PDA

Zobacz pełną wersję : Rainbow Peace and Healing Gathering



stasiuvino
19-02-2009, 22:30
Ciekawe informacje warte przeczytania. Szczególnie dla miłośników Tworylnego:
http://zb.eco.pl/zb/22/tecza.htm

PS. Jak słyszę, że te tereny mogą sobie wykupić nowobogaccy...
Brrr, koszmar.

Browar
19-02-2009, 22:41
Hmmm,to artykuł z 1991 roku,ciekawe czy to może być aktualne...

Krzysztof Franczak
20-02-2009, 09:09
Byłem tam wtedy i pamiętam ,że Rainbow budziło emocje ,największe chyba u ówczesnych władz. Tworylne było/jest łakomym kąskiem . Z całą odpowiedzialnością stwierdzam ,że Reinbow uratowało Tworylne przed sprzedażą. Teraz raczej sprzedaż się nie uda inne czasy.

Marcin
20-02-2009, 18:51
http://www.rajskigosciniec.pl/data/przewodnik.html

na dole tego przewodnika jest ciekawy pdf o rainbow

tomas pablo
20-02-2009, 18:52
oby...!!! znam Tworylne jak własną kieszeń..W lato odwiedziłem po raz kolejny_cisza, spokój, chaszcze..nikogo..pościnaliśmy trochę zielska na cmentarzach...trochę fotek i poszliśmy dalej

Barnaba
21-02-2009, 12:36
Kiedyś coś o tym dowiedziałem sie od Rafała.... nawet myślałem zeby się tam pojawić i obadać " o so chodzi" ale jakoś sie nie złożyło

Anyczka20
21-02-2009, 13:42
Hehe...Barnaba, na początku lat 90 jeszcze Cie chyba w Bieszczadach nie było. A w sumie nie przypominam sobie, żeby Rainbow było jakoś ostatnio organizowany w Dolinie Tworylnego ;)

buba
21-02-2009, 15:03
szkoda ze to rainbow nie odbylo sie 6 lat pozniej.. wtedy mialabym szanse sie zalapac.. musiala to byc malownicza impreza! chyba jakims dalekim odbiciem byly imprezy ktore sie odbywaly na bazie namiotowej w jaworniku, (bo chyba tam po raz pierwszy uslyszalam o rainbow.).

Jabol
21-02-2009, 15:09
Ja tam wtedy zajrzałem owego lata'91. Nic nie wiedziałem wtedy o jakimś Rainbow, łaziłem sobie po górach i wylazłem na to "coś"... Ludzkie hałaśliwe dymiące mrowicho w cudnej dolinie. Obszedłem to jak wielka kupę wielkim łukiem skrajem lasu .
Naprawde myslicie że ten spęd miał wpływ na cokolwiek? Jak szkoda że nie mam żadnych zdjęć, to były czasy kiedy sie oszczędzało klisze na coś pięknego...

tomas pablo
21-02-2009, 17:58
szkoda ze to rainbow nie odbylo sie 6 lat pozniej.. wtedy mialabym szanse sie zalapac.. musiala to byc malownicza impreza! chyba jakims dalekim odbiciem byly imprezy ktore sie odbywaly na bazie namiotowej w jaworniku, (bo chyba tam po raz pierwszy uslyszalam o rainbow.).
..tak , impreza była malownicza..zależy oczywiście kto, co lubi...Z 2 lata temu na Tworylnym spotkałem Belga, którego przyciągnął tam mit Rainbow.Sympatycznie nam się pogawędziło .
Rok temu, póżną jesieniom , szwendając się po krzaczorach w okolicach Hulskiego, natrafiłem raptownie na ogromny wigwam-w środku ktoś koczował sobie ! niesamowite było to, iż był już przymrozek i spadł pierwszy śnieżek...

stasiuvino
14-03-2009, 00:09
Ale spójrzcie co się dziej ostatnimi laty wokół Chrewtu. Wszystko karczują i domek za domkiem wyrasta w tempie ekspresowym. Autentycznie mnie to przeraża i z niepokojem patrzę w przyszłość. Czy za 20 lat biesy nie upodobnią się do warszawskiej Gubałówki...
Dlatego wspomniany wcześniej artykuł o Tworylnym wywołał u mnie ciarki.

WUKA
14-03-2009, 00:39
A mój znajomy właśnie rozebrał domek w Chrewcie.Zdaje sie więcej jest takich co otrzymali nakaz rozbiórki!

stasiuvino
14-03-2009, 11:04
Ale wykarczowany las pozostał...