Zaloguj się

Zobacz pełną wersję : Opołonek - skrajne punkty Polski rowerem



madhouze
14-06-2012, 00:01
Witam wszystkich forumowiczów,
W tym roku wspólnie z kolegą postanowiliśmy zdobyć wszystkie skrajne punkty Polski, dojeżdżając do nich na rowerach. Najtrudniejszy wydaje mi się szczyt Opołonek. Nie posiadamy żadnego doświadczenia w podróżowaniu po górach i tu prosiłbym Was o pomoc. Wiem tyle, że od strony Polski podejście jest praktycznie niemożliwe, wiem również że trzeba się dostać na Ukrainę, do miejscowości Sianki. I tyle mojej widzy, czy znalazłby się ktoś, kto pomóglby nam zaplanować albo doradzić, jak się tam dostać? Czy wgl jest możliwe chociaż wciągniecie tam roweru? :) Z góry dziękuje za pomoc :D

Hero
14-06-2012, 00:17
Od strony Ukrainy od pewnego czasu dostanie się tam też jest niemożliwe. Nawet bez roweru.

madhouze
14-06-2012, 00:51
Ups...A z jakiej to przyczyny?

Hero
14-06-2012, 01:01
Nie wolno, z takiej przyczyny, że nie wolno. A tak na poważnie chyba tu jest coś o tym: http://forum.bieszczady.info.pl/showthread.php/2510-A-jednak-nowy-szlak...-Ki%C5%84czyk-Bukowski-i-Opo%C5%82onek?highlight=szlak, jeśli się mylę, niech ktoś mnie poprawi.

madhouze
14-06-2012, 01:19
Nie wolno, z takiej przyczyny, że nie wolno.
Nie brzmi to, jak rzetelna informacja:/ Od strony polskiej to wiem, że jest ścisła ochrona, ale od strony ukraińskiej to ze spotkanych materiałów na ten temat (2011 http://www.npm.pl/forum/printview.php?t=3193&start=0&sid=67b14f6bdf4eea21f2e39e7262d55d6b), nie widziałem przeciwwskazań.

bartolomeo
14-06-2012, 07:31
Nie brzmi to, jak rzetelna informacja:/Oficjalnie zielony szlak już nie istnieje (znakowanie na większości trasy jest szczątkowe, rozebrano nawet ławeczki i stolik na Kińczyku Bukowskim), ukraińscy pogranicznicy zawracają z podejścia do granicy i od strony Sianek i od strony Werchowyny (Wierchnej) Bystrej. Jak będziesz miał szczęście i nie spotkasz pograniczników to uda Ci się dojść (dojechać) na Opołonek, nie traktuj tego jednak jako standard a jako wyjątek.

I jeszcze uwaga dotycząca Ukrainy - nie jest tak łatwo znaleźć ostateczną i pewną informację dotyczącą takich spraw jak wędrowanie przy granicy. A i tak jak znajdziesz to napotkany pogranicznik może to zignorować i powiedzieć "nie, bo nie" :wink: Z drugiej strony nawet jak nie wolno to w przypływie dobrego humoru może puścić (choć ja jeszcze o takim przypadku nie słyszałem, cytowana przez Ciebie relacja to pierwszy taki sygnał). Jednym się uda, innym nie :mrgreen: Oficjalną regułą jest jednak obecnie to: "nie wolno, bo nie wolno" (sprawdzone w praktyce przez wiele osób). Hero przedstawił Ci bardzo precyzyjnie stan faktyczny.

Jeżeli będziesz próbował i pogranicznicy puszczą Cię bez problemu (tak jak w cytowanej relacji), to napisz tu proszę o tym.

don Enrico
14-06-2012, 09:34
Co by się coś działo na forumie pozwolę sobie wyrazić odmienny pogląd.
Na Opołonek da się wjechać rowerem (choć ostatni fragment to raczej trzeba go będzie pchac - nosić niż jeździć).
Start nie z Sianek tylko z Użoka gdzie trzeba wiedzieć na którą polną drogę się udać. Ta droga wyprowadzi pod sam szczyt.
Co do pograniczników zakarpackich to są dość pobłażliwi, więc jeśli będziesz pytał w stażnicy o zgodę, to pewnie jej nie dostaniesz,\
a jak już będziesz na Opołonku to najwyżej Cię spiszą i to na tyle.
Miesiąc temu grupa forumowa machała ze szczytu.

madhouze
15-06-2012, 01:45
Na Opołonek da się wjechać rowerem (choć ostatni fragment to raczej trzeba go będzie pchac - nosić niż jeździć).Akurat z tym się liczę, ale jestem zdeterminowany ;)

Start nie z Sianek tylko z Użoka gdzie trzeba wiedzieć na którą polną drogę się udać. Domyślam się, że znasz jakieś szczegóły, czy można liczyć na pomoc z Twojej strony?

a jak już będziesz na Opołonku to najwyżej Cię spiszą i to na tyle.Jednak jest jakaś nadzieja, na powodzenia naszego przedsięwzięcia.
Dziękuje wszystkim za dotyczchczasowe zainteresowanie tematem :)

misiekjakub
02-07-2012, 19:20
Z polskiej strony da się dotrzeć rowerem/z rowerem (bez zsiadania nie dojedziesz, zapomnij - za dużo zielska, rowy przecinające ścieżkę itd.) od strony Przełęczy Bukowskiej, ale trzeba mieć zgodę z PN. Od strony Sianek nie polecam, za stromo, nie da się IMHO wyjechać (zwłaszcza końcowe podejście), poza tym przecinka graniczna jest niemożliwie zarośnięta zielskiem, a to czyni wędrówkę z rowerem jakąś megaeskpiacją za grzechy. A to przecie frajda ma być.