Zaloguj się

Zobacz pełną wersję : ...był sobie pażdziernikowy wypad w `Biesy` ;)



Kusto
19-10-2011, 20:42
Wyjechaliśmy ósmego dnia października tj. w sobotę... Teście z mą Połowicą przyjechali z Chojnic dzień wcześniej i przekimali się u mnie... humory wyśmienite, choć pół tysiąca kilometrów do przejechania przed nami... Trzy noclegi z rzędu zaklepane w Kalnicy koło Cisnej...
Tego dnia mieliśmy tam dojechać i tak się stało, krajową jedynką po tym czwórką i w Pilznie na Jasło, do Leska i z niego przez Baligród do Cisnej, a z niej do Kalnicy, wyjechaliśmy koło dziewiątej byliśmy na miejscu przed siedemnastą... Rano spadł śnieg, wszędzie były jego resztki, co poniektórzy turyści z Bieszczad uciekli obawiając się obfitszych opadów... Mnie`w to mi graj`. Super! Na miejscu jesteśmy. Wypakowanie, przeglądanie map, rozmowy co dalej dnia następnego, wypad do Biesiska na pierogi huculskie, piwo, wino, powrót, grzane wino i spać.
Niedziela... Mgły. Jedziemy do Wołosatego i podejmujemy marsz na Przełęcz Bukowską, mając nadzieję że do południa mgłę rozwieje... Niestety, a może `stety`, było przytulnie w tej mgle, chodziliśmy `jak chrupki w mleku`... Mgłę rozwijało, lecz po czternastej przy schodzeniu z Tarnicy... Teście stwierdzili, że nie wracają, brak sił, szkoda, bo to pierwszy ich wypad w Bieszczady był i taki dzień, eh... Widoczność w dal pod koniec dnia znacznie się poprawiła, no cóż, pozostał wypad do Biesiska - pierogi, piwo, wino i powrót do wyrka w Kalnicy...

Kusto
19-10-2011, 20:48
... a to parę zdjęć do pierwszej części relacji powyżej... chronologicznie ;)

25887258842588525888258832588925886http://forum.bieszczady.info.pl/images/misc/pencil.png

http://forum.bieszczady.info.pl/images/misc/pencil.pnghttp://forum.bieszczady.info.pl/images/misc/pencil.png

Kusto
20-10-2011, 21:31
... Dziesiątego dnia października, po zrobieniu kanapek i zalaniu wrzątkiem termosów ruszyliśmy na czerwony szlak na Połoninę Wetlińską, na Smerek...
259112591325912
... Posiedzieliśmy na nim i zaczęliśmy schodzić na przełęcz niżej ... Tu się zaczęła gonitwa dla mej Połowicy, pęd w dół zbocza... Opuścili nas teściowie moi schodząc do Wetliny, a my czarnym szlakiem w stronę bacówki... Teraz będę się posługiwał nazewnictwem z mapy wydawnictwa Ruthenus, bo jest `egzotyczne` ;)... Tym to szlakiem owego koloru przez końcówkę połoniny zwanej Koszaryszcze tuz pod Smerekiem od jego północnej strony
25917 i wbiliśmy się w las... widoków tu nie było więc ja przycisnąłem z buta, mając na oku swą Towarzyszkę i czekając od czasu do czasu ;) ...robiła zdjęcia
259162591525914
... ja też coś tam `cykłem`
2591925918
... `galopując` przez Hruń aż po Połoninę Skibową gdzie zaczyna się szlak zielony w kierunku Siwarny i Putnego szliśmy dalej czarnym do bacówki w Jaworzcu na wysokości którego usiłowaliśmy sforsować po progach skalnych Wetlinkę... nie udało się... Połowica ma, `przestraszyła się` ;) i zostałem zrugany że to nie surwiwalowy marsz od punktu do punktu żeby zdążyć w czasie... miała rację... zwolniliśmy... wróciliśmy pod bacówkę i poszliśmy czarnym szlakiem do mostu... :)... po przekroczeniu którego idąc pareset metrów wbiliśmy się w las `na dziko` udając się szlakiem `gąsiennicowym` na Czereninę :D...
25920

Kusto
20-10-2011, 21:36
...reszta zdjęć do odcinka szlaku czarnego do momentu `początku parcia` na Czereninę, sąsiadkę Krzemiennej i Falowej :)
25926259222592425928259212592925923259302592725925

Kusto
20-10-2011, 21:44
...zdjęcia z podejścia pod Czereninę... i na Niej... na ostatnim zdjęciu widać przez drzewa Smerek :)

25939259312593725936259382593425932259402593325935 http://forum.bieszczady.info.pl/images/misc/pencil.png

Kusto
20-10-2011, 22:18
...Październikowy zmrok zachodzi koło osiemnastej, było po szesnastej, więc puściliśmy się grzebieniem Czereniny odbijając od czarnego szlaku na południe, który tu naszliśmy ponownie...
zejście w dół jedną z `gąsiennicowych` dróg do miejsca wypalania ... pierwsza fotka jeszcze na Czereninie, na porębie ...
259512594925950
... jutro ciąg dalszy... spokojnej nocy ...

Kubryk
21-10-2011, 01:18
na pierwszym zdjęciu widać chyba wyrąb lasu. z tego co mi wiadomo to powinno się zostawiać pojedyńcze drzewa. smutny widok

Kusto
24-10-2011, 16:21
na pierwszym zdjęciu widać chyba wyrąb lasu. z tego co mi wiadomo to powinno się zostawiać pojedyńcze drzewa. smutny widok
poręba ta w sumie była niewielka ale na jej powierzchni z trzy przynajmniej dorosłe drzewa można było ostawić...

Kusto
24-10-2011, 17:11
...Ciąg dalszy nie nastąpił oczywiście dnia następnego;) lecz... właśnie się zaczyna :)...
... Jeszcze w momencie zejścia z Czereniny do miejsca skąd szykowaliśmy się na marsz w kierunku Kalnicy (bita szutrówka dobrej jakości tam się znajduje w tej dolinie, łączy Kalnicę z Dołżycą) ... Połowica ma wpadła na pomysł pokonania krótszego odcinka pod Dołżycę do asfaltu
i zawiadomienia rodziców żeby po nas przyjechali, wtedy byśmy zaliczyli Besisko i pierogi wracając po drodze... To dobry pomysł był, miałem
ze sobą kamizelkę odblaskową, zresztą nie bylo jeszcze ciemno, łatwiej mimo wszystko było nas wiadać na drodze i rodzice odnależli nas szybko, staliśmy zresztą przy znaku informującym, że tu Dołżyca się zaczyna... przez Krzywe do Biesiska... pierożki, placki, wino, piwo... Kalnica i spanie... Dzień następny przeznaczony był głównie na pokonanie (ze wszystkim, bo zmienialiśmy miejsce noclegu) dla Jasła i noclegu w Roztokach Górnych... Nie chcialem żebyśmy zaliczali Krzemienną, bo takie było pierwotne założenie ze tam wejdziemy, trzeba oszczędzać siły i miarkować czas żeby
o zmroku zajść do Cichej Doliny, która celem naszym była... Nie wiedziałem również jak będzie koniec końców z pogodą tak naprawdę
i czy będą mgły... Wyszliśmy tak przed jedenastą regulując ciut wcześniej wszystkie należność za łącznie trzy noclegi i skierowaliśmy się w kierunku Krzemennej mijając po lewej kombinat wczasowy Bogdankę a następnie wyciąg narciarski... `Postanowiliśmy` ;) obejść Krzemienną
i nie wchodzić na szczyt, choć przy tym brnięciu przez gęstwe gałęzi i dojściu do jednej z gąsiennicowych dróg zaświtało mi w głowie,
że może jednak, lecz `odpuściliśmy` ;)... Czas cokolwiek cisnął, pogoda mglista, powyżej 900 metrów wszystko w chmurach...
Wedle mapy pokonaliśmy Jaworysz i weszliśmy na maleńką przełęcz między nim i Krzemienną, skąd można było wrócić do Kalnicy ;)
lecz my stąd zaczęliśmy zejście do asfaltu w kierunku Strzebowisk... Obwodnica. Z niej po pokonaniu kilkuset metrów w lewo na Strzebowiska mijając po lewej PKS tej miejscowości... Idąc przez Strzebowiska przecięliśmy tory wąskotorówki i poszliśmy do końca asfaltu... Za tymi torami, odwróciwszy się od kierunku marszu naszego, `ukazywały się` piękne widoki na Wetlińską, której grzebień w chmurach harcował
i na Krzemienną... Po opuszczeniu asfaltu (skończył się po prostu:)) idąc kawałeczek szlakiem konnym trafiliśmy na rozległy, prześliczny widoczek, na Ryczywół, Mohnaczkę i przełęcz pomiędzy nią a Rożkami gdzie z Cisnej wiedzie szlak na Jasło... My jednak nie po szlaku postanowiliśmy na Jasło wejść... Zanim jednak do miejsca gdzie już tylko podejście się zaczyna pokonaliśmy kawałeczek bitego szutru prowadzącego ze Smereka
do Przysłupia, Cisnej albo Majdanu zależnie od tego kto gdzie woli w odpowiednim momencie skręcić ;)... Bądź też z tych to miejscowości
w kierunku przeciwnym, również można :D... a teraz troszkę zdjęć do tej części relacji

26070260712606626068260722606426073260692606526067 http://forum.bieszczady.info.pl/images/misc/pencil.png

pierwsze foto: widok spod Jaworysza pod Krzemienną w kierunku dolinki gdzie Kalnica leży
drugie foto: zejście z Jaworysza w kierunku obwodnicy
trzecie foto: początek drogi przez Strzebowiska po zejściu już z obwodnicy
czwarte foto: miejsce gdzie przeszliśmy przez tory...
5,6 i 7 zdjęcie: widok na Krzywe w dolinie, Przełęcz między Rożkami i Mohnaczką za którą widać troszkę Ryczywół, a w chmurach za nimi wyższe partie ;)
9 zdjęcie: owa szutrówka ze Smereka...
10 fotka: ... tu wchodzimy już na Jasło jedną z gąsiennicowych dróg, gdzie podobno w czasie wojny słupy telegraficzne stały, a haki po których `leciał` drut sporadycznie jeszcze są...

Kusto
24-10-2011, 19:28
... Okrążywszy szutrówką jar gdzie płynie strumyczek o nazwie Kalniczka zaczęliśmy podchodzić pod górę pod Pohary przed Jasłem jeszcze... Po opuszczeniu szutrówki minęło nas dwoje poszukiwaczy złomu z pierwszej wojny ;) wywiązała się krótka rozmowa, zresztą wyprzedzaliśmy się nawzajem jeszcze trzy razy, to chłopaki przystanęli na dymka, po tym pogadali na następnym zatrzymaniu z kolęgą od `gąsiennicówki` i na końcu wylecieli do nas z moździerzem żeby pochwalić się znaleziskiem... To od nich dowiedziałem się o owych hakach na drut telegraficzny... a za słupy służyły buki... Wkroczyliśmy na Pohary, miejsce juz odkryte i tu `weszliśmy w chmury` czy też mgły co się snuły... Wiatr zaczął się wzmagać lecz las po bokach bliski nam w odległości troszkę go jeszcze hamował... Resztki śniegu po sobotnim opadzie zalegaly w trawie... Zaczęliśmy w pewnym momencie pałaszować jagody których bylo dość dużo a słodziutkie że hej :D wiatr coraz silniejszy no i widać słupek... Jasło! :) Zero widoczności :D Jak chrupki w mleku :D Nie zamarudziwszy długo, bo wiało i szybko się wychładzaliśmy, a za prawawn robily tylko pojedyncze świerki, zaczeliśmy schodzić czerwonym szlakiem w kierunku Okrąglika, żeby po tym dalej pokonać drogę do Przełęczy Nad Roztokami niebieskim szlakiem i stamtąd już asfaltem Cichej Doliny :D... Buty przemoczone... Gnój jednym słowem u Lucyny trochę lepiej. Humory dobre, zakwasy w ramionach też, i większe niż w nogach... Następny dzień to był górotwór Hyrlata... :D...

Kusto
24-10-2011, 19:38
Trochę zdjęć do opisywanego wycinaka spaceru po `Biesach`;)... Osoby rozdrażnione zdrobnieniem `Biesy` z dołu i z góry przepraszam;) ...Zresztą lepiej pasuje Biesy niż Anioły;). Zdjęcia te jak wynika z mapy wydawnictwa Ruthenus to wymienione już `Pohary` przed samym Jasłem

26076260782608226080260752607726083260842608126079 http://forum.bieszczady.info.pl/images/misc/pencil.pnghttp://forum.bieszczady.info.pl/images/misc/pencil.png

Kusto
24-10-2011, 19:45
zdjęć ciąg dalszy

26094260932608726092260912608626089260882608526090

zdjęcia spod samego Jasła (Pohary) i z Jasła :D

Kusto
24-10-2011, 20:00
...Dalej już na Okrąglik i od niego niebieskim szlakiem do Przełęczy Nad Roztokami, po tym do schroniska w Roztokach co się zowie Cicha Dolina... cisza tam naprawdę urzekająca :)

2609926100260962609826101260952610226097

pierwsze trzy: między Jasłem a Okrąglikiem
czwarte: na Okrągliku
piąte: na niebieskim szlaku w kierunku Przełęczy Nad Roztokami
szóste: `ostre` zejście do samej przełęczy
przedostatnie: pod schroniskiem w Roztokach Górnych
ostatnie: ranek w schronisku :)

bartolomeo
24-10-2011, 20:22
http://forum.bieszczady.info.pl/attachment.php?attachmentid=26080&d=1319474235

Nie próbowaliście czasem postukać tym pociskiem o drzewo, żeby sprawdzić czy nie "puknie"?

calanthe
24-10-2011, 20:26
o a w jaki dzień byliście na Jaśle? może się mijaliśmy:D

chociaż nie.. raczej się nie mijaliśmy bo w te samą stronę szliśmy... a nie pamiętam co by mnie kto na szlaku wyprzedzał albo co bym ja kogo dogoniła... :)

Kusto
24-10-2011, 20:39
... Do Cichej Doliny zaszliśmy w momencie kiedy do zmroku pozostała niecała godzina... Poprosiliśmy o suchy kąt i takowy dostaliśmy... Dnia następnego trzeba nam się było zebrać przed dziesiąta, `ponieważ doba się kończy`, tak więc oszczędzając opisu, po wysuszeniu tego co przez noc dało się wysuszyć pozbieraliśmy się i ruszylismy dalej... Przeszliśmy przez skrzyżowanie, w lewo było (i jest) do sioła Solinka, a na wprost do Lisznej i poszliśmy na wprost pokonujac most drogowy i za jakieś pareset metrów skręciliśmy w lewo poszukujac dogodnego miejsca na wejście na Hyrlatą... Znaleźliśmy takie po sforsowaniu po kamieniach rzeczki Roztoka, a po tym zaraz tak samo forsując tylko mniejszą do tej pierwszej wpadającą ;) Przed nami odkrył się `szlak gąsiennicowy` początkowo wcięty jak wąwóz, a po tym złagodniał do stoku... Punkty zaznaczone na mapie tego górotworu to w kolejności naszego maszerowania Pilnik, Rosocha (1085), po tym przełęcz Koszary (1022), dalej Szymowa Hyrlata (1103), po tym Wielka Hyrlata (chociaż od tej pierwszej niższa - 1069), Berdo przy Fryczów Rihu (1041) i tu skręciliśmy w dół na lewo z owego Berda w kierunku mniej więcej miejscowości Solinka, `szlakamy gasiennicowymy`, jak się okazało potem - rzeczką... Wypłoszyłem jelenia z jednym rogiem (być może w tym momencie biedak drugi sobie ułamał;)) rymsnąwszy na tyłek, schodząc, bo stromizny tu były dość duże a i ślisko od gliny i błota, i rumoszu na którym ładnie można porumotać sobie gnaty ;)... Napotkaliśmy tabun Salamandr w rzecznym jarze i doszliśmy w końcu do drogi z Żubraczy do Solinki albo na odwrót, jak kto woli :)... Teraz zdjęcia ...

26110261052610726111261032610826104261062610926112
opis:
zdjęcia te przy wejściu od Roztok Górnych w okolicy Pilnika, jeszcze przed szczytem Rosocha...

Kusto
24-10-2011, 20:42
o a w jaki dzień byliście na Jaśle? może się mijaliśmy:D

chociaż nie.. raczej się nie mijaliśmy bo w te samą stronę szliśmy... a nie pamiętam co by mnie kto na szlaku wyprzedzał albo co bym ja kogo dogoniła... :)
... To był wtorek 11-go października... oprócz poszukiwaczy `nikawo` nie naszliśmy, nikt nas nie wyprzedzał, nikogo nie minęliśmy ... szkoda ;)

Kusto
24-10-2011, 20:43
Nie próbowaliście czasem postukać tym pociskiem o drzewo, żeby sprawdzić czy nie "puknie"?
Jasne... naparzałem czubeczkiem o kamień ile wlezie, ale nic... chcialem żeby Lucyna zrobiła zdjęcie perspektywiczne w momencie... lecz koncepocja legla w gruzach ;)

bartolomeo
24-10-2011, 20:52
A to pech...

calanthe
24-10-2011, 20:55
... To był wtorek 11-go października... oprócz poszukiwaczy `nikawo` nie naszliśmy, nikt nas nie wyprzedzał, nikogo nie minęliśmy ... szkoda ;)

a no to ja na Jaśle byłam w niedziele... 9-go :) a we wtorek... co ja to robiłam, nie pamiętam ;))


Jasne... naparzałem czubeczkiem o kamień ile wlezie, ale nic... chcialem żeby Lucyna zrobiła zdjęcie perspektywiczne w momencie... lecz koncepocja legla w gruzach ;)

za mało się starałeś! trzeba było jeszcze mocniej... ;))

Kusto
24-10-2011, 21:01
następne zdjątka z Hyrlatej...

26118261142611626120261132612126115261222611926117

opis:
- pierwsze dwa z Rosochy (powinien być widok lecz nie było ;))
- następne są z drogi z Rosochy na przełęcz Koszary (1022) i przez Nią (są tu zdjęcia oznakowań, których na tych mapach co z nich korzystałem, nie ma...)... Natknęliśmy się na to czerwono zielone oznakowanie już od samego wejścia z Roztok na górotwór, a to dydaktyczne w kwadracie, to mniej więcej od Pilnika do szczytu Szymowa Hyrlata...

Kusto
24-10-2011, 21:14
... i dalsze, aż po Szymowy Hyrlaty (1103), na którym już się wypogodziło i piękny widok się nam ukazał w kierunku Beskidu Niskiego...

26131261252612426127261302612926126261232612826132

- zdjęcie 2,3,4 i 5 z widokiem na dolinkę gdzie leży Solinka (zaczęło się od tego miejsca wypogadzać)
- ostatnie dwa już z samego szczytu szczytów tego górotworu masywnego;) widać na nich dostojną Matragonę wyłaniającą się zza Berda;)...

Kusto
24-10-2011, 21:37
...zdjęcia z drogi od szczytu Szymowy Hyrlaty do szczytu Wielki Hyrlaty...

26138261342613626133261412613526140261422613926137

opis:
- pierwsze zdjęcie: jeszcze raz widok z Szymowego Hyrlatego
-drugie: widać Wołosań (Patryja) - 1071m npm
- trzecie: widoczek w kierunku Słowacji
- czwarte: przez `hyrlatą` połoninę ;)
- piąte: widać Wołosań
- szóste i siódme: widać Łopiennik
- ósme i dziewiąte: widać Smerek
- dziesiąte: widać Roh i Osadzki Wierch

Kusto
25-10-2011, 13:55
Na kolejnych zdjęciach zaczęliśmy schodzić z Hyrlatej...

26160261562616226158261552616326157261642616126159 http://forum.bieszczady.info.pl/images/misc/pencil.png

...ostatnie zdjęcie: przy drodze z Żubraczy do Solinkihttp://forum.bieszczady.info.pl/images/misc/pencil.png

Kusto
25-10-2011, 14:01
za mało się starałeś! trzeba było jeszcze mocniej... ;))
ziemia pełna tam tego, zastanawiam się czy kiedykolwiek był jakiś wypadek z udziałem ciągnika...
26165

Kusto
25-10-2011, 14:18
Relacji ciąg dalszy ...
Na torach wąskotorówki, które wnet odnaleźliśmy, zapragneliśmy nimi kierować się do Balnicy (krócej;)), odżywiliśmy się troszke i podjeliśmy dalszy marsz...

261682616726166 opis: na pierwszych dwóch zdjęciach - w tle Matragona

Mineliśmy tuż przed Balnicą jednego Bieszczadnika z pasem pięknym (jakaś hybryda, z wilkiem yba ;)), któremu na stwierdzenie, z przymrużeniem oka ze strony mej, że`widać, że też kocha tory`, padła odpowiedź w formie uśmiechu i zapytania, `czy idziemy do Balnicy?`... Potwierdziliśmy ... :)

26169 ...Pierwotnie mieliśmy dojść do Maniowa, lecz zmęczenie i to, że za dobrą godzinę z hakiem miało się zmierzchać, skłoniło nas do decyzji, że prześpimy się w tak prześlicznym miejscu jak stacyjka w Balnicy. Było widać, że w budynku znajduje się sklep :)... `Lecz co to? zamknięte? W domu też nikogo?`... Cóż robić?... Podjeliśmy marsz dalej torami... Celem był tak jak pierwotnie na początku tego dnia ;) Maniów z kozim serem w tle ;)...

2617426172261712617326170

...Była to środa dnia niepowszedniego, tygodnia październikowego AD 2011 ;)

Kusto
26-10-2011, 17:35
... Pokonaliśmy strumień (Osławę) płynący między Matragoną a Kopą Maniowską, wyszliśmy na asfalt drepcząc kawałeczek, póki blacha informująca że Maniów się zaczyna pozwoliła nam zorientować się (wraz z pianiem kogutów w oddali i drewnianą informacją gdzie można nabyć kozi ser) gdzie mamy się skierować... Miejsce to przesympatyczne i ludzie tam mieszkający, którzy je stworzyli od początku też... Pozdrawiam Ich jeśli to czytają ... :)... Zostaliśmy ugoszczeni tym co gospodarze mieli... Wyśmienita ogórkowa tego dnia nam się trafiła :D... Gospodarz Tomek pokazał nam miejsce noclegowania, po czym napaliłem w kozie, przygotowanym na ten cel drewnem... Zaprosił nas jeszcze na dalsze pogaduchy... Potem naszedł błogi sen...

262002619826199 opis: Maniów - moje wymarzone miejsce o Bieszczadach... żyje się jednak tu nie łatwo, nie do końca tak jak w marzeniach...

... Dnia następnego błogo spolegaliśmy dłużej niż zwykle... Po śniadaniu przygotowałem troszkę opału dla przesympatycznej kozy-pieca na wieczór po czym wybraliśmy się poprzez Iwanicę i Przeł. Prystaszka na Wołosań... Towarzyszyła nam WuZetka, suczka gospodarzy...

26206262022620426207262012620326205

opis:
- pierwsze: podejście pod Iwanicę
- drugie i trzecie: już za Przełęczą Prystaszka (podejście pod Wołosań)
- czwarte: na czerwonym szlaku - kierunek z Jawornego na Wołosań
- piąte: na Wołosaniu
- szóste: rodzina Maślaków :)
- ostanie: po wschodniej stronie Wołosania (widok na północny zachód)

...Udaliśmy się po tym z powrotem po swych śladach do miejsca gdzie wyszliśmy na czerwony szlak i dalej w stronę Jawornego... Na nim napotkaliśmy turystę, była mniej więcej godzina do zmroku, rozmawiał z kimś przez telefon, a nieopodal w pięknie obudowanym palenisku z kamieni pełgały płomienie, z boku leżało przygotowane na ten cel drewno... Rozbił się tu namiotem jedynką, a na zapytanie o niedźwiadki powiedział krótko: `Tu nie ma`... no dobrze ...;) Poszliśmy w dół jakieś 300 metrów, po czy odbiliśmy od szlaku na lewo w dolinę między Iwanicą a Jawornym... Idąc już o zmroku wzdluż rzeczki Maniówki którą wielokrotnie przekraczaliśmy, na początku po kamieniach omywanych przez jej wody, po tym mostami... WuZetka pogoniła stado jeleni i saren po którymś ze zboczy...Wyszliśmy na przedpola Maniowa tam gdzie dawniej rozpościerał się dawny Maniów, szosa, w lewo jakieś 500 metrów szosą i skręt do Justyny i Tomka :) udaliśmy się od razu spać spalając oczywiście wcześniej całe nagromadzone drewno na ten cel w kozie...

bogdaneg
27-10-2011, 13:14
Ha ha, widzę u Jankesa i Justysi byliście. Przesympatyczni ludzie. Tam jest to COŚ
http://www.maniow11.kk-net.pl/

Gandalf
27-10-2011, 13:24
Ha ha, widzę u Jankesa i Justysi byliście. Przesympatyczni ludzie. Tam jest to COŚ
Nie znałem tego miejsca, niesamowita historia :shock:

Kusto
27-10-2011, 20:11
Ha ha, widzę u Jankesa i Justysi byliście. Przesympatyczni ludzie. Tam jest to COŚ
http://www.maniow11.kk-net.pl/
... tak jest... :) link, który podałeś, potwierdzili że jest ciut `nieaktualny`, lecz nie mają czasu się tym zająć teraz...

bogdaneg
27-10-2011, 20:53
Ha, aktualny jak najbardziej, tylko deko nieaktualizowany. Ludzie ci sami miejsce i atmosfera wciąż ta sama. Jak to Justyna ostatnio fajnie ujęła: "Lata lecą, a w głowie ciągle zielono". Tak trzymać kulezanki i kuledzy :-))

Kusto
01-11-2011, 11:46
dalszy ciąg relacji

Rano padało i mżyło, na zmianę, pogoda do wyjścia w góry nie zachęcała, zresztą i tak tego dnia mieliśmy już nigdzie nie iść. Spaliśmy więc dalej. Komórki rozładowane, cóż... Rodzice dostali adres skąd nas mieli zgarnąć (udało im się)... Zadecydowaliśmy wcześniej wracać wszyscy razem. Mieli po nas przyjechać z Ustrzyk Dolnych. W oczekiwaniu na nich nie spiesząc się nigdzie, zaczeliśmy się zbierać, popakowaliśmy się z grubsza. Przeszedłem się do gospodarzy żeby pogadać chwile i komórki podłączyć... W tym momencie zajechali nasi `starsi` :)... Odnaleźli adres bez żadnych dodatkowych telefonów ;D... Pogadaliśmy z gospodarzami, zakupiliśmy koziego sera, przepyszny, polecam... Pożegnaliśmy się z gospodarzami i ruszyliśmy przez Komańczę do skansenu w Sanoku

2634626350263482634726349 `nasza` maniowska noclegownia :D

parę zdjęć ze skansenu:

2635526353263542635226351 na czwartym zdjęciu `balnicki dzwon`

... Udaliśmy się po tym do Ustrzyk Dolnych gdzie najedliśmy się do syta :D, i spać do ostatniej agroturystyki, jeszcze tylko grzane wino ;)... Dnia następnego rano nastąpił nasz wyjazd z Bieszczad <łezka> ;) KONIEChttp://forum.bieszczady.info.pl/images/misc/pencil.png

Kusto
01-11-2011, 11:53
Jeszcze parę zdjęć ze skansenu...

26360263612635726359263632636226358263642636526356

Kusto
01-11-2011, 11:54
Ha, aktualny jak najbardziej, tylko deko nieaktualizowany. Ludzie ci sami miejsce i atmosfera wciąż ta sama. Jak to Justyna ostatnio fajnie ujęła: "Lata lecą, a w głowie ciągle zielono". Tak trzymać kulezanki i kuledzy :-))
... jestem za tym ;), tak trzymać, niech bedzie zielono ;D

buba
01-11-2011, 14:35
http://images46.fotosik.pl/1140/0440cdaa2679b0d7med.jpg (http://www.fotosik.pl)

ale udane znalezisko! prawie taki fajny jak nasz podczarnohorski (tylko troche mniejszy) :-)

http://images46.fotosik.pl/1140/0ca34c2cde999823med.jpg (http://www.fotosik.pl)

buba
01-11-2011, 17:06
Wogole to od bardzo dawna nie czytalam/ogladam relacji z polskich bieszczadow ,ktora by mi sie tak podobala. Taka przypominajaca te bieszczady ,ktore pamietam sprzed lat 10-15.. Fajnie jak komus udaje sie je odnalezc. Nie wiem czy to jesien, czy nie za dobra pogoda, czy to co gra w duszy wedrujacym? :-)
Ciesze sie ze wam podobalo u jankesa (to on ma na imie tomek? ;) ) i ze nadal jest tam tak fajnie.

Mam pytanko- masz super stuptuty- takie w czarno-biale ciapkowanie. Sam je robiles? Nigdy nie widzialam takich w sprzedazy

Kusto
01-11-2011, 21:41
Wogole to od bardzo dawna nie czytalam/ogladam relacji z polskich bieszczadow ,ktora by mi sie tak podobala. Taka przypominajaca te bieszczady ,ktore pamietam sprzed lat 10-15.. Fajnie jak komus udaje sie je odnalezc. Nie wiem czy to jesien, czy nie za dobra pogoda, czy to co gra w duszy wedrujacym? :-)
Ciesze sie ze wam podobalo u jankesa (to on ma na imie tomek? ;) ) i ze nadal jest tam tak fajnie.

Mam pytanko- masz super stuptuty- takie w czarno-biale ciapkowanie. Sam je robiles? Nigdy nie widzialam takich w sprzedazy
Toż to prawda co napisałaś na początku, to że jesień i to co w duszy gra ;)... Ładny kaliber ten `podczarnohorski` niewypał :D... Dzięki, że Ci się spodobała relacja ;D... a jeżeli chodzi o stoptuty to jest do tej kwestii link:
http://www.sklep-presto.pl/product-pol-7606-Stuptuty-Max-Sport-701022.html
pozdrawiam :D
impregnat w dolnej części (czarnej) od wewnątrz się wykrusza, miałem po pewnym czasie cale nogawki mokre, choć nie ubłocone ...

Kusto
01-11-2011, 22:06
Nie znałem tego miejsca, niesamowita historia :shock:
...tak, to już historia ... dzięki że czytałeś i że się podobało, przesady w niej nie ma żadnej :D pozdrawiam

PaweleS
03-11-2011, 08:07
Trochę się dziwię,że bierzecie takie "znalezisko" do łapy.

Sylwek74
03-11-2011, 10:04
Buba i reszta załogi z niejednego bunkra chleb jedli... :-D

PaweleS
05-11-2011, 18:20
Oby go jeszcze jedli i jedli i jedli.
Oby im taka "zabawka" nigdy w rękach nie wybuchła.
Ani innym którzy widząc takie zdjęcie być może również zdecydują się wziąć do rąk takie znalezisko.