PDA

Zobacz pełną wersję : Tablica na Łopienniku



marcins
27-03-2008, 22:59
W nadleśnictwie w Baligrodzie przetrzymujemy tablicę poświęconą Wincentemu Polowi, która kiedyś była na Łopienniku. Przymierzam się do jej wmurowania w jakąś skałkę przy szlaku w rejonie Łopiennika. Może ktoś z Drogich Forumowiczów ma chęci, pomysł i czas, żeby mi pomóc jakoś ją tam zamontować, żeby już nikt nie miał ochoty jej znosić w doliny :)

lucyna
27-03-2008, 23:02
Kiedy? Chęci są, kilku przewodników znajdzie się, tylko nie wiem jak z czasem.

marcins
27-03-2008, 23:06
Postaram się dostosować. Zaprawę mrozoodporną i haki kupię. Oprócz tego mam wspaniały czerwony samochód terenowy (Barnaba na pewno jest pod wrażeniem przestronności wnętrza...) Daj Lucyna znać kto i kiedy to się wybierzemy. Byle nie mroziło po nocach. Najbardziej odpowiada mi jakiś dzień roboczy - rano,w południe, wieczorem lub w nocy... ewentualnie sobota.

lucyna
27-03-2008, 23:14
Ok pogadam jutro z Kolegami.

marcins
27-03-2008, 23:16
No to czekam na chętnych.

PS Koleżanki też mogą być. Ktoś musi patrzeć czy tablica będzie prosto wisieć...

lucyna
27-03-2008, 23:41
Może we wtorek.Ma być plus 20. Czy to będzie ciężka praca fizyczna? na razie zgłosiło się 3 przewodniczki. Jeden z kolegów nie wie czy dostanie wolne. Jeżeli dostanie to pomoże.

marcins
27-03-2008, 23:52
Może być wstępnie wtorek. Jutro postaram się załatwić wszystko w nadlesnictwie, żeby móc tą tablicę w końcu zamontować. Raczej nie będzie to ciężka praca fizyczna. Będzie trzeba wszystko wytaszczyć na szczyt. Znaleść jakieś miejsce - mam już jeden pomysł, ale wszystko do przedyskutowania. Wykuć ewentualnie przecinakiem jakieś dziury w piaskowcu i zamontować tablicę. Jutro dam znać, czy we wtorek bedzie można.

Barnaba
28-03-2008, 00:51
Fakt, auto niby z blachy, a jakby z gumy było. Zadzwia mnie jeszcze jedno.... jak sie wsiada to ostro w dół, jak się wysiada to ostro pod góre, a jednocześnie jak sie jedzie po koleinach i dziurach to jak jakimś poduszkowcem czy coś.... Zadziwiające jeździdlo. No i kierowca, dobrze że nie taki co lubiłby powietrze wozić. Jeszcze raz dzięki!

marcins
28-03-2008, 17:32
Odnośnie tablicy to termin jej wmontowania musimy przenieść na drugi tydzień kwietnia - wtorek lub środa (8-9 kwiecień), ewentualnie jakiś inny dzień. Na Łopienniku jeszcze sporo śniegu poleguje, a w przyszły piątek ma przyjechać ofotografować ją jakiś dziennikasz czy cóś... :) Szef zarządził więc trza słuchać.

Sprzęt i materiały jakie przygotuję:

Wiertarkowkrętarka, śruby i kołki, coś do ewentualnego wykucia dziur, zaprawa mrozoodporna, szpachelka i wiadro.

Jak ktoś ma pomysł na lokalizację to piszcie, podyskutujemy. Ja myślałem o tych skałkach przy podejściu od strony północnej przy szlaku. Na szczycie chyba nie ma zabardzo do czego ją przymocować...

WUKA
28-03-2008, 18:39
Wydaje mi się, że to najlepsze z miejsc,chociaż jest jeszcze bardzo ładna skałka znacznie wyżej!

marcins
28-03-2008, 18:43
Wydaje mi się, że to najlepsze z miejsc,chociaż jest jeszcze bardzo ładna skałka znacznie wyżej!

W którym miejscu?

Wojtek Pysz
28-03-2008, 21:11
Odnośnie tablicy to termin jej wmontowania musimy przenieść na drugi tydzień kwietnia - wtorek lub środa (8-9 kwiecień), ewentualnie jakiś inny dzień....
Mam wtedy czas (i własny młotek!). Proszę mnie dopisać do listy jako niewykwalifikowana siłę roboczą.

...Wiertarkowkrętarka, śruby i kołki...A elektrownia?

marcins
28-03-2008, 22:18
No to dopisuję. Godzinę zbiórki i miejsce jeszcze ustalimy.

dziabka1
28-03-2008, 22:34
Czy to jest ta tablica, którą chyba w roku 1999 lub 2000 odnalazła w Buku jedna z tras rajdowych SKPB Warszawa i przekazała nadleśnictwu?

marcins
28-03-2008, 22:37
Czy to jest ta tablica, którą chyba w roku 1999 lub 2000 odnalazła w Buku jedna z tras rajdowych SKPB Warszawa i przekazała nadleśnictwu?

Tak to ta tablica.

dziabka1
28-03-2008, 22:57
Tak to ta tablica.

To super, ze wraca na miejsce!!!! Najwyższy czas!
Aż szkoda, że nie mogę dołączyć do ekipy mocującej. Ale cóż... praca, daleko i tak dalej...
takim razie proszę o szczegółową dokumentację fotograficzną :D

Marcin
29-03-2008, 07:51
Można prosić o szczegóły tej akcji... konkretną godzinę, dzień i miejsce.

Ps. swoboda czeka na cię :)

ludwik
29-03-2008, 09:21
Mogę i ja prosić o lokalizację terminową akcji Tablica?

lucyna
29-03-2008, 10:17
To będzie akcja KIMB-Tablica!

irek
29-03-2008, 13:02
Też się chętnie dołączę będę od wtorku jakieś 10 dni w Wołkowyii siedzieł. Marcin podeślij na PW jakiś telefon do siebie.

bertrand236
29-03-2008, 16:39
Może też uda mi się podjechać, a potem podejść. Dajcie szybciutko znać kiedy to.

lucyna
29-03-2008, 17:45
Ja dostosuję się do Waszych wolnych terminów.
Irek, zaszczepiłeś się?

marcins
29-03-2008, 18:12
Namiary na mnie to:

telefon służbowy: 660732843
mail: mscelina@interia.pl

Jak ktoś chce to moge mu podać telefon prywatny jeszcze.

Data jest już ustalona: 12 kwietnia . Teraz tylko musimy ustalić godzinę i miejsce spotkania. Proponuję, żeby się tak poumawiać, żeby nie gnać czterech samochodów na cztery osoby. Kto jest chętny to najlepiej niech wyśle mi prywatną wiadomość to go sobie odfajkuję w kapowniku. Godzinę wyjścia proponowałbym tak pomiędzy 8 - 10, żeby każdy chętny mógł dotrzeć. Szczegóły pewnie ustali się na dniach. W poniedziałek termin zgłoszę szefowi, żeby nie planował żadnych nowych fotografów do tej tablicy :)

joorg
29-03-2008, 19:28
....
Data jest już ustalona: 12 kwietnia . Teraz tylko musimy ustalić godzinę i miejsce spotkania..... Godzinę wyjścia proponowałbym tak pomiędzy 8 - 10, .. :)

Też proszę o dopisanie mnie (i może + jeszcze dwie osoby) do listy "obecności". Termin 12.04 sobota jest OK , o ile jest to możliwe to 10 godz. byłaby odpowiednia na dojazd , tylko skąd wymarsz --Dołżyca , Łopienka ,czy gdzieś.. ??
ps. coś mi się wydaje ,że będzie to Uroczystość i słusznie.

marcins
29-03-2008, 19:47
Dobra, niech będzie 10 - na dojazd, na wyspanie, na zjedzenie śniadania. Miejsce zbiórki proponuję przy kapliczce w Jabłonkach jak odbija czarny szlak. Da sie podjechać jeszcze trochę w górę i będzie miejsce na ewentualne samochody. W poniedziałek załatwię wszystko formalnie i zaklepię termin u nadleśniczego.

dziabka1
29-03-2008, 21:22
To w takim razie się chyba spotkamy, aczkolwiek tylko w samym rejonie - będziemy w sobotę przejeżdżać obok was z egzaminem państwowym. Trzymajcie kciuki za kursantów - poinformuję ich, ze taka akcja ma miejsce - myślę, że mają szansę zaskoczyć czymś egzaminatorów :)

Dobra - poprawka - egzamin będzie przejeżdżał następnego dnia jednak - spojrzałam dokładnie w trasę :) W sobotę jedziemy od strony Niskiego do Latarni.

bertrand236
29-03-2008, 21:49
[QUOTE=Marcin Scelina;58607]

Data jest już ustalona: 12 kwietnia . ...
No to d..a. Na ten termin zapisałem się na rajd "Drewno Pana Boga". Powstał nowy szlak wokół Puszczy Zielonka, Na szlaku jest 12 drewnianych zabytkowych kościołów. Sercem będę z Wami.

lucyna
29-03-2008, 22:14
Niech Bój zmiłuje się nad Kursantami. Powodzenia!
Nie zaskoczą. Większość z Egzaminatorów czyta to forum.

dziabka1
29-03-2008, 22:17
Niech Bój zmiłuje się nad Kursantami. Powodzenia!
Nie zaskoczą. Większość z Egzaminatorów czyta to forum.

Bój?
Bóg i Komisja niech się zmiłuje :D

Pozdrawiamy Komisję :DDD

lucyna
29-03-2008, 22:21
Przepraszam, dziś robię non stop literówki.
Kto jest w komisji?

Basia Z.
30-03-2008, 13:26
Pozdrawiamy Komisję :DDD

Dziabka - napisz potem o przebiegu egzaminów i o wynikach.
Sporo kandydatów na przewodników czeka na relację.

Pozdrowienia

Basia
(która swój kolejny egzamin przewodnicki tym razem na Województwo Śląskie prawdopodobnie będzie zdawać pod koniec czerwca)

marcins
01-04-2008, 16:43
12 kwietnia (sobota) pod kapliczką w Jabłonkach o 10.00.


Chętnych do pomocy zapraszam.

lucyna
01-04-2008, 16:58
Zarezerwowałam sobie termin. Tylko proszę pamiętajcie, że ja niezmotoryzowana. Musi mnie ktoś podrzucić samochodem do Jabłonek.

marcins
01-04-2008, 17:26
Jakoś sie zgadamy.

joorg
08-04-2008, 20:01
Z wielkim żalem muszę powiadomić , że nie będę mógł uczestniczyć 12.04 w tym historycznym wydarzeniu. Przepraszam Marcin za zamieszanie w wpływaniu na ustalanie godziny (10 -ta), bardzo mi przykro.
Nie będę "czarował" dlaczego nie? po prostu trafił mi się w tym dniu wyjazd na Słowację w okolice(i na sam) Vihorlat.
Ps. Mimo to liczę (nie tylko ja) na bogaty reportaż z tego naprawdę ważnego wydarzenia, jeszcze raz I'm sorry.

marcins
11-04-2008, 20:56
No to zapraszam Wszystkich na jutro - 10.00 w Jabłonkach pod kapliczką przy czarnym szlaku. Tablicę, materiały budowlane i sprzęt już zapakowałem do mojej furgonetki...Do zobaczenia.

Pyra.57
11-04-2008, 21:18
Szkoda, że dzieli nas te kilkaset kilometrów, ale duchem i dobrym słowem będę z Wami. Niech bieszczadzkie duchy ześlą piękną pogodę. Nie zapomnijcie uwiecznić tego wydarzenia na fotach. Mam nadzieję, że zamieścicie je na forum.
Pozdrawiam ze stolicy pyrlandii
Marek

marcins
12-04-2008, 22:21
Dziękuję Wszystkim, którzy wzięli udział w wyprawie na Łopiennik i wmurowaniu tablicy. Wielkie dzięki dla PiotrkaF, który przywiózł aż z Krakowa specjalistyczny sprzęt do obróbki bieszczadzkiego piaskowca. Leśniczemu z Kołonic dziękuję za wiertło...
Pogoda dopisała. Jednak gdy się rozjechaliśmy to niebo się rozpadało...
Mam nadzieję, że tablicy nie zmyje...
....ale miały być zdjęcia:

1. Członkowie wyprawy.
2. Widok ze szczytu Łopiennika na Jasło.
3. Tym, którzy dźwigali zaprawę Wincenty Pol nie zapomni tego. Następnym razem bierzemy 5kg.
4. Warunki termiczne były skrajnie niekorzystne. Woda w wiaderku prawie zamarzła zanim doszliśmy na szczyt...
5. Posiłek przed pracą.
6. Szukanie natchnienia w przyrodzie...
7. ...i do dzieła, przecinaki w ręce...
8. ...było twardo...
9. ...ogarnęło mnie zwątpienie...
10. ...ale Piotr na wszystko znajdzie pomysł.

marcins
12-04-2008, 22:26
I dalej:

11. I dalej kucie...
12. ...Piotr z wiertarą...
13. ...i już można było mierzyć tablicę na sucho...
14. ...odrobina zaprawy...
15. ...jeszcze pamiątkowe zdjęcie...
16. Znów na swoim miejscu.
17. Jeszcze mały podpis.
18. I mogliśmy wracać w doliny.
19. Na zboczach Borła.
20. Bieszczadzkie smoki już się obudziły.

marcins
12-04-2008, 22:28
No i najważniejsze zdjęcie:

21. Pinda zwęszyła trop.

marcins
12-04-2008, 22:29
Jeszcze raz dziękuję i mam nadzieję, że do zobaczenia niebawem.

Zapodajcie swoje fotki.

Polej
12-04-2008, 22:34
Gratuluję pomysłu i realizacji !

Pyra.57
12-04-2008, 23:20
Gratulacje, za wykonanie misji w tak trudnych warunkach. Nie omieszkam w czerwcu obejrzeć efekty Waszej pracy. Zdjęcia super. Jeszcze raz gratulacje.
Pozdrawiam
Marek

joorg
12-04-2008, 23:30
Jeszcze raz dziękuję i mam nadzieję, że do zobaczenia niebawem.

Zapodajcie swoje fotki.
Dzięki Tobie Marcin za sam pomysł ponownego wmurowania tablicy ,i za organizację tego, dzięki że nas zaprowadziłeś w "TE i TAMTE ;)" miejsca i dużo wyjaśniłeś. Dzięki Wszystkim obecnym za wspólnie przemile spędzony czas.
ps. Marcin , jednak masz tam "na górze" układy , załatwiłeś taką dobrą pogodę , kiedy przed i już całkiem po było deszczowo, a my mieliśmy słońce.

i ja coś zapodam:- podpisy przy zamieszczonych zdjęciach

blues
12-04-2008, 23:31
Gratuluję i ściskam dłonie wszystkim uczestnikom tej akcji (szczególnie tym trzymających dłuta!!) Dokumentacja foto bardzo realistyczna. To jest mały przykład z cyklu:"wszystko można " byleby znalazły się otwarte serca i dobre chęci .
Pozdrawiam.

Duch_
12-04-2008, 23:38
Tak warto było cel szlachetny, widoki super i miłe towarzystwo. Za rok sie spotykamy na tej samej trasie. Pozdrawiam Duch_

Recon
13-04-2008, 01:03
Akcja ta i jej uczestnicy uświadamiają, że Bieszczadzkie Forum Dyskusyjne to nie tylko klikanie w klawiaturę. Przed Marcinem i wszystkimi uczestnikami... czapka z głowy :)

lucyna
13-04-2008, 08:53
Akcja ta i jej uczestnicy uświadamiają, że Bieszczadzkie Forum Dyskusyjne to nie tylko klikanie w klawiaturę.
Cudowni, ciepli Ludzie, których, miałam to szczęście, spotkać na swoim wirtualnym szlaku. Świat wirtualny splata się ze rzeczywistym i dzięki temu wczorajszy dzień uświadomił mi, że warto przenieść nasze "widzenia" do "realności". Do zobaczenia na bieszczadzkich i nie tylko szlakach.

Jarek L
13-04-2008, 10:49
Mysle, ze ta tablica bedzie wielu z nas nie tylko przypominala o Wincentym Polu, ale rowniez (a kto wie, czy nie przede wszystkim) o Was, tych wszystkich, ktorzy teraz juz pamietnego 12 kwietnia 2008 ponownie ja wmurowali.

Prosze tylko o liste uczestnikow tego wydarzenia, moze od lewej do prawej jak na zdjeciu:

http://forum.bieszczady.info.pl/attachment.php?attachmentid=6999&d=1208027759

Podziekowania i pozdrowienia!

dziabka1
13-04-2008, 11:57
Bardzo się cieszę! No i dziś jedzie tam egzamin państwowy - trzymajmy wciąż kciuki - teorię zdali, teraz drugi dzień praktyki.

Oj - chyba na jesieni odwiedzimy Łopiennik...

Marcin! Gratulacje!!!!

fonemka
13-04-2008, 12:13
Gratuluję, dziękuję i pozdrawiam! Na pewno przy najbliższej okazji odwiedzę Łopiennik!!

marcins
13-04-2008, 20:48
A to kilka cytatów z Kaczkowskiego dotyczących wejścia na Łopiennik w 1833 roku. Gdzie ci pasterze i jałowcowiska...

"Nazajutrz po rannem śniadaniu wyprawiliśmy się na Łopiennik. Było nas siedmiu czy ośmiu, wszyscy jechaliśmy na koniach, ja na kucu huculskim. (...). O zachodzie słońca przyjechaliśmy do samego podnóża tej góry i tam rozłożyliśmy się obozem. Wieczorem nałożono ogromny ogień z drzew szpilkowych i jałowcowych gałęzi, których ożywiający zapach jeszcze dziś mi się przypomina. Noc przepędziliśmy w szałasach, których nam odstąpili owczarze. Nazajutrz, na dobrą godzinę przed świtem, wstaliśmy, a owczarze poprowadzili nas dalszymi, lecz za to nie za bardzo stromymi ścieżkami na sam szczyt Łopiennika."

Autor: Zygmunt Kaczkowski

Opis: o wycieczce na Łopiennik w 1833 roku

"Mój ojciec miał dobrą perspektywę ze sobą, przez którą po kolei patrzyliśmy w tę kotlinę, otoczoną wieńcem gór, a którą dawnemi czasy nazywano Ziemią Sanocką - i dawał nam wyjaśnienia. Zamek Leski widzieliśmy jak na dłoni, obok niego kawałek Sanu, dalej Sanok, a jeszcze dalej jakieś inne gniazdeczko, może Brzozów albo też Dynów. "

Autor: Zygmunt Kaczkowski

Opis: o wycieczce na Łopiennik w 1833 roku - panorama ze szczytu

"(...) potem Pol zabrał głos i wskazywał nam i opowiadał, gdzie leżą i jak wyglądają wszystkie ziemie Rzeczypospolitej Polskiej. (...) pokazywał, gdzie leży Kraków (...), Kruszwica, Gopło i katedra Gnieźnieńska, gdzie Warmija, jego ziemia rodzinna, gdzie się rozlega piaszczyste Mazowsze i jak Pomorze uderzają fale morza bursztynowego, gdzie Litwa drzemie w lasach odwiecznych, gdzie Pińsk się topi w moczarach i kędy Kudak strzegł swego czasu kresów naszej Ojczyzny. Były to pierwsze nuty do "Pieśni o ziemi naszej", z którą Pol już się nosił od roku. "

Autor: Zygmunt Kaczkowski

Opis: o wycieczce na Łopiennik w 1833 roku

Mniej obszerny fragment umieszczony był na tablicy, która wmurowana na Łopienniku, znajdowała się tam jeszcze w latach 90:
"Pol zabrał głos i wskazywał nam i opowiadał, gdzie leżą i jak wyglądają wszystkie ziemie Rzeczypospolitej Polskiej. Były to pierwsze nuty do "Pieśni o ziemi naszej"."

Źródło: „http://pl.wikiquote.org/wiki/%C5%81opiennik”

No i ponownie znalazła się na swoim miejscu.

joorg
14-04-2008, 19:28
....
No i ponownie znalazła się na swoim miejscu.

W dzisiejszych Nowinach była krótka informacja o wmurowaniu tablicy na Łopienniku przez 14-kę ... a ja dodam jeszcze w załączeniu "widok na nowo wmurowaną tablicę";) z Jasła

marcins
14-04-2008, 20:33
W dzisiejszych Nowinach była krótka informacja o wmurowaniu tablicy na Łopienniku przez 14-kę ... a ja dodam jeszcze w załączeniu "widok na nowo wmurowaną tablicę";) z Jasła

Ta tablica nadaje smaku tym zdjęciom....

WojtekR
14-04-2008, 21:25
Niestety nie mogłem być z Wami. Żałuję. Dziękuję wszystkim, którzy tam byli, pracowali.

J.OLA
14-04-2008, 23:24
Gratuluję pomysłu i wysiłku.
Nowiny 24.pl tak o Was piszą a piszą pozytywnie.
http://www.nowiny24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20080414/BIESZCZADY/222678974

Pozdrowienia.

lucyna
14-04-2008, 23:32
Nasz Ulubiony Forumowy Dziennikarzu, a więc Drogi Kolego to forum nie ma nic wspólnego z wortalem www.bieszczady.pl To (http://www.bieszczady.pl To) jest forum bieszczadzkie www.forum.bieszczady.info.pl

Krzysztof Franczak
15-04-2008, 13:34
Wielki podziw za inicjatywę.

iza
18-04-2008, 09:31
Przekazuje wiadomość od Piotra S

cytat z ssm :
- tablica na Łopienniku jeszcze wisi , deszcz troche umył , ale nie świeci się
jak psu jajca .


Pozdrawiam Iza

marcins
18-04-2008, 13:14
Przekazuje wiadomość od Piotra S

cytat z ssm :
- tablica na Łopienniku jeszcze wisi , deszcz troche umył , ale nie świeci się
jak psu jajca .


Pozdrawiam Iza

No to dobrze, że się nie świeci, bo na starą ma wyglądać...
Dzięki za info.

Seba
18-04-2008, 13:48
Coś mi się nie chce wierzyć Kaczkowskiemu że z Łopiennika (nawet przyjąwszy że wtedy szczyt był łysy) można było aż tyle zobaczyć. Sanok?, Brzozów?, Dynów???. Czytałem ten tekst już kiedyś i Kaczkowski wspomina że widać też było "zamek dobromilski". Chyba trochę przesadzał...

joorg
18-04-2008, 21:31
Coś mi się nie chce wierzyć Kaczkowskiemu że z Łopiennika (nawet przyjąwszy że wtedy szczyt był łysy) można było aż tyle zobaczyć. Sanok?, Brzozów?, Dynów???. ...
Też się nad tym zastanawiałem , ale myślę że Wincenty Pol pokazywał im kierunki co gdzie widać z Łopiennika , choć położenie tej wspaniałej i tajemniczej góry jest takie ,że widać bardzo dużo i daleko .
Dla potwierdzenia załączam fot . z Czarnorzek koło Krosna, zrobioną podczas inwersji , gdzie głównie widać Łopiennik i Durną. Znaczy po "drodze" może być widać Sanok , Brzozów , nie mówiąc o Lesku itd.
ps. zdjęcie nie jest moje.

joorg
05-10-2008, 22:31
Przekazuje wiadomość od Piotra S

cytat z ssm :
- tablica na Łopienniku jeszcze wisi , deszcz troche umył , ale nie świeci się
jak psu jajca ....
Potwierdzam .. nie świeci się :grin: Tablica ma się dobrze i co raz bardziej "integruje" się z otoczeniem.:-)
ps. Marcin , odcisk pazurów Waszego psa jest na stałe tam.

marcins
06-10-2008, 19:06
Potwierdzam .. nie świeci się :grin: Tablica ma się dobrze i co raz bardziej "integruje" się z otoczeniem.:-)
ps. Marcin , odcisk pazurów Waszego psa jest na stałe tam.

Smutne wieści... Pinda - jedyny przedstawiciel nie ludzi w naszej wyprawie na Łopiennik zmarła nagle tydzień temu... Mało który pies pozostawił po sobie taką pamiatkę w Bieszczadach.

dziabka1
06-10-2008, 19:08
Smutne wieści... Pinda - jedyny przedstawiciel nie ludzi w naszej wyprawie na Łopiennik zmarła nagle tydzień temu... Małoktóry pies pozostawił po sobie taka pamiatkę w Bieszczadach.

Szkoda, przykro. Zawsze przykro, jak coś odchodzi. Ale pozostawiła po sobie wieczną rzeczy pamiątkę - to piękne i nagle nabrało znaczenia.

lucyna
06-10-2008, 19:10
Tak mi przykro.:(((

joorg
06-10-2008, 20:41
Smutne wieści... Pinda - jedyny przedstawiciel nie ludzi ... Mało który pies pozostawił po sobie taką pamiatkę w Bieszczadach.

Marcin przykro mi ...ale jak piszesz:
"Mało który pies pozostawił po sobie taką pamiatkę w Bieszczadach"
to jest przynajmniej coś .

marcins
09-01-2009, 18:09
Zimowy czas szybko płynie i najwyższa pora pomyśleć o wiosennym wyjściu na Łopiennik w rocznicę ponownego wmurowania tablicy upamiętniającej pobyt na tej górze Wincentego Pola. Jeśli pamięć mnie nie myli rocznica wypada 12 kwietnia. W tym roku wypada to w Lany Poniedziałek. Wstępnie moja propozycja jest taka by wyjść w jeden z weekendów przed lub po Świętach Wielkanocnych. Proponowana trasa to wyjście czarnym szlakiem z Dołżycy i zejście do Łopienki. Czekam na Wasze opinie co do terminu i decyzję podejmę do końca stycznia.

Oczywiście do wspólnego wyjścia zapraszam również tych, którzy chcieli być, a nie mogli w tamtym roku.

joorg
09-01-2009, 19:36
Zimowy czas szybko płynie i najwyższa pora pomyśleć o wiosennym wyjściu na Łopiennik w rocznicę........ Wstępnie moja propozycja jest taka by wyjść w jeden z weekendów przed lub po Świętach Wielkanocnych. Proponowana trasa to wyjście czarnym szlakiem z Dołżycy i zejście do Łopienki. Czekam na Wasze opinie co do terminu i decyzję podejmę do końca stycznia.

Oczywiście do wspólnego wyjścia zapraszam również tych, którzy chcieli być, a nie mogli w tamtym roku.


Marcinie, bardzo się cieszymy(wypowiadam się również w imieniu "ekipy" z Krosna)że już myślisz o rocznicy tamtego wydarzenia .Tak jak obiecaliśmy sobie rok temu 12 kwietnia 2008 ,że w rocznice będziemy ponownie tam. Nie wyobrażam sobie żeby było inaczej.
Trasa wejścia i zejścia z Łopiennika proponowana przez Ciebie jest dobra , tylko jak rozstawimy samochody , bo większość przyjedzie samochodami .Z Łopienki do Dołżycy jest kawałek;)Może coś wykombinujemy. Termin proponuję w niedziele po świętach 19.04 , może być też 18 .04 w sobotę. Co do terminu dostosujemy się jaki będzie ustalony.
Niech termin proponuję Inni, którzy mają dalej na dojazd.
Będziemy na pewno w liczbie co najmniej jak tamtego roku , a mogę już napisać ,że będzie nas więcej.

lucyna
09-01-2009, 20:23
O mnie nie zapomnijcie!

Duch_
09-01-2009, 22:10
Taa już sie nie moge doczekać:)

bertrand236
09-01-2009, 22:15
Też bym chciał...

marcins
10-01-2009, 00:55
No to Bertrandzie kombinuj, żeby przyjechać...

Wstępnie przyjmijmy, że wyjście odbedzie się 18 lub 19 kwietnia.

marcins
25-03-2009, 19:32
Rocznicowe wyjście na Łopiennik odbędzie się 19 kwietnia 2009. Proponowana trasa to wyjście czarnym szlakiem z Dołżycy i zejście do Łopienki lub na drogę leśną schodzącą do doliny Solinki. Godzina wyjścia 9.30. Do niedzieli czekam na ewentualne uwagi co do planu. W poniedziałek dam ostateczne ogłoszenie. Pozdrawiam i zapraszam, również tych, którzy w zeszłym roku nie byli na wmurowaniu tablicy.

joorg
25-03-2009, 23:12
Rocznicowe wyjście na Łopiennik odbędzie się 19 kwietnia 2009. Proponowana trasa to wyjście czarnym szlakiem z Dołżycy i zejście do Łopienki lub na drogę leśną schodzącą do doliny Solinki. Godzina wyjścia 9.30. Do niedzieli czekam na ewentualne uwagi co do planu. W poniedziałek dam ostateczne ogłoszenie. Pozdrawiam i zapraszam, również tych, którzy w zeszłym roku nie byli na wmurowaniu tablicy.

Marcinie , bardzo się cieszę ,że zrealizujemy postanowienie które podjęliśmy rok temu po ponownym wmurowaniu tablicy.Oczywiscie, 19- ty jest dobrym terminem.Wybieramy się z Krosna w co najmniej 3 samochody (taki plan)
Planowana trasa z Dołżycy przez Łopiennik do Łopienki jest b. ciekawe, tylko musimy rozwiązać problem powrotu do samochodów które zostawimy w Dołżycy, ale wszystko jest do zorganizowania.

marcins
06-04-2009, 23:08
Wyjście na Łopiennik odbędzie się 19 (niedziela) kwietnia 2009 roku. Wychodzimy z Dołżycy o 9.30 czarnym szlakiem i schodzimy do Łopienki lub drogi leśnej (w zależności od możliwości logistycznych - przed wyjściem tromboloty będzie można zawieść do Łopienki). Pozdrawiam i zapraszam Wszystkich.

Jabol
07-04-2009, 03:24
a może lepiej zrobić wejście z dwóch stron i na szczycie zamienic sie kluczykami od aut, poczym zjechać sie w jedno ustalone miejsce?...

Duch_
15-04-2009, 22:15
Może jakies konkrety, gdzie sie spotykamy i o której. Myśle że jakies ognisko w bazie w Łopience można zapalić.Co Wy na to?

Duch_
15-04-2009, 22:18
Taa nie docztałem poprzednich postów:(

bertrand236
15-04-2009, 22:28
No to Bertrandzie kombinuj, żeby przyjechać...


No i dupa. Nic z mojego kombinowania nie wyszło. Wszystkich chętnych zapraszam do "Powtórki z rozrywki" 2 maja.
Pozdrawiam

marcins
18-04-2009, 21:45
Właśnie dotarłem do domu. Jutro widzimy się w Dołżycy przy czarnym szlaku. Pogoda ma być wspaniała.

joorg
19-04-2009, 23:36
...Jutro widzimy się w Dołżycy przy czarnym szlaku. Pogoda ma być wspaniała.
Normalka .... pogoda była wspaniała i rocznicowa "wyprawa " też, bo i Ludzie którzy tam byli, super atmosferę stworzyli.Dzięki Wszystkim, dzięki Marcin za zorganizowanie.
Tak na początek,flaga z godłem Polski jest tam fot 1 (Rocon jak ją zatknąłeś tak jest ,zdziwiłem się troszkę,że śnieg ją nie "zabrał" )
fot 2 ile jeszcze drewna do przerobienia ..

Recon
19-04-2009, 23:41
Dzięki Joorg za info o fladze... już myślę, gdzie zatknę nową 11 listopada 2009 roku.
Normalnie trochę mnie łechta takie info ;)

marcins
19-04-2009, 23:44
Dziękuję Wszystkim za przybycie i wspólne wyjście na Łopiennik, zwłaszcza Piotrom i Brusowi bo oni mieli najdalej.

Kilka zdjęć:

marcins
19-04-2009, 23:48
I jeszcze kilka zdjęć:

marcins
19-04-2009, 23:50
Flaga jest wbita i powiewa na wietrze.

Recon
20-04-2009, 00:04
Dzięki Marcin :)

marcins
08-03-2010, 22:41
Zima jeszcze za oknem, ale kwiecień zbliża się nieubłaganie. Jeszcze nie wiem w jaki sposób uczcimy drugą rocznicę wspólnego wmurowania tablicy na Łopienniku. Kilka pomysłów mi świta w głowie - alternatywne wyjścia i zejścia na Łopiennik - może od strony Baligrodu szlakiem przez Durną z zejściem lasami do Jabłonek, a może, by przy Wincentym pozostać moglibyśmy uprzątnąć miejsce wokół kapliczki na Gawgani i ścieżkę do niej od strony Kalnicy. Przedumajcie temat. Przełom marca i kwietnia dość napięty mieć będę, więc można brać pod uwagę termin kwietniowo późniejszy ;)

maciejka
08-03-2010, 22:51
Tak sie złożyło, że własnie czytałam ten wątek i chciałam zapytać czy nie bedzie podobnej akcji w tym roku:grin: Ja jestem chętna przyłączyc sie to tej wędrówki na Łopiennik.

olgaa
09-03-2010, 09:39
Nie ma co dumać gdzie poprowadzisz tam pójdziemy oczywiście my się piszemy jak co roku czekamy na datę:)

marcins
21-03-2010, 18:59
Czas płynie, więc i pora podejmować jakieś decyzje. Dwunasty nie dwunasty, ale w tym roku proponuję pomnożyć to przez dwa i na Łopiennik ruszyć 24 kwietnia (sobota). Spotykamy się więc pod pomnikeim generała o godzinie 9.00. Ruszamy w górę zielonym lub leśnymi stokówkami w zależności od aury. Dochodzimy do niebieskiego i ruszamy przez Durną ku Łopiennikowi. Na szczycie jak zwykle odpoczynek. Z Łopiennika zejdziemy albo czarnym albo przez las ;) Auta będzie można zostawić na składzie, żeby nie dreptać po asfalcie. Mam nadzieję, że nikt mi nie ma za złe przesunięcia czasowego rocznicy ;)

olgaa
21-03-2010, 19:01
Szkoda że w sobotę bo ja niestety pracuję:(

marcins
21-03-2010, 19:21
Szkoda że w sobotę bo ja niestety pracuję:(

Pomysł jest świeży więc można podumać nad niedzielą następnego dnia tj 25. Jeśli nikt nie złoży zastrzeżeń to dziś w nocy zmienię ustalenia na 25 kwietnia (niedziela).

olgaa
21-03-2010, 20:13
Supr by było bo chętnie się wybiorę:)

marcins
21-03-2010, 22:29
A więc po przedumaniu tematu termin rocznicowego wyjścia zostaje zmieniony na 25kwietnia (niedziela) o godzinie 9.00 pod pomnikiem generała, co się nie zdążył ukłonić przed kulą. Zapraszam Wszystkich chętnych.

joorg
21-03-2010, 23:25
Czas płynie, więc i pora podejmować jakieś decyzje..... Mam nadzieję, że nikt mi nie ma za złe przesunięcia czasowego rocznicy ;)
Super Marcinie....termin dla mnie jest obojętny,sobota , niedziela ...wtorek ;) na TAKĄ uroczystość to mogę wziąć urlop.
Niedzielny termin też jest dobry.
Może zeszłorocznym wzorem jakieś ognisko, kiełbaska?... po.
Ja wezmę "kuchnię polową", a tym co będą mieli ze sobą kubki, to będziemy serwować herbatę , kawę i "gorący kubek" też się znajdzie :-D
Ekipa krośnieńska będzie liczna.

dziabka1
22-03-2010, 09:49
Akurat tego dnia będę w Tatrach... Przyjaciele biorą ślub w Chochołowskiej. Zawsze bliżej, niz ze stolycy. Będę z wami myślą.

PiotrB
22-03-2010, 12:08
chętnie bym się przyłączył, o ile moje psy nie będą dla was problemem, obiecuję, że będą cały czas na uwięzi i nie sprawimy kłopotów :-)

Do ekipy krośnieńskiej.
Mogę ewentualnie zabrać kogoś po drodze z Krosna.

joorg
22-03-2010, 19:18
...
Do ekipy krośnieńskiej.
Mogę ewentualnie zabrać kogoś po drodze z Krosna.
Dzięki Piotr za ofertę ,chyba nie skorzystamy , jesteśmy póki co dość mobilni :-D , ale może ktoś inny skorzysta?
Miło będzie Cie poznać.
Jeszcze raz dzięki.

Duch_
23-03-2010, 15:44
Piotrze, psy były od pierwszej wyprawy naszej z tablicą na Łopiennik. Na pierwszej była Pinda na drugiej Brus. Myślę, że nikomu one nie będą przeszkadzały i jest to "taka świecka tradycja" .Pozdrawiam Robert.

PiotrB
23-03-2010, 15:48
Piotrze, psy były od pierwszej wyprawy naszej z tablicą na Łopiennik. Na pierwszej była Pinda na drugiej Brus. Myślę, że nikomu one nie będą przeszkadzały i jest to "taka świecka tradycja" .Pozdrawiam Robert.

No to postaramy się ją podtrzymać w takim razie :-)
Co do podwózki, to sprawa nadal aktualna.

PiotrB
09-04-2010, 01:48
czy niedzielny termin nadal aktualny?

marcins
21-04-2010, 21:50
Patrzyłem na prognozy - pogoda ma być. Dziś obadałem część trasy - rozkwiecona. Do zobaczenia w niedzielę rano pod pomnikiem jenerała (dla przypomnienia godz. 9:00 JABŁONKI)

Dlugi
22-04-2010, 14:53
Patrzyłem na prognozy - pogoda ma być.
Coś zmieniają prognozy - w sobotę w nocy deszcz a w niedzielę zimnawo, trochę powyżej zera. Przynajmniej się człek nie spoci :-)

PiotrB
22-04-2010, 16:09
Do zobaczenia w niedzielę rano pod pomnikiem jenerała (dla przypomnienia godz. 9:00 JABŁONKI)

A pędzidła w jakimś konkretnym miejscu zostawiamy?
Wspominałeś coś o jakimś składzie, co by asfaltem nie maszerować.
Czy na parkingu u stóp Jenerała?

marcins
22-04-2010, 19:08
Na miejscu przedstawię logistykę i ewentualnie podwieziemy kilka aut na skład drewna, ale wszystko ustalimy już na miejscu.

PS Dlugi jak mówię, że pogoda ma być to ma być ;)

joorg
22-04-2010, 19:36
..jak mówię, że pogoda ma być to ma być ;)
Zawsze była dotychczas i będzie, nawet jak będzie lało to i tak będzie super , rocznica to rocznica... na Łopiennik huraaaaaaaa :-D
Do zobaczenia soon;) ...niebawem, po Polsku ma być.
PS. może jakieś ognisko z kiełbaską w składzie by zrobił,... Marcinie ? Kiełbasa we własnym zakresie :)

marcins
22-04-2010, 19:50
Myslę, że to bardzo sensowna propozycja ;)

PiotrB
22-04-2010, 23:19
PS. może jakieś ognisko z kiełbaską w składzie by zrobił,... Marcinie ? Kiełbasa we własnym zakresie :)

No to ja przywiozę cosik do kiełbaski :-) domowa robota, tylko dla niekierujących

marcins
25-04-2010, 00:05
Za niecałe dziesięć godzin spotykamy się pod pomnikiem. Do zobaczenia.

Dlugi
25-04-2010, 20:58
Poszliście na łatwiznę :-( :lol:

marcins
25-04-2010, 21:47
Popijam właśnie herbatę z Łopiennika. Pogoda dopisała, widoki, trunki, ognisko oraz fauna i flora również. Cieszę się, że znów mogliśmy się spotkać i wspólnie wyjść i zejść z Łopiennika. Wszystkim dziękuję za przybycie, zwłaszcza tym z najdalsza, którzy do domów dotrą pewnie późną nocą lub nad ranem. Miło było się rownież poznać z tymi, których jeszcze nie znałem. Mam nadzieję że pookiściowe konary, gałęzie, złomy i wykroty nikomu nie uprzykrzyły wędrówki. Pod tajemniczym punktem oznaczonym tajną nazwą PK3 odkopaliśmy to, co było do odkopania i tu podziękowania dla Wojtka. Dla Piotra podziękowania za przygotowanie 2,5 litra miodów, które przyniosły słodycz złaknionym ustom i delikatny szum głowom.

Na początek kilka ujęć:

marcins
25-04-2010, 22:39
I jeszcze kilka zdjęć:

marcins
25-04-2010, 22:52
W międzyczasie po drodze Nunex zafrapowany dzikimi okazami fauny utonął w bagnie, ale włączywszy napęd na przód udało mu się wybrnąć z bagna. Na koniec imprezy, po ognisku na składzie drewna, chwiejnym krokiem ruszyliśmy ku obeliskowi z głową, by złożyć wiązankę jodłową z kwiatami.

Duch_
25-04-2010, 22:56
Było super! Dziękuję wszystkim za wspólną wędrówkę i za to że byli. Za rok znów się spotkamy :)

Dlugi
25-04-2010, 23:01
Mam nadzieję że pookiściowe konary, gałęzie, złomy i wykroty nikomu nie uprzykrzyły wędrówki.
Lekko nie było


Pod tajemniczym punktem oznaczonym tajną nazwą PK3 odkopaliśmy to, co było do odkopania i tu podziękowania dla Wojtka.
Jeśli to Wojtek z cyframi to przegapiliście jeszcze 2 takie - no ale to może właśnie dlatego nazwa punktu PK3 :-)[/quote]

Na początek kilka ujęć:
Patrząc na zdjęcia widzę że tę piankę to żeście zgubili :-(:-(:-(
A teraz moje parę ujęć z dojazdu i trasy:

marcins
25-04-2010, 23:08
Jeszcze kilka zdjęć od Bartka:

marcins
25-04-2010, 23:11
Poszliście na łatwiznę :-( :lol:
...
Lekko nie było
...
Patrząc na zdjęcia widzę że tę piankę to żeście zgubili :-(:-(:-(


A tam łatwiznę od razu.

Ciężko też nie ;)

Kto zgubił piankę?

Dlugi
25-04-2010, 23:25
A tam łatwiznę od razu.
Ciężko też nie ;)
Kto zgubił piankę?
Mnie podarło na Woronikówkę (był tam jeden z PK ale został dla następnych), a Wy z tego co widziałem po śladach poszliście stokówką wkoło.
Piankę niebieską widzę na Twoich pierwszych zdjęciach - leżała w lesie przy czarnym poniżej Boroło.

Pozdrawiam, Dlugi

joorg
25-04-2010, 23:28
....
Patrząc na zdjęcia widzę że tę piankę to żeście zgubili :-(:-(:-(

A co Ty tak się czaiłeś z tyłu , że nie szedłeś razem z nami, CBŚ czy ABW ?
Nie ładnie , nie ładnie.:mrgreen:

Poszliście na łatwiznę :-( :lol:
A o co Ci chodzi , tak konkretnie?

joorg
25-04-2010, 23:45
.... Pogoda dopisała, widoki, trunki, ognisko oraz fauna i flora również. Cieszę się, że znów mogliśmy się spotkać i wspólnie wyjść i zejść z Łopiennika....
Było jak zwykle super...dzięki Wszystkim za towarzystwo i wspaniałą atmosferę świętowania rocznicy.Szczególne dzięki dla Marcina i Ewki za organizację.
Kila moich fot . i do zobaczenia za rok na kolejnej rocznicy, co nie znaczy nie widzieć się wcześniej razy kilka :-)
PS.ostatnie zdjęcie to "sierotka" w nike

Dlugi
26-04-2010, 07:04
A co Ty tak się czaiłeś z tyłu , że nie szedłeś razem z nami, CBŚ czy ABW ?
Nie ładnie , nie ładnie.:mrgreen:
Niestety późno dojechałem ale wiedząc o tym nie umawiałem się z Wami - myślałem że Was dogonię :-) Czy 2 GOPR-owcy byli z Wami czy minęliście ich już schodząc z Łopiennika?



Poszliście na łatwiznę :-( :lol:A o co Ci chodzi , tak konkretnie?
Ze obeszliście Woronikówkę a ja straciłem na nią trochę czasu bo musiałem tam być :-)

joorg
26-04-2010, 07:18
Niestety późno dojechałem ale wiedząc o tym nie umawiałem się z Wami - myślałem że Was dogonię :-) Czy 2 GOPR-owcy byli z Wami czy minęliście ich już schodząc z Łopiennika?


Ze obeszliście Woronikówkę a ja straciłem na nią trochę czasu bo musiałem tam być :-)
Wobec powyższego masz wybaczone ;) , a pod Woronikówkę to dałeś sobie nie żle.
2 Goprowców spotkaliśmy przed samym Łopiennikiem, jak szli w przeciwnym kierunku.

PiotrB
26-04-2010, 10:09
Super było Was wszystkich poznać osobiście.
Mam nadzieję, że moje psy nikomu się nie naprzykrzyły :twisted:
Dzięki za pomoc w sprowadzeniu psów "marcinowym skrótem".
Już się nie możemy doczekać Łopiennika 2011, tym razem może jakiś termin sobotni?
Wrażenia niezapomniane.
Pozdrawiamy gorąco:-)

olgaa
26-04-2010, 10:19
Super było was również poznać a psy są prze kochane :razz:

PiotrekF
26-04-2010, 20:32
...Szczególne dzięki dla Marcina i Ewki za organizację....


Właśnie ! Szczególne!!!!Bo przecież na siebie biorą tą najtrudniejszą (po raz trzeci) część: - organizacyjną (ustalenie terminu-by każdemu pasował ,ustalenie trasy , i inne...).Podziękowania od nas należą sie im bo na kończących spotkanie ogniskach myślą o tych co ...... by każdy tą kiełbaskę zjadł (ja widziałem to ) .
I za to ,że jednak znależli czas dla nas choć mają dla kogo go poświęcać . Marcinie !Ewo! Dziękujemy !

Pozdrawiam PF

marcins
26-04-2010, 20:38
Po drodze do domu przedumaliśmy z Ewą sprawę przyszłorocznej trasy - będzie krótsza, ale za to część kulinarno-gastronomiczno-degustacyjna będzie dłuższa

joorg
26-04-2010, 20:41
...Bo przecież na siebie biorą tą najtrudniejszą .... Marcinie !Ewo! Dziękujemy ...
Na specjalne życzenie ujęcie z przodu :lol:tu Marcin "bierze na siebie";)

PiotrekF
26-04-2010, 20:47
Na specjalne życzenie ujęcie z przodu :lol:tu Marcin "bierze na siebie";)

:-) Tak ! A z jakim przejęciem bierze na ..... ale to akurat bierze jak już wszyscy .... wzięli .

Dlugi
26-04-2010, 21:35
Na specjalne życzenie ujęcie z przodu :lol:tu Marcin "bierze na siebie";)
No to nie miałem szans Was dogonić - w tym miejscu byłem o 12.30 :-) Ponad 2.5h w plecy :-(

marcins
26-04-2010, 22:30
Dlugi, a gdzie schodziłeś na dół? Czarnym, czy w dolinę?

Dlugi
26-04-2010, 23:06
Czarnym, leciałem jak na skrzydłach - w 1h do pomnika. Wy cicho byliście, przeszedłem w sumie - na mapę patrząc - niedaleko a nie słyszałem Was :-)

marcins
26-04-2010, 23:08
Nie warto szybko latać. Na ostatnim składzie ciepły posiłek pichciliśmy.

maciejka
27-04-2010, 21:43
Miła wyprawa na Łopiennik, pogoda dopisała i humory uczestników też;) (fajnie było Was poznać). Wielkie dzięki dla Marcina pomysłodawcy i organizatora, jak również dla jego zaangażowanej w akcję rodzinki:grin:

bogdan64
28-04-2010, 07:44
Witam
Bardzo miły niedzielny spacer. Nie będę dublował już dodanych podobnych zdjęć. Wrzucam kilka nieco innych.

Małgocha
28-04-2010, 10:14
Pewnie nie zabrzmi to oryginalnie, ale bardzo miło było Was spotkać :)

marcins
18-02-2011, 21:44
Luty nieuchronnie zmierza do końca. Marzec zleci szybko na wiosennych porządkach. W kwietniu spokojnie będzie można ruszyć ku tablicy Wincentego na Łopienniku. Ze względu na późne Święta Wielkiej nocy proponuję aby termin ustalić na 10 lub 17 kwietnia. Jeśli macie jakieś uwagi lub propozycje, co do terminu i trasy to czekam do bliżej nie określonych pierwszych dni marca.

olgaa
19-02-2011, 17:35
Oba terminy są super bo w niedziele;)i na pewno jak nic nie stanie na przeszkodzie to dopiszemy z Duszkiem:)Ale pewno 17 byłby lepszy już może bedzie cieplej :grin:i poleżymy w trawach na Łopienniku.

marcins
17-03-2011, 22:45
Decyzja zapadła. W Roku Pańskim 2011 wyjście na Łopiennik odbędzie się w niedzielę 10 kwietnia o godzinie 9:00. Trasa z Dołżycy spod cerkwiska do Łopienki. Zapraszam wszystkich chętnych.

Dlugi
18-03-2011, 09:17
Przewidujesz jakieś kłopoty np. atmosferyczne że trasa tak skrócona?

marcins
18-03-2011, 09:21
Przewidujesz jakieś kłopoty np. atmosferyczne że trasa tak skrócona?

Nie. Warunki atmosferyczne jak co roku będą idealne.

olgaa
18-03-2011, 22:25
Decyzja zapadła. W Roku Pańskim 2011 wyjście na Łopiennik odbędzie się w niedzielę 10 kwietnia o godzinie 9:00. Trasa z Dołżycy spod cerkwiska do Łopienki. Zapraszam wszystkich chętnych.

Czyli czas nalewki szykować;)

marcins
06-04-2011, 21:48
Ja myślę, że wszelkiego typu wincentówki już dawno zostały przygotowane ;)

bartolomeo
10-04-2011, 17:29
Od uczestników wyprawy na Łopiennik dotarły wieści, że nie tylko go zdobyli ale - pomimo wszelkiego typu wincentówek - także i zeszli z niego bezpiecznie :wink:

marcins
10-04-2011, 18:05
Pomimo śniegów, wiatru, błota i deszczu, przy mocnym wsparciu wincentówek najróżniejszego gatunku udało się wejść i zejść z wierchu Łopiennika, skąd Wincenty sięgnął wzrokiem tam gdzie nikt inny sięgnąć nie może. Kilka zdjęć na szybko:

PS Znany i wielce szanowany forumowicz, nosiciel dwukrotnego tytułu Forumowicz Roku zobowiązał się przy wszystkich obecnych na szczycie dostarczyć dla Bortolomea łyk niebiańskiego napoju - dzieła pszczół i pączkujących drożdży, które pod okiem czcigodnego pszczelarza wespół ze smakiem porzeczek zmieniło się życiodajny trunek.

bartolomeo
10-04-2011, 18:18
Hi hi, znaczy są i dla mnie jakieś dobre wieści! :mrgreen:

marcins
10-04-2011, 18:20
Szampański trunek najwyższej jakości dla Ciebie Bartolomeo. Cobyś czasu więcej na wyprawy górskie miał w przyszłości.

bartolomeo
10-04-2011, 18:36
Tak się niestety składa, że semestr letni nie sprzyja wyjazdom. A nawet jak sprzyja to się cholera jakaś napatoczy i na świat wyglądnąć nie pozwala :-( Ale przyjdą lepsze czasy, a ze wsparciem obiecanego trunku i czekanie milej znieść będzie :wink: Choćby i dwa łyki tylko były, bo z tym jednym to by już była przesada! :wink:

marcins
10-04-2011, 19:34
Nawet cztery się znajdą.

machoney
10-04-2011, 21:42
Szkodą, że nie mogliśmy do WAS dojechać... ale widzę tam mocną ekipę z Krosna i okolic :)
Pozdrowienia !

marcins
10-04-2011, 21:45
Jeszcze kilka ujęć.

Dziękuję Wszystkim za przybycie, zwłaszcza Tym z odległych geograficznie krain. Dla Henka podziękowania za trzymanie dyscypliny nad rzeszowskim klubem niedzielnych wycieczkowiczów, dzięki czemu mogliśmy spotkać się na szczycie Łopiennika. Aura oraz atak obcego materiału genetycznego na część mieszkańców mojej wioski pokrzyżował pewne plany, ale co się w tym roku odwlekło będzie można w przyszłym uskutecznić.

PS Fauna dopisała - kret się wyłożył na polanie przyszczytowej, a niedźwiedzie czmychły w las.

olgaa
10-04-2011, 21:48
Po wietrznym i burzowym tygodniu nastał dzień spokoju .Wcale nie miałam pisać relacji ,ale dla jednej malutkiej kobitki z Waawy napiszę parę słów ,a niech stracę ;)Bo o czym tu pisać powiedzcie sami ? Że Wawa i rycerstwo z koronki po Słowcku najechało biesy ?pchi tyż mi rarytas;)Najechali a juści nalewki przywieźli :mrgreen: no jak przywieźli to chwała ich gościnności .My też mieli i okowity nie żałowali .I tak w niedzielny poranek ,po spożyciu magicznego złocistego płynu ,co jooorg miał go w plecaku ruszyliśmy w drogę .Mglisto było i zimno ,ale jakoś to nikomu nie przeszkadzało.Bo co miało przeszkadzać błoto? brak pogody? hm to nie my :mrgreen: my kochamy siebie i nasze towarzystwo .Bo co może być piękniejszego niż spotkać się z takimi poprańcami jak my :Lotto by nas nie wybrało w maszynie losującej :mrgreen:ale my się dobraliśmy i oto chodzi kochani .I tak w ten niedzielny dzionek wszyscy razem sępdziliśmy fajniusi dzionek :mrgreen: a ci co ni bili to niech żałują;) Może w przyszłym roku dołączycie zapraszamy ;)
ps. zgadnijcie kto nas tropił :)

trzykropkiinicwiecej
11-04-2011, 11:38
...ten kret na zdjęciu wygląda jakbyście Go strasznie czymś rozśmieszyli..

Duch_
11-04-2011, 12:40
Taa on prawdopodobnie umarł ze śmiechu, jak nas zobaczył hehe :)

Dlugi
11-04-2011, 13:27
ps. zgadnijcie kto nas tropił :)
W tym roku na pewno nie ja :-(

dziabka1
11-04-2011, 14:09
ps. zgadnijcie kto nas tropił :)

to na pewno była Miśka z Otrytu

joorg
11-04-2011, 22:23
to na pewno była Miśka z Otrytu
To była miśka z trzylatkiem , ale z Łopiennika.Ona nie lubi tej z Otrytu.;)
Dam zdjęcia jak jeden Gość obserwował "całą sytuację " na SZCZYCIE i Tego z flagą też...Dzięki Wam za piękny dzień, z Wami nigdy człowiek się nie nudzi.

http://img263.imageshack.us/img263/9286/dsc0071zt.jpg

http://img864.imageshack.us/img864/8718/dsc0097az.jpg

http://img543.imageshack.us/img543/1262/dsc0106sq.jpg

http://img689.imageshack.us/img689/72/dsc0072bu.jpg

agnieszkaruda
11-04-2011, 22:39
To trzeba przyznać że nudno nie było :)

Ale ja jestem ciekawa kto wygrał ten konkurs co go Olgaa ogłosiła .... ;)

maciejka
11-04-2011, 23:05
Zdobywaliśmy Łopiennik podchodząc z różnych stron, najważniejsze, że doszło do spotkania na szczycie:) Miło było odświeżyć znajomości z ubiegłorocznej wyprawy, z niektórymi udało się wcześniej zobaczyć przy okazji -IMBów, a na niektóre spotkania przyszło rok poczekać. Nic dziwnego, że nie mogliśmy się potem rozstać:)))
Pogoda wprawdzie nie zachęcała do rozbierania;-) ale nie było też powodów do narzekań, taka kwietniowa przeplatanka, bardziej w kierunku zimy. Na górze i w dolinie rozgrzewaliśmy się oraz delektowaliśmy domowymi przetworami. Przyznam, że ich rozmaitość świadczyła o zdolności wykorzystania wszelkich owoców przez człowieka;-)Marcin również rozdzielał swoje specjały, na koniec sprowadził nas bezpiecznie do Łopienki:)
Oj, będzie co wspominać!
Dzięki współtowarzysze!:wink:

olgaa
12-04-2011, 09:25
To trzeba przyznać że nudno nie było :)

Ale ja jestem ciekawa kto wygrał ten konkurs co go Olgaa ogłosiła .... ;)

No Aguś nie nam się nudzić zwłaszcza w takim doborowym towarzystwie:mrgreen: A konkurs kto wygrał? ba wszyscy ;) tak wspaniałych i aromatycznych nalewek to dawno nie smakowałam w takiej ilości i różnorodności :mrgreen: I wcale po nich głowa nie bolała nic a nic.Znaczy się solidna robota :mrgreen: Dodam jeszcze że szkło w jakich owe nalewki spoczywały było bardzo oryginalne ;) można było nawet poczuć smak z dzieciństwa .

don Enrico
12-04-2011, 09:58
Olgaa :
można było nawet poczuć smak z dzieciństwa .
takie to dzieci niewinne;), ... z Kubusiem w dłoni.

nunex
23-04-2011, 17:23
szkoda ze mnie tam nie było za rok postaram sie przybyć :(

komisaRz von Ryba
23-04-2011, 23:29
też tak sobie obiecuję mam nadzieję że zadna grypa mnie nie powali

marcins
13-03-2012, 00:40
Dekada marca już za nami, a do kwietnia co raz bliżej. Jak ktoś ma jakieś propozycje na rocznicowe wyjście to proszę pisać. Do ustalenia termin i trasa - w tym roku proponowałbym wyjście szlakiem o barwie czarnej.

Duch_
13-03-2012, 07:36
Taa czarnym od Jabłonek czy z Dołżycy?? Myślę, że 15 kwietnia będzie w sam raz ;)

marcins
28-03-2012, 23:30
Ano postanowione - wyruszamy 22 kwietnia o godzinie 9:00. Spotkanie w Jabłonkach przy kapliczce - wyruszamy czarnym szlakiem, wrócimy na przełaj... Zapraszam Wszystkich chętnych.

joorg
29-03-2012, 23:05
Ano postanowione - wyruszamy 22 kwietnia o godzinie 9:00. Spotkanie w Jabłonkach przy kapliczce - wyruszamy czarnym szlakiem, wrócimy na przełaj... Zapraszam Wszystkich chętnych.
Super Marcinie ..tak jak za pierwszym razem ruszamy ,:lol: z Jabłonek spod kapliczki ?
ps czy wiaderko wody i cement mam brać ze sobą ;) tak jak wtedy ?

joorg
29-03-2012, 23:15
o sory, kiedyś Forumowe Towarzystwo już składało ;) wieńce tam
http://forum.bieszczady.info.pl/attachment.php?attachmentid=17982&d=1272228248
to w nawiązaniu do obchodów rocznicy ;)

marcins
29-03-2012, 23:25
Januszu tym razem mnie możesz wziąć na plecy, jakby Ci było mało balastu ;)

PiotrekF
01-04-2012, 10:42
Dokładnie na ten dzień "zaplanowano" za mnie wycieczkę w innym kierunku (północ) i nie da się tego zmienić . Kiedyś (widać) musiało to nastąpić , że nie będę mógł .... z Wami. Jeszcze nie wiem kiedy ale w takim razie w innym terminie ..... samotnie się ...:wink:
PF

maciejka
01-04-2012, 17:17
Ja też nie wiem czy dotrę. Poustawiałam sobie wszystko na pierwszą proponowaną datę, czy uda mi się inaczej, zobaczymy...

marcins
01-04-2012, 18:56
Proponowałem tylko jedną datę... Jakby było wielkie parcie mógłbym termin przesunąć po to prosiłem, żeby każdy się jakoś określił co do preferencji...

PiotrekF
01-04-2012, 20:15
Ano postanowione - wyruszamy 22 kwietnia o godzinie 9:00. Spotkanie w Jabłonkach przy kapliczce - wyruszamy czarnym szlakiem, wrócimy na przełaj... Zapraszam Wszystkich chętnych.
... a czy... jak już tradycja za każdym razem z innego ... inną "drogą' ... mogę zaproponować (pomimo,ze mnie nie będzie ... a może właśnie dlatego :)) : wyruszamy na przełaj , wrócimy czarnym szlakiem :wink:
PF

marcins
01-04-2012, 23:06
No i szukałbym później dniami nocami wszystkich po lesie...

Małgocha
17-04-2012, 14:22
Wszystko aktualne mam nadzieję ?
Prawdopodobnie będę, więc do zobaczenia :)

marcins
18-04-2012, 21:39
Wszystko jak zawsze idealnie aktualne ;)

marcins
19-04-2012, 23:51
Do zobaczenia za dwa dni. Pogoda ma być. Zapraszam ;)

elaslob
23-04-2012, 00:06
Całkiem przypadkiem dzięki Sławkowi byłam dzisiaj z Wami na Łopienniku. Było super ! Do zobaczenia następnym razem :-)

Mamcia DwaChmiele
23-04-2012, 10:01
Dzięki za wspólną wędrówkę i miłe chwile przy ognisku, było naprawdę rewelacyjnie :)

olgaa
23-04-2012, 20:23
Trochę odlotowo było;)

sir Bazyl
23-04-2012, 20:23
W drodze na spotkanie:
2816228163
2816428165
2816628167
2816828169
Entowie sprowadzili nas w doliny:
28170
do miejsca
28171
w którym skończył się pieszy etap spotkania.
Następny, znacznie przyjemniejszy etap ( w końcu nie trzeba było łazić ciągle w górę i w dół po jakimś zaczarowanym lesie :twisted: ) nastąpił na dworze Gospodarza spotkania, któremu i pozostałym uczestnikom wycieczki, składam serdeczne podziękowania.
PS
Przy pożegnaniu cała prawda o chęci wspólnego ze sobą wędrowania czy też biesiadowania przy ognisku wyszła na jaw, nie kryło złośliwości, słyszałem wyraźnie jak żegnając Marcina i się wzajemnie, mówili: do zobaczenia za rok! ( i oby nie wcześniej) :mrgreen:

Duch_
24-04-2012, 09:13
Taa było jak było, kto był to wie. Trza wmurować więcej tablic, co by sie częściej w takim towarzystwie spotykać. Dziękuję wszystkim za wspólne wędrowanie itd. ;)

marcins
26-04-2012, 22:06
Dziękuję za spotkanie i mam nadzieję do zobaczenia za rok na Łopienniku...

PiotrekF
26-04-2012, 23:00
Coś mi się .... "modłą" rimbowców relacje przekazujecie .....to nie podoba . Od kiedy ten "zwyczaj" obowiązuje ?
PF

maciejka
26-04-2012, 23:42
Coś mi się .... "modłą" rimbowców relacje przekazujecie .....to nie podoba . Od kiedy ten "zwyczaj" obowiązuje ?
PF

Hihihi, masz rację, jakoś tak spontanicznie i niemal telepatycznie to przebiega;-)

Udało mi się dotrzeć i mam zamiar coś wstawić, ale czasu mi brak, jestem między wyjazdami, ale przy wolnej chwili podzielę się swoją;-) i wspólną wędrówką, bo warto!
Tylko cierpliwości proszę;-)
(niech te długie majowe choć miną)

Ps. Tak pro forma zapytam, czy ktoś poza maciejką :mrgreen:, nie życzy siebie w wirtualnej przestrzeni?
W każdym razie uspokoję, zapewne będzie dużo roślinek w mej relacji;)

Michał
27-04-2012, 21:23
Witam


Coś mi się .... "modłą" rimbowców relacje przekazujecie .....to nie podoba . Od kiedy ten "zwyczaj" obowiązuje ?
PF

Jest jeszcze jeden zwyczaj. Ale nie chce mi się wrzucać fotek, bo to teraz za dużo roboty.
A poza tym nie ma co chwalić się facjatą.
Jakoś mgły tam wtedy panujące nie chciały jej zasłonić.
Aha...
to listopad.
Miesiąc, gdy praktycznie już nikt tam nie chadza.
Poza paroma osobami.

Pozdrawiam

don Enrico
27-04-2012, 21:37
Fajnie mieliście na tym Łopienniku, ale najfajniej po ...
i wcale się nie dziwię ze chcecie zachować to dla siebie.

Pyska
28-04-2012, 00:56
Aż żałuję że mieliśmy inną traskę ustaloną... Kiedy następna wspólna wyprawa i gdzie?

marcins
29-04-2012, 23:08
Następna za rok, na Łopiennik...

iaa
10-05-2012, 21:53
Dręczy mnie to już od powrotu. Takie ziółko ustrzeliłem, którego przynależność chyba tylko jeden Marcin jest w stanie określić.
Osobiście stawiam na ... Platycodon grandiflorus, choć widoczna faza wzrostu - zbyt wybujały okaz na tę porę:wink:.
28327

maciejka
10-05-2012, 22:06
Dręczy mnie to już od powrotu. Takie ziółko ustrzeliłem, którego przynależność chyba tylko jeden Marcin jest w stanie określić.
Osobiście stawiam na ... Platycodon grandiflorus, choć widoczna faza wzrostu - zbyt wybujały okaz na tę porę:wink:.

Nie, poddaję się! ta cebulka mnie powaliła:-D
To chyba jakaś nowa forma ewolucyjna, zdaje się dość ekspansywna, ale jak się maskuje..:mrgreen:

marcins
14-03-2013, 19:19
Marzec i pora myśleć o kwietniu i Łopienniku. Moja propozycja na rok 2013 jest taka by na szczyt z tablicą wyjść w dniu 21 kwietnia z Dołżycy szlakiem czarnym i zejść do wsi Łopienka. Wyjście o 9:30. Proponuję być kilka chwil wcześniej, żeby część pojazdów przerzucić do Łopienki. Pozdrawiam i zapraszam.

joorg
14-03-2013, 21:02
Marzec i pora myśleć o kwietniu i Łopienniku. Moja propozycja na rok 2013 jest taka by na szczyt z tablicą wyjść w dniu 21 kwietnia z Dołżycy szlakiem czarnym i zejść do wsi Łopienka. Wyjście o 9:30. Proponuję być kilka chwil wcześniej, żeby część pojazdów przerzucić do Łopienki. Pozdrawiam i zapraszam.
Hej Szanowny Organizatorze :) Jako od początku uczestnik tej akcji ...,z wielką radością już się piszę.
ps.;) cementu już nie trzeba nieść na górkę?

iaa
15-03-2013, 06:17
Marciny się budzą. Wiosną powiało.

komisaRz von Ryba
15-03-2013, 10:13
na pewno wiosną? u mnie za oknem jakoś nie bardzo wiosennie a nawet "lekka" zamieć ;)

tomas pablo
15-03-2013, 10:40
na pewno wiosną? u mnie za oknem jakoś nie bardzo wiosennie a nawet "lekka" zamieć ;)
Lekka ? ...lekka to przesada , z tym co się za oknem dzieje !!! :mrgreen:

maciejka
30-03-2013, 14:18
Udało mi się dotrzeć i mam zamiar coś wstawić, ale czasu mi brak, jestem między wyjazdami, ale przy wolnej chwili podzielę się swoją;-) i wspólną wędrówką, bo warto!
Tylko cierpliwości proszę;-)

Jak słusznie zauważył moderator Tomek;-) „lepiej późno niż później”:-).
A nawet myślę, jest to dobry czas na wspomnienie i zachętę do kolejnej wyprawy:-).
Ponieważ tymczasem zanosi się na brak jednej pory roku;-) to dla spragnionych wiosny – kilka jej nieśmiałych przejawów z tamtego wędrowania:-).
Poprzedni termin pokrywa się z obecnie planowanym wejściem na Łopiennik.
Słońce walczyło z chmurami. Drzewa jeszcze były bezlistne, wyżej gdzieniegdzie leżały resztki śniegu. Ale już spomiędzy suchych traw i liści wyglądała śnieżyczka przebiśnieg, kolorowo odznaczały się kwitnący wawrzynek wilczełyko i cebulica dwulistna. Odkrywałam, podziwiałam, napawałam się powietrzem i otoczeniem, ale też pędziłam na spotkanie na szczycie:-). Miałam godzinę do nadrobienia, grupa podchodziła od kapliczki w Jabłonkach, ja z kolei czarnym od Dołżycy. Piękna trasa, z początku trochę ostro, ale byle do grzbietu i można było wyrównać oddech. Udało się szczęśliwie zejść i zejść razem:-) a nawet pogawędzić popołudniowo i zjeść kiełbaskę przy ognisku nad uroczym stawem:-).
Dzięki!:-)

PiotrekF
31-03-2013, 14:27
Udało mi się dotrzeć i mam zamiar coś wstawić,
Tylko cierpliwości proszę;-)

:wink: "Cierpliwości proszę "... a proszę bardzo ! Maciejko ! Przeciągnęłaś tę (przynajmniej moją) cierpliwość ponad ... miarę (nie śmiem nawet wspominać iż ponad przyzwoitość ... bo mi nie wypada:oops:). Fakt iż wszelką nadzieję na .. . dawnom porzucił, ale jednak tylko Ty byłaś uprzejma .... może zdarzy się 'podziękować' ..... na dziś ; :smile:.
PF

don Enrico
31-03-2013, 18:32
(..)
A nawet myślę, jest to dobry czas na wspomnienie i zachętę do kolejnej wyprawy:-).
(...)
Tak, to dobry czas, powiedziałbym ze najlepszy. Patrząc na obrazki rozkwitających, budzi się nadzieja ze będzie cieplej ...

Małgocha
19-04-2013, 09:35
Marzec i pora myśleć o kwietniu i Łopienniku. Moja propozycja na rok 2013 jest taka by na szczyt z tablicą wyjść w dniu 21 kwietnia z Dołżycy szlakiem czarnym i zejść do wsi Łopienka. Wyjście o 9:30. Proponuję być kilka chwil wcześniej, żeby część pojazdów przerzucić do Łopienki. Pozdrawiam i zapraszam.
Wątek odrobinę przycichł, mam nadzieję, że wyjście aktualne, bo odłam rymanowski grupy krośnieńskiej czeka w pełnej gotowości :)

marcins
21-04-2013, 23:20
Pogoda dopisała, naród również, miód i nalewki były przednie. Szczaw niedźwiedzi również ;)

Wielkie dzięki Wszystkim, którzy byli.

joorg
22-04-2013, 21:05
Pogoda dopisała, naród również, miód i nalewki były przednie. Szczaw niedźwiedzi również ;)

Wielkie dzięki Wszystkim, którzy byli.


Było jak co roku ...pięknie i nie powtarzalnie ,to już po raz szósty :-D ..dziękuję.
Popatrzcie co się nie robi dla "ujęć"
ps. szczególne podziękowania za "ogarnięcie całości"... Ewce i Marcinowi ..do następnego roku.
...a i jeszcze ,jak nigdy dotąd tablicę trzeba było odkopać .

machoney
23-04-2013, 22:17
Fajne klimaty... znów mnie nie było... choć dziś z daleka widziałem Łopiennik...

A tak na marginesie :) Musicie przyznać, że Kaczkowski jak na 8 latka miał niezłe pióro, talent i pamięć :)

marcins
25-03-2014, 21:31
Czas mija, roboty pełno, a czas Łopiennika zbliża się dużymi krokami. W tym roku proponuję byśmy wybrali się w niedzielę 27 kwietnia. Spotykamy się koło 8:30 w Dołżycy i około 9:00 po przewiezieniu autek przechodzimy przez szczyt Łopiennika do Łopienki. Ognisko w Łopience koło wiatki w miejscu dawnej karczmy myślę zrobimy ;) Zapraszam jak co roku i przepraszam, że tak późno ogłaszam, ale im starszy człek tym więcej na głowie ma...

joorg
28-04-2014, 21:07
Czas mija, roboty pełno, a czas Łopiennika zbliża się dużymi krokami. W tym roku proponuję byśmy wybrali się w niedzielę 27 kwietnia. Spotykamy się koło 8:30 w Dołżycy i około 9:00 po przewiezieniu autek przechodzimy przez szczyt Łopiennika do Łopienki. Ognisko w Łopience koło wiatki w miejscu dawnej karczmy myślę zrobimy ;) Zapraszam jak co roku ...
Po raz siódmy ...., jak to czas szybko biegnie,było jak zawsze miło się spotkać ,powspominać ,przejść przez Łopiennik i pobiesiadować w Łopience. Dzięki Ewka ,Marcin i Uczestnicy
. Jak już tradycja nakazuje :) do zobaczenia za rok.:) (wcześniej też )
ps. bigos był super i piernik Wiewióry też , a o nalewkach to nawet nie wspomnę ;)..pozdrowienia

Wojtek1121
28-04-2014, 22:12
Jak wrócę do domu będzie relacja filmowa. Obejrzałem materiał będę miał trudności jak pociąć materiał. Jak uważacie na ile minut uwagi mogę liczyć aby nie zanudzić oglądających.Odpowiedzi ludzi którzy nie byli będą najbardziej miarodajne.

maciejka
29-04-2014, 10:12
Jak wrócę do domu będzie relacja filmowa. Obejrzałem materiał będę miał trudności jak pociąć materiał. Jak uważacie na ile minut uwagi mogę liczyć aby nie zanudzić oglądających.Odpowiedzi ludzi którzy nie byli będą najbardziej miarodajne.

Pozdrawiam uczestników wyprawy na Łopiennik!:smile:
Żałuję, ale nie mogłam dołączyć.
Wojtku, filmik obejrzę z dużą ciekawością, jeśli chodzi o długość to zdaję się na Ciebie - masz już w tym doświadczenie. Mam nadzieję, że nie pożałujesz ładnych paru minut :-)

Wojtek1121
01-05-2014, 20:37
https://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=nI9387fQFWE

zbyszek1509
01-05-2014, 22:13
https://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=nI9387fQFWE

Przyjemnie było podejrzeć jak można nawet w dość licznej grupie, wesoło spędzić czas :-).

marcins
05-03-2015, 20:54
Cześć. Pora na plany na rok 2015. Wyruszmy na Łopiennik 19 kwietnia, czyli tradycyjnie w niedzielę. Trasa proponowana na ten rok z Dołżycy na szczyt i do Łopienki. Tak samo jak rok temu. W Łopience zrobimy jaki popasik połączony z ogniskiem. Może komuś będzie się chciało coś ugotować... ;) Czyli zbiórka w Dołżycy obok cerkwiska 19 kwietnia (niedziela) 2015 o godz. 9:00. Zapraszam.

tolek banan
06-03-2015, 11:38
Witam
19 sierpnia 2014 roku udało nam się ( żona i ja ) zabrać na stopa do Dołżycy . W trakcie rozmowy okazało się ,że Pan kierowca był jednym z montujących tę tablicę. Wysiedliśmy w Dołżycy przy Cmentarzu. Potem jeszcze dawał nam instrukcję z mapy na na masce sam.
Pozdrawiam

Szymon

joorg
06-03-2015, 17:50
Cześć. Pora na plany na rok 2015. Wyruszmy na Łopiennik 19 kwietnia, czyli tradycyjnie w niedzielę. Trasa proponowana na ten rok z Dołżycy na szczyt i do Łopienki. Tak samo jak rok temu. W Łopience zrobimy jaki popasik połączony z ogniskiem. Może komuś będzie się chciało coś ugotować... ;) Czyli zbiórka w Dołżycy obok cerkwiska 19 kwietnia (niedziela) 2015 o godz. 9:00. Zapraszam.

No i już Cię lubię Marcinie ;)
ps. w tym roku nawet jak zostawie kijki , to tak się nie bedę wracał ;)

komisaRz von Ryba
17-03-2015, 00:01
... Wyruszmy na Łopiennik 19 kwietnia, czyli tradycyjnie w niedzielę...
a dzień wcześniej można się na południe wybrać
http://www.kvhbeskydy.sk/wp-content/uploads/KARPATY-STEBNIK-2015BANNER-854x450.jpg

więcej tutaj
http://www.kvhbeskydy.sk/onas/ziva-historia/karpaty-19141915-stebnik-2015/

Dlugi
17-03-2015, 08:12
A naprawdę warto (oczywiście dla tych, których takie klimaty interesują).
Słowacy maja rozmach przy takich imprezach :-)

jank
21-04-2015, 23:02
Cześć. Pora na plany na rok 2015. Wyruszmy na Łopiennik 19 kwietnia, czyli tradycyjnie w niedzielę.

... ?

Jako zapewne pierwszy (sadzac po sniegosladach) w tym roku "zdobywca" tego szczytu (1. Stycznia 2015, ok. 13) zapytuje nieśmiało, jak było...

PiotrekF
22-04-2015, 19:04
... ?

Jako zapewne pierwszy (sadzac po sniegosladach) w tym roku "zdobywca" tego szczytu (1. Stycznia 2015, ok. 13) zapytuje nieśmiało, jak było...
;) ... ale nie ostatni "(sądząc po sniegosladach)" .... odpowiem skromnie : było, tradycyjnie już jak co roku, suuuuper : śnieżnie, słonecznie nawet chwilami, deszczowo też i ... i spotkanie z 'łopiennikującymi' , 'starymi' już znajomymi, degustacje ciast i innych wypieków oraz szerokiej 'gamy' nalewek ..... na koniec ogniskowo-śpiewnie .... ot , jak co roku, tradycyjnie ...:-)
PF

iaa
24-04-2015, 07:04
8 lat temu z tego powodu
37528
i za przyczyną tego człowieka
37529
człapaliśmy na tę górkę
37530,

niosąc rzeczy, które nigdy w plecaku turysty górskiego nie goszczą.

Warto było.

19 kwietnia 2015 r. też, ponieważ:

Nie trzeba było tachać:
worka zaprawy klejowej, pięciolitrowych pojemników z wodą, wiertarek, młotków, przecinaków, itp.
A było tak:
nieco buczenia na aurę
37531
zwierz do pary
37535
dużo kwiecia
37532
ładne, wiosenne panoramy
37536
z lekka tłoczno
37533
tygodniowe coś na ząb
37537

iaa
24-04-2015, 08:25
cd.

zielono mi
37538

miły oku trop /prawdopodobnie Pana Bazyla, choć niektórzy twierdzili, że… Pana joorga/
37539
chwile samotności na łonie
37540
no i
37541

oraz
37540,
a także
37542.

Mając nadzieję, że nie naruszyłem czyichś dóbr..., dziękuję, przede wszystkim, Marcinowie i Ewie, bo...
1....
2....
3....
etc.

joorg
24-04-2015, 21:52
cd.....

miły oku trop /prawdopodobnie Pana Bazyla, choć niektórzy twierdzili, że… Pana joorga/

37539.....

Był taki momen ,że Tropiciele stwierdzili --- " to są ślad-trop nowych butów joorga" ;) , ale następny spotkany szczegół obaliły te domniemania :)....bo ja nie jadam surowej kukurydzy :) i zagadka nie rozwiązana , czyje to są tropy ?:mrgreen:37543

jank
25-04-2015, 09:31
Skoro Janusz nie jada surowej kukurydzy, to jasna sprawa, że jednak Bazyla tropy.

Zazdroszczę wszystkim co byli, wielką miałem ochotę dołączyć do Was w tym roku, nie udało się, samo życie...

Pozdrawiam (w szczególności Pana Bazyla)

sir Bazyl
25-04-2015, 10:27
O nie, to musi być jakaś potworna pomyłka! Owszem kukurydza jest jak najbardziej dla Bazyla przyswajalna ale wyłącznie pod postacią destylatu zwanego whisky :mrgreen:
Pozdrówka!

marcins
24-03-2016, 14:48
Z lekkim opóźnieniem, ale już czas najwyższy na plany. W tym roku to już 9 wspólne wyjście (czas leci nieubłaganie niestety). Propozycja jest taka - startujemy z Jabłonek czarnym szlakiem i schodzimy mniej lub bardziej dzikimi ostępami i szlakami zrywkowymi na koniec tzw. nowej drogi. Ognisko przy wiacie nad stawami i tam pozostawimy również samochody. No i zapomniałbym o najważniejszym - data - niedziela 24 kwietnia (niech będzie ciepło i upalnie) godzina 9:00 przy starej kapliczce przy czarnym szlaku w Jabłonkach. Pozdrawiam i zapraszam.

joorg
26-03-2016, 15:46
Już Cię lubię Marcinie ...jak zawsze będę , jestem z tych co nie opuścili i nie opuszczą tych 9 raz :)

komisaRz von Ryba
01-04-2016, 11:12
się ciesze i przybyć postaram

marcins
04-04-2017, 21:58
Kwiecień, więc najwyższa pora planować 10 wyjście na Łopiennik. Ponoć tort ma nawet być. W tym roku wychodzimy 23 kwietnia (niedziela). Spotykamy się o 9 pod kapliczką w Jabłonkach. Wychodzimy czarnym szlakiem. Zejście czarnym lub na przełaj przez las. Posiadówka i ognisko w wiacie nad stawami. Zapraszam ;)

marcins
05-05-2018, 00:13
W tym roku z opóźnieniem, ale jednak - niedziela 13 maja o 9 z Jabłonek czarnym szlakiem. Jak zawsze zapraszam. Spotykamy się przy kapliczce.