Zobacz pełną wersję : Na dlugi weekend w Bieszczady?
maverick
26-04-2008, 14:23
Zamierzam z zona, samochod , z W-wy, wybrac sie w Bieszczady na dlugi weekend 22-25 maja (Boże Cialo + weekend). Bedziemy tam po raz pierwszy, wiec wiedza praktyczna zerowa (poza wycieczkami zorganizowanymi w liceum, wiec sie nie licza)
No i mam kilka pytan:
W poniedzialek biore sie za dzwonienie po noclegowniach, schroniskach itp. Co mozecie polecic? net obszukany, mam wiele adresow/telefonow, teraz szukam opinii. Dwie osoby, raczej osobny pokoj, moze byc bez lazienki (na zasadzie lazienka na korytarzu), moze byc tylko jedno lozko (zmiescimy sie ;) )- poza tym nie mam specjalnych wymagan. Jako ze jedziemy samochodem to przydalby sie rozsadny parking.
Gdzie? Wstepnie typuje Ustrzyki Gorne/Dolne - podobno najblizej popularnych tras.
Tras jeszcze nie zaplanowalem - mam juz na oku ok 10, musze wybrac 3-4 z nich - co mozecie polecic o tej porze roku?
Pogoda teraz jest ladna - jednak mam pytanie - jak to bywalo o tej porze roku? Czy zdarza sie duzy snieg/lod o tej porze roku?W sumie nie powinien, bo to juz lato, ale sie pytam, bo samochod na letnich bucikach.
Czy sa duze trudnosci w ruchu samochodowym? remonty? ktorych tras unikac?
I wreszcie - jak duzy ruch turystyczny jest spodziewany? Na 1 maja kolega dzwonil w kilka miejsc i juz nie mieli wolnych kwater, wiec mam pewne obawy (tzn raczej cos znajde bez problemu, bo ostatecznie to mozemy nocowac u kolegi w Sanoku :D )
Jesli ktos mialby jeszcze jakies rady (poza "nie chodzi sie w szpilkach po gorach")
Jeśli chcesz naprawdę odpocząć to daj sobie spokój z wyjazdem na długi weekend w Biesy.Bez elementarnej wiedzy i znajomości terenu będziesz obijał się o i nnych,podobnych co to "przyjechali odpocząć".A już jak ognia unikaj wspomnianych Ustrzyk.Pozdrawiam.:wink:
Jeśli chcecie naprawdę odpocząć polecam Krywe albo Serednie Małe - nawet w długie weekendy nie spotyka tam się tłumów. "Popularne" trasy będą we wspomnianym czasie popularne nie do zniesienia:).
pozdrawiam
maverick
26-04-2008, 19:49
Wlasnie natloku turystow sie boimy najbardziej. Przelozenie wyjazdu raczej nie wchodzi w gre - jak to w dzisiejszych czasach - ciezko o urlop ;) dodatkowo pracuje w jednej formie z zona i terminy gonia.
Podejrzewam ze rzeczywiscie rozpatrzymy jakies bardziej odludne miejsce w Bieszczadach, nawet aby tylko pochodzic po okolicy. Dzieki za ostrzezenie
Nie obawiaj się. Znajdziesz ustronne miejsca. Proponuje dolinę Sanu np. Chmiel i gospodarstwo pani Luli. Sękowiec, Zatwarnica także nie powinna pękać w szwach. Muczne, Tarnawa powinne być odludne i wiele innych miejsc. Wola Michowa, Osławica. No i Balnica. I nie słychaj tych bzdur o zapchanych Bieszczadach. Są miejscowości bardzo oblegane i takie, gdzie nie uświadczysz człowieka.
Gdy będziesz miała bazę to podamy Ci programy.
jeśli nie chcesz tłumów to tu już opisałem taką cichą trasę...
http://forum.bieszczady.info.pl/showthread.php?t=4257
pozdrawiam
maverick
27-04-2008, 00:25
jeśli nie chcesz tłumów to tu już opisałem taką cichą trasę...
http://forum.bieszczady.info.pl/showthread.php?t=4257
pozdrawiam
Dzieki , widzialem juz wczesniej, moze cos skorzystam, ale u nas jest pewne utrudnienie - poruszamy sie samochodem , wiec musimy wrocic do punktu wyjscia (chocby po kilku dniach, ale wolalbym trzymac rzeczy w samochodzie, niz nosic je ze soba - moja zona potrafi byc "pakowna" ;) )
I nie słychaj tych bzdur o zapchanych Bieszczadach. Są miejscowości bardzo oblegane i takie, gdzie nie uświadczysz człowieka.
Hmmm.Zamyśliłem się na dłużej nad tym stwierdzeniem.;)
Jeżeli masz samochód proponuję, zostawić samochód w smereku, autobusem pojechać do cisnej. Z cisnej czerwonym szlakiem na okrąglik i dalej czerwonym szlakiem przez fereczatą zejść do smereka. Trasa ciekawa i nie ma wielu turystów. Inna trasa na pętelkę którą polecam to spod pomnika tego co się kulom nie kłaniał, czarnym szlakiem na łopiennik, następnie zasuwamy niebieskim szlakiem przez durną, odbijamy na zielony szlak i idziemy na woronikówkę (dawny walter) z którego schodzimy na parking pod pomnik gdzie czeka nasze autko. Ostrzegam zejście z woronikówki jest strome i nieprzyjemne. Jeszcze jedna propozycja samochód zostawić w Ustrzykach Górnych, następnie autobusem pojechać do widełek, niebieskim szlakiem na magórę stuposiańską, zejść następnie do koliby na przełęczy przysłup caryński, i poprzez połoninę caryńską wrócić do UG.
Pozdrawiam
Marek
bertrand236
27-04-2008, 18:15
Od połowy ostatniego odcinka ostatniej trasy będziesz miał sporo towarzystwa na szlaku ale widoki Ci to zrekompensują.
szaszłyk
27-04-2008, 19:08
Bertrand ma racje, Jeżeli chcesz uniknąć tłumów unikaj .. połonin. Jest to przykre ale prawdziwe.
Dzieki , widzialem juz wczesniej, moze cos skorzystam, ale u nas jest pewne utrudnienie - poruszamy sie samochodem , wiec musimy wrocic do punktu wyjscia (chocby po kilku dniach, ale wolalbym trzymac rzeczy w samochodzie, niz nosic je ze soba - moja zona potrafi byc "pakowna" ;) )
W takim razie polecam jako bazę wypadową schonisko Koliba na Przysłupiu Caryńskim. można dojechać samochodem z Dwernika. W miare spokojnie i blisko na szlaki te ludne (połoniny) i mniej ludne (Magura, Dwernik-Kamień). I jeszcze jedno. Droga z Polany do Czarnej jest zerwana.
można tak:
z Koliby na Caryńka, potem zejście na Ustrzyki i wejście czerwonym na Tarnicę, zejście do Wołosatego i tam nocleg.
z Wołosatego przez Rozsypaniec, Halicz, Bugowe Berdo i Bereżki powrót do Koliby (to są te ludne trasy ale zaliczycie koronę naszych Bieszczadów.
z Koliby poprzez ruiny Caryńskiego, Nasiczne, Dwernik-Kanień do Zatwarnicy i dalej moża autobusem lub pieszo do Chmielaskąd w górę na Otryt do Chaty na nocleg.
powrót przez Dwernik i Magurę Stuposiańską do Koliby To są mniej ludne trasy które pozwolą wypocząć po poprzednich.. :)pozdrawiam
Maverick, piszesz z Kotlina?
Bo jeśli tak, to chętnie się wepchne do auta :)
Mało uczęszczana trasa to również pasmo pogranicza ze Słowacją. Niebieskim szlakiem od Kremenarosa przez Rabią Skałę i Okrąglik i dalej na zachód w kierunku Balnicy, chodzi niewielu turystów. W dodatku straż graniczna przestała już tam zachodzić.
Bertrand ma racje, Jeżeli chcesz uniknąć tłumów unikaj .. połonin. Jest to przykre ale prawdziwe.
Byłem i ..."wybyłem". Tłumy wszędzie, więc dałem im szansę. Wróciłem po 24 godzinach...
andrzej627
01-05-2008, 23:50
Byłem i ..."wybyłem". Tłumy wszędzie, więc dałem im szansę. Wróciłem po 24 godzinach...
Wojtek, słusznie zrobiłeś. Długi weekend jest tylko dla tych, którzy tak ciężko pracują, że praktycznie nie mają w ogóle czasu na odpoczynek.
Mnie załatwiła kolej PKP. W Warszawie w składzie do Zagórza nie podstawili wagonu z kuszetkami, za to dali 4 do Kijowa ale z zakazem wstępu. Zaś dziki tłum "stonki" obsadził wagony z miejscami do siedzenia na tyle skutecznie, że sporo ludzi zostało na peronie. Pociąg ruszył z 40 minutowym opóźnieniem a jeszcze musiał zaliczyć w Wawie 1 stację na Wscchodniej. Dawno takiego szturmu i braku przewidywania PKP nie widziałem. Totalny bałagan i niewiedza w PKP na każdym miejscu, brak odpowiedzi jasnej dlaczego nie podstawiono kuszetek (miałem wykupione bilety i kuszetki wcześniej). Podejrzewam, że PKP widząc mało wykupionych kuszetek wycofało wagon, ale dlaczego nie nie doczepilo więcej z miejscami do siedzenia. Na ten długi week miałem praktycznie wszystko zaplanowane wraz z noclegiem (przedpłata przepadła). PKP ma we mnie teraz wroga, Bieszczady w długi week mniej o 2 stonki. Ktoś nie zarobił, ktoś nie wydał, ktoś stracił, ktoś zyskał, ale w sumie mi żal, że znowu mi w Bieszczady nie udalo się pojechać a wszystko niby zaplanowałem :( Jest jeszcze 2 długi week.... ;)
Dawno nie widziałam takiej dużej ilości plecakowiczów. W tym roku długi weekend pod znakiem młodzieży.
Wczoraj nie spotkałam ani jednej grupy na swojej trasie. Cisza, spokój. Muszę jednak przyznać, że w Bieszczadach wysokich nie byłam.
Maciej.K
23-05-2008, 17:24
Witam
Kolejny długi weekend się niebawem kończy więc postanowiłem trochę odpocząć i w najbliższą niedziele wyruszam w Bieszczady.
Czy koś może będzie w przyszłym tygodniu w okolicach Wołosate ?
Kolega z którym miałem jechać nie załatwił urlopu, więc jadę sam i jakieś miłe towarzystwo na wieczorne piwko jak najbardziej wskazane.
Pozdrawiam.
własnie wrociłem i musze zauważyć, że owych tłumów i 'popularności szlaków nie do zniesienia' nie stwierdzono. ale to pewnie wina pogody :)
Witajcie :)
Również wczoraj objechałem Bieszczady (Solina-Terka-Cisna-Komańcza...).
Z obserwacji i zebranych newsow... szlaki bagniste i płynące wodą (dziś pewnie tylko bagniste) a ludzi... o dziwo wyjątkowo mało (jak na długi weekend).
Ogólnie spokojnie i pusto.
I rzecz najważniejsza (przepraszam że dopiero teraz to piszę) dla wybierających się w rejon Cisnej:
W DNIACH 24-25 MAJA 2008r. DROGA JABŁONKI - CISNA BĘDZIE ZAMKNIĘTA !!!!
W GODZINACH 7-19 (sobota) i 1-18 (niedziela).
PRZYCZYNA: SAMOCHODOWE WYŚCIGI GÓRSKIE - CISNA 2008.
szczegóły: http://www.amkk.pl/
Zalecam objazd przez Terkę i Buk... pierwszy raz jechałem po nowym asfalcie - naprrrawdę fajnie. Ale ze smutkiem dodam, że zniknęła kolejna ostoja "wyjątkowości" Bieszczad :|
Pozdrawiam :)
Wczoraj wróciłam po tygodniu. W paśmie granicznym nikogo nie spotkałam, ani w lasach Seredyńskich, ani na Otrycie - bardzo, bardzo samotnicza wędrówka...i wyjątkowo mokrobłotna:mrgreen: - ino na połoninie troszka luda (w większości bardzo fajnego), co to jak ja chyba bardzo zgrzeszył, że w Boże Ciało musiał takie procesyje uskuteczniać. Pozdrawiam procesjantów.
Powered by vBulletin® Version 4.2.1 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.