PDA

Zobacz pełną wersję : Internet nie może gwarantować bezkarności.



WUKA
04-11-2010, 12:35
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,8608822,Pawlak__Internet_nie_moze_gwaranto wac_bezkarnosci.html

kufel
04-11-2010, 14:57
Andrzej Pawlak, leśniczy z Mucznego, wypowiedział wojnę internetowym oszczercom. Przeciwko ludziom, którzy obrzucali go błotem na różnych forach, skierował sprawę do sądu.

- Nie mogę pozwolić, żeby ciążyła na mnie opinia złodzieja i kłusownika. - mówi Andrzej Pawlak, który przez wiele lat razem z żoną Anną prowadził w Mucznem gospodarstwo agroturystyczne Wilcza Jama. Zasłynęli z dobrego jedzenia, koncertów ukraińskich zespołów i ogromnej gościnności. Po sporach z nadleśnictwem Pawlakowie musieli zlikwidować agroturystykę w Mucznem i przenieść się do Smolnika.

Andrzej Pawlak jest od wielu lat leśnikiem i myśliwym. - Ale jest ogromna różnica między myśliwym a kłusownikiem. A ja na pewno nie jestem kłusownikiem - stwierdza leśnik. Dodaje, że łatka, którą mu przylepiono, ciąży mu nie tylko w pracy: - Sądzę, że z tego powodu nie udało nam się załatwić wielu spraw.

W styczniu tego roku jeden z gości dał znać Pawlakom, że na forum w Onecie pojawiły się bardzo obraźliwe wpisy o mężu. Potem informację o tych wpisach potwierdził ktoś z dyrekcji Lasów Państwowych w Krośnie.

- Sprawdziliśmy w internecie, o co chodzi. Okazało się, że po informacji o tym, że w Szwecji będą strzelać do wilków, pojawił się wpis, że w Smolniku u Pawlaka można za tysiąc euro upolować wilka. Człowiek, który się pod nim podpisał, miał nick "Szujka". Pod tym wpisem pojawiły się kolejne. Niektóre były w tonie "trzeba gościa, czyli Pawlaka, obić" - mówi Anna Pawlak.

Według Pawlaków "Szujek" podkręcał dyskusję na forum. Pod innym nickiem, ale z tego samego adresu IP dopisał, że u Pawlaka można hurtowo upolować także niedźwiedzia.

- Weszłam na wcześniejsze wpisy tego człowieka. W grudniu wpisał, że mąż ukradł kabel, ale prokuratura umorzyła sprawę, a jej szkodliwość malała wraz z ilością alkoholu wypitego z panią prokurator. A to wszystko przecież nieprawda. Po lekturze tych wpisów skonsultowaliśmy się z prawnikami, zapytaliśmy, co mamy zrobić. Usłyszałam, że zachodzi domniemanie popełnienia przestępstwa i trzeba powiadomić policję, a potem skierować sprawę do sądu - opowiada pani Anna.

Pawlakowie posłuchali rady. Policja po adresach IP ustaliła dane forumowiczów, a do sądu wpłynęła sprawa z powództwa cywilnego.

- Są ludzie, którzy nie lubią myśliwych, są ekologami, są przeciwni zabijaniu zwierząt. I ja to rozumiem, ale nikomu nie wolno bezkarnie obrzucać innych obelgami i niesprawiedliwymi oskarżeniami. Większość tych forumowiczów przeprosiła już za swoje wpisy. Przeprosiny były zamieszczone m.in. w "Łowcu Polskim" - mówi Andrzej Pawlak.

Policja ustaliła także, kim jest "Szujka". - Podobno był ze mną w wojsku, jak służyłem w Arłamowie, ale ja go nie pamiętam - tłumaczy leśniczy. Jego żona dodaje: - Dowiedzieliśmy się, że jest przedsiębiorcą, mieszka pod Warszawą. I że jest także myśliwym. Podobno nawet był u nas na polowaniu. Ale mąż zupełnie nie mógł go sobie skojarzyć.

Mężczyzna, który zasugerował, że leśniczy jest kłusownikiem, nie miał zamiaru wycofać się ze swoich oskarżeń i przeprosić poszkodowanego.

- W pismach do sądu pisał, żeby sprawę umorzyć. Tłumaczył m.in., że w okolicach Smolnika jest dużo Pawlaków - opowiada żona leśniczego.

Pod koniec października w ustrzyckiej filii Sądu Rejonowego w Lesku odbyła się pierwsza rozprawa.

- To była rozprawa pojednawcza, ale pan "Szujek" nie przyjechał. Będzie więc proces. Zależy nam, żeby ten człowiek został ukarany, żeby podobni mu ludzie wiedzieli, że internet nie gwarantuje bezkarności - stwierdza Anna Pawlak.

Jej mąż zapowiada: - Jeśli wygramy sprawę, to chcielibyśmy, żeby wpłacił pieniądze na jakiś szczytny cel.


Źródło: Gazeta Wyborcza Rzeszów



źródło:http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,8608822,Pawlak__Internet_nie_moze_gwaranto wac_bezkarnosci.html

Wkleiłem całość tekstu, bo takie artykuły po pewnym czasie przenoszone są do archiwum i znikają spod linku, pod którym widniały.

Krysia
04-11-2010, 15:21
To już naprawdę nie ma Wilczej Jamy???

WUKA
04-11-2010, 19:55
A ja umieściłam linka, bo uważam, że jest mnóstwo przykładów bezpodstawnego szafowania słowem. Osobiście już jakby mniej odwagi. Złudzenie, ze się jest anonimowym na różnych forach i hamulce puszczają.

bertrand236
04-11-2010, 22:58
Znam tą sprawę i całkowicie popieram Pawlaków. bertrand236 jest też do odszyfrowania jak każdy inny. Tylko nie wszyscy zdają sobie z tego sprawę....
Pozdrawiam

Krzysztof Franczak
15-11-2010, 14:15
Kilku już nawet skazano!

anka-szklanka
15-11-2010, 17:18
Krysia, jest WilczaJ pzreniesiona do Smolnika, a w mucznem został syn i tez prowadzi mniej więcej to samo

Krysia
15-11-2010, 19:50
Krysia, jest WilczaJ pzreniesiona do Smolnika, a w mucznem został syn i tez prowadzi mniej więcej to samo
hmmm...
"...Po sporach z nadleśnictwem Pawlakowie musieli zlikwidować agroturystykę w Mucznem i przenieść się do Smolnika. ..."

To ja czegoś już nie rozumiem.
No ale co tam, pstrąg u syna też taki pyszny jak u rodziców?

anka-szklanka
18-11-2010, 14:00
Nie jadłam krysia nigdy pstrąga ani u rodziców ani syna, ale dla mnie to każdy pstrąg ma za duż:sad: ości

czternastak
20-11-2010, 18:09
Pawlaki są ok ale to co się dzieje w około cerkwi w Smolniku nie jest ok!

vm2301
20-11-2010, 22:05
No cóż...enklawą się mieni;)

Barnaba
15-03-2012, 22:22
Czy jest jakiś artykuł o zakończeniu sprawy? (nie interesuje mnie jej wynik, tylko jakaś notka w necie, ze sprawa jest zakończona)

Gandalf
19-03-2012, 15:09
Nie wiem z jakiej daty ten artykuł, ale wynika z niego, że próba ugodowa się nie powiodła, a więc czego Go normalny proces cywilny, który znając życie potrwa lata, więc do końca jeszcze może być daleko :-)
Czy jest jakiś artykuł o zakończeniu sprawy?