PDA

Zobacz pełną wersję : Plan na tydzień z mieszczuchami



stasiuvino
23-05-2008, 14:37
Cóż, w sierpniu wybieram się w bieszczady z żoną i małżeństwem znajomych. Razem z nami będzie trójka dzieci od 7 do 11 lat. Baza noclegowa: Lutowiska. Cóż, będę debiutował w roli przewodnika z racji swoich wieloletnich doświadczeń z tym rejonem. Oto mój plan:
DZIEŃ I: (pieszo)
Z Wołosatego na Tarnicę - Halicz - Rozsypaniec - Wołosate.
DZIEŃ II: (samochód)
Kamieniołom między Czarną a Polaną - Grota w Rossolinie (jeszcze tam nie byłem) i na Chrewt (łódką na drugi brzeg - ognisko, wędkowanie)
DZIEŃ III: (samochód)
Zapora w Solinie, spichlerz i skarpa w Myczkowcach, Kamieniołom Bóbrka, Leski Kamień, Muzeum w Ustrzykach Dln
DZIEŃ IV: (samochód)
Wodospad Stare Sioło - Ciuchcią bieszczadzką z Majdanu do Balnicy. W drodze powrotnej kaskady w Stężnicy, wodospad na potoku Czartów Młyn, rez. Sine Wiry z jez. Szmaragdowym.
DZIEŃ V: (pieszo)
Połnina Caryńska
DZIEŃ VI: (samochód)
Skansen i zamek w Sanoku, góra Sobień, ruiny klasztoru w Zagórzu.
DZIEŃ VII:
samochodem do Bukowca (po drodze musowo Torfowisko). Dalej bryczką do potoku Niedźwiedziego - pieszo do źródeł Sanu i powrót (pieszo) do Bukowca. Obowiązkowo Wilcza Jama i ewentualnie cerkiew w Smolniku.

Co szanowni bieszczadnicy na to. Proszę brać pod uwagę obecność dzieci i tzw. mieszczuchów. Czy może z czegoś zrezygnować kosztem czegoś innego. Myślałem np. o Tworylnym i Krywym ale sam nie wiem czy dla miastowych jest to atrakcją i czy dzieciaki wyrobią po połoninie i Haliczu. Myślałem o szczycie Dwernik-Kamień ale tutaj ta sama historia. Co na moim miejscu proponowalibyście pokazać znajomym z dziećmi w ciągu jednego tygodnia. Wielkie dzięki za wszelkie propozycje/uwagi.

Piotr
23-05-2008, 18:47
Zapora w Solinie, spichlerz i skarpa w Myczkowcach, Kamieniołom Bóbrka, Leski Kamień, Muzeum w Ustrzykach Dln
W Myczkowcach dopisz Centrum Kultury Ekumenicznej w oś. Caritas - miniaturki cerkwi. Na pewno ciekawsze niż spichlerz, który można obejrzeć w 5 minut max. http://www.twojebieszczady.pl/aktualnosci/centrum_ke.php


drodze powrotnej kaskady w Stężnicy, wodospad na potoku Czartów Młyn, rez. Sine Wiry z jez. Szmaragdowym.
Zależnie od stanu wody. Jeżeli będzie niski, sucho to IMHO na CM szkoda czasu, kaskady w Stężnicy widać z drogi więc tu ryzyka rozczarowania nie ma.

Dalej bryczką do potoku Niedźwiedziego - pieszo do źródeł Sanu i powrót (pieszo) do Bukowca.
ZTCW bryczka na tej trasie jeździła w weekend majowy czy coś. Obecnie w ofercie/cenniku takiej trasy nie ma:http://www.bdpn.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=316&Itemid=152
Nawet gdyby była to i tak jest drobny problem: ścieżka zmieniła przebieg w 2006. Nie prowadzi już przez rozlewiska na Niedźwiedzim - czyli nie ma stamtąd ścieżki pieszej do źr. Sanu (dopływu Sanu).

stasiuvino
23-05-2008, 20:06
Piotrze, dziękuję za informacje. Pochodzę z Ustrzyk Dln. i bywam w bieszczadach 4-5 razy w roku, także temat raczej jest mi znany. Także jeśli chodzi o stan rzek bieszczadzkich przed/po deszczu - doskonale sobie z tego zdaję sprawę. Poza tym oprócz groty w Rossolinie wszystko widziałem wcześniej.
Jeśli chodzi o źródła Sanu - planuję powrót od rozlewisk do zejścia niebieskiej ścieżki a dalej jak mapa powadzi. Ewentualnie, zgodnie z tym co mi podałeś dojedziemy do schronu a dalej z bua... Z tymi bryczkami sam jestem zaskoczony, bo jeszcze w marcu tego roku będąc w okolicach wrzosowiska Tarnawa widziałem takową "wycieczkę".
Natomiast jeśli chodzi o Centrum Kultury Ekumenicznej w Myczkowcach - tu mnie masz - pełne zaskoczenie. Nie wiedziałem, że coś takiego istnieje. Przepraszam za słownictwo z góry ale.... na zdjęciach wygląda to zajebiście interesująco. Na pewno dorzucę to do swojego planu. Jeszcze raz wielkie dzięki i do zobaczenia na szlakach najpiękniejszego zakątka w Polsce.