Zaloguj się

Zobacz pełną wersję : Nowa koleżanka



Stały Bywalec
06-03-2003, 20:57
Mocą mojego majestatu "eks prezydenta Forum" rekomenduję nową koleżankę. Poniżej skopiowałem Jej pierwszy post na Forum, niestety zamieszczony pomyłkowo w starszej grupie tematów.
Zobaczymy, czy Nul się przyjmie. Zróbcie Jej łagodne otrzęsiny.

Autor: Nul (149.156.14.---)
Data: 06-03-03 15:00

Hej!
Skorzystam z tego tematu, żeby się przywitać ze wszystkim Stałymi i Innymi Bywalcami Forum - jako kolejna bratnia (siostrzana???) dusza. Chwilowo wirtualna, bo jakos okrutnie te Bieszczady od Krakowa oddalone...

Prawdziwe imię: Anna, jak zreszta mozecie wyczytać klikając gdzie trzeba.
Miejsce zamieszkania - jak już zdradziłam - Kraków.
Innymi szczegółami służę, jeśli ktoś zapyta...

A-Nul

admin
06-03-2003, 22:22
Witam!

Ze swojej strony witam :)

Najlepsze nalesniki dają tylko w Wedze :)

asiczka
06-03-2003, 22:30
a nie w Różowym Słoniu??????

marekm
07-03-2003, 11:33
A-Nul pozdroowka
Dla ciebie i dla Starej Stolicy

admin
07-03-2003, 12:52
Witam! ;)


Różowy słonik to komercja a Wega - klasyka :)

Nul
07-03-2003, 17:12
auuu?!
otrzęsiny?!
wirtualne czy inaczej? :)

Nul
07-03-2003, 17:15
Witaj,

Jakieś naleśniki w Wedze owszem kosztowałam, chyba z jarzynkami, mniam mniam...

Ale ja też robię dobre! Ja się wcale nie chwalę...

Nul
07-03-2003, 17:24
Asiku drogi, wstyd przyznać, ale nie pamiętam, czy kiedykolwiek w RS byłam - moze kiedyś mi sie zdarzyło. W każdym razie nic straconego, zawsze jeszcze mogę to nadrobić!

Nul
07-03-2003, 17:25
Dzięki w imieniu moim i Starej Stolicy (czuję się zaszczycona mogąc się wypowiedzieć w jej imieniu :))

Stały Bywalec
07-03-2003, 21:20
A-Nul-ko, no to teraz napisz na Forum coś o swoich przygodach bieszczadzkich - jak często, od kiedy i gdzie zazwyczaj bywasz, jaką turystykę preferujesz, itp. itd.
:)
Pozdrawiam

Xiro
08-03-2003, 16:43
I jeśli dotrzesz na Kongres, pamiętaj o kilku naleśniczkach na spróbowanie....

pozdrowka (i smacznego)
- Xiro

ps najlepsze naleśniki są w Omedze. Tyle że to inna bajka...................

przyjaciel_wesolego_diabl
08-03-2003, 19:22
he
witam wszystkich i witam a-null.
:)

milo ze ktos cos tu robi fajnego z tymi bieszczadami...
ale nie o tym mialem...

tak na prawde droga anul to w bieszczady jest niedaleko 5 godzin autobusem do sanoka a potem jeszcze 1.5 -2.0 h w głąb Bieszczadó..
i juz!!
po kilku latah mozna sie przyzwyczaic do takiej odleglosci!!

no cóż pozdrawiam wszystkich

Nul
10-03-2003, 00:40
Proszę bardzo, mogę napisać o bieszczadzkich przeżyciach, ale...
Ale za siedem godzin będę już jechać w tamte rejony, wiec teraz zamienię twórczość literacką na tę bardziej prozaiczną związaną z przygotowaniami do wyjazdu, o spaniu nie wspominając... Brrr, spać to się nawet nie opłaca zaczynać, ten barbarzyński autobus wyrusza o 6.30... A ja wolę podziwiać zachody niż wschody słońca!

Za to po powrocie (z Sękowca zresztą) chętnie się podzielę wrażeniami!

No to do napis-Ania!

Nul
10-03-2003, 00:41
Naleśniczki na Kongresie???
Taaa, chyba nie mam wyboru... :)
Zobaczymy, co się da zrobić... Dosłownie!

Nul
10-03-2003, 00:50
No tak, wybrałam nawet wersję z dojazdem do Leska, zeby łatwiej było złapać potem to, co jedzie dalej. No wiesz, łatwiej gonić pospiesznym tego osobowego tzn. zwykłego busa niż odwrotnie! Jest szansa, że jakoś się tam dotelepię. Tylko wiesz, p_w_d, prawie zawsze jeździłam tam autkiem i teraz trudno się przestawić... :(

A propos autka, ogrrromnie by mi się przydał suzuki samuraj, czy ktoś z Was wie moze coś o takowym, w miarę wiekowym i tanim, do sprzedania/oddania w dobre ręce? :)