w ostatnią sobotę i niedzielę żubry obejrzało ok. 650 osób" - poinformował rzecznik prasowy Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Krośnie Edward Marszałek.
Turyści oprócz żubrów mogli oglądać także dziki. Do zagrody została wprowadzona locha wraz z potomstwem, które wyjadało karmę przeznaczoną dla żubrów.
Obiekt, który zajmuje 9 ha, jest bardzo urozmaicony. Przez jego środek przepływa strumyk, a stok, na którym stado ma paśnik, porośnięty jest wiekowymi jodłami. Drzewa są zabezpieczone siatką, by żubry nie odzierały ich z kory.
Poza wybiegiem przeznaczonym do zwiedzania, w zagrodzie jest także część niedostępna dla turystów. Będą tam przebywać zwierzęta przywiezione do aklimatyzacji, by potem mogły zostać wypuszczone na wolność. Leśnicy chcą, aby w trakcie kilkumiesięcznej kwarantanny przygotowały się do życia w bieszczadzkim lesie - przypomniał rzecznik.
Zagroda, otworzona na początku maja, kosztowała prawie milion złotych, z czego 85 proc. pochodziło ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego. Resztę przekazał Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.
Po ponad dwóch wiekach nieobecności, w 1963 r. w Bieszczady sprowadzono pierwsze żubry. Należą do rasy białowiesko-kaukaskiej. Są potomkami żubra z Kaukazu i samic bytujących w ogrodach zoologicznych oraz w zwierzyńcach prywatnych. Według najnowszych danych, w Bieszczadach na wolności żyje 277 żubrów"

Jimi
02-08-2012, 21:48
http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=Xzu6bH9y8us

Pulpit? Nie, Pubal!

marmota_m
21-08-2012, 09:52
całkiem nowy żubrzyk

http://rzeszow.gazeta.pl/rzeszow/1,34962,12338017,W_zagrodzie_w_Mucznem_urodzil_sie _mlody_zubrzyk__Zobacz.html

delux
21-08-2012, 18:54
http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=Xzu6bH9y8us

Pulpit? Nie, Pubal!

Film zarąbisty,dawno się tak nie naśmiałem,trochę mi jednak żal tego dzielnego żubrysia i tego jak skończył,panienek dorodnych do sexu chłopak będzie miał bez liku ale wolnosći zero,czyli jak by się nie obrócił ogon zawsze z tyłu....:-P

Biały 13
16-10-2012, 19:16
Może gdyby go nie dokarmiła ta grupa turystów, ostał by się w Bieszczadzie ... tak jak ta grupka

http://forum.bieszczady.info.pl/%3Ca%20rel=nofollow%20href=http://imageshack.us/photo/my-images/821/img9197yt.jpg/%20target=_blank%20rel=nofollow%3E[IMG]http://imageshack.us/a/img821/8655/img9197yt.th.jpghttp://imageshack.us/a/img821/8655/img9197yt.jpghttp://imageshack.us/a/img542/2501/img9195r.jpg http://imageshack.us/a/img834/3383/img9194ps.jpg http://imageshack.us/a/img26/3084/img9187q.jpg http://imageshack.us/a/img805/6030/img9196y.jpg

Lisk
26-10-2012, 16:11
Jesienne wichury ;http://esanok.pl/2012/smierc-zubrzycy-pod-chryszczata.html

sir Bazyl
19-12-2012, 17:05
W Bieszczadach odstrzelono dziewięć żubrów chorych na gruźlicę


17.12.2012 , aktualizacja: 17.12.2012 10:00

Dziewięć chorych na gruźlicę żubrów odstrzelono w dolinie górnego Sanu w Bieszczadach - podał w poniedziałek Edward Marszałek, rzecznik Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Krośnie.
Generalny Dyrektor Ochrony Środowiska zezwolił na odstrzał 24 zwierząt. U wszystkich żubrów odstrzelonych w ubiegłym tygodniu stwierdzono zmiany chorobowe w węzłach chłonnych i wątrobie. - To gruźlica wielonarządowa, która prowadzi do śmierci zwierzęcia - dodaje Marszałek.

Rzecznik przypomina, że "nie ma żadnych możliwości leczenia gruźlicy u zwierząt w stanie dzikim, zatem konieczna jest eliminacja sztuk zarażonych, by zapobiec rozprzestrzenieniu się choroby na pozostałe stada bytujące w Bieszczadach".

- Decyzję w tej sprawie podjął Generalny Dyrektor Ochrony Środowiska (GDOŚ) na wniosek dyrektora krośnieńskiej RDLP, zezwalając na zabicie poprzez odstrzał 24 żubrów bytujących na terenie nadleśnictw Lutowiska i Stuposiany w stadzie, w którym panuje gruźlica - powiedział Marszałek.

Odstrzał jest wykonany w taki sposób, by nie dopuścić do rozproszenia zarażonego stada. Eliminacji dokonują pracownicy Lasów Państwowych, którzy mają uprawnienia do polowania.

- Zgodnie z warunkami określonymi w decyzji Generalnego Dyrektora Ochrony Środowiska (GDOŚ) od zabitych żubrów został pobrany materiał do badań, który udostępniono zainteresowanym ośrodkom naukowym. Z uwagi na to, że prątek bydlęcy może być przyczyną gruźlicy u ludzi, wszystkie czynności wykonywane są z zachowaniem wymogów bezpieczeństwa epidemiologicznego. Tusze zabitych żubrów podlegają utylizacji - podkreśla rzecznik RDLP.

Pierwszy raz gruźlicę u bieszczadzkich żubrów stwierdzono w 1996 r. na terenie ówczesnego nadleśnictwa Brzegi Dolne. W 2000 r. podjęto decyzję o odstrzale 12 osobników z tego stada. Odstrzelono wówczas sześć sztuk - pozostałe opuściły teren, być może dołączając do innych grup.

Z kolei w lutym 2010 r. na terenie nadleśnictwa Stuposiany znaleziono martwą żubrzycę, u której lekarz weterynarii zdiagnozował gruźlicę. Rok później stwierdzono w tym stadzie dwa kolejne przypadki. W ciągu niespełna trzech lat znaleziono 11 padłych sztuk. Zbadane próbki pobrane z tkanek tych zwierząt w każdym z przypadków potwierdziły istnienie choroby.

Leśnicy już od ubiegłej zimy alarmowali o zagrożeniu. 12 kwietnia tego roku zwołano 18-osobową komisję hodowlaną ds. ochrony i hodowli żubrów na terenie RDLP w Krośnie, która na podstawie przedstawionych danych oceniła, że konieczna jest eliminacja całego izolowanego dotąd stada, by zabezpieczyć pozostałe grupy żubrów przed zarażeniem.

Pierwsze żubry sprowadzono w Bieszczady - po ponad dwóch wiekach nieobecności - w 1963 r. Należą do rasy białowiesko-kaukaskiej. Są potomkami żubra z Kaukazu i samic bytujących w ogrodach zoologicznych i zwierzyńcach prywatnych.

Żubry pochodzące z krzyżówek linii kaukaskiej z białowieską zostały odizolowane. Znajdują się wyłącznie w Bieszczadach. W pozostałych ośrodkach w Polsce żyją żubry czystej linii białowieskiej. Według szacunków krośnieńskiej RDLP w Bieszczadach na wolności żyje 277 żubrów.


Wiadomość pochodzi ze strony: http://rzeszow.gazeta.pl/rzeszow/1,34962,13063065,W_Bieszczadach_odstrzelono_dziewi ec_zubrow_chorych.html

trzykropkiinicwiecej
14-03-2013, 08:23
już nie dziewięć a 19 cie, czyli całe stado


Żubry chore na gruźlicę zostały odstrzelone
BIESZCZADY / PODKARPACIE. Zakończyła się eliminacja chorych na gruźlicę żubrów ze stada na terenie Nadleśnictwa Stuposiany w dolinie górnego Sanu w Bieszczadach. Odstrzelono 19 osobników, zaś 2 znaleziono martwe.
Są też potwierdzone przez leśników informacje o padnięciu jeszcze jednego żubra, jego szczątki powinny zostać odnalezione już po zejściu śniegu. Według obserwacji prowadzonych na zagrożonym chorobą terenie, nie ma już dziko żyjących żubrów.
Decyzję w sprawie eliminacji chorego stada podjął Generalny Dyrektor Ochrony Środowiska na wniosek dyrektora Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Krośnie, zezwalając na zabicie poprzez odstrzał 24 żubrów bytujących na terenie nadleśnictw Lutowiska i Stuposiany w stadzie, w którym panuje gruźlica.
- W decyzji GDOŚ widnieje liczba 24 żubrów, ale był to stan sprzed ponad roku – wyjaśnia Jan Mazur, nadleśniczy Nadleśnictwa Stuposiany. – Istnieje możliwość, że kilka osobników padło a ich szczątki nie zostały dotąd znalezione. W tym stadzie w ogóle nie było młodych osobników, co świadczy o tym, że chore krowy już się nie wycieliły, bądź młode szybko padły. Monitorujemy wciąż teren, który przez trzy lata będzie podlegał kwarantannie. Dopiero po tym okresie będziemy tu mogli wypuścić żubry.
Z uwagi na fakt, że nie ma żadnych możliwości leczenia gruźlicy u zwierząt w stanie dzikim, eliminacja sztuk zarażonych była konieczna, by zapobiec rozprzestrzenieniu się choroby na pozostałe stada bytujące w Bieszczadach. U wszystkich żubrów odstrzelonych stwierdzono zmiany chorobowe w węzłach chłonnych i wątrobie. To gruźlica wielonarządowa, która prowadzi do śmierci zwierzęcia. Zgodnie z warunkami określonymi w decyzji GDOŚ od zabitych żubrów został pobrany materiał do badań, który udostępniony będzie zainteresowanym ośrodkom naukowym. Z uwagi na to, że prątek bydlęcy Mycobacterium bovis może być przyczyną gruźlicy u ludzi, wszystkie czynności wykonywane są z zachowaniem wymogów bezpieczeństwa epidemiologicznego. Tusze zabitych żubrów poddano utylizacji.
E. MarszałekRDLP w Krośnie Cytat pochodzi z portalu e-sanok - żródło: http://esanok.pl/2013/bieszczady-chore-zubry-wyeliminowane.html

kapronik
20-03-2013, 22:34
Requiem dla żubra



Na kanwie ostatnich doniesień z RDLP Krosno wyeliminowano chore na gruźlicę stado bieszczadzkich żubrów:
http://www.krosno.lasy.gov.pl/aktualnosci/-/asset_publisher/sE8O/content/chore-zubry-wyeliminowane

Bieszczadzki Park Narodowy opublikował film, który zawiera informacje o tym, ze żubry były zdrowe: http://www.bdpn.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=1238&Itemid=1

Kto kłamie?

michalN
21-03-2013, 08:27
A nie jest tak, że Ty kłamiesz pisząc, że w tym filmie jest informacja, że były zdrowe? Czytam, patrzę i nie widzę.

Biały 13
21-03-2013, 10:37
A nie jest tak, że Ty kłamiesz pisząc, że w tym filmie jest informacja, że były zdrowe? Czytam, patrzę i nie widzę.


Czy nam albo dziennikarzom jest decydować czy trzeba czy nie? Nie znam autora tego tekstu, ale widać że niezbyt precyzyjnie przygotował się do tej publikacji. Usiał i napisał swoje rozmyślenia. Bo być może da cielaki były zdrowe a inne chore ?! Z publikacji dotyczących odstrzałów żubrów wynika kilka kwestii dla których nie przedstawiono kontrargumentów (albo ich jeszcze nie widziałem)
- Zaobserwowano problem chorych żubrów, badania na padniętych z danego stada
- podejęto decyzję o odstrzale tego stada
- ze względu na odstrzał tego chorego na gruźlice stada choroba nie będzie się przenosić.
- chore na gruzilce żubry i tak by padły, lepszy odstrzał który ograniczy do minimum rozniesienie choroby na całą populacje żubrów.

Z czym tu dyskutować?
Czy w tych "dwóch akapitach" jest napisane czy były chore czy nie?
Czy zostały uratowane żubry tak, ponieważ gdyby nie odstrzał zarażone byłyby inne żubry.

kapronik
21-03-2013, 22:54
Chyba nie do końca zrozumieliście moje pytanie "kto kłamie". Film opublikowany na stronie BdPN jest manipulacją. Od kiedy samica żubra może być w zaawansowanej ciąży we wrześniu skoro ruję ma między sierpniem a październikiem, a ciąża trwa jak u ludzi około 9 miesięcy.

Biały 13
22-03-2013, 08:18
racja nie zrozumiałem.
Sądziłem że podstawą twojego postu jest GRUŹLICA a nie to czy krowa może być w ciąży we wrześniu?!

sorki za mój post jeśli poczułaś/eś się zaatakowany?!

archie
25-06-2013, 19:44
Jeszcze nie wszystkie żubry zabili :-)
32196

Biały 13
26-06-2013, 12:47
Jeszcze nie wszystkie żubry zabili :-)
32196

Foto cudne ale komentarz dałbym inny :-P ... Jeszcze ta gruźlica nie wytępiła wszystkich osobników :) ...

kasia laszlowa
26-06-2013, 14:04
gruźlica zawsze była, jest i będzie. Zarówno wśród zwierząt jak i ludzi. Nie wytępi ich na pewno :)

Recon
04-12-2013, 14:08
11 grudnia – podsumowanie Karpackiego Roku Żubra - Lutowiska
"... Najmocniejszym akcentem Tygodnia będzie jednak uroczystość podsumowania Karpackiego Roku Żubra, organizowana w Lutowiskach 11 grudnia. W jej trakcie przedstawione zostaną efekty projektu „Karpackim Tropem Żubra", realizowanego przez leśników ze Stuposian wspólnie z Fundacją Bieszczadzką i Stowarzyszeniem Procarpathia na terenie Karpat polskich i słowackich. Przewidziana jest m. in. emisja filmu o żubrach w Karpatach zrealizowanego przez TVP Rzeszów oraz cykl prezentacji na tematy związane z ochroną tego gatunku w górach."
http://www.krosno.lasy.gov.pl/aktualnosci/-/asset_publisher/sE8O/content/program-europejskiego-tygodnia-lesnego

Recon
04-12-2013, 14:42
I jeszcze popatrzmy na żubry przez pryzmat "fotopułapki" http://www.bdpn.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=1399&Itemid=1

wolwerin
26-01-2014, 17:42
3 sztuki z zagrody BdPN na Bukowcu uśpione. Gruźlica.

czternastak
09-02-2014, 22:55
A o padłym dorodnym byku w styczniu w Otrycie nic słychać nie było ? Podobno z przyczyn naturalnych hmmmm a i karmę ostatnio ciekawą żuberkom hyba sypią choć miśki też to żrą to już nie buraki czy sianko kiszonka lub kukurydza walą jakiś granulat co wali na ..uja i wygląda jak kurze gówno

stary zgred
14-06-2015, 18:04
I jeszcze popatrzmy na żubry przez pryzmat "fotopułapki" http://www.bdpn.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=1399&Itemid=1

Podczas mojego majowego urlopu w Bieszczadach miałem okazję stanąć oko w oko z Żubrem właśnie w okolicach Trywolnego. Niestety nie zdążyłem mu zrobić zdjęcia moim smartfonem. Padał lekki deszcz i zanim pozbierałem się do kupy po chwilowym odrętwieniu:oops: pan(i) żubr czmychnął w zarośla.
Spotkanie miało miejsce na drodze Sękowiec -Bukowiec. Słyszałem o chorobie i wybyciu całego stada, ale jak widać niektóre żubry przeżyły.

don Enrico
14-06-2015, 19:22
(...) miałem okazję stanąć oko w oko z Żubrem właśnie w okolicach Trywolnego. Niestety nie zdążyłem mu zrobić zdjęcia moim smartfonem.(...)u:oops: pan(i) żubr czmychnął w zarośla.
(...)y.
Masz rację, też to zauważyłem że te żubry to niewychowane stworzenia, zamiast grzecznie poczekać i uśmiechnąć się do zdjęcia , uciekają jak dzikusy.
Z tego wszystkiego nawet literki się poprzestawiały i z Tworylnego zrobiło się Trywolne.
Ale życzę Ci cierpliwości , ja pierwszego żubra zobaczyłem po 20 latach wizyt w Bieszczadach i nie mam o nich o to żalu.

stary zgred
15-06-2015, 14:23
Masz rację, też to zauważyłem że te żubry to niewychowane stworzenia, zamiast grzecznie poczekać i uśmiechnąć się do zdjęcia , uciekają jak dzikusy.

Nie napisałem że ten żubr był niewychowany. Co prawda nie uśmiechał się do zdjęcia, ale krótkie parsknięcie w moją stronę można uznać za przywitanie. Raczej to ja zachowałem się jak niewychowane stworzenie nie odpowiadając na powitanie;)


Z tego wszystkiego nawet literki się poprzestawiały i z Tworylnego zrobiło się Trywolne.

Oczywiście miałem napisać Tworylne. Za literówkę przepraszam.


Ale życzę Ci cierpliwości , ja pierwszego żubra zobaczyłem po 20 latach wizyt w Bieszczadach i nie mam o nich o to żalu.

Nie musisz mi życzyć cierpliwości. Żubra na wolności w Bieszczadach zobaczyłem po raz pierwszy,a Bieszczady odwiedzam od ponad 30 lat.

Leuthen
14-11-2016, 17:09
"Po trzech latach kwarantanny terenu, bieszczadzkie żubry wrócą nad górny San. Poprzednio bytujące w tej części Bieszczadów stado, liczące 26 osobników, zostało odstrzelone w latach 2012 -13 z powodu występującego tam ogniska gruźlicy. Teraz dolina górnego Sanu jest wolna od tej choroby.

Jeszcze w tym roku na terenie leśnictwa Sokoliki powstanie zagroda, gdzie umieszczonych zostanie 8-10 osobników. Po okresie aklimatyzacji zostaną wypuszczone na wolność. Odbudowywane stado będzie się składać z dorosłych żubrów odłowionych na terenie Nadleśnictwa Komańcza i z wychowanków zagrody pokazowej w Mucznem. Leśnicy liczą na zmieszanie krwi dziko żyjących żubrów i potomków żubrów sprowadzonych ze Szwajcarii i Francji. Kilka z nich będzie miało obroże telemetryczne pozwalające na monitorowanie zachowania się stada po wypuszczeniu na wolność. Liczebność żubrów w Bieszczadach określana jest na 350 osobników. Od 1963 roku faktyczną opiekę nad tym gatunkiem sprawują podkarpaccy leśnicy."

http://www.radio.rzeszow.pl/informacje/51090/zubry-wracaja-do-zrodel-sanu

slawek71
14-02-2017, 17:17
Jaki jest każdy widzi;).

Lisk
20-11-2017, 16:59
Jak to w lesie ;Https://rzeszow.onet.pl/podkarpackie-pa ... dz/feetwm5 (Https://rzeszow.onet.pl/podkarpackie-padly-dwa-zubry-prawdopodobnie-zaatakowal-je-niedzwiedz/feetwm5)

uszatek_mis
04-04-2018, 08:16
https://www.facebook.com/photo.php?fbid=10156661654298455&set=a.10150467341248455.427337.665163454&type=3

Dla tych, co nie wiedzą gdzie to - dyżurka GOPR Ustrzyki Górne.

uszatek_mis
12-04-2018, 08:13
Jeszcze żubry.
I niedźwiedzie.

https://rzeszow.onet.pl/zubry-i-niedzwiedzie-chlodza-sie-w-gorskiej-rzece-te-nagrania-robia-furore/gztlex9

don Enrico
12-04-2018, 21:17
Warto wstawić notatkę, że żubrom dobrze powodzi się w Bieszczadach i chyba dzięki 500+ namnożyło się do liczby prawie 500
Leśnicy postanowili przekazać 6 szt do Bułgari niech tam się rozmnażają
Wyłowili ze stada w Tworylczyku