Zaloguj się

Zobacz pełną wersję : Ucieczka w Bieszczady



cfietek
12-08-2013, 17:51
Siemka Wszystkim.
planuje wyjechać w Bieszczady ale nie na wakacje tylko na zawsze mam dość braku pracy i perspektyw na życie. właśnie wróciłem z Francji pracowałem tam jako budowlaniec u polaka i oczywiście jak to u polaków za granica nie był wypłacalny. Teraz o co mi chodzi. szukam ludzi którzy nie boja się uciec żyć w dziczy zorganizowanych którzy wewnątrz siebie tez czuja potrzebę ucieczki. Przygotowuje się na to już od tygodnia
kupiłem dwie wiatrówki siekierę 2 kg gwoździ i takie tam by moc coś wybudować, kupiłem nasiona przyprawy wszystko czego trza by przetrwać zimę. Przydała by się wędka do łowienia ryb i dodatkowa para rak wiadomo zawsze lepiej. Czas życie złapać w swoje ręce.
wyjazd planuje 1 września 2013. zainteresowanych proszę o informacje na cfietek@wp.pl

Pozdrawiam wszystkich

buba
12-08-2013, 18:11
Fajny pomysl ale spozniles sie 50 lat... :-D

Jimi
12-08-2013, 20:32
Przygotowujesz się od tygodnia? A masz ziemię czy zamierzasz budować się u kogoś na łące/ w lesie? Taka samowolka może nie wyjść

don Enrico
12-08-2013, 20:33
Sezon ogórkowy w pełni.
Dzikie Bieszczady czekają na ludzi z gwoździami.

creamcheese
12-08-2013, 23:23
Nie dołujcie gościa!! Ma co potrzeba, chce czego chce...niech ma marzenia, wszak dziś noc perseidów.
Pozdrawiam

cfietek
13-08-2013, 07:17
50 lat 30, 10,rok bez różnicy. wole mieć gwoździe do budowy niż nie mieć nic... chodzi żeby osiąść na dłużej i ogarnąć coś trwałego jeżeli są tylko możliwości i pieniądze nie wybieram się bez przygotowania, nie idę przecież z samym nożem i krzesiwem. Tydzień zabrało mi zebranie sprzętu, jeżeli chodzi o sam survival jestem przygotowany zawsze. rok temu byłem w górach skalistych bez większego problemu miesiąc dałem rade. Czuje potrzebę wolności brak władzy mała społeczność brak podatków nie chce być okradany. Szukam ludzi którzy maja dość biegania za pieniądzem a Kochają naturę. Kocham marzenia wczoraj wieczorem wystawiłem post na dwóch forach i zgłosiła się dwójka ludzi którzy są gotowi na wszytko. To nie ogłoszenie prace nie odpowiadaj jak Ci nie pasuje. Potrzebowałem wystawić to tam gdzie Polacy będą szukać, ludzie z tymi samymi pasjami. Bo jeżeli szukasz to znajdziesz. A pan od ogórków zajmij się zbieraniem bo na zimę będziesz tylko ćwikłę z chrzanem jadł.
Pozdrawiam

Piskal
13-08-2013, 10:31
A pan od ogórków zajmij się zbieraniem bo na zimę będziesz tylko ćwikłę z chrzanem jadł.
Pozdrawiam

Ej, kolego, nie zaczynaj stażu na forum od osobistych wycieczek, bo długo nie potrwa.
A od podatków nie uciekniesz, nawet w Bieszczadach. Nikt tam nie pozwoli Ci na samowolę .Ani na inne warcholstwo, to już nie te czasy. Zmień lektury i wróć na ziemię, noc perseidów już się skończyła.

Lisk
13-08-2013, 11:03
cfietek wyluzuj .. No i w ogóle czemu miałbyś nie spróbować . Mile widziana relacja

bogdaneg
13-08-2013, 11:04
Podziwiam takich ludzi. Za ich nieskomplikowane widzenie świata.
cyt:"Szukam ludzi którzy maja dość biegania za pieniądzem a Kochają naturę. Kocham marzenia"
Niestety, jak w brzuchu z głodu zaburczy, skóra na d.upie z zimna się zmarszczy, to przyjdzie położyć uszy po sobie...:-?
Albo skoczyć drugiemu do gardła:evil:

Sylwek
13-08-2013, 22:25
Hej kolego!
Jestem z Tobą i wspieram mentalnie.
Sam co rok uciekam w Bieszczady i zaszywam się w głuszy-szacując po swojemu wybrane gatunki fauny Bieszczadów.
Pisałem o tym wielokrotnie,zawsze marzyłem o utworzeniu grupy leśnych ludzi w Bieszczadach na wzór najlepszych tradycji,naszych wielkich Poprzedników-pielęgnując szacunek i ortodoksyjne podejście do ochrony przyrody i walki z konsumpcją i turystyczną stonką, a przede wszystkim nowobogackim motłochem osiedlającym sie i dewastującym dzikie Bieszczady
Poczytaj sobie posty Samotnego Włóczykija,Człowieka Wiatr ,Arturo i innych nam podobnych
I nie przejmuj się złośliwościami i zła karmą na tym forum to niestety normalne...dużo jest tu osób ,które pojmują Bieszczady jako towarzyskie zloty wzajemnej adoracji przy piwie i kiełbasie.
A my wiemy dobrze ,że chodzi o coś zupełnie innego...o ducha Bieszczad!
Ps.Proponuje odwiedź w Horodku- Pustelnika Julka
Piękny to człowiek,wielkiego Ducha,o ogromnej wiedzy,zacnych czynach
Duzo Ci opowie o odżywianiu się np.porostami,glonami itp :)
a nadchodząca jesień i nawet późne lato to prawdziwa spiżarnia przed zimą
Same owoce tarniny,głogu,orzechy bukowca,grzyby,leszczyna,jarzębina to ogromna ilość kalorii i witamin,a zwierzęta -szczególnie wilki i rysie pozostawiają tyle truchła upolowanej zwierzyny ,że naprawdę idzie jeszcze przy tym dość mocno się wyżywić :)
Pozdrawiam i pisz
Będe jesienią może Cię tam odnajdę jak juz będziesz

TQT
16-08-2013, 01:09
dozbieraj $ i na Syberię jedź :D buba ma racje.. :(

TQT
16-08-2013, 01:18
Ej, kolego, nie zaczynaj stażu na forum od osobistych wycieczek, bo długo nie potrwa.

Pss...
Co go - z 1 postem - różni od szydercy z 2600, czy 1700, w kwestii pisania na forum ;D
Oddał, co dostał.



Jeżeli chodzi o G.Skaliste, to miałeś na myśli te w USA??
Gdyby plan wypalił, a jednak wrócisz, to napisz conieco. Aczkolwiek serio - Syberia może być trafniejsza, bo prędzej spełni Twoje potrzeby... tu się wszystko komercjalizuje i to w dość dużym tempie.

Nie każdy może sobie na coś takiego pozwolić, nawet na marzenia. Stąd częste reakcje. Miej ich głęboko w... leśnej głuszy :P

raawek
19-08-2013, 23:26
uciekałem dawniej nie raz, zawsze na zawsze, jedna myśl, kilka godzin pakowania plecaka, z czego połowa to książki i w drogę, zarabiałem na chleb gdzie się dało, drzewa się narąbało, w schroniskach coś zrobiło, wiatę postawiło z kolegą z lasu za żarcie i spanie, albo piwo w beczułce po Pulpitem (kremenarosem) w ug sprzedawało, różnie tak, po paru miesiącach wracałem, sumienie jakieś nieludzkie jest, nie pozwala zostawiać na zawsze kogoś samotnego, kto został, kto sam nie da sobie rady, takie są te ucieczki.

TQT
21-08-2013, 00:42
<Lubię to!>

Lech06
24-08-2013, 19:34
Kolejny temat o Zakapiorach, który osiągnie 100 stron :razz:

A gdyby tak poważnie potraktować ten topik, to żyjemy w czasie gdzie wszystko jest komercyjne, prywatne, dobrze że jest trochę Parku i szlaków. Co prawda to nie Krupówki, czy 5 tys. osób wchodzących jednocześnie nad Morskie Oko, ale to całkiem dzika dzicz to od dawna nie jest. Wszystko ma swojego właściciela i zasady.

Z tą siekierą, gwoździami, nasionami, wiatrówką, wędką i przetrwaniem zimy - podpucha temat.

Ala
26-08-2013, 19:20
A i Sylwek wrocil:-)

cfietek
13-03-2014, 16:50
Witam wszystkich :) pozytywnie nastawionych.
Wczoraj wróciłem by pokazać się rodzinie ze żyje, oczywiście stopem.(niestety nie opanowałem umiejętności produkcji ubrań, jestem po zakupach w odzież na wagę, za parę złoty naprawdę dałem rade się ubrać :) nie powiem schudłem z 15 kg, ale nie z głodu lecz od ciężkiej pracy. Najważniejsza jest systematyczność , plan dnia. Woda, zbieranie drewna, szukanie pożywienia, wszystko to dzięki czemu czuje się bezpiecznie.
Najgorszy był pierwszy tydzień musiałem się odnaleźć. Nie boję się samotnych wypraw nocą w lesie, dzikich zwierząt (ale byłem przerażony jak pierwszy raz nocą usłyszałem byka jelenia. skubaniec jak się darł:) nie powtarzalne przeżycie) dałem rade się zorganizować. Bardzo pomaga mi wiatrówka i wętka, to drugie własnej roboty, i książki. Ale wszystko się bardzo szybko zużywa( buty, ubrania). w skrócie daje rade jest tak jak oczekiwałem. czuje się przytłoczony jak jestem w mieście. Tyle ludzi wszyscy gdzieś biegają, zamyśleni piniądze, piniądze, piniądze. Moi rodzice mieszkają w Krakowie Boże jakie tu jest powietrze ciężkie tak wali spalinami, nie da się oddychać. W poniedziałek wracam, chce zdobyć jeszcze parę książek. Jak macie jakieś pytania spokojnie do poniedziałku dam rade odp. :D

Pozdrawiam Wszystkich

Jimi
13-03-2014, 23:07
Gwoździe się przydały??

jolkipolki101
14-03-2014, 21:20
cfietek - bazujesz w dolinie górnego sanu? pracujesz jako drwal? chyba sie spotkaliśmy.... :)