PDA

Zobacz pełną wersję : Bieszczady - wrzesień 2014



krzychuprorok
16-10-2014, 15:02
Dzień 1

Na początek szybki przejazd asfaltem i szutrówką z Berehów do Procisnego, jest zimno, więc trzeba się rozruszać. W Procisnym czekają mnie pierwsze ciekawe widoki. Nie zabawiam tam na długo, szybka fota i zjazd łąką. Odstrasza mnie tablica, że to teren prywatny i trzeba telefonicznie zgłosić swoją obecność właścicielowi.

https://lh6.googleusercontent.com/-fC_jdxaFBEQ/VCA4kuVLkeI/AAAAAAAAOnk/_0mKNT6FNlo/s800/DSCF9906.jpg

Przy wjeździe na drogę wokół Czereśni i Cereszenki straszy tablica, że tam chodzi niebezpieczny niedźwiedź. Niebezpieczeństwo było natomiast z innej strony. Drogą jeździły ciężarówki z tłuczniem na kolejną nową leśną drogę, w stronę Połonińskiego.

https://lh4.googleusercontent.com/-zuKuMFEVfzE/VCA49XcmqcI/AAAAAAAAOns/AQagSumLjjw/s800/DSCF9911.jpg

Droga pod Jasieniowem była w pewnym miejscu tak zabłocona przez maszyny pracujące w lesie, że skręciłem na drogę z płyt betonowych. Taką jeszcze dziś nie jechałem, no i jakie z niej widoki! ale znowu niebezpiecznie, bo tamtędy rowerem jeździć nie wolno.

https://lh3.googleusercontent.com/-vVHPdTqM0LM/VCA5RWbhaUI/AAAAAAAAOn0/g-KLpsuOBWg/s800/DSCF9912.jpg

https://lh6.googleusercontent.com/-gLx_rlR_m9A/VCA5krgz7MI/AAAAAAAAOn8/jH4fKb83WsE/s800/DSCF9916.jpg

https://lh3.googleusercontent.com/-EqR0WBKuJUs/VCA54YuZwiI/AAAAAAAAOoE/_nCVk-uBdO0/s800/DSCF9918.jpg

Odetchnąłem w Dźwiniaczu pod piękną wiatą, po czym poszedłem na cmentarz.

https://lh4.googleusercontent.com/-KkPkxfDlRN0/VCA6B5PQyvI/AAAAAAAAOoM/FS_fNj5aK20/s640/DSCF9922.jpg

Dalsza droga wiodła prawie nad samym Sanem.

https://lh5.googleusercontent.com/-n7C0SgYNwxM/VCA6UOqcD4I/AAAAAAAAOoU/gEWdASN-_HM/s800/DSCF9924.jpg

Od Tarnawy z tęsknotą spoglądałem w ukraińską stronę.

https://lh5.googleusercontent.com/-UV-i206TtTU/VCA6mhOSb3I/AAAAAAAAOoc/UMwFDhJw68s/s800/DSCF9927.jpg

https://lh5.googleusercontent.com/-bMhUH7tl-wM/VCA66kMy-WI/AAAAAAAAOoo/rI6-Xvs-SDM/s800/DSCF9929.jpg

I tak dojechałem do Bukowca i do Beniowej

https://lh3.googleusercontent.com/-SCIwbUXs5V0/VCA7O9NvhgI/AAAAAAAAOow/pPhx3O1haHs/s800/DSCF9930.jpg

https://lh6.googleusercontent.com/-lBI7tZ3TMvo/VCA72KvtiiI/AAAAAAAAOpA/HHtda4UQPZE/s800/DSCF9937.jpg

Dalej rowerem nie wolno a było już zbyt późno by pójść pieszo do źródeł Sanu. Szkoda, innym razem.
Na powrocie z Beniowej mijam mnóstwo bali z sianem.

https://lh5.googleusercontent.com/-kLMqYdeDZZA/VCA8dxv1TvI/AAAAAAAAOpQ/P5X8EVGnZns/s800/DSCF9943.jpg

Jeszcze widok na Bukowiec i do lasu.

https://lh4.googleusercontent.com/-gSQkvjAnx5I/VCA8xbpqtoI/AAAAAAAAOpY/BYJqp4HOX3Y/s800/DSCF9945.jpg

Nie chcę powielać fragmentów trasy, więc jadę drogą do Mucznego omijającą Tarnawę.

https://lh3.googleusercontent.com/-nK1si36N028/VCA9HKIG2tI/AAAAAAAAOpg/j2GU2gAnIbE/s800/DSCF9950.jpg

https://lh3.googleusercontent.com/-_iJhDrWyToY/VCA9hSWhfmI/AAAAAAAAOpo/6KbU4tS3Ju4/s800/DSCF9953.jpg

Druga połowa września to już czas rykowiska. Miałem nadzieje, że usłyszę ryk byków, ale słychać było tylko ryk pił z lasów od strony Halicza. Napatoczył się za to grubszy zwierz, ale nie chciał zapozować do fotki.

https://lh6.googleusercontent.com/-3bb6PEoK7Yg/VCA9n8_eBoI/AAAAAAAAOpw/QcJT9XLtXcU/s800/DSCF9959.jpg

Dalej były Widełki, Bereżki, Ustrzyki (po kilku latach przerwy) no i podjazd na Przełęcz Wyżniańską by w Berechach zamknąć pętlę. Uzbierało się tego 98km.

Szkutawy
16-10-2014, 20:57
Wycieczka iście.... wyczynowa... Jestem pełen podziwu, bo to przecież nie niziny.

krzychuprorok
16-10-2014, 23:11
Dzień 2

Po noclegu w czterokołowym hotelu z widokiem na góry ruszam na drugą wycieczkę. Tym razem nie będzie zakazów, niebezpieczeństw, wstępów, bo tym razem jadę w słowackie Bieszczady czyli Bukovske Vrchy. Najpierw zjazd do Ruskiego, przy drodze ciekawostka - stare słupki graniczne.

https://lh6.googleusercontent.com/-TLxL8IYG2zM/VCBASv0743I/AAAAAAAAOqU/MTpXTjNqcvQ/s720/DSCF9965.jpg

https://lh5.googleusercontent.com/-3caadzpKg8w/VCBA0m3qU4I/AAAAAAAAOqc/drTUElSaAH8/s720/DSCF9967.jpg

Ruskie to moje ulubione i często odwiedzane miejsce po słowackiej stronie Bieszczadów, tym razem traktuje je przejazdem.
W Wielkiej Polanie fotografuje liczne zimowity na łące.

https://lh6.googleusercontent.com/-AFh3c3NNdeY/VCBBfcnwbpI/AAAAAAAAOqk/HQS-HLgxNGE/s720/DSCF9970.jpg

Za Wielką Polaną wbijam się w boczną dolinę. Z analizy zdjęć satelitarnych wynika, że da się nią dojechać do Prislopu (przy drodze do Novej Sedlicy) omijając Starinę. Okazało, że da się, ale trzeba trochę pchać.

https://lh4.googleusercontent.com/-_N1vFqXzqXw/VCBCQbIekSI/AAAAAAAAOqs/j--GwD5d4_A/s720/DSCF9980.jpg

Przy okazji trafiam na budowlę. Czy to jeszcze ambona czy to już chata?

https://lh5.googleusercontent.com/-xXETe56NkLU/VCBDB2m5ezI/AAAAAAAAOq4/nzQAG_pJDkE/s720/DSCF9982.jpg

Ścieżka wyprowadza na łąki nad Prislopem.

https://lh3.googleusercontent.com/-AzrMC4yuaVg/VCBEgwLrBBI/AAAAAAAAOrM/IuuZH2MqYvE/s720/DSCF9988.jpg

https://lh3.googleusercontent.com/-PDUgjdtBKIc/VCBGobtxjjI/AAAAAAAAOr0/1Zj0UzHxKwc/s720/DSCF0004.jpg

https://lh4.googleusercontent.com/-hgWrh8ZEcq8/VCBF5JUbIKI/AAAAAAAAOrs/FoqhMAkxiMg/s720/DSCF0002.jpg

https://lh5.googleusercontent.com/-wqx2YuJ3k64/VCBFKPpM2iI/AAAAAAAAOrc/xyAJBvj7CVA/s720/DSCF9995.jpg

Przeszkadzam lisowi w polowaniu i zjeżdżam do drogi asfaltowej.

https://lh6.googleusercontent.com/-oLe_EZCz8jM/VCBFvjrz-sI/AAAAAAAAOrk/Qyow2WQ2igk/s720/DSCF9999.jpg

Kolejny punkt wycieczki to Ulič z małymi replikami cerkwi.

https://lh3.googleusercontent.com/-2X9E036hqGI/VCBIKOSK9EI/AAAAAAAAOsI/neN42m0v8SY/s720/DSCF0009.jpg

https://lh6.googleusercontent.com/-5TL7HdxMHdg/VCBI3-IWlBI/AAAAAAAAOsQ/89yS5rEQjXU/s720/DSCF0014.jpg

W Uliču już kiedyś byłem, za to dalsza droga do Novej Sedlicy, to dla mnie nowość.
Przed Zbojem mijam 49ty równoleżnik o czym świadczy przydrożna tablica i ciekawą odkrywkę.

https://lh5.googleusercontent.com/-sxQerZvaJQE/VCBJqUynUdI/AAAAAAAAOsc/_-pHatt4vs4/s720/DSCF0016.jpg

https://lh6.googleusercontent.com/-lo2nGfnJnIc/VCBKbDOpP0I/AAAAAAAAOsk/Zbrn5HDa2is/s720/DSCF0019.jpg

Również przed Zbojem droga poprowadzona jest w wąskiej dolinie tuż nad Zbojskim Potokiem.

https://lh4.googleusercontent.com/-PsZG6r1DAyg/VCBLKKUjljI/AAAAAAAAOsw/Q5SAZYNYUcQ/s720/DSCF0021.jpg

Każda słowacka miejscowość ma jakiś swój herb. Taki ma Zboj:
https://lh6.googleusercontent.com/-ljHny-TwS4Q/VCBMgk_bjtI/AAAAAAAAOtE/oU_zesR18HE/s512/DSCF0027.jpg

W Novej Sedlicy odwiedzam sklep, bardzo kiepsko zaopatrzony, ale kupuję tam drożdżówki z masą orzechową. Pamiętam dobrze ten smak. Niegdyś kupowało się rolady z taką masą w Komarniku, tuż za granicą w Barwinku, gdy Słowacja nie była jeszcze w Unii Europejskiej i jeździło się tam po alkohol.
Z Novej Sedlicy w pasmo graniczne wyprowadzają trzy szlaki: czerwony, zielony i żółty. Rowerem da się jechać tym ostatnim, prowadzi kilka kilometrów starym asfaltem i utwardzoną drogą w dolinie Zbojskiego Potoku do malowniczego jeziorka Medova Baba.

https://lh4.googleusercontent.com/-r_F0ZNGxjo8/VCBMyGM_yOI/AAAAAAAAOtU/qe0AW7O6Yik/s720/DSCF0032.jpg

https://lh3.googleusercontent.com/-sH40ty4_OGg/VCBM0sHwkWI/AAAAAAAAOtc/cpOwiycIpos/s720/DSCF0033.jpg

Na mapach VKU i Compassu tam kończy się droga, w rzeczywistości jest inaczej, prowadzi dalej. Widać z niej dobrze Rabią Skałę.

https://lh6.googleusercontent.com/-oE8SoclK76w/VCBM2IiBf2I/AAAAAAAAOtk/nWNW_Y7DR2A/s720/DSCF0036.jpg

Mam cichą nadzieję, że może uda mi się przedrzeć przez pasmo Wielkiego Bukowca do Runiny, ale nic z tego. Droga nie długo się kończy, potem tarfiam na ścieżkę, która wyprowadzam mnie do głębokiego, zawalonego drzewami jaru. Piechotą byłoby tam ciężko a co dopiero z rowerem. Trudno trzeba się wracać wiele kilometrów przez Ulič. Jak zwykle jazda słowackimi drogami to czysta przyjemność, prawie zerowy ruch. Tu droga do Runiny:

https://lh5.googleusercontent.com/-Xd-SicJitb4/VCBNHUgnjVI/AAAAAAAAOt0/ROz7_f4LgOY/s720/DSCF0038.jpg

Leśnymi dróżkami omijam Runinę i dojeżdżam do Ruskiego. Na koniec mozolna wspinaczka na Przełęcz nad Roztokami, gdzie docieram tuż przed zmrokiem. Tam kończę dzisiejszą trasę i całą wycieczkę. 110 kilomterów tego dnia dało w kość.

https://lh5.googleusercontent.com/-91DfX76IKPk/VCBNpV5LnYI/AAAAAAAAOt8/_QT1V5YeXXk/s720/DSCF0039.jpg

T.P.
03-11-2014, 10:09
Piękna sprawa, zaczynam żałować że kupiłem rower szosowy a nie trekingowy.

don Enrico
03-11-2014, 20:52
Tak sobie myślę , że zapatrzeni na schematy "polskich" Bieszczad nie otwieramy się na drugą (trzecią) część tych górek
Dzięki Krzychu za tą relację , bo jest to pomysł na nowe traski.
p.s. łatwiej mają jadący pierwszy raz, bo mają łatwy wybór ; Wetlińska albo Tarnica

hubberto
10-04-2015, 15:08
Rozmarzyłem się oglądając Twoje zdjęcia... Uwielbiam Bieszczady, bo choć daleko, to nigdzie nie wypoczniesz lepiej. Fota z łódką nadaje się na wystawę! :-)

krzychuprorok
10-04-2015, 15:24
Witaj na forum i dzięki za miłe słowo.