Zaloguj się

Zobacz pełną wersję : Nawigacja GPS a Bieszczady



bogdan_che
08-08-2008, 01:33
Chcę ten post zadedykować użytkownikom GPS i podobnych cudów - idę sobie stokówką od Przysłupu do Cisnej około 19.30 - coś jedzie. Zatrzymuje się Pan i mówi że jedzie z Gdyni i chciałby do Wetliny . Twierdzi że nawigacja GPS go tak prowadzi.
Zastanawiam się jak też by ów Pan jechał tam po zmroku ?
Konkluzja - Bieszczady praktycznie zwiedzać po zapoznaniu się z papierową topografią - nawigacja jest OK , ale bywa z nią śmiesznie .

Basia Z.
08-08-2008, 08:23
Konkluzja - Bieszczady praktycznie zwiedzać po zapoznaniu się z papierową topografią - nawigacja jest OK , ale bywa z nią śmiesznie .

To co piszesz zdecydowanie dotyczy nie tylko Bieszczadów.
Czytałam już i słyszałam o wielu zabawnych, chociaż niekiedy również groźnych przypadkach, jakie mieli posiadacze GPS, którzy się czuli zwolnieni z myślenia.

Pozdrowienia

Basia

naive
08-08-2008, 10:27
Chcę ten post zadedykować użytkownikom GPS i podobnych cudów - idę sobie stokówką od Przysłupu do Cisnej około 19.30 - coś jedzie. Zatrzymuje się Pan i mówi że jedzie z Gdyni i chciałby do Wetliny . Twierdzi że nawigacja GPS go tak prowadzi.
Zastanawiam się jak też by ów Pan jechał tam po zmroku ?
Konkluzja - Bieszczady praktycznie zwiedzać po zapoznaniu się z papierową topografią - nawigacja jest OK , ale bywa z nią śmiesznie .

Wszystko zalezy jaką się ma mapę do tej nawigacji, teraz nastąpił wysyp różnych wynalazków, ja mam od kilku lat znana polską mapę/ aktualizowaną / i nie zdarzyło się by mnie gdzieś zawiodła, sprawdzałem ją też w Bieszczadach. A poza tym o ile wiem geografia w szkołach jeszczdu3ikifzst, wiec po wytyczeniu trasy można ją sobie sprawdzić, chociaż dla 90 % naszych rodaków Bieszczady zaczynają się na rogatkach Rzeszowa.

Doczu
16-08-2008, 08:59
Wszystko zalezy jaką się ma mapę do tej nawigacji, teraz nastąpił wysyp różnych wynalazków, ja mam od kilku lat znana polską mapę/ aktualizowaną / i nie zdarzyło się by mnie gdzieś zawiodła, sprawdzałem ją też w Bieszczadach.
Ja jednak ostatnio obserwuję, że najczęstszy błąd, to nie mapa, bo te z reguły są na przyzwoitym poziomie (zwłaszcza jesli chodzi o drogi główne), ale ustawienia samego odbiornika. Najcześciej tuż po zakupie bawimy się wszelkimi ustawieniami itp. i dokonujemy zmiany w ustawieniach parametrów trasy. Np. zaznaczamy "unikaj dróg płatnych", "preferuj bezdroża" itp. a potem zapominamy że tam coś gmeraliśmy, i okazuje się ze GPS prowadzi nas przez las zamiast prostą drogą.
Tak więc o ile zawsze powtarzałem, że GPS jest tylko tak dobry jak mapa do niego, to jeszcze dodam do tego wlaściwe "założenie trasy".

facio_2004
16-08-2008, 23:05
Ja jeździłem z najnowszą automapą po Cisnej, Wetlinie itd i doskonale prowadziła jak za rękę , ale jak ktos kupi nawigację z hipermarketu to nawet do Warszawy z nią nie trafi

vm2301
17-08-2008, 01:33
W Cisnej, czy Wetlinie, to chyba ciężko się zgubić;)

admin
17-08-2008, 03:08
Dużo zależy od ustawienia GPSu. W moim jest opcja nawigacji najkrótszą drogą lub najszybszą. Do tego dochodzi spora liczba różnych wyjątków, które można ustanowić dla poszczególnych tras.
Wybór trasy "najkrótszej" z jednoczesnym zezwoleniem na wyznaczenie drogi po drogach "leśnych" powoduje, że czasem GPS może nas zaskoczyć.
Oczywiście aktualność map to podstawa.

Pamiętam, że od zawsze turyści np. szukali przejazdu między Czarną Dolną a Teleśnicą.
Na większości map papierowych była tam droga, której oznaczenie nie wskazywało, że by ją przejechać trzeba dysponować traktorem z napędem na 4 koła.

Doczu
17-08-2008, 05:32
Ja jeździłem z najnowszą automapą po Cisnej, Wetlinie itd i doskonale prowadziła jak za rękę , ale jak ktos kupi nawigację z hipermarketu to nawet do Warszawy z nią nie trafi
Za przeproszeniem pitolisz Waść.
Nie ma znaczenia, czy kupujesz nawigację z marketu, czy z salonu firmowego.
Poszczególne modele różnią się w zasadzie tylko drobiazgami i dodatkami. Podstawowa funkcja jest ZAWSZE ta sama, a różnice co najwyzej wynikają z zastosowanej mapy i wspomnianych dodatków.
powiem więcej - nawigacja z marketu ma tę zaletę, że jest tania, a po kilku software'owych zabiegach umożliwia zastosowanie dowolnej mapy czy to rastrowej czy wektorowej.
Nawigowanie po Cisnej i Wetlinie zbędę milczeniem :mrgreen:


W Cisnej, czy Wetlinie, to chyba ciężko się zgubić;)
Ale jaki lans tak z GPS jeździć :twisted: :mrgreen:

satyr
19-08-2008, 13:14
Dość przyjemnie się jeździ po bieszczadach z GPS pod jednym warunkiem, że znasz przynajmniej torchę bieszczady i wiesz czego się po danych drogach spodziewać inaczej droga jest na mapie a w rzeczywistości albo zamknieta albo zniszczone zawieszenie to najłagodniejsze co cię może spotkać, lub jedziesz piękną drogą która na mapie nie występuje lub jest polna:mrgreen: Z jednym GPS jest w bieszczadach świetny można się doskonale przygotować do serpentyn :grin:

vm2301
19-08-2008, 15:28
Skoro droga jest na mapie, a dróg tych jest ... niezbyt wiele;), to po co GPS?
gdy na odcinku kilkunastu km mamy kilka możliwości tylko skrętu, to az GPS potrzebny? Szczególnie, że i tak bez wiedzy dotyczącej stanu tych dróg dupa zbita może być.
A jak ktoś zna stan techniczny dróg, to i zna trasę tak, że z zamkniętymi oczami mógłby jeździć;)

Czyli zabawka, jak rozumiem, tylko spróbuj mi - człowiekowi, który nigdy tego sprzętu nie używał, wytłumaczyć na czym ta "przyjemność jeżdżenia po Bieszczadach z GPS" polega?

Pozdrawiam:)

Jabol
19-08-2008, 18:24
GPS jest tyle wart co o baterie. Mam i nie odpalam, lepiej łazić przytomnie po górach.Padnie bateryjka i jestes jak uchodźca któremu nawiał przewodnik. Ostatnio na Pogórzu P plagą są "sieroty Boże" co zamiast na świat patrzą w ekraniki i tak zatrzymuja sie pytać gdzie są :D
A jeździć w Bieszcadach drogami z GPS? Szkoda tracić widoków i nie warto męczyć satelit po niebie fruwających... Gdzie w Bieszczadach można zabłądzić na drodze????????

lkgm
19-08-2008, 19:16
Jeśli ktoś chodzi bez szlaków, prosto w las :) to idealna sprawa zobaczyć co 60 min. gdzie sie jest. Na szlakach faktycznie jest zbyteczny, choć ja przykładowo, robię sobie ślady i potem w domu patrze gdzie byłem... ewentualnie robię drogę i dodaję do UMP-pcPL.,... ale tylko trasy ze szlakami...

Natomiast GPS na pewno pomoże osobom które mają problem ? z trafieniem ze Sanoka do Ustrzyk Górnych.

Prawda jest taka że GPS (dobrze skonfigurowany) pozwala nie koncentrować się na trasie, można swobodnie jechać i "nie wałkować trasy".

Tyko trzeba się go nauczyć i poświęcić trochę czasu przed wyjazdem


A jeździć w Bieszczadach drogami z GPS? Szkoda tracić widoków i nie warto męczyć satelit po niebie fruwających... Gdzie w Bieszczadach można zabłądzić na drodze????????

... no można jechać w złym kierunku i wałkować zwykła mapę :) jak dla mnie.... większy mam luz i czas na oglądanie "widoczków" gdy mam DOBRZE zrobioną trasę.... fakt jest faktem !!! nie można GPS'owi wierzyć do końca.

Jeśli ktoś nie zna dróg w Bieszczadach... to mu się przyda, jeśli ktoś jest tutaj pierwszy raz choćby...

satyr
21-08-2008, 11:06
W sumie racja ale GPS to nie tylko mapka drogowa czasem przdaje się i do innych celów, używałem go jako kompasu jak chaszczowałem na Słowacji no i oczywiście zabawa geocaching:twisted:

Doczu
21-08-2008, 12:42
No z tym trafieniem z Sanoka do UG to ma być żart prawda ? Przeciez oznakowanie jest dośc dobre i trzeba być niezłym ślimokiem, żeby nie dojechać z Sanoka do UG. Nawet będąc pierwszy raz w Bieszczadach.
Co zas do przydatności samego urządzenia - wszystko zalezy od potrzeb. Mnie nawigowanie po Bieszczadach nie jest potrzebne, ale lubię sobie przejrzeć, zarejestrowany ślad i zerknąć jaki odcinek pokonałem. Oprócz tego dzięki GPS mogę sobie zapamiętać ciekawe miejsca, które np. zima są łatwo dostępne, ale latem już niekoniecznie, i na odwrót.
Zresztą jakby nie patrzał GPS czasem pozwala skrocić sobie szlak, choć trzeba miec świadomośc tego, że czasem krócej nie znaczy szybciej :D