Zobacz pełną wersję : wernisaż fotimbowy
don Enrico
29-11-2010, 17:21
W ubiegłą sobotę odbył się wernisaż wystawy fotimbowej.
agnieszkaruda
29-11-2010, 17:46
To tyle na ten temat TAK?? ;)
Czy rozwiniesz temacik ??
To tyle na ten temat TAK?? ;)
Czy rozwiniesz temacik ??
Wystarczy,przecież wiadomo że się nie udał bo był burdel :twisted:
komisaRz von Ryba
29-11-2010, 19:54
wrażen tyle że trudno ogarnąć
się działo
ale wszystko się zaczeło (jak już gdzieś pisałem) w pukcie A
w punkcie B byla blaszka i już całkiem zgrana drużyna co najpierw po ciemku chodziła
paszczak
29-11-2010, 19:55
wiadomo że się nie udał bo był burdel :twisted:
Coś w tym może być, patrzcie na to smakowite zakończenie imprezy (http://forum.bieszczady.info.pl/showthread.php/6329-FotimB-co-to-takiego-jesT?p=111972&viewfull=1#post111972) przy pustym stole, toż to skandal!! :mrgreen:
PS. Też zazdroszczę obecnym tam i wtedy.
komisaRz von Ryba
29-11-2010, 20:10
a i blaszka o poranku prawie pusta
21560
don Enrico
29-11-2010, 20:11
przy pustym stole, toż to skandal!! :mrgreen:
żaden tam skandal, po prostu była to impreza bezalko..... (;))
Na szczęście w punkcie A było takie jedno miejsce
21559
gdzie można było przeprowadzić miłą rozmowę z miejscową ludnością ( bo nikt z bractwa forumowego się nie pojawił)
agnieszkaruda
29-11-2010, 20:14
Wystarczy,przecież wiadomo że się nie udał bo był burdel :twisted:
No tak myślałam : czyli wyszło jak zwykle !!!???
don Enrico
29-11-2010, 20:19
O tym burdelu to nie chciałem pisać, bo nie wiem co na to dziewczyny powiedzą.
teraz już wiem dlaczego nie było Krysi
komisaRz von Ryba
29-11-2010, 20:26
.....( bo nikt z bractwa forumowego się nie pojawił)
jak to nikt!
losowo wybrany ochotnik był! tak zachęcił swym szlachetnym porannym przykładem że już 12 godzin później forumowiczów była szcześliwa 7
don Enrico
30-11-2010, 12:10
Piękną jesienią ubarwioną najlepszymi bieszczadzkimi kolorkami zmierzali do wyznaczonego celu.
.
http://www.youtube.com/watch?v=5MryXBHJ0lE
słoneczko grzało że ho ho
21568
komisaRz von Ryba
30-11-2010, 21:35
przedpołudniowym porankim opuściliśmy przytulne schronisko
http://lh4.ggpht.com/_3rooBU2fbqo/TPVN0HuCxII/AAAAAAAABFs/vzz1EHfu9TE/ORL_1560.jpg
poróżując w jedyna słuszną stronę, coś w drzewach zamajaczyło
http://lh5.ggpht.com/_3rooBU2fbqo/TPVN5ApzjnI/AAAAAAAABF4/609cam2fnp0/s512/ORL_1575.jpg
z bliska okazało sie tylko śladem przeszłosci
http://lh4.ggpht.com/_3rooBU2fbqo/TPVN3_n_40I/AAAAAAAABF0/rwha8LqJmSo/s512/ORL_1565.jpg
w Berehach natura silniejsza była
http://lh5.ggpht.com/_3rooBU2fbqo/TPVN56ZUvsI/AAAAAAAABF8/9VOmZN0f2BI/ORL_1589.jpg
wędrowaliśmy wyżej i wyżej, a droga tego dnia prześliczna była
http://lh6.ggpht.com/_3rooBU2fbqo/TPVN6iO2cwI/AAAAAAAABGA/eSjGX7jZjSk/ORL_1596.jpg
słońce powoli konczyło swą wędrówkę, nieskapiąc widoków
http://lh4.ggpht.com/_3rooBU2fbqo/TPVN7GMScMI/AAAAAAAABGE/fDxc3o_Mgn8/ORL_1642.jpg
http://lh5.ggpht.com/_3rooBU2fbqo/TPVN7V2CZ8I/AAAAAAAABGI/o_W1zkqZxe0/ORL_1645.jpg
komisaRz von Ryba
30-11-2010, 22:03
po nocy spędzonej w schronisku bez pradu, gdzie za potrzebą, potrzeba za grań, pomimo że wiatr pi... znaczy dmucha bardzo mocno,
na marginesie pomimo ze był to czas andrzejek w obu schroniskach jedyny tłum to my
pogoda o poranku przywitała nas zgoła odmienna
część grupy poszła w prawo a część niekoniecznie, niemniej wszyscy poszli na łatwizne znaczy poszli z górki
nadchaszczownik przywdział strój ochronny i spojrzał w zawianą przyszłość
http://lh3.ggpht.com/_3rooBU2fbqo/TPVVLbb0zwI/AAAAAAAABGQ/zwyE7u1V3Qo/s512/ORL_1652.jpg
wedrując spotkalismy jednego z uczesnikow forum który szedł dokładnie w przeciwna stronę
na parkingu miejsca że ho ho choć to weekend
http://lh4.ggpht.com/_3rooBU2fbqo/TPVVL1qrphI/AAAAAAAABGU/canv3nRJFLk/ORL_1653.jpg
droga zupełnie odmienna niż wczoraj acz niepozbawiona uroku
http://lh4.ggpht.com/_3rooBU2fbqo/TPVVMEHCk5I/AAAAAAAABGY/edCqhgv03ug/ORL_1667.jpg
a i cel już blisko tym bardziej ze z dołu szła urocza expedycja ratunkowa majaca za zadanie rozgrzać nasze zziębnięte ciała
http://lh4.ggpht.com/_3rooBU2fbqo/TPVVre7RqcI/AAAAAAAABGc/Xt0f_f26quo/ORL_1673.jpg
[...]( bo nikt z bractwa forumowego się nie pojawił)
Pewnie gdyby termin był zgodny z długim weekendem, tym 11-to listopadowym, to i brać dopisałaby... Ale może się nie znam... Pewnie tak bo i na żonie (byłej) też się nie poznałem...
Pozdrawiam
Pewnie gdyby termin był zgodny z długim weekendem, tym 11-to listopadowym, to i brać dopisałaby... Ale może się nie znam... Pewnie tak bo i na żonie (byłej) też się nie poznałem...
Pozdrawiam
no;-)))
najwyraźniej;-)))
Nie załapałeś tego tekstu Heńka;-)))
Ten kto miał być to był, a kto miał nie być nie był, i termin miał z tym niewiele wspólnego myślę;-)
Sturnus nie ty jeden się nie poznałeś - JEST NAS WIEEL(E)U. Myślę że każdy termin jest dobry żeby się wyrwać. Ja czasem ale tylko czasem symuluję chorobę zazwyczaj czwartkowo piątkową :)
don Enrico
01-12-2010, 09:23
Akcję ratunkową poprowadził (wzorowo) Pierogowy który przebrał się za bernardyna
i po przywiązaniu do szyi beczułki z krzyżykiem rzucił się na ratunek.
W towarzystwie uroczych ratowniczek dotarł do zbłąkanej grupy
Grupa została napojona płynem niezamarzającym i szczęśliwie wróciła do schroniska.
.
http://img818.imageshack.us/img818/7276/hmm105425.jpg.
tak tworzą się legendy ratownictwa górskiego
wedrując spotkalismy jednego z uczesnikow forum który szedł dokładnie w przeciwna stronę
na parkingu miejsca że ho ho choć to weekend
http://lh4.ggpht.com/_3rooBU2fbqo/TPVVL1qrphI/AAAAAAAABGU/canv3nRJFLk/ORL_1653.jpg
ooo, poznałem, autko...
komisaRz von Ryba
01-12-2010, 15:13
tymczasem w schronisku trwaja przygotowania do burzliwych obrad
http://lh6.ggpht.com/_3rooBU2fbqo/TPVi0DsQ8tI/AAAAAAAABGk/eMRdEJloUrg/ORL_1675.jpg
z matematyki wynikało że każdy autor ma szanse aby zawisły jego 2 prace
wybory były zdecydowanie nie jednomyślne acz przebiegały w kulturalnej i spokojnej atmosterze
ktoś mam może foty z wyborów fot ?
kobieta_bieszczadzka
01-12-2010, 15:48
Ja rozumiem, że jest potrzeba budowania napięcia, ale jeszcze trochę a niektórym żyłka pierdyknie ..... o zlitowanie uniżenie proszę i przyspieszenie akcji ;)....
don Enrico
01-12-2010, 16:59
Ale jak tu przyśpieszyć akcję, jak same obrady jury trwały długo i były niezwykle zacięte i emocjonujące.
Tu mała wstawka tego
.
http://www.youtube.com/watch?v=EXUD_ZUGfgI
kobieta_bieszczadzka
01-12-2010, 17:24
Hehe, właśnie te Elementy są najważniejsze... Ja wszystko wiem :)... ale .... 8-).... kobieta Cię o zlitowanie prosi... a Tyś tak nieczuły na wskroś... ech....
maciejka
01-12-2010, 23:11
Grupa została napojona płynem niezamarzającym i szczęśliwie wróciła do schroniska.
To jednak nie był finał dla poszukujących, coś ich pchało dalej, dalej i wyżej...
Na górze duło mocno, nawet obelisk tracił pion.
Przy takiej aurze przypomniały się wyumiane słowa:
"burja mgłoju niebo krojet, wichry snieżnyje krutja;
to kak wołk ana zawojet to zpałaczjet kak detja.."
Zatęsknili do stada i ciepłej bazy...
don Enrico
03-12-2010, 10:53
Jaka tam nuda ?
Wszyscy zapracowani po same uszy (przy odśnieżaniu) tak, że się pot gęsto leje.
ale zawróćmy na chwilę czas.
Czas wernisażu rozpoczął się od gloryfikacji forumowego FOTOGRAFIKA ROKU i to jego panoramka zawisła jako pierwsza i najważniejsza pozycja w tej wystawie
Całe jury jednogłośnie wybrało tą właśnie pozycję jako najlepszą. Potem już nie było tak łatwo.
Zapanował chaos, kłótnie , swary, rękoczyny wręcz były argumentami poszczególnych głosów za tym , aby to a nie inne zdjęcie trafiło na wystawę.
A że świetnych zdjęć było bardzo dużo, to walka była ostra i nie przebierała w środkach
21604
.
Teraz pozostaje czekać na głos Wysokiego Komisarza aby ogłosił czyje zdjęcia dostały się do finału i dostąpiły zaszczytu powieszenia.
Pierogowy
03-12-2010, 14:03
Nudaaaaa ...
hallo
dla niektórych nuda dla mnie zwykłe działanie operacyjne
przeczytałem ostatnio na pewnym portalu: wikicoś albo wikigdzieś :
"TAJNE/POUFNE
25262728112010
piszę szeptem
od początku coś było nie tak ;
gdy minąłem pachnące lasem schronisko na kolibie , miałem wrażenie ,że ktoś mi towarzyszy .Myśle ,bractwo rebeliantów ma trzecie oko,
spojrzałem w bok i...nawet nie uciekło---ta bezczelność... ---, mój aparat noszę na samym dnie plecaka,więc dałem temu coś troszkę czasu aby zniknęło albo poszło , albo...-Ono czekało. no cóż ,to w końcu zrobiłem pstryk i wtedy oddaliło się za moimi plecami, nieśpiesznie. Profesjonalista.-fot 1
Dalej było już tylko gorzej.
Na połoninie Wetlińskiej zakwitły krzewy !!!- pełnym ,białym kwieciem-to jak kwitnące wiśnie pod górą FUJI.-fot 2 ( widziałem na widokówce u szefa-całuję rączki ...)
Nie było w pobliżu kolegi Bartolomeo coby empirycznie wytłumaczył toto zjawisko,jak na listopad taka rewolucja w przyrodzie? , rozumiem towarzysz Lenin , on wszystko potrafił ...!
Donoszę uprzejmie , że już,już podejrzana ekipa zebrała się przy kozie i zaczynała się obrazoburcza dyskusja wywrotowców. Założyli zasłony - takie nieprzepuszczające światła , ale ,ale poznaliśmy się na tym ...-fot 3
Dla zmyłki wysłali niejakiego Lutka na Filipiny.( hi,hi,hi mamy i my tam swojego człowieka.)
Zauważyłem częste wychodzenie uczestników na grań...przypuszczam , że to było utajnione hasło- połączone z nieznanym nam procesem pozostawiania śladów...
Wieczorem przeżyłem chwilę grozy.Otóż ,obawiałem się , że zostałem zdekonspirowany ...
Niejaki RYBA w trakcie snu zszedł na dół , transformował się w niejaką MONIKĘ i położył się tuz obok.
Do świtu nie wypuściłem kordzika z ręki...
Nad ranem , jak na rasowych wyjadaczy fotografii przystało, rozeszli się w podgrupach ,aby dojść do wspólnego celu.Pod postacią psa-bernardyna ( przypominam : prośba o moją podwyżkę za pracę w ekstremalnych warunkach leży na biurku szefa od czasu tragedii Smoleńskiej -całuje raczki ...) udałem się w pogoń za sir( och, ta burżuazja ) Bazyliszkiem. Miałem za towarzyszki dwie niewiasty. Gdyby takie kobiety były w naszej służbie to świat dla nas stoi otworem...Och i Ach.
Czas przejść do obrad jurystów.
Uprzejmie sypie, bo jak tu nie sypać jak taka kurniawa na dworze:
a) forumowicze miast podziwiać przepiękne fotogramy ,zaglądali w piękne oczy ,licznie przybyłym dziewczynom i adekwatnie rzecz się ma do forumowi-czek...;
b) ...Bartek nie daruje ci tej nocy...;
c) 600 km od morza tak głośno było słychać morze w szantach ,że ,aż ...miło;
d) w międzyczasie niejacy Indianie zbudowali tipi ,korzystając z kosmicznej technologii powlekania płótna ,mając na stopach " bamboszki " i brodząc po kolana w śniegu;
e) ekipa techniczna powiesiła 40 fotografii prosto ( bez użycia wasserwagii );
f) serwowano ruskie pierogi;
g) były dwie gitary na sześciu wirtuozów;
h) jedno wino produkcji francuskiej -wypożyczone od kolegów ze stolika obok ;
i) fotografie niejakiej Krysi zostały zlicytowane " na pniu" i próżno je szukać na ścianach wewnętrznych jak i zewnętrznych galerii;
j) podczas zaawansowanych działań operacyjnych zauważyłem wychuchane hasło na małej szybce przy bufecie: " REŻIM KONA POD ATAKIEM DZIADKA MROZA ";
k) wszystkie moje veta i absolutne protesty nie zostały zaprotokołowane;
l) komisarz był bez tzw: lakierek na nogach;
ł) kierownik galerio-bacówki zarekwirował wszystkie zdjęcia uczestników ,w celu rozpowszechnienia ich wizerunków ,jako przestroga i dalej -mający zakaz wstępu do szóstego pokolenia włącznie -na teren BPN;
( na marginesie pozdrowienia dla sekretarza -całuje rączki...)
m) góry osiwiały , a na następny dzień były już zupełnie bialutkie;
sługa uniżony i całuje rączki..
przyjaciel i orędownik Pomponiusza Flatusa
obywatel forum
Pierogowy
( aha, to pismo odnośnie podwyżki leży......itd. ) "
hm,po której ja jestem stronie...
aha ,heniu -SZUFLUJĄCY ŚNIEG ŁĄCZMY SIĘ
komisaRz von Ryba
03-12-2010, 21:49
tak wiec kontynuując, po wybraniu nowych prac należało najpierw zdjąć stare i cała ekipa zabrała się raźno do wykonywania tego dzielnego zadania
http://lh3.ggpht.com/_3rooBU2fbqo/TPVi1eRk3bI/AAAAAAAABGo/IebqtN9MBag/ORL_1676.jpg
http://lh6.ggpht.com/_3rooBU2fbqo/TPVi2FF8rGI/AAAAAAAABGs/EEIPAhFYVbQ/ORL_1679.jpg
z panoramą tak łatwo nie poszło pierwsze próby były jak by odwrotne
http://lh6.ggpht.com/_3rooBU2fbqo/TPVi92O91TI/AAAAAAAABHA/QXwISOSvcHo/ORL_1704.jpg
tu nie zamawiamy wbrew pozorom 3x5piw, tylko próbujemy poziomować panoramę (już licem we własciwą stronę)
http://lh4.ggpht.com/_3rooBU2fbqo/TPVi_1IH3bI/AAAAAAAABHI/VXCeEpwi_qs/ORL_1710.jpg
z prawej trochę bardziej w lewo !
http://lh3.ggpht.com/_3rooBU2fbqo/TPVi6U0oqTI/AAAAAAAABG4/QX3XcISxMDg/s512/ORL_1693.jpg
niestety nie udało sie obejść bez start znaczy bez krwi
http://lh3.ggpht.com/_3rooBU2fbqo/TPVi_LIJN8I/AAAAAAAABHE/-r7Q4tmuG-Q/ORL_1706.jpg
trzeba podziekować ekipie technicznej (oj kręciła ona kręciła), ekipie kaligraficznej, ekipie czystej jak szkło, ekipie odpowiedzialnej za szkło (%)
http://lh6.ggpht.com/_3rooBU2fbqo/TPVi4ycpmNI/AAAAAAAABG0/saicYgrqWNc/ORL_1696.jpg
później były przemówienia, oklaski, przemówienia,paluszki! oklaski toasty
http://lh4.ggpht.com/_3rooBU2fbqo/TPVjBuAEJSI/AAAAAAAABHM/JxCXtE29YSo/ORL_1721.jpg
ukłony , oklaski
http://lh6.ggpht.com/_3rooBU2fbqo/TPVjCoBqQSI/AAAAAAAABHQ/T414JPa85Vc/ORL_1717.jpg
oczywiście komisja była po
http://lh6.ggpht.com/_3rooBU2fbqo/TPVjEJ0M9jI/AAAAAAAABHU/lLkfuD1Ibyg/s576/ORL_1767.jpg
i krótki film zaczynający sie niebezpieczenstawami płynącymi z fotografii
http://www.youtube.com/watch?v=-BfvfXgjErA
No proszę jaka z Pierogowego siostra Marusia ;) pozazdrościć poszkodowanej :mrgreen:
Wy Obywatelu Pierogowy zbyt wiele oczekujecie, zasadniczo we łbie Wam się przewraca - podwyżka? Za co, dlaczego, jakim prawem?! Otóż ekipa techniczna, profesjonalnie podchodząca do zleconego zadania /jeden śrubokręt i wiecznie ginące wkręty, bez owej wasser coś tam/ do dziś na próżno sprawdza stan kąta firmy. Zdaje się,że Komisarz Ryba nie wie o naszych dobrych kontaktach z syndykami i komornikami... Do tego ktoś tam miał krew na rekach - SANEPiD, PIP, etc. Oj, będzie się działo...
Pierogowy
06-12-2010, 04:11
No proszę jaka z Pierogowego siostra Marusia ;) pozazdrościć poszkodowanej :mrgreen:
każda okazja jest dobra...a,że brakowało zapitki więc przyjemne z pożytecznym
hi,hi,hi
komisaRz von Ryba
08-12-2010, 20:05
http://lh3.ggpht.com/_3rooBU2fbqo/TP_CyxroInI/AAAAAAAABIU/qiB93zoYFMQ/ORL_8746nowyNIK.jpg
don Enrico
09-12-2010, 00:07
i już wiemy kim są ludzie " którym się chciało"
Cóż, są tacy, którym się spóźniło, bo się zagapili i przeoczyli termin. Ale myślę, że impreza będzie się rozwijać. I co roku będzie więcej prac w wystawa będzie wciąż w innym miejscu.
don Enrico
09-12-2010, 13:32
Wystawa, wystawa.... łatwiej powiedzieć trudniej zrobić.
Na początek trzeba mieć zdjęcia i to w dodatku nie te wirtualne , tylko w tradycyjnej wersji papierowej.
A potem jak już są te zdjątka to aby nabrały wyglądu trzeba je oprawić.
I to dobrze oprawić, dobrać kolorystycznie odcień passe-partout i wstawić we właściwą ramkę.
Wernisaż fotimbowy , to chyba jedyny taki przypadek że zaproszeni goście zamiast zajmować się kulturalnymi dyskusjami o sztuce i życiu zostali zaangażowani do pracy.
Ten krótki filmik opowie najlepiej
.
http://www.youtube.com/watch?v=quJAgFzy33I&feature=related
agnieszkaruda
09-12-2010, 14:15
Ale zadania zostały pięknie podzielone nikt nie siedział nie użyteczny i jakoś nie słychać narzekania...
agniecha
13-12-2010, 21:31
Oo, moje zdjęcia (jeśli dobrze widzę ;) )! :D Dziękuję Koleżance, która je ramkowała i wszystkim, którzy zajęli się wystawą.
Fajna foto-wideo relacja :)
don Enrico
13-12-2010, 21:41
Gdyby nie zaangażowanie dziewczyn to wystawa do tej pory by nie zawisła.
Ich pomoc była nieobliczalna.
Podziękowania dla Agnieszki, Małgosi, Maciejki i Renatki
Myślę, Henku, że marnym komplementem dla Dziewcząt jest to, że dzięki nim na Fotimbie wszystko wisiało.
don Enrico
13-12-2010, 23:53
Celna puenta. :-D
Pierogowy
18-12-2010, 02:32
sprawdza stan kąta firmy.
hallo,
tak sobie myslę...!....że doświadczenie , które ekipa techniczna nabrała, podczas skomplikowanych czynności ,jakim było równiuśkie zawieszenie fotografii---przyda się ,oj ,przyda się--- do postrzegania jak i liczeniu KĄTA firmy...
a na marginesie -wszelkie organizacje i służby to JA.....!
HI,HI,HI
[QUO TE=Pierogowy;112773]hallo,
a na marginesie -wszelkie organizacje i służby to JA.....!
HI,HI,HI[/QUOTE]
Widzimy to zaiste - działacie Towarzyszu Młodszy Wernisażu powoli, ale metodycznie.
Wersje do wyboru:
1. Z oczywistych powodów, jako firma młoda, rzec by można w trakcie organizacji / ale oczywiście prężna i przyszłościowa/, nie mamy własnego KONTA, a profity z prowadzonej działalności zamierzaliśmy składać do KĄTA;
2. To jasne, że bez sprawdzania stanu, czyli miary KĄTA nasza działalność nie zyskałaby akceptacji Szanownego Gremium, mogła też być kiedyś powodem do roszczeń z tytułu gwarancji i rękojmi;
3. W trakcie ww. czynności zawodowych nasze poczynania były kontrolowane i komentowane z jednego lub drugiego KĄTA, co zmuszało nas do sprawdzania stanu... osobowego tychże.
4. Pomidor.
Wersję se wybierz sam, tylko bez kanta a może kąta. A wsio ryba, grunt, że wisi /ale komu i co?/:-D
Pierogowy
20-12-2010, 00:49
bez kanta a może kąta.
cytując księdza Wacława Hryniewicza: "... w obliczu mistyki ( czyt; ikony ) doświadczenie sensu piękna przechodzi w KONTENplację piękna sensu..."
wybieram pomidora . Kiść w odniesieniu do łodygi tworzy cienisty,ostry kąt.
Powered by vBulletin® Version 4.2.1 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.