Zobacz pełną wersję : Komańcza-Wołosate
To mój pierwszy raz - więc witam i pozdrawiam Wszystkich.
Wiem, że ten temat był już poruszany ale mam pytanie. Planuje w tym roku samotną wędrówkę z namiotem i ekwipunkiem z Komańczy do Wołosatego. Trasę podzieliłem na trzy etapy: Komańcza-Cisna; Cisna-Brzegi Górne; Brzegi Górne-Wołosate. Czy w Brzegach Górnych jest to pole namiotowe i co sądzicie o tym ? A może ktoś z Was pokonywał tą trasę w takim czasie i udzieli mi jakiś wiadomości. Pozdro!!!
Trasa na 4-5 dni. Można krócej, tylko... po co?
Pozdrawiam
Długi
Tak to nie ma być wyścig ! To na jakie etapy ją rozbić (np.4) nocleg jak pisałem w namiocie. Będe miał więcej czasu na fotki !!!
Trasa na 4-5 dni. Można krócej, tylko... po co?
mozna i dluzej, i jest po co- mozna czesciej odpoczywac, dluzej spac, lezec na lace, pluskac sie w potoczku i imprezowac nocami :mrgreen:
ja szlam 10 dni :mrgreen:
mozna i dluzej, i jest po co- mozna czesciej odpoczywac, dluzej spac, lezec na lace, pluskac sie w potoczku i imprezowac nocami :mrgreen:
ja szlam 10 dni :mrgreen:
To wszystko fajne !
Ale ja idę sam i imprezować to mogę tylko z - wilkami -:cry:
Ale ja idę sam i imprezować to mogę tylko z - wilkami -:cry:
tez ma swoj urok :-D
Pierwsze pytanie kiedy planujesz to zrobić?
Drugie czemu nie chcesz jednak pójść z kimś?
Trzecie czy to Twój pierwszy raz w całych Bieszczadach?
maciejka
16-01-2010, 19:48
Pierwsze pytanie kiedy planujesz to zrobić?
Drugie czemu nie chcesz jednak pójść z kimś?
Trzecie czy to Twój pierwszy raz w całych Bieszczadach?
Dobrze trafiłeś, już nie będziesz sam:mrgreen:
hehe nie w tym domyśle to pisałam:) Ale pewnie jak cos na forum zawsze znajac zycie znajdzie się kompan:)
Pierwsze pytanie kiedy planujesz to zrobić?
Drugie czemu nie chcesz jednak pójść z kimś?
Trzecie czy to Twój pierwszy raz w całych Bieszczadach?
ad.1. Swoją wędrówkę planuję na koniec kwietnia/ początek maja - pewnie długi weekend.
ad.2. Do tej pory chodziłem z "rodzinką", a z uwagi, że będzie to trwało troche dłużej i nie każdy ma czas - to idę sam. Nowe przeżycie - coś innego niż do tej pory.
ad.3. W bieszczadach jestem, chyba, dość często (10-15 razy w roku)- zauroczyły mnie jakieś 8-9 lat temu. Do tej pory moje piesze wędrówki były jednodniowe i w różne miejsca i dla tego chcę czegoś innego.:grin:
Pozdrawiam.
Witaj dch na Forum! Powiem tak... dla sprawdzenia się, można to przejść w 3 dni i jest pole namiotowe w Berehach Górnych (czy w 2010 roku będzie tego nie wiem). Dobrze zaplanujesz to przejdziesz. W Wołosatem jak już sobie usiądziesz, napijesz zimnego piwka, pomyślisz ... qrcze, przeszedłem, qrcze dobry jestem! Przy drugim piwku (... koniecznie zimnym!) pomyślisz dalej... qrcze, warto było? Napisz nam na Forum, co pomyslałeś po wypiciu tego drugiego? :)
Witaj dch na Forum! Powiem tak... dla sprawdzenia się, można to przejść w 3 dni i jest pole namiotowe w Berehach Górnych (czy w 2010 roku będzie tego nie wiem). Dobrze zaplanujesz to przejdziesz. W Wołosatem jak już sobie usiądziesz, napijesz zimnego piwka, pomyślisz ... qrcze, przeszedłem, qrcze dobry jestem! Przy drugim piwku (... koniecznie zimnym!) pomyślisz dalej... qrcze, warto było? Napisz nam na Forum, co pomyslałeś po wypiciu tego drugiego? :)
a po czwartym zwykle przychodza mysli ze poszlo by sie gdzies jeszcze przed siebie i tak strasznie nie chce sie wracac do domu!! :mrgreen:
i rodzi sie jakis kolejny plan :)
ad.1. Swoją wędrówkę planuję na koniec kwietnia/ początek maja - pewnie długi weekend.
ad.2. Do tej pory chodziłem z "rodzinką", a z uwagi, że będzie to trwało troche dłużej i nie każdy ma czas - to idę sam. Nowe przeżycie - coś innego niż do tej pory.
ad.3. W bieszczadach jestem, chyba, dość często (10-15 razy w roku)- zauroczyły mnie jakieś 8-9 lat temu. Do tej pory moje piesze wędrówki były jednodniowe i w różne miejsca i dla tego chcę czegoś innego.:grin:
Pozdrawiam.
Skoro taki termin zaplanowałeś do bacz że może być trochę zimno...
Zdarzyło mi sie 1 maja (chyba 3 lata temu) obudzić rano w namiocie, a na zew. -10... Ale potem już pięknie i słonecznie było... Tylko trzeba było poczekać aż szron z namiotu odparuje. :D Też łaże sam, i też dużo... I jeśli ktoś ma taki sposób na Bieszczady to kiego jemu to odradzacie? Chce 3 dni? Niech idzie trzy dni! Zobaczyć można o wiele więcej niz się Wam wydaje... Tym więcej im mniej alkoholu w nas jest zawarte. Lepiej iść i się rozglądać niż smolić 1... 2... 3.. czy też czwarte piwo? Wiele razy widuję tego typu odpowiedzi na pytanie czy da się radę przejśc jakąś trasę w iles tam dni? Na ogół odpowiedź brzmi : "Da radę ale po co?" Po to bo ktoś tak chce! Czy Wam ktoś odradza gdy chcecie spotkać się na któryms z koleii KIMB-ie? Pyta po co? Lepiej iśc na szlaki. Tam też mozna poznać ludzi. Nie... Nikt wam nie odradza. każdy ma swoj sposób na wypoczynek, na poznawanie, na Bieszczady...
pozdawiam
Witam Cię Sturnus, w końcu ktoś kto rozumie samotników, choć innych uwag nie potępiam - bo każdy ma prawo do swojego zdania.
Wiem, że w maju pogoda może być kapryśna, ale to dobrze, będzie na szlaku więcej -przestrzeni- a zwłaszcza na Połoninach, króte na dłuższych weekendach są oblegane. Ta 3-4 dniowa "wyprawa" ma być dla mnie w jakimś stopniu testem wytrzymałościowym, choć nie do przesady - biegać po górach nie zamierzam, chcę się sprawdzić czy podołam (w przyszłości) bardziej ambitnym celom. A jeśli chodzi o wypoczynek w Bieszczadach to ja robię tak: Wiosna, jesień (niestety w zimie jeszcze nie byłem) wędrówki po górach, lato - lenistwo - rzeczka (ewent.Solina) - piwko - grill - i takie tam.
Pozdro.
[...]
Wiem, że w maju pogoda może być kapryśna, ale to dobrze, będzie na szlaku więcej -przestrzeni- a zwłaszcza na Połoninach, króte na dłuższych weekendach są oblegane. [...]
No nie liczyłbym na to... Połoniny w majowy weekend oblegane są niemiłosiernie. Aby znaleźć spokój i sprawdzić się jak mówisz, wybrałbym się granicznym. Wiecej możliwości noclegowych, spokojniej i widoki też piękne. i w 3 dni spokonie sie wyrobisz... Tyle że musisz prowint wziąść na te kilka dni, bo sklepu zadnego po drodze. Choć właściwie jest! U Wojtka Judy w Balnicy można co nieco kupić. Nie jest to co prawda supermarket ale z głodu nie umrzesz ;)
pozdrawiam
Chce 3 dni? Niech idzie trzy dni! Zobaczyć można o wiele więcej niz się Wam wydaje... Tym więcej im mniej alkoholu w nas jest zawarte. Lepiej iść i się rozglądać niż smolić 1... 2... 3.. czy też czwarte piwo? Wiele razy widuję tego typu odpowiedzi na pytanie czy da się radę przejśc jakąś trasę w iles tam dni? Na ogół odpowiedź brzmi : "Da radę ale po co?" Po to bo ktoś tak chce! Czy Wam ktoś odradza gdy chcecie spotkać się na któryms z koleii KIMB-ie? Pyta po co? Lepiej iśc na szlaki. Tam też mozna poznać ludzi. Nie... Nikt wam nie odradza. każdy ma swoj sposób na wypoczynek, na poznawanie, na Bieszczady...
no ale w takim razie po co forum? po co czyjes opinie i porady..kazde pytanie mozna podsumowac "zrob jak uwazasz, twoja sprawa, znajdz sobie swoj sposob na bieszczady, nic ci doradzac nie bedziemy bo to bez sensu"..czy wtedy bedzie fajnie?
no ale w takim razie po co forum? po co czyjes opinie i porady..kazde pytanie mozna podsumowac "zrob jak uwazasz, twoja sprawa, znajdz sobie swoj sposob na bieszczady, nic ci doradzac nie bedziemy bo to bez sensu"..czy wtedy bedzie fajnie?
Droga Bubo.. Pytanie(a) brzmiały
[...] Czy w Brzegach Górnych jest to pole namiotowe i co sądzicie o tym ? A może ktoś z Was pokonywał tą trasę w takim czasie i udzieli mi jakiś wiadomości. [...]
No i do tego można się odnosić... A wiekszość odpowiedzi zawierała pytanie: "Po co?" Bo chcę!
[...] Planuje w tym roku samotną wędrówkę z namiotem i ekwipunkiem z Komańczy do Wołosatego.[...]
Ot po co! Czy gdybyś się spytała "gdzie przenocować w Cisnej?" a w odpowiedzie słyszałabyś "dlaczego w Cisnej? lepiej w Wetlinie" zadowolona byłabyś z odpowiedzi. Sam równiez chodzę często "wyrypowo". Mam takie prawo i z niego korzystam. I mogę zaręczyć Ci że nie mam klapek na oczach.. że wiele widzę... że zatrzymam się tu i ówdzie.. że pogadam z tym lub owym... Może dzięki temu, że nie trace czasu na któreś z koleji piwo? (choć nie stronię od trunków) A tutaj, jak napisałem, zawsze, ale to zawsze gdy ktoś się pyta czy da się przejść jakąś trasę w krótkim (jak dla Was) czasie, pada sakramentalne : "po co?". W takim razie spytam w Twoim stylu: Po co forum??? Skoro na każde pytanie można odpowiedzieć pytaniem "Po co?" Będzie fajnie?
Pozdrawiam
ale przeciez nikt mu nie broni! ktos moze to nawet przebiegnac w jeden dzien jak mu to frajde sprawia.. ale tez nic zlego wyrazic swoje zdumienie...
Czy gdybyś się spytała "gdzie przenocować w Cisnej?" a w odpowiedzie słyszałabyś "dlaczego w Cisnej? lepiej w Wetlinie" zadowolona byłabyś z odpowiedzi.
nieraz dzieki takim odpowiedziom poznalam rozne ciekawe miejsca.. bo pytajac o jedno dowiedzialam sie ze nieopodal jest jakies fajniejsze.. ktore mozna dolaczyc do trasy wedrowki :)
ale przeciez nikt mu nie broni! ktos moze to nawet przebiegnac w jeden dzien jak mu to frajde sprawia.. ale tez nic zlego wyrazic swoje zdumienie...
nieraz dzieki takim odpowiedziom poznalam rozne ciekawe miejsca.. bo pytajac o jedno dowiedzialam sie ze nieopodal jest jakies fajniejsze.. ktore mozna dolaczyc do trasy wedrowki :)
Ta.... Cisna - Wetlina... Nieopodal... Zwłaszcza gdy jest się pieszo :D Ale po co Ci fajniejsze? A moze przez to że zmieniłaś zamiar nie poznałaś Fajniejszego kogoś? Może tego Najfajniejszego? I tak można PO CAĆ nieustannie... Ano właśnie Buba.. nie broni! A pytanie "po co?" ma tutaj wydzwięk negatywny... Jedyną słuszną metodą pokonywania szlaków jest spacer według Ciebie-Was? Jeśli tak to znaczy żem też goopi jakiś. Ale mi z tą goopotą do twarzy... A Tak na wszeli wypadek, jeśli ktoś miałby zamiar spytać "PO CO?" to odpowiem: Bo lubię! ;) Tak jak i wino zamiast piwa. Zwłaszcza grzane...
Pozdrawiam
A pytanie "po co?" ma tutaj wydzwięk negatywny... Jedyną słuszną metodą pokonywania szlaków jest spacer według Ciebie-Was? Jeśli tak to znaczy żem też goopi jakiś. Ale mi z tą goopotą do twarzy... A Tak na wszeli wypadek, jeśli ktoś miałby zamiar spytać "PO CO?" to odpowiem: Bo lubię! ;)
jezeli ktos mi powie ze idzie pobiegac po gorach bo sprawia mu radosc bieganie samo w sobie to nigdy mu tego odradzac nie bede.. a jesli ktos powie ze idzie pobiegac i zapyta "ale co o tym sadzisz, moze mi cos doradzisz" to powiem ze ja tego nie rozumiem i ja bym wolala spacer- i tyle..a wybor nalezy do niego.. zamieszczenie posta na forum jest jak dla mnie pewnym zapytaniem o zdanie i porade innych forumowiczow..i ani ja ani ty- nikt nie jest glupi- jestesmy po prostu inni, nudno by bylo jakby wszyscy tacy sami byli :mrgreen:
[...]zamieszczenie posta na forum jest jak dla mnie pewnym zapytaniem o zdanie i porade innych forumowiczow..[...]
A znasz li Ty co to to jest nadinterpretacja? ;)
Spytaj się po co maratończyk męczy się z tym dystansem.. Wszak można iśc tydzień, pogadać z ludźmi, zatrzymac się przy każdej budce z piwem... Po co Łazić z plecakiem i namiotem? Wszak jest samochód, są pensjonaty... No i weź w czerwcu rozgoń tą cała zgraję z biegu rzeźnika... Albo na mecie wciskaj im że durni! Tedy i Ty pewnie kilka rekordów zyciowych pobiłabyś niechybnie... :D. I jeszcze raz to powiem. W odpowiedziach na ten post niewiele merytoryki się znalazło, za to wiele dewagacji nad słusznością tego pomysłu... I to nie jest fajne...
pozdrawiam
[quote=sturnus;95531]. Aby znaleźć spokój i sprawdzić się jak mówisz, wybrałbym się granicznym. Wiecej możliwości noclegowych, spokojniej i widoki też piękne. i w 3 dni spokonie sie wyrobisz...
Dzięki za radę.
A może wiesz (wiecie) czy od Wielkiej Rawki w stronę (do) Przełęczy Bukowskiej wzdłuż granicy jest jakaś ścieżka i ewentualnie ile w przybliżeniu zajmuje czasu przejście tego odcinka?
[quote=sturnus;95531]. Aby znaleźć spokój i sprawdzić się jak mówisz, wybrałbym się granicznym. Wiecej możliwości noclegowych, spokojniej i widoki też piękne. i w 3 dni spokonie sie wyrobisz...
Dzięki za radę.
A może wiesz (wiecie) czy od Wielkiej Rawki w stronę (do) Przełęczy Bukowskiej wzdłuż granicy jest jakaś ścieżka i ewentualnie ile w przybliżeniu zajmuje czasu przejście tego odcinka?
ścieżka jest, iść nie wolno.
[quote=dch;95631]
ścieżka jest, iść nie wolno.
A skąd wiesz, że jest tam ściżka???:smile: Masz chyba lepszą mapę, bo na mojej nic tam nie ma.
A iść to tak naprawdę nie wolno!!!:?:
Jak iść nie wolno to iść szybko;) ale tak na poważnie to SG ma zdumiewająco dobre rozeznanie kto i gdzie sie pałęta przy granicy. Prawda Bazyl? :D A już tropienie "na białej stopie" tzn po śniegu skazuje wędrowca na pewną porażkę...
don Enrico
19-01-2010, 13:30
Eee, tam nie wolno, a ja próbował i można - jak mawiał pewien pop odprawiając msze na wódce.
dch :
A skąd wiesz, że jest tam ściżka?
Otwórz oczy jak będziesz na Rawce i spójrz w dobrą stronę.
[quote=Misieg;95632]
A skąd wiesz, że jest tam ściżka???:smile: Masz chyba lepszą mapę, bo na mojej nic tam nie ma.
A iść to tak naprawdę nie wolno!!!:?:
Jeżeli masz naprawdę dobre powody,żeby udać się tą ścieżką możesz napisać do SG i dyrekcji BdPN o pozwolenie przejścia. Przejść,żeby przejść nie jest dobrym powodem:)
Powered by vBulletin® Version 4.2.1 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.