Zaloguj się

Zobacz pełną wersję : Połonina Rosochacka



don Enrico
03-06-2013, 22:28
Co to znowu za wymysły ?
Rozumiem że może być Połonina Caryńska albo Wetlińska , ale Rosochacka ?
Jeśli ktoś z Was będąc w Bieszczadach wdrapie się kiedyś na górkę co nazywana jest Tarnicą niech spojrzy najpierw na Połoninę Caryńską, potem na tą dalszą czyli Wetlińską a gdy już się nasyci widokami niech odwróci się i skieruje wzrok na wschód.
To tam, w linii prostej jakieś 30 kilometrów u stóp wsi Rosochacz rozłożyła się już dawno ta połonina i leżała by sobie spokojnie nadal , nie niepokojona przez żadnych turystów gdyby nie dwóch panów B.B.
.
31982
.
Wywołali wilka z lasu , w ślad za nimi (albo naprzeciw nim) ruszyła grupa zwiadowcza zmontowana przez klub rzeszowski IMB.

sir Bazyl
04-06-2013, 16:51
Jeśli ktoś z Was będąc w Bieszczadach wdrapie się kiedyś na górkę co nazywana jest Tarnicą niech spojrzy najpierw na Połoninę Caryńską, potem na tą dalszą czyli Wetlińską a gdy już się nasyci widokami niech odwróci się i skieruje wzrok na wschód.
To tam, w linii prostej jakieś 30 kilometrów u stóp wsi Rosochacz rozłożyła się już dawno ta połonina i leżała by sobie spokojnie nadal , nie niepokojona przez żadnych turystów gdyby nie dwóch panów B.B.

A jeśli ktoś nie lubi takich ekstremalnych wspinaczek na tą górę żelastwem "ozdobioną" może dojrzeć znaczną część Połoniny Rosochackiej z łąk leżących po polskiej stronie Sianek:
31993
I w tym miejscu, jako jeden z panów niepoko(j)nych :wink:, którzy mieli możliwość podziwiania tej prostej w kierunku odwrotnym, czyli ze szczytów Połoniny Rosochackiej, muszę zaprotestować, gdyż sam widziałem, że to wieś Rosochacz rozłożyła się u stóp połoniny a nie na odwrót :mrgreen: ;)

Wywołali wilka z lasu , ....
Cieszy, że TAKIEGO wilka wywołali, gdyż zawsze obserwacje jego poczynań to nie lada przyjemność!

don Enrico
04-06-2013, 18:28
(...)
I w tym miejscu, jako jeden z panów niepoko(j)nych :wink:, którzy mieli możliwość podziwiania tej prostej w kierunku odwrotnym, czyli ze szczytów Połoniny Rosochackiej, muszę zaprotestować, gdyż sam widziałem, że to wieś Rosochacz rozłożyła się u stóp połoniny a nie na odwrót :mrgreen: ;)
(...)
Dzięki za sprostowanie.
.
Można jeszcze dodać że połonina ta jest długa i za pierwszą dalą druga dal, a wszystko to o tej porze zielone , zielone, zielone.
W tych odcieniach zieloności jest coś co odróżnia ją od znanych połoninek
.
31994
.
Śmiem przypuszczać że Pan Grzegorz tu właśnie łapał natchnienie do swej piosnki.
.

http://www.youtube.com/watch?v=lW6loMXUL_M

don Enrico
20-06-2013, 21:43
Na dwóch brzegach Połoniny Rosochackiej leża dwie bardziej znane miejscowości ; od zachodu Ilnik a od wschodu Tysowiec.
Na chwilę zatrzymamy się w tym drugim, bo to dziwna miejsce które trochę jest a trochę go nie ma.
Zapiski kronikarskie wspominają , że przed wojną był to ważny narciarski punkt, więc istniało nawet schronisko.
Za czasów radzieckich również doceniono walory "zimowe" i powstał tu ośrodek szkolenia kadry sportów zimowych ZSRR.
Aby nikt nie przeszkadzał sportsmenom, na wszelki wypadek teren został "wykluczony" czyli zamknięty dla osób postronnych.
Tym oso sposobem w środku lasu odnajdziemy idealną dróżkę asfaltową. Ta leśna droga jest równiutka, nie posiada wgnieceń a tym bardziej dziur co jest ewenementem , bo miejscowa ludność w promieniu 100 km nie słyszała ani nie widziała tak gładkiego asfaltu
.
32188
.
Z Tysowca , a dokładnie z pętli na tej asfaltowej dróżce zaczyna się ścieżka biegnąca na pierwszy ze szczytów naszej Połoniny
Ktoś, kiedyś namalował żółte znaki, co ma symbolizować że jesteśmy na szlaku
.
32189
.
a gdy już wyspinamy się na górę wspomnianą ścieżynką , to możemy obejrzeć skocznie narciarskie
oraz miejsce tras narciarskich.
W ogóle z góry więcej widać.
.
32190

don Enrico
19-07-2013, 22:06
Z jednej strony połoniny wspomniany Tysowiec, a z drugiej (zachodniej) leży dość duża wieś o nazwie Ilnik. Można w źródłach znaleźć informacje , że kiedyś to było kilka wsi, które się rozrosły i połączyły. Grzebiąc w historii warto spojrzeć w alejkę biegnącą tuż koło cerkwi w bok,
Zobaczymy stojący nad rzeczką drewniany obiekt, przy którym dziewczynka pasie krowy.
.
32294
.
Cóż to może być ?
Okna niestarannie zabite dechami pokazują niezwyczajne kształty. Wysmukłość i wzniosłość rodzi pewne przypuszczenia.
.
32295
.
Może warto spróbować wejść tam ? i odkryć co się tam mieści ?
Schodki po których już nikt dawno nie stąpał zapraszają kusząco.
32296
.
Zapraszają kusząco, aby odkryć kawałek minionych czasów
Jesteśmy we wnętrzu kościoła.
Stąpając krok po kroku , ostrożnie i pomalutku aby nie rozbić ciszy i magii panującej wewnątrz.
To miejsce modlitwy i skupienia.
Ostrożnie, bo przecież w każdej chwili to może runąć i definitywnie zamknąć czas.
.
32297
.
Na myśl przychodzi spostrzeżenie : jakże bliźniaczo walec poleciał. W Polsce oglądamy zrujnowane cerkwie w Cewkowie, Bruśnie czy Liskowatym a tu
- opuszczony, nikomu niepotrzebny kościółek. Co się z nim stanie ?
Do pobliskiego miasteczka czyli Turki , wiodła kiedyś kolejka wąskotorowa. Jak opowiadał miejscowy mieszkaniec, to właśnie nią przywieziono drewno na ten kościółek) Dziś po kolejce nie ostało się nic.
Pozostał nad rzeczką świadek minionych czasów.