Zobacz pełną wersję : Staroci bieszczadzkich czar!
22388 Znalazłam jeszcze muchołapkę, o której kiedyś gdzieś było. Świetny wynalazek. Owady wabiła wlana do środka...serwatka!
wyglada fachowo :) acz na pierwszy rzut oka to nie na mucholapke ale jakby sie mialo warzyc w srodku co dobrego!
Pierogowy
07-02-2011, 00:59
hej,
u moich dziadków ;
mających przed wojną majątek w Mostach Wielkich, w podobnych naczyniach ,tworzono również wabiki na owady ale...z jakiegoś rodzaju "zupy" z muchomorów sromotnikowych.
i, chyba ,były one ciut bardziej płaskie.
Podejrzewam, że mogły mieć różne kształty (tak jak np. lampy naftowe) żeby odpowiadać gustom ale funkcja ta sama i dość skuteczna.
Ponoć zupę tą tworzono gotując grzybki w mleku po schłodzeniu wylewano na talerz .
Efekt bywał piorunujący , zapewne stąd nazwa grzybów.
Wydaje mi się , że "grzybowa" a muchołapka to dwie różne techniki pozbywania się owadów. Grzybki truły na śmierć a pojemniczek wabił, poił i już nie wypuszczał. W szkiełku kotłowało się, brzęczało. Kiedy powierzchnia serwatki była pełna much, cykl zaczynał się od nowa. Wiszące lepy, przy niskich sufitach nieraz brały w areszt tych co je tam powiesili.
bieszczadzkimutant
10-02-2011, 14:03
Hehe. Wino Truskawkowe. Polecam wszystkim obejrzenie filmu o tym tytule:)
27623Oddzielacz śmietany od mleka!
Powered by vBulletin® Version 4.2.1 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.