PDA

Zobacz pełną wersję : Bieszczady w 5 dni - początek: ustrzyki Górne. Pomoc w planowaniu :)



ulth
27-06-2012, 02:15
Witam
Założenia pierwszej wyprawy w Bieszczady są takie:
wyruszamy we dwoje z Katowic do Ustrzyk Górnych, bezpośrednio pks'em.
chcemy przeżyć jak najwięcej i trochę zwiedzić - mamy na to pięć dni
zabieramy ze sobą namiot, śpiwory etc. - aczkolwiek miło by też było dla odmiany przenocować gdzieś pod dachem
chcemy przemierzać Bieszczady na zasadzie: z punktu A do punktu B - czyli wędrówka - odpoczynek - nocleg

I teraz prośba o pomoc w zaplanowaniu tego, którą kieruję do Was:
w jaki sposób się poruszać?, czyli od Ustrzyk Górnych - co dalej?, którymi trasami najlepiej iść (jakie szlaki, jakie miejscowości), tak aby na koniec znów wrócić do Ustrzyk Górnych?
jakie są sprawdzone w tej okolicy miejsca noclegowe, biwaki, pola namiotowe - na pierwszym miejscu cenowo?
Liczę, że temat się rozwinie :).
W skrócie jak byście to rozplanowali po "swojemu"?
Pozdrawiam serdecznie.

Corka_Browara
27-06-2012, 07:44
to chyba nie tylko pierwszy wyjazd w Bieszczady ale i góry ogólnie :> skoro chciałbyś by zaplanowano Ci wszystko :) takich postów jest dziesiątki na tym forum. w mapę i tak musisz się zaopatrzyć, więc mapa i dłoń i wyszukaj sobie trasę jaka by Ci odpowiadała. Jeśli mowisz o Ustrzykach G. - to każda trasa wokół jest tak samo dobra i ładna. Idź sobie na Tarnice, Halicz, Rozsypaniec, Rawki, Rabią Skałę, Jaworzec, Połoninę Wetlińską i Caryńską i wrócisz do Ustrzyk (wykreśl niepotrzebne). Powinno być git. śpij sobie w obiektach PTTK, które łatwo znaleźć w internecie.

Wojtek Pysz
27-06-2012, 07:52
w jaki sposób się poruszać?
Ostrożnie:smile:


W skrócie jak byście to rozplanowali po "swojemu"?
To ostatnie zdanie będzie mottem mojej odpowiedzi: swoją wędrówkę każdy planuje po swojemu i tak powinno być. Zaplanuj po swojemu i Ty. Domyślam się, że mapę i przewodnik masz. Siedząc nad mapą i przewodnikiem, już będziesz po raz pierwszy wędrował tą trasą (drugi raz będzie w „realu” a trzeci raz, gdy nam będziesz opowiadał, jak było). Pomocniczo możesz poczytać kilka z kilkuset odpowiedzi na podobne pytania na forum. Możesz też przeczytać jakąś ciekawą książkę o Bieszczadach, by poznać ducha tych stron, np. http://forum.bieszczady.info.pl/showthread.php/7356. I opowiedz nam o swojej propozycji trasy, szlaków, miejscowości, miejsc noclegowych, a niejeden z forumowiczów dorzuci do tego swoje trze grosze.


Liczę, że temat się rozwinie :)
I temat się wtedy rozwinie:)

ulth
09-07-2012, 13:18
Dziękuję za odpowiedzi i już piszę więcej.
Plan na dwa dni już mam (niedziela, poniedziałek). Zostaje reszta

Wtorek:
Ustrzyki Górne - Brzegi Górne - Chatka Puchatka (nocleg) i tutaj mam dylemat ... wiele złego słyszałem o tym schronisku i chciałbym go uniknąć, poza tym jest tu tylko 20 miejsc noclegowych i nie wiem czy jest miejsce aby rozbić namiot. Jak jest naprawdę?
Czy dobrym wyjściem (ominięcie Chatki) będzie nadłożenie drogi i nocleg na terenie Campingu BdPn Górna Wetlinka?

Środa
Zakładając, że nocuję na Campingu BdPn Górna Wetlinka - Osadzki - Smerek - Krysowa - Jaworzec (nocleg)

Czwartek
Jaworzec - Dołżyca - Cisna (nocleg)

Jak Wy widzicie taką trasę? Proszę o rady :).

Ps.
Chciałbym ewentualnie w czwartek rano wybrać się z Jaworca do rezerwatu Sine Wiry, jest sens? Ile to będzie drogi?
I jeszcze jedno pytanie:
Łatwo jest się dostać z dworca kolejowego w Zagórzu na teren ruin tamtejszego klasztoru? (w piątek, podczas powrotu z Cisnej, chciałbym pozwiedzać a potem jechać prosto do Katowic)

Jimi
09-07-2012, 13:55
Na terenie Chatki Puchatka (i w ogóle parku narodowego) namiotu rozbijać nie wolno - gospodarz na pewno Cię przegoni (w tym roku moi znajomi chcieli się tam rozbić to wrócili z kwitkiem :D).

Na Sine Wiry z Jaworca nie jest bardzo daleko, lubię to miejsce! Wtedy nie będziesz szedł przez Falową ale wyjdziesz z Sinych w okolicy Bukowca bodajże i stamtąd wejdziesz na pasmo Łopiennika (przez urokliwą cerkiew, bazę namiotową i szczyt Łopiennika)- myślę, że pomysł bardzo dobry a nawet lepszy niż poprzedni.

marmota_m
09-07-2012, 14:15
E no kole Bacówki rawkowej wolno mimo, ze w PNie ;) Ja jakoś Chatkę znoszę jak jest zimno - tzn listopad-marzec i mało turystów. W sezonie letnim bym się nie porwała.
Sine Wiry - jeśli nocleg w Chatce Puchatka to spokojnie tego samego dnia można na Sine Wiry :-)

Jimi
09-07-2012, 15:18
bo Rawki /schronisko/ są na granicy PN więc spoko. nie widzę tylko sensu żeby dwa razy wchodzić na wetlińską (raz do chatki i na drugi dzień osadzki -też przez chatkę! -więc po co iść do niej pierwszego dnia) -więc albo zmiana planu wtorkowego, albo śpicie u Puchatka

marmota_m
09-07-2012, 15:26
...albo drzecie dwie Połoniny i Jaworzec :-)

E od kiedy Schr pod Rawką jest na granicy PN??

ulth
09-07-2012, 15:37
Już dziękuję za informacje i wskazówki :).

@Jimi
Jeśli chodzi o wtorek, to by było tak:
z Ustrzyk Górnych do Brzegów Górnych szlakiem czerwonym a potem drogą kawałek do Przeł.Wyżnia i tutaj albo dalej tą samą drogą do Górnej Wetlinki albo wchodzimy na szlak prowadzący do Chatki Puchatka od Przeł. Wyżnia i skręcamy potem na szlak czarny (do Górnej Wetlinki). Fakt, że następnego dnia, trzeba by znów wrócić na ten czarny szlak i iść na Chatkę Puchatka, ale tak czy inaczej Chatkę minęlibyśmy tylko raz (w drodze do kolejnego punktu docelowego, czyli Jaworca).
Mam nadzieję, że w miarę jasno opisałem tę drogę :).

marmota_m
09-07-2012, 15:43
Hm.... chyba lepiej z Berehów na górę i na dół do Grn Wetlinki nawet dwa razy idąc koło Chatki niż iść po asfalcie...(ale to moje zdanie) No chyba, ze czymś podjedziecie, ale to równie dobrze podjechać można do Grn Wetlinki.

bernardyn
09-07-2012, 16:42
Ja bym wam proponował przenocować 2 noce w bazie namiotowej w Wetlinie. W pierwszy dzień wybrał bym się na Wielką Rawkę zielonym szlakiem z Wetliny (trasa lekka łatwa i przyjemna) natomiast na drugi dzień uderzyłbym na połoniny wetlińską i caryńską.

creamcheese
09-07-2012, 17:47
Ten wtorek to jakiś pokrętny...
Leć z UG czerwonym do Chatki, nie przejmuj się opiniami
Jeśli nie chcesz, to z Berehów łap busa, stopa do Wetliny, tam nocuj
Następnego dnia, na lekko, wal przez Orłowicza do Chatki i wróć tym czarnym do Wetliny(prawie)
Kolejnego dnia już na ciężko przez Orłowicza i Krysową do Jaworca
Najprościej, najłatwiej(dla mnie 50+), najmniej po asfalcie
Pozdrawiam