PDA

Zobacz pełną wersję : GPS-jaki???



Krysia
01-03-2012, 10:02
A konkretnie który?
Bo mi te dane techniczne nic nie mówią.
Jaka na chłopski rozum jest różnica pomiędzy Garmin Dakota20 a eTrex20?
poza ceną, bo przy obecnym kursie dulara ten drugi jest do dostania w USA o 300zł taniej niż w Polsce.
Chciałam Dakotę, ale czytam, że na rower kiepska, bo mleczny ekran i pod słońce nic nie widać.
Poza ekranem, czy ktoś się zna na tyle, żeby porównać mi oba te modele i napisać: kup ten albo ten?
dzięki

Wojtek Pysz
01-03-2012, 10:51
A konkretnie który?
Różnice, wady i zalety poszczególnych modeli roztrząsają "wielcy" w tym temacie od lat. I jeszcze nie ustalili jedynie słusznej prawdy. Jeśli masz ze dwa miesiące czasu, poczytaj: http://www.garniak.pl/viewforum.php?f=2


...Poza ekranem, czy ktoś się zna na tyle, żeby porównać mi oba te modele i napisać: kup ten albo ten?
Jeśli masz ze dwa dni czasu, aby przeczytać ze zrozumieniem takie porównanie, to Ci wyślę e-mailem materiały, porównania i interpretację.


Jaka na chłopski rozum jest różnica pomiędzy Garmin Dakota20 a eTrex20?
Jeśli ma być na chłopski rozum - kup Oregona. Zaleta: wielki ekran, na którym ładnie ogląda się papierowe mapy. Zaleta lub wada: ekran dotykowy. (Podobnie od Dakoty). Fakt, w "dotykowcach" jest nieco gorsza widoczność ekranu w pewnych oświetleniach. Ale w końcu, jadąc na rowerze patrze głównie ta to, co dokoła - na Garmina tylko od czasu do czasu ;)

Krysia
01-03-2012, 11:11
Nie nie, do wyboru są Dakota 20 i eTrex 20, tylko.
Dzięki za linka, ale wiesz...ja tępa jestem. Czytam, czytam i nic nie rozumiem i tak;-)
Cyferki nic mi nie mówią.
Te dwa są bardzo zbliżone, na tyle, że totalnie nic mi ich opisy nie mówią.
Nawet mam takie coś:
http://www.gpscompared.net/garmin-etrex-20-vs-dakota-20/
iiiii?
i nie wiem jak to czytać w ogóle!
Dakotę bym kupowała w Pl, bo w USA tańsza jakieś 150zł, ale już ten drugi 300zł wychodzi taniej.
Więc przyjmijmy różnicę cenową na korzyść eTrexa i to 300zł. Więc jeśli są porównywalne, to pieniądze przeważą.

PS-Oregon-ma jeden minus, dwa no-waga i słabsze baterie;-)i cena;-)więc w sumie 3.

calanthe
01-03-2012, 12:50
Mój brat używa Garmina 60CSX, sprawdza się na deszczu, na kajaku, na rowerze i w lesie bez ścieżek :)
i nawet w samolocie działał !!

ja jakoś wolę papierowe mapy ;)

Krysia
01-03-2012, 12:55
No to super, ale który z tych dwóch modeli polecasz?
Dakota20 czy eTrex20?
;-)

calanthe
01-03-2012, 12:57
AA czyli to musi być ten albo ten...
zapytam brata i dam Tobie znaka :) bo ja się nie znam

Wojtek Pysz
01-03-2012, 12:58
Nie nie, do wyboru są Dakota 20 i eTrex 20, tylko.
Te dwa są bardzo zbliżone, na tyle, że totalnie nic mi ich opisy nie mówią.
Podstawowa różnica: Dakota ma dotykowy ekran, czyli obsługujesz go paluchem. Obsługa dość intuicyjna.
eTrexa obsługujesz przy pomocy przycisków i dżojstika.
Na ekraniku eTrexa lepiej widać, niż na Dakocie.

P.S. A zobacz, jak ładnie widać mapki rastrowe na Oregonie ;)

http://ciekawe.tematy.net/imp/oregon/oregon-swidowiec.jpg

Krysia
01-03-2012, 13:03
Wojtek-wiem, ale CENA. Poza tym waga i długość trzymania baterii, ale cena to podstawa. Oregon odpada.
No właśnie wiem o tym dotykowym.
Kumpela ma, ale ona w innym celu ma, więc jej to rybka, czy szkło zamglone czy nie.
A te mapki rastrowe chyba wgram i do Dakoty i do tego eTrexa tak?;-)))
Ja byłam zdecydowana na Dakotę, bo w sumie na rowerze podczas jazdy i tak mi on do szczęścia przecież nie będzie potrzebny, a jak stanę to co za różnica czy pod słońce czy nie.
Jednak gdy się okazało, że w USA ten eTrex jest o 300zł tańszy niż Dakota w Pl, to mam wybór...NIESTETY!!!
Dotykowy na rower chyba lepszy jednak?

calanthe
01-03-2012, 13:20
Uchwyt na rower do Dakoty będzie tańszy, a eTrex dłużej trzyma bateria...
może powinnaś w sklepie jakimś zobaczyć co i jak.. patrząc na wygląd i jak leży w ręce ;)

bo ja np bym się bała powiedzieć komuś konkretnie "kup ten model", bo później czasami mogłaby być moja wina jak by coś było nie tak... ;))

Krysia
01-03-2012, 13:26
Uchwyt na rower nie jest w żaden sposób tym co może w jakikolwiek sposób zaważyć na mojej decyzji.
Chodzi mi o konkretne parametry, które dla mnie są czarną magią.
W ręku oba będa leżały podobnie, bo wymiary mają zbliżone.
Potrzebuję właśnie, żeby mi ktoś powiedział bierz ten, ten jest lepszy. Ewentualnie, jeśli oba mają zbliżone parametry to wtedy wiadomo-CENA i sprawa jest jasna.
300zł to ja za tyle prawie lecę do Gruzji;-)więc jest to dla mnie dużo.

Wojtek Pysz
01-03-2012, 13:40
A te mapki rastrowe chyba wgram i do Dakoty i do tego eTrexa tak?;-)))
Tak, obydwa obsługują również rastry. Tylko ekranik Dakoty maleńki taki...


Dotykowy na rower chyba lepszy jednak?
Mnie się podoba obsługa przez "mazianie" palcem po ekranie. Problem (lekki) mam, gdy jest zimno i jadę w grubszych rękawiczkach.


...bo w sumie na rowerze podczas jazdy i tak mi on do szczęścia przecież nie będzie potrzebny, a jak stanę to co za różnica czy pod słońce czy nie.
No właśnie - czasem, żeby zobaczyć dobrze obraz, trzeba poruszać trochę i głową i kierownicą. I w Dakocie i w Oregonie. eTrex jest tutaj lepszy.


...ale ... waga i długość trzymania baterii ...
Baterie - jeden i drugi wytrzyma dzień jazdy a nie wytrzyma dwóch. Więc i tak wieczorem zmieniam akumulatorki a wyczerpane ładuje - jeśli jest jakieś gniazdko pod ręką.
Waga - Dakota waży podobno 150g, Oregona położyłem na wagę - 204g. Różnica 50g jest niewyczuwalna dla rowerzysty! Jak weźmiesz do sakwy jedno piwo butelkowe, czyli ok. 800g, to masz 15 takich różnic ;)
A o cenie nie dyskutuję ;)

Garminek na rowerku: http://ciekawe.tematy.net/2009/gps/slides/IMG_2424.jpg

calanthe
01-03-2012, 13:42
No wiem wiem że 300 to dużo jest :)
Dakota ma więcej funkcji, jest bardziej nowoczesna, można się łączyć bezprzewodowo z innymi urządzeniami... więcej kolorów na wyświetlaczu... więc ogólnie troszkę lepsza

tylko ten dotykowy wyświetlacz... w rękawiczkach paluchem będzie niefajnie pewnie

calanthe
01-03-2012, 13:45
Garminek na rowerku: http://ciekawe.tematy.net/2009/gps/slides/IMG_2424.jpg

ale czadowa dróżka !! :D aż mi się zatęskniło za ciepłą porą roku :))

Wojtek Pysz
01-03-2012, 13:46
W ręku oba będa leżały podobnie, bo wymiary mają zbliżone.
A ja Ci właśnie radze - idź do sklepu i pomacaj obydwa. Nie chodzi o to, jak się trzyma, ale jak widać mapke na ekranie i jaka jest ergonomia obsługi.
I drobna uwaga: są w Polsce problemy z gwarancją na Garminy kupione za oceanem.

Krysia
01-03-2012, 13:48
więcej kolorów na wyświetlaczu... więc ogólnie troszkę lepsza

które pod słońce są zupełnie niewidoczne właśnie;-)więc w rzeczywistości jest gorsza;-)eTrex ma bardziej kontrastowy ekran, więc bardziej wyraźne te barwy będą.

Wojtek dzięki!
Wybieram głównie pod kątem rower, ale i łażenie, a wtedy waga ma znaczenie;-)i długość trzymania baterii. Tu na korzyść eTrex, dużo dłużej trzyma niż Dakota, a Dakota dłużej niż Oregon;-)ale Oregon odpada i tak, ze względu na pieniążki.

calanthe
01-03-2012, 13:55
które pod słońce są zupełnie niewidoczne właśnie;-)więc w rzeczywistości jest gorsza;-)eTrex ma bardziej kontrastowy ekran, więc bardziej wyraźne te barwy będą.

Wojtek dzięki!
Wybieram głównie pod kątem rower, ale i łażenie, a wtedy waga ma znaczenie;-)i długość trzymania baterii. Tu na korzyść eTrex, dużo dłużej trzyma niż Dakota, a Dakota dłużej niż Oregon;-)ale Oregon odpada i tak, ze względu na pieniążki.

dlatego napisałam że ogólnie... jest nowocześniejszy... nowocześniejszy nie znaczy zawsze lepszy... nie znam Twoich preferencji.. nie wiem czy wolisz nowoczesne czy troszkę starsze, pisałam ogólnie. Ja np. wolę starą wersję gg bo nowa jest za kolorowa (taki przykład co mi pierwszy przyszedł do głowy)...
ale jeśli wolisz nie do końca nowoczesne wszytko to eTrex jest fajniejszy:D

Krysia
01-03-2012, 14:24
Calanthe piszesz jak typowa kobieta;-)
Nie interesuje mnie czy nowsze, czy starsze, czy ładniejsze, czy bardziej różowe, a to co lepsze;-)
Ale lepsze na podstawie konkretów, a nie subiektywnego odczucia;-)
A jeśli oba porównywalne, różnice w specyfikacji się okażą bez znaczenia to wezmę tańszy.
Mi po prostu nic nie mówią te liczby.
Na przykład to, rozumiesz coś z tego?bo ja nie;-)zielonego pojęcia nie mam co to i z czym się to je,
a być może to ważne właśnie?
Waypointy/ulubione/pozycje: 2000 Trasy: 200 Wykres śladu: 10 000 punktów, 200 zapisanych tras

calanthe
01-03-2012, 14:34
Calanthe piszesz jak typowa kobieta;-)
Nie interesuje mnie czy nowsze, czy starsze, czy ładniejsze, czy bardziej różowe, a to co lepsze;-)
Ale lepsze na podstawie konkretów, a nie subiektywnego odczucia;-)
A jeśli oba porównywalne, różnice w specyfikacji się okażą bez znaczenia to wezmę tańszy.
Mi po prostu nic nie mówią te liczby.
Na przykład to, rozumiesz coś z tego?bo ja nie;-)zielonego pojęcia nie mam co to i z czym się to je,
a być może to ważne właśnie?
Waypointy/ulubione/pozycje: 2000 Trasy: 200 Wykres śladu: 10 000 punktów, 200 zapisanych tras



Oj tam oj tam... no kobita jestem nie da się ukryć ;)
ale jakieś tam pojęcie mam i z tymi ulubionymi, trasami i wykresami śladu no to wiem o co chodzi... ;)

teraz będę złośliwa... bo skoro się nie znasz na parametrach nic a nic.. to ogarniesz obsługę ?;))
może w ogóle to to Tobie niepotrzebne jest? kompas i mapa wystarczy do niezgubienia się ;))

bo to fajne urządzenie taki GPS i później fajnie te zapisane ślady wykresy przewyższeń i inne bajery

tak czy inaczej, wierzę w słuszność decyzji zakupu takiego sprzętu przez Ciebie:)

Krysia
01-03-2012, 14:44
teraz będę złośliwa... bo skoro się nie znasz na parametrach nic a nic.. to ogarniesz obsługę ?;))

Masz prawo jazdy?
Czy do tego aby auto prowadzić niezbędna jest Ci wiedza ile ma koni mechanicznych?albo jak działa pompa paliwowa?
Nie wydaje mnie się;-)

Wojtek Pysz
01-03-2012, 14:49
Mi po prostu nic nie mówią te liczby.
a być może to ważne właśnie?
Waypointy/ulubione/pozycje: 2000 Trasy: 200 Wykres śladu: 10 000 punktów, 200 zapisanych tras

Nieszczególnie ważne. Jeśli modele sę te dwa, to z Twojego punktu widzenia liczą się tylko dwie rzeczy:


sposób obsługi: klawisze kontra ekran dotykowy
czytelność wyświetlania.

Zapamiętaj, bo nie będę czwarty raz powtarzał ;)
I to musisz sama zobaczyć, bo gusty są różne. Jeśli poczekasz tydzień, to będę miał oba w plecaku i opowiem Ci, jak było.

Krysia
01-03-2012, 14:52
Aha dzięki.
To poczekam;-)
Nie pali się.
O tych dwóch rzeczach o których piszesz to wiem. Dakotą się bawiłam-bardzo jest fajna.
Ale jeśli są w swych "wnętrznościach" bardzo zbliżone, to wezmę eTrexa-cena i baterie. Się śmiej, ale 5h różnicy to jest BARDZO dużo, to już pół dnia łażenia na przykład.

calanthe
01-03-2012, 15:05
Masz prawo jazdy?
Czy do tego aby auto prowadzić niezbędna jest Ci wiedza ile ma koni mechanicznych?albo jak działa pompa paliwowa?
Nie wydaje mnie się;-)

Mam prawo jazdy:)
i jak bym miała kupować auto to wiem, że im więcej koników pod maską tym większe możliwości ;) a i wiedza taka przy wyprzedzaniu na pewno się przyda, bo jak wiem że mam więcej to mogę więcej i szybciej ;)
ale nie o aucie tylko o Twoim GPSie tu jest mowa ;))


Nieszczególnie ważne. Jeśli modele sę te dwa, to z Twojego punktu widzenia liczą się tylko dwie rzeczy:



sposób obsługi: klawisze kontra ekran dotykowy
czytelność wyświetlania.


Zapamiętaj, bo nie będę czwarty raz powtarzał ;)
I to musisz sama zobaczyć, bo gusty są różne.

No właśnie, bo to Ty będziesz go używała i Ty musisz wiedzieć co wolisz czy klawisze czy paluchem po ekranie ;))

Dlugi
01-03-2012, 15:21
Waypointy/ulubione/pozycje: 2000 Trasy: 200 Wykres śladu: 10 000 punktów, 200 zapisanych tras


Możesz zapisać 2000 punktów (używanych później np. do ułożenia trasy bądź tylko do oznaczenia czegoś w terenie), możesz ułożyć i zapisać 200tras, przy włączonym zapisywaniu śladu ślad może mieć 10 000pkt (tego nie jestem pewien jak jest w nowych GPS-ach, w moim mogę ustawić co ile ma zapisać punkt śladu - np. co 5s lub co ileś m przemieszczenia. Zapisuje w 2 miejscach - w pamięci urządzenia i tam właśnie jest ograniczenie co do ilości punktów, później zawija czyli nadpisuje bądź wywala co któryś punkt. Drugie miejsce zapisu to na kartę i tam ograniczony jestem tylko pojemnością karty).
Ja używam Legend-a HCx, trochę boli brak możliwości wgrywania rasrtów ale mając porządne wektorówki daje się żyć. IMHO możliwość zapisu 200tras, 2000 wpt to jak dla mnie masakralnie dużo, staram się nie trzymać więcej niż 4-5 tras (na parę wyjść przecież wystarczy) i jak najmniej wpt - łatwiej przeglądać ale to i tak wszystko zależy od konkretnej potrzeby zastosowania i możliwości urządzenia (myślę, że sporo się zmieniło od mojego Legend-a do nowych Garminów).

Krysia
01-03-2012, 15:23
Liczna koni ma znaczenie przy wyprzedzaniu i owszem, ale ja nie wiem ile ma moje auto-wiem, że się zachowuje jak krowa, a astra w pracy super jest pod tym względem. Wiedza ta NIJAK ma się do tego, że wsiądę i pojadę oboma pojazdami prawda?
Ale jeślibym chciała kupić auto i zapytała innych o opinię, to właśnie jakby mi ktoś napisał,weź astrę, bo cenowo podobnie, ale przy wyprzedzaniu mają te konie znaczenie to bym posłuchała.
Ty zapewne byś na pytanie astra czy coś innego napisała o kolorze tapicerki i w którym się lepiej czuję.
I właśnie mi chodzi o te wnętrzności, co mają i czy jest znacząca w nich różnica.
Nie ma to nijak wpływu na to, czy dam radę obsłużyć jedno, bądź drugie urządzenie.
Ekran dotykowy czy nie, jesli chodzi o mazanie palcem tez nie ma znaczenia!
Oba na rower średnio wygodne tak naprawdę i oba nie są wymieniane jako typowo rowerowe giepsy.

Dobrze, że chociaż Wojtek pisze konkrety i za to mu dziękuję.

Krysia
01-03-2012, 15:26
Możesz zapisać 2000 punktów (używanych później np. do ułożenia trasy bądź tylko do oznaczenia czegoś w terenie), możesz ułożyć i zapisać 200tras, przy włączonym zapisywaniu śladu ślad może mieć 10 000pkt (tego nie jestem pewien jak jest w nowych GPS-ach, w moim mogę ustawić co ile ma zapisać punkt śladu - np. co 5s lub co ileś m przemieszczenia. Zapisuje w 2 miejscach - w pamięci urządzenia i tam właśnie jest ograniczenie co do ilości punktów, później zawija czyli nadpisuje bądź wywala co któryś punkt. Drugie miejsce zapisu to na kartę i tam ograniczony jestem tylko pojemnością karty).
Ja używam Legend-a HCx, trochę boli brak możliwości wgrywania rasrtów ale mając porządne wektorówki daje się żyć. IMHO możliwość zapisu 200tras, 2000 wpt to jak dla mnie masakralnie dużo, staram się nie trzymać więcej niż 4-5 tras (na parę wyjść przecież wystarczy) i jak najmniej wpt - łatwiej przeglądać ale to i tak wszystko zależy od konkretnej potrzeby zastosowania i możliwości urządzenia (myślę, że sporo się zmieniło od mojego Legend-a do nowych Garminów).
http://www.gpscompared.net/garmin-etrex-20-vs-dakota-20/
Dakota ma mniej jeśli chodzi o te trasy i inne.
Ale wg tego co piszesz i to mniej w zupełności wystarczy?

calanthe
01-03-2012, 15:35
Ty zapewne byś na pytanie astra czy coś innego napisała o kolorze tapicerki i w którym się lepiej czuję.

no to zrobiłaś ze mnie blondynkę :D hahaha
i nie! nie napisałabym tak :)
nieważne

Krysia
01-03-2012, 15:45
Nie?
To dobrze;-)

Dlugi
01-03-2012, 19:19
http://www.gpscompared.net/garmin-etrex-20-vs-dakota-20/
Dakota ma mniej jeśli chodzi o te trasy i inne.
Ale wg tego co piszesz i to mniej w zupełności wystarczy?
Wszystko zależy kto i jak go będzie używał. W tym porównaniu jedno mi się rzuciło na oczy - Dakota ma elektroniczny kompas (i wysokościomierz barometryczny ale to już mniejsza o to). W moim tego tego nie ma, miały to dopiero visty ale trzeba było dopłacić prawie 50% (w czasie jak kupowałem). Nie wiem jak te modele co rozważasz ale w vistach elektroniczny kompas powodował obracanie mapy również na postoju - jak się kręciłaś. Ja by mi mapę zorientowało w kierunku wędrówki muszę się ruszyć. Wprawdzie wystarcza 2-3 kroki ale jest to trochę upierdliwe, gdy chcesz przeglądnąć trasę w przód, zmniejszasz powiększenia a urządzenie analizując sygnał z satelitów nagle dochodzi do wniosku że jednak się ruszyłem i myk - obraca mapę :-)
Tu Wojtek mógłby się wypowiedzieć czy jego GPS obraca rastry czy nie.
W sumie to myślę że odbiorniki są na tyle podobne że obojętne czy kupisz jeden czy drugi. By widzieć różnicę musiałabyś pracować na obu.
Jeśli chcesz się zagłębiać w detale i niuanse to też polecam garniaka - kopalnia wiedzy, ja już tylko czasem tam zaglądam, brak czasu :-(

andrzej627
02-03-2012, 15:29
W sumie to myślę że odbiorniki są na tyle podobne że obojętne czy kupisz jeden czy drugi. By widzieć różnicę musiałabyś pracować na obu.
Jeśli chcesz się zagłębiać w detale i niuanse to też polecam garniaka - kopalnia wiedzy, ja już tylko czasem tam zaglądam, brak czasu :-(
Nic dodać nic ująć.

Krysiu, w Twoich kryteriach wyboru cena gra dużą rolę, wniosek jest więc prosty: kup jak najtaniej. Podsuwam Ci pomysł: kup GPS używany.

Krysia
02-03-2012, 17:04
Używek przy elektronice nie lubię.
Tzn jak wiem od kogo kupuję to mogę, ale od obcych-zdecydowanie nie.
Nówka ma gwarancję zawsze, choć nigdy jeszcze z takowej nie korzystałam, ale jakoś psychicznie mi lepiej jak wiem, że w razie czego mam ją gdzieś w szufladzie.
Dzięki;-)
Poczekam na testy Wojtka;-)

Wojtek Pysz
04-03-2012, 15:31
Na początek dowód wiarygodności moich zeznań, czyli, że sam byłem i widziałem. Rowerek podczas akcji i po akcji ;)

27679 27680

Nie miałem pod ręką Dakoty, porównywałem eTrexa 20, o którym pisze Krysia, ze starszym modelem Oregona 400, który od Dakoty różni się tylko wielkością ekranu i liczbą pikseli, elektronika i funkcje takie same. Dyskusja o przewadze eTrexa na Dakotą (lub odwrotnie) to coś, jak dywagacje Jana Tadeusza Stanisławskiego na temat wyższości Świąt Wielkanocnych nad Świętami Bożego Narodzenia (lub na odwrót). Spróbuję więc wybrać kilka cech, a jeśli nie wystarczy, proszę o „dopytanie”.

Praca na bateriach.
Oba urządzenia pracowały na akumulatorkach NiMh GP Recyko o pojemności 2000 mAh (zweryfikowanej), świeżo naładowanych. eTrex wytrzymał 21,5 godziny przy sporadycznie włączanym podświetleniu ekranu oraz 16 godzin, gdy ekran podświetlany był przez połowę czasu użytkowania. Oregon dla sporadycznego podświetlania pracował 18 godzin a dla częstego podświetlania ok. 10 godzin. Ważnym dla oceny „energożerności” jest tu fakt, że na eTreksie bez podświetlenia widać coś, czasem nawet bardzo dobrze, natomiast na Oregonie (Dakocie) nie widać nic!

Dogadywanie się z satelitami.
Obydwa urządzenia równie szybko „łapią fixa”, czyli lokalizują satelity i ustalają swoje położenie względem nich. Obydwa dobrze notują położenie podczas poruszania się. W nieco trudniejszych warunkach, np. miedzy wysokimi blokami betonowymi w miejskiej dżungli, lepszym okazał się eTrex (kolor tracka Cyjan). Widać, że Oregon (kolor Karmazyn) zapisał kilkumetrowe „zaokrąglenia”.

27684

Różne funkcje dodatkowe, układ menu.
W obu modelach zbliżone. Dakota ma dodatkowo: barometryczny altymetr, elektroniczny kompas i tabele pływów. Gdybyś chciała mieć te funkcje w eTreksie, to możesz kupić 30-kę.

Liczba waypointów, tracków, punktów w tracku, tras, itp.
W obu modelach na tyle duża, by się nimi nie interesować.

Widoczność ekranu.
Na rowerze można wykorzystywać urządzenie na trzy sposoby:
- zapisuję w urządzeniu trasę i korzystam z podpowiedzi typu „skręć w lewo”;
- mam w pamięci całą mapę i cała trasę, patrzę czasem na urządzenie, czy dobrze jadę;
- na urządzenie patrzę tylko wtedy, gdy ewidentnie zabłądziłem i zupełnie nie wiem, jak jechać.
Ja preferuję ten drugi sposób. I tutaj bardziej przyjazny jest eTrex. Na Oregonie (Dakocie) muszę stuknąć w ekran, żeby coś się pokazało, potem poruszać głową i kierownicą, aby uzyskać odpowiedni kąt oświetlenia i patrzenia. W szczególnym przypadku muszę albo zupełnie zmienić kierunek jazdy albo zatrzymać się. Na eTreksie w dzień zazwyczaj widać bez podświetlenia. Jeśli słabiej widać, przyciskam dżojstik lub inny klawisz i po włączeniu podświetlenia widzę bez ruszania głową, a tym bardziej kierownicą. Tu daję duży plus eTreksowi.
Na zdjęciach 1-3 oba urządzenia na rowerze, z podświetlonym ekranem, w różnych warunkach oświetleniowych: 1 - fatalne, 2 – dobre, 3 – idealne. Zdjęcie 4 to eTrex bez podświetlenia trzymany w ręce i ustawiony pod dobrym katem do słońca.

1. 27685 2. 27686 3. 27687 4. 27688

Przewijanie mapy.
W Oregonie (Dakocie) naciskam palcem na ekran i przesuwam mapę w dowolne miejsce. Jeśli trzeba więcej, niż pozwala ekran, robię to dwa lub trzy razy. W eTreksie przechylam w bok dżojstik, np. w prawo, czyli na wschód. Pojawia się wtedy na środku ekranu strzałka. Trzymam przechylony dżojstik. Strzałka przemieszcza się w kierunku krawędzi ekranu, mapa się na razie nie rusza. Po osiągnięciu przez strzałkę prawego brzegu ekranu mapa zaczyna się przesuwać w lewo, pokazując tereny położone bardziej na wschód. Tu daję plusik Oregonowi.

Praca z mapami cyfrowymi.
Sprawna, wystarczająco szybka w obu modelach.

Praca z mapami rastrowymi.
Oba urządzenia obsługują także mapę rastrową. eTrex nadąża z jej przewijaniem podczas wędrówki pieszej oraz jazdy na rowerze, bo mapa przesuwa się na ekranie po maleńkim kawałeczku w miarę poruszania się rowerzysty. Jeśli natomiast chcesz przewinąć mapę w celu jej przejrzenia, np. sprawdzenia, gdzie jest następna górka lub następny zakręt, musisz mieć dużo cierpliwości. Jak wspomniałem wyżej, aby przesunąć mapę, przechylamy dżojstik i trzymamy go przez chwile przy krawędzi ekranu. I tu na rastrze mapa przesuwa się a na jej miejsce wjeżdża …. pusta powierzchnia. Puszczamy dżojstik i czekamy. Jeśli ci spieszy, trwa to wieczność (od kilku do kilkunastu sekund). Uff, pojawiło się. W Dakocie dzieje się to szybciej. Ale i tak maleńkie ekraniki, zarówno Dakoty jak i eTreksa dyskwalifikują oba modele jako urzadzenia do oglądania prawdziwych map.

Wnioski końcowe.
Do wyciągnięcia przez osoby zainteresowane.

Krysia
04-03-2012, 15:40
WOW!!!
Dzięki!!!
To muszę teraz na spokojnie przestudiować! Masz rację, że Oregon niewiele się różni od Dakoty, dlatego D. ma lepszy stosunek cena:jakość;-)
Wczoraj rozpoczęłam sezon rowerowy. 75km po Warmii i Mazurach, po 3 miesiącach przerwy=boli pupa!;-)))
Ale to nic, poboli i przestanie.
Jeszcze raz dzięki wielkie!!!

bartolomeo
05-03-2012, 12:19
To może ja zaprezentuję moje podejście do tematu. Jakiś czas temu zaopatrzyłem się w małe, czarne, plastikowe pudełeczko z dwoma przyciskami (w tym jeden zupełnie zbędny). Ma to wielkość połowy klasycznego telefonu komórkowego, działa na baterii grubo ponad dobę (jak wyłączę na noce to wystarczy na nawet i trzy dni wędrówki) a obsługa sprowadza się do dwóch czynności: włączenia i wyłączenia. Ponieważ nie ma żadnego wyświetlacza nic nie widać tak samo w ostrym słońcu, w cieniu i w zupełnej ciemności. Tak samo się go nie obsługuje w rękawiczkach i bez, na temperaturę nie jest wrażliwe (sprawdzałem przy -20 i przy +30 stopniach), nawet jest w pewnym zakresie wodoodporne (wyprałem przez pomyłkę w pralce i nadal działa). W razie potrzeby można się zaopatrzyć w zapasowe baterie (takie jak do starszych telefonów Nokii, bardzo łatwo dostępne) i z masą nieprzekraczającą masy prostej komórki mamy zapewnione działanie na tydzień lub dłużej.

Urządzenie jest bardzo czułe, łapie satelity nawet wewnątrz budynków (byle blisko okna), w terenie nie ma żadnych problemów, ani gęsty las, głęboka dolina, gęsta mgła czy deszcze nie są przeszkodą. Można po włączeniu wrzucić na dno plecaka i zapomnieć o nim.

Podstawowym zadaniem urządzenia jest zapisywanie przebytej trasy. W domu można zgrać trasę na komputer, zapisać w dowolnie wybranym formacie (chyba każdy jest obsługiwany) i oglądać, analizować, zastanawiać się i wyciągać wnioski na przyszłość :wink: Można też opisywać zrobione w trasie zdjęcia współrzędnymi GPS i pokazywać miejsce zrobienia na mapie, synchronizacja jest wykonywana po czasie zrobienia zdjęcia.

A jak ktoś potrzebuje informacji jeszcze w terenie to z biedą łapie się toto na trzecią kategorię:


- zapisuję w urządzeniu trasę i korzystam z podpowiedzi typu „skręć w lewo”;
- mam w pamięci całą mapę i cała trasę, patrzę czasem na urządzenie, czy dobrze jadę;
- na urządzenie patrzę tylko wtedy, gdy ewidentnie zabłądziłem i zupełnie nie wiem, jak jechać.

Część telefonów z Bluetoothem po zainstalowaniu darmowej aplikacji TrekBuddy pozwala bezprzewodowo ściągnąć pozycję z tego urządzenia i pokazać ją na ekranie np. na mapie z Compassa (mapa elektroniczna w sklepie firmowym to niecałe 40zł). Jak się pobłądzi to taką informację można sobie przenieść na prawdziwą, papierową mapę (nadal niezbędną, kompas też trzeba dźwigać) i dalej już wędrować "klasycznie". W zastosowaniu drugim (kontrolowanie trasy) czy tym bardziej pierwszym (podpowiedzi) to rozwiązanie sprawdzi się w bardzo ograniczonym zakresie (jeżeli w ogóle).

Z mojego punktu widzenia takie podejście ma tylko jedną wadę - tanie urządzenia nie są już produkowane :-( Są dostępne w idiotycznie "rozbudowanych" wersjach, dodano np. alarm wibracyjny i brzęczyk (po jaką cholerę mi brzęczyk czy alarm wibracyjny na dnie plecaka?) a cena poszła w górę... Dostępne w tej chwili GPS loggery (tak się je z obcego nazywa) kosztują kilkaset złotych, absolutnie najtańsze zdaje się 220zł + przesyłka, inne to ok. 400-500zł. Jakiś czas temu nowego loggera można było kupić za 130-160zł, w tej chwili chętnym zostaje wyłącznie rynek wtórny (dziś na Allegro fajny logger poszedł za 90zł).

Na dzień dzisiejszy jak ktoś dysponuje telefonem obsługującym program TrekBuddy to za niecałe 150zł, w porywach 200zł, może kupić używanego loggera i nawet na zestaw map z Compassa wystarczy. A są jeszcze bardzo dobre mapy darmowe, i w 100zł można się z nimi zamknąć.

Jak ktoś chce zobaczyć jak mój logger wygląda to proszę klikać tutaj (http://www.google.pl/search?q=pentagram+3106&oe=utf-8&rls=org.mozilla:pl-PL:unofficial&client=firefox-a&um=1&ie=UTF-8&hl=pl&tbm=isch&source=og&sa=N&tab=wi&ei=nX1UT__MJsfJsgaOsLDqCw&biw=1391&bih=888&sei=oX1UT_DfKsrMsgaHquisDg#um=1&hl=pl&client=firefox-a&rls=org.mozilla:pl-PL%3Aunofficial&tbm=isch&sa=1&q=pentagram+pathfinder+p3106&pbx=1&oq=pentagram+pathfinder+p3106&aq=f&aqi=g1&aql=&gs_sm=3&gs_upl=10909l10909l2l11304l1l1l0l0l0l0l132l132l0.1 l1l0&gs_l=img.3..0.10909l10909l2l11304l1l1l0l0l0l0l132l 132l0j1l1l0&bav=on.2,or.r_gc.r_pw.r_qf.,cf.osb&fp=e0daced7129a358&biw=1391&bih=921).

Nikogo nie zamierzam do takiego rozwiązania przekonywać, pokazuję tylko alternatywę. Gdyby ktoś się na coś takiego decydował to trzeba rozpoznać na jakim układzie pracuje urządzenie, to decyduje o czasie działania i dokładności. Testy różnych urządzeń są dostępne w sieci (http://www.trekbuddy.net/forum/viewtopic.php?t=2441&postdays=0&postorder=asc&highlight=b2100&start=0).

tidżej
05-03-2012, 15:38
Bartku, nie sprawdzałem w tej chwili szczegółowo, ale wydaje mi się, że mapy do TrekBuddy w Compassie oscylują w granicach +- 19 - 29 zł. Ostatnio kupuję do Garmina, ceny są dość podobne. Przeraziły mnie też ceny loggerów, o których piszesz - kilkaset złotych? Znalazłem na Allegro Holuxa za 166 zł posiadającego wymienione przez Ciebie funkcjonalności.

Co do modeli wybranych przez Krysię, to wydaje mi się, że jednak najlepiej udać się do sklepu i dotknąć obu modeli... Jakkolwiek nie zestawiać parametrów technicznych to przy rozsądnym używaniu jednego i drugiego modelu (kopiowanie tras i waypointów do komputera) parametry jednego i drugiego są do przyjęcia. Technicznie na rzecz dakoty tak poważnie przeważa jedynie sensor barometryczny i 3-osiowy kompas. Używanie ekranów dotykowych to kwestia gustu (ja na przykład nie preferuję ;)) Dotknięcie sprzętu, sprawdzenie tego co i jak widać na wyświetlaczu to chyba najważniejsze dla Ciebie Krysiu. Chyba, że bezdotykowo wyciągniesz wnioski z (rewelacyjnego!) testu Wojtka.

Krysia
05-03-2012, 16:08
Dakotą się bawiłam.
A i nie wiem do jakiego sklepu w Olsztynie miałabym się udać;-)
To jak szukałam ramy dla siebie wszyscy kazali siąść i przymierzyć. Ale gdzie siąść?
Olsztyn to dziura, tu nie ma sklepu gdzie sobie można tak cokolwiek dotknąć i przymierzyć;-))
Test Wojtka jest bardzo dobrym testem!
Rewelacyjny wprost. Tylko teraz się muszę na coś zdecydować, a to jako żem kobieta będzie bardzo ciężkie!
Miałam nadzieję, że będzie jakaś taka róznica, że niebo i ziemia i nie trzeba myśleć, a tu zonk;-)))

bartolomeo
05-03-2012, 16:24
mapy do TrekBuddy w Compassie oscylują w granicach +- 19 - 29 zł.
Faktycznie, Bieszczady (http://compass.krakow.pl/katalog-produktow/4/Bieszczady/) są za 29zł. Niech się tylko nikt nie rozpędza - oferowany przez Compass komercyjny TrekBuddy to niewielka przeróbka darmowej, otwartej wersji. Praktycznie to samo można legalnie ściągnąć (http://www.trekbuddy.net/forum/index.php) za darmo i wgrać ręcznie spolszczenie (jak potrzebne).


Przeraziły mnie też ceny loggerów, o których piszesz - kilkaset złotych?Niestety tak (http://www.itsklep.pl/product-pol-195-QSTARZ-BT-Q1000XT.html). To nie jest raczej jakaś wyjątkowa sytuacja, tyle to kosztuje. Jedyna istotna zmiana w stosunku do poprzedniej generacji to wydłużony czas pracy (wg instrukcji z 32 do 42 godzin), ale to nie rekompensuje tej abstrakcyjnej ceny.

Holuxa nie miałem w ręce.

Mamcia DwaChmiele
05-03-2012, 16:32
A czy ktoś z Was testował może w terenie aplikację TrekBuddy na Androida (https://market.android.com/details?id=net.trekbuddy.midlet&hl=pl)?

https://lh3.ggpht.com/RzP9giifBOLwnbu8EH67w1Vzm9QvU4IblwGnwh9BJl3eA7URNT VvCoMNnyiRjMCf0Gw=h230 https://lh5.ggpht.com/KvM3KvRQA8XBb-E5HmM2S_8qUaQ5lNkMz5vMOgjT5xtTtNBvhJNpagT7j4NMiL5T sA=h230

Ajger
09-03-2012, 13:55
Dakotą się bawiłam.
A i nie wiem do jakiego sklepu w Olsztynie miałabym się udać;-)
Najlepiej kup przez internet w http://eazymut.pl. Solidna firma, no i raczej ciężko będzie Ci znaleźć niższe ceny niż w Azymucie.

Test Wojtka jest bardzo dobrym testem!
Rewelacyjny wprost. Tylko teraz się muszę na coś zdecydować, a to jako żem kobieta będzie bardzo ciężkie!
Miałam nadzieję, że będzie jakaś taka różnica, że niebo i ziemia i nie trzeba myśleć, a tu zonk;-)))
Różnice typu "niebo i ziemia" (no prawie) między Dakotą 20 a eTrexem 20 są trzy. O dwóch była już mowa. Powtórzę dla usystematyzowania.

1. Kompas elektroniczny. Dakota 20 ma, eTrex 20 nie.
Kompas jest bardzo przydatny. Nie tylko orientuje mapę w bezruchu wg kierunków geograficznych ale może także służyć do nawigacji np. do geocache'a, gdzie strzałka kompasu dość precyzyjnie pokazuje namiar na cel.

2. Wysokościomierz barometryczny. Dakota 20 ma, eTrex 20 nie. Ten z kolei pozwala na wyświetlenie profilu wysokościowego trasy również na ekranie mapy. No i można śledzić i wyświetlić na wykresie zmiany ciśnienia, co jest szczególnie przydatne górach.

3. System Glonass. eTrex 20 oprócz satelitów GPS obsługuje również satelity rosyjskiego systemu Glonass. Dakota tego nie ma. Czy jest to potrzebne, czy nie - zdania są podzielone. Odbiornik może równocześnie korzystać z satelitów obu systemów. Przy słabym sygnale GPS może się przydać dodatkowy sygnał z Glonass.

Poza tym to te dwa odbiorniki mają identyczną funkcjonalność.

Krysia
09-03-2012, 16:57
Dzięki, jak w Polsce to tylko u nich, to wiem;-)

Wojtek Pysz
11-03-2012, 17:14
Różnice typu "niebo i ziemia" (no prawie) między Dakotą 20 a eTrexem 20 są trzy....
1. Kompas elektroniczny. Dakota 20 ma, eTrex 20 nie.
Kompas jest bardzo przydatny. Nie tylko orientuje mapę w bezruchu wg kierunków geograficznych ale może także służyć do nawigacji np. do geocache'a, gdzie strzałka kompasu dość precyzyjnie pokazuje namiar na cel.

Przez przypadek mam taki kompas w Oregonie, ale jeszcze nie wymyśliłem, do czego się on może przydać - ani w wędrówkach pieszych ani w rowerowych. Jak dla mnie, to przydaje się tylko do zajęć hobbystycznych, np. we wstępnej fazie "rozczajania panoramek", czyli określania "a cóż my to widzimy". Ale tu bardziej przyjazny jest taki wynalazek :)

http://ciekawe.tematy.net/2012/img/IMG_5178.JPG

Krysia
11-03-2012, 17:58
Eeee, kompasik mam śliczniutki;-)
więc nie do tego mi gieps potrzebny.
O taki mam:
http://www.okazje.info.pl/sh/sport-i-hobby/silva-kompas-voyager-9020.html

Wojtku ten Twój jest z...lusterkiem?to wersja dla kobiet?;-))))

Wojtek Pysz
11-03-2012, 18:17
Wojtku ten Twój jest z...lusterkiem?to wersja dla kobiet?;-))))

Moje urządzenie to jest busola, która była "hergestellt in DDR", w czasach, kiedy jeszcze nikomu się nie śniło, że DDR-a kiedyś nie będzie.
Lusterko w zasadzie jest elementem celownika, ale wariant z wersją dla kobiet bardziej mi się podoba ;)

Ajger
12-03-2012, 09:50
Przez przypadek mam taki kompas w Oregonie, ale jeszcze nie wymyśliłem, do czego się on może przydać - ani w wędrówkach pieszych ani w rowerowych.
O i tu się mylisz. Na rowerze zgoda, niepotrzebny, zresztą i tak wyłącza się przy prędkości >10 mil/h (16 km/h), a nawet jak się nie wyłączy, to i tak pracuje nieprawidłowo ze względu na zakłócające żelastwo roweru. Natomiast w wędrówkach pieszych jak najbardziej się przydaje, zwłaszcza przy chaszczowaniu.

buba
04-04-2012, 16:27
Mi sie tez marzy nabycie nawigacji do skodusi!!! (na rower tez sie pewnie nada ) Po prostu jak to zobaczylam to zachorowalam na ten model!! :-D

http://images37.fotosik.pl/1443/daf176164901c486med.jpg (http://www.fotosik.pl)

Krysia
04-04-2012, 18:30
Hehehe;))))
a ja jestem posiadaczką ślicznej Dakotki od wczoraj i walczę z mapami;-)))
Czy jest opcja wywalenia tego całego chłamu z nich?Nie interesują mnie bankomaty, cmentarze, hotele itd. chciałabym, żeby zostały same drogi wszelakie i warstwice, i starczy.

Wojtek Pysz
04-04-2012, 19:46
Czy jest opcja wywalenia tego całego chłamu z nich?Nie interesują mnie bankomaty, cmentarze, hotele itd.
Względem bankomatów i hoteli - popieram. Ale cmentarz to prędzej, czy później każdemu się przyda.
A wracając do pytania - zależy, z jakiej mapy.

andrzej627
04-04-2012, 20:59
Hehehe;))))
a ja jestem posiadaczką ślicznej Dakotki od wczoraj i walczę z mapami;-)))

No właśnie, po co komu mapy w GPSie?;-)
Rower to wolność.

calanthe
04-04-2012, 21:53
Mi sie tez marzy nabycie nawigacji do skodusi!!! (na rower tez sie pewnie nada ) Po prostu jak to zobaczylam to zachorowalam na ten model!! :-D

http://images37.fotosik.pl/1443/daf176164901c486med.jpg (http://www.fotosik.pl)

właśnie taki kupiłam bratu w prezencie na zająca :D

Pyska
04-04-2012, 21:57
No właśnie rower to wolność;)
Na GPS-ach to ja się zupełnie nie znam i nie potrzebuje tych nowoczesnych technologii, ale wymarzony model Buby bym jeszcze potrafiła załapać.
Genialne to zdjecie Buba

buba
04-04-2012, 22:06
Teraz tak patrze na ta fotke ze to auto na niej to tez jakas skoda wiec model bedzie pasowal ;)

długi
04-04-2012, 22:19
Czy do taaakiego GPS'a skodę dają jako "gratis"?

tomas pablo
04-04-2012, 22:39
Buba taki model mam !!! :mrgreen: ....podwędze wnukowi i masz ;)

tomas pablo
04-04-2012, 22:41
Teraz tak patrze na ta fotke ze to auto na niej to tez jakas skoda wiec model bedzie pasowal ;)
toż to fabia , jako żywa

Krysia
04-04-2012, 23:09
Względem bankomatów i hoteli - popieram. Ale cmentarz to prędzej, czy później każdemu się przyda.
A wracając do pytania - zależy, z jakiej mapy.
Ze zwykłej UMP tej darmowej.

Andrzej rower to wolność, ale potem trzeba do domu wrócić. I wreszcie mogę po prostu jechać przed siebie, mając w nosie gdzie, a tylko w porze powrotu się odnaleźć i po prostu jak po sznurku wrócić.

andrzej627
04-04-2012, 23:18
Andrzej rower to wolność, ale potem trzeba do domu wrócić. I wreszcie mogę po prostu jechać przed siebie, mając w nosie gdzie, a tylko w porze powrotu się odnaleźć i po prostu jak po sznurku wrócić.
Potrzebny jest Ci waypoint, do którego chcesz wrócić. To bezwzględnie musisz mieć w GPSie.

Krysia
04-04-2012, 23:24
No waypointem będzie początek śladu chyba?
A da się wywalić z mapy wszystko co nie jest drogą i warstwicą?po kiego grzyba tam tyle tego naćpali!
Wgrałam jeszcze mapę Gruzji, tę to chyba jakiś nekrofil składał, bo z tryliard ikonek pt cmentarz jest, i nic więcej prawie;-))))

andrzej627
04-04-2012, 23:36
No waypointem będzie początek śladu chyba?

Jeżeli zawsze ruszasz z domu, to w GPSie musi być ten waypoint raz na zawsze zapisany. W innym przypadku przed ruszeniem w drogę zawsze zapisujesz aktualną pozycję, do której chcesz wrócić. Nazywasz ten waypoint np. BAZA i później jak po sznurku GPS Cię do niego zaprowadzi. Tak jest najprościej.

Na początek musisz znać dwie funkcje:

1/ Zapisanie punktu, w którym się znajdujesz przed wyruszeniem w w drogę.

2/ Ustawienie nawigowania do konkretnego punktu np. do domu.

Krysia
04-04-2012, 23:48
No nie z domu, bo tu wszystko znam. Możesz mnie wywieźć i zostawić w środku lasu, a i tak wrócę do domu.
Nie wiem jak, ale nie ma szans, żebym się zagubiła. Mam giepsa w głowie;-)
Więc to na wyjazdy mi potrzebne.
Ale myślałam, że skoro i tak zapisywać będę ślad, to zawsze na niego wrócę w którymś momencie, w ostateczności po prostu po nim wracając.

tomekpu
05-04-2012, 07:42
Jesteś jak weksel?

Krysia
05-04-2012, 08:12
Weksel?Nie kumam

tomekpu
05-04-2012, 08:59
no jest takie powiedzenie: wraca jak weksel

Krysia
05-04-2012, 09:41
Aha, to nie znam;-)

Wojtek Pysz
05-04-2012, 10:20
A da się wywalić z mapy wszystko co nie jest drogą i warstwicą?po kiego grzyba tam tyle tego naćpali!
Kłania się nisko jeden z ćpających:)
Mapa UMP jest tworzona (i bezpłatnie udostępniana) przez grono pasjonatów. I cały czas trwa dyskusja, co umieszczać, a no nie. Punktem dyskusyjnym były nawet rodzaje dróg, jakie powinny się tu znaleźć. Skrajni automobiliści głosowali tylko za takimi drogami, którymi da się przejechać samochodem. Ja byłem w stronnictwie piechurów i dzielnie rysowałem wszystkie ścieżki dla sarenek. Dziś jest kilka wariantów mapy - automobiliści mogą pobrać mapy bez ścieżek i innych drobiazgów.
Podobna dyskusja była (i ciągle trwa) o zakresie obiektów, jakie nanosimy na mapę. Bo jednych interesują bunkry i okopy, innych cerkwie i zamki, jeszcze innych stacje paliw, hotele i bankomaty lub szkoły, biblioteki i kina. Aby nikt nie był pokrzywdzony, na mapie znalazło się wszystko.
W podsumowaniu: UMP to nie tylko sieć dróg, to kompendium krajoznawcze Polski i coraz bardziej nie tylko Polski. Dla wędrowca górskiego pożytecznymi elementami są szczyty, potoki, punkty widokowe, schrony przeciwdeszczowe, pola namiotowe, schroniska, agroturystyka, cerkwiska, zabytki, osobliwości przyrodnicze itp.
Jeśli tego nie polubisz, możesz po prostu nie oglądać. Jeśli chcesz tylko wracać po śladach, zwiększ skalę mapy i będziesz miała tylko drogi. Wejdź sobie też w „Konfigurację”, potem „Mapa” i „Zaawansowane ustawienia”. Tu można ustawić szczegółowość.
A gdybyś jednak chciała koniecznie powyrzucać te wszystkie "po kiego grzyba" – możesz to zrobić i korzystając ze źródeł mapy UMP (są dostępne nieodpłatnie), skompilować własną mapę. Opis, jak to zrobić, wykracza poza tematykę naszego forum. Odsyłam do „Garniaka”.


No waypointem będzie początek śladu chyba?
Waypointem będzie początek śladu, jeśli przed rozpoczęciem wędrówki ustawisz tam waypointa. Wracanie po tracku nie jest najlepszym pomysłem. Po pierwsze, urządzenie wykonuje okresowo archiwizacje tracka, czyli pewien odcinek jest przenoszony do archiwum a wyświetla się tylko ostatnia część. Wtedy początku nie widzisz. Dodatkowo – do waypointa możesz nawigować, ze wszelkimi dobrodziejstwami tego mechanizmu.

Krysia
05-04-2012, 10:35
K
Jeśli tego nie polubisz, możesz po prostu nie oglądać.
No właśnie nie chcę tego oglądać;-)zaśmieca mi obraz, powiększanie nic nie daje, ikonki też się powiększają.
dlatego się pytam jak to wywalić;-)
Miałam nadzieję, że może to jest jakieś prostsze, jeden dwa klicki i gotowe;-) swojej mapy na pewno nie stworzę-jestem noga z komputera.
Z tym waypointem teraz rozumiem-dziękuję!

Ajger
05-04-2012, 13:07
No to ja doprecyzuję, również jako jeden z tych ćpających ;-)
Wszystkie te punkty są zaszyte w mapie i nie można ich tak po prostu wyrzucić bez ingerencji w treść mapy. Niestety Garmin nie daje nam możliwości wyłączenia wyświetlania punktów, jak to ma miejsce w innych nawigacjach. Może kiedyś. Mapy do Garmina składają się z kilku warstw (leveli). To jakie obiekty są widoczne na ekranie zależy od umieszczenia ich na tych levelach przez autora(ów) mapy. Dla zoom 800 m i mniej wyświetlane są wszystkie obiekty. Powyżej 800 m niektóre obiekty mogą być niewidoczne. Tak więc poza zmianą zoomu użytkownicy nic nie mogą zrobić w kwestii wyświetlania punktów, czy innych obiektów na mapie.

Wojtek Pysz
05-04-2012, 18:04
powiększanie nic nie daje, ikonki też się powiększają.
We wszystkich spotykanych Garminach symbole POI miały stałą wielkość, niezależnie od skali. W Twoim modelu jest inaczej?


No właśnie nie chcę tego oglądać;-)zaśmieca mi obraz...
A możesz mi wskazać taki rejon na mapie UMP (poza terenami miast), gdzie razi natłok POI? Najlepiej współrzędne, ale może też być nazwa wioski lub co tam wymyślisz. Może jakiś szalony kartograf uprawiał tam jakąś radosną twórczość? Daj namiar, zobaczymy. Bo ja raczej odczuwam niedosyt dodatkowych informacji, które na terenach pozamiejskich - w porównaniu z mapami papierowymi - są ubogie.

Krysia
05-04-2012, 19:24
Ano właśnie pozamiejskich...
Miasto Katowice ostatnio mnie wkurzyło;-)

bartolomeo
05-04-2012, 20:06
Wydzieliłem OT do odrębnego wątku (http://forum.bieszczady.info.pl/showthread.php/7300-Pe%C5%82ta-GPS-rower-i-kolana). Ponieważ tam jest wszystko i nic nie mam koncepcji jak go nazwać - jak wymyślicie coś lepszego to poprawię.

Wojtek Pysz
05-04-2012, 21:50
Ano właśnie pozamiejskich...
Miasto Katowice ostatnio mnie wkurzyło;-)
Krysiu, ja tym razem bardzo poważnie się pytam o rejon (pozamiejski), gdzie się aż roi od POI. Bo Katowice - jak słyszałem - są miastem i to całkiem dużym.
A przy okazji - dobrze Ci się po tych Katowicach jeździło na rowerze?


Wydzieliłem OT do odrębnego wątku (http://forum.bieszczady.info.pl/showthread.php/7300-Pe%C5%82ta-GPS-rower-i-kolana). Ponieważ tam jest wszystko i nic nie mam koncepcji jak go nazwać - jak wymyślicie coś lepszego to poprawię.
Tytuł jest tak dobrze trafiony, że na pewno nikt lepszego nie wymyśli ;)

andrzej627
05-04-2012, 22:08
Miałam nadzieję, że może to jest jakieś prostsze, jeden dwa klicki i gotowe;-)
Krysiu, zajrzałaś do dokumentacji (http://static.garmincdn.com/pumac/Dakota_OM_EN.pdf) ?

Zobacz na str. 23: Map Setup, Advanced Map Setup, Detail - tutaj możesz wybrać poziom szczegółowości wyświetlania.

Wojtek Pysz
05-04-2012, 22:26
Zobacz na str. 23: Map Setup, Advanced Map Setup, Detail - tutaj możesz wybrać poziom szczegółowości wyświetlania.
Pisałem to pół strony wyżej, tyle, że po polsku: Wejdź sobie też w „Konfigurację”, potem „Mapa” i „Zaawansowane ustawienia”. Tu można ustawić szczegółowość.
No bo nie wiedziałem, w jakim języku gada ta Dakota (Krysia, wiem, że zna polski ;)

Krysia
05-04-2012, 22:36
No nie wiem jak w podmiejskim, na razie patrzyłam na miasto, bo tam jadę.
Jak naniosę jeszcze tam kesze to już w ogóle będzie nieczytelne.
Tam w tym miejscu co piszecie to usunęłam z Czech te cienie (reliefy). Zaraz zobaczę czy cmentarze i inne sklepy też są do usunięcia.

O dzięki, dałam najniższą z możliwych, tylko teraz pytanie...czy właśnie wywaliłam te znaczki, czy również polne dróżki?
edit:
znaczków w mieście nie wywaliłam, więc ciekawe co wywaliłam

Fenervil
13-06-2013, 22:24
Czy może ktoś potwierdzić że elektroniczny kompas czy to w Oregonie czy eTrex 30 wariuje przy jeździe rowerem? Przymierzałem się do kupna eTrex 20 ale gdy się głębiej zastanowiłem to doszedłem do wniosku że te wyznaczanie kierunków z kompasu na podstawie danych z satelitów bardzo często może przyprawić o zawrót głowy. Zwłaszcza przy automatycznym ustawianiu się mapy do kierunku marszu lub jazdy. W trudnych warunkach odbioru (las, gęsty podszyt) taki kompas chyba się nie sprawdza i mapa może skakać po ekranie, zwłaszcza przy powolnym marszu przez krzaki i wykroty na bagnach w lesie. Kompas elektroniczny jest tutaj chyba lepszym rozwiązaniem. Proszę o poradę. Zamierzam używać Etrexa 20 lub 30 do jazdy rowerem oraz do trekkingu po puszczy

zbyszek63
23-06-2013, 22:05
Witaj.
Wiele lat używam Oregona 300.
W czasie podróży praktycznie z nim się nie rozstaję....
Od kilku miesięcy używam Go również podczas jazdy na rowerku.
Powiem tylko tyle: razem z uchwytem Touratech jest to bardzo wygodne rozwiązanie.
Owszem, można dyskutować o nierewelacyjnym wyświetlaniu ekranu, ale przecież on ma wskazywać lub zapisywać drogę.
Poza tym i tak zerkamy na niego tylko w momencie pierwszego piknięcia
i ewentualnie po następnych piknięciach żeby potwierdzić kierunek jazdy.
Rozpisałem się trochę za mocno :)
Jeśli chodzi o kompas to nie stwierdziłem dziwnego zachowania czy jak to piszesz wariacji.
Muszę również stwierdzić, że mapka mi nie skacze po ekranie i nie mam również zawrotów głowy :D.
Z tego co wiem to eTrex 20 nie posiada elektronicznego kompasu, Oregon już tak.
Najrozsądniejszym rozwiązaniem byłoby ( to oczywiście moje zdanie ) zakup używanego Oregona 300
i zaktualizowanie oprogramowanie do najnowszego z obsługą map "jnx".
Pozdrawiam

bigun
26-07-2013, 17:44
Ja używam od niedawna modelu Garmin Oregon 450 [tu był link] i bardzo sobie chwalę ;) Moim zdaniem w GPS-ach lepiej dołożyć trochę, bo tania chińszczyzna nie nadaje się do niczego.

Trzyszcz
28-07-2013, 11:04
Mam Garmin etrex H (300zł? o ile pamiętam) i jestem zadowolony.
Jak ma się papierową mapę kompatybilną to wystarczy, a z lokalizowaniem nie ma problemów w gęstym lesie, a nawet wewnątrz domu czy samochodu. Jest też dokładny (czasem potrzebuję znaleźć nawet konkretne drzewo i nie mam problemu).
Może dlatego, że to tania tajwańszczyzna, a nie chińszczyzna ^^

Misieg
28-07-2013, 11:18
Polecam Garmina 62s tutaj ciekawy test tegoż urządzenia: http://www.garniak.pl/viewtopic.php?f=2&t=8524

Sam mogę od siebie dodać, że jestem z niego bardzo zadowolony, użytkuję go prawie 3 lata i nie doszukałem się wad, które przeszkadzałyby zwykłemu użytkownikowi. Na Bieszczady jest idealny - nie gubi sygnału nawet w bardzo gęstych krzakach :)

Recon
03-06-2014, 13:08
A już jest na rynku Garmin Monterra. Warto poczytać o jego możliwościach https://buy.garmin.com/pl-PL/PL/po-szlakach/po-szlakach/monterra-/prod113522.html

Wojtek Pysz
03-06-2014, 13:53
A już jest na rynku Garmin Monterra. Warto poczytać o jego możliwościach https://buy.garmin.com/pl-PL/PL/po-szlakach/po-szlakach/monterra-/prod113522.html
Szybka ocena przydatności dla wędrowca pieszego:

Zalety: Duży wyświetlacz, system Android, na którym można korzystać z wielu innych programów, można stosować różne standardy map rastrowych, więc nie tylko z mapy "pod Garmina"
Wady: Duże wymiary, duży ciężar - 375 g. Dla porównania Oregon - 200g, eTrex 20 - 140 g. Poleciłbym raczej dla motocyklistów

Recon
03-06-2014, 16:39
Oj tam, oj tam, zaraz tam duży ciężar, ale robi też za aparat fotograficzny z przeglądarką i kamerą, ma też podwójne baterie, dyktafon, MP3, odtwarzacz video. Przecież to wszystko i tak nosi się w plecaku, więc jest zysk na wadze. :)
Fakt i na motor też się nada. Ooooooo i jeszcze jedna zaleta!

Wojtek Pysz
03-06-2014, 18:23
Oj tam, oj tam, zaraz tam duży ciężar, ale robi też za aparat fotograficzny z przeglądarką i kamerą ...
Ale nie pierze, nie prasuje i nie wiąże krawatów. Ja czekam na kolejny model ;-)

Josif
03-06-2014, 23:41
żeby z tego jeszcze zwyczajnie zatelefonować można było. Fajny sprzęt.

Wojtek Pysz
04-06-2014, 07:21
żeby z tego jeszcze zwyczajnie zatelefonować można było.
O tak, mięśnie rąk by człowiek przetrenował, podnosząc prawie pół kilograma do ucha ;-)