PDA

Zobacz pełną wersję : Takie tam wędrowanie



Strony : 1 [2]

don Enrico
20-03-2017, 22:19
Hiszpański arystokrato, czyżbyś pozostał na tej grani? Czekam na ciąg dalszy.
Popatrz jak to jest ?!
Jeśli tak ciężko idzie mi pisanie tej relacji, to z jakimż mozogłem pokonywałem kolejne metry w górę dążąc na szczyt.
Gdyby nie pora roku , to minęłyby mnie wszystkie ślimaki


(...)
Nie wiem dlaczego dopadło mnie zmęczenie ... w moim wieku ?) Zmobilizowałem się i ruszyłem ku grani
.
https://i.imgur.com/Isvkpwx.jpg

Idąc zastanawiam się czyż nie jestem jak ten cień. Coś co jest , ale tak naprawdę tego nie ma , to tylko ułudna chwila w bezmiarze czasu i przestrzeni.
Jakaś postać na śniegu, ale czy zostawi swój ślad na ziemi ?
Idę tą trasą kolejny raz, ale wciąż jest inaczej, tylko Tarnica niezmiennie dumnie wznosi się wyniośle, ale nie przesłoni mi mej miłości, rozciągniętego po prawej Pasma Pikuja
.
https://i.imgur.com/nuIv12P.jpg
.
Gdy idzie się samotnie, krok za krokiem mimowolnie myśli zadają pytania bieżące, co ja tutaj robię ?
Jak to co ?
Idę do góry, aby dojść do grani która wydaje się coraz bliższa
...ale po co to ? przecież tyle razy już tu byłem (nie wspomnę o podejściach niezrealizowanych)
.
https://i.imgur.com/OZKTtMF.jpg
.
a może to słońce dzisiejsze , świeci nad doliną Wołosatego wydobywając kolejne szczyty na wschodnich rubieżach.
Jakże się cieszyłem mogąc je kiedyś po kolei zdobywać, dziś zostaje satysfakcja, ale tylko na prywatny użytek , a szkoda.
.
https://i.imgur.com/Eyx09Qa.jpg
.
Na grani powitał mnie mocny wiatr, jak to bywa na grani. Trzeba było założyć kaptur i zmienić kierunek.
Teraz czas na najwyższy szczyt Połoniny Caryńskiej.
Zlodowaciała pokrywa śnieżna ułatwia dotarcie tam, widać ślady tych którzy niedawno szli tym szlakiem.
Na szczycie zaplanowałem odpoczynek, ale pod nawałem wiatru wycofałem się kilka metrów na południowe zbocze i mogłem dokonać kulminacyjnego działania
Otworzyłem to co przyniosłem , nalałem w ulubione szkło i zasiadłem na czymś miękkim i suchym kontemplując wokół widoki
Wszystko było moje.
.
https://i.imgur.com/DmxoAnw.jpg
.
Wszystko było moje, .... nie to, że nie chcę się podzielić, nie , nie to.
Po prostu jak okiem sięgnąć, na błyszczących bielą połoninach nie widać było żadnych ruchomych punkcików
Czyż można mieć lepszy moment, aby na własnym kołowrotku kliknąć kolejny trybek pokazujący ze jest się o rok starszym ?

mercun
20-03-2017, 23:16
https://i.imgur.com/DmxoAnw.jpg
.
Wszystko było moje, .... nie to, że nie chcę się podzielić, nie , nie to.
Po prostu jak okiem sięgnąć, na błyszczących bielą połoninach nie widać było żadnych ruchomych punkcików
Czyż można mieć lepszy moment, aby na własnym kołowrotku kliknąć kolejny trybek pokazujący ze jest się o rok starszym ?
O kurczę! A ja naiwnie myślałem, że tylko mnie tak się chce raz do roku kliknąć samotnie trybek z widokiem na ......
No to PROSIT!:-D

zbyszek1509
20-03-2017, 23:25
... Jakże się cieszyłem mogąc je kiedyś po kolei zdobywać, dziś zostaje satysfakcja, ale tylko na prywatny użytek , a szkoda.
...
Po prostu jak okiem sięgnąć, na błyszczących bielą połoninach nie widać było żadnych ruchomych punkcików
Czyż można mieć lepszy moment, aby na własnym kołowrotku kliknąć kolejny trybek pokazujący ze jest się o rok starszym ?

Tak, osobista satysfakcja to bardzo przyjemne odczucie, ale podzieliłeś się nią z innymi, sprawiając radość podczas czytania relacji i oglądania zamieszczonych zdjęć, a wtedy, zgodnie z zasadą, że dzielenie się radością z innymi, powoduje jej wprost proporcjonalny wzrost i dzięki temu, więcej ludzi jest uśmiechniętych :-) :-). Natomiast o tym, aby świętować urodziny w takiej pięknej scenerii, to wielu może tylko pomarzyć. A z tej okazji, życzę Ci jeszcze długich lat wędrowania i bliskiego kontaktu z przyrodą i sympatycznymi ludźmi.

DUCHPRZESZŁOŚCI
21-03-2017, 01:08
(...)
Czyż można mieć lepszy moment, aby na własnym kołowrotku kliknąć kolejny trybek pokazujący ze jest się o rok starszym ?
Życzę Ci, aby tych trybików na kołowrotku Twojego życia mógł kliknąć jeszcze kilkadziesiąt.

don Enrico
21-03-2017, 19:54
Na deser pozostał tort, w postaci przekładanych kawałków.
Wyciągnąłem z plecaka spijworek i usiadłem aby się delektować przysmakami
Na dole podkład z ozdobną wstążką wijącej się drogi
.
https://i.imgur.com/hf4QmjE.jpg
.
Potem śmietankowo- śnieżny przekładaniec ze źródłami powstającego potoczku, może Nasiczańskiego ?
https://i.imgur.com/9mADYeA.jpg
.
Gdy go już nadgryzłem kolejny kawałek, to oczy poleciały w górę, w stronę pysznych nawisów pod szczytem Rawki
ale to na szczycie to nie jest świeczka, nie można jej ugryźć, ani zdmuchnąć, można się przytulić mimo że beton
https://i.imgur.com/EodK7QK.jpg
.
Czy jeszcze coś pysznego się trafi ?
No tak, oczywiście.
To schronisko , to przez wiele lat kwintesencja mych podróży bieszczadzkich. To miejsce niezapomnianych długich rozmów wieczornych i wczesnych poranków na wschód słońca.
To miejsce spotkań z wieloma wspaniałymi ludźmi, spotkań zamierzonych i tych przypadkowych.
Czy przetrwa zawieruchę jaka obecnie go łomoce ?
Czy ktoś jest w stanie zastąpić niezastąpionego sternika ?
https://i.imgur.com/HONIFc3.jpg
.
Jeszcze dołożę sobie jeden pyszny kawałek, a co mi tam ? ....najwyżej odchoruję z nadmiaru.
Ale jak sobie odmówić patrząc na czekoladową pigułą Pliszki z dyskretnie na horyzoncie patrzącej Starostynie.
Przecież to zaledwie parę miesięcy temu, pod koniec wakacji ta piguła wyciskała poty z nas.
A wrażenie urwiska zostaje na zawsze.
Teraz nadgryzam z drugiej strony
https://i.imgur.com/IxnTPwe.jpg
.
Na samym wierzchu urodzinowego tortu zaświeciła wisienka, w postaci ozdobnych ząbków.
To bez wątpienia Tatry, na które lubię patrzeć, ale tylko patrzeć, nigdy mnie nie ciągnęło. Dlaczego ?
Pozostają w wyobraźni jak niebotyczna , kosmiczna bajka. Może dzięki nim Bieszczady są bardziej ludzkie ?
https://i.imgur.com/OGf87k9.jpg
.
Podzieliłem się tortem i to już koniec opowiadania.
.
Dziękuję za życzenia, ale mam świadomość mijającego czasu.
Czasami jednak się zapominam, bo nie wiem jak długo tam siedziałem przy tym torcie, godzinę, może dwie ...?

krzychuprorok
21-03-2017, 21:11
Heniu! zdrowia i jeszcze wiele, wiele takich tortów!

sir Bazyl
22-03-2017, 17:25
Tort wspaniały, i te wisienki też pyszne, i dwie Pliszki w zasięgu - normalnie fajerwerki - fest impreza! Życzę Ci takich jeszcze bez liku!

don Enrico
23-03-2017, 20:53
Hej ! Dzięki raz jeszcze za wszystkie życzenia, postaram się im sprostać.

Jimi
25-03-2017, 21:26
Ah, przypomniało mi się, jak kiedyś w swoje urodziny, a była to cieplejsza pora roku, wyruszyłam w wyczerpującą, kilkudniową wędrówkę po Beskidzie Niskim z namiotem w stylu Bolka i Lolka i ostatkiem sił doczołgałam się, w dniu swoich urodzin tak jak zamierzyłam, na pole namiotowe w Jasielu... gdzie resztką sił rozłożyłam namiot, otworzyłam stosowny trunek (bodajże orzechowy) i poszłam spać. Było pięknie. Mam nadzieję, że w tym roku uda mi się to powtórzyć, oczywiście z tym samym stosownym namiotem. Wszystkiego dobrego Heniek!!

Bywalec
25-03-2017, 22:53
To piękne gdy trybik może przeskoczyć w takim miejscu. Zazdroszczę i życzę wszystkiego najlepszego !
Pozdrawiam

don Enrico
18-09-2017, 21:42
Wrześniowa sobota nie zapowiadała się pogodowym hitem
Kap, kap , płyną łzy ... spadają wprost na szybę samochodu. Wycieraczka leniwie je rozmazuje tworząc niejasny horyzont.
Przerwa na kawę w przydrożnej stacji paliwowej dobrze robi , bo gdzieś nad Sanokiem niebo zajaśniało.
Pierwotny plan aby odwiedzić ruiny klasztoru w Zagórzu został więc odsunięty w kąt. Jaśniej słoneczko świeci na Bukowskiem, tam pojedziemy.
To taki krótki wypad w górki, bez planu, bez pomysłu i bez rekordów (co najważniejsze) , nie mamy zobowiązań , nie musimy nigdzie dotrzeć, ani niczego zrealizować.
Kierując się niebem i nieskrępowaną wolnością zatrzymujemy się przed sklepem w Komańczy, nie dlatego że nam coś potrzeba.
Nie, mamy w samochodzie wszystko, ale idziemy tam zwyczajowo, bo jak to tak być tutaj i nie zrobić zakupów ?
Jedziemy dalej, rzut oka na smutną Wandę , która czeka na swojego oblubieńca i wyremontowaną drogą mkniemy na południe z rzadka mijając się z innymi pojazdami
... aż do czasu, bo przy bacówce w Osławicy ruch był wzmożony
Co tu się dzieje ?
https://i.imgur.com/gjFOZVx.jpg
.
Nie dość że dużo więcej luda, to jeszcze jakoweś kramy się rozłożyły
.
https://i.imgur.com/XQpnp5S.jpg
.
No to zakupilim my trochę tradycyjnego sera owcego , a w pobliskim kramie grubą pajdę ze smalcem i ogórcem, co by było zadość
Wypytalim się na jakąż okoliczność te kramy się rozstawilay
- a to Panocku bedą owiecki zaganiać, czyli koniec redyku
Musi jesień idzie
.
Pojechalim dalej aż droga się skończyła, zatrzymując się dopiero przy budynku z napisem Radosne Szwejkowo.
Może to jest miejsce do którego zmierzaliśmy.
Otwiera nam młoda pani i mówi że w zasadzie schronisko nie jest czynne ze względu na chorobę gospodyni Krysi
Powołując się na stare koneksje zostajemy wpuszczeni do obiektu , gdzie jesteśmy jedynymi gośćmi
Przestało padać i chce się ruszyć na miejscowe górki
Widok na Horodki zawsze będzie mi się kojarzył z rajdem IMB (cóż pewne osobniki tak mają - to był chyba 3-rajd)
.
https://i.imgur.com/tIdWbYn.jpg
.
tak, ale zmieniliśmy kierunek w stronę granicy. Na wszelki wypadek biorąc ze sobą koszyki, to tak, na wypadek gdyby chciały zaatakować na s dzikie hordy grzybowe
Na próżno
nie było skomasowanego ataku grzybowego, ot na początek drużyna kani, potem kompania maślaków, ale te odparliśmy nie pochylając się
Na granicy było gorzej , najpierw kompania muchomorów (tył ładnych czerwonych) a za nimi dwa pułki rydzów dowodzonych przed samotne prawdziwki
.
https://i.imgur.com/bNtI39s.jpg

Dobrze że na przełęczy jest ławeczka, można sobie odpocząć.
Spokojnie, można było dalej wędrować zarastającą granicą, tylko z rzadka atakowały samotne borowiki
ale udało się przedrzeć przez brzozowe laski porośnięte ostrężyną na łączki widokowe i nasycić obrazkami
.
https://i.imgur.com/Ll5goBH.jpg
.
- Co to z ostre górki tam widać na końcu - pyta się Moja
- Dyć to Osadzki Wierch , gdzie onegdaj wyciągając z plecaka nieostrożnie rozbiłaś ostatnie piwo o skały !
( łod tej pory powiedziołem sobie, że nie będę swej baby broł w gory, ale żem nie dotrzymoł słowa)
i nie wiem dlaczego tak jet .