Zobacz pełną wersję : [drobna prywata] Mała Hania czeka na pomoc.
Moja siostrzenica, która przyszła na świat z wadą serca.
http://img688.imageshack.us/img688/298/hanna20przybyla1.jpg
Teraz czekają ją przynajmniej dwie operacje. Rodzice, pragnąc zapewnić Hani jak największe szanse na normalne życie skierowali swoje kroki do kliniki prof. Malca w Monachium. Koszt operacji wynosi ponad 20 tys euro, w związku z tym zwracamy się do wszystkich ludzi dobrej woli, z prośbą o wsparcie. Każda kwota się liczy. Szczegółowe informacje: http://www.corinfantis.pl/index.php?text=430 A dla fejsbukowiczów, także tu: https://www.facebook.com/Pomagamy.Hani
maciejka
19-01-2012, 00:42
Haniu, trzymaj się mocno łapkami, będzie dobrze!
Też wierzę, że tym małym "co nie co..." można pomóc!
Dzięki za dobre słowo. Zamieszczam też wskazówki dotyczące pomocy w pigułce. Będziemy wdzięczni za każdą pomoc, upowszechnienie tej wiadomości, kliknięcie "lubię to" na fejsbuku też się liczy. ;-)
bartolomeo
20-01-2012, 18:10
Cicho tak jakoś ten apel przemknął przez forum, tak prawie bez echa... A to chyba ważniejsza sprawa od wielu takich, o które drzemy szaty, dyskutujemy, a czasem nawet skaczemy sobie do oczu :wink: Ja nie potrafię tak zachęcać jak filiplesny ale choć podbiję temat i przypomnę o sprawie. Albo co się będę ograniczał: przykleję ten wątek!
Haniu - pędź naprzód, nic nie może zatrzymać takiej lokomotywy! Takich dwóch lokomotyw :wink:
PS Na stronie fundacji Cor Infantis znalazłem taką informację:
Fundacja na rzecz dzieci z wadami serca Cor Infantis nie pobiera ze zbieranych funduszy żadnych prowizji ani innych kosztów związanych z prowadzeniem zbiórki. Wszystkie osoby zaangażowane w działalność Fundacji robią to zupełnie bezinteresownie, nie pobierając z tego tytułu żadnego wynagrodzenia.
Ja tylko mam pytanie, bo 21tysięcy euro za operację serca u maleństwa to jest naprawdę bardzo mało. Więc nie jest to jakaś mega poważna operacja.
Nie robią tego w Polsce za powiedzmy darmo(bo idzie z naszych podatków, więc nie jest to darmo)?
bartolomeo
20-01-2012, 19:05
Nie robią tego w Polsce [...]?
Tu jest coś na ten temat:
http://www.gazetalubuska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=%2F20120120%2FPOWIAT16%2F278531905
... pierwszą operację należy przeprowadzić najpóźniej jak Hania skończy pół roku. Potem może być już za późno.
- Prof. Edward Malec z kliniki w Monachium wyznaczył termin na trzeciego marca i dał nam nadzieję, na to, że Hania będzie mogła normalnie żyć - mówi pan Paweł. I dodaje, że w Polsce na ten zabieg mogliby czekać nawet dwa lata.
Aha, dzięki.
To się musi udać, to nie są wielkie pieniądze;(
tzn dla rodziny zostawionej samej sobie na pewno wręcz olbrzymie, ale jakby tak każdy kto przeczyta...
maciejka
20-01-2012, 20:10
Słuchajcie, nie wiem jak to zręcznie napisać, więc muszę po swojemu;-)
Wiem, że jak pojawiają się tego typu apele, to ludzie są skłonni do pomocy i to najczęściej „cichej”.
Ja to rozumiem, ale jakie widzę wady takiego działania? To że „ na zewnątrz” przejawia się to jako wyraz obojętności, oraz nie wciąga do akcji osób „niezdecydowanych”.
Nie mam pomysłu na formułę, jak to miałoby wyglądać, ale uważam, że tak jak odpowiadamy na studencką ankietę „wysłałem” to i tu powinien być jakiś odzew...
Przykro jest gdy, tego typu prośba wisi w powietrzu i „cisza jak makiem zasiał”...nawet gdy, za plecami, w ukryciu wiele się dzieje...bo wiem, że gdzieś ktoś coś wysyła...
No jakoś tak, w większości siła..:-)
Powodzeniem cieszą się duże akcje, takie jak Owsiaka, czy z naszego forum akcja z „Maguryczem”, oraz świątecznie ruszyło też, z pomocą animatora „filipalesnego” i innych:)
A takie „mniejsze” akcje...? Jednego z nas...
Myślę o tym, zastanawiam się i widzę, że dla dobra sprawy lepiej osobiście przyłożyć ręki niż pozostać anonimowym....Kurcze, nie wstydźmy się robić dobrych rzeczy...
Albo co się będę ograniczał: przykleję ten wątek!
Dzięki wielkie!
Tu jest coś na ten temat:
http://www.gazetalubuska.pl/apps/pbc...16%2F278531905
Tak, to jest właśnie ta sprawa i wygląda to dokładnie, jak pisze "Lubuska". Jeżeli operacji nie wykona się w odpowiednim czasie, dziecku grozi śmierć, a w najlepszym razie trwałe uzależnienie od rodziców i brak szansy na normalne życie. Jeśli operacje się udadzą, jest nadzieja, że Hania jeszcze będzie śmigać po Bieszczadach. ;-) Naprawdę jestem zbudowany odzewem. Liczy się każda, nawet najdrobniejsza wpłata, a kluczem jest dotarcie z wiadomością do jak największej liczby osób, więc proszę - rozsyłajcie informacje najszerzej, jak się da.
Miłe takie wieści:)
Co z Hanią?
Wszystko ok. Udało się zebrać potrzebne pieniądze. 26 kwietnia odbędzie się operacja. Dzięki za pamięć. Będzie potrzebna, bo prawdopodobnie potrzebna będzie jeszcze jedna operacja.
maciejka
14-04-2012, 20:23
Wszystko ok. Udało się zebrać potrzebne pieniądze. 26 kwietnia odbędzie się operacja. Dzięki za pamięć. Będzie potrzebna, bo prawdopodobnie potrzebna będzie jeszcze jedna operacja.
Dzięki za info:) W takim razie, przenieśmy się do właściwego wątku (prośba do moda o zrobienie porządku:) żeby mieć kontakt i wspierać Hanię!
Fiaa, daj znać o sprawie!
Chyba winien jestem informację. Operacja odbyła się tak, jak planowano. Już niedługo Hania wychodzi ze szpitala i wraca z rodzicami do domu.
bartolomeo
09-05-2012, 22:37
Czy to oznacza, że kosztowne, zagraniczne leczenie jest zakończone? Oby tak! :-) Gdyby jednak dalsza pomoc była potrzeba pisz znowu.
mam nadzieje ze wszystko sie udalo i Hania juz nie bedzie potrzebowac kolejnych operacji!!
maciejka
09-05-2012, 22:56
Chyba winien jestem informację. Operacja odbyła się tak, jak planowano. Już niedługo Hania wychodzi ze szpitala i wraca z rodzicami do domu.
Dzięki za dobrą wiadomość:)
mam nadzieje ze wszystko sie udalo i Hania juz nie bedzie potrzebowac kolejnych operacji!!
Otóż to!
Czy to oznacza, że kosztowne, zagraniczne leczenie jest zakończone? Oby tak! :-) Gdyby jednak dalsza pomoc była potrzeba pisz znowu.
Daj znać w razie potrzeby!
Przepraszam, że nie odpisywałem. Umknęły mi te odpowiedzi.
Czy to oznacza, że kosztowne, zagraniczne leczenie jest zakończone? Oby tak! :-) Gdyby jednak dalsza pomoc była potrzeba pisz znowu.
Ten etap, według lekarzy zakończył się sukcesem (przynajmniej na dziś). Jednak potrzebna będzie jeszcze jedna operacja, najprawdopodobniej za około dwa lata. Jeśli pomoc będzie potrzebna na pewno dam znać. Na dzień dzisiejszy chciałbym podziękować za odzew i za wszelką pomoc. Szczególnie chciałem podziękować uczniom liceum w Wolsztynie, którzy przygotowali spektakl chartytatywny do tekstów Agnieszki Osieckiej. Zapraszam do obejrzenia fragmentów - moim stronniczym zdaniem są naprawdę dobre. ;)
http://www.youtube.com/watch?v=jEOz6fTfHHM
http://www.youtube.com/watch?v=jE_rvLZnc6Y
No i proszę, a gdzież to Hanka buszuje? ;)
https://scontent-b-fra.xx.fbcdn.net/hphotos-xpa1/t31.0-8/10517299_517357728363875_4041470154424487980_o.jpg
Powered by vBulletin® Version 4.2.1 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.