PDA

Zobacz pełną wersję : Smaki Podkarpackiej kuchni



wp.krzysztof
13-11-2009, 22:04
Znalazłem w necie taką oto stronkę, http://www.podkarpackiesmaki.pl/pl/ prowadzoną przez rzeszowskie Stowarzyszenie Pro Carpathia, i zainspirowany jej „smakowitym” tytułem zakładam wątek „Smaki Podkarpackiej kuchni”, z nadzieją na poprawę humoru wszystkim forumowiczom. Bowiem nic tak nie poprawia samopoczucia, jak dobre jadło :-P

A poważniej, chciałbym abyśmy w tym wątku podjęli temat kuchni regionalnej Podkarpacia. Nie ograniczam się do Bieszczadów, bo nie wiem, czy można mówić o kuchni bieszczadzkiej, – jako takiej. Wielowiekowe przenikanie się różnych kultur w tym regionie spowodowało, że wiele tradycyjnych obrzędów, świątecznych zwyczajów, przepisów, receptur stało się własnością całego regionu.

Tradycyjne proste potrawy i przysmaki - choćby takie jak kutia (której już poświęcono na forum odrębny wątek), przeniknęły do wspólnej tradycji kulinarnej i obecnie stanowią jej trwały element.

Sam zetknąłem się w dzieciństwie z różnymi akcentami kultury i tradycji łemkowskiej. I tymi z dnia codziennego i świątecznymi. A ponieważ moi Rodzice byli czasem zapraszani przez naszych sąsiadów - Łemków, stąd miałem okazję kosztować tych specjałów w oryginalnym wydaniu. Żur z ziemniakami – (ale podawany w specjalny sposób, bo ziemniaki były pure, uklepane na talerzu i okraszone duszoną cebulką i skwarkami), zupy, jakieś zacierki, zalewajki, ziemniaki z maślanką, czy dania z duszonymi grzybami.

Jako dziecko chyba najbardziej lubiłem właśnie ten czas przygotowań przedświątecznych. Pamiętam też, że w tamtych czasach moi rodzice samodzielnie wędzili szynkę, boczek, kiełbasy i piekli zająca. Wyjazd do dziadków, na wieś, tradycyjna polska wigilia, z sianem pod obrusem, prawdziwą choinką ze świeczkami i przy lampach naftowych, migotliwe światło świec i cienie rzucane na ściany – to była prawdziwa magia.

Chciałbym, aby oprócz opisu ciekawych zwyczajów kulinarnych czy świątecznych znalazły się tu również konkretne przepisy. Powoli zbliżają się święta, ale wcześniej, tradycyjnie czas wielkich przygotowań. Może warto wymienić się jakimiś przepisami i urozmaicić wigilijny stół ciekawą potrawą z Podkarpacia i nie tylko…..

Zapraszam, … może się przyjmie … :-P

PS: dopiero obecnie, przeglądając różne serwisy (np. beskid-niski.pl) i czytając o kulturze łemkowskiej, zwróciłem uwagę, jak wiele z ich zwyczajów i obrzędów rozpowszechniło się na całym Podkarpaciu, a które jeszcze do niedawna sam uważałem za wywodzące się z polskiej tradycji.

wp.krzysztof
13-11-2009, 22:17
zapomniałem dopisać...

Na stronie głównej serwisu podkarpackiesmaki (w prawym dolnym rogu) jest menu "Podkarpackie przepisy lokalne". Z tego co się zorientowałem, przynajmniej część z nich to autentyczne tradycyjne potrawy kuchni łemkowskiej.

Warto się zapoznać. Smacznego

don Enrico
13-11-2009, 22:41
Zbyszek onegdaj napisał :

niestety w Bieszczadach kultura bojkowska zanikła całkowicie, co do Łemków to odradza się powoli ale raczej w rejonie Beskidu Niskiego niż w obrębie Bieszczadów, co za tym idzie jest mało znana
Podkarpacka kuchnia ???
co to jest? współczesny mix soljanki i pizzy ?
Tylko odwoływanie się do dawnych regionalizmów daje szanse na coś oryginalnego.
polecam historię czyli dyskusję tu
http://forum.bieszczady.info.pl/showthread.php?t=1745

wp.krzysztof
13-11-2009, 22:49
Zbyszek onegdaj napisał :

Podkarpacka kuchnia ???
co to jest? współczesny mix soljanki i pizzy ?
Tylko odwoływanie się do dawnych regionalizmów daje szanse na coś oryginalnego.
polecam historię czyli dyskusję tu
http://forum.bieszczady.info.pl/showthread.php?t=1745

Przepraszam, ale mnie nie chodziło po raz kolejny o bieszczadzkie knajpy i ich ofertę, lecz o tradycje kulinarną kultywowaną w kuchni domowej. A zapewniam Cię, że jest tego sporo.

WUKA
13-11-2009, 22:58
Znacie przepyszne gołąbki z ziemniakami?Robiła je moja Kresowa Babcia!

trzykropkiinicwiecej
13-11-2009, 23:02
nie wiem co komu.. ale mnie najbardziej razowe pierogi z kaszą gryczaną i kotlety z kapusty kiszonej... cudo.. do tego kompot z suszonych jabłek.. albo takich pysznych z piwniczki, co to miała 0 stopni zawsze i się miesiącami nic nie psuje ... mniam...

asia999
13-11-2009, 23:06
moja mama robi gołąbki z ziemniakami...pierożki z soczewicą...i inne takie pyszności :-)
a na śniadanie - maczanka :-)

wp.krzysztof
13-11-2009, 23:13
moja mama robi gołąbki z ziemniakami...pierożki z soczewicą...i inne takie pyszności :-)
a na śniadanie - maczanka :-)

Właśnie ... maczanka, skądś znam tę nazwę. Chyba nawet kiedyś dawno próbowałem, ale za chiny nie mogę skojarzyć co i jak?

asia999
13-11-2009, 23:18
to taki jakby (ale tylko jakby) budyń z mleka i jajka podawany na gorąco i polany roztopionym masełkiem. Najlepiej smakuje bez użycia sztućców - macza się chlebek w maczance i już! :-) polecam

trzykropkiinicwiecej
13-11-2009, 23:39
..to moja babcia dodawała puree (tak to się teraz nazywa) do tej maczanki.. i było fakt.. przepyszne

Krzysztof Franczak
13-11-2009, 23:46
W takim razie polecam skorzystać z usług Agaty Rodzynki (to nie błąd) .Piecze ona wyśmienity chleb,lepi pierogi i wogóle miód w gębie. Wyjeżdżając z Bieszczadów można się obficie u niej zaopatrzyć i zabrać ze sobą smak Bieszczadów .Nr telefonu :501798713. Jedynym mankamentem ,który trzeba uwzgędnić jest to ,że mieszka w Skorodnem a tam nie ma zasięgu więc najlepiej zadzwonic wcześniej i nagrać się na sekretarkę lub wybrać się do niej osobiście. Polecam też wędliny z firmy Pek-Jan w Czarnej przy drodze do cerkwi jest sklep firmowy.

asia999
13-11-2009, 23:46
ale, że ziemniaki? na wierzch czy jak?
(to zapytanie do Trzykropka)

trzykropkiinicwiecej
14-11-2009, 00:01
..mieszane na papke z tą całą maczajką.....
a chlib dobry też u Kaśki i Leszka w Smolniku...

wp.krzysztof
14-11-2009, 17:10
.......a na śniadanie - maczanka :-)

Na stronie internetowej której adres podałem w pierwszym poście znalazłem przepis - a jakże - na maczankę. Oto i on.

Zupa z chleba - maczanka
Składniki: 6 grubych kromek czerstwego razowego, 4 dorodne ząbki czosnku, 2,5 litra wody, 2 łyżki smalcu domowego ze skwarkami, sól, pieprz ziołowy, przyprawa do zup
Wykonanie: Zagotować wodę z dodatkiem smalcu, dodać do niej roztarty z solą czosnek i przyprawić zupę. Przed podaniem dodać pokrojony w kostkę chleb. Poprawimy smak tej lekkiej zupki, dodając do niej trochę roztartego majeranku lub posiekanej zieleniny. Znana jest również maczanka jedzona bez łyżki. Mleko zagęszczano mąką, dodawano do tego rozmącone jajko i posypywano zrumienioną cebulą. Masę gęstości śmietany wylewano na talerze i maczano grubo pokrojone kromki chleba.
Przepis: Krystyna Mastyka, Dukla (Beskid Dukielski)

Nie wiem jak to się ma do przepisu Twojej Mamy, ale wspólne akcenty da się zauważyć.
Ja natomiast jako dzieciak czasem jadłem takie cóś:
Zupa mleczna - staranka http://www.podkarpackiesmaki.pl/szablony/podkarpackiesmaki/images/ico/spacer.gif
Składniki: 2 litry mleka, pół kg mąki, 1 jajko, pół szklanki wody, pół łyżki soli
Wykonanie: 2 litry mleka zagotować. Z 150-200 g mąki zagnieść z wodą z jajkiem na ciasto i palcami odszczypywać z niego maleńkie kawałki, rzucać je na kipiące mleko. Gdy jeszcze kipi dodać odrobinę soli, cukru do smaku, masła.
Przepis: Tereza Kyszczak – Tradycijni lemkiwśki strawy

Oczywiście, aby sobie tak poswawolić musiałem codziennie rano (przed szkołą) iść z 2-litrową bańką do najbliższego zaprzyjaźnionego gospodarstwa po świeże mleko.

wp.krzysztof
14-11-2009, 18:22
I jeszcze jeden przepis na maczankę z tej samej stronki. Podaję go bo kiedyś próbowałem tej potrawy, właśnie tak zrobionej (przypomniałem sobie). I w wersji "omasty" do pierogów ziemniaczanych również świetne.http://www.podkarpackiesmaki.pl/szablony/podkarpackiesmaki/images/ico/spacer.gif

Składniki: pół litra mleka, 2 kopiate łyżki mąki, 1 żółtko, 1 średniej wielkości cebula, łyżka masła.

Wykonanie: Pokrój i usmaż cebulę na maśle. Na gotujące się mleko syp porcjami mąkę ciągle mieszając aż do uzyskania konsystencji gęstej śmietany. Pod koniec dodaj surowe żółtko i roztrzep. Gotową maczankę rozlej na talerze i polej tłuszczem z cebulą. Maczankę je się bez używania łyżki – maczając w talerzu kromki grubo pokrojonego chleba. Maczankę również dodawano jako omastę do pierogów (warenyków).

Przepis: z przepisów babci Romany Stasiowskiej, spisała Joanna Kolbun (gmina Brzostek),

WUKA
14-11-2009, 18:47
Chyba mistrzostwa wymaga czynność sypania mąki do wrzącego mleka,żeby nie było grudek.Przysłowiowa "zasmażka"to już wyzwanie a co dopiero taka sztuka!

wp.krzysztof
14-11-2009, 19:05
Ja to jadłem, ale nie byłem przy przyrządzaniu. Ale faktycznie pod względem "technologii" to nie wydaje się najprostsze, albo powoli sypać, albo bardzo szybko mieszać, albo to i to :-)

marcins
14-11-2009, 20:50
A ja zaproponuję placki bogacki - proste ale przepyszne.

Basia Z.
14-11-2009, 21:07
W chatce w Lachowicach (niestety daleko od Bieszczadów i Beskidu Niskiego) robiliśmy co roku Mikołajki Łemkowskie.
Co roku była serwowana jakaś prosta, bo trudno robić w chatce skomplikowane potrawy, ale smaczna potrawa łemkowska (przepisy były z różnych źródeł, głównie z Internetu).
W ubiegłym roku koleżanka zrobiła żur z mąki owsianej z tłuczonymi ziemniakami, z cebulką i ze skwarkami.
Żur sama ukisiła w domu, nie na mące a na zwykłych płatkach owsianych.
Przywiozła zakwas w słoikach oraz smalec ze skwarkami do chatki i tam zrobiło się resztę.
Jak żyję nie jadłam jeszcze tak smacznego żuru.

Pozdrowienia

Basia

asia999
15-11-2009, 18:00
I jeszcze jeden przepis na maczankę z tej samej stronki. Podaję go bo kiedyś próbowałem tej potrawy, właśnie tak zrobionej (przypomniałem sobie). I w wersji "omasty" do pierogów ziemniaczanych również świetne.http://www.podkarpackiesmaki.pl/szablony/podkarpackiesmaki/images/ico/spacer.gif

Składniki: pół litra mleka, 2 kopiate łyżki mąki, 1 żółtko, 1 średniej wielkości cebula, łyżka masła.

Wykonanie: Pokrój i usmaż cebulę na maśle. Na gotujące się mleko syp porcjami mąkę ciągle mieszając aż do uzyskania konsystencji gęstej śmietany. Pod koniec dodaj surowe żółtko i roztrzep. Gotową maczankę rozlej na talerze i polej tłuszczem z cebulą. Maczankę je się bez używania łyżki – maczając w talerzu kromki grubo pokrojonego chleba. Maczankę również dodawano jako omastę do pierogów (warenyków).

Przepis: z przepisów babci Romany Stasiowskiej, spisała Joanna Kolbun (gmina Brzostek),

no to mi chodziło właśnie o tę maczankę :-P tylko bez cebulki. Grudek z mąki nie ma ale nie jest to taka jednolita masa jak budyń.

naprawdę polecam, zwłaszcza na jesienno-zimowe śniadanie. Jest bardzo syta.

WUKA
15-11-2009, 19:59
Basiuuuuu! Proszę o przepis na żur owsiany ! Robię sama wyśmienity zakwas z mąki żytniej,ale o owsianym pierwszy raz słyszę! Intrygujące.

Basia Z.
15-11-2009, 23:18
Basiuuuuu! Proszę o przepis na żur owsiany ! Robię sama wyśmienity zakwas z mąki żytniej,ale o owsianym pierwszy raz słyszę! Intrygujące.

No kiedy ja nie mam przepisu, muszę zapytać koleżanki.
Przypuszczam że kisi się tak samo jak zakwas z żytniej mąki, tylko stawia zalane wodą z czosnkiem płatki owsiane.

B.

Browar
15-11-2009, 23:33
Basiuuuuu! Proszę o przepis na żur owsiany ! Robię sama wyśmienity zakwas z mąki żytniej,ale o owsianym pierwszy raz słyszę! Intrygujące.

Nazywa się to z łemkowska kisiełyca i faktycznie jest boskie.A kisi się tak samo jak inne żury czyli żytni,pszenny,jęczmienny lub mieszany.Np firma Artman daje żur mieszany żytnio-pszenno-owsiany,bardzo dobry,ale lepiej kisić samemu.

WUKA
20-11-2009, 14:12
Dzięki!Już się kisi owsiany ale mieszany też spróbuję.U mojej babci zawsze stał na piecu zakwas na tzw.zalewajkę ze skórkami żytniego chleba (w glinianym dzbanku).Ja robię w słoiczkach-może sobie spokojnie czekać.Ważne,zeby początkowo stały w cieple!

wp.krzysztof
06-12-2009, 16:35
Kule ziemniaczane (zwane czasem pyzami ziemniaczanymi)

Proste danie z ziemniaków powszechnie znane na Podkarpaciu i w Beskidach.

I WERSJA;
Składniki: 1,5 kg ziemniaków, 15 dag słoniny, 10 dag cebuli, sól do smaku.

Wykonanie: Ziemniaki umyć, obrać opłukać. 1/3 ziemniaków zalać wrzącą wodą, ugotować. Następnie odparować i zemleć. Pozostałe ziemniaki zetrzeć na tarce o drobnych otworach, odcisnąć sok, pozostawić na 15 minut, aby osiadła się na dnie naczynia warstwa krochmalu. Następnie zalać z wierzchu wodę, osad na dnie połączyć z gotowanymi i surowymi ziemniakami, posolić. Z przygotowanej masy formować nieduże kule, kłaść na wrzącą, osoloną wodę i gotować około 10 minut od chwili wypłynięcia na wierzch. Ugotowane wyjąć łyżką cedzakową, osączyć z wody. Słoninę pokrojoną w kostkę, częściowo stopić, dodać obraną, opłukaną i drobno pokrojoną cebulę, usmażyć i polać kule. Podawać gorące.

II WERSJA;
Składniki: 1,5 kg ziemniaków, 2 jaja, 8 łyżek mąki ziemniaczanej, 4 łyżki mąki pszennej, sól, 10 dag boczku lub słoniny

Wykonanie: Kilogram ziemniaków ugotować, gorące przecisnąć przez praskę. Resztę ziemniaków zetrzeć na drobnej tarce i odcisnąć. Zarobić ciasto w misce dodając: dwa rodzaje ziemniaków, jaja, mąkę pszenną, mąkę ziemniaczaną, sól. Wyrobić gładkie ciasto i uformować kule wielkości orzecha. Gotować je w dobrze osolonej wodzie, przez kilka minut od wypłynięcia na powierzchnię. Słoninę lub boczek mocno schłodzić i pokroić w drobniutką kosteczkę. Wytopić tłuszcz na małym ogniu. Osączone kule podawać ze skwarkami.

PS: Istnieje wiele odmian tego dania. Poszczególne przepisy różnią się proporcją ziemniaków startych na tarce do ziemniaków gotowanych. Ponadto w niektórych przepisach występuje mąka ziemniaczana, pszenna i jajka. Ja osobiście jadłem to danie zrobione wg II wersji – smakuje wybornie.

A wygląda jakoś tak:
14720


A tutaj jest przepis na kule ziemniaczane w wydaniu Maćka Kuronia: http://www.kuron.com.pl/przepisy/art1441.html

WUKA
06-12-2009, 16:46
Czyli...pyzy!

Fiaa
06-12-2009, 18:45
Czyli...pyzy!
O nie, nie, nie! Pyzy, to pyzy (kluchy na parze).
http://www.jar91.republika.pl/pyzy.jpg
A to z postu wyżej to kluski ziemniaczane przez profanów zwane pyzami. ;)

WUKA
06-12-2009, 19:02
Jako profan,przepraszam!Czy to pyzy,czy kluski ziemniaczane,jednakowo pyszne!

asia999
06-12-2009, 21:42
ja myślałam, że te kluski na parze to pampuchy:razz:
a na te ziemniaczane też znam i jem pod nazwą pyzy.

a zresztą - co za różnica. Ważne, że PYSZNE:-P

Fiaa
07-12-2009, 23:27
Teraz się wydało, że szanowne panie nie bywały w Wielkiejpolsce. ;-)

WUKA
07-12-2009, 23:53
Bywały przelotem!

Derty
08-12-2009, 14:17
Znacie przepyszne gołąbki z ziemniakami?Robiła je moja Kresowa Babcia!
Przepis rzuć, a nie pytasz:P
Derty

Derty
08-12-2009, 14:19
Nazywa się to z łemkowska kisiełyca i faktycznie jest boskie.A kisi się tak samo jak inne żury czyli żytni,pszenny,jęczmienny lub mieszany.Np firma Artman daje żur mieszany żytnio-pszenno-owsiany,bardzo dobry,ale lepiej kisić samemu.
Wstyd się przyznać lecz nigdy nie kwasiłem żuru. Tak więc poproszę o przepis. Dziękuję:)

Derty

kobieta_bieszczadzka
08-12-2009, 14:29
U nas w domu to Łysek kisi żur, więc podam przepis łyskowy :) :

Składniki
1 szklanka mąki żytniej
kilka ząbków czosnku
mała cebula
liść laurowy
kilka ziaren ziela angielskiego
pół kromki razowego chleba ze skórką lub 1 dag drożdży

Bierzemy garnek kamienny lub szklany pojemnik. Wsypujemy mąkę. Mieszamy z taką ilością gorącej wody, aby powstała zawiesina o konsystencji ciasta naleśnikowego. Dodajemy czosnek, liść laurowy oraz ziele angielskie. Po wystygnięciu wlewamy 4 szklanki chłodnej przegotowanej wody. Wkładamy cebulę, chleb lub drożdże. Potem należy wymieszać, przykryć ściereczką.
Po trzech dniach nadaje się do użycia.


Chociaż zaistniało podejrzenie w mej głowie, iż na Podkarpaciu kisić mogą inaczej :).

Pozdraviam

kobita

WUKA
08-12-2009, 14:46
Mój żur jest inny (teraz nastawiłam za sugestią BasiZ owsiany).Proporcje te same.
Acha-robię w słoikach po dżemie ,bo to jednorazowa porcja a jak zassie to sobie stoi ile trzeba!

Żur.

Kopiasta łyżka mąki żytniej (lub płatków owsianych)
duży ząbek czosnku
pół cebuli w piórkach
letnia woda (ile do słoika wchodzi)
Po zakręceniu należy "pokałatać" i odstawić w ciepłe miejsce na kilka dni.

Gołąbki.

Liście kapuściane jak na tradycyjne.
Farsz.
Ziemniaki zetrzeć na tarce,dodać cebulę i czosnek(starte),grubo pokrojony i wysmażony boczek,mąkę lub kaszkę mannę kaszka daje troszke puszystości ,bo mąka wciąga wodę ale "robi" kluchowatość)sól,pieprz do smaku (lub vegeta),jajo!
Nie zrażać sie rzadzizną.Delikatnie farsz zawijać i układać w garze,jak zawrze to się uformują jak trzeba.Ja lubię najbardziej odgrzewane,czyli zrumienione na tłuszczyku.

kobieta_bieszczadzka
08-12-2009, 14:53
Mój żur jest inny (teraz nastawiłam za sugestią BasiZ owsiany).


A ja spotkałam się z opinią, iż ukiszona mąka owsiana pachnie "octowato" i po ugotowaniu nie ma takiego wspaniałego bukietu jak żur żytni. Ale to pewnie zależy od upodobań ;)

kobieta_bieszczadzka
08-12-2009, 15:04
A tak mi się przypomniało.... czy słyszeliście może podczas wojaży po podkarpaciu o "bałabuchach" ? Bo ja to jadłam, gdzieś kiedyś i wiem, że całkiem pyszne było :). Może ma ktoś jakieś informacje jak to się robi ? Pamiętam, że ciasto było ziemniaczane i były pieczone w piekarniku :).

kobi

WUKA
08-12-2009, 15:49
To mnie zastrzeliłaś-moja Kresowa rodzinka "bałabuchami"nazywała bułki drożdżowe z kaszą gryczaną (były dla mnie ,jako dziecka,obrzydliwe).
Zur owsiany poleciła BasiaZ-nie mam jeszcze zdania,kisi się!

kobieta_bieszczadzka
08-12-2009, 16:48
Poszperałam troszku po internecie i faktycznie najprzeróżniejsze potrawy zwane są bałabuchami, w zależności chyba od regionu. Znalazłam nawet przepis na nasze poleskie bomby różaneckie, które również podciągnięto pod bałabuchy. Osobiście jadłam je z grzybami i mocno mi smakowały. Nasza gospodyni nazywała je na 100 % bałabuchy. W jednym z portali podkarpackich znalazłam taki oto przepis :

BAŁABUCHY - zwane także „gryczanikami” lub „pierożkami” wywodzą się z okolic wsi Tryńcza. Do przygotowania bałabuchów potrzebne nam będą: ziemniaki, mąka gryczana lub żytnia pytlowa, jajka, kasza gryczana, podroby, cebula, czosnek, grzyby lub kapusta.
Ciasto ziemniaczane: ugotować 12-15 dużych ziemniaków, utłuc i ostudzić. Następnie dodać mąkę, sól, jajko i wyrobić ciasto. Uformować wałeczek o średnicy 5 cm i podzielić na porcje.
Farsz: podroby ugotować, czosnek, pokrojoną w kostkę cebulę podsmażyć na oleju. Wymieszać i doprawić do smaku. W zależności od upodobań bałabuchy możemy wykonywać z różnymi farszami, z kaszą gryczaną, kapustą lub grzybami.
Z tak przygotowanego ciasta i farszu formować bałabuchy. Piec w mocno nagrzanym piekarniku aż osiągnął złoty kolor.
Stanowią znakomity dodatek do czerwonego barszczu.

:)

Spróbuję, zobaczymy co z tego wyjdzie :), tylko ja w wersji grzybowej. :mrgreen:

Pyra.57
08-12-2009, 20:02
Moja babcia, bałabuchy robiła w postaci gołabków z nadzieniem z kaszy gryczanej, polewane olejem rzepakowym z podsmażaną cebulką. Była to potrawa szykowana zawsze na wigilię. Niestety od czasu gdy babcia odeszła nikt nie potrafi takich dobrych bałabuchów zrobić. Do dziś papmiętam ten specyficzny smak.

Browar
08-12-2009, 21:41
Chociaż zaistniało podejrzenie w mej głowie, iż na Podkarpaciu kisić mogą inaczej

Ano kiszą inaczej,ja się nauczyłem od mojej babci (z Jawornika Polskiego,więc jak najbardziej z Podkarpacia)
Najprościej jak można:do dedykowanego, kamionkowego, 1-litrowego garnka 3-4 łychy mąki żytniej (ewentualnie do tego łyżka płatków owsianych,łyżka mąki pszennej),można dać na pierwszy raz pół kromki dobrego chleba na zakwasie.Czosnek (2-3 ząbki) można dać do kiszenia ale lepiej już później,do gotowania.Zalać przegotowaną,letnią wodą do 3/4.Kisi się 4-6 dni.Jak się ukisi to garnka nie myć,tylko wypłukać,następny żur ukisi się dużo szybciej. Zrobiony prosto: 1,5 l wrzątku + 3 pokrojone ząbki czosnku + płaska łyżka soli (ewentualnie grzyby suszone),zagotować,na wrzątek wlać zakwas,zagotować i gotowe.Na miskę podrobić chlebuś(lub ziemniaczki),biały serek, ew. śmietankę,czasem kiełbaskę, wlać żur i okrasić skwarkami.
Na Podkarpaciu dawniej zdaje się żur był potrawą codzienną,w górach był robiony z owsa (kisiełyca),ale taki bezmięsny.Ja też go codziennie pożeram :-)

Małgocha
09-12-2009, 09:29
Więc u mnie w domu robi się barszcz owsiany (tak to nazywamy od zawsze) tak : do jednego garnka trochę mąki pszennej, szklanka ciasta chlebowego, ok. 1kg mąki owsianej, letnia woda. Stoi to sobie 1 dzień na samej górze kuchni kaflowej, bo ciepło tam wystarczające. Później odciskamy w rękach dokładnie, "bazę" do słoiczków rozlewamy , w chłodnym miejscu długo wytrzymuje. Czosnek dajemy już do gotowania. Jemy ze skwarkami lub kiełbaską (wersja wigilijna z grzybami), do tego chleb lub ziemniaki. Tyle. Smak ten nie zmienił się odkąd potrafię smaki rozróżniać :)

Browar
09-12-2009, 09:57
Ech Małgoś,język mi ucieka,mniam...
Podejrzewam że Twoja wersja smakuje b.podobnie,też ten smak pamiętam od małości.Teraz moja córka przejęła zwyczaj i awanturuje się jak nie ma żurku :-)
Dzień bez żurku dniem straconym ;)

Małgocha
09-12-2009, 10:14
Dzień bez żurku dniem straconym ;)
Zwłaszcza zimą ( albo przynajmniej wtedy gdy na polu :D chłód )
A z zup pory gorącej to kwaśne mleko !.... takie powstające z prawdziwego słodkiego od prawdziwej krowy.... (chociaż to pewnie nie jest wyłączność Podkarpacia)

kobieta_bieszczadzka
09-12-2009, 12:10
No u nas do tego kwaśnego mleka, dodaje się koperku, młodej cebulki, ogórki i rzodkiewki :)... albo takie młode ziemniaczki z omastą i zsiadłe mleczko... zaraz się obślinię normalnie...


A w kwestii żuru.... u nas się go zachrzania :)... znaczy, że każdy sobie w misce dodaje po trochu tartego chrzanu...lub wersja, którą co prawda miałam okazję skosztować w Bieszczadzie tej Wielkanocy, ale pochodzenie mazurskie ma podobno, na strugano mi świeżego chrzanu do talerza, takie spore płatki :)...pycha....

jank
09-12-2009, 12:19
ojej,
trzeba jakieś hasło :mrgreen: na ten wątek założyć,
bo jak człowiek opatrznie bez śniadania wejdzie to masakra....

Fajnie się czyta, tylko wiadro na ślinę musiałem pod biurkiem postawić.

Pozdrawiamm lubiących podjeść sobie
:-D

kobieta_bieszczadzka
09-12-2009, 13:22
A co do wcześniej wspomnianej maczanki, to wygrzebałam taki oto "przepis" ;), na maczankę, która jest podawana, jak i postnica na Podkarpaciu w Wigilię :) ... w końcu idą święta :)

MACZANKA GRZYBOWA
Ugotowane grzyby doprawić do smaku i zagęścić zasmażką z oleju i mąki. Podawać z pszennym chlebem.

oraz


POSTNICA
Składniki:
- 2 szklanki pęcaku
- 1 szklanka śliwek suszonych
- 1 szklanka suszonych jabłek
- 6 dużych suszonych gruszek
- 1/2 szklanki rodzynek
- sól, cukier do smaku

Pęcak ugotować w 1,5 l wody, odcedzić. Owoce po dokładnym wypłukaniu zaparzyć 10 minut we wrzącej wodzie i odcedzić. Śliwki, jabłka i gruszki gotować do miękkości. Do wywaru (ok. 3 l) dodać pęcak i rodzynki. Doprawić solą i cukrem. Gotować jeszcze pół godziny na wolnym ogniu.

i

czy robił ktoś

GOMÓŁKI

"Biały, wiejski ser ucieramy z jajkiem i ziołami np. z miętą, tymiankiem, kminkiem lub ze sproszkowaną papryką. Jeżeli ser jest chudy, możemy dodać trochę masła. Formujemy małe stożki lub kulki. Wkładamy je do letniego piekarnika, max 50ºC (najlepiej z termoobiegiem) i suszymy. Kiedy staną się suche i zewnętrzna powierzchnia będzie twardsza, wyjmujemy i studzimy.
Dzięki obróbce termicznej, gomółki nadają się do spożycia nawet przez 2-3 tygodnie. Im bardziej je wysuszymy, tym dłużej będziemy mogli je przechowywać.
Stanowią doskonałą przekąskę podczas towarzyskich spotkań."

WUKA
09-12-2009, 13:42
Gomółki wileńskie takież,ale bez jajka!PYCHA!

kobieta_bieszczadzka
12-12-2009, 15:42
STOLNIKI

Skład:

*ziemniaki surowe
*ziemniaki ugotowane
*jajka surowe
*2 cebule
*sól
*pieprz
*sparzone liście kapusty

Farsz:

* Ziemniaki ugotowane
* ser biały zmielony lub pokruszony
* zeszklona cebula
* sól
* pieprz
* zioła

Ziemniaki obieramy, ścieramy na tarce i wykładamy na sitko, aby ociekły z wody. Dodajemy ugotowane wcześniej ziemniaki, zeszkloną cebulę, jajka, sól, pieprz i wyrabiamy na jednolitą masę. Następnie przygotowujemy farsz: ziemniaki ugotowane, potłuczone mieszamy ze zmielonym serem białym, dodajemy zeszkloną cebulę, sól, pieprz oraz zioła. Dokładnie mieszamy. Na ręce układamy liść kapusty, na nim nakładamy równą warstwę masy ziemniaczanej, na środek wkładamy farsz. Składamy liść na pół, tak by farsz znalazł się wewnątrz masy ziemniaczanej (stulanie). Tak przygotowane stolniki pieczemy w piecu chlebowym tak długo, aż liście będą brązowe a ciasto się zarumieni.
Można je podawać na gorąco polane śmietaną bądź sosem przygotowanym ze zrumienionej na tłuszczu cebulki i śmietany.

kobieta_bieszczadzka
17-01-2010, 21:28
Bułka jaglana z cynamonem :)


10 dkg kaszy jaglanej mielimy na mąkę (np. w młynku do kawy) i sparzamy szklanką wrzącego mleka . Gdy lekko przestygnie, dodajemy 6 dkg rozdrobnionych drożdży, łyżkę cukru i łyżkę mąki pszennej. Wszystko mieszamy i pozostawiamy, aby powiększyło swoją objętość. Następnie dodajemy 4-5 żółtek, ¾ szklanki gęstej śmietany, całą torebeczkę cynamonu, szklankę cukru i szczyptę soli. Podczas wyrabiania ciasta dodajemy 2 szklanki mąki. Na koniec wlewamy roztopione ½ kostki masła. Gdy już ciasto odchodzi od naczynia, pozostawiamy do wyrośnięcia.
W tym czasie przygotowujemy drugie ciasto drożdżowe, trochę twardsze, które będzie stanowić skorupkę do właściwej bułki jaglanej.
Po wyrośnięciu, ciasto drożdżowe rozwałkowujemy na grubości 2 cm i faszerujemy ciastem z cynamonem. Sklejamy jak pieroga i wkładamy do dużej formy. Pieczemy ok. 50 min. w temp. 180ºC.
Koniecznie trzeba spróbować z masłem i ciepłym mlekiem.

marcins
17-01-2010, 21:45
Jakieś wydziwnione te przepisy... jakby gdzieś pod Lublinem pisane albo i Gdańskiem ;)

PLACKI BOGACKI

Składniki:

Ziemniaki (kartofle) - dowolna ilość
Sól (NaCl, ale lepiej w postaci kamiennej z domieszkami) - w zależności od apetytu
Śmietana - gęsta bieszczadzka śmietana o smaku śmietanowym

Dodatkowo potrzebny jest piec kuchenny z blachą - najlepiej stary kaflowy. Blacha musi być przepalona - czarna. Użyteczny jest również nóż i garczek na wodę.

Ziemniaki obieramy i zanurzamy w wodzie. Gorącą blachę kuchenną posypujemy solą. Kolejno wyciągamu ziemniaki z garczka z wodą i kroimy na cienkie plastry układając na blasze. Solimy od góry na mokre ziemniaki. Pieczemy z jednej i z drugiej strony. Śmietanę nalewamy do miseczki. Na stole rozkładamy lnianą ściereczkę. Gdy placki są już gotowe ściagamy je z blachy nabijając na nóż i kładąc na ściereczkę. Spożywamy na bieżąco. Gdy poleżą dłużej niż pół godziny robią się mało smaczne.

kobieta_bieszczadzka
17-01-2010, 22:00
Jakieś wydziwnione te przepisy... jakby gdzieś pod Lublinem pisane albo i Gdańskiem ;)



8) akurat przepis na bułkę pochodzi od gospodyń z Krzeszowa ... no jakby nie było Podkarpacie....


a placki nie omieszkam wypróbować :-D...

marcins
17-01-2010, 22:04
A ja tam widzę babę lubelską co tu je nam serwuje ;)

kobieta_bieszczadzka
17-01-2010, 22:14
ale, że mam upiec i przywieźć na degustacje??? przepis na bułę ma dla mnie dwie skrajności... ubóstwiam cynamon i wprost przeciwnie kaszę jaglaną.... Na razie się waham które uczucie zwycięży...8)... No, ale Marcinie wyciągnij jeszcze jakieś przepisy od Rodzicielki :grin:... i się podziel :), nie bądź żyła ....

marcins
17-01-2010, 22:22
Obiecuję będzie coś jeszcze niebawem, ale tylko to, co lubię ;) I z dziada pradziada bieszczadzkie, a nie przez jakieś tam koła gospodyń wypiekane...

WUKA
17-01-2010, 22:26
W taki sam sposób jak ziemniaki-kartofle piecze sie na blasze rydze!!

marcins
17-01-2010, 22:29
WUKA nie rydze a gołąbki. Słyszałem, że rydze też, no ale nie spotkałem się z tym u tubulców.

WUKA
17-01-2010, 23:24
Gołąbki częściej,bo są popularniejsze ale rydze?Pycha,mówi Ci to tubylec bieszczdzako-rydzowy. To jest właśnie smak tamtejszego dzieciństwa.

marcins
17-01-2010, 23:34
Będę się spierał Wuka. Gołąbki na blasze spotykałem zarówno u nas jak i po ukraińskiej stronie Bieszczadów. Rydzy w Bieszczadach jest mało, ostatni raz zbierałem je jakieś dobrych dziesięć lat temu, a może i lepiej. Dominuje mleczaj późny lub świerkowy. Kiedyś już o tym z Browarem pisaliśmy na forumie.

Browar
17-01-2010, 23:46
Będę się spierał Wuka. Gołąbki na blasze spotykałem zarówno u nas jak i po ukraińskiej stronie Bieszczadów. Rydzy w Bieszczadach jest mało, ostatni raz zbierałem je jakieś dobrych dziesięć lat temu, a może i lepiej. Dominuje mleczaj późny lub świerkowy. Kiedyś już o tym z Browarem pisaliśmy na forumie.

Ostatnio panuje wśród mykologów i grzyboznawców trend żeby wszystkie mleczaje rydzopodobne (rydze,świerkowe,póżnojesienne czyli jodłowe) nazywać rydzami.

Browar
17-01-2010, 23:47
A gołąbki na blasze to klasyczny podkarpacki klasyk.

WUKA
17-01-2010, 23:48
Nie ma tu żadnego sporu.Przecież napisałam,ze gołąbki tak się smaży-piecze!Ja mam w pamięci rydze (wtedy były) i takie ogromne ilości prawdziwków,że przynosiło sie je z lasu koszami (nie biorąc niczego poza tym).Ale to było DAWNO!!! Dwa razy tylko udało mi znaleźć tzw.krówkę,którą wcześniej pokazał mi mój dziadek w lasach kieleckich.

Browar
17-01-2010, 23:52
Rydzy w Bieszczadach jest mało

Ostatnio natknąłem się na niespodziewaną ilość rydzy (sosnowych).Może jakaś reaktywacja...

Piskal
18-01-2010, 09:27
WUKA nie rydze a gołąbki. Słyszałem, że rydze też, no ale nie spotkałem się z tym u tubulców.
Jest coś w tym, bo mój dziadek tak właśnie piekł gołąbki, pod Toruniem, ale sam był Zabużaninem. Ja też czasem tak piekę gołąbki. Dziadka już nie ma, ale piec z płytą został.

bertrand236
12-04-2010, 21:32
Będąc ostatnio w Cisnej w Herbaciarni .bo gdzieżby indziej/ jadłem hreczanyky. Bardzo dobre były, więc dzisiaj sam upichciłem... Inaczej trochę smakują, ale też pyszne są...
Pozdrawiam

wp.krzysztof
12-04-2010, 21:34
Będąc ostatnio w Cisnej w Herbaciarni .bo gdzieżby indziej/ jadłem hreczanyky. Bardzo dobre były, więc dzisiaj sam upichciłem... Inaczej trochę smakują, ale też pyszne są...
Pozdrawiam

a przepis udostępnisz? :)

bertrand236
12-04-2010, 21:57
Jasne! Nawet dwa.
Zrobiłem wg tego drugiego przepisu tylko nie takie ilości.. Teraz i tak będę jadł trzy dni chyba. Acha, i dałem na 30 dag mięsa i 30 dag kaszy 3 ząbki czosnku

http://szlakikon.pl/kulinaria/przepisy/hreczanyky.htm

http://www.podkarpackiesmaki.pl/pl/przepisy-i-kulinarne-lokale/dania-i-potrawy/art44,hreczanyki.html
Smacznego

trzykropkiinicwiecej
29-09-2013, 10:44
A tak błądzę po rydzowych polach szukając przepisów, których jeszcze nie miażdżyłem... i mnie się trafiło przypadkiem na cuś takiego, będzie bal http://www.beskid-niski.pl/index.php?pos=/lemkowie/kultura/kuchnia1

tolek banan
30-09-2013, 11:37
hreczanyky, hreczanyky .... a próbowałem w Sanoku przy skansenie

Basia Z.
30-09-2013, 14:52
Byłam wczoraj w Sanoku, bardzo chciałam iść na hreczanyki do "Karpackiego Jadła" ale niestety był tam tak niesamowity tłok, że chyba godzinę trzeba by czekać na stolik. Zrezygnowałam :(

Browar
30-09-2013, 17:46
Prouziaki/proziaki mi się marzą, takie z masłem zrobionym z mleka czerwonej polskiej krówki, wypasanej na koniczu rosnącym na madach rzecznych w widłach Wisłoki i Ropy. Do tego świeże, jeszcze ciepłe mleko od tejże krowy, ech... Duch takie proziaki piecze, też niezłe.

A propos sąsiedniego wątku i "Karpackiej Troi" - dawniej to się nazywało Wały, pod okiem starszego kuzyna zbierałem tam pierwsze w życiu grzyby, były to gołąbki, smażyłem je na blasze i jadłem same albo kładzione na prouziakach - pycha ;)
Gołąbki z Karpackiej Troi - jak to dumnie brzmi, he he :)

tomas pablo
30-09-2013, 18:21
taaaa, łaziłeś Pan tam a skarbu jakoś nie znalazłeś ino gołąbki !!! :mrgreen:

Browar
30-09-2013, 21:39
Tam skarb twój, gdzie serce twoje ;)

tomas pablo
30-09-2013, 23:13
;).....

wtak
02-10-2013, 20:30
Tam skarb twój, gdzie serce twoje ;)

Vive diu vitamque tuam perpende :)

Browar
02-10-2013, 22:11
Vive diu vitamque tuam perpende :)
Na razie rozważę czy rydze i gołąbki zakiszę czy usmażę ;)

Gienia
11-12-2013, 19:25
Jasne! Nawet dwa.
Zrobiłem wg tego drugiego przepisu tylko nie takie ilości.. Teraz i tak będę jadł trzy dni chyba. Acha, i dałem na 30 dag mięsa i 30 dag kaszy 3 ząbki czosnku

http://szlakikon.pl/kulinaria/przepisy/hreczanyky.htm

http://www.podkarpackiesmaki.pl/pl/przepisy-i-kulinarne-lokale/dania-i-potrawy/art44,hreczanyki.html
Smacznego

Zrobiłam....są pyszne! :-P Wykarmiłam siebie, swoich bliskich i jeszcze mogę ugościć połowę swojej wsi... przesadziłam z ilością :???: