Miejscowy
25-09-2013, 17:46
To już dwa lata minęły.
Początkowo uznałem, że ze względu na dzieci, nie pokażę publicznie tej relacji - wysłałem tylko kilu znajomym na priv.
Później całkiem mi się odmieniło i uznałem, że właśnie ze względu na dzieci, powinienem opublikować tą relację, i relacja pojawiła się publicznie, ale nie na forum, no bo jakoś nie było weny, by jeszcze raz przejrzeć, coś poprawić.
Wena przyszła w ostatni weekend, po wizycie u Wojtka.
Byliśmy po konie na łące na Solince, na co konie (po uwolnieniu) nie zwróciły żadnej uwagi i wróciliśmy na przystanek sami,
ale za to przyszła wena.
Jak ktoś już czytał, to zmiany są minimalne.
W ostatni weekend października wybrałem się do Balnicy. Balnica to podobno najdziksze miejsce w Polsce.
Gospodarz, Wojtek Juda, tropi profesjonalnie niedźwiedzie (współpracuje z PAN) i brata się z wilkami.
Po drodze do Balnicy odwiedziłem bobry
http://img502.imageshack.us/img502/5990/dsc021622.jpg
z tarasu widokowego na bobry (taras widokowy na bobry?!)
http://img11.imageshack.us/img11/2618/dsc021632.jpg
http://img69.imageshack.us/img69/9501/dsc021652.jpg
w Balnicy zostawiłem klamoty
http://img513.imageshack.us/img513/5167/dsc021662.jpg
z pewną obawą prezentuję tę fotkę, bo nie mam zgody na publikację od Luny, a złapałem ćwierćwilczycę z miną cokolwiek niemądrą http://bieszczadzkieforum.pl/images/smilies/icon_e_wink.gif
http://img842.imageshack.us/img842/9831/dsc021672.jpg
Luna to chyba najłagodniejszy pies jakiego poznałem, ale gdy w okolicy wyją wilki, to wyje z nimi po wilczemu, jak na księżycową boginie przystało..
szkoda, że nie jeżdżę konno (tylko raz próbowałem), ale u Wojtka to nie problem, następnym razem sobie pojeżdżę
http://img11.imageshack.us/img11/2456/dsc021682.jpg
Następnie udałem się do Osadnego.
Uwaga na słowackie czasy przejść. Spieszyłem się, momentami zbiegałem, a czas miałem niewiele krótszy, od tego na tabliczce.
Słowacy nieźle zapierniczają po szlakach?! http://bieszczadzkieforum.pl/images/smilies/icon_e_wink.gif
http://img841.imageshack.us/img841/1162/dsc021692.jpg
ale słowacka infrastruktura szlakowa jest b.dobra
http://img27.imageshack.us/img27/4650/dsc021732.jpg
i zabawna
http://img580.imageshack.us/img580/4256/dsc021742.jpg
http://img706.imageshack.us/img706/3393/dsc021752.jpg
Pierwszy dom w Osadnem:
http://img710.imageshack.us/img710/4973/dsc021762.jpg
http://img593.imageshack.us/img593/9643/dsc021782.jpg
Osadne:
http://img41.imageshack.us/img41/6469/dsc021802.jpg
http://img411.imageshack.us/img411/7327/dsc021812.jpg
i wreszcie główny cel mojej wędrówki
http://img259.imageshack.us/img259/9743/dsc021832.jpg
radość jednak nie trwała długo - nie było gospodarza, Brutus (pies Borysa) tylko rozłożony wylegiwał się na podłodze.
Miejscowi nieśpiesznie pili piwo, mówili by poczekać, że gospodarz za chwilkę przyjdzie.
Czas w Osadnem płynie inczej, wolniej, o ile w ogóle płynie.
Czekałem z 15 minut i nic, więc poszedłem do krypty.
A w okolicach krypty zdjęcia mi jakoś dziwnie powychodziły.
Słuchałem później opowieści o ludziach, którzy nocowali w okolicy i mieli bardzo dziwne realistyczne sny.
Słyszałem też, że w okolicy krypty zakrzywia się czasoprzestrzeń
http://img696.imageshack.us/img696/9712/dsc021862.jpg
http://img13.imageshack.us/img13/84/dsc021872.jpg
http://img402.imageshack.us/img402/4690/dsc021882.jpg
http://img708.imageshack.us/img708/374/dsc021902.jpg
http://img810.imageshack.us/img810/7349/dsc021942.jpg
http://img256.imageshack.us/img256/9135/dsc021952.jpg
Początkowo uznałem, że ze względu na dzieci, nie pokażę publicznie tej relacji - wysłałem tylko kilu znajomym na priv.
Później całkiem mi się odmieniło i uznałem, że właśnie ze względu na dzieci, powinienem opublikować tą relację, i relacja pojawiła się publicznie, ale nie na forum, no bo jakoś nie było weny, by jeszcze raz przejrzeć, coś poprawić.
Wena przyszła w ostatni weekend, po wizycie u Wojtka.
Byliśmy po konie na łące na Solince, na co konie (po uwolnieniu) nie zwróciły żadnej uwagi i wróciliśmy na przystanek sami,
ale za to przyszła wena.
Jak ktoś już czytał, to zmiany są minimalne.
W ostatni weekend października wybrałem się do Balnicy. Balnica to podobno najdziksze miejsce w Polsce.
Gospodarz, Wojtek Juda, tropi profesjonalnie niedźwiedzie (współpracuje z PAN) i brata się z wilkami.
Po drodze do Balnicy odwiedziłem bobry
http://img502.imageshack.us/img502/5990/dsc021622.jpg
z tarasu widokowego na bobry (taras widokowy na bobry?!)
http://img11.imageshack.us/img11/2618/dsc021632.jpg
http://img69.imageshack.us/img69/9501/dsc021652.jpg
w Balnicy zostawiłem klamoty
http://img513.imageshack.us/img513/5167/dsc021662.jpg
z pewną obawą prezentuję tę fotkę, bo nie mam zgody na publikację od Luny, a złapałem ćwierćwilczycę z miną cokolwiek niemądrą http://bieszczadzkieforum.pl/images/smilies/icon_e_wink.gif
http://img842.imageshack.us/img842/9831/dsc021672.jpg
Luna to chyba najłagodniejszy pies jakiego poznałem, ale gdy w okolicy wyją wilki, to wyje z nimi po wilczemu, jak na księżycową boginie przystało..
szkoda, że nie jeżdżę konno (tylko raz próbowałem), ale u Wojtka to nie problem, następnym razem sobie pojeżdżę
http://img11.imageshack.us/img11/2456/dsc021682.jpg
Następnie udałem się do Osadnego.
Uwaga na słowackie czasy przejść. Spieszyłem się, momentami zbiegałem, a czas miałem niewiele krótszy, od tego na tabliczce.
Słowacy nieźle zapierniczają po szlakach?! http://bieszczadzkieforum.pl/images/smilies/icon_e_wink.gif
http://img841.imageshack.us/img841/1162/dsc021692.jpg
ale słowacka infrastruktura szlakowa jest b.dobra
http://img27.imageshack.us/img27/4650/dsc021732.jpg
i zabawna
http://img580.imageshack.us/img580/4256/dsc021742.jpg
http://img706.imageshack.us/img706/3393/dsc021752.jpg
Pierwszy dom w Osadnem:
http://img710.imageshack.us/img710/4973/dsc021762.jpg
http://img593.imageshack.us/img593/9643/dsc021782.jpg
Osadne:
http://img41.imageshack.us/img41/6469/dsc021802.jpg
http://img411.imageshack.us/img411/7327/dsc021812.jpg
i wreszcie główny cel mojej wędrówki
http://img259.imageshack.us/img259/9743/dsc021832.jpg
radość jednak nie trwała długo - nie było gospodarza, Brutus (pies Borysa) tylko rozłożony wylegiwał się na podłodze.
Miejscowi nieśpiesznie pili piwo, mówili by poczekać, że gospodarz za chwilkę przyjdzie.
Czas w Osadnem płynie inczej, wolniej, o ile w ogóle płynie.
Czekałem z 15 minut i nic, więc poszedłem do krypty.
A w okolicach krypty zdjęcia mi jakoś dziwnie powychodziły.
Słuchałem później opowieści o ludziach, którzy nocowali w okolicy i mieli bardzo dziwne realistyczne sny.
Słyszałem też, że w okolicy krypty zakrzywia się czasoprzestrzeń
http://img696.imageshack.us/img696/9712/dsc021862.jpg
http://img13.imageshack.us/img13/84/dsc021872.jpg
http://img402.imageshack.us/img402/4690/dsc021882.jpg
http://img708.imageshack.us/img708/374/dsc021902.jpg
http://img810.imageshack.us/img810/7349/dsc021942.jpg
http://img256.imageshack.us/img256/9135/dsc021952.jpg