Zobacz pełną wersję : Ogrody, ogródki, ogródeczki....
Wszyscy żyjemy w różny kątach Polski, jedni w miastach, inni na wsiach... Niektórzy z nas mają swoje ogródki, warzywniki, zielniki i różne takie. ;)
Mam kilka metrów podwórka, na którym co roku staram się, żeby coś urosło. Zazwyczaj coś rośnie, nie tylko chwasty. :wink: Rosną również szkodniki... W tym roku walczę z ogrodnicą niszczylistką i ona właśnie jest powodem, dla którego założyłam ten wątek.
Bo może ktoś zna sposoby na pozbycie się dziadostwa z ogródka za pomocą biopreparatów robionych samemu? Niczym trudnym jest kupienie chemii i wytępienie szkodników, ale mnie nie o to chodzi.
A może chcecie się podzielić zdjęciami Waszych okazów roślinek? Albo o coś zapytać... Zniechęca mnie rejestrowanie się na innych forach tylko po to by zadać jedno pytanie i zapomnieć, że w ogóle dane forum istnieje. Może uda nam się na naszym forum rozwinąć wątek ogrodniczy.
Piszcie proszę co Wam palce na klawiaturę przyniosą :lol:
Na zdjęciach jest mój ogródek z zeszłego roku. Z tego roku nie mam jeszcze zdjęć.
3467234675346733467434671
partyzant
29-05-2014, 23:01
Zwróć uwagę na wrotycz, który jest "owadofosem" w naturze.Kiedyś był stosowany w medycynie ludowej na odrobaczanie.
calanthe
29-05-2014, 23:50
mnie roślinki nie lubią chyba... zdarzyło mi się kaktusa ususzyć więc kiepski ze mnie ogrodnik... :D
partyzant
30-05-2014, 13:14
Jest ostatni dzwonek żeby zrobić preparat z pokrzywy. Ostatni bo pokrzywa nie powinna jeszcze kwitnąć a to już ten czas, w zasadzie do połowy maja ale spokojnie.
Zbiereamy, kosimy pokrzywy, najlepiej górne części ale mogą być całe i zalewamy wodą deszczową(lub przegotowaną ale to kłopot) i odstawiamy na jakiś czas aż to trochę pofermentuje. Naczynie powinno być niezardzewiałe(jakaś reakcja), beczka plastikowa itp. następnie tym kompotem podlewamy rośliny, podobno nie lubią go min. szkodniki glebowe więc niektórzy stosują odcedzony ekstrakt do oprysków nawet na dużych powierzchniach. To nic, że kiepsko pachnie rośliny to wynagrodzą.
Cenny jest też ekstrakt ze skrzypu.
krzychuprorok
30-05-2014, 15:36
Czy w Waszych ogródkach też szaleją brązowe ślimaki - śliniki luzytańskie? W ogrodzie mojej mamy w Rymanowie zżerają cokolwiek co próbuje urosnąć, tyczy się warzyw, za kwiatki też się chyba biorą. Jest tragedia! Z kilu arów codziennie jest zbieranych i utylizowanych kilkadziesiąt sztuk. Podobnie jest pod Rzeszowem, w okolicy małopolskich Gorlic również i pewnie w wielu, wielu innych miejscach na południu Polski. Ciekaw jestem jak jest w centralnej, czy północnej części kraju?
don Enrico
30-05-2014, 21:10
Czy w Waszych ogródkach też szaleją brązowe ślimaki - śliniki luzytańskie? (...)
Oj ! szaleją, szaleją na Podkarpaciu, szczególnie po deszczu
aż poszedłem sprawdzić czy mi coś zostało w ogródku. Na szczęście nie zjadły wszystkiego.
.
34676
partyzant
30-05-2014, 23:39
Skubane są tak perfidne, że lubią jak jest butelkowa pogoda i w dodatku nie wylewają za kołnierz bo ich ulubionym napojem jest ...
...piwo!!! dlatego dają się łapać w płaskie pułapki zagłębione w ziemi i wypełnione browarem!
Partyzancie, dziękuję za rady. Nie widziałam aby u nas rósł wrotycz, ale szukam suszu w sklepach zielarskich.
Jeśli chodzi o pokrzywy, to planuję w niedzielę zebrać do beczki, ale dodam też resztę obornika końskiego, który został mi z sadzenia pomidorów i ogórków.
Co do ślimaków... U mnie próbują zjadać przede wszystkim zioła, ale mam sposób na nich. Wysuszone łupinki od jajek trzeba rozgnieść tłuczkiem i obsypać dookoła roślinki. Ślimaki nie lubią chodzić po takich skorupkach i odpuszczają sobie. ;)
trzykropkiinicwiecej
30-05-2014, 23:50
W okolicach Sanoka prześlizzzzgują się falami, co kilka lat włażą do ogródków...
Znalezione w sieci:
http://www.puck.fora.pl/bezpieczenstwo,14/slinik-luzytanski-czyli-zagrozenie-wcale-nie-blahe,32.html
czyli problem jest ogólnopolski, choć w moim ogrodzie tylko winniczki się plenią nadmiernie.
partyzant
02-06-2014, 16:43
Za oknem mżawka, w telewizji też nie pocieszają a ja na przekór wychodzę z aparatem do ogrodu:
34684
Mój ogród jest pódziki i pomieszany tu lubczyk w towarzystwie paproci i lilii(smolinosów):
34685
Taka pogoda jak widać winniczkom bardzo odpowiada;
34686
W tym roku nie muszę rurą dopuszczać wody z rzeki do przydomowego stawiku;
34687
W razie potrzeby strumień jest pod bokiem;
34688
Muszę podciąć żywopłot bo wchodzi jesiennym malinom w drogę, czarny bez chce wyprzeć graby;
34689
partyzant
02-06-2014, 16:58
W taką pogodę pająkom wypada tylko współczuć:
34690
34691
34692
34693
Pięknie. Widzę, że masz ładny kawałek ogrodu. My mamy dosyć małą działeczkę, ale z każdym rokiem wykorzystuję coraz więcej zakamarków. Całkiem z tyłu mamy ziemię typowo leśną, czyli głównie piach i mchy. W tym roku posiałam tam troszkę warzywek, wszyscy mówili, że nic mi nie urośnie... I na złość wszystkim - rośnie, nigdy nie miałam tak ładnej rzodkiewki. :lol: Tylko Piskal marudzi, że przekopałam mu miejsce, gdzie zawsze rosły sowy. ;)
Zaletą kiepskiej ziemi jest to, że kwiaty kwitną później, tzn. na początku wściekam się, że wszyscy mają już krokusy i tulipany, a ja jeszcze nie, aloe za to teraz ja mam jeszcze kwitnące tulipany. :-P Mam zdjęcia na komórce, ale niestety nie mogę ich zrzucić na komputer. Pewnie potrzebuję jakieś oprogramowanie, ale nie znam się na tym. :roll:
Ja czytałem, że niektórzy radzą sobie ze ślimakami rozsypując sól, ale to chyba niezbyt dobra metoda na deszczową pogodę nie mówiąc już o marnowaniu soli. :roll: (http://arch-wroc.pl) U mnie też jest sporo problemów ze ślimakami, zjadają mi większość roślin w ogrodzie. Ale to chyba i tak nic w porównaniu z tym co mi w zeszłym roku zrobił kret - cały ogródek pokryty kopcami!
Niedawno dowiedziałam się, że krety nie lubią włosów, tzn. albo po obcięciu albo zebrane ze szczotki włosy należy umieścić w norce. Krety plączą się w nich i uciekają.
Ale wyczytałam o jeszcze jednym sposobie na krety:
Gnojówka z bzu czarnego na krety, norniki
-1 kg świeżych lub 200 gram suszonych liści, pędów i kwiatów należy zalać 10 litrami wody. Po 4 - 6 dniach używać do zalewania nor. Nie trzeba przecedzać gnojówki.
Wiadomość zaczerpnięta z forum ogrodniczego.
Mam zamiar spróbować tego sposobu. Napiszę jeśli efekty będą widoczne. :wink:
Szkutawy
03-06-2014, 14:59
... na krety i nornice dosyć skuteczna jest korona cesarska... jedna działa na ok 15 m średnicy... ma zapach, którego gryzonie nie lubią... a tak szczerze to najlepszy jest łowny kot... do mnie przypałętała się dzika kotka.. po oswojeniu śpi na wersalce i wsuwa smakołyki...ale szkodniki wyłapuje i układa w rządku pod drzwiami... nie mam żadnego problemu z takimi szkodnikami, a był niemiłosierny... ziemia się cała zapadała i kopiec na kopcu... nic nie skutkowało, albo tylko minimalnie, ale pojawił się kocio i jest ok....
partyzant
03-06-2014, 16:15
Mówi się ; ślepy jak kret... ale coś za coś. Krety mają niesamowicie wyczulony nos dlatego w sklepach ogrodniczych można nabyć różne smrody na krety, są też domowe sposoby(tak jak już piszecie). Ważne żeby z kretem nie ganiać się w kółko i czasami... ma się dobrego sąsiada, którego też szkoda. Kret nie nurkuje w ziemi gęboko, powiedzmy na głębokość szpadla( bez trzonka ma się rozumieć) i dlatego można na około ogrodu wkopaś gęstą siatkę blachę lub coś co go zatrzyma.
Parę lat temu odkryłam że moim powołaniem jest praca w ziemi….z zapałem wzięłam się do prac ogródkowych…siałam, pieliłam, podlewałam….warzywa, truskawki, zioła i takie tam…Czasami wzeszło…czasami nie…..Albo zjadły robaki….albo i nie….i tak przez parę lat. Niczym sztucznym nie nawoziłam… wychodziłam z założenia, że jak chcę świecącą w nocy marchew to równie dobrze mogę ją sobie kupić w sklepie. Wraz z upływającymi latami mój zapał malał….marna ziemia i marna ogrodniczka….poddałam się. Tera w miejscu warzywniaka rosną głównie byliny…te, które kocham najbardziej…zwykłe, proste wsiowe…malwy, łubin, margaretki, floksy…zioła i wiele innych kwiatów…cieszą oczy, praca przy nich niewielka, ale sprawia wiele radości…oto kilka fotek moich kwiatów :)
34918 34919 34920
34921 34922 34923 34924
…a ja….ja zajęłam się innymi rzeczami które wychodzą mi trochę lepiej niż ogrodnictwo….;)
don Enrico
27-09-2014, 14:28
Jesień przychodzi kolorkami w Bieszczadach, a w ogrodach kolory odchodzą.
.
35879 35880 35881 35882
Moje ukochane zimowity - najpiękniejsze te dzikie, ale ogródkowe też bardzo lubię:
359373593835939
A piękne kolorki oprócz roślinek mają też żyjątka - nie wiem co to będzie w przyszłości ale teraz było śliczne: żółto-czarne, kosmate, z włochatym rogiem na końcu (chyba taki niby-straszak):
3594035941
don Enrico
30-09-2014, 22:38
Moje ukochane zimowity - najpiękniejsze te dzikie, ale ogródkowe też bardzo lubię:
359373593835939
(...)
A wiesz Asiu !
gdy piszesz o zimowitach ,aż serce mi się ściska .
Przełom września i października to dla nich najpiękniejszy czas , dlatego koleżankę forumową wyciągnąłem na spacer rowerowy, aby pokazać jej osobliwość Rzeszowa w postaci kwitnących łanów zimowitów
Pisałem o tym już dawno na forum
http://forum.bieszczady.info.pl/showthread.php/6702-moj-Rzesz%C3%B3w/page4
.
Jakże mnie ścisnęło kilka dni później na widok powszechnego koszenia. Akurat włodarze miasta zarządzili koszenie łąk (zwanych Parkiem Papieskim) w czasie kwitnienia.
Ja wiem , że koszenie mniej szkodzi niż zostawienie na pastwę losu. Niestety ,na tych łąkach zostawionych chwastom już nie ma zimowitów, ale dlaczego teraz ?
Przecież te łąki stały tak opuszczone.
A może ja się nie znam i tylko narzekam na władze Rzeszowa.
.
p.s. ponoć w Bieszczadach też występują zimowity i są pokazywane przez Nadleśnictwo Baligród.
ale ja ich jeszcze tam nie spotkałem - czyli trzeba tam jechać
.
Darkowski
01-10-2014, 11:28
A piękne kolorki oprócz roślinek mają też żyjątka - nie wiem co to będzie w przyszłości ale teraz było śliczne: żółto-czarne, kosmate, z włochatym rogiem na końcu (chyba taki niby-straszak):
3594035941
To jest gąsienica szczotecznicy szarawki :)
tolek banan
01-10-2014, 19:45
Witam
A ja mam w moim ogrodzie kawałek "połoniny"35969
don Enrico
01-10-2014, 22:26
Tak z ciekawości ; to naturalnie Ci wyrosło , czy zaprogramowałeś ?
To jest gąsienica szczotecznicy szarawki :)
taakie szare niepozorne z takiego pięknego kolorowego wyrośnie? ;) dzięki za podpowiedź :))
tolek banan
03-10-2014, 08:18
Tak z ciekawości ; to naturalnie Ci wyrosło , czy zaprogramowałeś ?
Wyrosło naturalnie jakieś samosiejki , tylko "strzygę" w prostokąt
partyzant
07-05-2016, 15:33
W tym roku wreszcie udało mi się zbudować mały tunel foliowy 5 na 4 m. Najciekawsze jest wejście zrobione z okna dyrektorskiego biura, które kilkanaście lat temu kosztowało ponad 2 tys złotych a które dzisiaj nowy właściciel wyrzuca bo przeprowadza remont.40490 W środku jeszcze niewiele się dzieje:40489 40491 to był stan na 2 tygodnie wstecz, dzisiaj już rosną pomidory i sałata.
Powered by vBulletin® Version 4.2.1 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.