PDA

Zobacz pełną wersję : W polityce nie ma sentymentów



Stały Bywalec
07-02-2009, 16:01
- W politikie niet sientimientow - skazał towariszcz Stalin.

To cytat historyczny, gdyż rzeczywiście tak się Stalin nieraz wypowiadał. I miał rację.
Wczoraj, dokładnie w 20-tą rocznicę rozpoczęcia obrad Okrągłego Stołu, Pan Prezydent RP podpisał ustawę znacznie ograniczającą emerytury m.in. generałów Jaruzelskiego, Kiszczaka i Siwickiego - inicjatorów i współtwórców historycznego porozumienia.
Nie zamierzam wypowiadać się tu ani "za", ani "przeciw" owym generalsko - esbeckim przywilejom emerytalnym.
Tak sobie tylko teraz myślę, że gdyby wymienieni generałowie mogli w 1989 r. przewidzieć, co ich spotka za 20 lat, to ... historia Polski (a może i nie tylko Polski) potoczyłaby się inaczej. Nie wiem - jak. Ale na pewno inaczej.

Dziś na świecie pozostaje jeszcze kilka totalitarnych reżimów komunistycznych (Kuba, Korea Płn.; w porównaniu z tymi państwami PRL była niemalże liberalnym rajem). Wśród członków ich władz też na pewno są i tzw. jastrzębie ("beton", "twardogłowi"), jak i tzw. gołębie, czyli partyjni reformatorzy pragnący drogą ewolucji jakoś wyjść z tego politycznego ślepego zaułka, jakim okazał się komunizm.
No i ci ostatni teraz zaczną tracić poparcie wśród swoich współtowarzyszy. Polski przykład nakaże im raczej przyjąć strategię obrony oblężonej twierdzy, niż szukania porozumienia z opozycją.

Krzysztof Franczak
07-02-2009, 16:25
- W politikie niet sientimientow - skazał towariszcz Stalin.

To cytat historyczny, gdyż rzeczywiście tak się Stalin nieraz wypowiadał. I miał rację.
Wczoraj, dokładnie w 20-tą rocznicę rozpoczęcia obrad Okrągłego Stołu, Pan Prezydent RP podpisał ustawę znacznie ograniczającą emerytury m.in. generałów Jaruzelskiego, Kiszczaka i Siwickiego - inicjatorów i współtwórców historycznego porozumienia.
Nie zamierzam wypowiadać się tu ani "za", ani "przeciw" owym generalsko - esbeckim przywilejom emerytalnym.
Tak sobie tylko teraz myślę, że gdyby wymienieni generałowie mogli w 1989 r. przewidzieć, co ich spotka za 20 lat, to ... historia Polski (a może i nie tylko Polski) potoczyłaby się inaczej. Nie wiem - jak. Ale na pewno inaczej.

Dziś na świecie pozostaje jeszcze kilka totalitarnych reżimów komunistycznych (Kuba, Korea Płn.; w porównaniu z tymi państwami PRL była niemalże liberalnym rajem). Wśród członków ich władz też na pewno są i tzw. jastrzębie ("beton", "twardogłowi"), jak i tzw. gołębie, czyli partyjni reformatorzy pragnący drogą ewolucji jakoś wyjść z tego politycznego ślepego zaułka, jakim okazał się komunizm.
No i ci ostatni teraz zaczną tracić poparcie wśród swoich współtowarzyszy. Polski przykład nakaże im raczej przyjąć strategię obrony oblężonej twierdzy, niż szukania porozumienia z opozycją.
Cała ta ustawa to zagranie pod publiczkę PO chciała być bardziej PiS-owska niż PiS. Moim zdaniem Trybunał Konstytucyjny nie zostawi suchej nitki, bo nie mam wątpliwości ,że SLD zaskarży tą ustawę. I tak oto wszyscy (poza PSL) coś upieką na tym ogniu.

Stały Bywalec
07-02-2009, 16:49
Cała ta ustawa to zagranie pod publiczkę PO chciała być bardziej PiS-owska niż PiS. Moim zdaniem Trybunał Konstytucyjny nie zostawi suchej nitki, bo nie mam wątpliwości ,że SLD zaskarży tą ustawę. I tak oto wszyscy (poza PSL) coś upieką na tym ogniu.
Przywódcy SLD tylko tak gadają, w celu niestracenia najwierniejszego elektoratu. Zgodnie z Konstytucją ustawę może zaskarżyć do TK grupa minimum 50 posłów. Klub parlamentarny SLD tylu nie liczy.

Pyra.57
07-02-2009, 19:57
Przy okazji takich posunięć, zastanawiam się jak długo mogą trwać rozliczenia z przeszłością. Mija 20 lat jak nastąpiła zmiana ustroju a mu ciągle babramy się w przeszłości. Nie lepiej zamknąc już ten rozdział. Moim zdaniem w tej chwili powinniśmy się skupić na budowaniu przyszłości. Niech przeszłość oceniają historycy. Zbrodnie niech osądzają niezawisłe sądy. A my przestańmy dzielić społeczęstwo na kategorie lepszych i gorszych. Chciałbym żyć w państwie prawa, gdzie nie jest ono wykorzystwane dla realizacji doraźnych celów politycznych lub leczenia czyichś fobii. Ale czy dożyję do takich czasów?

vm2301
07-02-2009, 20:16
Ci co zbiednieli dzięki tej ustawie nad grobem już stoją i w dupie to mają, nachapali się zawczasu.

Czemu ciemiężeni równolegle nie zyskali?


Taka to wojenka tych-co-z-układem-walczyć-całe-życie-będą;)

Krzysztof Franczak
07-02-2009, 20:19
Ja od lat 70-tych (dojrzałość emocjonalna;-)) mam taki sam stosunek do polityków. Pieprzę ich.

WUKA
07-02-2009, 22:05
Obawiam się,że z wzajemnoscią!

Krzysztof Franczak
07-02-2009, 23:18
Obawiam się,że z wzajemnoscią!
Tym większa przyjemność.

Marcin
08-02-2009, 15:49
Piękna piosenka, która podsumowuje moje zdanie na ten temat jest tu http://www.youtube.com/watch?v=0HGxBkiCkho
Jerzy Bożyk bywa w Bieszczadach...

Jarek L
08-02-2009, 19:14
Marcin, REWELACJA!!!
Dawno sie tak nie usmialem, duch w narodzie nie ginie...

bertrand236
08-02-2009, 19:24
Byłem kiedyś w Bieszczadzie na koncercie, kiedy to właśnie śpiewał.
Pozdrawiam

trzykropkiinicwiecej
08-02-2009, 19:49
Za Wikipiedią...
"Jej szersza wykładnia wyjaśnia, iż polityka to działalność polegająca na przezwyciężaniu sprzeczności interesów i uzgadnianiu zachowań współzależnych grup społecznych i wewnątrz nich za pomocąperswazji (http://pl.wikipedia.org/wiki/Perswazja), manipulacji, przymusu (http://pl.wikipedia.org/wiki/Przymus) i przemocy (http://pl.wikipedia.org/wiki/Przemoc), kontestacji, negocjacji (http://pl.wikipedia.org/wiki/Negocjacje) i kompromisów (http://pl.wikipedia.org/wiki/Kompromis), służąca kształtowaniu i ochronie ładu społecznego korzystnego dla tych grup stosownie do siły ich ekonomicznej pozycji i politycznych wpływów. Realia dziejów ludzkości i współczesności dowodzą, że polityki korzystnej dla wszystkich po równo zazwyczaj nie ma[1] (http://pl.wikipedia.org/wiki/Polityka#cite_note-0)."


..nie rozumiem o co Wam chodzi.. przecież robią co cza!
..na pohybel wiadomo komu!

Stały Bywalec
20-02-2009, 07:39
Ciekaw jestem, kiedy to kierując się ową naczelną zasadą ("w polityce nie ma miejsca na sentymenty"), pan premier poświęci w końcu swojego obecnego ministra sprawiedliwości.
Bo że ten mu chluby nie przydaje, to raczej pewne.
A dłuższe zwlekanie z tą decyzją, to jak odwlekanie w czasie koniecznej operacji chirurgicznej.

Pyra.57
20-02-2009, 18:30
Stawiam na 100 dni. To taka magiczna liczba.