PDA

Zobacz pełną wersję : Jadziem na wariata...



dziabka1
25-02-2010, 23:11
...i tak właśnie było, czyli Bardzo Krótka Relacja z wyjazdu bez sensu. .
Ten wyjazd nie bardzo miał sens, był trochę na siłę, trochę z przymusu, trochę z ciekawości a trochę wynikł z okazji.
Ostatecznie po weselu siostry wylądowałam w okolicy jedynego w Bieszczadach wyciągu z FISowską homologacją, gdzie, jak się okazało, wycieczki na nartach w głębie dolin uskuteczniać można bardzo przyjemne, nawet jeżeli będzie padał śnieg oraz w każdą stronę jest pod górkę.

Każdy wyjazd jest marny, jeżeli chociaż nawet na chwilę nie zahaczy się o ten najniższy z Beskidów, a szczególnie w okolice najukochańsze. Pogoda we wtorek była piękna, słońce zrobiło swoje i potok zdołał wyrwać się okowom lodu. Stworzyło to okazję to ekwilibrystycznych pokazów na krze, aby nie dać możliwości zaczajonym po drugiej stronie potoku fotografom. A w drodze powrotnej zima pokazywała co potrafi, chociaż na zalewie zaczynały się powoli pokazywać zaczątki wody w stanie płynnym...

dziabka1
25-02-2010, 23:14
a oto coś, na co wszyscy czekali... czyli zagadka bieszczadzka :))))

dziabka1
25-02-2010, 23:15
i ilustracji dalszy ciąg...

trzykropkiinicwiecej
25-02-2010, 23:23
...w końcu tę Brzozę zobaczyłem :)

dziabka1
25-02-2010, 23:25
...w końcu tę Brzozę zobaczyłem :)

To zdjęcie było zrobione oraz wstawione z myślą o tobie :))

paszczak
25-02-2010, 23:41
Do brzozy szefowa podaje zagubionym wędrowcom bazową herbatkę...
a na zimę w swej łaskawości znosi prohibicję :)

Miłośnicy zimy pozdrawiają kierowniczkę 8-)

agniecha
04-04-2010, 20:30
Również tą (jeśli się nie mylę) wodę przekraczałam lawirując z kry na krę tudzież z gałęzi na kamień, ino chyba bardziej na lewo.... A prawdziwe "zagłębie" pokrzywionych brzózek spotkałam ostatnio na Pogórzu Dynowskim - istny tunel nad ścieżką utworzyły :) Pozdrawiam!