PDA

Zobacz pełną wersję : Dolinki Bieszczadzkie do pracy dyplomowej



patuśka
30-11-2009, 21:19
Witam po raz pierwszy na forum.8) Zwracam się do Was z ogromną prośbą o pomoc w wyborze obszaru badań do mojej pracy dyplomowej. Temat nie jest jeszcze do końca sprecyzowany, ale chodzi mniej więcej o jakąś ciekawą dolinkę w Bieszczadach(lub jej fragment- praca nie ma być obszerna- stawiamy na jakość a nie na ilość) przekształconą częściowo antropogenicznie lub, w której znajduje się jakiś problem związany z zanieczyszczeniem środowiska.(Cel pracy to przedstawienie problemu, propozycje dalszsego postępowania, ewentualnego zagospodarowania terenu, ochrony przyrody itd) Błagam tylko nie piszcie, że takich nie ma bo sama znam przykład chociażby z Ustrzyk Górnych, gdzie jeszcze kilka lat temu nad strumieniem nieopodal schroniska można było sobie spokojnie odpocząć "delektując" się przyrodą a w ubiegłym roku zauważyłam że turyści urządzili sobie "kibelek" i smród jest nie do wytrzymania. Jeśli znacie takie miejsca liczę na waszą pomoc. Będę wdzięczna za wszystkie cenne wskazówki.8)

WUKA
06-12-2009, 00:11
Hej znawcy,nie ma takich dolinek ,czy chęci do udzielania pomocy?

Viwaldi68
06-12-2009, 00:36
Zaglądnij w to miejsce (teraz już pod dachem), poniżej tej budowli znajduje się zadaszenie dla koni, a w nim bród, smród i ubóstwo w pełnym tego słowa znaczeniu. Kto tam tyle puszek wszelakiej maści zostawił, butelek i innego badziewia.
Dolinka będzię piękna jeżeli zostawimy tam porządek po naszych wizytach. Mam nadzieje, że z chwilą otwarcia tej "gospody" zapanuje tam czystość. http://images39.fotosik.pl/175/a08923832ee9c8ecm.jpg (http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=a08923832ee9c8ec)

Michał
06-12-2009, 11:54
Witaj


… Temat nie jest jeszcze do końca sprecyzowany, ale chodzi mniej więcej o jakąś ciekawą dolinkę w Bieszczadach(lub jej fragment- praca nie ma być obszerna- stawiamy na jakość a nie na ilość) [B]przekształconą częściowo antropogenicznie…

Wybierz jakąkolwiek zamieszkałą przez ludzi – jest ich sporo.


…Cel pracy to przedstawienie problemu, propozycje dalszego postępowania, ewentualnego zagospodarowania terenu, ochrony przyrody itd.) …

Tego to już kompletnie nie rozumiem. Czyli co?


Błagam tylko nie piszcie, że takich nie ma bo sama znam przykład chociażby z Ustrzyk Górnych, gdzie jeszcze kilka lat temu nad strumieniem nieopodal schroniska można było sobie spokojnie odpocząć "delektując" się przyrodą a w ubiegłym roku zauważyłam że turyści urządzili sobie "kibelek" i smród jest nie do wytrzymania. Jeśli znacie takie miejsca liczę na waszą pomoc. Będę wdzięczna za wszystkie cenne wskazówki.8)

Problem kupy :razz: występuje na obszarze całego kraju. Więc dlaczego akurat Bieszczady?

Domyślam się, że ten chaos w Twoim poście wynika z niesprecyzowanego jeszcze tematu. Zacznij od początku i zadawaj pytania – zapewne wielu Ci odpowie. Pamiętaj, że istnieją opracowania i wyłamywanie otwartych drzwi nie ma sensu.

Z ciekawości – jaki to kierunek na uczelni?

Pozdrawiam

Derty
06-12-2009, 13:15
hyh,
Teraz promotory nie układają tematów studenciakom:) Więc studenciaki z kilkoma niejasnymi wskazówkami, co by to tam miało być mniej więcej w pracy, ruszają na poszukiwanie miejsca. Ilu to ja takich bidulinek goszczę u siebie..."A proszę pana, chciałam napisać pracę z terenu parku tego a tego, ale nie wiem co chciałam, bo mi nie powiedzieli nic na 'uniwersytecie'...". (cudzysłów przy uniwerku ode mnie)

Ale ja nie krytykować bym chciał - raczej zapytać Szanowną Autorkę - czy to musi być dzieło stworzone w Bieszczadach? Czy mogłoby być w innych uroczych górach? Bo jeśli to drugie jest możliwe, to ja mam wspaniały temat. Sądzę, że może nawet i habil by się na tym urodził;) Zaznaczam, że ani mi w głowie, jak to na 'uniwersytetach' powszechnie się dzieje, na czyichś pracach zbijać sobie kapitał naukowy:)
Możliwe też, że dałoby się ten temat przenieść w warunki bieszczadzkie. Na Forum nic nie zdradzę lecz jeśliś zainteresowana, to zapraszam na PW:)
Pozdrawiam,
Derty

patuśka
06-12-2009, 14:30
Witam po raz kolejny. Odpowiadam na kilka zadanych pytań.
Dlaczego Bieszczady? Gdyż ponieważ znam je od dziecka ,mieszkam niecałe 100 km od granicy parku i kilka razy w roku jestem w stanie tam pojechać, nie wspomnę oczywiście o tym, że mam wielki sentyment do tego miejsca i serce dawno juz im oddałam;) Nie chcę pisac pracy o miejscach, w których nigdy nie byłam.
Dlaczego dolinki? Ponieważ w mojej pracy ma się znaleźć model terenu wykonany w programie komputrowym (nieistotne w jakim) a wizualizując dolinki taki model może wyjść naprawdę ciekawie.
Kierunek studiów: Architektura krajobrazu otwartego (kończę jeszcze ochronę środowiska, stąd problematyka zaniecszyszczenia terenu i obszarów chronionych).

Vivaldi68 gdzie znajduje się to miejsce?

bertrand236
06-12-2009, 20:39
...Dlaczego Bieszczady? Gdyż ponieważ znam je od dziecka ,mieszkam niecałe 100 km od granicy parku i kilka razy w roku jestem w stanie tam pojechać, ....
Vivaldi68 gdzie znajduje się to miejsce?


Znasz Bieszczady od dziecka, kilka razy w Nich jesteś i takie banalne pytania zadajesz? Przepraszam, ale coś mi się to kupy nie trzyma. Jeżeli jeden koniec linijki połżysz na Krzemieniu, a drugi na Dwerniku Kamieniu, to budowla ta powstaje prawie na odcinku łączącym te dewa szczyty.

Pozdrawiam

WUKA
06-12-2009, 22:08
Patuśka napisała: "kilka razy w roku jestem w stanie tam pojechać"czyli,ze będzie to możliwe w związku z pisaniem pracy.Nie,że tyle razy tam bywa!

bertrand236
06-12-2009, 23:00
O.K. Może się mylę, ale napisała też cyt.: "Gdyż ponieważ znam je od dziecka"....

wp.krzysztof
06-12-2009, 23:14
.........Gdyż ponieważ znam je od dziecka ....
Vivaldi68 gdzie znajduje się to miejsce?

Patuśka ....trzymam kciuki za tę pracę :razz:

trzykropkiinicwiecej
06-12-2009, 23:15
oj nie czepiajta sie.. znać a znać...
Choćby dolina zalana rzeką San i Solinka... niewiele ośrodków wczasowych wzdłuż jeziora ma oczyszczalnie...

patuśka
07-12-2009, 01:23
Oj ludzie ludzie ja szukam u was pomocy a wy mnie z błotem mieszacie, ok dzięki za rady i inne uwagi trzymajcie sie temat uważam za zamknięty.

patuśka
07-12-2009, 01:26
I dziękuję wszystkim życzliwym osobom, (trzykropkiinicwiecej (http://forum.bieszczady.info.pl/member.php?u=2596) dobry pomysł), jak coś to odezwę się na PRV.

ulla_
18-12-2009, 15:03
Skoro jeździsz trochę po Bieszczadach, to na pewno zauważyłaś, że gdziekolwiek byś nie wyruszyła to idziesz górami lub dolinami, typowych płaszczyzn jest dość niewiele. Dlatego właściwie każde wybrane przez Ciebie miejsce będzie miłym dla oka projektem graficznym. Miejsc zagrożonych zanieczyszczeniami, których tworzenie jest skutkiem wzrastającej popularności Bieszczadów jest niestety coraz więcej. Najlepszym przykładem jest rejon Jeziora Solińskiego, który może całkiem ciekawie wyjść w takim projekcie, a pisania jest naprawdę dużo. Następnie lecąc z Wołkowyi w stronę Terki i Dołżycy, można spotkać się z postępującą tam infrastrukturą, a co za tym idzie "brudem", Ustrzyki Górne i okolice no i tak można naprawdę długo wymieniać. Zagłębiając się w szlaki i ścieżki turystyczne też można się nieźle przerazić co było 15 lat temu, a co jest teraz. Poszukaj, poszperaj, a na pewno coś ciekawego przykuje Twoją uwagę.

trzykropkiinicwiecej
18-12-2009, 15:13
..apropos jezior, kilka lat temu harcerze podczass swojej akcji cyklicznej "Florek" sprzątali Myczkowce i okolice pływając na rowerkach i zgarniając tony śmieci, zupełnie całkiem przypadkowo odnajdując spore rury z różnych miejsc wypluwające syf prosto do wody... "urocze" znalezisko zostało zgłosznie odpowiednim służbom, jednak padał mnie wiecej taka odpowiedź : siedźcie cicho bo to ma długie ręce i mocne plecy, nie chcecie żeby Wam fundusze obcięto i robiono problemy? ..tak więc... ojczyzno nasza piękna , zdrowa i kochana...

Krysia
18-12-2009, 17:56
No to widzisz coś to dało-rury położono głębiej i nie rzucają się w oczy.
Taki czarny humor.
Dla mnie jest to wprost niezrozumiałe, że np takiej Wołkowyi nikt nie skontroluje-ile nieczystości na rok jest wywożonych z każdej posiadłości.

paszczak
18-12-2009, 18:23
Dla mnie jest to wprost niezrozumiałe, że np takiej Wołkowyi nikt nie skontroluje-ile nieczystości na rok jest wywożonych z każdej posiadłości.
Trochę offtop,ale zaiste to dziwne...
Moja wieś nieco większa jest od Wołkowej, na terenie żadnej Natury nie leży, ale w dolince leży.
Posiada kilka sporych dzielnic dawniej wioskami będącymi, a nie jest tam rzadkością wizyta straży złożona celem obejrzenia rachunków za wywóz nieczystości...
Ino u mnie łatwiej nalot zrobić bowiem większość gospodarzy pomieszkuje tam przez cały rok ;)