Zaloguj się

Zobacz pełną wersję : Polska Złota Jesień 2012 :)



tidżej
30-10-2012, 15:56
...czyli Bieszczady 19-24 października 2012 r

Ostatnie godziny w pracy ciągną się niemiłosiernie. Jakoś zawsze tak jest, że przed urlopem następuje kumulacja zadań. W domu szybkie dopakowanie, rzut oka na forum i wiadomość od Macieja: szykujcie się na tłumy turystów w Biesach! Wyobraź sobie, że nie znalazłem noclegu w Wysokich Bieszczadach na sob/niedz!. Pięknie! Złota Polska Jesień nie tylko nas ciągnie w góry.

Dzień pierwszy. Przysłup - Małe Jasło - Okrąglik - Rabia Skała - Wetlina
Na pierwszy dzień wybieramy mało oblegany i najdłuższy z planowanych szlaków. Wcześnie rano odstawiam samochód na koniec szlaku i ku potwierdzeniu opinii o łatwości złapania stopa w Bieszczadach, po przejściu 300m, łapię transport powrotny z Wetliny do Przysłupia.
Po śniadaniu ruszamy bezszlakowo na Małe Jasło, skąd prowadzi już nas dalej szlak czerwony. Od początku chłoniemy ciepłe kolory jesieni, dogrzewani słońcem.
W mojej pamięci ten szlak zapisał się jako mało widokowy, być może dlatego, że do tej pory przechodziłem go w lecie, gdy korony drzew wypełnione były liśćmi lub jesienią, we mgle. Tej jesieni odkryłem ten szlak na nowo :)

https://lh6.googleusercontent.com/-OFhjpcRV6KU/UI5Eo-qoH1I/AAAAAAAAIZk/MKrwihXetEQ/s640/IMG_3446.JPG

https://lh4.googleusercontent.com/-7wNuMYaPWZg/UI5Eq_1-8RI/AAAAAAAAIZ0/Q458Jookey8/s640/IMG_3458.JPG

https://lh4.googleusercontent.com/-6DX4USiObuA/UI5EzI5dl7I/AAAAAAAAIaQ/dadLdiaVrNQ/s640/IMG_3479.JPG

https://lh6.googleusercontent.com/-aQ-gCDVPSOQ/UI5E_t1pHFI/AAAAAAAAIa4/hLV1uza-6N4/s640/IMG_3490.JPG

https://lh3.googleusercontent.com/-wFdw6e6e6oU/UI5E_YLTj2I/AAAAAAAAIa0/wLTEtoPiGR8/s640/IMG_3494.JPG

https://lh5.googleusercontent.com/-CXqSDNMJars/UI5E_eV5CoI/AAAAAAAAIaw/vyvU6Pky-FA/s640/IMG_3497.JPG

Jesień piękna, choć widać, że feeria barw nie potrwa już zbyt długo. W wyższych partiach gór drzewa już całkowicie pozbawione są liści, za to te utworzyły wszechobecny szeleszczący dywan. Leśny dywan na przemian z kołyszącymi się trawami połonin doprowadzają nas na Jasło, skąd otwiera się widok na Smerek i Połoniny...

https://lh6.googleusercontent.com/-cs1pNpIpG88/UI5FN-C8G9I/AAAAAAAAIb0/POFOldYlCc0/s640/IMG_3517.JPG

https://lh3.googleusercontent.com/-tanGQ656nJo/UI5FRNScHFI/AAAAAAAAIcA/khpQJASVuFM/s640/IMG_3525.JPG

https://lh4.googleusercontent.com/-pebKqVSmABY/UI5FW2xepxI/AAAAAAAAIcg/u7smmkX1N-0/s640/IMG_3531.JPG

https://lh6.googleusercontent.com/-iE0B466pjHc/UI5FVX1KNyI/AAAAAAAAIcY/XMH4gvuzoiI/s800/IMG_3537_1.JPG

Szlak zgodnie z przewidywaniami jest mało uczęszczany, więc mimo soboty spotykamy nielicznych turystów. Spokojnie ładujemy baterie widokami i kolorami... (co przynosi różne efekty)

https://lh4.googleusercontent.com/-PuL-U_YCyGQ/UI5FbFOtbMI/AAAAAAAAIcw/RIsRi5At8OQ/s640/IMG_3564.JPG

A także innymi wynalazkami... (jak np. bułka)

https://lh6.googleusercontent.com/-GP1DGvAAfoY/UI5Flw1IwRI/AAAAAAAAIdM/gvIOiJzvHWw/s640/IMG_3584.JPG

Do dziś na szlaku można znaleźć ślady historii...

https://lh6.googleusercontent.com/-NhZe8n3EM10/UI5Fq_bEBQI/AAAAAAAAIdc/XxpUWjVbhuc/s640/IMG_3595.JPG

Przez Płaszę i Dziurkowiec zbliżamy się do Rabiej Skały i do otwierających się coraz szerzej widoków w kierunku Pikuja, który udało nam się zdobyć w lipcu br.

https://lh6.googleusercontent.com/-wVkXfhqfV4M/UI5FuvJxy5I/AAAAAAAAIds/Ha35Q2JqXTY/s640/IMG_3615.JPG

https://lh5.googleusercontent.com/-Fky1baMeeLA/UI5FxSHF2eI/AAAAAAAAId0/9mM0hAklGUo/s640/IMG_3621.JPG

https://lh6.googleusercontent.com/-SYjnmcNeWug/UI5F2tc15uI/AAAAAAAAIeU/IszVYUWsTQA/s640/IMG_3649.JPG

Gdy schodzimy z Rabiej Skały zachodzące słońce 'zapala' las...

https://lh5.googleusercontent.com/-a9tVuHy1rKo/UI5GBnwQGEI/AAAAAAAAIfI/D9S8BHPztKg/s640/IMG_3672.JPG

...podkreślając czerwienią zarys Tatr...

https://lh5.googleusercontent.com/-7F6KE-UrBsM/UI5F_x6fpyI/AAAAAAAAIfA/DR7IbFzEWj4/s640/IMG_3685.JPG

Przy czołówkach schodzimy do zmarzniętego autka :)

tidżej
30-10-2012, 16:00
Dzień drugi. Ustrzyki Górne - Szeroki Wierch - Tarnica - Wołosate

Różne oblicza ma Tarnica, tak jak różne na nią podejścia. Uświadomiliśmy sobie, że przez Szeroki Wierch nie wchodziliśmy na Tarnicę ...naście lat, więc postanowiliśmy przypomnieć sobie jak wygląda ten szlak. W planie mieliśmy też oglądanie zachodu słońca ze szczytu. Niespiesznie wychodzimy na szlak od Ustrzyk Górnych pozostawiając wcześniej samochód w Wołosatem (szybka akcja dzięki uprzejmości zapoznanych na kwaterze Urszuli i Leszkowi, którzy nas podwieźli).
Do granicy lasu eksplozja kolorów i obfitość grzybów...

https://lh6.googleusercontent.com/-WIBl9XuQqnY/UI6Den1FNhI/AAAAAAAAIgI/Rw7_BtNhrZs/s640/IMG_3689.JPG

https://lh4.googleusercontent.com/-PoCJORYsLNk/UI6Djxnu47I/AAAAAAAAIgY/DsmgMSwm474/s640/IMG_3708.JPG

https://lh6.googleusercontent.com/-3Jw4fOn6gpQ/UI6DaszZn6I/AAAAAAAAIf8/HJGFSKBRIIE/s315/IMG_3691.JPG https://lh4.googleusercontent.com/-ktKvR4hHtj0/UI6DetiHxeI/AAAAAAAAIgM/YRSaHBrXTms/s315/IMG_3701.JPG

https://lh5.googleusercontent.com/-mTjLEdJhBk8/UI6Doh8wRKI/AAAAAAAAIgo/9Q3CAfvFKbI/s640/IMG_3721.JPG

Po wyjściu ponad granicę lasu zaczynają cieszyć oczy widoki...

https://lh6.googleusercontent.com/-HUE_HFFqV7g/UI6DrSQSBHI/AAAAAAAAIg4/qs-RDzXMC1Q/s640/IMG_3741.JPG

https://lh5.googleusercontent.com/-rV3LLLiPm4Y/UI6Dv4pb-OI/AAAAAAAAIhI/0U1FcRoH3LY/s640/IMG_3744.JPG

https://lh6.googleusercontent.com/-JHOWN9Xxd7E/UI6Dv9rQoHI/AAAAAAAAIhM/8q5MEEGCa2w/s640/IMG_3745.JPG

https://lh5.googleusercontent.com/-zl-8SD2BQis/UI6DxACi5SI/AAAAAAAAIhU/u6p4uo5jBOo/s640/IMG_3749.JPG

https://lh5.googleusercontent.com/-ey8jSoedR5c/UI6DzIAmilI/AAAAAAAAIhg/jwf0nWclVWI/s640/IMG_3750.JPG

Na Szeroki Wierch, podchodziłem dawno, jeszcze starym przebiegiem szlaku. Teraz, ścieżka przed szczytem skręca lekko w lewo i prowadzi na szczyt trochę dłuższą i mniej stromą częścią połoniny. Do zachodu słońca mamy jeszcze sporo czasu, więc na początku Szerokiego Wierchu robimy dłuższy postój i cieszymy oczy widokami, tym bardziej, że z daleka widać tłumy na Tarnicy.
Na najwyższy bieszczadzki szczyt docieramy ok. dwóch godzin przed zachodem słońca - sporo czasu na zachwycanie się widokami i wyczekanie, aż szczyt się wyludni. Obserwujemy ludzi, cienie wędrujące po zboczach Halicza i Rosypańca, dymy unoszące się nad Pikujem, korzystamy z pięknych okoliczności przyrody...

https://lh5.googleusercontent.com/-8Rie6VssaSQ/UI6D2wI7HfI/AAAAAAAAIh4/dMDY_TpWK-A/s640/IMG_3773.JPG

https://lh5.googleusercontent.com/-0i1qdXzvSoQ/UI6D4LyGtNI/AAAAAAAAIiA/eq-wMzb5VhE/s800/IMG_3786_1.JPG

https://lh5.googleusercontent.com/-VDqDiWW5A1o/UI6D7zPH30I/AAAAAAAAIik/8uUdcSrwOPw/s640/IMG_3810.JPG

Wreszcie nadchodzi wyczekiwany zachód słońca...

https://lh4.googleusercontent.com/-f2H-rkYXwVU/UI6D9hw_YBI/AAAAAAAAIi0/0txzSrXbyA4/s640/IMG_3818.JPG

https://lh5.googleusercontent.com/-ABFH9cpu8fk/UI6D-GDOtdI/AAAAAAAAIi4/hx3Y_UjcJx0/s640/IMG_3822.JPG

https://lh6.googleusercontent.com/-75627Xd01cU/UI6D-zdAmhI/AAAAAAAAIi8/jmo6OJ7aMEc/s640/IMG_3829.JPG

Zachód słońca nie powalał, ale obejrzeliśmy go z przyjemnością. Do Wołosatego zeszliśmy dość szybko w sympatycznym towarzystwie osób poznanych na szczycie.
Niezapomnianym zakończeniem dnia było spotkanie z Małgorzatą i Maciejem oraz poznanymi w Leśnym Berdzie, gdzie nocowaliśmy, Urszulą i Leszkiem. Ze zwględu na lokatorów, którzy położyli się spać o 19(!), odbyliśmy najcichszą biesiadę w historii...

tidżej
30-10-2012, 16:06
Dzień trzeci. Duszatyn - Jeziorka Duszatyńskie - Chryszczata - Jeziorka - Duszatyn

Po wieczornej spokojnej i cichej biesiadzie rankiem zbieramy się jakoś wolniej i silną zmechanizowaną grupą w trzech samochodach wybieramy się do Duszatyna. Wszyscy mamy nadzieję, że Jeziorka Duszatyńskie jesienią wyglądają pięknie. Droga ze Smolnika do Duszatyna prowadzi przez wąskie zawijasy, klimatyczne mostki oraz przez kilka brodów przez Osławę. Jeden samochód zostawiamy w Mikowie, bo wstępny plan zakłada, że przejdziemy Jeziorka i Chryszczatą, aż do Przełęczy Żebrak, skąd drogą wrócimy do Mikowa. Droga od Mikowa posiada już nową nawierzchnię, brody jednak pozostały. Parkujemy na pustym polu namiotowym w Duszatynie, ruszamy na szlak i zaczyna się... focenie ;) Początkowy fragment szlaku idziemy wolniutko, bo każdy znajduje jakieś temat do zdjęć...

https://lh3.googleusercontent.com/-RtesiXtkHNY/UI7dPyB1TyI/AAAAAAAAImw/GSEq1wKgjMs/s640/IMG_3840.JPG

https://lh4.googleusercontent.com/--s3QEYrc4pM/UI7dn822KAI/AAAAAAAAInI/Nd5BJiUkVN8/s640/IMG_3852.JPG

https://lh4.googleusercontent.com/-RsBcOGGRZv8/UI7disf7J2I/AAAAAAAAInA/jle2BLpajfI/s640/IMG_3866.JPG

https://lh5.googleusercontent.com/-NixZmuvCNRo/UI7dypIkkfI/AAAAAAAAInc/X3hSJQv7L5k/s640/IMG_3869.JPG

https://lh4.googleusercontent.com/-8n5mGefzYRE/UI7edUNg0pI/AAAAAAAAIn4/Z8ka_f6NBfA/s640/IMG_3885.JPG

https://lh6.googleusercontent.com/-Pql6H34YX9A/UI7fSnFdmcI/AAAAAAAAIok/Y71w2WMUQjk/s640/IMG_3913.JPG

Dochodzimy do Jeziorek mocno po czasie, ale jak tu nie rozglądać się wokół, gdy tyle kolorów, a liście ścielą się dywanem...

https://lh5.googleusercontent.com/-iFM6UWrTzqY/UI7fPx9juZI/AAAAAAAAIoY/m8Z6XpLqSSI/s640/IMG_3918.JPG

https://lh4.googleusercontent.com/-J5FJ8pKq7_w/UI7frsJT4RI/AAAAAAAAIow/cW-9b-SysZg/s640/IMG_3926.JPG

https://lh4.googleusercontent.com/-PK6qkhdwMio/UI7f3Q9MslI/AAAAAAAAIpA/KdZBwqYR69I/s640/IMG_3928.JPG

https://lh3.googleusercontent.com/-fSf3QN-Yr5o/UI7gerQCM1I/AAAAAAAAIpU/QKVvvrGILiA/s640/IMG_3935.JPG

Gdy zauważamy ważki rozpoczynają się zbiorowe bezkrwawe łowy :)

https://lh3.googleusercontent.com/-YGGujRGZMVk/UI7guzB9IjI/AAAAAAAAIps/W_3MbW6fN0Q/s640/IMG_4057_2.JPG

https://lh4.googleusercontent.com/-_ZfV2-EXpnY/UI7hofWITTI/AAAAAAAAIqQ/M1oB0ESVLIA/s640/IMG_4065.JPG

Ruszamy na podbój Chryszczatej, ale tu już rozciągamy się w czasie i przestrzeni. Monice daje się we znaki sobotnia trasa i zostajemy z tyłu. Dochodzimy jednak na Chryszczatą, gdzie czeka na nas reszta ekipy.

https://lh6.googleusercontent.com/-nnHXRV1MbTE/UI7h3ZjivwI/AAAAAAAAIqg/uDQTvE67JJo/s640/IMG_4079.JPG

https://lh3.googleusercontent.com/-C9rMK3oO_Sw/UI7igblf5PI/AAAAAAAAIq4/oNFSZkssCoo/s640/IMG_4083.JPG

Wspólnie podejmujemy decyzję o skróceniu trasy i powrocie tą samą drogą. Urszula i Leszek schodzą szybciej, a my upamiętniamy nasz wspólny pobyt na Chryszczatej fotką...

https://lh5.googleusercontent.com/-PHtBbZHsVrs/UI7i2tNcSVI/AAAAAAAAIrI/NKi7F7XGVt8/s640/IMG_4098.JPG

Po zejściu dwa samochody wiązą właścicieli do domów, a my z Moniką zostajemy jeszcze na dwa dni z nadzieją na utrzymanie pogody...

tidżej
30-10-2012, 16:10
Dzień czwarty. Przełęcz Wyżniańska - Połonina Caryńska - Przeł. Przysłup Caryński - Bereżki

Leniwie otwieram oko... za oknem szaruga... W Bieszczady dotarły mgły, które do tej pory oglądaliśmy tylko w wiadomościach przy śniadaniu. W całym domu jesteśmy sami, przypomina mi się stara piosenka:

We wtorek w schronisku po sezonie
W doliny wczoraj zszedł ostatni gość
Za oknem plucha, kubek parzy w dłonie
I tej herbaty, i tych gór mam dość

Akurat jest wtorek, ale gór jeszcze nam nie dość :) Na dziś była w planie Magura i Caryńska od Dwernika, ale z powodu mgły odwracamy koncepcję. Dojeżdżamy na Przełęcz Wyżniańską i stamtąd startujemy na Połoninę. Mgły nie wróżą widoków, mamy coraz mniejsze nadzieje na przejaśnienie.

https://lh4.googleusercontent.com/-1z8DI8WOTt0/UI--6ohWGwI/AAAAAAAAItM/g-xOzjRL_W0/s640/IMG_4103.JPG

https://lh6.googleusercontent.com/-7nTjmU4sFeE/UI--96-vTZI/AAAAAAAAItc/Cri3ialUiIU/s640/IMG_4108.JPG

https://lh5.googleusercontent.com/-UAow0gu6u7I/UI-_Ai9rXjI/AAAAAAAAItw/SltMX7uyp7k/s640/IMG_4126.JPG

https://lh6.googleusercontent.com/-YNE_j_Rth8U/UI-_FGOi11I/AAAAAAAAIuE/XFSfSIaoct8/s640/IMG_4139.JPG

Mroczny las prowadzi nas coraz wyżej, aż na Połoninę gdzie gubimy ostatnią nadzieję na sens dalszej wędrówki na Magurę. Idąc Połoniną mimo mgły, mżawki i dość silnego wiatru mijamy kilka osób i o dziwo wszyscy w doskonałych humorach. Nie było tam raczej osób przypadkowych, każdy kogo mijaliśmy wiedział co czeka go na szlaku. Decydujemy się na zejście z Połoniny przez Przełęcz Przysłup Caryński i Kolibę do Bereżek.

https://lh3.googleusercontent.com/-Sk9QTxCT3jw/UI-_P5DEmyI/AAAAAAAAIvA/hUKVcw9h02Y/s640/IMG_4169.JPG

https://lh5.googleusercontent.com/-tIUkBeb6Ts4/UI-_ekSzbRI/AAAAAAAAIwE/5xLtfrWyUK4/s800/IMG_4204_1.JPG

https://lh4.googleusercontent.com/-ap_IIQgXfOc/UI-_hxbdniI/AAAAAAAAIwY/phyTolSuZzM/s640/IMG_4207.JPG

Po raz kolejny potwierdzamy teorię o łatwości zatrzymania stopa w Bieszczadach. Wystarczyło stanąć nogą na asfalt w Bereżkach, wystarczyło podnieść kciuk i już siedzieliśmy na skórzanej tapicerce Land Rovera (na warszawskich blachach!) ;)Właściciele jechali do Wetliny, więc wysiedliśmy na Przełęczy Wyżniańskiej 100m obok naszego samochodu.

https://lh4.googleusercontent.com/-1dEJGABOOAw/UI-_qVC3gYI/AAAAAAAAIw8/Foiw-Tycd4A/s800/IMG_4232_1.JPG

cdn.

asia999
30-10-2012, 19:37
Piękne!!! - i kolory i mgła : )))))

joorg
30-10-2012, 19:58
...czyli Bieszczady 19-24 października 2012 r

Ostatnie godziny w pracy ciągną się niemiłosiernie. Jakoś zawsze tak jest, że przed urlopem następuje kumulacja zadań. W domu szybkie dopakowanie, ....Przy czołówkach schodzimy do zmarzniętego autka :)
Piękne Chwile ..piękne zdjęcie i pogoda , nie ważne czy słoneczna ,czy zamglona.
ps ..cd proszę,... a ja w tym czasie byłem bardziej na południowy - (lekko) wschód ,a Bieszczady są niepowtarzalne, tak zachodnie jak i wschodnie. A tak w ogóle Karpaty całe.

Pierogowy
30-10-2012, 23:42
hallo

gratuluje fajnej wyrypki,
ciesze się ,że Unkas ( plemię : muh-he-con-n-ok ) okazał się dumnym wojownikiem ,a nie obrażonym :)
przecież to siedem zero :) ,
nie mogło być inaczej :)

świetne fotografie !

pozdrawiam

tidżej
30-10-2012, 23:54
Dzień piąty - Ostatni. Łopienka.

Według przyjętego przed wyjazdem planu miał to być dzień rozpoczęty wschodem słońca na Połoninie Wetlińskiej. Niestety pogoda miała inne plany, więc nie zerwaliśmy się z łóżek przed świtem.
Nie ma jednak tego złego... bo wartych zobaczenia wydarzeń, czy miejsc magicznych, klimatycznych jest w Bieszczadach sporo. Na pożegnalny spacer wyruszamy do Łopienki.
Po drodze do Łopienki mijamy dymiące retorty - Pana Węglarza odwiedzamy w drodze powrotnej - oraz leśników i pracowników przy zwózce drewna. W samej cerkwi na moment pojawia się czwórka turystów i równie szybko jak się pojawiła - znika. Cerkiew i okolica jest tylko dla nas, więc spędzamy tam sporo czasu.

https://lh6.googleusercontent.com/-N827tt1M2jI/UI_CqTA97uI/AAAAAAAAIx4/w2QUVX7d4nw/s640/IMG_4237.JPG

https://lh3.googleusercontent.com/-gEcd_ovK8SE/UI_Cq7-ILhI/AAAAAAAAIx8/P9Tu-Gm64Gw/s640/IMG_4250.JPG

https://lh5.googleusercontent.com/-qA5fWrETy_E/UI_CuYSkjHI/AAAAAAAAIyM/_l5CYx65Xbs/s640/IMG_4261.JPG

https://lh4.googleusercontent.com/-12zGf-E0II8/UI_CwhTuqeI/AAAAAAAAIyk/gwRux6jc1u8/s480/IMG_4286.JPGhttps://lh6.googleusercontent.com/-kveJia2XGJQ/UI_Cvgv4E-I/AAAAAAAAIyU/KEM7y2apens/s480/IMG_4270.JPG

https://lh3.googleusercontent.com/-J1SqCIDaLqg/UI_Cy9h0QmI/AAAAAAAAIys/iteLdT19Yzg/s640/IMG_4290.JPG

https://lh3.googleusercontent.com/-TDRp2vCgkwE/UI_C1j_tTqI/AAAAAAAAIy0/G2fWU8Gkyok/s640/IMG_4292.JPG

Czas biegnie wolno, ale nieubłaganie... W drodze powrotnej zatrzymujemy się przy wypale... Ciężki jest żywot węglarza... urozmaicają go jedynie wizyty ciekawskich turystów ;)
Zatrzymuje się też przy nas bieszczadzki zakapior Andrzej Lach. Piszą o mnie w internecie, że wszystko w Ustrzykach sprzedałem i wyjechałem. To nieprawda. Powiedzcie im, że mieszkam na Syberii, ale niczego nie sprzedałem.
Zostaliśmy obdarowani figurką Chrystusa Bieszczadzkiego i prywatnym koncertem.
Po takim bieszczadzkim pożegnaniu możemy spokojnie wracać do domu.

https://lh4.googleusercontent.com/-eZV94N1G2wU/UI_DH421OHI/AAAAAAAAI0E/_FjJpX63DT8/s640/IMG_4357.JPG

https://lh4.googleusercontent.com/-wzhFaMqvmMw/UI_DGJ-sfwI/AAAAAAAAI0A/YmKZNpgWLZ8/s640/IMG_4362.JPG

https://lh5.googleusercontent.com/-2Vquh6WopAc/UI_DMlOv1oI/AAAAAAAAI0Y/JC0cdJk6604/s640/IMG_4369.JPG

https://lh5.googleusercontent.com/-7OYKcZCebQM/UI_DN35S-sI/AAAAAAAAI0c/ZfTHGqbobEU/s576/IMG_4375_1.JPG

tidżej
31-10-2012, 00:03
Piękne!!! - i kolory i mgła : )))))

Piękne Chwile ..piękne zdjęcie i pogoda
a ja w tym czasie byłem bardziej na południowy - (lekko) wschód ,a Bieszczady są niepowtarzalne, tak zachodnie jak i wschodnie.
Dziękuję.
Joorg - pochwalisz się gdzie byłeś?


hallo
gratuluje fajnej wyrypki,
ciesze się ,że Unkas ( plemię : muh-he-con-n-ok ) okazał się dumnym wojownikiem ,a nie obrażonym :)
przecież to siedem zero :) ,
nie mogło być inaczej :)
świetne fotografie !
pozdrawiam
Siedem zero :) To się nazywa pamiętać - i to po takim wieczorze :)

Pozdrawiam bieszczadników :)

robines
31-10-2012, 10:16
Świetna wyprawa i super zdjęcia(dla mnie szczególnie piękne te z czwartego dnia).

tidżej
31-10-2012, 22:49
Świetna wyprawa i super zdjęcia(dla mnie szczególnie piękne te z czwartego dnia).
Dzięki. Trafiliśmy doskonale (jak podsumował Maciej) w dwa oblicza jesieni - oba inne, oba ciekawe.

Derty
02-11-2012, 10:59
Dzięki Mohikaninie za tę relację. Wyjazd piękny, zdjęcia mistrzowskie...bardziej tylko tęskno się zrobiło...:)
D.