Zobacz pełną wersję : Wołosate-Tarnica-Halicz-Rozsypaniec-Wołosate
Witam,
Na jutrzejszy dzień planuję trasę jak w temacie. Z mapy wychodzi mi 5 1/2 h czy to realne? Jak z gęstoscią turystów w bieżącym terminie? Idę z małym lekko zaprawionym szkrabem (8 lat)...
Czy Waszym zdaniem dobór trasy jest odpowiedni, a może ta trasa tylko, że w drugą stronę? Padł taki wybór, ponieważ trasa musi być jednodniowa, tzn. miejsce startu musi być metą. Może macie jakiś pomysł na alternatywną trasę? Dojeżdżamy Myczkowa.
Pzdr.
ToJaMaciej
03-05-2013, 21:35
Witaj! Trasa jest jak najbardziej do ogarnięcia z takim małym turystą, jednak dla pewności dolicz te 1,5 godzinki jeszcze. Żeby się nie spieszyć i podziwiać widoki. Jak możecie to zbierzcie się troszkę wcześniej rano i na spokojnie sobie przejdziecie tę trasę. Najtrudniejsze i mozolne będzie podejście na Tarnicę, potem to już fajny marsz przez szczyty Halicza i Rozsypańca, i na koniec już na luzie w dół do Wołosatego po drodze kamienistej. Turystów przy okazji weekendu majowego powinno być sporo, wszak ta trasa to jeden ze ,,szlagierów'' bieszczadzkich, regularnie uczęszczanych przez wszelkiego rodzaju turytów.
Dzięki za odpowiedz.
Właśnie zastanawiam się czy się zmieścimy na szlaku, chociaż w czwartek wędrowaliśmy zdobywając zielonym szlakiem Wierchy (okolice Myczkowa) i spotkaliśmy tylko 6 osobową grupę...
ToJaMaciej
03-05-2013, 21:47
Pogoda jaka jest każdy widzi, może to odstraszyło ludzi...ale przecież Bieszczady są piękne o każdej porze roku, dnia, nocy:)
Wracając szosą z Wołkowyji do Myczkowa obawiam się, że pogoda "nikogo" nie odstraszyła. Do bezpiecznych ten spacer nie należał, a dzisiejsze zagęszczenie w Polańczyku totalnie mnie "wystraszyło"...
Masz może pomysł na jakąś alternatywną trasą (tak dla porównania)?
creamcheese
04-05-2013, 03:17
Z UG na Rawki i zejście na przełęcz Wyżniańską, podejście na Caryńska i zejście do UG. czasowo podobnie jak Wołosate-Wołosate, z tym ze będą dwa podejścia a niektórzy tego nie lubią. Pozdrawiam
Decyzja zapadła, wyruszamy (trasa nr 1) po powrocie napiszę relacje, może komuś będzie pomocna.
Pzdr.
Wczoraj to zaliczylem. Dzis masz gorsza pogode.
Niestety miałeś racje, pogoda do 13.00 była fatalna, pózniej lekko się przejaśniło, a najlepiej było jak już zeszliśmy z szlaku i zostało nam ok. 3 km do Wołosate. Samej Tarnicy nie "zaliczyliśmy" bo w taką pogodę przy tak małej widoczności stwierdziliśmy, że minie się to z celem. Ogólnie trasa zajęła nam ok. 6 1/2 h ale to z uwagi na liczne przystanki. Stopień trudności w skali 1-10 oceniam na 5 (jestem amatorem górskich wędrówek). Myślę, że z dzieciakiem można bez problemu przejść taką trasę.
Efekt jest taki, że teraz polujemy na pogodny weekend i kolejna próba "zaliczenia" Tarnicy przy dużej widoczności i efektywnych widokach.
Ludzi dość dużo, a ciągle pozdrawianie też potrafi zmęczyć. Taki termin. Widok ufajdanych w błocie białych adidasów - bezcenny :)
Pzdr.
Wczoraj to zaliczylem. Dzis masz gorsza pogode.
Ja byłem drugiego maja i jestem zadowolony. Oczywiście zapomniałem wysmarować wysmarować rąk kremem do opalania i teraz wyglądam jak element dekoracji ze Strefy Kibica Reprezentacji Polski :/
Ale trasa sama w sobie bardzo fajna, ciekawa, nawet tłok nie przeszkadzał :)
potworek
12-05-2013, 13:03
szłam tą trasą w totalnej mgle, na Tarnicę tylko nie wychodziłam, bo nie było po co.... ale cała droga miała swój urok, od czasu do czasu wiatr przeganiał mgły i odkrywał się kawałek niebieskiego nieba i widoki na najbliższe wzniesienia. Nie żałuję, mimo. że spodnie były ubłocone do kolan, a o butach nie wspominam...
Powered by vBulletin® Version 4.2.1 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.