Zobacz pełną wersję : Pierwszy wyjazd w Bieszczady.
Witajcie!
Na początku przepraszam za zamieszanie na forum (tak, sprawdziłam, tak, wiem, że temat już się pojawiał, jednak chyba nie do końca w takiej formie).
Chciałam zapytać/poprosić o porady dotyczące wyjazdu, myślę, że tygodniowego, w Bieszczady.
Udam się tam po raz pierwszy, są to tereny znane mi jedynie z opisów, a do których dzięki tym zapałałam... miłością? Jeszcze nie wiem.
Wybiorę się tam w drugiej połowie sierpnia, nie mam żadnego konkretnego planu, dlatego chciałam poprosić, by ktoś doradził mi, co warto zobaczyć, co warto przejść podczas takiego "pierwszego razu".
Wiem, że zapewne dobrze byłoby zainwestować w przewodnik, z tego, co wyczytałam, najlepiej wydawnictwa "Rewasz", zorientowałam się jednak, że ów przewodnik został wydany w roku 2006, nic nie wiadomo mi o nowszym nakładzie.
Co do tego, jak sobie wyobrażam wyjazd - myślałam, by (tradycyjnie?) zacząć od Ustrzyk Górnych, potem udać się do Mucznego, potem...? Właśnie.
Nie wiem, dokąd pójść, co zobaczyć, gdzie spać.
Nie wiem też, czy mogę "tak po prostu" przekroczyć granicę polsko-ukraińską, czy mam udać się do przejścia granicznego? Ech...
Wybaczcie, ale jestem kompletnym laikiem.
Wiem, że zaraz posypią się jakieś "inwektywy" :wink: - cóż.
Mam nadzieję, że znajdzie się jednak ktoś wyrozumiały.
Dziękuję, pozdrawiam i ... do zobaczenia, gdziekolwiek.
Nie wiem też, czy mogę "tak po prostu" przekroczyć granicę polsko-ukraińską, czy mam udać się do przejścia granicznego? Ech...
Oczywiście, że możesz liczyć na szczęście, że nie spotkasz nikogo ze straży granicznej ;) Tak całkiem serio: nie możesz przekraczać w ten sposób granicy ukraińskiej.
Poza tym jak na pierwszy raz to chyba standardowo: połoniny. Warto też co nieco poczytać wcześniej. Jedno jest pewne: zobaczysz Bieszczady - potwierdzi się, że faktycznie się zakochałaś.
Pozdrawiam.
Malenki_Aniolek
19-07-2009, 23:11
tak, połoniny najlepsze na pierwszy wypad :-) i polecam Dwernik Kamień. Jak byliśmy pierwszy raz w Biesach (obóz harcerski) to nas tam zabrali na rozgrzewkę i w tych widokach własnie się zakochałam :-)
don Enrico
19-07-2009, 23:21
Lileo
Nie wiem też, czy mogę "tak po prostu" przekroczyć granicę polsko-ukraińską, czy mam udać się do przejścia granicznego? Ech...
....możesz , bez problemu mozesz przekroczyć tą granicę. Niepowtarzalne wrażenia zaczną się później.
Powszechnie wiadomym jest że nielegalne przekraczanie granic wiąże się z pewnymi konsekwecjami.
A może młodsze pokolenie nie wie co to jest granica i czym skutkuje nielegalne jej przekraczanie ??
A moźe są tacy co myślą że cały świat jest w układzie z Szengen ?
Proszę spróbować wyjechać do naszego przyjaciela czyli USA
Dziękuję za "początkowe" posty - porady przydadzą się.
Dziękuję także za ostatni, choć nie potrafię zrozumieć, po co w nim ta kipiąca złośliwość.
Napisz coś więcej o swoich planach wyjazdowych, łatwiej będzie pomóc. Napisz czym jedziesz, w ile osób, jak u Ciebie, u Was z kondycją.
Zaopatrz się w dobrą mapę, może jakiś przewodnik.
Napisz też skąd jedziesz, może coś możesz zobaczyć "po drodze" i później nie marnować na to całego dnia.
Z tymi inwektywami chyba trochę przesadzasz, do wysypu podobnych postów w sezonie już się chyba wszyscy przyzwyczaili.
Rozumiem.
Będą to dwie osoby, podróż autem z Wielkopolski, kondycja - hm - nie jest najgorzej, raczej średnio.
Co do przewodnika - nie wiem właśnie, w jakim powinnam/mogłabym się zaopatrzyć. A chciałabym.
Pozdrawiam!
Witam Wszystkich,
przepraszam Lilelo, że zadaję pytanie w założonym przez Ciebie wątku:oops:, ale ponieważ również po raz pierwszy (zdradzając tym samym ukochane Karkonosze:sad:), - jadę zanurzyc się objęciach tej Krainy ... - chciałam spytac się Ludzi znających tamtejsze realia, czy wrzesień jest spokojnym miesiącem pod kątem odwiedzających to Miejsce ludzi?
Lilelo, masz wiadomość na PW.
Karola, wrzesień jest lepszy niż sierpień, ale spokój to pojęcie względne. Wrzesień obfituje w studentów z plecakami, skacowane wycieczki zakładowe i rozbrykaną młodzież szkolną. Jeśli chcesz totalnego spokoju to odwiedzaj miejsca nie uczęszczane, albo przyjedź w styczniu, lutym :)
Lilelo, masz wiadomość na PW.
Karola, wrzesień jest lepszy niż sierpień, ale spokój to pojęcie względne. Wrzesień obfituje w studentów z plecakami, skacowane wycieczki zakładowe i rozbrykaną młodzież szkolną. Jeśli chcesz totalnego spokoju to odwiedzaj miejsca nie uczęszczane, albo przyjedź w styczniu, lutym :)
Tudzież w połowie maja jeśli wolisz mniej ekstremalne warunki. Uświadczysz najwyżej maturzystów czy kogoś w tym stylu ;) Ogólnie to 20 % populacji miesięcy lipiec-sierpień ;)
Dziękuję Hero i Kuflowi za odpowiedź,
obawiam się przede wszystkim rozbrykanych "quad'owców offroad'owców" :| Bardzo chciałam zobaczyc na własne oczy kolor bieszczadzkiej szaty,a tylko we wrześniu mam taką możliwośc:sad:
obawiam się przede wszystkim rozbrykanych "quad'owców offroad'owców" :|
Możesz rozwinąć? :O
Twoje obawy są nieuzasadnione, aż tak dużo na szczęście ich nie ma. Co prawda czasem można spotkać jakąś ubłoconą terenówkę, ale większość ich kierowców to autochtoni albo zupełnie legalni turyści w brudnych brykach. Co do kolorów to na prawdę ciężko trafić. Czasem nawet w październiku może jeszcze pochodzić po połoninach w samym t-shircie, a czasem we wrześniu można doznać poważnych mrozów, a to też od nich zależy kolor Bieszczadów. Ja osobiście powodzenia Ci życzyć nie mogę, gdyż wybieram się w październiku i przez wrodzony egoizm liczę, że to ja trafię na kolory :)
z tytułu obcowania w cieniu tego środowiska, wiem, co nieco o zdarzających się czasami szaleńczych i dzikich wojażach, ... niekoniecznie zorganizowanych, zrażona jestem całą tego otoczką, którą tworzą ludzie, którzy to często uważają, że cały świat należy do nich ...
Ja osobiście powodzenia Ci życzyć nie mogę, gdyż wybieram się w październiku i przez wrodzony egoizm liczę, że to ja trafię na kolory :)
:wink: to ja życzę Ci dla odmiany upojnych widoków
wtrącę sie nie bez kozery a mianowicie mam nadzieję OGROMNĄ że bieszczadzka jesień zacznie się na przełomie sierpnia/ września bo akurat w tym terminie się wybieram i bez żadnej skromności sam sobie życzę tego :pp
p.s. pewnie posypią się na mnie gromy z ciemnego nieba :Pp
:grin: niech trwa jak najdłużej, żeby wszyscy mieli okazję ją podziwiac ...
wtrącę sie nie bez kozery a mianowicie mam nadzieję OGROMNĄ że bieszczadzka jesień zacznie się na przełomie sierpnia/ września bo akurat w tym terminie się wybieram i bez żadnej skromności sam sobie życzę tego :pp
p.s. pewnie posypią się na mnie gromy z ciemnego nieba :Pp
Dam Ci zdjęcia z dwóch moich wycieczek na Caryńską:
15 maja:
http://lh6.ggpht.com/_zZ0v1MGSO4E/Sg2KxKjcbRI/AAAAAAAAAlM/7HOXi7RbXgc/s512/P1100378.JPG
i 31 sierpnia:
http://lh4.ggpht.com/_zZ0v1MGSO4E/ShKNl2Pa6dI/AAAAAAAAAqw/07sUSqu0icc/s512/P1070551.JPG
różnicę kolorystyczną chyba widać ;)
Pozdrawiam.
a to jeszcze uzupełnienie mojej odpowiedzi na zadane przez Kufla pytanie w poście nr 12 tego wątku :wink:
http://forum.bieszczady.info.pl/showpost.php?p=79386&postcount=8
Lithandra
22-07-2009, 13:49
Hmm, zaczeliscie o wszystkim a Lilelo potrzebuje konkretnych wskazowek
Ja tylko wrzuce o Mucznym, bo wlasnie stamtad wrocilem
Na wycieczke do dworu hr. Stroinskich i cmentarza potrzebujesz co najmniej pol dnia. Dobrze bylo by gdybys mogla zostawic gdzies bagaze bo tuptanie przez podmokly las (ostatni fragment trasy) z duzym plecakiem nie jest zbyt wygodne. Jesli chcesz isc do zrodel Sanu (tu nielegalne przekroczenie granicy ... o 3 metry) to p rzy sredniej kondycji potrzebujesz calego dnia. Z Mucznego do Bukowca (najdalszy parking) bez problemu stopem, bo autobusow nie ma. Nie ma zreszta regularnych kursow do Mucznego a co dopiero na koniec swiata. Z Bukowca czeka Cie kilkugodzinne tuptanie. We duzo wody, w drodze powrotnej zaczerpniesz przy zrodelku. Upewnij sie, ze nie wracasz ostatnia bo w przeciwnym wypdaku mozesz miec problemy z wydostaniem sie z Bukowca i bedzie Cie czekac kolejnych 13 km do Mucznego.
Noclegi w Mucznem tansze sa w prywatnych kwaterach niz w post PRL-owskim hoteliku ale jak masz namiot to w ogole nie ma o czym gadac.
Jesli masz bardzo dobra kondycje to na pierwszy dzien polecilbym przejscie od Wolosatego przez Rozypaniec, Halicz, Tarnice (wejscie i zejscie), Bukowe Berdo, Muczne. Jesli chcesz zaczac od Ustrzykow to bezposrednio grzbietem na Tarnice i przez przelecz na Bukowe Berdo. Gdybys chciala na Halicz to moze udaloby ci sie dogadac z GOPRem w przeleczy za Tarnica zeby ci przytrzymali plecaki?
Nie zapomnij zabrac cieplych rzeczy do ubrania!!!
dziki761
07-06-2012, 16:47
do spania polecam stryszek u lesniczego..;-)5 zl za noc duzo zimnej wody wejscie po drabinie i cudowna zona lesniczego...jest tak ciepla i miła ze w zimie pewnie nie pala w piecu;-)z"dworca głownego "trzeba sie kierowac w strone koscioła wejsc na gore i za mała łaczka po lewej jest ich dom..łatwo trafic;-)co warto zobaczyc na pierwszy raz doradza i wytlumacza;-)jezeli pojdziecie do mucznego polecam takze lesniczowke...dawna wilcza jama....w ilczej jamie jadłem najlepsza ogorkowa w zyciu;-)co prawda nazwa zmieniła siedzibe i jest teraz chyba w lutowiskach..ale ktos tam pewnie gazduje;-)w ustrzykach nie liczcie na bankomat;-)ale mozna wyplacic pieniazek w knajpie bankomat jest we wspomnianych lutowiskach;-)
Powered by vBulletin® Version 4.2.1 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.