Zobacz pełną wersję : Prośba (dotyczy ankiety)
Basia Z.
13-10-2008, 17:36
Moja koleżanka pisze pracę doktorską z socjologii na temat zjawiska socjologicznego jakim są fora internetowe.
Chodzi o ludzi, którzy dobierali się na wyjazdy za pośrednictwem forów - co ich do tego skłoniło, jakie mieli motywacje i jakie były potem skutki wyjazdu z ludźmi nie znanymi wcześniej inaczej jak tylko przez Internet.
Takich badań jeszcze jak dotąd nikt nie prowadził.
Swoje informacje będzie zbierała na podstawie ankiet, których chciałaby rozesłać około 500.
Jeżeli ktoś mógłby odpowiedzieć (anonimowo) na taką ankietę - byłaby bardzo zobowiązana.
To nie jest sprawa "na już" gdyż ankiety zostaną przygotowane w ciągu kilku miesięcy.
Stąd prośba o zgłoszenie się osób, które mogłyby odpowiedzieć na takie ankiety. Mogą przesłać swoje adresy mailowe np. do mnie na priv, ja prześlę je koleżance - i niech sobie działa dalej sama. :-)
Jak piszę - odpowiedź może nastąpić dopiero za kilka miesięcy.
Pozdrowienia
Basia
(...)
Chodzi o ludzi, którzy dobierali się na wyjazdy za pośrednictwem forów - (...)
Czyli wszelkie inne socjologiczne efekty forów internetowych nie mają w tym przypadku znaczenia i chodzi tu tylko i wyłącznie o dobieranie współtowarzyszy wyjazdów za ich pomocą?
Basia Z.
13-10-2008, 17:57
Czyli wszelkie inne socjologiczne efekty forów internetowych nie mają w tym przypadku znaczenia i chodzi tu tylko i wyłącznie o dobieranie współtowarzyszy wyjazdów za ich pomocą?
W pracy mojej koleżanki tylko o ten aspekt.
Chodzi między innymi dlaczego te osoby zdecydowały się na taki a nie inny dobór towarzyszy wyjazdu.
No i jakie były skutki.
Bo osobiście słyszałam o wielu rozczarowaniach. Praca ma potwierdzić tą obiegową opinie albo jej zaprzeczyć.
Sama jestem bardzo ciekawa wyników.
B.
Stały Bywalec
15-10-2008, 14:55
Jako jeden z rozdziałów pracy proponuję: Fenomen KIMB.
Poważnie. W końcu zjawisko to "przyjęło się" - poczynając od 2002 r. rokrocznie umawiamy się na forum na ten nasz "zlot gwiaździsty".
Ale to już na doktorat za trudne. Może na rozprawę habilitacyjną ?
Bo osobiście słyszałam o wielu rozczarowaniach. Praca ma potwierdzić tą obiegową opinie albo jej zaprzeczyć.
Sama jestem bardzo ciekawa wyników
:shock:
Po raz pierwszy słyszę tę obiegową opinię.
Wprost przeciwnie większość znajomych chwali sobie takie wyjścia górskie.
Nie tylko KIMB. Przecież "chatkowcy" także zintegrowali się.
Byłam z kilkoma osobami z tego forum w górach i bardzo sobie chwalę. Czekam na następne spotkania.
Podobnie jest u e-górzystów. Dwa razy do roku organizują swoje spotkania.
PS.
Przyszła mi do głowy pewna myśl. Może to uzależnione jest od forum na którym jesteśmy aktywni. Na samą myśl abym miała sie spotkać z kilkoma userami z wyliczanki to ciary mi przychodzą przez plecy. Na pewno nie byłoby to miłe spotkanie. Chociaż z drugiej strony są i tam wspaniali ludzie z którymi spotkałabym się.
Basia Z.
15-10-2008, 15:18
:shock:
Po raz pierwszy słyszę tę obiegową opinię.
Wprost przeciwnie większość znajomych chwali sobie takie wyjścia górskie.
Nie tylko KIMB. Przecież "chatkowcy" także zintegrowali się.
Byłam z kilkoma osobami z tego forum w górach i bardzo sobie chwalę. Czekam na następne spotkania.
Podobnie jest u e-górzystów. Dwa razy do roku organizują swoje spotkania.
Praca dotyczyć ma dłuższych wyjazdów - takich 3-4 tygodniowych i to w odleglejszy teren (np. centralna Azja), chociaż nie tylko.
Chodzi jednak o stricte wyjazdy górskie lub wyprawy a nie "spotkania integracyjne", bo te się zwykle udają (sama jeżdżę co roku na kilka, co najmniej 4-5, w najbliższym czasie na tatry.prv.pl i karpatywschodnie, bardzo lubię takie imprezy).
Ta koleżanka, która pisze pracę sama brała udział w długim wyjeździe do centralnej Azji, którego uczestnicy dobrali się przez Internet w ogóle się przedtem nie znając i po pewnym czasie grupa się po prostu podzieliła, bo jak się okazało każdy miał swoją odrębną wizję.
Jeśli o mnie chodzi - ja mam doświadczenia pozytywne.
Ale moje doświadczenia podobnie jak Twoje dotyczyły krótkich weekendowych spotkań.
Z niektórymi osobami poznanymi na tych spotkaniach się potem zaprzyjaźniłam i byliśmy razem w górach na dłużej, ale to dotyczyło nielicznych (mniej niż 5 osób), tylko tych z którymi mam najbardziej zbliżoną wizję chodzenia po górach :-)
No i poznawaliśmy się stopniowo.
Ankieta z pewnością zawierać będzie pytanie o czas trwania wspólnego wyjazdu.
Pozdrowienia
Basia
Masz rację. To zupełnie inna sytuacja. Nie wiem czy odważyłabym się pojechać na wyprawę z grupą w sumie nieznajomych osób.
Chodzi o ludzi, którzy dobierali się na wyjazdy za pośrednictwem forów - co ich do tego skłoniło, jakie mieli motywacje i jakie były potem skutki wyjazdu z ludźmi nie znanymi wcześniej inaczej jak tylko przez Internet.
Basia
chyba internet to tylko miejsce na poznanie ludzi... tak jak mozna poznac kogos w pociagu, na przystanku, w chatce, w sklepie.. jakie moje doswiadczenie co do internetowych znajomosci? jak wszedzie mozna poznac wspanialych ludzi jak i ostatnie świnie.. jesli kolezanka chcialaby poslac ankiete to ja chetnie wypelnie : biedronka.buba@gmail.com
Powered by vBulletin® Version 4.2.1 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.